– Spółki energetyczne mogą zacząć wykazywać niedobory zapasów węgla przez to, że rząd podniesie im poprzeczkę, aby zapewnić rezerwy na zimę – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Konferencja wynikowa Enei była okazją do małej burzy wokół stanu zapasów węgla w Polsce. Czy nagle okaże się, że mamy go za mało? Niekoniecznie. Burza pojawiła się po moim pytaniu do zarządu Enei o stan zapasów węgla. – Obligo utrzymywania zapasów wzrosło. Będziemy się starali te nasze zapasy dostosować do tychże nowych wymogów – powiedział Lech Żak, wiceprezes do spraw strategii i rozwoju Enei. – Minimalny poziom zapasów węgla w Kozienicach to 670 tysięcy ton. Mamy aktualny stan w wysokości 803 tysiące. W Połańcu jest 208 tysięcy obowiązku, a zapasy to 478 tysięcy. Poziom zapasów nie jest mniejszy niż ten wymagany przez Urząd Regulacji Energetyki. Nie ma problemu z zapasami w pozostałych elektrociepłowniach. Jest to na skraju, ale nie poniżej – zapewnił Leszek Żak w odpowiedzi na pytania BiznesAlert.pl. – Nie identyfikujemy zagrożeń ciągłości produkcji z powodu braku rezerw– powiedział Rafał Mucha, wiceprezes Enei ds. finansowych w odpowiedzi na pytanie BiznesAlert.pl.

Obligo wspomniane przez przedstawicieli Enei faktycznie zostanie podniesione. 28 listopada wchodzi w życie rozporządzenie ministra klimatu i środowiska w sprawie zapasów paliw w energetyce określające minimalne stany zapasy węgla kamiennego. Ma na celu podniesienie poziomu zapasów obowiązkowych w celu przygotowania systemu elektroenergetycznego na zakłócenia przed zimą. Atak Rosji na Ukrainie zaburzył ceny przez kryzys energetyczny podsycany przez Gazprom i dostępność węgla przez embargo na dostawy z Rosji, a nie wiadomo co jeszcze wydarzy się na Wschodzie.

– Utrzymywanie przez przedsiębiorstwa energetyczne wyższych w stosunku do obecnie wymaganych zapasów paliw ma za zadanie umożliwić tym podmiotom niezakłócone funkcjonowanie, niezależne od czynników zewnętrznych, a co za tym idzie zachowanie zdolności elektrowni i elektrociepłowni do nieprzerwanego dostarczenia energii elektrycznej oraz ciepła – dowiaduję się w rządzie.

Wejście w życie rozporządzenia może oznaczać w przypadku części elektrowni i elektrociepłowni, które według stanu prawnego na dzisiaj mają odpowiednie zapasy, że nie wypełnią obowiązku po podniesieniu poprzeczki. Docelowo jednak wszystkie mają spełnić ten obowiązek, a źródła rządowe przekonują, że już trwają przygotowania, aby nie było z tym problemu. Należy się zatem spodziewać z jednej strony raportów o niewypełnieniu nowego, wyższego obowiązku zapasów węgla, a z drugiej większej ilości przestojów bloków węglowych w celu oszczędzania paliwa. To zjawisko jest widoczne od wiosny 2022 roku, od kiedy BiznesAlert.pl pisze o „usterkach” w blokach węglowych, które są w rzeczywistości sposobem na zmniejszenie zużycia węgla.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s