Okrojone embargo naftowe pozwoliłoby Rosji dzielić Europę z użyciem Ropociągu Przyjaźń | Rosjanie mają plan jak dalej zarabiać petrodolary kosztem niedoboru ropy na Zachodzie

Okrojone embargo naftowe pozwoliłoby Rosji dzielić Europę z użyciem Ropociągu Przyjaźń | Rosjanie mają plan jak dalej zarabiać petrodolary kosztem niedoboru ropy na Zachodzie

:Politico donosi, że Rada Europejska zbierająca się 30-31 czerwca, ma przyjąć okrojone embargo naftowe, bo innego nie poparłyby Węgry. Według informacji BiznesAlert.pl wyłączenie może objąć Ropociąg Przyjaźń i może podzielić klientów Rosji.

:Rosyjski Łukoil wzywa do obniżenia podaży ropy i dalszego podniesienia jej cen na rynkach światowych w celu utrzymania przychodów Rosji pomimo sankcji Zachodu na czele z rozważanym embargo naftowym.

:Polska chce sprowadzać energię z Ukrainy oraz wprowadzić ten kraj do Międzynarodowej Agencji Energii.

Okrojone embargo naftowe pozwoliłoby Rosji dzielić Europę z użyciem Ropociągu Przyjaźń.

Politico donosi, że Rada Europejska zbierająca się 30-31 czerwca, ma przyjąć okrojone embargo naftowe, bo innego nie poparłyby Węgry. Według informacji BiznesAlert.pl wyłączenie może objąć Ropociąg Przyjaźń i może podzielić klientów Rosji.

Plan może zakładać objecie sankcjami unijnymi dostaw ropy z Rosji drogą morską po to, by ten surowiec dalej mógł docierać Ropociągiem Przyjaźń do Węgier, Słowacji czy Czech. To próba wyjścia naprzeciw oczekiwaniom premiera Węgier Wiktora Orbana, który blokuje przyjęcie embargo już od miesiąca. Według informacji BiznesAlert.pl wyłączenia zaproponowane w szkicu embargo naftowego dotyczą Ropociągu Przyjaźń, którym dociera ropa rosyjska do Węgier, Słowacji oraz Czech, a także Polski czy Niemiec.

Jednakże te dwa ostatnie kraje zadeklarowały, że niezależnie od losu embargo naftowego, porzucą dostawy z Rosji do końca roku. Utrzymanie dostaw z tego kierunku na Węgrzech poprawi na czas wyłączeń konkurencyjność MOL-a w porównaniu z firmami z tych, państw, które go porzucą jak Orlen.

Warto przy tym przypomnieć, że bezpieczeństwo dostaw ropy z Rosji przez Ropociąg Przyjaźń jest ograniczone. Rosjanie wywołali kryzys dostaw z powodu zanieczyszczonej ropy w 2019 roku, kiedy przez 49 dni nie mogła płynąć przez rzeczony ropociąg z powodu zawartości chlorków w mieszance przekraczającej normy bezpieczeństwa i zagrażającej infrastrukturze przesyłowej. Polacy dotąd nie otrzymali z tego tytułu rekompensat.

Politico/Wojciech Jakóbik

Rosjanie mają plan jak dalej zarabiać petrodolary kosztem niedoboru ropy na Zachodzie

Rosyjski Łukoil wzywa do obniżenia podaży ropy i dalszego podniesienia jej cen na rynkach światowych w celu utrzymania przychodów Rosji pomimo sankcji Zachodu na czele z rozważanym embargo naftowym.

Wiceprezes Łukoila Leonid Fedun wezwał Rosję do obniżki wydobycia ropy o 20-30 procent w odpowiedzi na sankcje zachodnie, w tym rozważane embargo naftowe. Fedun napisał w RBK, że Rosjanie mogliby obniżyć wydobycie ropy o 20-30 procent, czyli 7-8 mln baryłek dziennie bez strat dla budżetu rosyjskiego, bo ewentualne ograniczenie podaży we współpracy z krajami porozumienia naftowego OPEC+.

