Chiny i Rosja rozmawiają o Sile Syberii 2 | Iran i LNG na wizycie sekretarza energii USA w Rosji

Dwa szlaki doprowadzenia gazu ziemnego z Rosji do Chin – zachodni i wschodni (w 2020 roku w jego ramach ma ruszyć gazociąg Siła Syberii)

:Podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku rosyjska spółka Gazprom Nieft poinformowała o odkryciu nowego złoża na Sachalinie nazwanego Neptun.

:Rosjanie przekonują, że są coraz bliżej porozumienia z Chinami o budowie gazociągu, który miałby doprowadzać gaz słany obecnie do Europy na rynek chiński. Chodzi o Siłę Syberii 2, czyli tzw. szlak zachodni.

:W czwartek 13 września Sekretarz Energii USA Rick Perry odwiedzi Moskwę, by rozmawiać z ministrem energetyki Rosji Aleksandrem Nowakiem o sankcjach wobec Iranu oraz sektorze LNG. Czytaj dalej„Chiny i Rosja rozmawiają o Sile Syberii 2 | Iran i LNG na wizycie sekretarza energii USA w Rosji”

Reklamy

Merkel i Putin porozmawiają o Nord Stream 2 | USA na elektromobilnej wojnie z Chinami

Baltic Pipe a Nord Stream

:Angela Merkel spotka się z Władimirem Putinem w Berlinie. Jednym z tematów rozmowy będzie sporny projekt gazociągu Nord Stream 2.

:Według branży magazynów energii w USA polityka prezydenta Donalda Trumpa zmierzająca do podniesienia taryf na import aluminium oraz sprzeciw wobec nowych standardów paliw samochodowych mogą spowolnić rozwój elektromobilności.

:Arabia Saudyjska zmniejszyła wydobycie ropy pomimo planu zwiększenia go w krajach porozumienia naftowego OPEC+. Czytaj dalej„Merkel i Putin porozmawiają o Nord Stream 2 | USA na elektromobilnej wojnie z Chinami”

Tajemnica Helsinek: LNG, Nord Stream 2 i sojusz naftowy

Władimir Putin i Donald Trump w Helsinkach. Fot. Kremlin.ru

Wiemy, że nic nie wiemy. To główny wniosek z rozmów Trump-Putin w Helsinkach, w czasie których prezydent USA przyznał, że amerykańskie LNG będzie rywalizować z gazem rosyjskim w Europie i życzył powodzenia budowniczym spornego Nord Stream 2, który kilka dni wcześniej krytykował na szczycie NATO – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Tajemnica Helsinek: LNG, Nord Stream 2 i sojusz naftowy”

Uwaga na sharp power Chin

Chiny mogą straszyć ale nie rzucą na razie wyzwania Stanom Zjednoczonym

Część polskich analityków ustawiła się na zwrotnicy w Białej Podlaskiej i czeka na transport paciorków z Państwa Środka.

Czytaj dalej„Uwaga na sharp power Chin”

Naimski: Gazociąg Polska-Ukraina się opłaci | Nadzieje windują cenę ropy. Rosja może je zawieść

Tak powstaje gazociągowa obręcz dla Europy Środkowo-Wschodniej.

:W rozmowie z agencją Ukrinform pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski mówił o potencjale Gazociągu Polska-Ukraina. Tymczasem Ukraina deklaruje gotowość do stania się eksporterem gazu w 2020 roku.

