Tandemy mają uratować Nord Stream 2 przed dalszym opóźnieniem | Prowokacja przed rozmowami naftowymi Białoruś-Rosja

Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr
Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr

:Duńska Agencja Energii wymaga od Rosjan wykorzystania do budowy Nord Stream 2 statków, których nie mają obecnie w dyspozycji. Chcą więc przekonać Agencję, aby zmieniła wymogi i dopuściła pracę tandemów.

:Piątego lutego rosyjski Łukoil wprowadził ograniczenia dostaw paliwa na stacje benzynowe na Białorusi. Ten ruch został poczytany w Mińsku jako prowokacja przed rozmowami o przyszłości dostawy ropy, które ruszą na Kremlu siódmego lutego. Czytaj dalej„Tandemy mają uratować Nord Stream 2 przed dalszym opóźnieniem | Prowokacja przed rozmowami naftowymi Białoruś-Rosja”

Tatnieft śle sygnał w przeddzień negocjacji o dostawach ropy na Białoruś | Amerykanie pracują nad alternatywą 5G względem Huawei

Ropociąg. Fot. Transnieft
Ropociąg. Fot. Transnieft

:Agencja Interfax ustaliła, że Białoruś będzie odbierać w lutym dostawy od rosyjskich firm Grupy Safmar oraz Tatnieftu. Transnieft otrzymał nominację od tych firm, ale przekonuje, że nie jest to gwarancja realizacji dostaw.

:Unia Europejska wprowadzi sankcje personalne wobec dwóch obywateli Turcji zaangażowanych w poszukiwanie gazu na spornych wodach Cypru i Tureckiej Republiki Cypru Północnego nieuznawanej przez stolice inne niż Ankara. Spór zagraża przyszłości projektu gazociągu East Med. wspieranego przez Komisję.

:Wall Street Journal donosi, że Amerykanie szukają sposobu na opracowanie własnej technologii 5G, która uniezależni ich od Chińczyków z Huawei. Czytaj dalej„Tatnieft śle sygnał w przeddzień negocjacji o dostawach ropy na Białoruś | Amerykanie pracują nad alternatywą 5G względem Huawei”

Ropa staniała od Nowego Roku już o 10 dolarów. Koronawirus pogłębia trend | Nowe sankcje USA mogą dobić Nord Stream 2

Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim

:Spotkanie kryzysowe komitetu technicznego grupy OPEC+ było poświęcone wpływowi epidemii koronawirusa na ceny ropy. Ten czynnik jedynie pogłębia fundamentalny trend, który sprawił, że ropa potaniała od Nowego Roku nawet o 10 dolarów za baryłkę.

:Według Handelsblatt Amerykanie mogą wprowadzić kolejne sankcje wobec Nord Stream 2, tym razem wobec partnerów finansowych i kupców gazu ze spornego projektu.

:Prezydenci Białorusi i Rosji spotkają się w piątek siódmego lutego, by omówić warunki kontraktu na dostawy ropy rosyjskiej w 2020 roku, którego podpisanie przeciąga się już drugi miesiąc. Czytaj dalej„Ropa staniała od Nowego Roku już o 10 dolarów. Koronawirus pogłębia trend | Nowe sankcje USA mogą dobić Nord Stream 2”

Gazprom rzuca wyzwanie polskiemu węglowi z użyciem wodoru z Nord Stream 2 | Węgiel wygrywa z polityką klimatyczną w Japonii

:Wymogi transformacji energetycznej każą sektorowi węgla w Polsce szybko się zmieniać. Rosjanie liczą na to, że Gazprom zmieni się szybciej i wygra rywalizację o rynek europejski. Technologia zgazowania węgla zmierzy się z wytwarzaniem wodoru z gazu.

:Japonia zamierza wybudować do dwudziestu dwóch elektrowni węglowych w następnych pięciu latach. Wyemitują one razem tyle dwutlenku węgla, co wszystkie samochody sprzedawane rocznie w USA – podaje New York Times.

