Austria nie porzuca Nord Stream 2 pomimo gróźb sankcji USA | Rosjanie mogą kwestionować wysokość odszkodowania za zanieczyszczona ropę

:Kanclerz austriacki Sebastian Kurz powiedział, że sporny gazociąg Nord Stream 2 to „projekt pozytywny”. – Dla Austrii i Europy, im więcej źródeł dostaw, tym lepiej – dodał 20 maja na konferencji prasowej z prezesem spółki OMV Rainerem Seelem zaangażowanej finansowo w projekt.

:Kommiersant sugeruje, że nadal nie został ustalony mechanizm wyliczania odszkodowań za dostawy zanieczyszczonej ropy z Rosji i zatrzymanie ich przez ropociąg Przyjaźń. Rozmowy trwają nadal.

:Gaz skroplony z projektu Yamal LNG zwiększa nadpodaż na rynku gazu, wpływając tym samym na spadek cen – czytamy w agencji Reuters. Czytaj dalej„Austria nie porzuca Nord Stream 2 pomimo gróźb sankcji USA | Rosjanie mogą kwestionować wysokość odszkodowania za zanieczyszczona ropę”

Reklamy

To już oficjalne. Nord Stream 2 ma opóźnienie. Komentarz dla PAP

Opóźnienie Nord Stream 2 w nietechnicznym podsumowaniu w jęz. polskim. Grafika: Nord Stream 2 AG.
Opóźnienie Nord Stream 2 w nietechnicznym podsumowaniu w jęz. polskim. Grafika: Nord Stream 2 AG.

Opóźnienie uruchomienia gazociągu Nord Stream 2 powoduje, że Rosjanie będą zmuszeni do podpisania tymczasowych porozumień z Ukraińcami i Polską ws. tranzytu gazu – ocenił w rozmowie z PAP ekspert rynku gazu Wojciech Jakóbik. Czytaj dalej„To już oficjalne. Nord Stream 2 ma opóźnienie. Komentarz dla PAP”

Nord Stream 2 jest opóźniony. Potwierdzają to dokumenty

Opóźnienie Nord Stream 2 w nietechnicznym podsumowaniu w jęz. polskim. Grafika: Nord Stream 2 AG.
Opóźnienie Nord Stream 2 w nietechnicznym podsumowaniu w jęz. polskim. Grafika: Nord Stream 2 AG.

Rozpoczęcie pracy Nord Stream 2 będzie opóźnione co najmniej do drugiej połowy 2020 roku. To już oficjalne, wystarczy zajrzeć do dokumentów – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Nord Stream 2 jest opóźniony. Potwierdzają to dokumenty”

Pierwszy gazoport to dopiero początek. Rusza kolejny GAZTERM

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

Rusza XXII Gazterm w Międzyzdrojach. Będzie areną bałtyckiego szczytu gazowego poświęconego przyszłości sektora gazu skroplonego w regionie. To okazja do dyskusji o dalszych losach terminalu LNG w Świnoujściu, którego zakończenie budowy było dopiero początkiem gry o rosnący rynek – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Pierwszy gazoport to dopiero początek. Rusza kolejny GAZTERM”

USA wciąż grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 | Pożyczkodawca projektu umywa ręce w sprawie opóźnienia

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Ambasador USA w Niemczech Richard Grenell ponownie zagroził wprowadzeniem sankcji wobec spornego Nord Stream 2.

:Pożyczkodawca Nord Stream 2 zrzuca odpowiedzialność za ewentualne opóźnienie projektu na Gazprom.