:Ropa przebiła 70 dolarów za baryłkę Brent po przemowie ministra energii Arabii Saudyjskiej, który zapowiedział przedłużenie porozumienia naftowego do 2019 roku. Czytaj dalej„Naimski: Gazociąg Polska-Ukraina się opłaci | Nadzieje windują cenę ropy. Rosja może je zawieść”

Sprawa wyroku dla Polski za zanieczyszczenie powietrza nie jest jeszcze przesądzona. Dla Radio Kraków

Nawet 4 mld zł kary może zapłacić Polska z powodu smogu – wyrok w tej sprawie wyda za miesiąc Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Kara ma mieć związek nie tylko z przekroczonymi normami zanieczyszczenia powietrza, lecz także z brakiem konkretnych działań na rzecz poprawy jego jakości. Tymczasem w tym tygodniu rząd przyjął program dla górnictwa, który zakłada m.in. przechodzenie Polski do gospodarki niskoemisyjnej. Rozmawialiśmy o tym w Radiu Kraków z Wojciechem Jakóbikiem, szefem portalu BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Sprawa wyroku dla Polski za zanieczyszczenie powietrza nie jest jeszcze przesądzona. Dla Radio Kraków”

Czas na plan Morawieckiego dla Europy. Dla WszystkoCoNajważniejsze.pl

Mateusz Morawiecki. Fot.: Flickr
Mateusz Morawiecki. Fot.: Flickr

Czas na plan Morawieckiego dla Europy, czyli konstruktywną wizję zmian we wspólnej Europie, które pozwolą ocalić wspólnotę i wykluczą nieprawidłowości dające argumenty jej krytykom – pisze Wojciech JAKÓBIK

W przyszłym roku Polska musi unikać pokusy samotnej walki o imponderabilia. Musimy maksymalnie wydłużać czas stabilności dany nam przez historię po 1989 roku. Polacy powinni pić soki wspólnoty transatlantyckiej i w żadnym wypadku nie kwestionować jej fundamentów. Największym zagrożeniem przyszłego roku może być populizm, który ciąży ku polexitowi, czarnemu snowi polskiej polityki zagranicznej.

Patrząc całościowo na politykę zagraniczną Polski w mijającym roku, należy uznać, że była ona kontynuacją linii widocznej w całej III RP. Wspieramy dalsze rozszerzenie NATO i Unii Europejskiej. Pojawiają się jednak różne odpowiedzi na problemy tych instytucji. Nie ma wątpliwości, że wspólnota transatlantycka znalazła się w momencie historycznego testu, który może wypaść negatywnie, jeżeli porzucimy kolektywną obronę i współpracę gospodarczą ponad podziałami na rzecz powrotu partykularyzmów podsycanych nacjonalizmem. NATO i UE pozostają gwarantami bezpiecznego rozwoju Polski. W ten fundament nie wolno godzić.

Tak się niestety dzieje wskutek wzrostu popularności idei narodowej i populizmu, który w czasach kryzysów zwykle święci triumfy w społeczeństwie. To do elit politycznych należy zadanie tonowania nastrojów. Nie wolno im folgować. Jednak w systemie demokratycznym walka o głosy warunkuje coraz dalej idące ustępstwa wobec postulatów nieracjonalnych z punktu widzenia długofalowej polityki, ale popłacających w sondażach. W Polsce takie postulaty są antyimigranckie, antyukraińskie, antyunijne, antyniemieckie. Wszystkie czynią z Polski oblężoną twierdzę słusznej sprawy, a wszelkie przeciwności traktuje się jako kłody rzucane pod nogi przez George’a Sorosa, eurokratów i aferzystów. Taka wizja świata przysparza dziś popularności partii rządzącej. A przecież nie musi tak być.

W 2018 roku nowy premier RP ma być może niepowtarzalną okazję do zaprezentowania innego oblicza naszego kraju, które zagwarantuje skuteczniejszą modernizację w spokoju, na który liczy biznes. Premier może przypomnieć o sukcesach modernizacji III RP, której jest przecież głównym beneficjentem, a także wreszcie zrealizować swój plan zapisany w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Warto także przyjąć bardziej koncyliacyjną postawę w sporach w europejskiej rodzinie i utrzymać kurs na bliższą współpracę z atlantyckim sojusznikiem, czyli USA. Alternatywa to ucieczka do oblężonej twierdzy i samotna walka o imponderabilia, których wiarygodność przetestuje rzeczywistość. W przyszłym roku Polsce będzie trudno działać w coraz większym osamotnieniu na arenie transatlantyckiej, w Unii Europejskiej i Grupie Wyszehradzkiej.

