Były wiceprezes kasjera Gazpromu rekrutuje do legionu wolnej Rosji na Ukrainie | Ostrzeżenie przed eskalacją działań Gazpromu przeciwko Europie

Były wiceprezes kasjera Gazpromu rekrutuje do legionu wolnej Rosji na Ukrainie | Ostrzeżenie przed eskalacją działań Gazpromu przeciwko Europie

Były wiceprezes kasjera Gazpromu rekrutuje do legionu wolnej Rosji na Ukrainie

Białoruska telewizja niezależna Nexta TV prezentuje materiał o byłym wiceprezesie Gazprombanku Igorze Wołubujewie, który przyłączył się do legionu Wolność Rosji będącego częścią sił zbrojnych Ukrainy odpierającej atak Rosji.

Legion powstał w marcu 2022 roku i przyjmuje rosyjskich ochotników pragnących walczyć z Federacją Rosyjską prowadzącą inwazję na Ukrainie. – Jeśli nienawidzicie reżimu Putina, jeśli chcecie wolnej, demokratycznej Rosji, zapisujcie się – zaapelował Wołobujew w rozmowie z Nextą.

Były wiceprezes Gazprombanku uciekł z Rosji na Ukrainę niedługo po ataku z 24 lutego. Udzielił szeregu wywiadów mediom zachodnich, w których demaskował działanie reżimu na Kremlu oraz jego narzędzia w postaci rosyjskiego Gazpromu sprzedającego gaz w Europie.

Warto wspomnieć, że wysocy menadżerowie Gazpromu wraz z rodzinami są znajdowani coraz częściej martwi. Giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Doszło już do co najmniej czterech takich przypadków.

Sankcje zachodnie za atak Rosji na Ukrainę nie zostały dotąd wprowadzone wobec Gazprombanku. Obsługuje on przelewy na konto Gazpromu za dostawy gazu do Europy. Niektórzy klienci ulegli dyktatowi Kremla w postaci dekretu prezydenta Władimira Putina narzucającego płatności w rublach. Pozostali, jak polskie PGNiG, nie wdrożyły tego mechanizmu w obawie przed sankcjami, a Rosjanie zatrzymali im dostawy gazu.

Nexta/Wojciech Jakóbik

Ostrzeżenie przed eskalacją działań Gazpromu przeciwko Europie

Ukraińcy ostrzegają przed eskalacją Gazpromu na rynku gazu. Niemcy szykują się na trudną zimę, choć na razie są dobrze zaopatrzeni w błękitne paliwo od dostawców innych niż rosyjski monopolista.

– Jest znaczne ryzyko całkowitego zatrzymania przesyłu gazu przez Ukrainę do końca tego roku – ostrzegł Serhiy Makogon, szef operatora gazociągów ukraińskich GTSOUA. To odpowiedź na zapewnienia rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który przekonywał media, że Rosja nie planuje dalszych przerw dostaw gazu po tym, jak odcięła od niego klientów, którzy nie zechcieli płacić w rublach wbrew kontraktom. Wśród nich jest polskie PGNiG, które podobnie jak inni klienci, skieruje sprawę do sądu.

Makogon szacuje, że Gazprom nie wywiąże się z przesyłu 110 mln m sześc. gazu dziennie i przez to klienci w Europie doświadczą niedoboru gazu sięgającego 6-7 mld m sześc. między styczniem i czerwcem 2023 roku. Gazprom wykorzystał od maja tylko 36 procent przepustowości zarezerwowanej na Ukrainie. Jest zobowiązany do jej opłacania w ramach porozumienia tymczasowego Komisja Europejska-Ukraina-Rosja z 2019 roku obowiązującego do 2024 roku. Miał opłacać 65 mld m sześc. rocznie w 2020 roku i po 40 mld m sześc. rocznie w latach 2021-24, ale nie wykorzystuje tych mocy.

– Należy jasno powiedzieć, że stoimy przed bardzo trudną jesienią i bardzo trudną zimą. Wszelkie rekompensaty przygotowane przez nasz rząd zawierają odpowiedzi na to wyzwanie – powiedział minister gospodarki i klimatu Robert Habeck. Niemcy planują całkowite porzucenie gazu z Rosji do lata 2024 roku dzięki dywersyfikacji z użyciem LNG, ale wcześniej mogą doświadczyć jeszcze wyższych cen lub niedoborów, szczególnie w sezonie grzewczym rozpoczynającym się w listopadzie i kończącym w marcu. Odpowiedź to szereg regulacji o ograniczeniu poboru, przejęcie infrastruktury strategicznej oraz wsparcie socjalne rządu.

Gazprom Germania przejęty pod zarząd komisaryczny regulatora Bundesnetzagentur realizuje kontrakty na dostawy gazu ze źródeł alternatywnych. Kontrola nad tą firmą została przejęta od rosyjskiego Gazpromu po tym jak ten nie uzupełnił zapasów gazu przed sezonem grzewczym. Wówczas Gazprom Germania został objęty sankcjami Kremla. – Póki co jesteśmy dobrze zaopatrzeni w gaz, ale przy cenach z kosmosu. Każdy powinien to wiedzieć, w przemyśle czy sektorze prywatnym – przyznał prezes Bundesnetzagentur Klaus Mueller w rozmowie z Reutersem.

Facebook/Reuters/Wojciech Jakóbik

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

:Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

:Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

:Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później

Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

Operator elektrowni jądrowych z USA, czyli Bechtel, podpisał memorandum o porozumieniu z japońskim Toshiba America Energy Systems w sprawie dostaw turbin parowych oraz generatorów na poczet budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

Polacy chcą mieć docelowo 6-9 GW energetyki jądrowej do 2043 roku z pierwszym reaktorem w preferowanej lokalizacji Lubiatowo-Kopalina w 2033 roku. Otrzymali wstępne oferty od francuskiego EDF oraz koreańskiego KHNP, a teraz czekają na amerykański Westinghouse. Umowa o przygotowaniu prac inżynieryjnych i projektowych (Front-End Engineering and Desing) opłacona z grantu Amerykańskiej Agencji Handlu i Rozwoju pozwoli przedstawić ofertę w oparciu o współpracę Bechtela oraz Westinghouse oraz technologię reaktora AP1000.