– Co jest lepsze: sprzedać dziesięć baryłek za 50 dolarów, czy siedem za 80? Należy spróbować utrzymać poziom dostaw sprzed kryzysu godząc się na rabat 30, a czasem 40-procentowy – podpowiada Fedun. Jego zdaniem utrzymanie ograniczenia podaży w ramach porozumienia naftowego OPEC+ pozwoli w przyszłości znów zwiększyć wydobycie ropy w Rosji, kiedy zapotrzebowanie dodatkowo wzrośnie, a infrastruktura pozwalająca przekierować dostawy na Wschód będzie gotowa. Póki co Rosjanie nie są w stanie zastąpić rynku europejskiego azjatyckim.

Unia Europejska rozważa embargo na dostawy ropy z Rosji. Zostało już wprowadzone przez USA, Kanadę oraz Wielką Brytanię.

RBK/Wojciech Jakóbik

Polska chce importować energię z Ukrainy i wprowadzi ją do MAE

Polska chce sprowadzać energię z Ukrainy oraz wprowadzić ten kraj do Międzynarodowej Agencji Energii.

– Mamy połączenie Chmielnicki-Rzeszów, które obecnie jest nieużywane. Jesteśmy zainteresowani, podobnie jak strona ukraińska. Rozmawiamy o sprzedaży energii z Ukrainy do Polski, która wesprze naszą stabilność, a im pozwoli na wykorzystanie przeprowadzonej już synchronizacji. Oni już teraz są częścią systemu kontynentalnego – ujawniła minister klimatu Anna Moskwa w rozmowie z BiznesAlert.pl.

– Polska chce także wprowadzić Ukrainę do Międzynarodowej Agencji Energii na najbliższym spotkaniu w Paryżu. Na początek chcielibyśmy ją zgłosić jako obserwatora. Mamy już poparcie szefa MAE – powiedziała minister.

Kryzys energetyczny podsycany przez ograniczenie podaży gazu rosyjskiego w Europie winduje ceny energii do rekordów, a jeden ze sposobów na ich obniżkę to import energii z tanich i stabilnych źródeł. Można wśród nich wymienić elektrownie jądrowe na Ukrainie, jak Elektrownia Chmielnicki połączona z Rzeszowem linią elektroenergetyczną wspomnianą przez minister Moskwę.

Ukraina dokonała synchronizacji kryzysowej systemu elektroenergetycznego z kontynentalnym przez Polskę pomimo ataku Rosji z 24 lutego. Ukraińcy chcą zintegrować swą elektroenergetykę za pośrednictwem Wspólnoty Energetycznej z Europą, tak jak zrobili to już w sektorze gazu.

Wojciech Jakóbik

Embargo na surowce Rosji byłoby kosztowne, ale skuteczne

Embargo na surowce Rosji byłoby kosztowne, ale skuteczne

Polska i Niemcy ogłaszają terminy porzucenia paliw z Rosji ponieważ wciąż nie ma konsensusu wokół embarga unijnego. Jednakże byłoby ono wskazane ze względu na skuteczne oddziaływanie na Kreml w obliczu ataku na Ukrainę – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Embargo na surowce Rosji byłoby kosztowne, ale skuteczne”

Ukraina prosi Europę o embargo unijne na gaz i ropę z Rosji a Kreml grozi zakręceniem kurka | Ukraina wraca do eksportu energii przez Polskę a zarobek przeznaczy na naprawy szkód wojennych

Ukraina prosi Europę o embargo unijne na gaz i ropę z Rosji a Kreml grozi zakręceniem kurka | Ukraina wraca do eksportu energii przez Polskę a zarobek przeznaczy na naprawy szkód wojennych

Ukraina prosi Europę o embargo unijne na gaz i ropę z Rosji a Kreml grozi zakręceniem kurka

Prezydent Ukrainy po raz kolejny zaapelował o embargo unijne na gaz i ropę Rosji. Rosjanie grożą zaś przerwą dostaw gazu. Tymczasem rzecznik Kremla zasugerował możliwość przerwy dostaw gazu do klientów, którzy nie będą płacić w rublach.