Czas zrealizować swoje obietnice. Polska obiecała już, że przedstawi własną wizję reformy Unii Europejskiej. Mamy plan reformy kraju ze Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Czas na plan Morawieckiego dla Europy, czyli konstruktywną wizję zmian we wspólnej Europie, które pozwolą ocalić wspólnotę i wykluczą nieprawidłowości dające argumenty jej krytykom. Polska potrzebuje kolejnych lat spokoju na dalszą modernizację. Nie może oddawać gry o Europę walkowerem. Nie powinna faulować, aby nie została wykluczona z rozgrywki. Może jednak budować mądre sojusze i grać instytucjami ponadnarodowymi na swoją korzyść w granicach dopuszczalnych przez dyplomację oraz prawo międzynarodowe. Tylko w ten sposób będzie się dalej rozwijać uodporniona na falę nacjonalistycznego populizmu, który może zniszczyć wszystko, co udało się dotąd zbudować.

Źródło: WszystkoCoNajważniejsze.pl

Czy premier Morawiecki przyniesie przełom w energetyce?

Mateusz Morawiecki. Fot.: Flickr
Mateusz Morawiecki. Fot.: Flickr

Premier Beata Szydło złożyła dymisję na ręce komitetu politycznego partii rządzącej. Jej następcą ma być Mateusz Morawiecki. Być może uda mu się przełamać impas wokół Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, ale zanim nastanie nowy porządek, sektor energetyczny musi się liczyć z okresem przejściowym i nową karuzelą stanowisk. Nowy porządek może rodzić się w bólu i chaosie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Karuzela kadrowa

Okres niepewności związany z kilkumiesięczną dyskusją o rekonstrukcji rządu wchodzi w nowy etap. Wiadomo już, że nowym premierem zostanie Mateusz Morawiecki, dotychczasowy minister rozwoju i finansów. Nie wiadomo, kto go zastąpi na dotychczasowych stanowiskach. Nie znamy również składu nowego rządu, który może zostać przedstawiony we wtorek 12 grudnia. Niepewność utrzyma się, co najmniej do czasu tych rozstrzygnięć.

Jednak może potrwać dłużej, bo wraz ze zmianą w fotelu premiera i w ministerstwach może nadejść karuzela kadrowa w spółkach skarbu państwa. Warto pamiętać, że partia rządząca jest podzielona na frakcje. W przekonaniu jej aktywistów politycznych wybór Morawieckiego na premiera będzie znaczącym wzmocnieniem jednej z nich, a uderzeniem w grupy skupione wokół ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, ministra środowiska Jana Szyszki (środowisko Radio Maryja) i ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Nie wiadomo, jaki będzie wpływ wzmocnienia grupy Morawieckiego na siły zakonu, czyli gwardii prezesa Jarosława Kaczyńskiego z lat dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku, jak minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Nowy układ sił wymusi nowe konstelacje w spółkach, co w pierwszej kolejności może dotknąć elektroenergetyki. Potencjalnie może przełamać impas wokół Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju autorstwa przyszłego premiera. Zakłada ona zwrot energetyczny w oparciu o odnawialne źródła energii, walkę z zanieczyszczeniem powietrza, rozwój energetyki jądrowej. Do tej pory była koncertem życzeń. Stała się wypadkową interesów różnych resortów, które wpłynęły na jej ostateczny kształt. Najbardziej spektakularną interwencją była próba wykreślenia atomu z dokumentu przez ministra środowiska.

