Koronawirus znów stawia porozumienie naftowe OPEC+ pod znakiem zapytania | Rekordowa presja cenowa Gazpromu wobec rozmów o Nord Stream 2 w USA i apelu o sankcje

Koronawirus znów stawia porozumienie naftowe OPEC+ pod znakiem zapytania | Rekordowa presja cenowa Gazpromu wobec rozmów o Nord Stream 2 w USA i apelu o sankcje

: Kraje podpisane pod porozumieniem naftowym OPEC+ spotkają się pierwszego września, by omówić perspektywy dalszego zwiększania wydobycia ropy wobec faktu, że baryłka drożeje. Zdecydują, czy rewidować obecny kompromis.

: Ceny gazu w Europie biją kolejny rekord pod presją wywołaną przez Gazprom, być może w celu promocji Nord Stream 2. Dzieje się to w przeddzień kluczowych rozmów w Waszyngtonie i wobec apelu ekspertów o nowe sankcje wobec tej spornej magistrali.

Koronawirus znów stawia porozumienie naftowe OPEC+ pod znakiem zapytania

Kraje podpisane pod porozumieniem naftowym OPEC+ spotkają się pierwszego września, by omówić perspektywy dalszego zwiększania wydobycia ropy wobec faktu, że baryłka drożeje. Zdecydują, czy rewidować obecny kompromis.

Zakłada on zwiększenie wydobycia ropy w krajach OPEC+ o 400 tysięcy baryłek dziennie miesięcznie więcej od sierpnia do grudnia 2022 roku w stosunku do kwot bazowych wyznaczonych pierwotnie. Taka zmiana ma stopniowo uzupełniać niedobory ropy na rynku, które wywołały już wzrost cen, ale nie doprowadzić do kryzysu cenowego, ze względu na odrodzenie popytu po zniesieniu większości restrykcji pandemicznych.

Kompromis został zawarty w czerwcu, kiedy było widać deficyt ropy na rynku, ale obecnie widoczne jest ograniczenie wzrostu popytu w Azji ze względu na nowe ogniska koronawirusa oraz powrót części ograniczeń. Z tego względu luzowanie porozumienia naftowego o 400 tysięcy baryłek miesięcznie może doprowadzić do spadku cen ropy poniżej 70 dolarów. Kommiersant zauważa jednak, że opóźnienie uwalniania produkcji tego paliwa oznaczałoby konieczność wydłużenia układu na okres po grudniu 2022 roku, na co może nie być pełnej zgody krajów OPEC+.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Rekordowa presja cenowa Gazpromu wobec rozmów o Nord Stream 2 w USA i apelu o sankcje

Ceny gazu w Europie biją kolejny rekord pod presją wywołaną przez Gazprom, być może w celu promocji Nord Stream 2. Dzieje się to w przeddzień kluczowych rozmów w Waszyngtonie i wobec apelu ekspertów o nowe sankcje wobec tej spornej magistrali.

Wartość gazu na giełdzie ICE Futures w Europie przewyższyła już 600 dolarów za 1000 m sześc. w kontraktach październikowych. Cena spotowa na giełdzie TTF przerosła 580 dolarów. TASS podaje, że to skutek ograniczenia dostaw gazu przez Gazprom z użyciem szlaku ukraińskiego.

Wysokie ceny gazu wynikają z faktu niskich zapasów w magazynach europejskich, także tych pod kontrolą Gazpromu. Jest tak, ponieważ Rosjanie nie zwiększają dostaw, a wręcz je ograniczają. Gazprom wykupił jedynie 0,65 mln m sześc. dziennie przepustowości gazociągów na Ukrainie, czyli 4,3 procent ich przepustowości. Ma oprócz tego obowiązek opłacenia co najmniej 40 mld m sześc. rocznie na mocy umowy przesyłowej wynegocjowanej z udziałem Komisji Europejskiej w 2019 roku i obowiązującej do 2024 roku.

