Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji | Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji | Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

:Financial Times ustalił, że Komisja Europejska chce zgromadzić około 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej na inwestycje uniezależniające Europę od surowców Rosji.

:Fińska firma Gasum odrzuciła oczekiwanie Gazpromu płatności rublami, podobnie jak polskie PGNiG. Zapowiedziała skierowanie sporu do arbitrażu.

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji

Financial Times ustalił, że Komisja Europejska chce zgromadzić około 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej na inwestycje uniezależniające Europę od surowców Rosji.

Szkic programu REPowerEU dotarł do Financial Times i choć może ulec jeszcze zmianie, to zawiera konstatację, że Odnawialne Źródła Energii pomogą Europie porzucić paliwa kopalne, ale krótkoterminowo potrzebne są także nowe źródła takich paliw spoza Rosji. Europa miałaby porzucić import gazu i ropy z Rosji do 2027 roku.

Plan zakłada sprzedaż 200-250 mln uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej (MSR), której do tej pory Komisja nie chciała uwalniać, by nie zaniżyć ceny certyfikatów do poziomu, który przestanie zachęcać energetykę do inwestycji w OZE. Anonimowi przedstawiciele Komisji przekonują, że ten ruch połączony z okresowym wzrostem użycia LNG oraz węgla spoza Rosji nie zagrozi planowi Fit for 55 i wynikającemu z niego celowi redukcji emisji CO2 o 55 procent do 2030 roku.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Gazprom utajnia dane. Sankcje Kremla uderzyły w jego interesy

Źródło w Gazpromie przekazało Interfaxowi, że ten nie opublikuje raportu z pierwszego kwartału tego roku. Rząd rosyjski pozwolił na taki ruch firmom obawiającym się, że ujawnienie tych informacji zagrozi wprowadzeniem nowych sankcji. Faktem jest jednak, że to restrykcje rosyjskie uderzyły w jego interesy.

Gazprom ma nie publikować raportu kwartalnego. Kreml pozwolił na taki ruch, jeśli miałby chronić przed sankcjami, które mogłyby objąć na przykład obrót obligacjami. Jednakże Interfax przypomina, że dane z raportu mogłyby pokazać także wpływ kontrsankcji rosyjskich na biznes Gazpromu.

Objęcie restrykcjami 31 firm działających w Europie, w tym EuRoPol Gaz w Polsce, uderzyło w handel LNG poprzez spółkę Gazprom Marketing and Trading w Singapurze, która zajmowała się zakupami do 2,9 mln ton LNG z projektu Yamal LNG rosyjskiego Novateku oraz jego sprzedażą indyjskiemu Gail. Sankcje uderzyły także w Gazprom Global LNG sprzedający do miliona ton LNG z projektu Sachalin-2.

Interfax/Wojciech Jakóbik

Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

Fińska firma Gasum odrzuciła oczekiwanie Gazpromu płatności rublami, podobnie jak polskie PGNiG. Zapowiedziała skierowanie sporu do arbitrażu.

– Gasum nie akceptuje wymogu Gazpromu Exportu, aby przejść na ruble w płatnościach i w konsekwencji nie będzie płacić rublami ani za pośrednictwem mechanizmu zaproponowanego przez Gazprom Export – czytamy w komunikacie Finów.

 – To sytuacja nieakceptowalna dla Gasum, które zdecydowało o skierowaniu sporu w odniesieniu do kontraktu na dostawy gazu do arbitrażu zgodnie z umową. Ta sprawa zostanie rozstrzygnięta w arbitrażu. Gasum uznaje to za zwiększone ryzyko bezpieczeństwa dostaw gazu w związku z zawieszeniem obecnego kontraktu, bo w konsekwencji mogą zostać zatrzymane dostawy z Rosji do Finlandii. Gasum przygotowywało się na taki scenariusz z klientami i władzami krajowymi. W nadchodzącym sezonie letnim będzie zapewniać dostępność gazu ziemnego fińskim klientom przez gazociąg Balticconector (łączący Finlandię z państwami bałtyckimi – przyp. red.), choć ograniczenia mocy przesyłowej mogą to uczynić trudnym – czytamy dalej.

Gasum/Wojciech Jakóbik

Węgry nie chcą embargo na ropę z Rosji, bo są prorosyjskie

W chwili publikacji tego tekstu nie ma przełomu w sprawie embargo unijnego na dostawy ropy z Rosji przez sprzeciw Węgier, które są ostatnim krajem do przekonania. Infrastruktura daje im możliwość porzucenia ropy rosyjskiej, ale nie chcą. Pretekst ekonomiczny nie powinien odwracać uwagi od faktu, że Budapeszt prowadzi konsekwentnie prorosyjską politykę energetyczną – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Nie chcieć to nie móc

Dyskusja o embargo unijnym na dostawy ropy trwa, ale opór Węgier nie został przełamany pomimo rozmów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w Budapeszcie. Kraje obawiające się embargo mają otrzymać dłuższy okres przejściowy na porzucenie ropy rosyjskiej, ale Węgrzy domagają się dodatkowych ustępstw, także w obszarach niezwiązanych z ropą, jak fundusze na Krajowy Plan Odbudowy. – Dzisiejsze, wieczorne rozmowy z premierem Viktorem Orbánem były pomocne, jeśli chodzi o sprawy związane z sankcjami oraz bezpieczeństwem energetycznym. Poczyniliśmy postępy, ale potrzeba dalszej pracy. Przeprowadzę konferencję wirtualną z graczami regionalnymi w celu wzmocnienia współpracy przy infrastrukturze naftowej – napisała von der Leyen na Twitterze.

Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich opisał na tymże Twitterze w jaki sposób Węgry mogą zaopatrywać się w ropę spoza Rosji w razie wprowadzenia takiego embargo. Można na ten temat przeczytać materiał BiznesAlert.pl. Jednakże dane na ten temat zostały obszernie przeanalizowane także w artykule Tomasa Vlceka z Uniwersytetu Masaryka z 2015 roku[1]. Naftoport w chorwackim Omisalj na wyspie Krk, a potem ropociąg Adria wchodzący w skład systemu JANAF (Jadranski Naftovod), pozwalają już teraz sprowadzać 42 procent ropy do Rafinerii Duna na Węgrzech spoza Rosji. Ta możliwość została zobrazowana na grafice wykorzystującej dane JANAF oraz Vlceka. Być może zatem interwencja Komisji Europejskiej polegająca na koordynacji współpracy przy infrastrukturze naftowej ma pozwolić na przezwyciężenie ograniczeń sygnalizowanych przez Węgry, których jeszcze nie poznała opinia publiczna. Alternatywna interpretacja to możliwość, że Węgrzy wykorzystują problemy dywersyfikacji dostaw ropy jako pretekst. Mógłby on służyć do zabiegów dyplomatycznych o inne ustępstwa Komisji, na przykład w sprawie KPO. Może być także przejawem konsekwentnej, polityki prorosyjskiej w energetyce.

Szlak dywersyfikacji dostaw ropy na południu Europy. Grafika: BiznesAlert.pl.

– Obstrukcja Węgier w sprawie rezygnacji z rosyjskiej ropy nie zaskakuje. To naturalna konsekwencja trwającego od lat wzrostu uzależnienia Węgier od rosyjskich surowców. Rząd Viktora Orbána markował działania na rzecz zmniejszenia uzależnienia, podczas gdy faktycznie je zwiększał, co dotyczy przede wszystkim gazu. Zaskakującym jest natomiast brak koordynacji komunikacyjnej w sprawie czasu potrzebnego do dywersyfikacji – mówi dr Dominik Héjj reprezentujący Instytut Europy Środkowej oraz Polityka Insight. – Kierownictwo MOL w czasie kampanii wyborczej mówiło o potrzebie 2-3 lat na przestawienie się na inną ropę. Orbán mówi teraz o pięciu latach, przy czym kierownictwo MOL w ostatnich dniach podało 3-4 lata – podkreśla nasz rozmówca. – Zasadnicze pytanie dotyczy tego, czy węgierskie władze mają wolę zmniejszenia uzależnienia od Rosji, która według mnie, mówiąc delikatnie, nie jest zbyt duża. Na Węgrzech władze skupiają się wyłącznie na pokazaniu, iż sankcje unijne doprowadza do zapaści gospodarki i likwidacji programów obniżek cen energii i paliw. Powtarzane jest jak mantra: „to nie nasza wojna i Węgrzy nie mogą płacić jej ceny”.

Prorosyjska polityka energetyczna Węgier

Warto przypomnieć, że nowa umowa gazowa węgierskiego MVM z Gazpromem obowiązuje piętnaście lat do 2037 roku i zakłada część dostaw przez gazociąg Turkish Stream omijający Ukrainę (3,5 mld m sześc. rocznie), a resztę przez Środkowo-europejski hub gazowy w Austrii nasycony gazem z Rosji (mld rocznie). Gazprom wykorzystuje moce magazynów gazu na Węgrzech, które posiada spółka MFGT pod kontrolą państwa węgierskiego. To cztery magazyny (Pusztaederics, Zsana-Nord, Kardoskút-Pusztaszolos, Hajdúszoboszló) o łącznej pojemności 4,43 mld m sześc. Spółka Hexum zarządza magazynem Szöreg-1 zbudowanym w 2009 roku w odpowiedzi na kryzys dostaw gazu rosyjskiego na Ukrainę w celu gromadzenia zapasów strategicznych o mocy 1,9 mld m sześc. Łączna moc tych obiektów pozwala Węgrom gromadzić równowartość rocznego importu (ok. 6 mld m sześc.) stanowiącego 2/3 zużycia wynoszącego około 9 mld m sześc. rocznie. Gazprom wychodził w przeszłości naprzeciw oczekiwaniom Węgier i realizował dostawy z 2020 roku jeszcze w 2019 roku, kiedy nie było jasne, czy umowa przesyłowa ukraińskiego Naftogazu z Rosjanami zostanie przedłużona. Już wtedy Węgrzy zabiegali o specjalne stosunki z Gazpromem kosztem Ukrainy i mogli na nie liczyć. Węgry potwierdziły także piątego maja, że są nadal zainteresowane rozbudową elektrowni jądrowej Paks przez rosyjski Rosatom, bo według ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto ten projekt leży w interesie strategicznym jego krajuRozbudowa Paks czeka na pozwolenie na budowę budynku mieszczącego w sobie reaktor oraz instalacje chłodzące pomimo wieści o rezygnacji Finlandii ze współpracy przy projekcie Fennovoima. Można zatem mówić o konsekwentnej, prorosyjskiej polityce energetycznej Węgier, która tym razem ukrywa się za argumentami ekonomicznymi.

Embargo wprowadza się samo

Jednakże długofalowa polityka na rzecz uniezależnienia od surowców rosyjskich jest także w interesie ekonomicznym Węgier, bo należy liczyć się z tym, że Rosjanie zakręcą kurek nawet jeżeli Europa nie wprowadzi embargo i w ten sposób niejako wprowadzi się samo. Współpraca energetyczna z Rosją będzie im się opłacać dopóki będą prowadzić politykę po myśli Rosjan, a zatem coraz bardziej w odosobnieniu do pozostałych państw Unii Europejskiej i NATO. Warto przypomnieć, że doktryna Falina-Kwicińskiego zakładająca, że Rosjanie po rozpadzie Związku Sowieckiego zastąpią czołgi w krajach byłego Układu Warszawskiego gazem i wpływami w energetyce głosi, że jej nadrzędnym celem jest powstrzymanie integracji tych państw z „wrogimi sojuszami”, czyli kiedyś NATO, a obecnie także Unią Europejską. Prorosyjska polityka Węgier świetnie realizuje ten cel, prowadząc do podziałów i podkopując skuteczną odpowiedź Europy na atak Rosji na Ukrainę, której elementem powinno być embargo naftowe uderzające w jedną trzecią przychodów budżetu rosyjskiego.

[1] Vlcek, T., Alternative Oil Supply Infrastructures for The Czech Republic and Slovak Republic, Uniwersytet Masaryka, IIPS, Brno 2015, ss. 124-137.

Komisja przedstawi plan działania na wypadek pełnego kryzysu dostaw gazu | Niemcy mogą znów wziąć przykład z Polski w celu obrony energetyki przed Rosją

Komisja przedstawi plan działania na wypadek pełnego kryzysu dostaw gazu | Niemcy mogą znów wziąć przykład z Polski w celu obrony energetyki przed Rosją

:Dziennik El Pais informuje, że Komisja Europejska przedstawi 18 maja plan ograniczeń poboru gazu w razie kryzysu dostaw wywołanego przez Rosję. Bułgaria oraz Polska zostały już odcięte od gazu rosyjskiego, ale to może nie być koniec.

:Reuters potwierdza wcześniejsze spekulacje mediów na temat możliwości przejęcia Rafinerii Schwedt oraz innych elementów strategicznej infrastruktury energetycznej przez rząd Niemiec w razie kryzysu dostaw gazu i ropy z Rosji. Niemcy mają także rozważać wsparcie sektora znane z Polski.

Czytaj dalej„Komisja przedstawi plan działania na wypadek pełnego kryzysu dostaw gazu | Niemcy mogą znów wziąć przykład z Polski w celu obrony energetyki przed Rosją”

Nowe otwarcie Polski i Iranu otwiera drogę do dostaw ropy, ale nie tylko | Pętla sankcji zaciska się wokół kasjera Gazpromu, a przez nie PGNiG odrzuca ultimatum rublowe

:Minister spraw zagranicznych RP odwiedził Iran. To pierwsza wizyta tego typu po 2014 roku, która może otworzyć drogę do dostaw ropy spoza Rosji, ale nie tylko. Warunek to zniesienie sankcji wobec Teheranu.

:Nieoficjalne źródła Politico sugerują, że już tylko Węgry blokują unijne embargo na dostawy ropy z Rosji.

Czytaj dalej„Nowe otwarcie Polski i Iranu otwiera drogę do dostaw ropy, ale nie tylko | Pętla sankcji zaciska się wokół kasjera Gazpromu, a przez nie PGNiG odrzuca ultimatum rublowe”

Kolejny kryzys gazowy może być ostatni (ANALIZA)

Kolejny kryzys gazowy może być ostatni (ANALIZA)

Rosjanie mogą szykować Europie nowy kryzys gazowy w maju, ale będzie to prawdopodobnie ostatni w historii, bo Stary Kontynent ma zostać uniezależniony od surowców Rosji. To tylko kwestia czasu i woli politycznej, co wynika z planu REPowerEU zaproponowanego przez Komisję Europejską – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kolejny kryzys gazowy na majówkę?

Spór o płatności rublami za gaz rosyjski może doprowadzić do ograniczenia lub przerwy dostaw gazu do państw Unii Europejskiej. Dekret prezydenta Władimira Putina zobowiązuje klientów Gazpromu do opłacania należności na subkonta Gazprombanku, który potem ma zmieniać ich walutę z dolarów lub euro na ruble. To rozwiązanie jest krytykowane przez Komisję Europejską jako możliwe naruszenie sankcji wobec Rosji obejmujące także bank centralny tego kraju. – Najbardziej realny scenariusz na ten moment to, że jeśli nie wszyscy, to co najmniej niektórzy klienci Gazpromu odmówią płatności w rublach, doprowadzając do przerwy dostaw na początku maja – czytamy w Kommiersancie. Gazeta przypomina, że przedpłaty za dostawy kwietniowe muszą spłynąć w dużej części kontraktów do 15 kwietnia. Kommiersant przekonuje, że klienci Gazpromu mają pięć dni na płatność za fakturę, a potem okres od pięciu do siedmiu dni na uregulowanie ewentualnych zaległości przed zatrzymaniem dostaw. – Przykładowo w ten sposób Gazprom działał w maju 2014 roku przerywając dostawy Naftogazowi Ukrainy, który przestał płacić. Jeżeli zatem któryś z klientów europejskich nie przekaże przedpłaty w połowie kwietnia, przerwa dostaw może nastąpić na początku maja – ocenia rosyjska gazeta. Przypomina jednak, że na mocy dekretu Putina to Federalna Służba Celna nadzoruje teraz płatności, nie Gazprom, i to ona doprowadzi do zatrzymania dostaw. Póki co jednak władze poszczególnych krajów europejskich jak Polska, Holandia czy Niemcy, odmówiły płatności w rublach. Gotowość została zgłoszona przez Słowację oraz Węgry. Trwa dyskusja o embargo unijnym na surowce rosyjskie, która póki co nie zakłada zakazu importu gazu od Gazpromu. Ewentualne problemy z układem ruble za gaz mogą wystąpić w maju, kiedy minie czas na opłacenie dostaw kwietniowych między innymi przez polskie PGNiG, a także innych graczy europejskiego rynku tego paliwa. Oznacza to, że ewentualny kryzys dostaw gazu z Rosji może co najwyżej doprowadzić do szybszego porzucenia tego źródła importu przez kraje europejskie, które do tej pory nie chciały tego zrobić od razu, jak Niemcy deklarujące gotowość do 2024 roku ze względu na zobowiązania kontraktowe. Jeśli Gazprom przestanie się z nich wywiązywać w maju, sam da argument za zakończeniem umowy. Jeżeli Rosjanie nie zdecydują się na taki krok wobec krajów Unii Europejskiej, mogą wywołać „mały” kryzys gazowy w Mołdawii, która ma problemy z przedpłatami za gaz rosyjski i jest regularnie straszona przerwą dostaw, która mogłaby nastąpić w maju.

https://biznesalert.pl/jakobik-gaz-za-ruble-czyli-prima-aprilis-putina/embed/#?secret=LOZvSkLPws#?secret=u3sK4YbtkY

Uniezależnienie od Rosji to kwestia czasu i woli

Program REPowerEU przedstawiony ósmego marca 2022 roku zakłada uniezależnienie Europy od surowców z Rosji w odpowiedzi na jej atak na Ukrainę na czele z gazem ziemnym. Według danych Komisji Europejskiej, Unia Europejska sprowadzała w 2020 roku 45,6 procent węgla, 38,1 procent gazu ziemnego i 25,7 procent ropy z Rosji. Wysoki stopień rozwoju rynków węgla oraz ropy naftowej sprawia, że porzucenie kierunku rosyjskiego jest relatywnie proste. To z tego powodu Komisja Europejska wprowadziła embargo na węgiel rosyjski w ramach piątego pakietu sankcji wobec Rosji, a w chwili publikacji tego tekstu rozważa podobne restrykcje w odniesieniu do baryłek z tego kraju. Porzucenie dostaw gazu z Rosji na poziomie unijnym póki co jest najmniej prawdopodobne. Sankcje to natomiast rozwiązanie doraźne, które może zostać cofnięte w razie zmian politycznych w Rosji. Długoterminowo Europa chce porzucić surowce z Rosji poprzez dookreślenie wspólnej polityki energetyczno-klimatycznej. Unijny program uniezależnienia od surowców rosyjskich REPower EU to plan długoterminowy podobny do celów polityki klimatycznej. Proponuje jednak rozwiązania krótko- i średnioterminowe rozwiązania mające zmniejszyć zależność kontynentu od Rosji.

Rozwiązanie średnioterminowe to zmniejszenie importu gazu rosyjskiego o 2/3 do końca 2022 roku i do zera najpóźniej do 2030 roku. To cele unijne podobne do klimatycznych (wzrost efektywności energetycznej, udziału Odnawialnych Źródeł Energii, spadek emisji CO2). Porzucenie gazu z Rosji przybiera zatem formę kolejnego celu do zmierzenia i weryfikacji. Rynek gazu jest mniej rozwinięty przez wysoką zależność od jednego dostawcy i formuł współpracy narzucanych przez niego w sposób niezgodny z przepisami unijnymi, czego dowiodło pierwsze śledztwo antymonopolowe Komisji oraz fakt, że ruszyło już drugie. Wysoka zależność części krajów Unii Europejskiej na czele z Austrią, Niemcami i Węgrami nie pozwala porzucić gazu rosyjskiego od razu. Inne państwa jak Polska i Litwa mogą to zrobić już teraz. Jest tak, ponieważ realizowały politykę dywersyfikacji dostaw gazu, która jednak nie była rozliczana według celów, które wprowadza dopiero REPowerEU. Rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw SOS wprowadzało czynnik N+1 zakładający, że każdy system przesyłowy gazu musi być przygotowany do bezpiecznej pracy w razie przerwy dostaw przez jedno źródło. To rozwiązanie niewystarczające wobec nowej gry Gazpromu, który od wakacji 2021 roku ograniczał podaż gazu w Europie sprawiając, że główne założenie N-1 legło w gruzach. Głosiło ono, że szlaki alternatywne pozwolą w każdej chwili zaopatrzyć rynek przez jego płynność. Rosjanie uderzyli właśnie w nią w przeddzień ataku na Ukrainę i można zaryzykować tezę, że był to element przygotowań wojennych.

https://biznesalert.pl/jakobik-nowa-gra-gazpromu-analiza/embed/#?secret=mspT8vgxow#?secret=W97gKGsNgC

Rozwiązania średnioterminowe proponowane przez Komisję Europejską w ramach programu REPowerEU to dywersyfikacja dostaw gazu, wzrost udziału Odnawialnych Źródeł Energii tam, gdzie gaz jest głównym źródłem energii oraz ciepła. Pierwszy element zakłada dostawy spoza Rosji z pomocą gazociągów oraz terminali LNG, rozwój wykorzystania wodoru oraz biometanu, czyli gazów odnawialnych, które mają dać odpowiednio 60, 10 i 17 mld m sześc. podaży do końca 2022 roku. Drugi element to rozwój OZE ma zakładać instalacje na dachach, pompy ciepła, wykorzystanie wodoru w przemyśle, jego elektryfikację, przyspieszenie rozwoju energetyki odnawialnej. Ma to być możliwe dzięki programom termomodernizacji, przyspieszenia procesu administracyjnego OZE oraz budowy strategicznej infrastruktury energetycznej między państwami członkowskimi na Półwyspie Iberyjskim oraz Bałkanach, a także synchronizację sieci przesyłowych państw bałtyckich.

Plany długoterminowe zakładają stworzenie strategicznych rezerw gazu oraz zmianę funkcjonowania rynku energetycznego w celu wyjścia z kryzysu. Do końca marca miały zostać przedstawione rozwiązania kryzysowe pozwalające ograniczyć kryzys energetyczny, w tym poprzez częściowe ograniczenie wzrostu cen (w grę wchodzi nawet limit cenowy), umożliwienie pomocy publicznej w sektorze przemysłowym oraz opodatkowanie dodatkowych przychodów koncernów energetycznych z tytułu rekordowych cen surowców, czyli tzw. windfall profits. Komisja Europejska przedstawiła także politykę zarządzania magazynami gazu w Europie zakładającą, że do końca września każdego roku będą one zapełnione w 90 procentach a w 2022 roku w 80 procentach, prawdopodobnie ze względu na ograniczenie podaży przez rosyjski Gazprom. Na połowę maja zaplanowana jest publikacja planów reformy rynku energii mającego doprowadzić do zmian jego struktury, która ułatwi dekarbonizację energetyki. Wtedy także ma zostać przedstawiona propozycja do zawarcia w REPowerEU w postaci porzucenia zależności od rosyjskich paliw kopalnych do 2027 roku. Kluczowy wniosek z prac Komisji głosi, że ceny energii w Europie są zależne od ceny gazu przez wysokie użycie tego paliwa w elektroenergetyce zachodniej części kontynentu, czego dowodzi konwergencja cenowa między energią a gazem widoczna szczególnie w dobie kryzysu energetycznego. Komisja Europejska chce zerwać tę zależność i REPowerEU ma to umożliwić. To zatem kwestia czasu i odpowiedniej woli politycznej państw europejskich.

Walka z kryzysem energetycznym już trwa

Komisja Europejska proponuje uczynienie z magazynów gazu strategicznej infrastruktury energetycznej, która dzięki temu będzie mogła liczyć na dofinansowanie i specjalną ochronę. To zielone światło do subsydiowania zakupów gazu, jak w Polsce za pośrednictwem Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych biorącej odpowiedzialność za gromadzenie zapasów. Rekomendowałem takie rozwiązanie w tekście o gospodarce wojennej. Komisja proponuje także pożyczki oraz dla przedsiębiorców znajdujących się w stanie siły wyższej przez kryzys energetyczny. Temu ma służyć opodatkowanie windfall profits, czyli nieoczekiwanych zysków. To rozwiązanie może być szczególnie kontrowersyjne w Polsce, której państwowe spółki energetyczne mają rekordowe wyniki w dobie kryzysu przez wysokie ceny surowców. Międzynarodowa Agencja Energii wyliczyła, że taki podatek pozwoliłby zgromadzić do 200 mld euro w 2022 roku, które posłużyłyby do ograniczenia wpływu kryzysu na najuboższych. Z tego punktu widzenia istotne byłoby także określenie źródeł finansowania rozwoju sieci elektroenergetycznej pod przyspieszony wzrost energetyki odnawialnej, a także zabezpieczenie mocy pracujących w podstawie: przedłużenie pracy energetyki węglowej o niezbędne kilka lat i zatrzymanie denuklearyzacji w krajach germańskich w celu minimalizacji wykorzystania energetyki gazowej. To kolejny argument za ograniczeniem poboru gazu w energetyce oraz ciepłownictwie w następnym sezonie grzewczym oraz mechanizmami osłonowymi dla najsłabszych.

Czas zamknąć stację benzynową Putina

Metaforyczne zamknięcie stacji benzynowej Putina, czyli uniezależnienie Europy od jego surowców, to zatem kwestia czasu i woli politycznej, której nie powinno zabraknąć w obliczu ataku Rosji na Ukrainę. Im szybszy będzie to proces, tym mniej będzie ofiar agresji Kremla, ale długoterminowo jest on na przegranej pozycji, bo kryzys energetyczny z lat 2021-2022 zadziałał na Europę otrzeźwiający niczym kryzys naftowy z lat 70. XX wieku. Jeżeli w maju wybuchnie kryzys gazowy przez Rosjan, to może być ostatni w historii, bo niebawem skończy się zależność Starego Kontynentu od gazu z Rosji.

Destrukcja popytu, czyli gwóźdź do trumny Putina i szansa na tańsze paliwo (ANALIZA)

Destrukcja popytu, czyli gwóźdź do trumny Putina i szansa na tańsze paliwo (ANALIZA)

Ropa może drożeć jeszcze bardziej, ale długoterminowo destrukcja popytu może zmniejszyć jej rolę w gospodarce i po długim kryzysie dać niższe ceny paliw. To gwóźdź do trumny stacji benzynowej Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kryzys energetyczny trwa. Ceny surowców są rekordowe. Ropa przebiła 100 dolarów za baryłkę i może drożeć dalej przez obawy o niedobory na rynku. Tymczasem według wyliczeń Seeking Alpha zapotrzebowanie na ropę oraz paliwa w USA spadło i utrzymuje się na poziomie poniżej średniej czterotygodniowej z 2021 roku. To prawdopodobny dowód na zmianę zachowania konsumentów, którzy w obliczu cen paliw najwyższych od dwóch dekad zaczęli prawdopodobnie ograniczać popyt z powodów ekonomicznych.

Tak zaczyna się tak zwana destrukcja popytu, która może długoterminowo ograniczyć popyt na ropę oraz paliwa zmniejszając zależność gospodarek światowych od tego paliwa, na Zachodzie na trwałe, bo zaciskanie pasa wywołane kryzysem energetycznym oraz gospodarczym zostanie wzmocnione polityką na rzecz porzucenia paliw kopalnych. Seeking Alpha szacuje, że utrzymanie status quo na rynku połączone ze potencjalną destrukcją popytu da nadwyżkę ropy na rynku i niższe ceny.

Są jednak czynniki krótkoterminowe, które będą przemawiały raczej za niedoborem oraz dalszą drożyzną. Rosja zmniejsza wydobycie ropy, o którym jako pierwszy informował BiznesAlert.pl. Produkcja kondensatu gazu i ropy spadła w marcu do 11,01 mln baryłek dziennie z 11,08 mln w lutym. Refinitiv Eikon podaje, że  z końcem marca wydobycie spadło do 10,6 mln baryłek, czyli poziomu najniższego od września 2021 roku. Ograniczenie podaży ropy przez Rosję może mieć efekt analogiczny do tego wywołanego celowym zmniejszeniem eksportu gazu przez rosyjski Gazprom i będzie podnosić cenę baryłek oraz paliw. Na ten czynnik nałoży się brak chęci państw porozumienia naftowego OPEC+ do dodatkowego zwiększenia podaży pomimo apeli USA oraz Międzynarodowej Agencji Energii, którego nie równoważy w dłuższym terminie dodatkowa podaż dzięki uwolnieniu rezerw MAE, w tym amerykańskich. Brak porozumienia z Iranem nie zapewnia z kolei dodatkowej podaży możliwej dzięki jego ewentualnemu powrotowi na rynek.

Oznacza to, że Brent za 108 dolarów za baryłkę notowaną 21 kwietnia to nie koniec drożyzny na rynku ropy, która może być teraz podsycana dalej przez Rosję i to niezależnie od tego, czy klienci europejscy sami zrezygnują z jej dostaw po ataku na Ukrainę, co do pewnego stopnia już się dzieje, czy zostanie wprowadzone embargo unijne coraz bardziej prawdopodobne wraz z rozwojem wypadków nad Dnieprem. Koszty gospodarcze drogiej ropy pojawią się niezależnie od tego, ale można uniknąć kosztów braku embargo w postaci przewlekłej destabilizacji na wschodniej flance NATO oraz Unii Europejskiej.

Drożyzna już teraz zwiastuje wzrost wydobycia węglowodorów z USA, które są największym eksporterem na świecie przez rosnącą rentowność wydobycia oraz decyzje administracji USA, która pozwala sięgać po koncesje na ziemiach federalnych. Długofalowo jednak destrukcja popytu może na Zachodzie przyspieszyć proces spadku roli ropy w gospodarce, którego obawiają się petrostates zależne od sprzedaży baryłek jak Arabia Saudyjska czy Rosja. Kryzys gospodarczy i energetyczny zwiększa rentowność innowacji w postaci elektromobilności, ogniw wodorowych, a wreszcie zmusza do zmiany zachowania konsumentów, którzy chcąc nie chcąc muszą oszczędzać paliwo. Kryzys naftowy sprzed 40 lat doprowadził do uniezależnienia Zachodu od ropy bliskowschodniej, a kryzys z lat dwudziestych XXI wieku prawdopodobnie będzie gwoździem do trumny stacji benzynowej Władimira Putina, która nie potrafi uniezależnić się od przychodów stanowiących jedną trzecią budżetu rosyjskiego, a będzie jej jeszcze trudniej ze względu na sankcje zachodnie. Destrukcja popytu da tańsze paliwo, ale przede wszystkim dlatego, że będzie ono coraz mniej potrzebne.

Kolejna zagadkowa śmierć w Gazpromie | Marine le Pen straszy harakiri przed embargo unijnym na surowce Rosji

Kolejna zagadkowa śmierć w Gazpromie | Marine le Pen straszy harakiri przed embargo unijnym na surowce Rosji

:Od początku roku zginęło już trzech wysokich urzędników Gazpromu. Trwają spekulacje na temat związku ich zgonów z atakiem Rosji na Ukrainę.

:Podczas debaty telewizyjnej między kandydatami na prezydenta Francji doszło do wymiany zdań na temat pomysłu embargo unijnego na gaz i ropę z Rosji. Kandydatka Frontu Narodowego Marine Le Pen ostrzegała obecnego prezydenta Emmanuela Macrona przed „harakiri” jakim byłoby jej zdaniem wprowadzenie takich restrykcji.

