Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet | Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet | Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

:Unia Europejska nie wprowadzi na razie sankcji na gaz z Rosji a Kanada ustąpiła Gazpromowi w sprawie spornej turbiny Nord Stream 1. Restrykcje zachodnie tracą impet w obliczu kryzysu energetycznego podsycanego przez Rosję.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans przyznaje, że powrót do paliw kopalnych w krótkim terminie uchroni Europę przed niepokojami społecznymi. Komisja daje taryfę ulgową w zakresie pomocy publicznej, by ułatwić inwestycje.

:USA ostrzegają, że jeśli państwa zachodnie nie zdecydują się na wprowadzenie wyjątku w mechanizmie ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji w ramach restrykcji w odpowiedzi na atak na Ukrainę, baryłka może podrożeć nawet do 140 dolarów.

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet

Unia Europejska nie wprowadzi na razie sankcji na gaz z Rosji a Kanada ustąpiła Gazpromowi w sprawie spornej turbiny Nord Stream 1. Restrykcje zachodnie tracą impet w obliczu kryzysu energetycznego podsycanego przez Rosję.

Agencja Bloomberg donosi, że siódmy pakiet sankcji unijnych wobec Rosji za atak na Ukrainę ma zawierać ograniczenia handlu złotem oraz modyfikację listy podmiotów objętych ograniczeniami dotychczas.

Nowy pakiet nie zawiera ceny maksymalnej ropy zaproponowanej przez USA, ale będącej wciąż przedmiotem dyskusji na Zachodzie, ani ograniczeń wobec gazu z Rosji proponowanych przez część państw członkowskich, ale odrzuconych przez większość z nich. Polska i Litwa odcięte od dostaw gazu z Rosji popierały takie rozwiązanie, ale Niemcy czy Włochy liczą na dostawy z Rosji w celu zgromadzenia zapasów na zimę, których im brakuje przez ograniczenie podaży rosyjskiego Gazpromu.

Dlatego Kanada ustąpiła Rosjanom i przekaże turbinę Siemensa zawieszając część sankcji wobec Rosji, w odpowiedzi na apel Niemiec pragnących uzupełnić zapasy gazu z użyciem dostaw przez Nord Stream 1, które miałyby być zagrożone w razie braku tego urządzenia. USA poparły ten ruch jako sposób na uniknięcie wykorzystania przez Rosję gazu jako broni. Ukraina wezwała ambasadora Kanady do wyjaśnień, uznając ruch Ottawy za błąd.

Kryzys energetyczny podsycany przez Rosję ograniczającą dostawy gazu, a przez to windującą ceny jego oraz energii na giełdach, wywołuje rekordowe ceny energii i gazu na giełdzie europejskiej. Unia Europejska stoi przed widmem recesji, a to może osłabiać wigor oporu wobec Rosji pomimo dalszych naruszeń praw człowieka na Ukrainie oraz działań wojennych.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Komisja daje taryfę ulgową w energetyce w obawie przed przewrotem politycznym

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans przyznaje, że powrót do paliw kopalnych w krótkim terminie uchroni Europę przed niepokojami społecznymi. Komisja daje taryfę ulgową w zakresie pomocy publicznej, by ułatwić inwestycje.

Zdaniem Timmermansa Europa jest zagrożona „głębokim konfliktem i starciem” ze względu na rekordowe ceny energii i powinna w krótkim terminie wrócić do paliw kopalnych, by uniknąć niepokojów społecznych. – Jeśli nasze społeczeństwo stoczy się w głęboki konflikt i starcie z braku energii, na pewno nie zrealizujemy naszych celów klimatycznych. Na pewno nie dojdziemy tam, gdzie powinniśmy, jeżeli brak energii doprowadzi do poważnych zakłóceń w naszym społeczeństwie, więc musimy zapewnić, że ludzie nie będą tkwić w zimnie tej zimy – powiedział.

Komisja Europejska przekazała państwom członkowskim plan zmian zasad pomocy publicznej zwiększający zakres wsparcia krajowego projektów pozwalających uniezależnić Europę od gazu z Rosji w ramach programu REPowerEU. Zakłada on uniezależnienie od tego paliwa do 2025 roku. Nowy projekt pozwala dotować sektory zagrożone kryzysem, a także dodatkowe środki na inwestycje w Odnawialne Źródła Energii, wodór, biometan, magazyny energii i pompy ciepła. Te reguły mają zastąpić rozwiązania tymczasowe przyjęte 23 mara w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

USA ostrzegają, że jeśli państwa zachodnie nie zdecydują się na wprowadzenie wyjątku w mechanizmie ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji w ramach restrykcji w odpowiedzi na atak na Ukrainę, baryłka może podrożeć nawet do 140 dolarów.

Sekretarz skarbu Janet Yellen od tygodni przekonuje państwa zachodnie do wdrożenia ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji. Rozmawiała o tym ze swym japońskim odpowiednikiem Shunichi Suzuki. Cena maksymalna pokrywałaby koszty wydobycia ponoszone przez Rosjan i wynosiła 40-60 dolarów za baryłkę. Nie pozwoliłaby jednak finansować wojny na Ukrainie. Grupa G7 zgodziła się rozważyć taką opcję, ale na razie nie ma rozstrzygnięć w tej sprawie.

Jednakże Yellen przyznaje, że wprowadzenie ceny maksymalnej bez ustępstw w sprawie ubezpieczenia ładunków morskich ropy z Rosji, cena baryłki może wzrosnąć z obecnych około 100 do 140 dolarów, ze względu na to, że amerykańskie, brytyjskie i unijne firmy odpowiadają za 90 procent ubezpieczeń takiego transportu i mogłyby ograniczyć płynność na giełdach. Dlatego USA proponują wyjątki w tym zakresie.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Drugi gazoport w Polsce nie zaszkodzi klimatowi, tylko Putinowi

Ekolodzy krytykują plan pływającego gazoportu w Zatoce Gdańskiej uznając, że nie jest potrzebny do porzucenia gazu z Rosji, ale dlaczego w takim razie Niemcy chcą mieć cztery takie jednostki? Pewne fakty mogły umknąć krytykom – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta

Niemcy chcą wydzierżawić cztery jednostki do magazynowania i regazyfikacji LNG, czyli FSRU, z pierwszą gotową do pracy jeszcze w lutym 2023 roku. Polacy chcą mieć FSRU w 2025-27 roku w zależności od tempa przystosowania infrastruktury na lądzie, którą Niemcy już posiadają. Ministerstwo klimatu potwierdziło BiznesAlert.pl zainteresowanie mocą tej jednostki w Czechach i na Słowacji. Obiekt może mieć zatem nie 6 a 12 mld m sześc. przepustowości dzięki drugiemu statkowi przy nabrzeżu.

FSRU w Polsce stało się przedmiotem krytyki Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, organizacji ekologicznej krytykującej wcześniej wydobycie węgla w Turowie, czy nowy blok węglowy a potem gazowy w Ostrołęce. – Uzasadnieniem budowy ma być pomoc Czechom, Słowacji i Ukrainie, choć odchodzenie od gazu z Rosji to potrzeba najbliższych miesięcy, a nie lat, zanim FSRU powstanie. Nie można pozwolić, aby krótkoterminowe obawy o dostawy energii sprawiły, że Polska i Europa ugrzęzną w długoterminowych, kosztownych umowach i budowie niepotrzebnej infrastruktury do odbioru LNG. Odejście od rosyjskiego gazu jest konieczne i pilne, aby pomóc w zakończeniu wojny w Ukrainie, jednak eksperci wykazali, że można to osiągnąć bez nowych inwestycji w paliwa kopalne. Zamiast marnować lata a potem importować szkodliwe dla klimatu, drogie paliwo z drugiego końca świata, pieniądze te należy inwestować tu i teraz w zmniejszenie zużycia gazu, czyli programy termomodernizacji, pompy ciepła i lokalną infrastrukturę energii odnawialnej – mówi Diana Maciąga, koordynatorka ds. klimatu i energii Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Należy zatem przypomnieć, że polskie FSRU także ma być wynajmowane i może zostać odprawione, gdy nie będzie potrzebne, na przykład wobec nadzwyczajnego tempa transformacji energetycznej pozwalającej szybciej porzucić gaz. Alternatywa to przestawienie tej infrastruktury na tak zwane gazy odnawialne: wodór i biometan, pozwalające wykorzystywać instalacje gazowe bez emisji gazów cieplarnianych, choć i te bywają już krytykowane za potencjalne wycieki. Warto dodać, że rewizja unijnej regulacji TEN-E zakłada, że projekty gazowe będą mogły liczyć na wsparcie finansowe Unii Europejskiej z Narzędzia Łącząc Europę (Connecting Europe Facility) do końca 2027 roku, jeżeli będą gotowe do przestawienia na zielone gazy. Oznacza to, że FSRU w Zatoce Gdańskiej może ułatwić Polsce oraz innym krajom regionu porzucenie gazu z Rosji do 2027 roku zgodnie z celem unijnego planu REPowerEU, a przy tym uwzględnić troskę o klimat poprzez pozostawienie furtki dla gazów odnawialnych lub odprawienie go, gdy już nie będzie potrzebny. Torpedowanie tego projektu z użyciem argumentów ekologicznych może zaś doprowadzić do przedłużenia zależności od gazu z Rosji, która dba o klimat znacznie mniej niż Unia Europejska, szczególnie ostatnio wyzwalając olbrzymie ilości gazów cieplarnianych przy okazji niszczenia suwerennej Ukrainy.

