Putin wie, że dostanie rózgę, więc chce zepsuć Święta innym jak Grinch

Figurka Grincha. Fot. Wikimedia Commons
Figurka Grincha. Fot. Wikimedia Commons

Kreml próbuje imputować własne przywary swym przeciwnikom. Znów oskarża USA o wojnę hybrydową i wrogą politykę wobec Nord Stream 2, bo przegrywa na wszystkich frontach i nie będzie miał dużo powodów do świętowania w to Boże Narodzenie. Psuje więc Święta innym niczym bajkowy Grinch – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Putin wie, że dostanie rózgę, więc chce zepsuć Święta innym jak Grinch”

3 przeszkody, które stoją na drodze Chin do stania się nowym światowym hegemonem dla 300Gospodarka.pl

Dane nie wskazują na to, żeby czekał nas wiek należący do Chin. To dobrze, bo byłby on koszmarem i zagrożeniem dla zachodniego modelu życia – pisze w felietonie Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl i członek redakcji kwartalnika „Sprawy Międzynarodowe”.

Nadejście wieku Chin wydaje się części opinii publicznej nieuchronne. Wynika to ze stałego wzrostu produktu krajowego brutto i licznych informacji o osiągnięciach gospodarczych tego kraju. Pojawiła się swoista moda na tezy o zmierzchu Zachodu oraz wzroście nowego hegemona w postaci Państwa Środka.

To opinie na wyrost, które jednak mogą stać się samospełniającą przepowiednią, bo będą promować chińskie spojrzenie na stosunki międzynarodowe aż do faktycznej zmiany układu sił na świecie, o ile tylko Chińczykom wystarczy na nie sił.

Rzeczowa analiza sytuacji w Chinach pozwala stwierdzać, że widać już symptomy słabnięcia tego giganta na glinianych nogach. PKB Chin faktycznie stale rośnie. Jednak według danych Trading Economics za Narodowym Biurem Statystycznym Chin roczne tempo wzrostu gospodarczego w ujęciu kwartalnym spada. Nie jest to trend nowy, bo można go obserwować od czasu kryzysu gospodarczego 2008 roku, kiedy nastąpiło pierwsze tąpnięcie z 15 procent w 2007 roku do 6 procent rok później, z którego Państwo Środka nie zdołało się już podnieść.

Tempo wzrostu gospodarczego po 2012 roku utrzymywało się poniżej 10 procent i zbliżyło do 5 procent w 2019 roku. Pandemia koronawirusa wywołała następne tąpnięcie i spadek PKB o 6,8 procent w pierwszym kwartale 2020. Nie wiadomo, jak szybko będzie się podnosić gospodarka chińska z kryzysu wywołanego pandemią i jest za wcześnie, by to ocenić.

Należy przy tym zachować rezerwę do wszelkich danych ekonomicznych Państwa Środka, które, niczym dawny Związek Radziecki, może nie przekazywać prawdziwych informacji ze względu na mechanizm samookłamywania się reżimów totalitarnych.

Najbardziej dobitny przykład takiego działania to fałszowanie danych z Chin o skali pandemii na początku pierwszej fali wiosną 2020 roku i aresztowania lekarzy, takich jak Li Wenliang z Wuhan, który próbował z kolegami po fachu informować świat na ten temat.

Spowolnienie wzrostu gospodarczego Chin nie jest incydentalne i może mieć podstawy strukturalne. Analiza perspektyw rozwoju Państwa Środka w odniesieniu do barier socjologicznych pokazuje, że Państwu Środka kończy się czas na budowę hegemonii wróżonej przez część komentatorów.

Koniec dywidendy demograficznej

Według analizy Keiichiro Oizumi z Center for Pacific Business Studies tak zwana dywidenda demograficzna Chin miała się zakończyć w 2015 roku, kiedy zacznie hamować wzrost gospodarczy. Widać, że dynamika wzrostu demograficznego spada systematycznie od lat 80. XX wieku i jest obecnie najniższa w historii.