— Czekają państwo na użycie broni chemicznej? — pytał Zełeński w nagraniu przywódców Zachodu. — Czy to, co zrobili do póki co żołnierze rosyjscy, nie skłania do nałożenia embarga na ropę i gaz z Rosji? — pytał retorycznie cytowany przez Reutersa.

— W tym tygodniu tworzymy grupę ekspertów ukraińskich i międzynarodowych, którzy będą analizowali zastosowanie sankcji przeciwko Rosji w kontekście tego, na co one realnie wpływają. Chodzi o to, żeby nie było możliwości obejścia sankcji. To jest bardzo ważne dla całego świata demokratycznego — stwierdził Zełenski.

Rozmowy o embargo unijnym na gaz i ropę Rosji trwają. Kraje jak Polska i Litwa domagają się jego wprowadzenia, ale przeciwko są Austria, Niemcy oraz Węgry.

Tymczasem Kreml ostrzega przed przerwaniem dostaw gazu do krajów europejskich, które odmówią płatności w rublach. To propozycja prezydenta Władimira Putina, która została odrzucona w Polsce oraz innych krajach europejskich, a także przez grupę G7 ustami ministra gospodarki i klimatu Niemiec Roberta Habecka, który zastrzegł, że taka zmiana byłaby naruszeniem kontraktu.

– Nie wiem co się stanie, jeśli odrzucą tę możliwość – mówił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – Jak tylko poznamy ich ostateczną decyzję zbadamy możliwości działania. Jednakże na pewno nie zamierzamy angażować się w działalność charytatywną w tym zakresie i słać gaz do Europy Zachodniej bez opłat. Nie będzie płatności, nie będzie gazu – powiedział Pieskow w telewizji PBS. Habeck zastrzegł, że G7 jest przygotowana na każdą możliwość. Komisja Europejska podkreśla, że płatności w rublach to sposób na naruszenie sankcji wobec Rosji, bo musiałyby doprowadzić do wymiany walut z Bankiem Rosji objętym tymi restrykcjami.

Reuters/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Ukraina wraca do eksportu energii przez Polskę a zarobek przeznaczy na naprawy szkód wojennych

Ukraińskie Ukrenergo przeprowadziło pierwszą aukcję mocy na połączeniu transgranicznym z Polską. To pierwsza taka operacja po synchronizacji elektroenergetyki ukraińskiej z kontynentalną. Środki ze sprzedaży energii do Europy posłużą odbudowie infrastruktury zniszczonej w czasie inwazji Rosji na Ukrainę.

Nie ma obecnie wymiany handlowej energii między krajami europejskimi a Ukrainą. Pierwsza aukcja odbyła się 28 marca z dostawą zaplanowaną na 30 marca i wolumen godzinowy 210 MW.

Dostawy energii do Unii Europejskiej pozwolą zebrać środki finansowe na naprawy infrastruktury energetycznej zniszczonej w dobie inwazji Rosji na Ukrainie. Zostały wznowione po tym jak w dniu inwazji 24 lutego zostały zawieszone przez atak Rosji. Ukraina przeprowadziła jednak awaryjną synchronizację z systemem europejskim 16 marca tego roku.

Ukrenergo/Wojciech Jakóbik

Francuski regulator wzywa do oszczędzania energii i gazu przed zimą

Przewodniczący Komisji Regulacji Energetyki (CRE), czyli odpowiednika francuskiego Urzędu Regulacji Energetyki pracującego w Polsce, wezwał Francuzów do oszczędzania energii przed niedoborami, które mogą nastąpić zimą.

CRE ma się zaangażować we wspólne zakupy gazu podjęte przez Unię Europejską w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę oraz ryzyko przerwy dostaw od rosyjskiego Gazpromu. Ograniczenie podaży przez Rosjan obserwowane jeszcze od wakacji 2021 roku w połączeniu z problemami energetyki jądrowej we Francji spowodują niedobory zimą. – Musimy oszczędzać gaz i elektryczność we Francji teraz, bo inaczej może się zrobić niedobrze następnej zimy – ostrzega prezes CRE Jean-Francois Carenco.

– Przemysłowcy, trzeci sektor, budynki publiczne, ale także każdy z nas musi działać, czy to przez obniżenie ogrzewania czy to przez ograniczenie klimatyzacji czy świateł. Mamy kryzys i każdy musi się zaangażować – ostrzega regulator francuski.

Inwazja Rosji na Ukrainie rodzi dyskusję o embargo na gaz i ropę z Rosji. Niezależnie od decyzji Unii Europejskiej Rosjanie ograniczają podaż gazu w Europie a przerwa dostaw może nastąpić z przyczyn losowych w obliczu ataku Rosji na Ukrainę. Kryzys energetyczny może się pogłębić w nowym sezonie grzewczym do czasu, gdy Unia zamierza zebrać jak największe zapasy gazu potrzebnego w energetyce i ciepłownictwie Europy Zachodniej.

Le Figaro/Wojciech Jakóbik

Godzina dla Ukrainy

Godzina dla Ukrainy

– Każda oszczędzona megawatogodzina to strata Putina. Każda akcja na rzecz oszczędzania energii oraz surowców jest teraz na wagę złota. Dlatego warto w tym roku poszerzyć formułę akcji Godzina dla Ziemi o kontekst wsparcia Ukrainy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Godzina dla Ukrainy”

Derusyfikacja albo destabilizacja energetyki w Europie

Derusyfikacja albo destabilizacja energetyki w Europie

– Prawdopodobnie nie da się uniknąć kosztów wywołanych agresją Władimira Putina na Ukrainie. Będą one tym wyższe im mniej zdecydowana będzie polityka Unii Europejskiej oraz NATO. Dlatego należy rozważyć embargo na gaz i ropę z Rosji, a do czasu konsensusu konsekwentnie obniżać dostawy z tego kierunku w celu usunięcia wpływów rosyjskich na sektor energetyczny. Alternatywa to ryzyko wysadzania rządów europejskich przez Putina z pomocą kryzysu energetycznego, który posłuży jeszcze długo do destabilizowania Europy i tym dłużej, im dłużej będziemy się wahać – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Unia Europejska chce porzucić zależność od gazu z Rosji, ale nie od razu

Atak Rosji na Ukrainie może doprowadzić w razie braku adekwatnej reakcji do powstania państwa upadłego w sercu Europy, którego niestabilność będzie oddziaływać na gospodarkę Zachodu przez nadchodzące lata. Taki scenariusz oznaczałby dalszą presję czynnika geopolitycznego na cenę surowców oraz ryzyko przerwy dostaw gazu oraz ropy z Rosji w każdej chwili. Nie ma powrotu do status quo sprzed wojny. Stabilna i niezależna Ukraina jest w interesie Unii Europejskiej i NATO także z tego powodu. Rządy zachodnie, które tak jak Berlin czy Budapeszt będą bały się stanowczej reakcji teraz, będą płacić coraz więcej w dłuższej perspektywie. Kryzys energetyczny może potrwać kilka lat i będzie czynnikiem destabilizującym politykę krajów Zachodu. Warto przypomnieć, że w przeszłości Rosjanie wykorzystywali energetykę do zmian politycznych w krajach byłego Związku Sowieckiego. Teraz będą to mogli robić także na terenie Unii Europejskiej, czego pierwsze przykłady to wahanie Budapesztu i Berlina w obawie o złe humory wyborców.