 

Gazprom rzuca wyzwanie polskiemu węglowi z użyciem wodoru z Nord Stream 2

Wymogi transformacji energetycznej każą sektorowi węgla w Polsce szybko się zmieniać. Rosjanie liczą na to, że Gazprom zmieni się szybciej i wygra rywalizację o rynek europejski. Technologia zgazowania węgla zmierzy się z wytwarzaniem wodoru z gazu.

Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

 

Portal branżowy Neftegaz.ru przygląda się kondycji polskiego sektora węglowego. Odnotowuje fakt spadku importu węgla zza granicy przy jednoczesnym wzroście zapasów na zwałach. Przypomina, że rentowność wydobycia węgla w Polsce jest na tyle niska, że przegrywa on z surowcem z importu. – Pensja polskiego górnika jest średnio dwa razy wyższa od krajowej średniej.

Polityka dekarbonizacji w zgodzie z planem Europejskiego Zielonego Ładu będzie wypychać polski węgiel z rynku. Polacy z Polskiej Grupy Górniczej chcą odpowiedzieć technologią zgazowania węgla, która ograniczy emisję gazów cieplarnianych przy spalaniu tego paliwa.

Neftegaz.ru przekonuje, że Gazprom jest dużo bardziej zaawansowany na tej ścieżce i opracował technologię pirolizy metanu pozwalającą zamieniać gaz ziemny w wodór i węgiel przy zerowej emisji. Zdaniem portalu będzie to faktyczna alternatywa do spalania węgla.

Gazprom informuje w dokumentach, że uruchomił już trzy instalacje wytwarzania wodoru w Tomsku, Samarze i Ufie. Każda pozwoli bezemisyjnie pozyskiwać wodór i eksportować go do Europy. Rosjanie podjęli współpracę naukową z partnerami europejskimi w Niemczech, Holandii i Francji. Gazprom przekonuje, że „istniejąca infrastruktura gazowa nawet w konserwatywnych szacunkach pozwoli wykorzystać do 20 procent przepustowości na rzecz transportu wodoru, a gazociągi jak Nord Stream nawet do 70 procent”.

 

 

Węgiel wygrywa z polityką klimatyczną w Japonii

Japonia zamierza wybudować do dwudziestu dwóch elektrowni węglowych w następnych pięciu latach. Wyemitują one razem tyle dwutlenku węgla, co wszystkie samochody sprzedawane rocznie w USA – podaje New York Times.

New York Times/Wojciech Jakóbik

 

Japonia zobowiązała się w ramach porozumienia klimatycznego z Paryża do redukcji emisji CO2 o 26 procent do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 2013 roku. Ten cel może być zagrożony przez rozwój energetyki węglowej. Obecnie wytwarza ponad jedną trzecią energii z węgla i ta zależność może wzrosnąć.

Jednakże węgiel jest coraz tańszy i może być atrakcyjnym paliwem dla gospodarki japońskiej uzależnionej od importu na Wyspy Japońskie. Alternatywa to Odnawialne Źródła Energii odpowiedzialne obecnie za wytwarzanie 16 procent energii w Japonii. Katastrofa w Fukushimie sprawiła, że udział atomu w miksie sięgający kiedyś jednej trzeciej wynosił zaledwie 3 procent w 2017 roku. Rząd japoński stoi na stanowisku, że wymogi polityki klimatycznej należy pogodzić z racjami bezpieczeństwa energetycznego.

 

Jak ekstrema bije Gretą Thunberg w Baltic Pipe

Polacy gimnastykują się by udowodnić, że gazociąg Baltic Pipe posłuży zmniejszeniu zależności od gazu z Rosji, ale także transformacji energetycznej. Aktywiści nieznanego pochodzenia przekonują, że to zagrożenie dla klimatu. Czy należy ich traktować poważnie? – zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Jak ekstrema bije Gretą Thunberg w Baltic Pipe”

Ropa z USA przez Polskę na Białoruś? Nieprędko | Koronawirus obniża ceny ropy

Tankowiec. Fot. Shutterstock

:USA zgłaszają gotowość do zastąpienia Rosji w roli dostawcy ropy na Białoruś. Choć jest to element większego planu ograniczenia wpływów rosyjskich w sferze postsowieckiej, to nie będzie łatwo zastąpić ropy z Rosji.