Czytaj dalej„USA wciąż grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 | Pożyczkodawca projektu umywa ręce w sprawie opóźnienia”

Trump mnie nie posłuchał. Może i dobrze? (FELIETON)

Prezydent Donald Trump mnie nie posłuchał. Nie zamierza znieść sankcji wobec Iranu, ale przeciwnie – zaostrzy je. To zła wiadomość dla potencjalnych klientów na ropę irańską w Polsce. Okazuje się jednak, że taka polityka USA może skończyć się spadkiem cen ropy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Trump mnie nie posłuchał. Może i dobrze? (FELIETON)”

Czy Polska powinna zainwestować na Ukrainie Zełenskiego? (ANALIZA)

Wołodymyr Zełenski. Fot. Wikimedia Commons

– Wybory prezydenckie na Ukrainie to początek zmian, które mogą, ale nie muszą podważyć kursu na reformy w sektorze gazowym. Fakt, że pomysł wejścia do akcjonariatu gazociągów ukraińskich nie przyciągnął jeszcze firmy z USA ani Niemiec powinien skłaniać Polaków do wsparcia wysiłków w tym kierunku. Do rozważenia pozostaje podjęcie większego ryzyka wraz z firmami, które deklarują zainteresowanie gazociągami na Ukrainie już teraz – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Czy Polska powinna zainwestować na Ukrainie Zełenskiego? (ANALIZA)”

Nie ma kryzysu naftowego w Polsce

Samochody nie wybuchną od zepsutej ropy z Rosji. Paliwo się nie skończy. Dzięki rozwiniętemu rynkowi przerwa dostaw ropociągiem Przyjaźń nie skończy się kryzysem naftowym w Polsce – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Przerwa dostaw ropy z Rosji

Od 19 kwietnia do polskiego systemu rurociągowego dostarczana jest zanieczyszczona ropa naftowa REBCO z Rosji. Poziom zanieczyszczenia może spowodować fizyczne uszkodzenia instalacji rafineryjnych. Dlatego podjęto decyzję o wstrzymaniu odbioru ropy – podaje ministerstwo energii. – W celu ochrony polskiego systemu przesyłowego i instalacji rafineryjnych wstrzymano odbiór zanieczyszczonej ropy w punkcie Adamowo (granica polsko-białoruska) – czytamy. To prawdopodobnie pokłosie spotkania, o którym informował wczoraj BiznesAlert.pl jako jedyny.

BiznesAlert.pl ustalił, że w ministerstwie energii doszło 24 kwietnia do spotkania poświęconego zatrzymaniu dostaw produktów ropopochodnych z Białorusi. Biorą w nim udział przedstawiciele ministerstwa na czele z wiceministrem Tomaszem Dąbrowskim, a także przedstawiciele spółek. Nasi rozmówcy zgodnie przekonują, że spotkanie ma charakter rutynowy.

Ministerstwo energii i spółki omawiają przerwę dostaw produktów ropopochodnych z Białorusi

Samochody nie wybuchną

„Zepsuta” ropa z Rosji nie trafiła do infrastruktury przesyłowej w Polsce. Nie należy się zatem obawiać tankowania na polskich stacjach. Przestrzegam przed apokaliptycznymi wizjami samochodów wybuchających przed dystrybutorami paliwa. Operator ropociągów przesyłowych PERN ma obowiązek badać parametry surowca odbieranego zza granicy i w razie niespełnienia wymogów może zatrzymać dostawy, co też zrobił. Z kolei PKN Orlen czy Grupa Lotos mają obowiązek badać jakość paliwa przed podaniem go na stację.

Strona białoruska – o czym pisałem w BiznesAlert.pl – informowała o tym, że problemy z jakością ropy rosyjskiej powinny ustąpić maksymalnie w ciągu 10 dni od 22 kwietnia, czyli licząc od dzisiaj – za tydzień. Oznacza to, że zapasy zgromadzone w Polsce powinny wystarczyć do realizacji zapotrzebowania. Mamy obowiązek zebrania zapasów na trzy miesiące. – Polska jako członek UE i Międzynarodowej Agencji Energetycznej jest zobowiązana do utrzymywania 90-cio dniowych zapasów interwencyjnych ropy naftowej i paliw. Zapasy interwencyjne utrzymują importerzy ropy naftowej i paliw oraz producenci paliw, jak również podlegająca Ministrowi Energii – Agencja Rezerw Materiałowych – przypomina resort energii.