Ograniczenie dostaw gazu do Europy oznacza konieczność wykorzystania gazu z magazynów w Europie Zachodniej pod kontrolą Gazpromu. Ta firma jest posądzana o celowe ograniczanie podaży w Europie w celu maksymalizacji zysku i wywarcia presji na jak najszybsze uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec pomimo licznych przeszkód.

Nord Stream 2 musi podlegać prawu europejskiemu na mocy wyroku sądu w Dusseldorfie. Warto przypomnieć, że Gazprom zatrzymał sprzedaż gazu Europejczykom na platformie elektronicznej (ETP) w dostawach na 2022 rok kilka godzin po ogłoszeniu orzeczenia w tej sprawie. Obecne sankcje USA uniemożliwiają jego ubezpieczenie oraz certyfikację techniczną. Bez tego nie ruszą dostawy. Mimo to Rosjanie przekonują, że mogliby wysłać do Europy nawet 5,6 mld m sześc. gazu w 2021 roku.

Trwają rozmowy o przyszłości projektu Nord Stream 2 w odpowiedzi na propozycję układu przedstawioną przez USA i Niemcy, które zaproponowały wsparcie finansowe oraz inwestycje na Ukrainie w zamian za fakt, że dojdzie do uruchomienia spornej magistrali. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński spotka się pierwszego września ze swym amerykańskim odpowiednikiem Joe Bidenem. – Nawet bez Nord Stream 2 widać kto podnosi ceny gazu w Europie – ocenił Zełeński po spotkaniu z kanclerz Angelą Merkel. Przeciwnicy tego projektu argumentują, że nie zapewni dodatkowego gazu pozwalającego ograniczyć niedobory w Europie, ale przekieruje go z innych szlaków uzupełniając braki w hubie Baumgarten kosztem innych punktów.

Eksperci z Ukrainy i nie tylko przedstawili apel o wprowadzenie kolejnych sankcji USA przeciwko projektowi Nord Stream 2 na łamach New York Times oraz na stronie Atlantic Council. Przekonują, że to ostatni moment na zatrzymanie budowy tego projektu. Powyższe informacje pokazują jednak, że nawet po ukończeniu prac upłynie jeszcze dużo czasu zanim ruszą dostawy, o ile w ogóle będą możliwe. – Nord Stream 2 to perła w koronie gazociągów okrążających reżimu Putina. Wszystkie powstały po to, aby można ich użyć jako broni infrastrukturalnej, instrumentów do pozbawiania krajów sąsiednich przychodów z p[przesyłu i karania ich za niezależność geopolityczną oraz politykę zagraniczną, a także w celu dalszego zwiększania zależności Europy od rosyjskich surowców energetycznych, kontynuacji sowieckiej strategii osłabiania Zachodu – czytamy w apelu.

Lenta/Reuters/New York Times/Wojciech Jakóbik

Niemcy mogą wejść w gazociągi na Ukrainie w rekompensacie za Nord Stream 2. Co zrobi Polska? | Rosjanie czerpią moc Katarzyny Wielkiej. Mogą promować NS2, który czeka znów opóźnienie

Niemcy mogą wejść w gazociągi na Ukrainie w rekompensacie za Nord Stream 2. Co zrobi Polska? | Rosjanie czerpią moc Katarzyny Wielkiej. Mogą promować NS2, który czeka znów opóźnienie

: Według informacji agencji RIA Novosti jeden z tematów wizyty kanclerz Angeli Merkel na Ukrainie poza spornym projektem Nord Stream 2 ma być ustanowienie pełnomocnika do zarządzania systemem przesyłowym gazu. Były to krok ku postulatowi zaangażowania Niemców, które zmniejszyłoby ryzyko zakręcenia kurka przez Gazprom.

: Rosjanie wciąż nie zwiększają dostaw gazu do Europy, ale wyczerpują zapasy w tamtejszych magazynach, w tym w niemieckiej Katharinie nazwanej tak na cześć Katarzyny Wielkiej. Może to być skutek uzupełniania zapasów w Rosji albo promocji spornego gazociągu Nord Stream 2, który może czekać kolejne opóźnienie.

