Czy Polsce pomoże paliwowy Krzysztof Jarzyna ze Szczecina?

Czy Polsce pomoże paliwowy Krzysztof Jarzyna ze Szczecina?

Walka o bezpieczeństwo dostaw paliw do Polski w dobie sankcji powinna uwzględniać infrastrukturę zachodniopomorską, wokół której narastają kontrowersje, a te może zakończyć interwencja paliwowego Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Czy Polsce pomoże paliwowy Krzysztof Jarzyna ze Szczecina?”

Kończy się czas na derusyfikację Rafinerii Schwedt w przeddzień embargo unijnego | USA mogą zakazać TikToka z powodów bezpieczeństwa

Kończy się czas na derusyfikację Rafinerii Schwedt w przeddzień embargo unijnego | USA mogą zakazać TikToka z powodów bezpieczeństwa

:Rosyjski Rosnieft Deutschland po raz pierwszy zabrał głos w sprawie bezpieczeństwa dostaw ropy do wschodnioniemieckiej Rafinerii Schwedt, która ma porzucić dostawy z Rosji, a Polska domaga się także wyrzucenia Rosnieftu, większościowego akcjonariusza. Tymczasem w lutym wchodzą sankcje na dostawy produktów naftowych z Rosji.

:Dyrektor wykonawczy popularnego medium społecznościowego Tik Tok Shou Zi Chew będzie przemawiał przed komisją energetyki i handlu w Izbie Reprezentantów wobec dyskusji na temat zakazania tej aplikacji w USA ze względów bezpieczeństwa.

Kończy się czas na derusyfikację Rafinerii Schwedt w przeddzień embargo unijnego

Rosyjski Rosnieft Deutschland po raz pierwszy zabrał głos w sprawie bezpieczeństwa dostaw ropy do wschodnioniemieckiej Rafinerii Schwedt, która ma porzucić dostawy z Rosji, a Polska domaga się także wyrzucenia Rosnieftu, większościowego akcjonariusza. Tymczasem w lutym wchodzą sankcje na dostawy produktów naftowych z Rosji.

Atak Rosji na Ukrainę spowodował, że Polska i Niemcy zadeklarowały porzucenie ropy rosyjskiej do końca 2022 roku. Tak się jednak nie stało. Nieoficjalnie można usłyszeć, że czekają na sankcje unijne zatrzymujące dostawy północną nitką Rafinerii Przyjaźń, o których pierwszy informował BiznesAlert.pl. Chociaż Polska przekonywała w przeszłości, że jest układ z Niemcami o eksmisji Rosnieftu ze Schwedt, do niej także nie doszło, a ta firma zabiera głos po długim okresie milczenia.

– Potrzebujemy wszystkich trzech opcji – skomentowało biuro prasowe Rosnieft Deutschland cytowane przez DPA w odniesieniu do dostaw przez naftoporty w Rostocku, Gdańsku i przez Ropociąg Przyjaźń z Kazachstanu. Rosnieft Deutschland odniósł się także do nich konkretnie. – Trwają dalsze rozmowy – przyznał w sprawie importu z Kazachstanu. – Jeśli odpowiednie ilości dotrą przez Gdańsk nie będzie problemu – przekazało biuro prasowe Rosnieftu.

Rafineria Schwedt wykorzystuje obecnie połowę mocy przerobowych nie sprowadzając ropy przez Ropociąg Przyjaźń i polegając wyłącznie na dostawach przez Rostock. Ta rafineria jest kluczowa dla dostaw ropy oraz paliw w Niemczech wschodnich oraz Polsce zachodniej. Ministerstwo gospodarki i klimatu Niemiec szacuje, że dostawy z Rostocku, Gdańska i Kazachstanu pozwolą zwiększyć przerób w Schwedt do 75-80 procent bez budowy kolejnego ropociągu z niemieckiego portu rozważanego w przeszłości.