Póki co Białoruś otrzymuje już ropę właściwej jakości objazdem. Mińsk wezwał Rosjan do zwiększenia dostaw północną odnogą Przyjaźni (ciągnącą się do Polski). Zaś źródło problemu zostało zlokalizowane na odcinku Samara-Unecza. Według informacji Kommiersanta Rosja prowadzi już dostawy ropy spełniającej standardy technologiczne z użyciem północnej nitki, co zwiastowałoby rychłe zakończenie kłopotów.

Zapasy i import ropy

Na wypadek przeciągnięcia się problemów Polacy mają także inne możliwości działania, dzięki rozwiniętym regulacjom na rynku ropy. – Jako członek ww. organizacji Polska uczestniczy również w międzynarodowym systemie, w ramach którego może wnioskować o podjęcie wspólnych działań interwencyjnych przez państwa będące członkami ww. organizacji. Ministerstwo Energii monitoruje na bieżąco sytuację. Podjęte działania zapewnią ciągłość dostaw paliw na rynek krajowy w wymaganej ilości oraz gwarantują zachowanie wymaganej przepisami jakości paliw na stacjach – czytamy w komunikacie.

– Dzięki uwolnieniu zapasów ropy naftowej zostanie zapewniona ciągłość przerobu i zaopatrzenia polskiego rynku w paliwa do czasu wyjaśnienia przyczyn awarii i oczyszczenia systemu przesyłowego w Polsce. W przypadku przedłużającego się braku dostaw surowca, dla polskich rafinerii ropa zostanie sprowadzona alternatywną drogą tj. przez Naftoport w Gdańsku – informuje resort energii. Pokazuje w ten sposób znaczenie infrastruktury pozwalającej sprowadzić surowiec z różnych kierunków.

Krótkoterminowo problem z ropą rosyjską pozwala przetestować mechanizmy kryzysowe zaprojektowane w sektorze naftowym. Długoterminową odpowiedzią na sygnalizowane już wcześniej problemy będzie dywersyfikacja źródeł dostaw. – PKN Orlen jest przygotowany do realizacji alternatywnych dostaw ropy naftowej. Dzięki realizowanej polityce dywersyfikacji kierunków dostaw prowadzonej przez Grupę ORLEN aktualnie prawie 50 procent ropy naftowej kupowanej przez PKN Orlen do Zakładu Produkcyjnego w Płocku pochodzi z innych kierunków niż rosyjski, tj. z Norwegii, Angoli, Nigerii i Arabii Saudyjskiej – wylicza koncern.

Grupa Lotos także może sięgnąć po dostawy morskie do Rafinerii Gdańskiej. Jest jednak bardziej skromny w komunikatach. W 2018 roku 30 procent ropy tej firmy pochodziło spoza Rosji. – Spółka analizuje wszystkie scenariusze, które pozwolą zapewnić ciągłość dostaw ropy naftowej odpowiedniej jakości w długim terminie – podaje Lotos.

Argument za parasolem ochronnym

Cała sytuacja jest jednym, wielkim argumentem za dywersyfikacją i rozwojem regulacji chroniącym przed kryzysem dostaw. Sprawdzają się one obecnie w sektorze ropy. Podobnie sprawdzają się w gazie, gdzie Polsce służy już terminal LNG w Świnoujściu i rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw (SOS) i w energii elektrycznej. Polska musi z jednej strony odrabiać dalej własne zadanie, czyli budować infrastrukturę i sięgać po nowych dostawców, a z drugiej strony kontynuować integrację w ramach Unii Energetycznej dającej parasol ochronny regulacji jak wspomniane wyżej.

Słowacy chcą zarządzać gazociągami na Ukrainie. Polacy nadal milczą | Gazprom Nieft zaprasza inwestorów na Jamał. Problemy z partnerem przy Nord Stream 2?

:Słowacy chcą wejść do konsorcjum zarządzającego ukraińskim gazociągami. Eustream wszedł do grupy roboczej poświęconej temu zagadnieniu. Polski Gaz-System nadal milczy.

:Minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmar Mammaduarow odwiedził Polskę, gdzie spotkał się między innymi z prezesem PGNiG, Piotrem Woźniakiem.

:Rosyjski Gazprom Nieft objęty sankcjami zachodnimi zaprasza inwestorów na złoże Achimov w regionie jamalskim.

