:Business Insider podał, że PGNiG zaczął opróżniać magazyny gazu z zapasów na zimę przez zatrzymanie pracy gazociągu Nord Stream 1 z Rosji do Niemiec i niemożliwość sprowadzania go przez rewers Gazociągu Jamalskiego. Ta firma dementuje owe doniesienia i mówi o nowych kontraktach w Norwegii.

:Węgiel jest tak drogi, że Polska miała tego lata rekordowo niskie zapasy węgla. Problemy Nord Stream 1 wynikające z działań rosyjskiego Gazpromu sprawiają, że ten trend może się utrzymać. Nie obędzie się bez Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

:Koalicja rządząca w Niemczech przedstawiła nowy pakiet stymulujący gospodarkę wart 65 mld euro z nowymi planami działania w dobie kryzysu energetycznego, w tym windfall tax od nadmiarowych przychodów niektórych spółek oraz likwidacją dopłaty do OZE.

PGNiG nie boi się pauzy Nord Stream 1. Dementuje wieści o użyciu zapasów i mówi o Baltic Pipe

Business Insider podał, że PGNiG zaczął opróżniać magazyny gazu z zapasów na zimę przez zatrzymanie pracy gazociągu Nord Stream 1 z Rosji do Niemiec i niemożliwość sprowadzania go przez rewers Gazociągu Jamalskiego. Ta firma dementuje owe doniesienia i mówi o nowych kontraktach w Norwegii.

– Podziemne magazyny gazu służą nie tylko do utrzymania zapasów, ale również do bieżącego bilansowania sieci przesyłowej. Wahania stanu wypełnienia są naturalnym procesem. Dlatego stawianie tezy, że spadek napełnienia ze 100 do 99 procent ma związek ze wstrzymaniem dostaw gazu w Nord Stream 1 może być wynikiem braku pełnej wiedzy na temat funkcjonowania instalacji magazynowych i ich roli w krajowym systemie gazowym. Wystarczy prześledzić dane historyczne Gas Storage Poland, by się o tym przekonać i uniknąć formułowania zbyt pochopnych, błędnych wniosków – czytamy w komunikacie PGNiG. – Nie jest również prawdą, że przepływ gazu z Niemiec do Polski ustał, co miałoby być efektem wstrzymania dostaw gazociągiem Nord Stream 1. Gazociąg ten został wyłączony tydzień temu a przez cały ten czas gaz z kierunku zachodniego był w Polsce odbierany. Od początku września przepływ z Niemiec jest niższy, co ma jednak związek z wysokimi cenami na europejskich rynkach i brakiem atrakcyjności ekonomicznej dostaw gazu z tego kierunku. Bez zakłóceń odbieramy gaz przez terminal LNG w Świnoujściu, sprowadzamy także gaz z terminalu w Kłajpedzie.

– W związku ze wstrzymaniem przez Gazprom dostaw gazu ziemnego na rynek niemiecki poprzez gazociąg Nord Stream 1 informujemy, że PGNiG prowadzi stały monitoring sytuacji w Polsce oraz na rynkach europejskich i światowych w zakresie dostępności paliwa gazowego. Spółka podejmuje stosowne działania potrzebne do zabezpieczania odpowiednich wolumenów gazu dla odbiorców krajowych. Obecnie wszyscy odbiorcy gazu GK PGNiG otrzymują gaz zgodnie ze zgłoszonym zapotrzebowaniem – uspokaja PGNiG.

– W związku z trwającym, bezprecedensowym kryzysem energetycznym w Europie PGNiG podjęło szereg działań wzmacniających bezpieczeństwo dostaw gazu, m.in. intensyfikując import skroplonego gazu ziemnego, przyspieszając proces zatłaczania magazynów gazu oraz rezerwując odpowiednie przepustowości gazociągów umożliwiających przesył gazu z zagranicy, w tym w uruchomionym w maju gazociągu Polska-Litwa. Ponadto uruchomienie gazociągu Baltic Pipe łączącego Polskę, przez Danię, ze złożami gazu na Norweskim Szelfie Kontynentalnym otworzy wkrótce nowy kierunek dostaw gazu do Polski. Wydobycie własne w Polsce i Norwegii oraz pozyskane w ostatnich tygodniach kontrakty na dostawy gazu gazociągiem Baltic Pipe, a także dostawy drogą morską w postaci LNG oraz zgromadzone zapasy magazynowe zapewniają PGNiG odpowiednią ilość gazu, aby zaspokoić zapotrzebowanie odbiorców na paliwo gazowe przez cały sezon grzewczy 2022/2023 – podaje PGNiG.