:Ceny baryłki spadły wraz ze spadkiem zapotrzebowania na ropę w Chinach dotkniętych zarażeniami koronawirusem. Zapotrzebowanie na ropę w Chinach spadło w ostatnich tygodniach o 20 procent – donosi Bloomberg. Czytaj dalej„Ropa z USA przez Polskę na Białoruś? Nieprędko | Koronawirus obniża ceny ropy”

Magazyny gazu w Polsce. Fot. Gas Storage Poland
Magazyny gazu w Polsce. Fot. Gas Storage Poland

Polska chce rozbudować magazyny gazu. Będzie to niezbędny element zwiększania bezpieczeństwa dostaw w obliczu przewidywanego spadku dostaw z Rosji przez Gazociąg Jamalski. Przyspieszenie prac może wymagać zmian systemowych – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Stosunek mocy magazynowych do zapotrzebowania na gaz

Polska posiada magazyny gazu o łącznej pojemności 2,985 mld m sześc. gazu. Wśród nich są magazyny gazu w wyeksploatowanych złożach gazu: Wierzchowice (1,2 mld m sześc.), Husów (0,5), Strachocina (0,360), Swarzów (0,090) i Brzeźnica (0,1), a także w kawernach wyługowanych ze złóż soli: Mogilno (0,598), Kosakowo (0,145).

Polska zużywa rocznie około 17 mld m sześc. rocznie i ta ilość może się prawie podwoić do 2040 roku. Gaz-System przewiduje w projekcie dziesięcioletniego planu rozwoju systemu przesyłowego od 2020 do 2029 roku w prognozie optymalnego rozwoju krajowy popyt na gaz wzrośnie do ponad 27 mld m sześc. a w umiarkowanym do ponad 21 mld m sześc.

Stosunek mocy magazynowych w Polsce do zapotrzebowania wynosi obecnie około 1 do 5. Dla porównania w Niemczech wynosi on  (zużycie 88/pojemność magazynowa 20 mld m sześc. w 2018 roku) 1 do 4 a na Ukrainie prawie 1 do 1 (32/31 m sześc. w 2018 roku). Warto przy tym podkreślić, że największy system magazynów gazu nad Dnieprem powstał w celu przesyłu gazu rosyjskiego na Zachód, a nie tylko w celu zapewnienia bezpieczeństwa dostaw na terytorium, na którym obecnie znajduje się wspomniany kraj.

Prognoza zapotrzebowania na usługę przesyłową do 2040 roku. Grafika: Gaz-System

Prognoza zapotrzebowania na usługę przesyłową do 2040 roku. Grafika: Gaz-System

Szybkie magazyny dadzą elastyczność systemu

Biorąc pod uwagę możliwość zmniejszenia dostaw gazu rosyjskiego przez Gazociąg Jamalski będzie konieczne zapewnienie jak największej elastyczności pracy systemu przesyłowego na wypadek przerw dostaw ze Wschodu. Ciśnienie z Jamału nie będzie już pewnym narzędziem utrzymywania go na odpowiednim poziomie w systemie przesyłowym Polski. Rozbudowa magazynów gazu powinna być zatem kolejnym elementem dywersyfikacji źródeł dostaw gazu i zapewnienia bezpieczeństwa jego dostaw. Będzie miała także znaczenie dla elastyczności pracy gazociągu Baltic Pipe wychodzącego na ląd w Niechorzu, terminalu LNG w Świnoujściu oraz FSRU w Zatoce Gdańskiej. Należy zatem zwiększać moce magazynowe z naciskiem na jak największe wykorzystanie kawernowych. Moc zatłaczania i odbioru jest większa w nich większa niż w przestrzeniach powstałych w zczerpanych złożach gazu, co sprawia, że pracują bardziej elastycznie.