: Źródła Reutersa podają, że grupa OPEC+ w tym Rosja nie uważa, aby była konieczna podwyżka wydobycia ropy większa od zaplanowanej w porozumieniu naftowym. To odpowiedź na apel USA o większe dostawy tego surowca wobec rosnących cen. Te zaczęły jednak spadać w obawie przed czwartą falą koronawirusa i wariantem Delta.

Niemcy mogą wejść w gazociągi na Ukrainie w rekompensacie za Nord Stream 2. Co zrobi Polska?

Według informacji agencji RIA Novosti jeden z tematów wizyty kanclerz Angeli Merkel na Ukrainie poza spornym projektem Nord Stream 2 ma być ustanowienie pełnomocnika do zarządzania systemem przesyłowym gazu. Były to krok ku postulatowi zaangażowania Niemców, które zmniejszyłoby ryzyko zakręcenia kurka przez Gazprom.

Agencja podaje za rosyjskim portalem Geoenergetyka Info, że podczas wizyty Merkel w Kijowie 20 sierpnia padnie temat pełnomocnika oraz potencjału technicznego systemu przesyłu gazu na Ukrainie, który od 2015 roku gromadził jedynie 30 procent finansowania niezbędnego do utrzymania go w odpowiednim stanie. Gazprom przyznał w przeszłości, że jest gotów dostarczać gaz przez Ukrainę po 2024 roku kiedy kończy się tymczasowa umowa przesyłowa z Naftogazem pod warunkiem opłacalności ekonomicznej oraz odpowiednich warunków technicznych. Ukraińcy zabiegają jeszcze od początku poprzedniej dekady o włączenie firm europejskich w konsorcjum zarządzające gazociągami i magazynami gazu nad Dnieprem. Do tej pory się to nie udało, ale być może jest możliwe do wynegocjowania w ramach układu USA-Niemcy o Nord Stream 2, co sugerował już BiznesAlert.pl.

Polski Gaz-System oraz Polacy z PwC Polska wspierali techniczne i ekspercko harmonizację przepisów sektora gazowego na Ukrainie z europejskimi w odniesieniu do trzeciego pakietu energetycznego. Polacy mogliby zainwestować w infrastrukturę przesyłowa w tym kraju, jeżeli Niemcy wzięliby na siebie odpowiedzialność za stabilność dostaw.

Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

Rosjanie czerpią moc Katarzyny Wielkiej. Mogą promować Nord Stream 2, który czeka znów opóźnienie

Rosjanie wciąż nie zwiększają dostaw gazu do Europy, ale wyczerpują zapasy w tamtejszych magazynach, w tym w niemieckiej Katharinie nazwanej tak na cześć Katarzyny Wielkiej. Może to być skutek uzupełniania zapasów w Rosji albo promocji spornego gazociągu Nord Stream 2, który może czekać kolejne opóźnienie.

Gazprom zarezerwował na giełdzie jedynie 650 tysięcy m sześc. gazu dziennie dostaw przez Ukrainę w aukcjach miesięcznych przeprowadzonych 16 sierpnia. W styczniu zarezerwował 41,2 mln m sześc. dziennie. Zarezerwował także 14,2 mln m sześc. mocy nieprzerywanych w miesięcznych aukcjach na okres od lutego do kwietnia. W miesiącach od maja do sierpnia zarezerwował 15 mln m sześc. dziennie.

W tym samym czasie Gazprom opróżnia magazyny gazu w Europie. 11 sierpnia rozpoczął wypompowanie gazu z magazynu Katharina w Niemczech w tempie 24 mln m sześc. dziennie. Pobiera także 16 mln m sześc. z magazynu w Rheden. Robi to w celu rekompensaty dostaw ograniczonych przez Gazociąg Jamalski po pożarze instalacji Urengoj na Syberii. Niemiecki operator Gascade podaje, że dostawy przez Jamał w Polsce spadły z 61 mln m sześc. w czerwcu i 34 mln m sześc. na początku sierpnia do 21 mln m sześc. dziennie obecnie.