Polacy liczą na udział finansowy partnera z zagranicy. EDF i KHNP obiecują współpracę ich rządów w tym zakresie, ale tylko Amerykanie podpisali z Warszawą umowę o współpracy przy cywilnej energetyce jądrowej zakładającą przedstawienie oferty w ciągu osiemnastu miesięcy od zawarcia tej umowy z lutego 2021 roku. Oznaczałoby to ogłoszenie propozycji w okolicach sierpnia 2022 roku i decyzję Polaków po wakacjach. – Decyzja o wyborze technologii nastąpi prawdopodobnie pod koniec roku, ale inne opcje są dalej na stole – powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski w Czeskim Radio w odniesieniu do trzech ofert z USA, Korei Południowej i Francji.

Bechtel/Wojciech Jakóbik

Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

– Doszło do zawarcia umów wartych 165 mln euro z ponad 80 firmami – czytamy w stanowisku Klimaschutz Stiftung, fundacji założonej przez land Meklemburgii-Pomorza Przedniego, oficjalnie w celu ochrony środowiska cytowaną przez niemiecką agencję prasową DPA. Faktycznie jednak ten twór pozwolił uchronić sporny gazociąg z Rosji do Niemiec o nazwie Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które nie mogły obejmować podmiotów związanych z rządami sojuszników, jak samorząd niemiecki.

Operator projektu Nord Stream 2 przekazał na konto fundacji 20 mln euro na ochronę środowiska. Fundacja wydała z tego milion na założenie biura i różne projekty, o których jej przedstawiciele mówili w BiznesAlert.pl. Działalność komercyjna obejmowała jednak zakup materiałów i maszyn niezbędnych do dokończenia Nord Stream 2, w tym statku Blue Ship pozwalającego ułożyć kamienne podłoże rur spornej inwestycji.

Niemieckie organizacje pozarządowe ustaliły, że rosyjski Gazprom, do którego należy spółka Nord Stream 2 AG, miał bezpośredni wpływ na tworzenie statutu fundacji Klimaschutz Stiftung oraz wybór członków jej władz. Po ataku Rosji na Ukrainę premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig zwana „Schroederem w spódnicy” za współpracę z Rosjanami w sektorze gazowym, uznała, że obrona Nord Stream 2 była błędem. Nie straciła jednak wciąż stanowiska.

Deutsche Presse Agentur/Wojciech Jakóbik

Czechy śladem Polaków chcą mieć własne PGNiG, by porzucić gaz z Rosji

Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Minister handlu i przemysłu Czech Jozef Sikela poinformował cytowany przez EurActiv.com, że rząd w Pradze planuje stworzyć państwowego handlarza gazem, który zapewniłby opłacalne dostawy i zastąpił firmy prywatne odpowiedzialne teraz za takie zakupy. – Chcemy go użyć w pierwszej kolejności do zakupów gazu. Da to państwu możliwość wpływu na bezpieczeństwo energetyczne w sektorze gazu bezpośrednio – powiedział Sikela.

Czechy przeszły liberalizację rynku gazu i obecnie wpływają na sektor jedynie za pośrednictwem regulatora ustalającego taryfy. Handel surowcem odbywa się z udziałem firm prywatnych, w dużym stopniu zagranicznych. Często są to firmy niemieckie importujące gaz z Rosji. Atak Rosjan na Ukrainę i plan porzucenia dostaw gazu rosyjskiego najpóźniej do 2027 roku w ramach programu REPowerEU wymaga jednak zmian, które według Czechów wymaga stworzenia państwowej spółki gazowej.

Polska posiada już taki podmiot, czyli PGNiG, który ma w statucie zapis o bezpieczeństwie energetycznym. Decyzje tej firmy urentowniły terminal LNG w Świnoujściu dzięki kontraktowi katarskiemu a także pozwoliły przygotować porzucenie gazu z Rosji poprzez rezygnację z renegocjacji kontrowersyjnego kontraktu jamalskiego z Rosjanami.

EurActiv.com/Wojciech Jakóbik

MAE ostrzega, że Europa może być zmuszona do reglamentacji gazu tej zimy | Atomowy wyłom w rządzie Niemiec

MAE ostrzega, że Europa może być zmuszona do reglamentacji gazu tej zimy | Atomowy wyłom w rządzie Niemiec

:Atak Rosji na Ukrainę pogłębia kryzys energetyczny. Szef Międzynarodowej Agencji Energii ostrzega w Financial Times, że sroga zima może spowodować konieczność ograniczenia dostępu do gazu w przemyśle oraz innych obszarach gospodarki.

:Minister finansów Niemiec Christian Lindner opowiedział się za energetyką jądrową. Jego kraj planuje wyłączyć ostatnie trzy bloki z końcem 2022 roku, ale kryzys energetyczny odradza dyskusję o powrocie do atomu.

MAE ostrzega, że Europa może być zmuszona do reglamentacji gazu tej zimy

Atak Rosji na Ukrainę pogłębia kryzys energetyczny. Szef Międzynarodowej Agencji Energii ostrzega w Financial Times, że sroga zima może spowodować konieczność ograniczenia dostępu do gazu w przemyśle oraz innych obszarach gospodarki.

– Jeśli zima będzie ostra i długa, a my nie podejmiemy określonych środków (na rzecz ograniczenia popytu – przyp. FT) nie wykluczałbym racjonowania gazu ziemnego w Europie, poczynając od dużych instalacji przemysłowych – powiedział prezes MAE Fatih Birol.

Jego zdaniem niedobory gazu byłyby mniejsze, gdyby gospodarka chińska spowolniła przez restrykcje ze względu na koronawirusa, a przez to spadłoby jej zapotrzebowanie na surowce. Birol przypomina, że Austria i Niemcy już wprowadziły stosowne regulacje na wypadek niedoborów gazu. Brał udział w konferencji MAE na temat efektywności energetycznej, w której trakcie komisarz unijna do spraw energii Kadri Simson mówiła o tym, że Europa tworzy plany na wypadek całkowitego zatrzymania dostaw gazu z Rosji. Rosjanie póki co ograniczają dostawy do klientów, którzy nie chcą płacić za gaz w rublach, ale możliwa jest dalsza eskalacja przed sezonem grzewczym, kiedy znów wzrośnie zapotrzebowanie w Europie.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Atomowy wyłom w rządzie Niemiec

Minister finansów Niemiec Christian Lindner opowiedział się za energetyką jądrową. Jego kraj planuje wyłączyć ostatnie trzy bloki z końcem 2022 roku, ale kryzys energetyczny odradza dyskusję o powrocie do atomu.

– Powinniśmy rozmawiać bez ideologii o dostawach energii – powiedział Lindner w telewizji ARD. – Mamy bezpieczne elektrownie jądrowe – dodał. Jego zdaniem atom nie jest jednak idealnym rozwiązaniem, bo wymaga dostaw paliwa jądrowego z zagranicy.