Rosyjski Transnieft umożliwił dostawy z Kazachstanu, choć jest znany z kryzysu zanieczyszczonej ropy z 2019 roku, kiedy przez nieustaloną usterkę doprowadził do zatrzymania dostaw przez Przyjaźń na 45 dni. Polacy domagają się derusyfikacji Rafinerii Schwedt w zamian za udostępnienie naftoportu pod dostawy spoza Rosji do Niemiec. BiznesAlert.pl informował, że pierwsze tankowce z ropą nierosyjską czekają już prawdopodobnie w Gdańsku, ale ich ładunek nie został dotąd przekazany do Niemiec.

Dostawy z Gdańska jeszcze nie ruszyły, choć pierwotnie miały dotrzeć do Schwedt w styczniu 2023 roku. Powodem może być impas w sprawie derusyfikacji Rafinerii Schwedt, a w tym świetle komentarz Rosnieftu nabiera nowego znaczenia. BiznesAlert.pl informował, że obecnie Niemcy nie chcą oddać udziałów rosyjskich polskiemu PKN Orlen, choć ta firma nie potwierdza zainteresowania taką inwestycją.

Nasz portal ustalił w dwóch niezależnych źródłach w Berlinie oraz Warszawie, że Polska oraz Niemcy wciąż nie podjęły decyzji o tym w jaki sposób chcą doprowadzić do usunięcia Rosnieft Deutschland ze Schwedt. Oznacza to większe prawdopodobieństwo, że jego udziały w rafinerii w wysokości 54 procent objęte obecnie zarządem komisarycznym dającym kontrolę rządowi Niemiec pozostaną pod takim nadzorem do czasu rozstrzygnięcia dyskusji polsko-niemieckiej.

Wiosną może zostać przedłużony zarząd komisaryczny nad akcjami Rosnieftu w Rafinerii Schwedt obowiązujący formalnie do 15 marca 2023 roku. Tymczasem piątego lutego wchodzą w życie sankcje unijne na dostawy produktów naftowych z Rosji. Europejczycy mieli przygotować alternatywę tak, aby móc bezpiecznie porzucić ten kierunek. Istotne źródło paliw przy granicy polsko-niemieckiej to właśnie Rafineria Schwedt z niejasną przyszłością.

Deutsche Presse Agentur/Wojciech Jakóbik

USA mogą zakazać TikToka z powodów bezpieczeństwa

Dyrektor wykonawczy popularnego medium społecznościowego Tik Tok Shou Zi Chew będzie przemawiał przed komisją energetyki i handlu w Izbie Reprezentantów wobec dyskusji na temat zakazania tej aplikacji w USA ze względów bezpieczeństwa.

Reuters podaje, że Chew ma wystąpić przed komisją 23 marca. Komisja spraw zagranicznych Izby Reprezentantów zamierza przegłosować w przyszłym tygodniu ustawę blokującą wykorzystanie TikToka w USA ze względu na obawy o bezpieczeństwo narodowe.

Republikańska polityk Cathy McMorris Rodgers ostrzegała, że TikTok pozwolił firmie ByteDance przekazać dostęp partii komunistycznej Chin do danych użytkowników amerykańskich. Kongresmeni mają teraz zbadać jak TikTok wpływa na bezpieczeństwo.

TikTok ma w USA ponad 100 mln użytkowników. Jej właściciele zamierzają przekonać prawodawców, że dane Amerykanów są chronione i nie mogą stać się celem wrogich działań reżimu w Pekinie. Rządowa komisja do spraw inwestycji zagranicznych w USA zleciła firmie ByteDance w 2020 roku wycofanie udziałów z TikToka. Trwają rozmowy o porozumieniu zapewniającym bezpieczeństwo.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Na złość sankcjom Zachodu Rosjanie opóźnią sobie gazoport | BP Energy Outlook 2023: Wojna i kryzys energetyczny przyspieszą OZE

Na złość sankcjom Zachodu Rosjanie opóźnią sobie gazoport | BP Energy Outlook 2023: Wojna i kryzys energetyczny przyspieszą OZE

:Rosja jednak chce sobie poradzić bez turbin gazowych Zachodu. Użyje takich w terminalu Baltic LNG na Bałtyku. Opóźni w ten sposób projekt o do 15 miesięcy i obniży produkcję gazu skroplonego.