Zapasy Gazpromu w magazynach w Niemczech wynoszą około 900 mln m sześc. i wystarczą do zapewnienia dostaw przez następne trzy tygodnie, czyli do początku września.

Gazprom zapewnia, że realizuje wszelkie zobowiązania kontraktowe. Jednakże w raporcie z drugiej połowy 2021 roku można przeczytać, że zapasy gazu w Rosji sięgały z końcem czerwca 25,356 mld m sześc. Tymczasem w sezonie grzewczym 2020 roku zostało wykorzystane 60 mld m sześc. Z tego powodu eksperci rosyjscy przekonują, że Gazprom ogranicza dostawy do Europy w celu uzupełnienia zapasów w Rosji.

Jednakże rosyjski Kommiersant przyznał, że Rosjanie mogą ograniczać dostawy w celu maksymalizacji zysku z rosnącej ceny. Eksperci europejscy obawiają się, że może to być działanie mające na celu jak najszybsze uruchomienie Nord Stream 2. Tymczasem pojawiają się informacje o nowym opóźnieniu budowy tego gazociągu, który pierwotnie miał powstać z końcem 2019 roku. Opóźnienie prac barki Fortuna na wodach niemieckich spowodowało, że nie uda się ukończyć budowy kolejnej nitki tego gazociągu w sierpniu zgodnie z deklaracjami operatora Nord Stream 2 AG i może się to stać w pierwszych dniach września.

EA Daily/Reuters/Wojciech Jakóbik

OPEC+ nie pośle na rynek jeszcze więcej ropy bo właśnie tanieje przez wariant Delta

Źródła Reutersa podają, że grupa OPEC+ w tym Rosja nie uważa, aby była konieczna podwyżka wydobycia ropy większa od zaplanowanej w porozumieniu naftowym. To odpowiedź na apel USA o większe dostawy tego surowca wobec rosnących cen. Te zaczęły jednak spadać w obawie przed czwartą falą koronawirusa i wariantem Delta.

Cztery źródła Reutersa przekonują, że OPEC+ nie zmniejszy cięć bardziej niż o 400 tysięcy baryłek dziennie na miesiąc poczynając od sierpnia, czyli poziomu uzgodnionego w ramach ostatniej rewizji porozumienia naftowego, czyli układu o skoordynowanej redukcji wydobycia w celu podniesienia ceny baryłki.

Jedno ze źródeł odnosi się do doniesień Międzynarodowej Agencji Energii, która ostrzega przed wpływem kolejnej fali pandemii koronawirusa na popyt na ropę. Również złe dane gospodarcze z Chin nie napawają nafciarzy optymizmem. Analitycy sektora naftowego uważnie obserwują zmagania Pekinu z nowymi ogniskami zakażeń.

Następne spotkanie OPEC+ jest zaplanowane na pierwszego września i wtedy mogłoby dojść do ewentualnej rewizji polityki. Amerykanie liczą na spadek cen ropy, a co za tym idzie obniżkę na stacjach paliw w USA, na których notowana jest rekordowa cena powyżej 3 dolarów za galon benzyny, czyli o ponad dolar więcej niż rok wcześniej.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Ropa wróży powrót koronawirusa

Ceny ropy spadają wobec wieści o rozprzestrzenianiu się czwartej fali koronawirusa na świecie oraz innych czynników, które mogłyby wywołać nowy kryzys cen baryłki, gdyby nie czkawka produkcji wywołana przez pandemię.

Ropa Brent kosztuje już około 74 dolary, a WTI – 72. Obie notują spadki o około dolara. Niektóre kraje świata notują rekordowe wzrosty zakażeń koronawirusem, a inne ogłaszają nowe ograniczenia. Ilość chorych na COVID-19 rośnie także w Chinach, w których znajdowało się źródło pandemii.