LNG to nadzieja PGNiG u kresu historii, który może nie nastąpić

PGNiG rozbudowuje portfolio kontraktów LNG po to, by mieć specjalizację pozwalającą mu utrzymać przewagę po liberalizacji rynku gazu w Polsce. Zawirowania wokół kontraktów w USA nie zagrożą tym planom, ale przyspieszająca polityka klimatyczna już tak. Z kolei polityka gazowa Rosji sprawia, że PGNiG może pozostać ważnym instrumentem bezpieczeństwa energetycznego – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Zawirowania wokół umów na LNG z USA

Ostatnie zawirowania wokół umów gazowych z Amerykanami są okazją do dywagacji na temat roli LNG w polityce spółki PGNiG. Polacy musieli anulować umowę na dostawy z opóźnionego terminalu Port Arthur LNG, w sprawie którego nie została wciąż podjęta ostateczna decyzja inwestycyjna. Stracili 2 mln ton LNG, które uzupełnili w aneksie do umowy z firmami Venture Global LNG. Rozważają jeszcze pozyskanie gazu Sempra LNG z innych instalacji. Wciąż możliwe są zakupy od innych dostawców, którzy już czekają w kolejce jak Tellurian, który nie załapał się na kontrakt w 2018 roku.

Umowy do handlu globalnego a dostawy do Polski

Według Lloyd’s List Intelligence w pierwszej połowie 2021 roku gazowce na świecie przewiozły prawie 200 mln ton LNG. Nadpodaż tego paliwa na rynku sprawiła, że nowe moce regazyfikacyjne, czyli po ludzku kolejne gazoporty zaczęły pojawiać się coraz wolniej. Widać to na porównaniu wzrostu zapotrzebowania oraz nowych mocy LNG na świecie agencji Fitch Ratings. Ilość nowych mocy spadła wraz z nasyceniem nim rynku. Inwestorzy uznali, że nie potrzeba ich do realizacji dostaw. Port Arthur LNG firmy Sempra LNG to ofiara tego stanu rzeczy. Dopiero znaczne odrodzenie zapotrzebowania na gaz może odwrócić ten trend, a rekordy cen w Azji oraz Europie uprawdopodabniają ten scenariusz. Jednakże okres pandemii może zmniejszyć apetyt inwestorów na ryzyko i o nowe terminale będzie nadal trudniej. Mimo to PGNiG chce stać się graczem handlu LNG na potrzeby importu do Polski, która będzie stabilnie zwiększać zapotrzebowanie na gaz (według Gaz-System o 50 procent do 2030 roku), ale także do handlu globalnego. Klauzule free on board we wspomnianych umowach z Amerykanami, w odróżnieniu od delivery ex ship z kontraktu PGNiG-Cheneire, zrzucają odpowiedzialność za ładunek na odbiorcę, a razem z nim ryzyko cenowe. W ten sposób pozwalają zarabiać na marży przy reeksporcie do Azji w warunkach sprzyjających takiemu ruchowi jak obecne, ale nie dają sztywnej ceny jak kontrakt z Cheniere, który sprawia, że nawet przy wzroście cen LNG na świecie, Polacy otrzymają ładunek w cenie zakontraktowanej z góry, bo to Amerykanie będą brali na siebie ryzyko.