:Gazprom Nieft przekonuje, że należy dalej koordynować politykę naftową z udziałem krajów grupy OPEC+, choć nie jest jasne, czy z wykorzystaniem porozumienia naftowego. Firma zapowiada już zwiększenie wydobycia ropy.

Słowacy chcą zarządzać gazociągami na Ukrainie. Polacy nadal milczą

Słowacy chcą wejść do konsorcjum zarządzającego ukraińskim gazociągami. Eustream wszedł do grupy roboczej poświęconej temu zagadnieniu. Polski Gaz-System nadal milczy.

Ukrinform/Wojciech Jakóbik

Słowacja chce wejść do akcjonariatu gazociągów na Ukrainie

Premier Ukrainy Wołodymy Hrojsman uznał, że Nord Stream 2 jest kolejnym rodzajem broni hybrydowej wykorzystywanej przez Rosję przeciwko krajom europejskim – donosi Ukrinform.

Podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Słowacji Peterem Pellegrinim w Bratysławie z 16 kwietnia Hrojsman ostrzegał przed spornym projektem gazociągu z Rosji do Niemiec. – Uznajemy Nord Stream 2 nie tylko za projekt dostaw gazu, ale też nowy rodzaj broni hybrydowej Rosji przeciwko krajom europejskim. Oczywiście Ukraina i Słowacja mają prawo i powinny utrzymać status krajów tranzytowych, bo utrzymując go gwarantujemy bezpieczne dostawy do krajów europejskich – mówił.

Jego zdaniem „Rosja nigdy nie wysili się, by zabezpieczyć dostawy trzecim szlakiem. Zamiast tego Ukraina i Słowacja mogą to zrobić z wykorzystaniem ukraińskiego systemu przesyłowego – przekonywał Ukrainiec.

Pellegrini podkreślił, że słowackie firmy są zainteresowane udziałem w konsorcjum zarządzającym gazociągami na Ukrainie i zamierzają wziąć udział w modernizacji systemu przesyłowego. – Odrzucamy projekt Nord Stream 2. Będzie to sposób na ominięcie Ukrainy i Słowacji, który wywrze negatywny wpływ na oba kraje. Nasze państwa – Ukraina i Słowacja – chcą utrzymać przesył gazu. Jestem bardzo zadowolony, że Ukraina chce stworzyć konsorcjum do zarządzania systemem przesyłowym. Firmy słowackie chcą wziąć udział w jego modernizacji – zadeklarował.

Oferta dla Europy. Co na to Polacy?

Naftogaz i Magistralne Gazowody Ukrainy, czyli przyszły niezależny operator gazociągów przesyłowych podpisały porozumienie o stworzeniu grupy roboczej z udziałem pięciu operatorów z Unii Europejskiej zainteresowanych udziałem w akcjonariacie MGU.

Do grupy roboczej weszły francuski GRTgaz, holenderskie Gasunie, włoski Snam, słowacki Eustream i belgijski Fluxys. Do grupy nie dołączył polski Gaz-System, chociaż wcześniej oferował wsparcie eksperckie Ukrtransgazowi, spółce operującej gazociągami na Ukrainie w imieniu Naftogazu.

 

 

Minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu rozmawiał z PGNiG

Minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmar Mammaduarow odwiedził Polskę, gdzie spotkał się między innymi z prezesem PGNiG, Piotrem Woźniakiem.

Minister Mammaduarow przedstawił najważniejsze projekty energetyczne z udziałem Azerbejdżanu. Wyraził poparcie dla idei wzmacniania współpracy energetycznej z Polską. Woźniak podkreślił zainteresowanie współpracą w tym zakresie i korzystaniem z doświadczenia azerskiego SOCAR-u.

Trend/Wojciech Jakóbik

 

Gazprom Nieft zaprasza inwestorów na Jamał. Problemy z partnerem przy Nord Stream 2?

Rosyjski Gazprom Nieft objęty sankcjami zachodnimi zaprasza inwestorów na złoże Achimov w regionie jamalskim.