Polacy zamierzają rozbudować moce magazynowe. Operator systemu magazynowania – Gas Storage Poland z Grupy PGNiG – zamierza rozbudować magazyny w Mogilnie do 800 mln m sześc. w 2028 roku i Kosakowie do 300 mln m sześc. w okolicach 2035 roku. Gas Storage zamierza także rozbudować magazyn Wierzchowice do nawet 2-3 mld m sześc. Te prace jednak nie ruszyły. Warto dodać, że Gas Storage nie ma własnego majątku i nie może podejmować decyzji inwestycyjnych bez zgody „dużego” PGNiG.

Być może z tego względu decyzje zapadają gdzie indziej. Plan Gaz-System zakłada budowę kawernowego magazynu gazu Damasławek w województwie kujawsko-pomorskim w tamtejszych złożach soli. Zostały już wykonane odwierty badawcze i trwają prace projektowe. Gaz-System podpisał umowę o współpracy z firmą chemiczną Ciech, która mogłaby odebrać sól ze złoża, które musi zostać wyeksploatowane w celu wykorzystania kawern solnych. Magazyn gazu w Damasławku ma dać nową pojemność około mld m sześc. w 2035 roku i razem z magazynem w Mogilnie zapewnić elastyczność w pobliżu tamtejszego węzła.

Lokalizacja magazynu gazu Damasławek. Grafika: Gaz-System

Lokalizacja magazynu gazu Damasławek. Grafika: Gaz-System

Czy Polska potrzebuje oddzielnego operatora magazynów gazu?

W celu maksymalizacji dostępnych mocy magazynowych w Polsce potrzebne jest rozstrzygnięcie i ostateczny podział ról między PGNiG, Gas Storage Poland i Gaz-System. Być może Polska powinna mieć oddzielną spółkę zajmującą się magazynowaniem gazu jak ukraińskie Magistralne Gazoprowody Ukrainy, a może lepiej przekazać te kompetencje istniejącemu Gaz-Systemowi budującemu Damasławek. Obecna inercja powinna się skończyć jak najszybciej, aby Polska mogła zwiększyć moce magazynowe. Alternatywa to wykup przestrzeni w magazynach za granicą, na przykład nad Dnieprem, ale do pełnego wykorzystania jej potencjału także są potrzebne inwestycje, jak Gazociąg Polska-Ukraina i jest to rozwiązanie z ograniczeniami bo największy magazyn w Wolicy przy granicy polsko-ukraińskiej nie jest kawernowy, czyli tak elastyczny jak rodzime obiekty powstałe w wyługowanych złożach soli.

Koniec górki Sulejmaniego na rynku ropy (ANALIZA)

Kryzys USA-Iran nie winduje już ceny ropy. Nadpodaż i spowolnienie gospodarcze działają silniej na cenę baryłki – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Zabójstwo generała Kasema Sulejmaniego przez USA i rewanż Iranu poprzez atak rakietowy na bazy amerykańskie w Iraku były czynnikiem krótkoterminowo windującym ceny ropy. Atak na Sulejmaniego odbył się w nocy z 2 na 3 stycznia. Cena baryłki Brent w Nowym Roku wynosiła około 66 dolarów. Po ataku skoczyła do 68 dolarów i rosła do 8 stycznia by zaliczyć istotny spadek poniżej 65 dolarów i pozostać na tym poziomie do 14 stycznia. Jednak jest to wskaźnik europejski.

Notowania Brent grudzień 2019-styczeń 2020. Grafika: Investing.com

Notowania Brent grudzień 2019-styczeń 2020. Grafika: Investing.com

Koszula bliżej ciału, więc warto zajrzeć do wykresu cen amerykańskiej mieszanki WTI. Ona także podrożała z około 60 dolarów w Nowy Rok do ponad 62 dolarów 3 stycznia, by potanieć w okolice 59 dolarów po 6 stycznia. Atak rakietowy z 8 stycznie nie spowodował już górki cen ropy.