Przełamać impas

Spory ministerstw o energetykę wynikały z różnic w resorcie energii, gdzie ścierały się lobby węglowe i atomowe, oraz między poszczególnymi ministrami, którzy wspierali lobby OZE i biomasowe. Przykładem wymiany ciosów między tymi grupami może być spór o program Czyste Powietrze między resortami rozwoju i energii, albo najpierw zamiana projektu bloku gazowego na węglowy w Grupie Azoty Puławy, a potem zamiana bloku węglowego na gazowy (na powrót) w Elektrowni Dolna Odra należącej do Polskiej Grupy Energetycznej. Najbardziej prominentny przykład to utworzenie ministerstwa energii, które miało być superresortem ale przez grę frakcji musiało pozostawić część kompetencji innym ministerstwom.

Premier Morawiecki może wyjść ponad te podziały i wyznaczyć kierunek rozwoju energetyki, w ten sposób przełamując impas. Aby jednak przełamać podziały, będzie musiał narzucić nowy porządek. Scenariusz „zwycięzca bierze wszystko” niekoniecznie zostanie zaakceptowany przez pozostałe frakcje. Rozczarowanie odwołaniem popularnej premier Beaty Szydło widać w dołach partyjnych oraz mediach związanych z rządzącą opcją polityczną. Prawdopodobnie tylko wsparcie rzeczywistego przywódcy obozu rządzącego, czyli Jarosława Kaczyńskiego, da Morawieckiemu siłę do wprowadzania reform. W energetyce oznaczałoby to przełamanie impasu wokół strategii energetycznej oraz aktualizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej.

Reformator czy następca?

To okazja do spekulacji na temat powodów wyboru Kaczyńskiego na przekór części partii. Burzy on małą stabilizację, która z punktu widzenia państwa rodziła niepożądaną inercję, ale dla partii oznaczała równowagę sił. Być może chodzi o przyspieszenie reform na półmetku rządu jego partii. Może jednak chodzić także o sukcesję na wypadek, gdyby chciał szybko przejść na emeryturę. Nadal nie ma następcy, który zastąpiłby go na czele partii, na przykład w razie problemów zdrowotnych. Obawy o to są także odczuwalne wśród działaczy partyjnych.

Z punktu widzenia energetyki, a szerzej biznesu, premier Mateusz Morawiecki może potencjalnie przynieść stabilność oczekiwanym reformom na rzecz innowacyjnej i czystej energetyki. Zmiany te jednak musi poprzedzić okres przejściowy, w którym możliwe są różne scenariusze i rośnie ryzyko bolesnego przesilenia w polityce kadrowej. Jeżeli Morawiecki ma przynieść nowy porządek, to będzie się on rodził w bólach. Oznacza to praktycznie, że biznes musi się przygotować na dalszą niestabilność. Zanim inercja w rządzie i spółkach zostanie przełamana, wzmocni się ze względu na oczekiwanie zmian kadrowych i strategicznych w poszczególnych podmiotach. Giełda nazwisk już ruszyła.

Orlen idzie na całość w Czechach. Komentarz dla #RZECZoBIZNESIE w Rzeczpospolitej

Wojciech Jakóbik w Rzeczy o Biznesie. Fot. Rzeczpospolita
Wojciech Jakóbik w Rzeczy o Biznesie. Fot. Rzeczpospolita

Gdyby teraz Orlen wycofał się z Czech to kilka lat zaangażowania poszłoby na marne. Trzeba skonsolidować siły i walczyć do końca – mówi Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny biznesalert.pl, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Czytaj dalej„Orlen idzie na całość w Czechach. Komentarz dla #RZECZoBIZNESIE w Rzeczpospolitej”

Rozmowy o Nord Stream 2 z bezpieczeństwem w tle. Szansa czy pułapka?

Nord Stream. Grafika: Gazprom

Projekt Nord Stream 2 może powstać w pustce prawnej albo na mocy porozumienia Komisji Europejskiej z Rosją. Krytycy twierdzą, że można go jeszcze zablokować decyzją polityczną, ale zwolennicy rozmów przekonują, że jedynym realnym narzędziem będzie sprzeciw Parlamentu Europejskiego – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Rozmowy o Nord Stream 2 z bezpieczeństwem w tle. Szansa czy pułapka?”