Rząd Niemiec uznał, że nie przedłuży pracy trzech ostatnich bloków jądrowych pomimo kryzysu energetycznego, ponieważ przyniosłyby jego zdaniem znikome korzyści przy określonych kosztach ekonomicznych. Zwolennicy atomu są zdania, że im więcej reaktorów będzie pracować, tym mniejsze będzie zapotrzebowanie na paliwa kopalne, a więc także zależność Niemiec od gazu rosyjskiego. Berlin zapowiedział, że może go porzucić dopiero w 2024 roku, w przeciwieństwie do ropy, z której ma zrezygnować do końca 2022 roku.

Die Welt/Wojciech Jakóbik

USA rzucają solarne wyzwanie Chinom i przebijają Europę | Sankcje Zachodu nierychliwe, ale sprawiedliwe. Stacja benzynowa Putina ma coraz większe problemy

USA rzucają solarne wyzwanie Chinom i przebijają Europę | Sankcje Zachodu nierychliwe, ale sprawiedliwe. Stacja benzynowa Putina ma coraz większe problemy

USA rzucają solarne wyzwanie Chinom i przebijają Europę

Prezydent USA wykorzystał ustawę o obronie produkcji do wsparcia rozwoju fotowoltaiki w kraju w celu uniezależnienia się od tanich produktów z Chin. Europa nie wprowadziła jeszcze takich rozwiązań.

Joe Biden wykorzystał ustawę Defense Production Act i zezwolił Departamentowi Energii wykorzystanie ich do zlecenia produkcji paneli słonecznych, pomp ciepła oraz ogniw paliwowych, a także termomodernizację domów w USA.

Zanim jednak rozwinie się amerykańska branża fotowoltaiczna, spadną cła importowe na panele z Kambodży, Malezji, Tajlandii i Wietnamu. To odpowiedź na śledztwo w sprawie omijania ograniczeń importu takich produktów z Chin, które stosują dumping, by promować własne panele.

Biały Dom zakłada, że produkcja paneli słonecznych w USA zostanie potrojona do 2024 roku. Kadencja Bidena ma się skończyć z 22,5 GW fotowoltaiki w kraju.

Unia Europejska planuje podobne działania w ramach programu REPowerEU w ramach Strategii Słonecznej UE zakładającej podwojenie mocy fotowoltaiki w Europie do 2025 roku i sięgnięcie 600 GW mocy w 2030 roku. Ta inicjatywa nie zakłada jednak wsparcia lokalnej produkcji istotnej z punktu widzenia rywalizacji Chin z Zachodem.

Biały Dom/Wojciech Jakóbik

Sankcje Zachodu nierychliwe, ale sprawiedliwe. Stacja benzynowa Putina ma coraz większe problemy

Połączony efekt różnych sankcji państw zachodnich uderza w sektor ropy i gazu w Rosji. Rosjanie muszą zmniejszyć wydobycie ropy i mają problem z uniezależnieniem się od europejskiego rynku zbytu.

Bojkot ropy rosyjskiej uderza już w produkcję krajową, która według resortu finansów może spaść w tym roku o 17 procent z około 11 mln baryłek dziennie do 9 mln. USA, Kanada i Wielka Brytania wprowadziły całkowite embargo, a Unia Europejska na dostawy morskie. Klienci obawiają się kupować ropę rosyjską na rynku giełdowym i istotna jej część nie znajduje zbytu.

Wydobycie w kwietniu sięgnęło średnio 10,05 mln baryłek dziennie, czyli o około milion mniej niż w marcu, kiedy wynosiło 11,01 mln. Alternatywa to dostawy ropy do Indii lub Chin ograniczone niedostatkami infrastruktury oraz zakazem ubezpieczenia statków dostarczających ropę z Rosji wprowadzonym przez Unię Europejską i Wielką Brytanię.

Gazprom nie ma połączenia gazociągowego łączącego bazę surowcową dla Europy z rynkiem chińskim. Gazociąg Siła Syberii dostarcza gaz ze złóż Syberii Wschodniej, a Siła Syberii 2 mający się ciągnąć przez Mongolię pozostaje w etapie planowania. Nie będzie także łatwo słać gazu w formie skroplonej, bo sankcje europejskie zakazują dostaw sprzętu niezbędnego do skraplania LNG, więc projekty Arctic LNG 2 Novateku i Baltic LNG Gazpromu są zablokowane.

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego 2022 roku. W odpowiedzi na jej bezprawne działania państwa zachodnie wprowadzają kolejne sankcje gospodarcze i wspierają militarnie wojnę obronną na terytorium ukraińskim. Unia Europejska ogłosiła, że zamierza porzucić gaz z Rosji najpóźniej w 2027 roku.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

USA ściągną ropę Wenezueli do Europy przez kryzys. Rozmowy z Arabią stoją | Polska może sprowadzić dodatkowy gaz przez Słowację

USA ściągną ropę Wenezueli do Europy przez kryzys. Rozmowy z Arabią stoją | Polska może sprowadzić dodatkowy gaz przez Słowację

:Według Reutersa włoskie ENI oraz hiszpański Repsol mogą rozpocząć import ropy z Wenezueli w lipcu w celu uzupełnienia braków wywołanych embargo unijnego na dostawy z Rosji. Amerykanie mieli zgodzić się na dostawy zaliczone na poczet długów wenezuelskiego PDVSA. Nie ma rozstrzygnięcia w sprawie Arabii Saudyjskiej.

:Docelowo Polska może zwiększyć przepustowość dostaw LNG na potrzeby importu na Słowację, ale jeszcze w tym roku będzie mogła sprowadzać gaz przez ten kraj na własne potrzeby. PGNiG ma już rozmawiać na ten temat.

USA ściągną ropę Wenezueli do Europy przez kryzys. Rozmowy z Arabią stoją

Według Reutersa włoskie ENI oraz hiszpański Repsol mogą rozpocząć import ropy z Wenezueli w lipcu w celu uzupełnienia braków wywołanych embargo unijnego na dostawy z Rosji. Amerykanie mieli zgodzić się na dostawy zaliczone na poczet długów wenezuelskiego PDVSA. Nie ma rozstrzygnięcia w sprawie Arabii Saudyjskiej.

Waszyngton zgodził się na taką transakcje, bo nie przyniesie przychodów reżimowi w Caracas. Zgoda miała się pojawić w maju. Nie dostały jej amerykański Chevron, indyjski ONGC oraz francuski Maurel and Prom. Wszystkie te firmy przestały zamieniać ropę na spłatę długu Wenezueli w połowie 2020 roku, kiedy Amerykanie zwiększyli presję na ten kraj po wyborach prezydenckich wygranych przez Nicolasa Maduro.