Notowania WTI grudzień 2019-styczeń 2020. Grafika: Investing.com

Notowania WTI grudzień 2019-styczeń 2020. Grafika: Investing.com

Oznacza to, że spór USA-Iran na dotychczasowym poziomie intensywności nie ma istotnego znaczenia dla rynku ropy. Górka Sulejmaniego już się skończyła. Sankcje amerykańskie przywrócone po opuszczeniu przez USA porozumienia nuklearnego zdejmujące ropę irańską z rynku są skuteczne. Chociaż Iran próbuje przekonać Indie do powrotu do zakupów, to USA przekonały Chiny do współpracy na rzecz ukrócenia nielegalnego importu irańskiego surowca. Generalnie nie należy się spodziewać, aby firmy państwowe z jakiegokolwiek państwa zamierzały na dużą skalę łamać embargo amerykańskie. Spadek podaży z Iranu o około 2 mln baryłek ropy dziennie został już odzwierciedlony w cenach ropy w poprzednich latach.

Pojawiają się za to czynniki, które mogą spowodować dalszy spadek cen ropy naftowej: Przewidywane spowolnienie gospodarcze i spadek popytu w Chinach, wzrost podaży z USA, a także Rosji, jeżeli ta opuści porozumienie naftowe OPEC+ o ograniczeniu produkcji, co sygnalizował wielokrotnie minister energetyki Aleksander Nowak. Rosjanie mogą wrócić do wojny cenowej z Arabią Saudyjską ze względu na coraz mniejsze oddziaływanie OPEC+ na ceny ropy.

Bliski Wschód to region stałych napięć. Inwestorzy najprawdopodobniej wpisali konflikt wokół zabójstwa Sulejmaniego w rutynowe zdarzenia w tamtej części świata. Jeżeli nie dojdzie do niespodziewanej eskalacji, ceny ropy nie powinny znacznie rosnąć, a na polskich stacjach paliw nie będzie rewolucji. Górka Sulejmaniego jest widoczna także w hurtowych cenach paliw PKN Orlen, ale nie można jednoznacznie stwierdzić, że napięcia USA-Iran były jedynym czynnikiem wpływającym na jej pojawienie się. Natomiast wygląda na to, że ona także skończyła się po 8 stycznia. Poza tym postawienie jej w perspektywie cen z całego minionego roku pokazuje jak nieznaczny wzrost przyniosła. Ceny były dużo wyższe wiosną 2019 roku, kiedy doszło do kryzysu zanieczyszczonej ropy z Rosji, który faktycznie miał istotne znaczenie dla rynku ropy w Europie.

Ceny hurtowe paliw PKN Orlen styczeń 2019-styczeń 2020. Grafika: Polska Izba Paliw Płynnych

Ceny hurtowe paliw PKN Orlen styczeń 2019-styczeń 2020. Grafika: Polska Izba Paliw Płynnych

Czy sprawiedliwa transformacja energetyczna poczeka na wybory?

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji Energetycznej to kropla w morzu potrzeb, ale Polska tak czy inaczej musi dokonać zmian. Ma czas na negocjacje do czerwca 2020 roku, ale może mieć związane ręce do maja, kiedy odbędą się wybory prezydenckie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Czy sprawiedliwa transformacja energetyczna poczeka na wybory?”

Rozwiązanie krzyżówki Baltic Pipe-Nord Stream 2

Krzyżowanie Baltic Pipe z Nord Stream 2 nie będzie stanowiło wyzwania, którego obawiała się część ekspertów. To możliwe dzięki skomplikowanej układance biznesowo-politycznej ułożonej z pomocą Duńczyków – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Porozumienie dzięki Duńczykom

– Pod koniec zeszłego roku uzgodniliśmy porozumienia w sprawie skrzyżowania Baltic Pipe z podmorską infrastrukturą i zawarliśmy już część umów w tej sprawie. Umowy z zarządcami gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 podpisaliśmy w grudniu 2019 roku – powiedział Gazecie Wyborczej prezes Tomasz Stępień.