Kolejny czynnik to prognoza niemrawego wzrostu importu ropy do Chin o maksymalnie 2 procent w 2021 roku przedstawione przez Energy Aspects, Rystad Energy oraz ICIS. To znacznie mniej od średniego wzrostu o 9,7 procent od 2015 roku. Ten poziom byłby najniższy od 2001 roku, czyli dwudziestu lat.

Czynniki ograniczające spadek cen to szybki wzrost zapotrzebowania na ropę w USA oraz ograniczony dostęp do surowca na Zachodzie. Globalny rynek ropy ma utrzymać deficyt nawet pomimo decyzji państw OPEC+ o poluzowaniu porozumienia naftowego i stopniowym zwiększaniu podaży baryłki. Producenci ropy na świecie znacznie ograniczyli podaż surowca w odpowiedzi na kryzys cen ropy wiosną 2020 roku, kiedy wybuch pandemii spotęgował spadki wywołane brakiem porozumienia OPEC+. Nie zdążyli odbudować produkcji w czasie, kiedy zapotrzebowanie szybko wzrosło po zakończeniu trzeciej fali koronawirusa. Wizja czwartej fali już obniża ceny baryłki.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Czy benzyna dobije do sześciu złotych? Iran ostrzega przed zbyt wysoką ceną ropy

Zgoda krajów porozumienia naftowego OPEC+ o stopniowym zwiększaniu wydobycia ropy naftowej może dalej obniżać ceny ropy, a co za tym idzie koszt benzyny. Iran ostrzega, że długoterminowo za droga baryłka może zaszkodzić potęgom naftowym.

OPEC+ zdecydował o stopniowym zwiększaniu wydobycia ropy o 400 tysięcy baryłek dziennie i zakończeniu porozumienia naftowego w grudniu 2022 roku. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na ropę na świecie towarzyszące odrodzeniu wzrostu gospodarczego po trzeciej fali koronawirusa. Nie jest jasne jak wpłynie na rynek czwarta fala nadciągająca na całym świecie.

Jednakże Iran ostrzega, że zbyt wysoka cena ropy może długofalowo zaszkodzić potęgom naftowym, które na razie czerpią korzyści z podwyżki w stosunku do zeszłego roku. – Wiadomo, że wysokie ceny ropy czynią wszystkich szczęśliwymi w krótkim terminie, ale długoterminowo nie będą korzystne – powiedział minister do spraw ropy Iranu Bijan Zanganeh. Ostrzegł, że droga ropa w połączeniu z rozwojem wydobycia u konkurencji w Stanach Zjednoczonych oraz odnawialnych źródeł energii zmniejszających zapotrzebowanie na surowce kopalne. – Te czynniki w połączeniu z podwyżką cen ropy nie będą dobrą wiadomością dla producentów – podsumował. Dodał, że powrót Iranu na rynek ropy po ewentualnym układzie w sprawie rewizji porozumienia nuklearnego i zdjęcia z niego sankcji będzie „niemożliwy do zlekceważenia przez OPEC+”.

Baryłka Brent odrabia straty po wieściach o luzowaniu porozumienia naftowego, które przyniosłu spadek w okolice 68 dolarów za baryłkę. Obecnie kosztuje znów blisko 74 dolary, ale to nadal mniej od prawie 80 dolarów notowanych w szczytowym momencie na początku czerwca. Mieszanka WTI notuje podobne wahania z najwyższą ceną bliską 80 dolarów na początku czerwca, spadkiem do około 66 dolarów po ogłoszeniu OPEC+ w drugiej połowie miesiąca i odbiciem do 72 dolarów obecnie.

Średnia cena na stacjach w Polsce wynosi 5,69 zł za litr Pb 95, czyli wciąż poniżej granicy psychologicznej sześciu złotych.

Źródło: Tasnim/Wojciech Jakóbik

Cena ropy przewyższa poziom sprzed pandemii. Co zrobią potęgi porozumienia naftowego?