Biały Dom przełożył zaś wizytę prezydenta Joe Bidena w Arabii Saudyjskiej i Izraelu, która miała się odbyć w czerwcu podczas Szczytu Państw Zatoki. Miała to być okazja do przekonania Saudyjczyków, aby zwiększyli podaż ropy. To kolejny reżim niedemokratyczny, który może zapewnić więcej ropy na rynku dotkniętym kryzysem energetycznym oraz mniej zaopatrzonym przez embargo Unii Europejskiej na dostawy ropy rosyjskiej z wyjątkiem w postaci dostaw przez Ropociąg Przyjaźń. Warto dodać, że nie skorzystały z niego Polska i Niemcy, które mają się zaopatrywać w całości przez naftoporty jak ten w Gdańsku surowcem spoza Rosji do końca roku. Polska sprowadza rekordowe ilości paliw z Arabii.

Reuters/Biały Dom/Wojciech Jakóbik

Polska może sprowadzić dodatkowy gaz przez Słowację

Docelowo Polska może zwiększyć przepustowość dostaw LNG na potrzeby importu na Słowację, ale jeszcze w tym roku będzie mogła sprowadzać gaz przez ten kraj na własne potrzeby. PGNiG ma już rozmawiać na ten temat.

– Za chwilę będzie gotowe połączenie ze Słowacją o przepustowości 5,7 mld m sześc. To zupełnie awaryjne zabezpieczenie, bardziej dla Słowaków. Chodzi też o fizyczne dostawy z kierunku południowego. PGNiG prowadzi rozmowy w tej sprawie – mówiła minister klimatu RP Anna Moskwa w rozmowie z BiznesAlert.pl.

Zapytaliśmy o komentarz tę firmę. – PGNiG realizuje dostawy gazu ziemnego z różnych kierunków, w tym z kierunku zachodniego (Niemcy) i południowego (Czechy), oraz z terminalu LNG w Świnoujściu i terminalu w Kłajpedzie, dzięki uruchomionemu w maju gazowemu połączeniu Polski i Litwy (GIPL). Oddanie do użytku interkonektora łączącego systemy przesyłowe Polski i Słowacji dodatkowo zwiększy możliwości przesyłu gazu ziemnego, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne regionu – przypomina spółka z ul. Kasprzaka w Warszawie. 

– Warto zwrócić uwagę, że PGNiG Supply and Trading (PST) – spółka z Grupy Kapitałowej PGNiG – jest już obecna na słowackim rynku gazu, a oddane połączenie międzysystemowe zwiększy dotychczasowe możliwości tradingowe – informuje PGNiG.

Gazociąg Polska-Litwa ma być gotowy do użytku w czerwcu. Będzie źródłem dostaw przez Polskę na południe Europy, a także z południa do tego kraju, jeżeli taka będzie konieczność. Minister klimatu RP zadeklarowała, że jeśli Czechy, Słowacja albo Ukraina będą zainteresowane, może zostać powiększony projekt pływającego terminalu LNG (FSRU) w Zatoce Gdańskiej, który zakłada obecnie 6 mld m sześc. importu rocznie.

Dostawy z Południa przez Słowację mogłyby pochodzić z kierunku kaspijskiego i śródziemnomorskiego, o czym pisał BiznesAlert.pl. Spekulacje na ten temat pojawiły się wobec braku pełnej kontraktacji przepustowości gazociągu Baltic Pipe zarezerwowanej przez PGNiG (około 8 z 10 mld m sześc. rocznie).

Wojciech Jakóbik

Gaz z Południa dla Polski (ANALIZA)

– Polska rozmawia o dostawach gazu do Czech i Słowacji, ale sama mogłaby skorzystać z importu z Południa w razie dalszej eskalacji kryzysu energetycznego przez Rosję – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Polska ma plan B z dostawami przez Gazociąg Polska-Słowacja

Polacy są na etapie kontraktowania kolejnych dostaw gazu z Norwegii przez gazociąg Batic Pipe, o czym można przeczytać w innym miejscu. Mają jednak plan B na wypadek niedoboru gazu w Polsce.

Grecki terminal LNG Revithoussa. Fot. Wikimedia Commons

Grecki terminal LNG Revithoussa. Fot. Wikimedia Commons

– W najgorszym wypadku w sezonie zimowym będziemy uruchamiać zapasy, a za chwilę będzie gotowe połączenie ze Słowacją o przepustowości 5,7 mld m sześc. To zupełnie awaryjne zabezpieczenie, bardziej dla Słowaków. Chodzi o fizyczne dostawy z kierunku południowego. PGNiG prowadzi rozmowy w tej sprawie. Na dzisiaj ten kierunek nie jest niezbędny, bo mamy pewne kontrakty przez Świnoujście i Kłajpedę, a także, póki co, giełdę niemiecką – mówi minister klimatu Anna Moskwa w rozmowie z BiznesAlert.pl. – Oba kraje są zainteresowane pływającym terminalem FSRU w Zatoce Gdańskiej. Do rozważenia są różne opcje. My mamy FSRU o przepustowości 6 mld m sześc., ale zawsze można postawić tam drugi FSRU. Wtedy należy opłacić dwa statki, mając już nabrzeże i falochron. To jednak byłaby odpowiedzialność naszych sąsiadów. Chcielibyśmy wpisać pływający terminal do REPowerEU. Do rozstrzygnięcia zostaje, czy będzie miało 6 czy 12 mld m sześc. w zależności od zainteresowania sąsiadów. To także kwestia rozbudowy istniejących i budowy nowych kanałów przesyłowych, których potrzebowaliby nasi partnerzy z południa. Jesteśmy gotowi pomóc krajom pozbawionym dostępu do morza.

https://biznesalert.pl/anna-moskwa-polska-jest-przygotowana-na-kazdy-scenariusz-na-rynku-gazu-rozmowa/embed/#?secret=0tsd59hqHs#?secret=CliXLlp96T

Gaz z Południa

Gazociąg Polska-Słowacja przechodzi obecnie testy zapełnienia gazem. Gaz-System informuje, że zostanie uruchomiony w czerwcu lub lipcu. Może być źródłem dostaw z giełdy europejskiej, które mogą stanąć pod znakiem zapytania w razie eskalacji kryzysu energetycznego przez rosyjski Gazprom, który dalej ogranicza podaż gazu w Europie, ale także importu fizycznego z Południa, o którym według słów minister Moskwy trwają już rozmowy. W tym kontekście warto przypomnieć wizytę prezydenta RP w Egipcie, podczas której padł między innymi temat współpracy energetycznej. Gazociąg ze Słowacji to dopełnienie unijnego Korytarza Północ-Południe dającego dostęp do terminalu LNG oraz gazociągu Baltic Pipe sąsiadom Polski z Południa, ale także Polakom do infrastruktury importowej w południowej części Europy.