BiznesAlert.pl ustalił, że do podpisania umów doszło 18 grudnia. Zawierają one warunki techniczne określające w jaki sposób powinna się krzyżować infrastruktura gazowa na odcinku wspólnym dla Nord Stream 1 oraz 2 oraz Baltic Pipe. Jest to zagadnienie czysto techniczne, ale Rosjanie teoretycznie mogliby użyć go do realizacji polityki w przypadku Nord Stream 2, który należy w całości do Gazpromu. Porozumienia były jednak warunkiem przyznania zgody Duńskiej Agencji Energetycznej (DEA) na budowę Nord Stream 2 na wodach duńskich.

Pozwolenie DEA z 30 października 2019 roku dostępne na stronie DEA uwzględnia warunki przyznania zgody na budowę Nord Stream 2 zgodnie z trasą z trzeciego wniosku (przez wyłączną strefę ekonomiczną na południe od Bornholmu). Jeden z nich zakłada, że „Nord Stream 2 AG (operator projektu – przyp. red.) zawrze porozumienie z właścicielami kabli i rurociągów, które mają się krzyżować z planowaną infrastrukturą. Celem tego porozumienia będzie zapewnienie, że właściciele zostaną zabezpieczeni w sprawie krzyżowania”.

Gra wokół Bornholmu

Bez unormowania warunków krzyżowania z Baltic Pipe i inną infrastrukturą bałtycką zgoda nie zostałaby przyznana, a Nord Stream 2 czekałoby co najmniej dłuższe opóźnienie ze względu na konieczność wytyczenia nowej trasy omijającej jurysdykcję duńską. Natomiast wytyczenie trasy Nord Stream 2 przez wyłączną strefę ekonomiczną Danii było możliwe dzięki zakończeniu sporu terytorialnego Polska-Dania w 2019 roku. To porozumienie sprawiło, że DEA zwróciła się do Nord Stream 2 AG o złożenie trzeciego wniosku o zgodę na budowę, tym razem przez uregulowane wody, które zdaniem Agencji nadają się najbardziej do budowy infrastruktury tego typu. Nie wiadomo, czy te wytyczne powstały przy udziale Warszawy. DEA to organizacja apolityczna wydająca zwykłe decyzje administracyjne.

Oznacza to, że Duńczycy zobligowali Rosjan do ustalenia warunków krzyżowania m.in. z Baltic Pipe tak, aby interesy jego właściciela, czyli Gaz-System, zyskały asekurację. Rosjanie teoretycznie powinni podpisać dokumenty z warunkami krzyżowania rutynowo, ale Duńczycy uczynili z asygnaty warunek sine qua non budowy Nord Stream 2 na ich wodach, co zabezpiecza przed niespodziankami, z których historycznie znany jest rosyjski Gazprom, do którego należy operator planowanej magistrali. DEA postawiła Rosjanom warunki nie do odrzucenia. Alternatywna trasa przez wody duńskie pomijająca wyłączną strefę ekonomiczną mogła w zgodzie z prawem duńskim podlegać ocenie z punktu widzenia polityki zagranicznej oraz bezpieczeństwa. Z tej perspektywy Duńczycy uznawali Nord Stream 2 za problem i mogli się nie zgodzić. Rosjanom został więc szlak przez wody o statusie uregulowanym porozumieniem polsko-duńskim.

Nord Stream 2 ma swoje problemy

Dania – zgodnie z tezą BiznesAlert.pl – zrobiła tyle, ile mogła. Było to na tyle dużo, że krzyżowanie Baltic Pipe z gazociągami rosyjskimi wydaje się zabezpieczone. Natomiast Nord Stream 2 ma swoje problemy. Prezydent Władimir Putin przyznał ostatnio, że gazociąg będzie gotowy do pracy najpóźniej w pierwszym kwartale 2021 roku, sygnalizując tym samym kolejne opóźnienie względem pierwotnej daty uruchomienia dostaw wyznaczonej na koniec 2019 roku. Jeden z powodów to sankcje USA zmuszające Rosjan do samotnego dokończenia gazociągu bez pomocy profesjonalnych firm zachodnich.

%d blogerów lubi to: