Strajk włoski przeciwko Nord Stream 2? Polski ślad i groźby Rosji

Rozgraniczenie szarej strefy pod Baltic Pipe. Grafika MSZ
Rozgraniczenie szarej strefy pod Baltic Pipe. Grafika MSZ

Jeśli potwierdzą się informacje z Danii, okaże się, że ten kraj może wpłynąć na projekt Nord Stream 2, opóźniając go dzięki sprawnej dyplomacji z udziałem Polski – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Strajk włoski przeciwko Nord Stream 2? Polski ślad i groźby Rosji”

Reklamy

Powstaje nowa lista projektów strategicznych Unii Europejskiej | Gazprom chce budować elektrociepłownie przy Turkish Stream w Serbii

Budowa Turkish Stream. Fot.: Gazprom
Budowa Turkish Stream. Fot.: Gazprom

:Trwają konsultacje czwartej listy Projektów Wspólnego Interesu Unii Europejskiej. Obywatele Unii mogą zgłaszać propozycje inwestycji, które powinny ich zdaniem otrzymać dofinansowanie Komisji z Narzędzia „Łącząc Europę”(CEF) do połowy kosztów, ze względu na ich znaczenie dla całej Wspólnoty.

:Gazprom Energoholding (GEH) zbuduje z serbskim NIS elektrociepłownię gazową o mocy 200 MW do zasilania rafinerii Gazprom Nieftu w tym kraju. Rozważa budowę kolejnych w razie sukcesu odnogi Turkish Stream. Czytaj dalej„Powstaje nowa lista projektów strategicznych Unii Europejskiej | Gazprom chce budować elektrociepłownie przy Turkish Stream w Serbii”

Koniec sporu terytorialnego pozwoli budować Baltic Pipe. Dla TVN24

Baltic Pipe. Grafika: Energinet.dk
Baltic Pipe. Grafika: Energinet.dk

Sejm zgodził się w piątek na ratyfikację przez prezydenta umowy z Danią w sprawie rozgraniczenia obszarów morskich na Bałtyku. Polsce przypadnie 20 procent strefy leżącej na trasie gazociągu Baltic Pipe. Materiał z programu „Polska i Świat” w TVN24. Czytaj dalej„Koniec sporu terytorialnego pozwoli budować Baltic Pipe. Dla TVN24”

Baltic Pipe na celowniku kampanii wyborczej

Rozgraniczenie szarej strefy pod Baltic Pipe. Grafika MSZ
Rozgraniczenie szarej strefy pod Baltic Pipe. Grafika MSZ

Ostrzeżenie Platformy Obywatelskiej, że może zagłosować przeciwko umowie kończącej spór terytorialny Polska-Dania to pusty gest i element kampanii wyborczej. Uderza w konsensus polityczny wokół Baltic Pipe, który jest rzadkim przykładem zgody narodowej – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Baltic Pipe na celowniku kampanii wyborczej”

Żadnych marzeń o sankcjach wobec Nord Stream 2, Panowie

Donald Trump. Fot. EEAS

Chociaż sankcje amerykańskie mogłyby wpłynąć na projekt Nord Stream 2, to Waszyngton nadal nie chce ich wprowadzić – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Żadnych marzeń o sankcjach wobec Nord Stream 2, Panowie”

Gazprom powoli traci Polskę. RIA przekonuje, że nie ma czym się martwić | Unia Europejska między USA a Iranem | Czy Rosja mataczy w sprawie porozumienia naftowego?

Zasoby gazu w Iranie wg. OPEC

:Komentator agencji RIA Novosti Aleksander Sobko tłumaczy dlaczego istotny spadek dostaw gazu z Rosji do Polski nie ma znaczenia dla Gazpromu.

:Państwa europejskie, w tym Polska, poparły współpracę z Iranem w sektorze energetycznym i porozumienie nuklearne, z którego wystąpiły USA przywracając sankcje wobec Teheranu. Jednak skrytykowały terroryzm państwowy i zaangażowanie w Syrii.

 

Gazprom powoli traci Polskę. RIA przekonuje, że nie ma czym się martwić

Komentator agencji RIA Novosti Aleksander Sobko tłumaczy dlaczego istotny spadek dostaw gazu z Rosji do Polski nie ma znaczenia dla Gazpromu.

RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

Krzyżowanie Baltic Pipe i Nord Stream 2

Sobko przyznaje, że ostateczna decyzja o budowie to punkt „bez odwrotu”, który potwierdza, że projekt gazociągu Baltic Pipe z Norwegii, przed Danię, do Polski będzie realizowany. Jego zdaniem Gazprom może wykorzystać krzyżowanie gazociągów do targu z Polakami.

– Być może rosyjski monopolista wykorzysta tę możliwość do targowania się z Polską, na przykład w sprawie przesyłu przez Gazociąg Jamalski, albo w jakiejkolwiek innej sprawie. Jednakże budowa gazociągu do Polski sama w sobie będzie miała minimalny wpływ na eksport gazu z Rosji – zapewnia.

Powtarza on tezę, która wcześniej pojawiła się już w rosyjskich mediach, że Baltic Pipe zabierze gaz norweski przeznaczony na rynek „Wielkiej Brytanii i Niemiec”, które będą kompensować ten spadek dostawami, zdaniem Sobko, z Rosji. Te tezy trudno zweryfikować. Zdaniem Rosjanina nie powstanie wtedy zagrożenie, że gaz przeznaczony pierwotnie na rynek polski trafi po niższej cenie do Niemiec, ale nie przedstawia argumentu potwierdzającego tę tezę.

LNG z USA            

Przekonuje zaś, że poza „skromnymi” dostawami z Azerbejdżanu, Europa nie będzie miała nowych alternatyw do dostaw rosyjskich. Za to gazociąg z Cypru lub Izraela pozwoli jedynie na eksport LNG na Stary Kontynent, co w rosyjskiej debacie o sektorze gazowym oznacza wyższe ceny dostaw. Nie wspomina o tym, że według Komisji Europejskiej gaz skroplony z USA może stać się istotnym źródłem dywersyfikacji do wykorzystania przez gazoporty europejskie o łącznej przepustowości 227 mld m sześć. rocznie. To więcej niż cała sprzedaż Rosjan w Europie.

Publicysta przekonuje, że Gazprom utrzyma dostawy do Europy sięgające 200 mld m sześc. rocznie i mniej istotne dla niego są zmiany odbiorców. Przyznaje jednak, że możliwe są „pewne fluktuacje” ze względu na pojawienie się w Europie gazu skroplonego ze względu na mały wzrost zapotrzebowania w Azji. Pomimo tego trendu Gazprom dalej zwiększa sprzedaż w Europie, bo jest w stanie zaoferować konkurencyjną cenę.

Autor przyznaje jednak, że Polska poczyniła „istotne postępy” na rzecz rozwoju rynku LNG. Szacuje, że będzie mogła sprowadzić w sumie od 8 do 11 mld m sześc. gazu skroplonego z Kataru i USA. Teoretycznie będzie mogła słać ten gaz na inne rynki pod warunkiem, że cena będzie atrakcyjna.

Jednak rosyjską odpowiedzią ma być terminal Yamal LNG Novateku, który zdaniem publicysty „praktycznie w sposób nieograniczony” pozwoli Rosjanom zwiększać obecność na rynku gazu skroplonego. Trend ma wzmocnić rozważany terminal w Ust-Łudze. Wyobraża on sobie scenariusz w którym po zakończeniu dostaw przez Ukrainę, Gazprom uzupełnia szczyty zapotrzebowania dostawami LNG do Europy. Nie używa jednak argumentu na potwierdzenie swej tezy, że LNG z Rosji byłoby konkurencyjne w tak małej odległości od gazoportów rosyjskich, ani że nie byłoby zagrożone konkurencją ze strony gazociągów rosyjskich.

Nie płacz, Rosjo!

Sobko sumuje swe rozważania. Jego zdaniem nie należy przejmować się spadkiem dostaw gazu rosyjskiego do Polski 0 6 procent, bo cały eksport Gazpromu do Europy wzrósł o 3,5 procent. Jego zdaniem Gazprom utrzyma udziały rynkowe, w razie konieczności sięgając po rozwiązania giełdowe. Będzie też mógł zwiększać obecność w Europie poprzez małe, elastyczne dostawy LNG, które nie będą rywalizować z gazociągami rosyjskimi, ale „obcym LNG”.

Autor komentarza komentuje polskie plany. Rozbudowany terminal LNG i Baltic Pipe mają dać razem około 20 mld m szesc. gazu ziemnego. – Jeśli oba projekty się powiodą, Polska stanie się szczęśliwym posiadaczem nadwyżki gazu, a PGNiG stanie się traderem. Sprzeda LNG z USA na rynkach międzynarodowych, głównie dla zysku, albo gaz norweski w Europie. Jeśli sukces będzie częściowy, pojawiają się opcje: na przykład mały kontrakt z Gazpromem i pokrywanie reszty zapotrzebowania z innych kierunków. Jednak z grubsza nie ma to znaczenia dla rosyjskiego dostawcy – zapewnia Sobkow.

 

Unia Europejska między USA a Iranem

Państwa europejskie, w tym Polska, poparły współpracę z Iranem w sektorze energetycznym i porozumienie nuklearne, z którego wystąpiły USA przywracając sankcje wobec Teheranu. Jednak skrytykowały terroryzm państwowy i zaangażowanie w Syrii.

Wojciech Jakóbik

Rada Unii Europejskiej wydała oświadczenie, w którym przypomina, że porozumienie nuklearne (JCPOA)  jest kluczowym elementem architektury o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej i osiągnięciem dyplomacji wielostronnej popartej przez Radę Bezpieczeństwa ONZ (RB ONZ).

Unia Europejska przyjęła z zadowoleniem realizację zobowiązań JCPOA przez Iran „w pełni i na czas”. Zdaniem Europy zniesienie sankcji jest niezbędnym elementem układu, dlatego „głęboko żałuje”, że USA wprowadziły je ponownie.

Z tego względu Unia wspiera rozwój współpracy z Iranem w zakresie dialogu politycznego, praw człowieka, współpracy ekonomicznej, handlu i inwestycji, rolnictwa, transportu, energetyki i zmian klimatu, cywilnego programu jądrowego, środowiska, ochrony obywateli, nauki, badań i innowacji, edukacji, w tym wymiany uniwersyteckiej, kultury, farmacji i migracji.

Unia podkreśla konieczność wzmacniania tych więzi, czemu jej zdaniem przyczynia się inicjatywa Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, które stworzyły pośrednika do handlu z Iranem. Ma on przynieść „pozytywne efekty ekonomiczne”. – Spółka specjalnego przeznaczenia wesprze europejskie podmioty zaangażowane w zgodny z prawem handel z Iranem w zgodzie z prawem unijnym i rezolucją RB ONZ.

Mechanizm zaproponowany przez powyższe trzy kraje może posłużyć między innymi do zakupów ropy irańskiej, którą sprowadzały w istotnej ilości państwa Europy Zachodniej.

Unia Europejska wyraża przy tym obawy w związku z aktywnością Iranu na Bliskim Wschodzie, w tym obecnością w Syrii, wystrzeleniem pocisków balistycznych i wrogimi działaniami podjętymi „na terenie kilku państw członkowskich”. Z tego względu wpisała na listę sankcji dwie osoby fizyczne i jedną prawną. Wezwała też Teheran do zakończenia tego „nieakceptowalnego zachowania”. UE podkreśliła obawy ze względu na łamanie praw człowieka i terroryzm państwowy w Iranie.

 

Czy Rosja mataczy w sprawie porozumienia naftowego?

Arabia Saudyjska oskarżyła Rosję o zbyt wolną realizację cięć wydobycia ropy w zgodzie z porozumieniem naftowym. Moskwa broni się używając danych świadczących o jej niewinności, ale uzyskanych wskutek innych wyliczeń.

Reuters/Argus/Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Porozumienie naftowe ma doprowadzić w 2019 roku do skumulowanej redukcji wydobycia ropy w krajach grupy OPEC+ o 1,2 mln baryłek dziennie w celu zatrzymania spadku cen baryłki. Rosja zadeklarowała, że obniży wydobycie o 228 tysięcy baryłek w pierwszym kwartale tego roku.

Arabia Saudyjska stojąca na czele kartelu OPEC, który wszedł w porozumienie naftowe z dwunastoma producentami tworząc tym samym grupę zwaną OPEC+, uznał, że Rosja realizuje cięcia zbyt wolno i może nie wywiązać się z układu.

Rosjanie przekonują, że nie ma takiego zagrożenia. Minister energii Rosji Aleksander Nowak stwierdził, że obniżyli wydobycie w styczniu o 47 tysięcy baryłek w stosunku do poziomu bazowego porozumienia z października 2018 roku, a tym samym „w pełni realizują zobowiązania”. Według wyliczeń Reutera redukcja w styczniu wyniosła jednak 35 tysięcy baryłek dziennie, co wynika z wyliczeń ministerstwa energii Rosji podanych w tonach, a nie milionach baryłek.

Ponadto, agencja Argus donosi, że Rosja zwiększyła wydobycie w styczniu o 3,9 procent w porównaniu z analogicznym miesiącem zeszłego roku. Tymczasem po podpisaniu nowego porozumienia naftowego mającego obowiązywać w 2019 roku, minister Nowak zapewniał, że redukcja nastąpi „płynnie” i ze styczniem włącznie, kiedy miałaby wynieść 50-60 tysięcy baryłek. Nowak zapewnia, że w lutym redukcja wyniesie kolejne 50 tysięcy baryłek.

Ewentualne niedociągnięcia porozumienia naftowego mogą przełożyć się na cenę ropy. We wtorek 5 lutego mieszanka Brent notowała nieznaczny wzrost wartości i kosztowała 62,70 dolary, a WTI – 54,74 dolary i również drożała.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

 

Czy krzyżowanie z Nord Stream 2 opóźni Baltic Pipe?

Baltic Pipe a Nord Stream

Rosyjskie media podają, że gazociąg Baltic Pipe, który ma dać Polsce nierosyjskie dostawy gazociągowe, będzie musiał być konsultowany z Gazpromem. To półprawda mogąca zaszkodzić projektowi – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Czy krzyżowanie z Nord Stream 2 opóźni Baltic Pipe?”

Baltic Pipe z unijną dotacją to znak jakości. Komentarz dla GPC

Baltic Pipe. Grafika: Energinet.dk
Baltic Pipe. Grafika: Energinet.dk

Prawie 215 mln euro z budżetu UE zostanie zainwestowane w budowę gazociągu Baltic Pipe, łączącego Polskę z Danią. – Wsparcie Baltic Pipe przez Komisję Europejską to znak jakości projektu – uważa ekspert Wojciech Jakóbik. Według KE rurociąg ten będzie miał kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw gazu i integracji rynku w regionie. Czytaj dalej„Baltic Pipe z unijną dotacją to znak jakości. Komentarz dla GPC”

Czy Polsce wystarczy gazu dla elektroenergetyki i sąsiadów? (ANALIZA)

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

Zapotrzebowanie na gaz w Polsce ma znacząco wzrosnąć przez rosnące potrzeby elektroenergetyki. Czy wystarczy zatem gazu dla sąsiadów, jeśli będą zainteresowani dostawami z Bramy Północnej? – zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Popyt energetyki ma rosnąć

Gaz-System przewiduje w planie rozwoju sieci gazowej, że zapotrzebowanie na gaz ziemny w Polsce znacząco wzrośnie, głównie przez rozwój energetyki opartej na tym paliwie. Spółka przewiduje wzrost o 2,6-8,4 mld m sześc. rocznie. Projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku zwany strategią energetyczną zakłada rozwój energetyki gazowej, jako jednego ze sposobów na zmniejszenie emisyjności sektora.

W planie można przeczytać, że największy przyrost zapotrzebowania na usługę przesyłową gazu spodziewany jest w sytuacji rozwoju elektroenergetyki (przede wszystkim kogeneracji) opartej o paliwo gazowe. Uruchomienie obiektów uwzględnionych w prognozie może zwiększyć popyt na gaz w perspektywie roku 2030: minimalnie o ok 2,6 mld m sześc. rocznie w prognozie UW, maksymalnie o ok 8,4 mld m sześc. rocznie. Co ciekawe, eksport miałby stanowić istotną część zapotrzebowania prognozowanego przez Gaz-System. Jego udział w wykorzystaniu mocy przesyłowych miałby się wahać od 1,5 do 4,9 mld m sześc. rocznie.

Źródłem gazu mającego zapewnić wykorzystanie mocy prognozowanych przez Gaz-System mają być projekty Bramy Północnej: rozbudowany terminal LNG i gazociąg Baltic Pipe, a także połączenia międzysystemowe z krajami sąsiednimi: Litwą i Słowacją. Co ciekawe, Gaz-System nie wspomina o połączeniu gazowym z Ukrainą, który bierze pod uwagę pod warunkiem zaangażowania partnerów ukraińskich.

Czy wystarczy gazu dla sąsiadów?