Ropa drożeje wobec rosnącego zapotrzebowania i niewystarczającego wydobycia w przeddzień szczytu porozumienia naftowego OPEC+.

Cena ropy naftowej Brent wynosi już ponad 75 dolarów w czasie, gdy Goldman Sachs szacuje niedobór tego surowca na rynku na trzy miliony baryłek. Zapotrzebowanie rośnie wraz z odrodzeniem gospodarczym po pandemii koronawirusa, ale wydobycie ograniczone w jej czasie nie nadąża.

Pierwszego lipca odbędzie się szczyt OPEC+ podczas którego sygnatariusze porozumienia naftowego, w tym Arabia Saudyjska i Rosja mają zdecydować o tym czy oraz o ile poluzować ograniczenia wydobycia ropy, które zostały wprowadzone w celu windowania wartości baryłki.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Kiedy benzyna spadnie poniżej pięciu złotych i czy nadejdzie czwarta fala? (ANALIZA)

Kiedy benzyna spadnie poniżej pięciu złotych i czy nadejdzie czwarta fala? (ANALIZA)

– Szczepionki kontra czwarta fala koronawirusa i OPEC+ kontra NOPEC to trendy rywalizujące o wpływ na cenę baryłki, a więc także częściowo na koszt benzyny na polskich stacjach paliw. Zmiana cen baryłki podpowie kiedy w gospodarce Polski i na świecie w końcu będzie normalnie – pisze Wojciech Jakóbik redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Szczepionki kontra czwarta fala koronawirusa

Informacje ze świata zachodniego sugerują, że trzecia fala koronawirusa jest w odwrocie i postępuje proces szczepienia, który ma potencjalnie zapobiec przed pojawieniem się czwartej fali. Nadzieje na to, że latem gospodarka będzie mogła funkcjonować w warunkach coraz mniejszych ograniczeń pandemicznych powodują, że część analityków prognozuje wzrost cen baryłki z obecnych okolic 67 dolarów do 70 a nawet 75 dolarów według Goldman Sachs. Warto jednak zaznaczyć, że prognozy Goldmana niejednokrotnie okazały się zbyt optymistyczne dla tych, którzy oczekiwali coraz droższej baryłki. Tymczasem w Azji pojawiła się już czwarta fala koronawirusa. Opóźnienie ekspansji wirusa na świecie powoduje, że Azjaci są kilka miesięcy do przodu pod względem rozwoju pandemii i również trzecia fala pojawiła się najpierw u nich, a potem przeniosła się do świata zachodniego. Tę niepewność dobrze obrazują sygnały wzrostu zapotrzebowania na paliwa w USA oraz Europie wraz ze spodziewanym luzowaniem ograniczeń pandemicznych kontrastujące z rekordową liczbą nowych przypadków COVID-19 w Indiach (grafika). Do negatywnych czynników należy dodać ryzyko pojawienia się mutacji koronawirusa niewrażliwych na szczepionki opracowane do tej pory.

Skala i tempo oddziaływania szczepionek na pandemię pokaże, czy i kiedy czwarta fala pojawi się na Zachodzie oraz jak wpłynie na gospodarkę. Od tego może zależeć tempo odrodzenia gospodarczego oraz wzrostu wartości baryłki, a także ceny paliw na stacjach – w tym w Polsce.