Reuters/TASS/Wojciech Jakóbik

Wiceprezes Gazprom Nieftu Wadim Jakowlew przypomniał, że wydobycie na pełną skalę z pola naftowego Jamburg na Jamale mogłoby ruszyć w latach 2024-25 i osiągnąć 5-6 mln ton rocznie.

W zeszłym roku Gazprom Nieft i OMV podpisały podstawowe porozumienie o przejęciu 24,98 procent akcji w czwartym i piątym etapie wydobycia ze złoża gazu Achimov. Transakcja wykupu udziałów zastąpi wymianę aktywów planowaną z wykorzystaniem norweskich aktywów austriackiego OMV. Jednakże Norwedzy nie chcą wpuścić Gazpromu na swe koncesje.

Austriacy liczą na wydobycie na poziomie 80 tysięcy baryłek ekwiwalentu ropy naftowej do 2025 roku. OMV jest też partnerem finansowym gazociągu Nord Stream 2, którym miałby docierać gaz rosyjski z Jamału do Europy. Firma zakupiła już udziały w złożu Jużno-Russkoje z wydobyciem 100 tysięcy baryłek ekwiwalentu ropy naftowej dziennie.

Gazprom Nieft jest objęty sankcjami zachodnimi związanymi z nielegalną aneksją Krymu przez Rosję oraz jej agresją na wschodzie Ukrainy.

Istotnym kontekstem zaangażowania w Achimov może być fakt, że OMV i Gazprom nadal prowadzą rozmowy o cenie wykupu udziałów w złożu. Rozmowy na ten temat mogą przeciągnąć się do lata, co przyznał prezes Rainer Seele w rozmowie z Reutersem. – Zrobimy co w naszej mocy, by sfinalizować transakcję tego lata – zapewnił.

 

Niejasna postawa Rosjan w sprawie porozumienia naftowego

Gazprom Nieft przekonuje, że należy dalej koordynować politykę naftową z udziałem krajów grupy OPEC+, choć nie jest jasne, czy z wykorzystaniem porozumienia naftowego. Firma zapowiada już zwiększenie wydobycia ropy.

TASS/Wojciech Jakóbik

Obecny układ zakłada redukcję wydobycia o 1,2 mln baryłek dziennie w krajach z kartelu naftowego OPEC oraz dwunastu państwach spoza organizacji, które przyłączyły się do porozumienia, w tym Rosji.

Zdaniem Wadima Jakowlewa, wiceprezesa Gazprom Nieftu, porozumienie, które ma się zakończyć w połowie roku, powinno zostać przedłużone. Jego zdaniem współpraca tego rodzaju powinna być kontynuowana. Niekoniecznie jednak może chodzić o przedłużenie porozumienia.

– Odnośnie przedłużenia porozumienia, wierzę, że w jakimkolwiek scenariuszu mechanizm koordynacji działań krajów biorących udział w porozumieniu powinien zostać zachowany. Jeśli mowa o naturze tej interakcji, wydaje mi się, że powinna to być kombinacja ustalania celów długoterminowych z jednej strony i tworzenia korytarzy cenowych z drugiej – powiedział menadżer.

Uważa on, że w razie zmiany na rynku na korzyść producentów, powinni oni mieć możliwość szybkiej reakcji i zmiany limitów wydobycia. Porozumienie naftowe nie daje teraz takiej możliwości. Gazprom Nieft prognozuje, że porozumienie zakończy się w połowie roku. Wówczas w skali roku zwiększy on wydobycie ropy o około 1,5 procent.

 

Ukraina ma ofertę dla inwestorów jak Polska. Wojna nerwów w gazie trwa

Kijów chce przekonać do siebie inwestorów gazowych. Oferuje nawet reeksport gazu przez Polskę. Trwa jednak wojna nerwów przed finałem wyborów prezydenckich, które są jedynie przedbiegiem do przełomu roku, kiedy nadejdzie właściwe apogeum gry o przyszłości dostaw gazu przez terytorium Ukrainy  – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Ukraina ma ofertę dla inwestorów jak Polska. Wojna nerwów w gazie trwa”