Przykład Gazociągu Polska-Ukraina pokazuje, że to od zainteresowania sąsiadów będzie zależeć jak dużą część wzrostu wykorzystania gazociągów stanowić będzie eksport. Ukraińcy byli pierwotnie zainteresowani tym połączeniem, ale stracili zainteresowanie po przyjęciu strategii energetycznej zakładającej uzyskanie niezależności od importu gazu już w 2020 roku. Polska jest przygotowana do budowy połączenia i czeka na stronę ukraińską. Gazociąg mógłby pozwolić na dostawy 5-9 mld m sześc. rocznie, ale jego los będzie zależał także od rozstrzygnięć odnośnie dostaw gazu przez Ukrainę w rozmowach trójstronnych Komisja Europejska-Ukraina-Rosja oraz w sporze sądowym Naftogaz-Gazprom.

Po publikacji powyższych danych na BiznesAlert.pl zostałem zapytany przez wiernego czytelnika o to, skąd Polska weźmie dodatkowy gaz w razie konieczności zaspokojenia potrzeb polskiej elektroenergetyki oraz eksportu do sąsiadów. Odpowiedź na to pytanie znajduje się także w projekcie Gaz-System, ale jest lakoniczna. Gaz-System szacuje, że projekty Bramy Północnej dadzą 17,5-20 mld m sześc. rocznie. Autorzy prognozy zakładają, że Polska będzie potrzebować 20,6-26,4 mld m sześc. rocznie w 2030 roku i 27,3-21,6 mld m sześc. w 2040 roku w zależności od tego czy wzrost popytu będzie umiarkowany czy optymalny.

Jeżeli faktycznie okaże się, że istniejące projekty Bramy Północnej nie wystarczą, mogą być potrzebne kolejne. Gaz-System przyznaje w omawianym dokumencie, że „prowadzone są również prace analityczne i koncepcyjne, których celem jest zwiększenie możliwości importu LNG”. Chodzi oczywiście o terminal pływający FSRU w Zatoce Gdańskiej będący przedmiotem analizy naszego operatora. Przepustowość brana pod uwagę to od 4,1 do 8,2 mld m sześc. rocznie. Obiekt miałby powstać do 2021 roku i stanowić plan B względem gazociągu Baltic Pipe. Jednak w razie optymalnego wzrostu popytu mógłby równie dobrze przerodzić się w jego uzupełnienie. Gdyby to nie wystarczyło, być może pomógłby Baltic Pipe 2, czyli druga nitka gazociągu z Norwegii o której pisałem w maju 2018 roku.

Polsce nie zabraknie gazu

Jednakże najważniejszy wniosek z prognozy Gaz-System to spokój operatora o realizację zapotrzebowania na gaz w kraju dzięki Bramie Północnej i połączeniom gazowym z sąsiadami. W razie niespodziewanych problemów z Baltic Pipe powstanie FSRU. Dodatkowym źródłem gazu w razie apokaliptycznego scenariusza opóźnienia wszystkich projektów Bramy Północnej będą zaś połączenia z sąsiadami, z istotnym naciskiem na Gazociąg Polska-Słowacja mający powstać do 2021 roku (5,7 mld m sześc. w kierunku polskim i 4,7 mld m sześc. do naszego sąsiada). Wygląda na to, że jeśli optymalna prognoza Gaz-Systemu się potwierdzą, Polsce nie powinno zabraknąć gazu, a może zarobić na przesyle przez kolejne projekty: Baltic Pipe 2 i FSRU.

Polska będzie potrzebowała o 2,6-8,4 mld m sześc. gazu więcej | OPEC+ rozstrzygnie w kwietniu co dalej z porozumieniem naftowym

Grafika: Gaz-System
Grafika: Gaz-System

:Gaz-System przewiduje w planie rozwoju sieci gazowej, że zapotrzebowanie na gaz ziemny w Polsce znacząco wzrośnie, głównie przez rozwój energetyki opartej na tym paliwie. Spółka przewiduje wzrost o 2,6-8,4 mld m sześc. rocznie.

:Naftogaz ogłosił sukces, bo udało mu się zabezpieczyć aktywa na poczet należności Gazpromu. Okazuje się, że nie dojdzie do tego w Szwajcarii.

ŁNadzwyczajne spotkanie sygnatariuszy porozumienia naftowego odbędzie się w kwietniu w Wiedniu. Tematem będzie dalszy los układu. Czytaj dalej„Polska będzie potrzebowała o 2,6-8,4 mld m sześc. gazu więcej | OPEC+ rozstrzygnie w kwietniu co dalej z porozumieniem naftowym”