W grę wchodzą terminale greckie oraz dostawy przez Gazociąg Transadriatycki. Gazociąg Grecja-Bułgaria o przepustowości do 5 mld m sześc. rocznie ma być gotowy we wrześniu 2022 roku. Można rozważyć zwiększenie jego mocy. Grecy posiadają od 1999 roku stacjonarny terminal Revithoussa LNG (jak ten w Świnoujściu) o przepustowości 5,3 mld m sześc. rocznie. Kolejny obiekt, tym razem pływający FSRU, ma stanać w Aleksandropolis do końca 2023 roku i osiągnąć przepustowość 5,5 mld m sześc. rocznie. Grecka firma rafineryjna Motor Oil z Koryntu rozważa budowę projektu Dioryga LNG o przepustowości 2,5 mld m sześc. rocznie. Do podzielenia będzie około 11 mld m sześc. jesienią 2022 roku i 16 mld m sześc. do końca 2023 roku. Tym szlakiem może docierać gaz ze złoża Afrodyta pod kontrolą Cypru czy Tamar pod kontrolą Izraela, a także dostawy z krajów Afryki Północnej oraz wschodniego basenu Morza Śródziemnego, jak Egipt odwiedzony przez prezydenta RP.

Kolejne źródło to Gazociąg Transadriatycki (TAP), który może podwoić przepustowość z 10 do 20 mld m sześc. TAP pracuje od 2020 roku zapewniając gaz Bułgarii oraz Włochom. Podwojenie przepustowości TAP wymaga jedynie dostawienia dwóch tłoczni gazu oraz modernizacji kolejnych dwóch, a taka operacja powinna być łatwa do sfinansowania ze wspomnianego programu REPowerEU, dając kolejne 10 mld m sześc. gazu spoza Rosji do podziału w Europie. Ten szlak może pozwolić na większe dostawy z azerskiego złoża Szach Deniz, a w przyszłości nawet z Iraku czy Iranu.

Razem raźniej

Warto zastrzec, że przepustowości greckie i bułgarskie będą potrzebne Bułgarii odciętej od gazu z Rosji jak Polska, oraz Bałkanom. Jeżeli Słowacja, Czechy i Węgry zrezygnują z gazu rosyjskiego i nie skorzystają z infrastruktury polskiej, także będą potrzebować szlaku południowego. Z tego względu zalecana jest koordynacja Komisji Europejskiej przy podziale wolumenów importu spoza Rosji tak, aby ten temat nie dzielił państw unijnych, a dostępne moce zostały wykorzystane w sposób optymalny. Te rozwiązania są dostępne i mogą pozwolić na porzucenie gazu z Rosji do 2027 roku zgodnie z planem REPowerEU zaproponowanym przez Komisję, dając bezpieczeństwo dostaw oraz uderzając we wpływy rosyjskie na kontynencie.

USA mogą przekonać Arabię do obniżki cen na stacjach pomimo embargo na ropę z Rosji | Współpraca energetyczna w przedsionku nowego traktatu Polska-Ukraina

USA mogą przekonać Arabię do obniżki cen na stacjach pomimo embargo na ropę z Rosji | Współpraca energetyczna w przedsionku nowego traktatu Polska-Ukraina

:Źródła Reutersa potwierdzają wcześniejsze przecieki medialne, że prezydent USA ma odwiedzić Zatokę Perską i może wówczas porozmawiać z przywódcą Arabii Saudyjskiej o dostawach ropy. Saudyjczycy nie chcą zwiększyć podaży pomimo rekordowej ceny, która jest już widoczna także na stacjach amerykańskich, z embargo na ropę z Rosji w tle.

:Konsultacje międzyrządowe Polski i Ukrainy w Kijowie zakończyły się zawarciem szeregu porozumień, w tym tego o współpracy polskiego resortu klimatu z ukraińskim ministerstwem energetyki. Premier RP zapowiada ciąg dalszy, który zbliży te kraje do podpisania nowego traktatu o współpracy.

USA mogą przekonać Arabię do obniżki cen na stacjach pomimo embargo na ropę z Rosji

Źródła Reutersa potwierdzają wcześniejsze przecieki medialne, że prezydent USA ma odwiedzić Zatokę Perską i może wówczas porozmawiać z przywódcą Arabii Saudyjskiej o dostawach ropy. Saudyjczycy nie chcą zwiększyć podaży pomimo rekordowej ceny, która jest już widoczna także na stacjach amerykańskich, z embargo na ropę z Rosji w tle.

Rozmówcy Reutersa przekonują, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o wizycie Joe Bidena, ale mogłaby zakładać odwiedziny w Izraelu po szczytach G7 i NATO w czerwcu. Potem mogłoby dojść do rozmów z Arabią Saudyjską podczas szczytu Rady Współpracy Zatoki w stolicy tego kraju. Te jednak wciąż stoją pod znakiem zapytania po morderstwie dziennikarza Dżamala Chaszokdżiego przez reżim w Rijadzie.

Celem Bidena miałoby być rozbicie współpracy Arabii i Rosji w ramach porozumienia naftowego OPEC+, które zakłada, że producenci w nim zrzeszeni stopniowo zwiększają podaż ropy i nie przyspieszają póki co tempa pomimo rekordowych cen. To ważne także w kontekście embargo krajów anglosaskich na ropę z Rosji, któremu może towarzyszyć podobny ruch w Unii Europejskiej. Waszyngton ma rozstrzygnąć, czy jest przestrzeń do rozmów w Rijadzie po tym, gdy uzyska klarowną informację o tym, czy Arabia jest gotowa do zwiększenia podaży ropy na świecie.

Financial Times donosi, że Arabia Saudyjska dała sygnał Zachodowi, że jest gotowa zwiększyć podaż ropy jeżeli wydobycie w Rosji będzie spadać przez sankcje. – Arabia Saudyjska zdaje sobie sprawę z ryzyka i nie jest w jej interesie utrata kontroli nad cenami ropy – powiedziało źródło FT. Nawet w razie braku embargo unijnego na ropę z Rosji porozumienie Unii z Wielką Brytanią o blokadzie ubezpieczania tankowców rosyjskich będzie dodatkowo zmniejszać podaż ropy.