USA wprowadziły embargo na gaz i ropę z Rosji, mogąc sobie na to pozwolić ze względu na to, że stanowią kilka procent dostaw na rynek amerykański. USA są eksporterem węglowodorów dzięki rewolucji łupkowej. Unia Europejska nie poszła w ślad Ameryki pomimo jej zabiegów oraz gotowości części krajów unijnych jak Polska czy Litwa do wprowadzenia embargo. Nie oznacza to, że pogarszająca się sytuacja na Ukrainie nie skłoni przywódców europejskich do porzucenia węglowodorów z Rosji w przyszłości. Póki co jednak Komisja Europejska przedstawiła plan kompromisowy, ale nadal ambitny, który ma na celu obniżkę zależności od gazu z Rosji o dwie trzecie do końca tego roku i porzucenie go w ogóle do 2030 roku. To plan REPowerEU, który razem z pakietem Fit For 55 ma zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz w Europie o 155 mld m sześc. do 2030 roku. Rosjanie nie mają dotąd alternatywy, bo fizycznie nie są w stanie przekierować dostaw z bazy surowcowej na Jamale do Chin, chociaż przekonują o takiej możliwości co najmniej od 2014 roku. Należy uderzyć w reżim Władimira Putina sankcjami zanim znajdą alternatywę i to jest kolejny argument za szybkim działaniem, poza wzrostem ofiar wojny na Ukrainie. Do rozważenia pozostaje embargo na ropę naftową z Rosji. Rynek naftowy i infrastruktura w Europie są lepiej przygotowane do uniezależnienia od tych dostaw.

To tyle, ile sprowadziła Unia Europejska z Rosji w 2021 roku. Warto przypomnieć analizę ośrodka Bruegel, który obliczył, że w razie gotowości do poniesienia odpowiednich kosztów, Europa byłaby w stanie porzucić gaz z Rosji w tym roku. Oznaczałoby to jednak konieczność wprowadzenia ograniczeń poboru gazu, na które nie chce póki co zdecydować się bogate społeczeństwo zachodnie. Były prezes PGNiG Piotr Woźniak ocenił na spotkaniu w Klubie Ronina, że da się wprowadzić plan ograniczenia zakupów surowców energetycznych z Rosji. – Nie należy robić tego z dnia na dzień, bo to jest niemożliwe, ale rozciągnąć w czasie tak jak to się dzieje z emisjami CO2 czy metanu, na przykład co roku o 10 procent – mówił na spotkaniu. To rozwiązanie umiarkowane do wprowadzenia na poziomie unijnym. Kolejne rozwiązanie to wykluczenie firm rosyjskich ze strategicznych aktywów energetycznych w Europie, jak systemy przesyłowe gazu i ropy, magazyny gazu oraz paliw czy rafinerie. To także wdzięczny cel sankcji zachodnich.

Zależność od Rosji może wysadzać rządy w Europie

To kwestia ceny, którą i tak przyjdzie nam zapłacić na różne sposoby. – Z naszych analiz w PGNiG wyszło, że mniej więcej 20 procent z każdego rachunku za gaz trafia bezpośrednio przez budżet rosyjski na armię rosyjską i uzbrojenie. Bomby lecące na Kijów opłaciliśmy w około 20 procentach z naszych rachunków gazowych – powiedział Woźniak w Klubie Ronina. – Brytyjczycy obliczyli, że z każdego baku średniego samochodu siedem funtów idzie na zbrojenia rosyjskie. Natomiast rosyjski Kommiersant przyznaje, że USA mogłyby całkowicie zastąpić Gazprom na rynku europejskim zwiększając wydobycie gazu o 10 procent. Są do tego inni dostawcy. To kwestia ceny do zapłacenia za niezależność, na przykład na rozbudowę infrastruktury.