Tempo wzrostu liczby ludności wyniosło w 2018 roku 0,5 proc. w porównaniu z 0,6 proc. w USA i 0 procent w Rosji. To skutek polityki jednego dziecka wprowadzonej przez Denga Xiaopinga, ojca rozwoju gospodarczego Państwa Środka, po to, aby więcej dóbr konsumpcyjnych przypadało na jednego obywatela. Może się okazać, że ta polityka sprawi w przyszłości, że zabraknie obywateli do podtrzymywania wzrostu gospodarczego.

Dlatego przewodniczący Xi Jinping nakazał jej liberalizację. Jednak może być za późno na zmiany. Piramida demograficzna Państwa Środka, która zgodnie z nazwą jest zdrowa, gdy przypomina monument z Egiptu z największą liczbą ludzi młodych utrzymujących małą liczbę emerytów, zaczyna już stawać na głowie. Populacja Państwa Środka w 2019 roku wyniosła niecałe 1,5 mld ludzi.

Dominowały w niej grupy z udziałem ponad czterech procent w wieku 30-34 i 45-54 lat, czyli wieku średnim według International Institute for Applied Systems Analysis. Grupy w wieku poniżej 19 lat nie przekraczały 3 procent. Chińczycy szybciej się zestarzeją niż zdążą wzbogacić, zgodnie z maksymą George Friedmana z głośnej książki „Następne 100 lat”.

Problem z przestawieniem gospodarki

Kolejne wyzwanie to przestawienie rozwoju gospodarczego na konsumpcję wewnętrzną. Fakt, że Chiny są fabryką świata świadczy o jej zależności od globalnego systemu handlu ustanowionego przez Zachód w Bretton Woods, a nie o tym, że zaraz stworzą własny.

Pomimo prób partii komunistycznej Państwo Środka pozostaje zależne od eksportu, który hamuje w dobie spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią. Jeszcze w 2011 badacz turecki Yilmaz Akyuz opisał fakt, że jedna trzecia wzrostu gospodarczego Chin wynika z eksportu towarów z ich terytorium. Głównym powodem rodzącej się zależności od świata zewnętrznego jest tzw. podkonsumpcja (ang. underconsumption), wynikająca z kolei z relatywnej biedy gospodarstw domowych w Państwie Środka.

Z tego względu Chiny muszą się przestawić na wzrost wywoływany krajowym zużyciem dóbr. Próby takiej zmiany są symbolizowane przez wielkie programy inwestycji państwowych w infrastrukturę, które skutkują nierzadko pustymi autostradami i miastami-widmami, w których samochody parkują tylko pod instytucjami rządowymi utrzymującymi iluzję rozwoju.

Reżim komunistyczny w przeciwieństwie do gospodarek zachodnich woli dofinansowywać firmy państwowe zamiast wspierać przychody pracowników. David Uren z Uniwersytetu w Sydney wskazuje w pracy naukowej, że Chiny odpowiadały w 2019 roku za 13,5 procenta światowego eksportu.

Chiny prowadzą politykę pobudzania konsumpcji wewnętrznej co najmniej od 2007 roku, kiedy Wen Jiabao uczynił z niej zadanie priorytetowe partii. Jednakże wydatki gospodarstw domowych w Chinach odpowiadają tylko za 38 procent rozwoju gospodarczego kraju. To wzrost o dwa procent od czasów Wena. Udział ten w innych krajach rozwijających się, jak Indie, Brazylia czy RPA, waha się między 55 a 60 procent.

To wyzwanie pogłębia nierównomierne rozłożenie populacji chińskiej, która ciąży ku bogatemu wybrzeżu, nad które ściągają Chińczycy z pustej północy i wschodu, na dodatek ogarniętych prześladowaniami etnicznymi oraz religijnymi.

Brak kapitału społecznego

Masakra na placu Tiananmen z czwartego czerwca 1989 roku to tylko najbardziej jaskrawy przykład okrutnej działalności reżimu komunistycznego w Państwie Środka. Inny, mniej znany, to obozy pracy przymusowej laogai, których więźniowie zbiegli na Zachód opowiadają o osiemnastogodzinnym dniu pracy oraz torturach z wykorzystaniem wysokiego napięcia.

To centra reedukacji ideologicznej oraz darmowej produkcji i forma totalitaryzmu funkcjonująca obecnie w Chinach, podobnie jak prześladowania religijne katolików, mniejszości tybetańskiej, muzułmańskich Ujgurów czy chrześcijańskiej sekty Falun Gong.