Drugiego czerwca odbędzie się szczyt OPEC+, na którym państwa porozumienia naftowego zdecydują, czy pompować na rynek jeszcze więcej ropy, czy zostać przy wzroście wydobycie ustalonym w układzie. Przecieki w mediach rosyjskich sugerują, że nie będzie zmian, ale inne źródła podkreślają, że widać już destrukcję popytu, czyli kurczenie się rynku w odpowiedzi na rekordowe ceny ropy bliskie obecnie 120 dolarów za baryłkę Brent. Energy Intelligence donosi, że zapotrzebowanie na benzynę w tym roku może być niższe o 700 tysięcy baryłek dziennie.

Reuters/Financial Times/Energy Intelligence/Wojciech Jakóbik

Współpraca energetyczna w przedsionku nowego traktatu Polska-Ukraina

Konsultacje międzyrządowe Polski i Ukrainy w Kijowie zakończyły się zawarciem szeregu porozumień, w tym tego o współpracy polskiego resortu klimatu z ukraińskim ministerstwem energetyki. Premier RP zapowiada ciąg dalszy, który zbliży te kraje do podpisania nowego traktatu o współpracy.

– Podpisane dokumenty między rządami stanowią przedsionek do zupełnie innej współpracy, do takiej współpracy jakiej do tej pory Ukraina nie miała z żadnym innym państwem. One być może będą stanowiły przedsionek do nowego traktatu polsko-ukraińskiego, o którym będziemy debatować w najbliższych tygodniach, miesiącach i kwartałach. Ta wspólnota interesów rodzi zupełnie nowe perspektywy – poinformował premier RP Mateusz Morawiecki.

Prezydent Polski Andrzej Duda zaapelował podczas wizyty w parlamencie ukraińskim o podpisanie nowego traktatu o współpracy z Ukrainą. Otoczenie prezydenta sugeruje, że ów dokument mógłby mieć charakter podobny do traktatu elizejskiego podpisanego przez Francję i Niemcy. Premier Morawiecki zapowiedział, że firmy polskie wezmą udział w odbudowie gospodarki ukraińskiej finansowanej ze środków rosyjskich skonfiskowanych w ramach sankcji za inwazję Rosji na Ukrainę.

– Minister energetyki Ukrainy zadeklarował, że dla niego naturalną koleją rzeczy będzie udział firm polskich w odbudowie sektora energetycznego po wojnie. To się do pewnego stopnia już dzieje – mówiła minister klimatu RP Anna Moskwa w rozmowie z BiznesAlert.pl.

Kancelaria Premiera/Wojciech Jakóbik

Rosji grozi eksmisja. Problemy porozumienia naftowego OPEC+ to szansa dla Polski i nie tylko | Jądrowy partner KGHM ma już lokalizację małego atomu w Rumunii

Rosji grozi eksmisja. Problemy porozumienia naftowego OPEC+ to szansa dla Polski i nie tylko | Jądrowy partner KGHM ma już lokalizację małego atomu w Rumunii

:Część krajów porozumienia naftowego OPEC+ rozważa zawieszenie członkostwa Rosji ze względu na to, że sankcje zachodnie zaczynają ograniczać jej możliwość wywiązania się z układu, a tym samym zbytnie podnoszenie cen ropy. Jednakże Rosja podkreśla bliską współpracę z Saudyjczykami.

:Amerykańska NuScale Power podpisała memorandum o porozumieniu z rumuńską Nuclearelectricą o badaniach i licencjonowaniu budowy małego reaktora jądrowego w Doicesti.

Rosji grozi eksmisja. Problemy porozumienia naftowego OPEC+ to szansa dla Polski i nie tylko

Część krajów porozumienia naftowego OPEC+ rozważa zawieszenie członkostwa Rosji ze względu na to, że sankcje zachodnie zaczynają ograniczać jej możliwość wywiązania się z układu, a tym samym zbytnie podnoszenie cen ropy. Jednakże Rosja podkreśla bliską współpracę z Saudyjczykami.

Porozumienie naftowe zakłada wzrost wydobycia ropy w krajach członkowskich o 432 tysiące baryłek dziennie w stosunku do cięć przyjętych po kryzysie cen z marca 2020 roku związanego z koronawirusem. Jednakże Rosja przewiduje spadek wydobycia ropy o 8 procent przez sankcje zachodnie dotyczące ubezpieczenia tankowców. Kolejny argument to szybki wzrost cen ropy, który może być za wysoki i doprowadzić do destrukcji popytu, czyli ucieczki klientów przez drożyznę.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow odwiedził 31 maja Rijad, by przekonać Arabię Saudyjską do dalszej współpracy. Jego resort zakomunikował, że Rosja i Arabia podkreśliły znaczenie bliskiej współpracy na rynku węglowodorów. To dwaj najwięksi producenci porozumienia naftowego OPEC+. Spotkanie organizacji odbędzie się 2 czerwca w Wiedniu. Porozumienie naftowe obowiązuje do grudnia 2022 roku, do kiedy mają zostać zniesione cięcia.

BiznesAlert.pl informował, że plan OPEC+ jest realizowany w 220 procentach, z czego spadek spoza OPEC w układzie, czyli w gronie krajów spoza kartelu do którego należy Rosja sięgnął aż 321 procent. Podaż jest zatem istotnie mniejsza od popytu pomimo apeli USA o jej zwiększenie. Biały Dom ocenia, że atak Rosji na Ukrainę jest przyczyną wzrostu cen paliw w Ameryce o 60 procent. WSJ przekonuje, że niektóre kraje porozumienia będą chciały zwiększyć wydobycie. Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały, że chcą zwiększyć wydobycie ropy o milion baryłek dziennie do 6 milionów w 2030 roku.

Rafinerie europejskie rezygnują z ropy rosyjskiej po wprowadzeniu embargo unijnego na dostawy morskie z Rosji. S&P Global Platts informuje, że kolejne firmy idą w ślad polskiego PKN Orlen, który porzucił zakupy spotowe w Rosji po ataku tego kraju na Ukrainę i rozwija import z Arabii Saudyjskiej, USA, Afryki oraz Norwegii. Rafinerie wschodnioniemieckie Schwedt oraz Leuna mają otrzymywać dostawy nierosyjskie przez naftoport w Polsce. Szwedzki Preem kupuje ropę w Norwegii, a grecki Hellenic Petroleum na Bliskim Wschodzie. Większa podaż w ramach porozumienia naftowego OPEC+ oznaczałaby większy wybór krajów zachodnich porzucających kierunek rosyjski.