OPEC+ kontra NOPEC

Jednakże kolejny czynnik może pojawić się w niespodziewanym miejscu. Komisja sprawiedliwości USA przeforsowała we wtorek, 20 kwietnia ustawę zwaną NOPEC. Pozwala ona Departamentowi Sprawiedliwości USA pozywać kraje produkujące ropę naftową z kartelu OPEC za ingerencję w rynek. Zdaniem inicjatora tego dokumentu, republikanina Steve’a Chabota ograniczenie wydobycia w ramach porozumienia naftowego sztucznie winduje wartość baryłki, a co za tym idzie podnosi cenę paliw na stacjach amerykańskich. Podobne inicjatywy pojawiały się w USA w ostatnich dwóch dekadach i odzyskały zainteresowanie w czasach administracji Donalda Trumpa. Propozycja musiałaby przejść przez obie izby parlamentu i zyskać podpis prezydenta Joe Bidena. Przedstawiciele OPEC+ mają rozmawiać 28 kwietnia na temat poluzowania ograniczeń o milion baryłek dziennie w odpowiedzi na wzrost zapotrzebowania na rynku oraz nadzieje na odrodzenie gospodarcze związane ze szczepieniami na koronawirusa. Kraje grupy mają zwiększyć wydobycie o 350 tysięcy baryłek w maju, kolejne tyle w czerwcu i 441 mln w lipcu. Arabia Saudyjska, która samodzielnie ograniczyła je o milion baryłek ma luzować ograniczenie o 250 tysięcy baryłek w maju, 350 tysięcy baryłek w czerwcu i 400 tysięcy baryłek w lipcu. Nie wiadomo, czy spotkanie odbędzie się na szczeblu ministrów czy technicznym. Będzie tak pod warunkiem pojawienia się ważnych sygnałów rynkowych zmuszających ich do negocjacji. Sekretarz generalny kartelu OPEC Muhammad Barkindo ostrzegł, że NOPEC mógłby „zwiększyć ryzyko wahań na międzynarodowych rynkach ropy, które bezpośrednio uderzyłyby w stany amerykańskie wydobywające ten surowiec oraz tamtejsze firmy”. Jednak to firmy amerykańskie mają rentowność wydobycia poniżej 50 dolarów za baryłkę i nie potrzebują tak drogiej ropy.

Luzowanie porozumienia naftowego OPEC+ jest spodziewane i nie obniży znacznie ceny baryłki, ale mogłaby to potencjalnie zrobić ustawa NOPEC, której widmo skłoniło Katar do opuszczenia kartelu OPEC w 2018 roku. Alternatywne źródło spadków to wzrost wydobycia w USA dzięki rentowności rosnącej przez drożejącą baryłkę i odwrócenie trendu dzięki zjawisku pułapki cenowej. 

Benzyna zostanie póki co powyżej pięciu złotych

Podsumowując, cena benzyny sięgająca 5,18-529 złotych za litr w okresie od 19 do 25 kwietnia nie spadnie znacznie w nadchodzących tygodniach. Warto podkreślić, że windują ją w Polsce także rosnąca inflacja i cena dolara. W optymistycznym scenariuszu walki z koronawirusem na Zachodzie benzyna będzie nieco tańsza kiedy porozumienie naftowe OPEC+ zostanie dodatkowo poluzowane (na razie nie ma takich planów) albo USA zmuszą producentów kartelu do ograniczenia wpływu na rynek. Cena benzyny na stacjach może być także niższa w razie pojawienia się negatywnego scenariusza, nadejścia czwartej fali i oddziaływania szczepionek mniejszego od oczekiwań, które mogłyby utrzymać spowolnienie gospodarcze. Póki co jednak należy oswoić się z benzyną powyżej pięciu złotych na stacjach w Polsce.

Ropa tanieje przez wątpliwości wobec szczepionki Astra Zeneca | Niemcy ogłaszają wsparcie importu wodoru. Zaczną od biur w Rijadzie i Moskwie

Giełda w Szanghaju

:Eksperci Światowej Organizacji Handlu będą rozmawiać o bezpieczeństwie szczepionki firmy Astra Zeneca.

:Barka Fortuna zatrzymana przez sztorm wraca już do pracy przy spornym gazociągu Nord Stream 2. Nie dołączył do niej wciąż Akademik Czerski przechodzący testy w pobliżu Mierzei Kurońskiej. Amerykanie wciąż nie zdecydowali się na poszerzenie sankcji w celu zatrzymania budowy rodząc nowe spekulacje, tym razem związane z wyborami w Niemczech.

:Firma Westinghouse przekonuje Polaków do wyboru jej technologii przy budowie elektrowni jądrowych. Obiecuje miejsca pracy i inwestycje towarzyszące programowi.