:BP obniża prognozę zapotrzebowania na ropę i gaz w kolejnym przeglądzie. Uważa, że inwazja Rosji na Ukrainie oraz kryzys energetyczny przyspiesza rozwój źródeł odnawialnych (OZE ze względów bezpieczeństwa.

Czytaj dalej„Na złość sankcjom Zachodu Rosjanie opóźnią sobie gazoport | BP Energy Outlook 2023: Wojna i kryzys energetyczny przyspieszą OZE”

Producent Leopardów z Niemiec mógłby dostarczyć nawet 139 sztuk Ukrainie | Po wybuchach Nord Stream 1 i 2 infrastruktura jest na celowniku sabotażystów Rosji

Producent Leopardów z Niemiec mógłby dostarczyć nawet 139 sztuk Ukrainie | Po wybuchach Nord Stream 1 i 2 infrastruktura jest na celowniku sabotażystów Rosji

:Niemiecki koncern Rheinmetall ogłosił, że mógłby przekazać Ukrainie do 139 czołgów Leopard. Może wysłać Leopardy 2A4 między kwietniem a majem 2023 roku, w tym 22 naprawić i udostępnić kolejne 88 sztuk Leopard 1.

:Pasmo incydentów z udziałem strategicznej infrastruktury, w tym energetycznej, w Europie rodzi obawy ekspertów, że sabotaż Nord Stream 1 i 2 to dopiero początek. Rosjanie mieli reaktywować jednostkę sabotażystów pamiętającą czasy sowieckie.

Czytaj dalej„Producent Leopardów z Niemiec mógłby dostarczyć nawet 139 sztuk Ukrainie | Po wybuchach Nord Stream 1 i 2 infrastruktura jest na celowniku sabotażystów Rosji”

Rośnie dalej znaczenie kontraktów na LNG z USA, które Polska dawno ma | Derusyfikacja i dywersyfikacja dostaw ropy w Niemczech na papierze bez przełomu w Polsce

Rośnie dalej znaczenie kontraktów na LNG z USA, które Polska dawno ma | Derusyfikacja i dywersyfikacja dostaw ropy w Niemczech na papierze bez przełomu w Polsce

:Dostawy spotowe LNG z USA do Europy mogą częściowo przenieść się do Azji, ale kontrakty terminowe z Europejczykami są rekordowo wysokie. Rośnie znaczenie umów terminowych, których Polska ma cały wachlarz od kilku lat.

:Rafineria Schwedt przeznaczona do derusyfikacji ma odbierać w całości ropę nierosyjską korzystając między innymi z polskiego naftoportu. Jednak to liczby pozostające wciąż na papierze, bo oficjalnego rozstrzygniecia nie ma. Shell ma negocjować dostawy do Schwedt w Polsce.

:Portal RBB24 ustaliłł, że tankowiec Pacific Emerald przybył do Gdańska w niedzielę, 22 stycznia. Dostarczył tam nierosyjską ropę do Rafinerii Schwedt w Niemczech, która jest przedmiotem rozmów Polaków i Niemców o derusyfikacji.

Czytaj dalej„Rośnie dalej znaczenie kontraktów na LNG z USA, które Polska dawno ma | Derusyfikacja i dywersyfikacja dostaw ropy w Niemczech na papierze bez przełomu w Polsce”

Gazprom dalej przykręca kurek z gazem na Ukrainie, ale Europa się nie przejmuje

Gazprom dalej przykręca kurek z gazem na Ukrainie, ale Europa się nie przejmuje

Rosyjski Gazprom obniża dostawy gazu do Europy dwoma pozostałymi szlakami przez Ukrainę oraz Turcję. Kommiersant sugeruje, że to skutek spadku zainteresowania Europejczyków.