Business Insider/PGNiG/Wojciech Jakóbik

Gazprom podnosi ceny węgla i utrudnia gromadzenie jego zapasów w Polsce

Węgiel jest tak drogi, że Polska miała tego lata rekordowo niskie zapasy węgla. Problemy Nord Stream 1 wynikające z działań rosyjskiego Gazpromu sprawiają, że ten trend może się utrzymać. Nie obędzie się bez Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

Zapasy węgla kamiennego w sierpniu 2021 roku wynosiły 4,4 mln ton. Rok później jest to cztery razy mniej, czyli 1,2 mln ton.

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła dane o stanie zapasów węgla kamiennego w Polsce z sierpnia 2022 roku pokazując, jak skurczyły się w stosunku do zeszłego roku, kiedy gospodarka dopiero odbudowywała zużycie tego paliwa po spowolnieniu pandemicznym. Zapasy w 2021 roku sięgały w szczytowym okresie pandemii 7,9 mln ton i spadły w okolice 1-2 mln ton na początku 2022 roku i nie zostały zwiększone, prawdopodobnie przez wzrost cen tego paliwa notowany na giełdach od wakacji 2021 roku, kiedy Gazprom zaczął ograniczać podaż gazu, zwiększając zapotrzebowanie na czarny surowiec.

Polski Indeks Rynku Węgla Energetycznego 1 w sprzedaży do energetyki zawodowej i przemysłowej wynosił do października 2021 roku około 250 zł za tonę. Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego i pogłębieniem problemów z Gazpromem ta wartość wzrosła do 300 zł w styczniu 2022 roku i 350 zł w czerwcu 2022 roku. Ostatni wzrost może być wiązany z ograniczeniem dostaw gazu przez Nord Stream 1 w czerwcu. Nieplanowana przerwa techniczna tego gazociągu z Rosji do Niemiec na przełomie sierpnia i września również może podnieść cenę węgla, który jest coraz bardziej atrakcyjną alternatywą wobec gazu z Rosji.

Z tego względu rośnie znaczenie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która uzupełnia dostawy węgla kontraktowane przez spółki Skarbu Państwa. Robi to od 11 lipca na wniosek ministerstwa klimatu i środowiska, które informowało w lipcu o sprowadzeniu 3 mln ton węgla spoza Rosji drogą morską.

Wojciech Jakóbik

Niemcy ratują gospodarkę za 65 mld euro z windfall tax i likwidacją dopłaty OZE

Koalicja rządząca w Niemczech przedstawiła nowy pakiet stymulujący gospodarkę wart 65 mld euro z nowymi planami działania w dobie kryzysu energetycznego, w tym windfall tax od nadmiarowych przychodów niektórych spółek oraz likwidacją dopłaty do OZE.

Dotychczasowe działania kosztowały 30 mld euro i uwzględniały dopłatę 100 euro na dziecko oraz cenę maksymalną energii w wysokości 300 euro, usunięcie dopłaty do źródeł odnawialnych oraz ulgi podatkowe.

Rząd niemiecki przyznaje, że w Europie trwa dyskusja o podatkowaniu nietypowych przychodów spółek energetycznych zarabiających na rekordowych cenach energii. Cena na rynku jest wyznaczana przez najdroższe źródło, a zatem w tym przypadku gazowe, ale krótkoterminowe koszty jej wytworzenia w innych elektrowniach jak węglowe, jądrowe czy odnawialne, jest istotnie niższa, dając przychody firmom sprzedającym tanio wyprodukowaną energię po wysokich cenach rynkowych. Niemcy mają zatem wykorzystać rozwiązania regulacyjne z dopłaty do źródeł odnawialnych (EEG), żeby opodatkować nadmiarowe zyski części spółek energetycznych.

Ponadto, Niemcy planują zawiesić podwyżkę dopłaty do rachunku za energię z tytułu emisji CO2 oraz wprowadzić rekompensaty wzrostu cen energii dla przemysłu energochłonnego. Chcą także przedłużyć funkcjonowanie jednego, taniego biletu na komunikację publiczną po sukcesie programu biletu za 9 euro.

Suma pieniędzy wydanych na ratowanie gospodarki Niemiec w dobie kryzysu energetycznego podsycanego przez Gazprom sięgnie z nowym pakietem 90 mld euro.

Wojciech Jakóbik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s