Wall Street Journal/Reuters/Wojciech Jakóbik

Jądrowy partner KGHM ma już lokalizację małego atomu w Rumunii

Amerykańska NuScale Power podpisała memorandum o porozumieniu z rumuńską Nuclearelectricą o badaniach i licencjonowaniu budowy małego reaktora jądrowego w Doicesti.

NuScale i Nuclearelectrica mają porozumienie o budowie elektrowni zawierającej sześć reaktorów VOYGR o łącznej mocy 462 MW. Byłyby to pierwsze małe reaktory jądrowe zbudowane w Europie, których licencjonowanie w Rumunii otworzyłoby drogę do podobnych ruchów w innych krajach unijnych.

Polski KGHM chciałby mieć pierwszy reaktor SMR w 2029 roku dzięki współpracy z NuScale. Wsparcie może pochodzić jak w przypadku projektu rumuńskiego z administracji USA. Agencja Handlu i Rozwoju USA (USTDA) przydzieliła NuScale grant na badania potrzebne przed budową SMR w Doicesti w Rumunii. Co ciekawe, przedstawiciele KGHM rozmawiali o atomie w Rumunii podczas wizyty z początku kwietnia 2022 roku.

Mały atom może uzupełnić Program Polskiej Energetyki Jądrowej wymierzony w budowę konwencjonalnych, dużych bloków jądrowych. SMR to potencjalne źródło stabilnej, bezemisyjnej i konkurencyjnej ekonomicznie energii dla przemysłu.

NuScale/Wojciech Jakóbik

Jest embargo unijne na ropę z Rosji z opóźnionym zapłonem. Baryłka drożeje słabo | To Rosja i OPEC+ podnoszą ceny ropy, a nie embargo Zachodu

Jest embargo unijne na ropę z Rosji z opóźnionym zapłonem. Baryłka drożeje słabo | To Rosja i OPEC+ podnoszą ceny ropy, a nie embargo Zachodu

:Kraje unijne doszły o północy 30 maja do porozumienia w sprawie embargo na dostawy ropy z Rosji, które obejmie 90 procent dostaw do końca roku. Baryłka Brent podrożała nieznacznie w porównaniu ze zmianą ceny po ataku Rosji na Ukrainę, za który są wprowadzane kolejne sankcje Zachodu.

:Sekretariat kartelu naftowego OPEC podaje, że porozumienie naftowe OPEC+ z udziałem dwunastu krajów spoza tej organizacji jest realizowane w 220 procentach. Oznacza to, że producenci ograniczają podaż ropy ponad miarę przyczyniając się do dalszego wzrostu cen ropy niezależnie od embargo Zachodu na dostawy z Rosji.

Jest embargo unijne na ropę z Rosji z opóźnionym zapłonem. Baryłka drożeje słabo

Kraje unijne doszły o północy 30 maja do porozumienia w sprawie embargo na dostawy ropy z Rosji, które obejmie 90 procent dostaw do końca roku. Baryłka Brent podrożała nieznacznie w porównaniu ze zmianą ceny po ataku Rosji na Ukrainę, za który są wprowadzane kolejne sankcje Zachodu.

Ambasadorowie unijni mają zatwierdzić decyzję Rady Europejskiej w tej sprawie pierwszego czerwca. Embargo jest częścią szóstego pakietu sankcji, który obejmuje także wykluczenie Sbierbanku z systemu SWIFT. To jeden z największych banków Rosji. Kolejne uderzenie Unii Europejskiej, tym razem już szóstym pakietem sankcji, ma odciąć Rosjan od istotnego źródła przychodów. Sprzedaż węglowodorów odpowiada już za prawie trzy czwarte przychodów budżetowych Rosji. Embargo naftowe zostało wprowadzone przez USA, Wielką Brytanie i Kanadę jeszcze w marcu, ale dotąd brakowało konsensusu w państwach unijnych.

Embargo unijne na ropę rosyjską zakłada wyłączenie z ograniczeń Ropociągu Przyjaźń, ale przez decyzję Polski i Niemiec o porzuceniu dostaw z Rosji do końca roku, doprowadzi do efektywnego wyłączenia 90 procent eksportu rosyjskiej ropy, o czym informowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Wyłączenie Ropociągu Przyjaźń było warunkiem zgody Węgier na sankcje. Te przekonywały, że nie są w stanie z dnia na dzień porzucić ropy rosyjskiej pomimo takich możliwości infrastrukturalnych opisanych przez BiznesAlert.pl. EurActiv.com podaje, że długość obowiązywania wyłączenia dla Węgier nie została określona, a przywódcy unijni mają do niej wrócić jak najszybciej. Wyłączenie dla Czech ma trwać 18 miesięcy.

Ropa Brent podrożała od rozpoczęcia szczytu Rady Europejskiej o godz. 16.00 czasu polskiego ze 116 do 119 dolarów za baryłkę. Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, ropa tej mieszanki podrożała z niecałych 100 do 127 dolarów.

Reuters/EurActiv.com/Twitter/Wojciech Jakóbik

To Rosja i OPEC+ podnoszą ceny ropy, a nie embargo Zachodu

Sekretariat kartelu naftowego OPEC podaje, że porozumienie naftowe OPEC+ z udziałem dwunastu krajów spoza tej organizacji jest realizowane w 220 procentach. Oznacza to, że producenci ograniczają podaż ropy ponad miarę przyczyniając się do dalszego wzrostu cen ropy niezależnie od embargo Zachodu na dostawy z Rosji.

Według danych OPEC wydobycie ropy w krajach OPEC+, na czele z Arabią Saudyjską i Rosją, spadło o 220 procent w stosunku do cięć uzgodnionych w porozumieniu naftowym. Spadek w OPEC wyniósł 162 procent układu (największy producent kartelu to Arabia), a w krajach spoza OPEC należących do układu o 321 procent. Największy producent tej grupy to Rosja. OPEC+ wydobyło 2,6 mln baryłek dziennie mniej niż uzgodniono w porozumieniu.

Czerwcowe spotkanie OPEC+ ma być okazją do dyskusji o tym, czy zwiększyć podaż ropy bardziej, niż zostało uzgodnione do tej pory, czyli o 432 tysiące baryłek miesięcznie. Państwa grupy nie zgodziły się na taki ruch pomimo apeli USA o zwiększenie podaży w celu ograniczenia wzrostu cen na stacjach paliw, który jest kontynuowany niezależnie od embargo państw anglosaskich na dostawy ropy z Rosji, któremu od 30 maja towarzyszy częściowy zakaz dostaw z tego kierunku do Unii Europejskiej.