Czytaj dalej„Gazprom dalej przykręca kurek z gazem na Ukrainie, ale Europa się nie przejmuje”

Chiny zamiast Rosji przesądzą o losie kryzysu energetycznego

Chiny zamiast Rosji przesądzą o losie kryzysu energetycznego

Kondycja gospodarcza Państwa Środka może przesądzić o ciągu dalszym kryzysu energetycznego. Rosja traci inicjatywę w tym zakresie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kolejny czarny łabędź w Chinach

Chiny znów otwierają granice i spodziewają się wzrostu popytu na paliwa. Walka z koronawirusem w tym kraju przechodzi do nowego etapu z mniejszymi restrykcjami oraz możliwością podróży zagranicznych, które będą szczególnie popularne w chiński Nowy Rok, kiedy – jak w pandemicznym 2020 roku – Chińczycy masowo ruszą w trasę odwiedzać krewnych w związku ze świętem. Zwiększony ruch na drogach oraz na niebie może zwiększyć zużycie ropy oraz produktów naftowych w Państwie Środka, zwiększając też presję na podwyżki cen i zmniejszając dostępność paliwa na rynku. Odbicie w Chinach może mieć także znaczenie dla rynku gazu skroplonego. Jeżeli popyt Państwa Środka wróci do poziomu sprzed pandemii, a Europa będzie notowała dalsze spadki wartości gazu na giełdzie TTF, ceny kontraktów LNG u Azjatów mogą stać się znów bardziej atrakcyjne od europejskich, wywołując odwrót z Europy, zmniejszając podaż i zwiększając presję na nowe podwyżki cen. Czarny łabędź w Chinach to postępy walki z pandemią koronawirusa oraz kondycja gospodarki. Nie wiadomo czy luzowanie restrykcji wystarczy, by Chińczycy przezwyciężyli obawy przed globalną recesją sygnalizowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jeżeli okaże się, że pomimo wolnego przepływu ludzi i kapitału, koronawirus nie daje za wygraną albo gospodarka nie wraca do formy, zapotrzebowanie na ropę, produkty naftowe oraz gaz w Chinach nie będzie rosło szybko, a ceny nie odbiją się z obecnych spadków. Będzie to zła wiadomość, bo może oznaczać recesję, ale pocieszeniem będzie fakt, że obniży ona ceny surowców, zmniejszając oddziaływanie kryzysu energetycznego na gospodarki zachodnie, w tym w Polsce.

Ropa Brent kosztuje już 79 dolarów za baryłkę i notuje spadek o ponad 7 dolarów od początku roku. Był to spadek o ponad osiem procent, najwyższy od 2016 roku, kiedy trwał kryzys cen ropy. Cena gazu na giełdzie TTF w Holandii jest najniższa od początku 2022 roku, czyli czasu sprzed inwazji Rosji na Ukrainie, sięgając poniżej 70 euro za megawatogodzinę. Zmiana wartości tych notowań będzie w nadchodzącym czasie zależała w dużej mierze od popytu w Chinach, a coraz mniej od polityki Kremla, który chciał w 2022 roku zaszantażować świat kryzysem energetycznym, ale jego plany pokrzyżowała ciepła zima oraz odwrót Europejczyków od surowców z Rosji. Rosjanie podsycali kryzys energetyczny od wakacji 2021 roku, ograniczając podaż gazu w Europie. Mogą ograniczyć ją dodatkowo poprzez zatrzymanie dostaw przez Ukrainę lub Turcję w 2023 roku, ale Europejczycy zareagowali już wprowadzeniem ceny maksymalnej gazu na giełdzie TTF w wysokości 180 euro za megawatogodzinę. Jeśli Rosja spróbuje znów wysadzić rynek gazu, ten uniezależni się od jej działań. Podobnie działa cena maksymalna dostaw ropy z Rosji. Jeżeli Kreml chce utrzymać przypływ petrodolarów ze sprzedaży baryłek na Zachód, musi sprzedawać w cenie do 60 dolarów za baryłkę wyznaczonej przez G7, Australię i Unię Europejską. Limit będzie cyklicznie rewidowany do 5 procent poniżej wartości rynkowej, a jeśli Kreml postanowi zakręcić kurek, zagrozi swej stabilności budżetowej w 2023 roku, kiedy może wyczerpać Fundusz Bogactwa Narodowego zasilany petrodolarami.