LNG to przyszłość PGNiG w razie liberalizacji

PGNiG potrzebuje rosnącego portfolio LNG, aby odróżnić się od innych firm gazowych na rynku w Polsce, które siłą rzeczy będą odbijać mu klientów w okresie liberalizacji rynku gazu. Wówczas handel gazem skroplonym może stać się specjalnością spółki z ul. Kasprzaka w Warszawie, oprócz innych nowych branż jak biometan i wodór. Jeżeli PGNiG utraci obecną pozycję na rynku wraz z luzowaniem a potem usunięciem ustawy o zapasach oraz zakończeniem kontraktu jamalskiego w drugiej dekadzie tego wieku, będzie miał wyjście na rynek globalny z portfolio LNG i perspektywę handlu niczym najwięksi gracze jak Shell czy BP. Do rozstrzygnięcia pozostaje, czy PGNiG powinien kupować gazowce na potrzeby rozwoju dostaw. Póki co woli je czarterować. Knutsen OAS Shipping dostarczy w sumie cztery tankowce LNG do 2024 roku. To ważna cezura po zakończeniu kontraktu jamalskiego (2022) oraz potencjalnej liberalizacji rynku gazu (2023).

Koniec historii może nie nastąpić

Najnowszy czynnik, który może mieć wpływ na te plany to przyspieszająca polityka klimatyczna Unii Europejskiej, która obciąża już nie tylko węgiel, ale i gaz. Dostawy LNG będą musiały w coraz większym stopniu być rekompensowane redukcją emisji, na przykład poprzez dodatkowe inwestycje wzorem francuskiego Totalu (offset). Możliwy jest także wychwyt emisji CO2 oraz metanu podnoszący koszt dostaw LNG. Kolejna opcja to dostawy wodoru, biometanu i amoniaku z pomocą gazowców. To jednak pieśń przyszłości. Póki co jednak względy bezpieczeństwa dostaw mogą sprawić, że liberalizacja rynku gazu w Polsce odwlecze się w przyszłość. Warto pamiętać, że rekordowe ceny gazu w Europie to miedzy innymi sprawka rosyjskiego Gazpromu, który może je windować w celu promocji Nord Stream 2. Tymczasem ta nowa rura Władimira Putina, może ugruntować pozycję Gazpromu w Europie Środkowo-Wschodniej wbrew trendowi dywersyfikacji i podnieść ceny przez walkę regionu o dostawy przez Niemcy zamiast je obniżać. PGNiG może być nadal przydatnym narzędziem polityki gazowej Polski w odpowiedzi na te wyzwania.

USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2. Mogą rozmawiać z Niemcami o odszkodowaniach | Bat na Nord Stream 2 może uderzyć też w wodór i biogaz

Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr
Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr

:Amerykańskie wydanie Politico informuje, że administracja prezydenta USA Joe Bidena zamierza poszerzyć sankcje wobec spornego gazociągu Nord Stream 2, aby uniemożliwić jego ukończenie. Nieoficjalnie można usłyszeć, że utrzymują kontakt z niemieckim ministerstwem finansów. Chodzi o odszkodowania?

:Operatorzy sieci przesyłowych gazu w Europie inwestują w wodór i biogaz w celu dekarbonizacji swego sektora. Ich działania mogą jednak być sprzeczne z zasadą rozdziału właścicielskiego fundującą rynek gazu na kontynencie i mającą chronić przed nadużyciami, na przykład Gazpromu z użyciem Nord Stream 2. Czytaj dalej„USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2. Mogą rozmawiać z Niemcami o odszkodowaniach | Bat na Nord Stream 2 może uderzyć też w wodór i biogaz”

Polski Plan Marshalla będzie zielony, by dał jak najwięcej wsparcia energetyce

Projekt Krajowego Planu Odbudowy poświęca najwięcej miejsca Odnawialnym Źródłom Energii, bo inwestycje w nie będą najbardziej kosztowne i mogą zyskać najwięcej przychylności Komisji Europejskiej. To ona zatwierdzi zielony Plan Marshalla dla Europy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Polski Plan Marshalla będzie zielony, by dał jak najwięcej wsparcia energetyce”

Liberalizacja po fuzji z Orlenem czy PGNiG primus inter pares?

– Proces dywersyfikacji dostaw gazu w Polsce jest zaplanowany, realizowany i bliski finiszu. Trwa zatem dyskusja o liberalizacji rynku w Polsce po 2022 roku. Wybrzmiała w kuluarach GAZTERM 2020 – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Liberalizacja po fuzji z Orlenem czy PGNiG primus inter pares?”