Jeżeli nie zatrzymamy machiny wojennej Władimira Putina dziś godząc się na drożyznę na rynku energetycznym, zapłacimy jeszcze więcej w przyszłości poprzez przedłużenie tego kryzysu, bo zależność od Rosji będzie dalej oddziaływać na rekordowe ceny surowców, a być może i szerszy kryzys militarny w Europie. Warto pamiętać, że brak embarga na gaz i ropę z Rosji oznacza także wystawienie na stałe ryzyko zatrzymania dostaw z tego kierunku i wykorzystanie tego faktu do różnych celów wrogiej polityki Kremla. Uniezależnienie to zatem także temat istotny z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa. Z tego względu istotnym komponentem działań krajowych oraz unijnych powinno być łagodzenie skutków społecznych kryzysu energetycznego. To dlatego plan REPowerEU zakłada rewizję kształtu rynku energii w celu regulacji cen. Ośrodek Bruegel przychodzi z kolejną radą, czyli powiązaniem mechanizmów regulacji cen z oszczędnością energii. – Jedyną rzeczą, jaką Europa może szybko zrobić, aby zapobiec potencjalnie trudnej zimie, jest aktywne promowanie oszczędzania energii zarówno w sektorze mieszkaniowym, jak i przemysłowym. W sektorze mieszkaniowym oszczędzanie energii można promować za pomocą polityki nakazowo-kontrolnej lub zachęt ekonomicznych – czytamy w analizie Bruegela. Propozycja to uzależnienie redukcji cen od oszczędności. Każda oszczędzona megawatogodzina to dzisiaj strata dla Putina. Póki co należy pogodzić się z utrzymaniem kryzysu energetycznego, droższą energią, gazem i paliwami. Kryzys trwa a surowce drożeją nawet bez przerw dostaw gazu oraz ropy z Rosji.

Brak stanowczej reakcji pozwoli Władimirowi Putinowi wysadzać rządy w Europie tak jak próbuje wysadzić rząd w Kijowie. Siły populistyczne będą rosnąć w siłę w oparciu o drożyznę na rynku energii i paliw co widać już w krajach europejskich jak Polska. Warto przypomnieć, że kryzys energetyczny trwa dłużej niż agresja Rosji na Ukrainie i może być postrzegany jako element przygotowań do wojny mający paraliżować Zachód. Z tego względu należy dalej pracować na rzecz embargo na gaz i ropę z Rosji. Brak konsensusu spowodował sięgnięcie przez Komisję Europejską po rozwiązanie kompromisowe warte wdrożenia. Im dłużej będziemy się wahać, tym więcej zapłacimy. Zapłacimy i tak na różne sposoby, więc próba uniknięcia kosztów awantury Władimira Putina to droga donikąd.

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

:Gazeta niemiecka Welt am Sonntag ustaliła, że fundacja Stiftung Klimaschutz powołana przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego mająca teoretycznie zająć się ochroną klimatu, zakupiła 49 procent udziałów spółki z Rostocku w niejasnym celu. Można podejrzewać, że chodzi o ochronę spornego Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które są bardziej prawdopodobne wobec groźby wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

:Portal EurActiv.com dotarł do analizy Komisji Europejskiej, z której wynika, że kryzys energetyczny może trwać jeszcze cały 2023 rok głównie z winy wysokich cen gazu windowanych przez Gazprom. Komisja bada już czy nie nadużył pozycji na rynku.

Czytaj dalej„Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda”

Miałaś energetyko czasu w bród, ostał ci się 200+

Miałaś energetyko czasu w bród, ostał ci się 200+

– To prawda, że koszty polityki klimatycznej w Polsce są tak wysokie, bo pozostaje zależna od węgla. Gaz tego mocno nie zmieni, bo też jest na cenzurowanym. Zostaje duet atom i OZE wspierany wodorem oraz magazynami energii. Druga strona monety to fakt, że problemy z zapewnieniem nowych mocy wytwórczych w latach dwudziestych mogą zmusić Polskę do utrzymywania przy życiu węglowych trupów, czyli bloków 200 MW pamiętających czasy Gierka – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Miałaś energetyko czasu w bród, ostał ci się 200+”

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

:Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski odwiedził Rumunię, gdzie powstaną nowe reaktory Elektrowni Cernavoda dzięki współpracy z udziałem Amerykanów, którzy zapewnią finansowanie przez EximBank.