Do tego należy dodać nowe zjawiska, takie jak powszechna inwigilacja obywateli z użyciem mediów społecznościowych i innych nowoczesnych technologii, ze specjalnym systemem oceny zachowania obywatela pozwalającym warunkować mu dostęp do podstawowych usług, jak choćby przejazd koleją.

Te zjawiska nie pozwalają na budowę kapitału społecznego definiowanego przez Roberta Putnama jako cechy organizacji społecznych, które kreują efekty zewnętrzne dla całej wspólnoty. Chiński model życia nie jest i prawdopodobnie nie będzie atrakcyjny, o ile Chińczycy nie przejmą modelu chińskiego.

Stoją obecnie przed alternatywą opisaną przez Henry’ego Kissingera w klasycznym dziele „O Chinach”, gdzie napisał, że Państwo Środka stało w historii przed fundamentalnym dylematem: otworzyć się na Zachód i jego wpływy, czy izolować się, zamykając do wewnątrz.

Nie jest zatem pewne, czy „wiek Chin” jest w ogóle możliwy, a jeśli tak, to czy byłby dobry dla świata. Wiele wskazuje na to, że wrota jadeitowego imperium mogą zostać zamknięte.

Szczyt partii komunistycznej w maju zakończył się postulatem stworzenia modelu gospodarczego opartego o tak zwaną podwójną cyrkulację. Chodzi o przejście od napędu dzięki integracji z systemem międzynarodowym (pierwsza cyrkulacja) na samowystarczalność (druga cyrkulacja). Nowy plan czternastoletni, który ma zostać zaprezentowany w 2021 roku, pozwoli poznać więcej informacji na ten temat. Jednak już te zapowiedzi sugerują, że Chiny raczej zamkną się na świat na tyle, na ile to będzie możliwe.

Wiek należący do Chin, z nieustającą inwigilacją, nieludzką eksploatacją gospodarczą i prześladowaniem inności, to mało kusząca wizja, która najprawdopodobniej nie spełni się przez bariery wytworzone przez partię komunistyczną, która rządzi Państwem Środka już ponad pół wieku. To nie jest wcale zła wiadomość dla Zachodu.

Źródło: 300Gospodarka.pl

Powrót szyny bałtyckiej. Najpierw dywersyfikacja, potem liberalizacja offshore

Szyna Bałtycka. Grafika: PSM
Szyna Bałtycka. Grafika: PSM

„Najpierw dywersyfikacja, potem liberalizacja” to utarte hasło z sektora gazu, które przenosi się teraz do energetyki za sprawą wielkiej gry o szynę bałtycką mającą połączyć morskie farmy wiatrowe na Bałtyku, na razie bez udziału Polaków. Ich obiekcje oraz plan integracji offshore z atomem mogą stanąć na przeszkodzie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Powrót szyny bałtyckiej. Najpierw dywersyfikacja, potem liberalizacja offshore”

Wodór z Baltic Pipe, czyli klucz Polski do skarbca unijnego

Potencjalna infrastruktura przesyłu wodoru w Europie autorstwa Hydrogen Europe bez Baltic Pipe i gazoportu. Grafika: Hydrogen Europe
Potencjalna infrastruktura przesyłu wodoru w Europie autorstwa Hydrogen Europe bez Baltic Pipe i gazoportu. Grafika: Hydrogen Europe

Dokumenty unijne potwierdzają, że infrastruktura gazowa, która będzie umożliwiała dostawy wodoru i biogazu, będzie mogła liczyć na dalsze wsparcie z Unii Europejskiej. Czas budować Polskę Hydrogen Ready – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Wodór z Baltic Pipe, czyli klucz Polski do skarbca unijnego”

Kolejna roszada budowniczego Nord Stream 2 może nie uchronić go przed sankcjami USA | Rada Europejska za prawem klimatycznym. Szybsza redukcja emisji CO2 może stać się prawem

Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr
Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr

:Budowniczy Nord Stream 2 zmienia właściciela. Rosjanie kontynuują niejasne działania mogące być próbą ochrony przed sankcjami USA, które mają uderzyć niebawem w ten sporny projekt. Jednak i takie transakcje mogą podpadać pod obostrzenia amerykańskie.