Czytaj dalej„Kolejna zagadkowa śmierć w Gazpromie | Marine le Pen straszy harakiri przed embargo unijnym na surowce Rosji”

Eksport węgla z Rosji spadł o jedną piątą po embargo unijnym | Tajemnicza usterka w Rosji blokuje ropę Kazachstanu, ale jest alternatywa

Eksport węgla z Rosji spadł o jedną piątą po embargo unijnym | Tajemnicza usterka w Rosji blokuje ropę Kazachstanu, ale jest alternatywa

:Departament węgla w rosyjskim ministerstwie energetyki podaje, że od początku 2022 roku eksport węgla z Rosji spadł o około 9 procent, a na przełomie marca i kwietnia o około 20 procent.

:Tajemnicza usterka utrudnia dostawy ropy z Kazachstanu i trwają spekulacje na temat winy Rosji. Astana chce jednak użyć szlaku alternatywnego. To potencjalne źródło dywersyfikacji dostaw do Europy w obliczu widma embargo unijnego na dostawy rosyjskie po ataku na Ukrainę.

:Wall Street Journal informuje o rosnącym napięciu w relacjach USA i Arabii Saudyjskiej, która odmówiła zwiększenia podaży ropy w odpowiedzi na kryzys energetyczny podsycany atakiem Rosji na Ukrainę. Rosjanie mogą zyskać na tym napięciu zmniejszającym szansę na więcej ropy z alternatywnych kierunków, a Polacy liczący na więcej ropy saudyjskiej – stracić.

Czytaj dalej„Eksport węgla z Rosji spadł o jedną piątą po embargo unijnym | Tajemnicza usterka w Rosji blokuje ropę Kazachstanu, ale jest alternatywa”

Macron popiera embargo unijne na ropę z Rosji przed wyborami i chce porzucić jej gaz | Opozycja chce dymisji marionetki Putina za obronę Nord Stream 2. Partia kanclerza pod ostrzałem

Macron popiera embargo unijne na ropę z Rosji przed wyborami i chce porzucić jej gaz | Opozycja chce dymisji marionetki Putina za obronę Nord Stream 2. Partia kanclerza pod ostrzałem

:Prezydent Francji Emmanuel Macron, który wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich nad Sekwaną, zapowiedział wycofanie się jego kraju z importu gazu rosyjskiego i poparł pomysł embargo unijnego na ropę rosyjską.

:Premier Włoch Mario Draghi udzielił wywiadu dziennikowi Corriere della Serra, w którym przyznaje, że po masakrze w Buczy dialog z Kremlem traci sens. Opisał propozycję Włoch zmierzającą do narzucenia przez Unię Europejską limitu ceny dostaw gazu z Rosji w ramach sankcji.

:Chadecy domagają się dymisji premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manueli Schwesig po tym, jak doszło do ujawnienia dokumentów potwierdzających, że realizowała interesy Rosji w energetyce broniąc spornego projektu gazociągu Nord Stream 2 razem z innymi przedstawicielami partii kanclerza Olafa Scholza.

Czytaj dalej„Macron popiera embargo unijne na ropę z Rosji przed wyborami i chce porzucić jej gaz | Opozycja chce dymisji marionetki Putina za obronę Nord Stream 2. Partia kanclerza pod ostrzałem”

Putin kazał Rosji uniezależnić się od Europy, ale może nie zdążyć przed embargo unijnym na jej ropę | Ropa Iranu może zastąpić rosyjską dzięki postępom porozumienia nuklearnego

Putin kazał Rosji uniezależnić się od Europy, ale może nie zdążyć przed embargo unijnym na jej ropę | Ropa Iranu może zastąpić rosyjską dzięki postępom porozumienia nuklearnego

:Rosyjski Kommiersant podaje, że Rosja zamierza przekierować dostawy ropy i gazu z Europy do Azji. Prezydent Władimir Putin zobowiązał rząd do przedstawienia planu budowy stosownej infrastruktury do pierwszego czerwca.

:Minister spraw zagranicznych Iranu Hossein Amir-Abdollahian poinformował, że jego kraj doszedł do wstępnego porozumienia o uwolnieniu funduszy przez banki zagraniczne. Trwają rozmowy na temat zniesienia sankcji wobec Iranu w zamian za jego powrót do porozumienia nuklearnego oferującego współpracę w zamian za przejrzystość cywilnego programu jądrowego. Iran może być istotnym źródłem ropy spoza Rosji w razie embargo unijnego za atak na Ukrainę. Polska rozmawiała na ten temat w przeszłości.

Czytaj dalej„Putin kazał Rosji uniezależnić się od Europy, ale może nie zdążyć przed embargo unijnym na jej ropę | Ropa Iranu może zastąpić rosyjską dzięki postępom porozumienia nuklearnego”