:Państwa porozumienia naftowego OPEC+ spotkają się drugiego lutego, by rozmawiać o tym czy dalej zwiększać podaż poprzez ograniczenie cięć o kolejne 400 tysięcy baryłek dziennie w tym miesiącu. Kommiersant opisuje, że Rosja tego nie robi pomimo układu, rodząc podejrzenia w obliczu kryzysu energetycznego.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że gazociąg Nord Stream 2 czeka na zielone światło do dostaw w Niemczech, a Komisja przyglądnie się jego zgodności z przepisami oraz możliwości nadużyć Gazpromu na rynku, które są wstępem do drugiego śledztwa antymonopolowego przeciwko tej firmie.

:Gazeta Kommiersant posługuje się danymi Międzynarodowej Agencji Energii do przekonania jej, że nie wystarczy dostaw LNG do realizacji całego zapotrzebowania na gaz, więc zostaje gazociąg Nord Stream 2. Dane pokazują co innego, a cena gazu może być niższa pod koniec 2022 roku.

Czytaj dalej„Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi”

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę

Departament Stanu USA zamierza zablokować uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 jeżeli Rosja dokona dalszej eskalacji napięcia na Ukrainie. Amerykanie z sojusznikami zamierzają też wzmocnić wschodnią flankę NATO wobec groźby nowej inwazji nad Dniepr.

– Chcę się wyrazić bardzo jasno. Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę w ten czy inny sposób, wdrożenie gazociągu Nord Stream 2 nie nastąpi. Chcemy, aby było to wyjątkowo jasne – powiedział rzecznik departamentu Ned Price na antenie radio NPR. – To dla nas instrument presji, dla Niemiec i społeczności międzynarodowej, bo gaz jeszcze nie płynie przez ten gazociąg. To nie jest narzędzie nacisku Władimira Putina i powinno to być jasne – przekonywał.

Tymczasem Gazprom powołał spółkę zależną Gas for Europe mającą zarządzać gazociągiem Nord Stream 2 w zgodzie z przepisami unijnymi. Sprawdzi to niemiecki regulator Bundesnetzagentur w procesie certyfikacji nad którą czuwają polskie PGNiG oraz ukraińskie OGTSUA oraz Naftogaz włączone do opiniowania. Niemcy zapowiedzieli, że decyzja zapadnie w drugiej połowie 2022 roku. Szacunki niemieckiego Unipera wskazują, że wówczas dostawy mogłyby ruszyć w październiku 2022 roku.

Amerykanie przekazali Rosji pisemną odpowiedź na jej oczekiwania gwarancji bezpieczeństwa: wycofania sił NATO z wschodniej flanki oraz przekreślenia planu przyjęcia Ukrainy do Sojuszu. Zostąła ona skonsultowana z sojusznikami oraz Kijowem. W międzyczasie pojawiły się informacje o woli wzmocnienia obecności sił NATO w krajach tzw. wschodniej flanki, do której należy między innymi Polska. USA przekazały też nowe transporty broni na Ukrainę.

TASS/Wojciech Jakóbik

Atom na Słowacji ma zielone światło mimo skarg ekologów. To lekcja dla Polski

Regulator słowacki zezwolił na uruchomienie trzeciego reaktora Elektrowni Mochovce na Słowacji pomimo apeli grupy ekologów z organizacji Global 2000. To lekcja dla Polski, która także może spodziewać się oporu na etapie decyzji środowiskowej i później, pragnąc mieć pierwszy reaktor w 2033 roku.

Ministerstwo gospodarki Słowacji zapewnia o przejrzystości procesu dopuszczenia reaktora w Mochovcach do pracy. Szkic decyzji regulatora UJD został przedstawiony 24 stycznia i jest czas do 21 marca na składanie uwag. Mochovce odnotowały w przeszłości opóźnienie przez niekompletne wnioski Slovenske Elektrane, operatora reaktorów trzeciego i czwartego, który ubiegał się o zgodę na rozpoczęcie pracy.