Ciąg dalszy kryzysu energetycznego nastąpi

Rosjanie tracą inicjatywę w kryzysie energetycznym po stronie podażowej, a jego los może zależeć bardziej od popytu warunkowanego przez ciąg dalszy wypadków w Chinach oraz perspektywy recesji globalnej. Najczarniejszy scenariusz zakłada połączony wpływ ograniczonej podaży gazu oraz ropy z Rosji, szczególnie po wejściu w życie embargo na produkty naftowe w Unii Europejskiej od piątego lutego oraz zwiększonego popytu w Chinach, wzmocnionego dodatkowo atakiem zimy, jak w styczniu 2022 roku. Wówczas Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje deficyt gazu w Europie sięgający 27 mld m sześc. ENTSO-E ostrzega przed takim scenariuszem połączonym z niewystarczającą podażą mocy z europejskiego atomu i problemami z dystrybucją węgla, w którym należy liczyć się z blackoutami na kontynencie. Oznacza to, że Zachód wciąż powinien oszczędzać zasoby i gromadzić zapasy na czarną godzinę. Kryzys energetyczny trwa.

Czy poszukiwacze bursztynu chcieli wysadzić Gdańsk?

Czy poszukiwacze bursztynu chcieli wysadzić Gdańsk?

Tajemniczy poszukiwacze bursztynu z Hiszpanii mogli przyglądać się infrastrukturze krytycznej NATO, w tym oknom na świat z surowcami spoza Rosji. Niestety nie zostali zatrzymani, a w sieci trwają spekulacje na temat możliwych celów ich działania – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Sprzęt poszukiwaczy bursztynu. Fot. Twitter.

Sprzęt poszukiwaczy bursztynu. Fot. Twitter.

Kto i po co szuka bursztynu o drugiej w nocy?

Portal Trójmiasto.pl informuje o zatrzymaniu trzech obywateli Hiszpanii, którzy z drogim sprzętem do nurkowania mieli rzekomo szukać bursztynu w okolicy Portu Gdańsk w niedzielę 15 stycznia w okolicach godziny drugiej w nocy. Niestety wyprawa się nie udała przez usterkę układu sterowania, która według Trójmiasto.pl miała zmusić nurków do wezwania pomocy. Policjanci mieli ustalić, że wykorzystana łódź nie miała odpowiednich uprawnień, działała bez zgody na nurkowanie i brakowało jej podstawowych elementów wyposażenia, w tym oświetlenia nawigacyjnego. Nurkowie mieli spędzić sześć godzin wykorzystując skuter przyspieszający pływanie około pięć kilometrów na północ od Górek Zachodnich w niejasnym celu. Niestety nurkowie nie zostali zatrzymani, a część z nich miała już opuścić Polskę.

Dlaczego służby nie zatrzymały poszukiwaczy bursztynu?

Warto przypomnieć, że atak Rosji na Ukrainę z lutego 2022 roku skłonił rząd do wprowadzenia drugiego stopnia alarmowego BRAVO w całym kraju. To drugi w czterostopniowej skali zagrożenia, który wskazuje na większe ryzyko pojawienia się zdarzeń o charakterze terrorystycznym przeciwko nieokreślonym celom. Zagrożenie infrastruktury krytycznej jest unaocznione przez sabotaż gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 z końca września 2022 roku, po którym nastąpił szereg zagadkowych usterek w infrastrukturze energetycznej, w tym z udziałem kabla NordBalt ze Szwecji do Polski. To oznacza, że polskie służby powinny przynajmniej zatrzymać i przesłuchać naszych poszukiwaczy bursztynu, szczególnie po incydencie z innym obywatelem Hiszpanii zatrzymanym w Przemyślu z podejrzeniem pracy na rzecz Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, znalezionym z paszportem rosyjskim i obecnie zatrzymanym w areszcie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w oczekiwaniu na ciąg dalszy postępowania.

Czy cel poszukiwaczy bursztynu to infrastruktura energetyczna czy przemyt narkotyków?