Interfax/Wojciech Jakóbik

Okrojone embargo naftowe pozwoliłoby Rosji dzielić Europę z użyciem Ropociągu Przyjaźń | Rosjanie mają plan jak dalej zarabiać petrodolary kosztem niedoboru ropy na Zachodzie

Okrojone embargo naftowe pozwoliłoby Rosji dzielić Europę z użyciem Ropociągu Przyjaźń | Rosjanie mają plan jak dalej zarabiać petrodolary kosztem niedoboru ropy na Zachodzie

:Politico donosi, że Rada Europejska zbierająca się 30-31 czerwca, ma przyjąć okrojone embargo naftowe, bo innego nie poparłyby Węgry. Według informacji BiznesAlert.pl wyłączenie może objąć Ropociąg Przyjaźń i może podzielić klientów Rosji.

:Rosyjski Łukoil wzywa do obniżenia podaży ropy i dalszego podniesienia jej cen na rynkach światowych w celu utrzymania przychodów Rosji pomimo sankcji Zachodu na czele z rozważanym embargo naftowym.

:Polska chce sprowadzać energię z Ukrainy oraz wprowadzić ten kraj do Międzynarodowej Agencji Energii.

Okrojone embargo naftowe pozwoliłoby Rosji dzielić Europę z użyciem Ropociągu Przyjaźń.

Politico donosi, że Rada Europejska zbierająca się 30-31 czerwca, ma przyjąć okrojone embargo naftowe, bo innego nie poparłyby Węgry. Według informacji BiznesAlert.pl wyłączenie może objąć Ropociąg Przyjaźń i może podzielić klientów Rosji.

Plan może zakładać objecie sankcjami unijnymi dostaw ropy z Rosji drogą morską po to, by ten surowiec dalej mógł docierać Ropociągiem Przyjaźń do Węgier, Słowacji czy Czech. To próba wyjścia naprzeciw oczekiwaniom premiera Węgier Wiktora Orbana, który blokuje przyjęcie embargo już od miesiąca. Według informacji BiznesAlert.pl wyłączenia zaproponowane w szkicu embargo naftowego dotyczą Ropociągu Przyjaźń, którym dociera ropa rosyjska do Węgier, Słowacji oraz Czech, a także Polski czy Niemiec.

Jednakże te dwa ostatnie kraje zadeklarowały, że niezależnie od losu embargo naftowego, porzucą dostawy z Rosji do końca roku. Utrzymanie dostaw z tego kierunku na Węgrzech poprawi na czas wyłączeń konkurencyjność MOL-a w porównaniu z firmami z tych, państw, które go porzucą jak Orlen.

Warto przy tym przypomnieć, że bezpieczeństwo dostaw ropy z Rosji przez Ropociąg Przyjaźń jest ograniczone. Rosjanie wywołali kryzys dostaw z powodu zanieczyszczonej ropy w 2019 roku, kiedy przez 49 dni nie mogła płynąć przez rzeczony ropociąg z powodu zawartości chlorków w mieszance przekraczającej normy bezpieczeństwa i zagrażającej infrastrukturze przesyłowej. Polacy dotąd nie otrzymali z tego tytułu rekompensat.

Politico/Wojciech Jakóbik

Rosjanie mają plan jak dalej zarabiać petrodolary kosztem niedoboru ropy na Zachodzie

Rosyjski Łukoil wzywa do obniżenia podaży ropy i dalszego podniesienia jej cen na rynkach światowych w celu utrzymania przychodów Rosji pomimo sankcji Zachodu na czele z rozważanym embargo naftowym.

Wiceprezes Łukoila Leonid Fedun wezwał Rosję do obniżki wydobycia ropy o 20-30 procent w odpowiedzi na sankcje zachodnie, w tym rozważane embargo naftowe. Fedun napisał w RBK, że Rosjanie mogliby obniżyć wydobycie ropy o 20-30 procent, czyli 7-8 mln baryłek dziennie bez strat dla budżetu rosyjskiego, bo ewentualne ograniczenie podaży we współpracy z krajami porozumienia naftowego OPEC+.

– Co jest lepsze: sprzedać dziesięć baryłek za 50 dolarów, czy siedem za 80? Należy spróbować utrzymać poziom dostaw sprzed kryzysu godząc się na rabat 30, a czasem 40-procentowy – podpowiada Fedun. Jego zdaniem utrzymanie ograniczenia podaży w ramach porozumienia naftowego OPEC+ pozwoli w przyszłości znów zwiększyć wydobycie ropy w Rosji, kiedy zapotrzebowanie dodatkowo wzrośnie, a infrastruktura pozwalająca przekierować dostawy na Wschód będzie gotowa. Póki co Rosjanie nie są w stanie zastąpić rynku europejskiego azjatyckim.

Unia Europejska rozważa embargo na dostawy ropy z Rosji. Zostało już wprowadzone przez USA, Kanadę oraz Wielką Brytanię.

RBK/Wojciech Jakóbik

Polska chce importować energię z Ukrainy i wprowadzi ją do MAE

Polska chce sprowadzać energię z Ukrainy oraz wprowadzić ten kraj do Międzynarodowej Agencji Energii.

– Mamy połączenie Chmielnicki-Rzeszów, które obecnie jest nieużywane. Jesteśmy zainteresowani, podobnie jak strona ukraińska. Rozmawiamy o sprzedaży energii z Ukrainy do Polski, która wesprze naszą stabilność, a im pozwoli na wykorzystanie przeprowadzonej już synchronizacji. Oni już teraz są częścią systemu kontynentalnego – ujawniła minister klimatu Anna Moskwa w rozmowie z BiznesAlert.pl.

– Polska chce także wprowadzić Ukrainę do Międzynarodowej Agencji Energii na najbliższym spotkaniu w Paryżu. Na początek chcielibyśmy ją zgłosić jako obserwatora. Mamy już poparcie szefa MAE – powiedziała minister.

Kryzys energetyczny podsycany przez ograniczenie podaży gazu rosyjskiego w Europie winduje ceny energii do rekordów, a jeden ze sposobów na ich obniżkę to import energii z tanich i stabilnych źródeł. Można wśród nich wymienić elektrownie jądrowe na Ukrainie, jak Elektrownia Chmielnicki połączona z Rzeszowem linią elektroenergetyczną wspomnianą przez minister Moskwę.

Ukraina dokonała synchronizacji kryzysowej systemu elektroenergetycznego z kontynentalnym przez Polskę pomimo ataku Rosji z 24 lutego. Ukraińcy chcą zintegrować swą elektroenergetykę za pośrednictwem Wspólnoty Energetycznej z Europą, tak jak zrobili to już w sektorze gazu.

Wojciech Jakóbik