:Rada Europejska zgodziła się odnośnie do generalnego podejścia do propozycji wprowadzenia prawa klimatycznego oraz podniesionego celu redukcji emisji CO2.

 

Kolejna roszada budowniczego Nord Stream 2 może nie uchronić go przed sankcjami USA

Budowniczy Nord Stream 2 zmienia właściciela. Rosjanie kontynuują niejasne działania mogące być próbą ochrony przed sankcjami USA, które mają uderzyć niebawem w ten sporny projekt. Jednak i takie transakcje mogą podpadać pod obostrzenia amerykańskie.

RBK/Wojciech Jakóbik

 

Dziennik RBK informuje, że barka Fortuna odpowiedzialna za budowę odcinka niemieckiego, która ruszyła w grudniu, zmienił właściciela z Universal Transport Group na KBT-Rus. Wcześniej doszło już do jednej zmiany właścicielskiej tej barki.

KBT-Rus to moskiewska firma, która nie posiada aktywów. Według informacji Federalnej Służby Podatkowej widzianych przez RBC posiadała ona w 2019 roku 1000 rubli w kasie i nie przynosiła przychodu. Zmieniła 10 grudnia rodzaj działalności gospodarczej ze sprzedaży sprzętu w hydraulice i ogrzewnictwie na usługi transportowe, a także z produkcji pomp i kompresorów na fracht morski. Pozwolenie Fortuny na pracę na wodach niemieckich opiewa na okres od 11 do 31 grudnia.

Rozmówcy RBK przekonują, że zmiany właścicielskie Fortuny mają odsunąć ryzyko sankcji USA od jej pierwotnego właściciela. Poszerzone sankcje USA wobec Nord Stream 2 czekające na podpis prezydenta amerykańskiego uderzają w firmy ubezpieczające i certyfikujące projekt, ale także transakcje prowadzące do ukończenia Nord Stream 2. Maria Shagina z Uniwersytetu w Zurichu przekonuje, że może za taką zostać uznana seria zmian właścicielskich Fortuny.

Nie wiadomo wciąż czy i kiedy Rosjanie zdołają rozpocząć budowę odcinka duńskiego Nord Stream 2, który z racji głębokości układania rur będzie podlegać istniejącym i poszerzonym sankcjom USA. Tamtejsze prace będą wymagały dynamicznego pozycjonowania, które ma posiadać statek Akademik Czerski, jeżeli faktycznie przeszedł modernizację sugerowaną przez Rosjan, ale nie Fortuna. Budowa będzie musiała poczekać na zakończenie sezonu sztormów na Bałtyku do wczesnej wiosny, nawet jeśli nie zatrzymają jej sankcje USA.

 

Rada Europejska za prawem klimatycznym. Szybsza redukcja emisji CO2 może stać się prawem

Rada Europejska zgodziła się odnośnie do generalnego podejścia do propozycji wprowadzenia prawa klimatycznego oraz podniesionego celu redukcji emisji CO2.

Rada Europejska/Wojciech Jakóbik

 

Rada informuje na stronie internetowej o porozumieniu państw członkowskich w sprawie prawa klimatycznego, w tym nowego celu redukcji emisji CO2 o co najmniej 55 procent do 2030 roku w porównaniu z 1990 rokiem zgodnie z wytycznymi Rady ze szczytu 10-11 grudnia 2020 roku. Dzięki temu prezydencja unijna obejmowana do końca roku przez Niemców ma mandat do dalszych dyskusji z Parlamentem Europejskim oraz Komisją o propozycji prawa klimatycznego.

Prawo klimatyczne przenosi do regulacji unijnych cel redukcji emisji CO2, który staje się w ten sposób prawem. Potrzebne jest jeszcze porozumienie polityczne instytucji unijnych w tej sprawie.

 

 

 

Gazoport na LNG z USA dla Polski wyprzedza terminarz | Sankcje USA wobec Nord Stream 2, czyli być albo nie być dla Ukrainy

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

:Spółka Venture Global LNG informuje, że budowa terminalu Calcasieu Pass LNG, z którego ma pochodzić gaz skroplony dla PGNIG, wyprzedza terminarz.