Konto Markus Jonsson na Twitterze zajmujące się białym wywiadem (open source intelligence – OSINT) sugeruje jakie mogły być cele hiszpańskich turystów, gdyby okazało się, że mają jakieś związki z Rosją. W okolicy ich poszukiwań stacjonował jeden tankowiec naftowy, jeden gazowiec LPG oraz dwa statki z Republiki Południowej Afryki. Jonsson sugeruje, że te cztery statki opuściły port niedługo po poszukiwaniach Hiszpanów. – Dwa pierwsze z tych statków są bardziej interesujące. Były w pełni załadowane materiałami łatwopalnymi i stanowią integralną część infrastruktury energetycznej Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że nasze służby wywiadowcze są pewne, że nie były celami – pisze Markus Jonsson. Warto dodać, że w mediach można jeszcze przeczytać informacje o tym, iż rzeczeni Hiszpanie mieli używać fałszywych numerów telefonów i nie zostali zidentyfikowani przez służby. Jonsson sugeruje alternatywne wytłumaczenie jakoby mieli brać udział w szmuglowaniu narkotyków z udziałem dwóch pozostałych statków niezwiązanych z dostawą surowców. Należy zawsze brać poprawkę w takich historiach na możliwość zastosowania dezinformacji apagogicznej, która ma sprowadzać temat do absurdu. Przykładem takiej dezinformacji mogły być tezy nieżyjącego Andrzeja Leppera o przewozie Talibów z Afganistanu do ośrodka szkoleniowego Agencji Wywiadu w Starych Kiejkutach.

Jak wzmocnić infrastrukturę energetyczną UE i NATO?

Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Davos było okazją do ogłoszenia przez Unię Europejską oraz NATO stworzenia grupy zadaniowej, która zajmie się wzmocnieniem ochrony infrastruktury krytycznej Zachodu w odpowiedzi na sabotaż Nord Stream 1 i 2. Apelowałem o takie działanie tuż po tym zdarzeniu. Terroryzm energetyczny Rosji może się rozlać na Polskę i inne kraje zachodnie. Gdańsk mieści nasze okno na świat surowców spoza Rosji, czyli naftoport oraz Rafinerię Gdańską. Incydent z hiszpańskimi poszukiwaczami zaginionego bursztynu powinien skłonić nasze służby do jeszcze sprawniejszego działania dla dobra całego Zachodu próbującego powstrzymać Rosję na Ukrainie.

Polsko-niemiecka derusyfikacja rozstrzygnie o cenach na stacjach

Polsko-niemiecka derusyfikacja rozstrzygnie o cenach na stacjach

– Jeżeli dostawy ropy z Polski do niemieckiej Rafinerii Schwedt faktycznie ruszą przed końcem stycznia, może dojść do derusyfikacji tego obiektu z pomocą Orlenu lub bez niego. Od tego rozstrzygnięcia może zależeć cena paliw na stacjach w obliczu embargo na produkty naftowe Rosji wchodzącego w życie w lutym 2023 roku – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czy Rosnieft zostanie wyrzucony z Rafinerii Schwedt?