:Niemcy zamierzają wspierać rozwój globalnego rynku wodoru i zaczną od współpracy z potencjalnymi dostawcami tego paliwa w Arabii Saudyjskiej oraz Rosji. Czytaj dalej„Ropa tanieje przez wątpliwości wobec szczepionki Astra Zeneca | Niemcy ogłaszają wsparcie importu wodoru. Zaczną od biur w Rijadzie i Moskwie”

Spór o Nord Stream 2 blokuje wybór szefa CIA | Niemcy proponują Europie współpracę z Rosją na rzecz ochrony klimatu pomimo sprawy Nawalnego

:Senator republikański Ted Cruz zawiesił wybór szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) w celu wywarcia presji na administrację demokratycznego prezydenta Joe Bidena, aby ten poszerzył sankcje wobec spornego projektu Nord Stream 2.

:Dokument rządu niemieckiego widziany przez Financial Times proponuje współpracę selektywną Europy z Rosją w ramach walki ze zmianami klimatu pomimo uwięzienia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego oraz agresywnej polityki rosyjskiej.

:Arabia Saudyjska odparła atak dronów na instalacje naftowe, za który obwiniła jemeńskich rebeliantów. Cena ropy wzrosła powyżej 70 dolarów za baryłkę. Chodzi o terminal eksportowy Ras Tanura w Zatoce Perskiej. Czytaj dalej„Spór o Nord Stream 2 blokuje wybór szefa CIA | Niemcy proponują Europie współpracę z Rosją na rzecz ochrony klimatu pomimo sprawy Nawalnego”

Chińczycy mogą dokonać przełomu w globalnej polityce klimatycznej | Niemcy potwierdzają, że nie ma rozmów o układzie na rzecz Nord Stream 2

Pioneering Spirit buduje Nord Stream 2. Fot. Allseas
Pioneering Spirit buduje Nord Stream 2. Fot. Allseas

:Około 89 procent emisji gazów cieplarnianych na świecie pochodzi z Chin oraz Indii. Dlatego prezentacja planu polityki klimatycznej w czternastym planie pięcioletnim przez Partię Komunistyczną może mieć przełomowe znaczenie dla globalnej ochrony klimatu.

:Rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Niemiec Maria Adebahr przyznała, że nie toczą się rozmowy USA-Niemcy na temat przyszłości projektu gazociągu Nord Stream 2 objętego sankcjami USA. Wcześniej Waszyngton dementował plotki o takich rozmowach.

:Ropa przestała drożeć. Kraje OPEC+ rozważą, czy dalej luzować porozumienie naftowe. Interesy Arabii Saudyjskiej i Rosji są rozbieżne. Czytaj dalej„Chińczycy mogą dokonać przełomu w globalnej polityce klimatycznej | Niemcy potwierdzają, że nie ma rozmów o układzie na rzecz Nord Stream 2”

Niemcy kluczą w sprawie opuszczenia Nord Stream 2, ale chcą utrzymać dostawy gazu przez Ukrainę | Rynek spodziewa się luzowania porozumienia naftowego

Pioneering Spirit buduje Nord Stream 2. Fot. Allseas
Pioneering Spirit buduje Nord Stream 2. Fot. Allseas

:Prezes Wintershall DEA, który przestał zasilać finansowo sporny gazociąg Nord Stream 2, przekonuje, że nie zrobił tego z obawy przed sankcjami USA, ale przez brak zapotrzebowania na dalsze środki w Gazpromie. Rząd niemiecki wspiera ten projekt, ale przekonuje, że chce utrzymać dostawy gazu przez Ukrainę.

:Nadzieje na większą podaż obniżyły cenę ropy naftowej, która wróciła już do poziomu sprzed pandemii koronawirusa. Czytaj dalej„Niemcy kluczą w sprawie opuszczenia Nord Stream 2, ale chcą utrzymać dostawy gazu przez Ukrainę | Rynek spodziewa się luzowania porozumienia naftowego”