:Operator gazociągów przesyłowych na Ukrainie OGTSU ocenia, że uruchomienie Nord Stream 2 spowoduje zapaść systemu przesyłowego w tym kraju. Z kolei ewentualna blokada rosyjskiego projektu z pomocą sankcji amerykańskich pozwoli dalej używać gazociągów ukraińskich. Czytaj dalej„Gazoport na LNG z USA dla Polski wyprzedza terminarz | Sankcje USA wobec Nord Stream 2, czyli być albo nie być dla Ukrainy”

Jeśli Trump postawi na swoim, poszerzone sankcje USA wobec Nord Stream 2 poczekają na Bidena | Nadzieja na zwycięstwo wygrywa ze strachem przed trzecią falą koronawirusa na rynku ropy

Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2
Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2

:Eksperci Europejskiej Grupy Regulatorów Bezpieczeństwa Nuklearnego (ENSREG) odwiedzą rosyjski atom na Białorusi, czyli Elektrownię Ostrowiec, by sprawdzić jej bezpieczeństwo między 14 a 22 grudnia.

:Trump może próbować zablokować budżet USA, który zawiera sankcje wobec Nord Stream 2, ale większość parlamentarna popierająca obostrzenia może przełamać jego weto. Jeśli postawi na swoim, sankcje poczekają na nowego lokatora Białego Domu, czyli Joe Bidena.

:Nadzieje na skuteczność szczepionek na koronawirusa windują cenę ropy do dziewięciomiesięcznego wyżu, ale dane sugerują presję na jej spadek między innymi przez obawy przed trzecią falą pandemii. Czytaj dalej„Jeśli Trump postawi na swoim, poszerzone sankcje USA wobec Nord Stream 2 poczekają na Bidena | Nadzieja na zwycięstwo wygrywa ze strachem przed trzecią falą koronawirusa na rynku ropy”

Trwa budowa Nord Stream 2 na wodach niemieckich. Los odcinka duńskiego zależy od sankcji USA | Rosyjski atom na Białorusi szykuje się do pracy pomimo opóźnienia

Łukaszenka i Putin. Fot. Kremlin.ru
Łukaszenka i Putin. Fot. Kremlin.ru

:Budowa Nord Stream 2 na wodach niemieckich została wznowiona zgodnie z zapowiedziami 11 grudnia z użyciem barki Fortuna.

:Opóźnienie nowego bloku elektrowni jądrowej Ostrowiec na Białorusi wynosi już dwa lata, ale ministerstwo energetyki tego kraju zapewnia, że przygotowania do uruchomienia go w pierwszym kwartale 2020 roku postępują naprzód. Czytaj dalej„Trwa budowa Nord Stream 2 na wodach niemieckich. Los odcinka duńskiego zależy od sankcji USA | Rosyjski atom na Białorusi szykuje się do pracy pomimo opóźnienia”

Cyberpunk 2077 do poprawki, jak umowa społeczna

Mem z Cyberpunk 2077 ze strony premiera RP na Facebooku. Źródło: Facebook
Mem z Cyberpunk 2077 ze strony premiera RP na Facebooku. Źródło: Facebook

Cyberpunk 2077 to gra wymagająca poprawek, której przesłanie przypomina o konieczności korekty kapitalizmu. Za pośrednictwem tego dzieła popkultury trafia ono na podatny grunt w dobie rozmów o Europejskim Zielonym ładzie oraz umowie społecznej na rzecz transformacji całej gospodarki, nie tylko energetyki – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Cyberpunk 2077 do poprawki, jak umowa społeczna”

Gra o wodór. Nowy rozdział polityki energetycznej Polski i stary trylemat

Molekuła wody. Fot. Freepik
Molekuła wody. Fot. Freepik

Polska musi jak najszybciej siąść do rozmów o unijnej gospodarce wodorowej by nie znaleźć się w ich menu i nie zamienić zależności od gazu z Rosji na zależność od energii z Niemiec. To nowy rozdział polityki energetycznej RP ze starym trylematem – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Gra o wodór. Nowy rozdział polityki energetycznej Polski i stary trylemat”