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa powiedziała na konferencji prasowej z drugiego stycznia, że Niemcy zamierzają pozbawić Rosnieft Deutschland 54 procent udziałów Rafinerii Schwedt (PCK). Dobry gest Niemiec, czyli wyzbycie się udziałów Rosnieftu – rosyjskiej firmy, to był warunek dalszych rozmów, to się stało – powiedziała minister klimatu odmawiając szczegółów na temat ewentualnego zaangażowania PKN Orlen. – Nie mówimy, że to koniecznie musi być Orlen. Tutaj mówimy w ogóle o rozmowach biznesowych, więc to byśmy pozostawili owiane tajemnicą. Liczymy, że takie porozumienie będzie – podkreśliła w styczniu. Derusyfikacja PCK była warunkiem rozpoczęcia dostaw ropy nierosyjskiej do Schwedt przez naftoport w Gdańsku. Te według deklaracji władz Brandenburgii mają ruszyć do końca stycznia, co sugerowałoby porozumienie w sprawie Schwedt na dniach. Może ono mieć kluczowe znaczenie wobec nadchodzącego embargo G7 i Unii Europejskiej na produkty naftowe z Rosji. Wówczas będzie liczyła się już nie tylko podaż ropy na rynku, ale także produktów rafineryjnych, tymczasem moce rafinerii na świecie spadły przez pandemię koronawirusa oraz wizję rychłej transformacji energetycznej w sektorze transportowym przed atakiem Rosji na Ukrainę z lutego 2022 roku, który znów zwiększył popyt. Europejczycy ścigają się w zakupach paliw na czele z olejem napędowym, by zgromadzić zapasy przed embargo w lutym i wobec wielkiej niewiadomej odnośnie do zapotrzebowania w Chinach. Jeżeli gospodarka chińska ruszy z kopyta po zniesieniu ograniczeń pandemicznych, a sankcje na produkty naftowe wejdą efektywnie w życie w lutym 2023 roku, ceny znów mogą znacznie wzrosnąć przez presję popytową. Co z tego, że na rynku będzie ropa spoza Rosji, jeżeli moce przerobowe rafinerii nie wzrosną poza fizyczne możliwości zakładów w regionie? Podaż ze Schwedt i innych zakładów będzie zależała od efektywności dywersyfikacji dostaw. Ten efekt może zostać jednak złagodzony przez recesje i destrukcję popytu. Tak czy inaczej rynek na produkty naftowe z Rosji będzie się kurczył, a każda rafineria: Schwedt i Leuna w Niemczech, a także Gdańska i Płock w Polsce, będą miały znaczenie dla notowań na stacjach paliw w naszych krajach. Póki co jednak według danych Refinitiv Eikon dla Politico, zapotrzebowanie na diesla sięgnęło rekordowych 8,2 mln ton w grudniu 2022 roku z tego 3,51 mln ton z Rosji. Europejczycy importują na zapas przed embargo. Niemcy sprowadziły z Rosji 640 tysięcy ton diesla z Rosji w grudniu 2022 roku i są największym jego importerem na kontynencie. To najwięcej od maja 2020 roku.

Czy Polska i Niemcy porzucą ropę z Rosji?

Podaż zależy także od losu deklaracji Polski i Niemiec o porzuceniu ropy z Rosji z końcem 2022 roku. Wiadomo, że oba kraje podtrzymują te deklaracje, ale nie ma jeszcze sankcji, które wprowadzałyby je w życie. – Przepustowość w rafinerii jest, gotowość rafinerii jest, tylko kwestia dalszych szczegółów i oczywiście sankcji, bo one też będą wpływały na dalsze porozumienia – uzupełniła Anna Moskwa na cytowanej wyżej konferencji prasowej. BiznesAlert.pl jako pierwszy informował, że Berlin i Warszawa zabiegają o sankcje na dostawy ropy przez Ropociąg Przyjaźń. Według naszych informacji trwają przygotowania do wdrożenia tych przepisów i wciąż jest szansa, że wejdą w życie na początku 2023 roku po to, by dać alibi firmom jak PKN Orlen czy jego odpowiedniki działające w Niemczech, by zerwać umowy z Rosjanami bez płacenia kar. Niemcy deklarują w mediach, że porzuciły ropę rosyjską z końcem 2022 roku, ale nie ma informacji o zerwaniu jakiejkolwiek umowy tamtejszych firm z dostawcami z Rosji. Brak dostaw rosyjskich może obecnie wynikać w Polsce i Niemczech z planowanej przerwy technicznej pracy Ropociągu Przyjaźń, która ma się skończyć 16 stycznia, ale już teraz trwają spekulacje, czy będzie jak z remontem Nord Stream 1 w wakacje 2022 roku, który nigdy się nie skończył, a kurek raz zakręcony taki pozostał aż do sabotażu we wrześniu 2022 roku, windując ceny gazu do rekordowego poziomu.

Czy sankcje naftowe Zachodu działają?