UJD otrzymało skargę austriackiej grupy ekologów Global 2000 na decyzje w sprawie Mochovców i w dwóch instancjach została ona odrzucona w 2018 roku. Kolejna skarga Global 2000 spowodowała dodatkowe inspekcje reaktora trzeciego w 2020 roku. Decyzja UJD z maja 2021 roku zezwalająca na uruchomienie tego obiektu także została zakwestionowana przez Austriaków. Teraz regulator poinformował, że podtrzymuje decyzję.

Spór polityczny o atom w Polsce nabiera na sile. Opozycja w Senacie ostrzega, że jeśli prawo nie zagwarantuje możliwości skarżenia Programu Polskiej Energetyki Jądrowej przez wszystkie podmioty mogące być zainteresowane jego wpływem na środowisko, spór może przenieść się nawet do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zmiany prawa wodnego związane z projektem jądrowym w Polsce zmierzają zaś do przyspieszenia decyzji środowiskowej między innymi poprzez zawężenie kręgu podmiotów dopuszczonych do opiniowania do ośmiu gmin w pobliżu lokalizacji preferowanej atomu zwanej Lubiatowo-Kopalino.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Strajki mogą zablokować atom we Francji

Zarząd EDF we Francji poinformował, że według danych z 26 stycznia strajkuje już 37 procent pracowników tej firmy. Nie podoba im się plan subsydiowania cen energii kosztem EDF przedstawiony przez rząd francuski. Media spekulują na temat blokady dostaw energii z elektrowni jądrowych objętych strajkami.

Paryż ogłosił, że ograniczy wzrost cen energii w 2022 roku do czterech procent w taryfach, które bez takiej interwencji musiałyby zostać podniesione o 45 procent od pierwszego lutego 2022 roku. Rząd poprosił EDF o zwiększenie sprzedaży energii z 100 do 120 TWh po cenie niższej od rynkowej. Ten ruch został skrytykowany przez prezesa Jean-Bernarda Levyego w komunikacji wewnętrznej, która wyciekła do prasy, nazywając go „prawdziwym szokiem”. Według resortu gospodarki rozwiązanie wprowadzone przez rząd ma kosztować EDF 7,7-8,4 mld euro.

Pracownicy EDF protestowali przed elektrowniami jądrowymi Golfech i Gravelines. Media spekulują na temat możliwości blokady dostaw energii z tych jednostek.

Les Echos/Wojciech Jakóbik

Polska telenowela wokół atomu może się skończyć w 2022 roku. Dla MarketNews24.pl (WIDEO)

Polska telenowela wokół atomu może się skończyć w 2022 roku. Dla MarketNews24.pl (WIDEO)

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik w rozmowie z MarketNews24 przewiduje, że w tym roku może skończyć się „telenowela wokół polskiego atomu”. – Rząd ma wybrać z jakim partnerem technologicznym i w jakim modelu finansowym mają powstawać elektrownie jądrowe – dodał.

– W 2022 roku ma skończyć się polska telenowela wokół polskiego atomu i rząd ma wybrać z jakim partnerem technologicznym i w jakim modelu finansowym mają powstawać elektrownie jądrowe powiedział ekspert.

– Pierwsza ma powstać w 2033 roku, a musimy budować polski atom, bo bez tego nie zapewnimy sobie bezpiecznych dostaw w dobie odnawialnych źródeł energii – podkreślił.

Bez atomu Polska nie zrealizuje europejskiej polityki energetycznej

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl tłumaczy, że alternatywą teoretycznie pozostaje węgiel i gaz, ale te surowce są wysoko emisyjne. – Bez atomu nie zrealizuje europejskiej polityki energetycznej, pod którą podpisaliśmy się – alarmuje.

– Tylko atom pozwoli nam na skokowe obniżenie emisyjności i cen energii – dodaje Jakóbik. Tłumaczy, że dyskusja o polskich elektrowniach w jego ocenie trwa już o wiele za długo, a decyzje są opóźnione o ponad czterdzieści lat.

Opracowała Gabriela Cydejko