Skok cen ropy w górę przydałby się Rosjanom w pierwszym kwartale 2023 roku, bo oddziaływanie inwazji na Ukrainie na cenę Brent zostało zniwelowane przez wizję recesji (kosztuje około 80 dolarów) a Rosjanie muszą przez sankcje sprzedawać mieszankę Urals jeszcze taniej. Jest notowana za około 50 dolarów, a w niektórych przypadkach trafia do klientów z rabatem ustanawiającym cenę w wysokości nawet 30 dolarów. Wyższe ceny mogłyby zwiększyć popyt, zwiększyć koszty uniezależnienia Zachodu od ropy i produktów naftowych z Rosji, zreperować budżet rosyjski zagrożony rekordowym deficytem i zachęcić część Europejczyków do dalszych zakupów u Rosjan. Póki co Kreml musi ograniczać wydobycie ropy przez to, że nie ma realnej alternatywy do rynku europejskiego. Z tego względu resort finansów przyznaje, że w 2023 roku będzie trudniej uzupełnić Fundusz Bogactwa Narodowego gromadzący środki ze sprzedaży węglowodorów. Socvombank szacuje, że deficyt w tym roku sięgnie 3,4 bln rubli, które będzie należało pokryć z wspomnianego funduszu szacowanego na 180 mld dolarów. To oznacza, że sankcje zachodnie działają, ale ich oddziaływanie na Rosję jest rozłożone w czasie. Amerykanie kalkulują, że ceny ropy mogłyby sięgnąć nawet 150 dolarów, gdyby nie wprowadzenie ceny maksymalnej baryłki przez G7, Australię i Unię Europejską od piątego grudnia 2022 roku. Fakt, że Rosjanie sprzedają ropę poniżej limitu 60 dolarów może oznaczać, że obawiają się sankcji albo wynikać z warunków rynkowych, bo Urals jest notowany niżej. W lutym ma dojść do pierwszej rewizji ceny maksymalnej, która ma następować cyklicznie co dwa miesiące do poziomu pięciu procent poniżej wartości rynkowej, a zatem obecnie powinna spaść do około 47-48 dolarów. Następne uderzenie z pomocą embargo na dostawy paliw rosyjskich nastąpi piątego lutego 2023 roku, do kiedy powinno nastąpić rozstrzygnięcie w sprawie Schwedt a także kierunków dostaw ropy oraz produktów naftowych do rafinerii w Polsce oraz Niemczech tak, aby mogły wejść w życie sankcje na północną nitkę Ropociągu Przyjaźń. Odpowiednia synchronizacja działań na Zachodzie powinna uchronić region przed szokiem, który miałby także znaczenie dla dalszego losu obrony Ukrainy, która potrzebuje oleju napędowego do skutecznego prowadzenia kontrofensywy a także walki z blackoutami wywołanymi atakami rakietowymi Rosji, bo generatory dostarczane z Zachodu są napędzane paliwem. Dlatego też Zachód liczy na to, że zróżnicowane embargo na produkty naftowe z podziałem na paliwo premium i normalne zmusi Rosjan do podporządkowania się. Musieli obniżyć wydobycie ropy przez sankcje, bo nie posiadają odpowiednich zbiorników i podobnie będzie z paliwem. Takie rozwiązanie ułatwi także poszukiwania alternatywy przez sektor prywatny w Europie. Warto cały czas monitorować temat importu ropy z Kazachstanu przez Ropociąg Przyjaźń w Rosji. Wszelkie próby dostaw surowca rosyjskiego pod fałszywą flagą, na przykład poprzez mieszanie kazachskiej KEBCO z podobną, rosyjską REBCO, spotkają się z sankcjami drugiego rzędu, a ewentualne doniesienia o takich próbach będą uderzać w wizerunek podmiotów z Zachodu angażujących się w ten proceder.

Kiedy nastąpi rozstrzygnięcie w sprawie derusyfikacji Rafinerii Schwedt i sankcji na północną Przyjaźń?

Jeszcze w styczniu możemy poznać oficjalne informacje na temat derusyfikacji Rafinerii Schwedt, ewentualnego wejścia tam PKN Orlen, a także opóźnionej rezygnacji z ropy rosyjskiej w Polsce oraz Niemczech poprzez zastosowanie sankcji wobec północnej nitki Ropociągu Przyjaźń. Rozstrzygnięcia w tej sprawie będą miały fundamentalne znaczenie dla współpracy polsko-niemieckiej, sankcji zachodnich wobec Rosji, losów inwazji rosyjskiej na Ukrainie oraz cen paliw na stacjach.