Antyzachodni szczyt Chin i Rosji w cieniu kryzysu gospodarczego wróżonego przez ropę | Kanclerz Niemiec rozmawia z Putinem, a ten oskarża Polskę o kryzys energetyczny

Antyzachodni szczyt Chin i Rosji w cieniu kryzysu gospodarczego wróżonego przez ropę | Kanclerz Niemiec rozmawia z Putinem, a ten oskarża Polskę o kryzys energetyczny

:Spotkanie przywódców Chin i Rosji na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy będzie miało specyficzny kontekst. Międzynarodowa Agencja Energii po raz pierwszy od 1990 roku prognozuje spadek zapotrzebowania na ropę w Chinach, które może czekać kryzys gospodarczy, podobnie jak resztę świata.

:Olaf Scholz rozmawiał telefonicznie z Władimirem Putinem. Przyznaje, że Rosjanie dalej nie uważają, że atak na Ukrainę był błędem. Media rosyjskie przekonują, że kryzys energetyczny to wina Zachodu, w tym Polski.

Czytaj dalej„Antyzachodni szczyt Chin i Rosji w cieniu kryzysu gospodarczego wróżonego przez ropę | Kanclerz Niemiec rozmawia z Putinem, a ten oskarża Polskę o kryzys energetyczny”

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

:Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

:Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

:Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później

Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

Operator elektrowni jądrowych z USA, czyli Bechtel, podpisał memorandum o porozumieniu z japońskim Toshiba America Energy Systems w sprawie dostaw turbin parowych oraz generatorów na poczet budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

Polacy chcą mieć docelowo 6-9 GW energetyki jądrowej do 2043 roku z pierwszym reaktorem w preferowanej lokalizacji Lubiatowo-Kopalina w 2033 roku. Otrzymali wstępne oferty od francuskiego EDF oraz koreańskiego KHNP, a teraz czekają na amerykański Westinghouse. Umowa o przygotowaniu prac inżynieryjnych i projektowych (Front-End Engineering and Desing) opłacona z grantu Amerykańskiej Agencji Handlu i Rozwoju pozwoli przedstawić ofertę w oparciu o współpracę Bechtela oraz Westinghouse oraz technologię reaktora AP1000.

Polacy liczą na udział finansowy partnera z zagranicy. EDF i KHNP obiecują współpracę ich rządów w tym zakresie, ale tylko Amerykanie podpisali z Warszawą umowę o współpracy przy cywilnej energetyce jądrowej zakładającą przedstawienie oferty w ciągu osiemnastu miesięcy od zawarcia tej umowy z lutego 2021 roku. Oznaczałoby to ogłoszenie propozycji w okolicach sierpnia 2022 roku i decyzję Polaków po wakacjach. – Decyzja o wyborze technologii nastąpi prawdopodobnie pod koniec roku, ale inne opcje są dalej na stole – powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski w Czeskim Radio w odniesieniu do trzech ofert z USA, Korei Południowej i Francji.

Bechtel/Wojciech Jakóbik

Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

– Doszło do zawarcia umów wartych 165 mln euro z ponad 80 firmami – czytamy w stanowisku Klimaschutz Stiftung, fundacji założonej przez land Meklemburgii-Pomorza Przedniego, oficjalnie w celu ochrony środowiska cytowaną przez niemiecką agencję prasową DPA. Faktycznie jednak ten twór pozwolił uchronić sporny gazociąg z Rosji do Niemiec o nazwie Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które nie mogły obejmować podmiotów związanych z rządami sojuszników, jak samorząd niemiecki.

Operator projektu Nord Stream 2 przekazał na konto fundacji 20 mln euro na ochronę środowiska. Fundacja wydała z tego milion na założenie biura i różne projekty, o których jej przedstawiciele mówili w BiznesAlert.pl. Działalność komercyjna obejmowała jednak zakup materiałów i maszyn niezbędnych do dokończenia Nord Stream 2, w tym statku Blue Ship pozwalającego ułożyć kamienne podłoże rur spornej inwestycji.

Niemieckie organizacje pozarządowe ustaliły, że rosyjski Gazprom, do którego należy spółka Nord Stream 2 AG, miał bezpośredni wpływ na tworzenie statutu fundacji Klimaschutz Stiftung oraz wybór członków jej władz. Po ataku Rosji na Ukrainę premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig zwana „Schroederem w spódnicy” za współpracę z Rosjanami w sektorze gazowym, uznała, że obrona Nord Stream 2 była błędem. Nie straciła jednak wciąż stanowiska.

Deutsche Presse Agentur/Wojciech Jakóbik

Czechy śladem Polaków chcą mieć własne PGNiG, by porzucić gaz z Rosji

Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Minister handlu i przemysłu Czech Jozef Sikela poinformował cytowany przez EurActiv.com, że rząd w Pradze planuje stworzyć państwowego handlarza gazem, który zapewniłby opłacalne dostawy i zastąpił firmy prywatne odpowiedzialne teraz za takie zakupy. – Chcemy go użyć w pierwszej kolejności do zakupów gazu. Da to państwu możliwość wpływu na bezpieczeństwo energetyczne w sektorze gazu bezpośrednio – powiedział Sikela.

Czechy przeszły liberalizację rynku gazu i obecnie wpływają na sektor jedynie za pośrednictwem regulatora ustalającego taryfy. Handel surowcem odbywa się z udziałem firm prywatnych, w dużym stopniu zagranicznych. Często są to firmy niemieckie importujące gaz z Rosji. Atak Rosjan na Ukrainę i plan porzucenia dostaw gazu rosyjskiego najpóźniej do 2027 roku w ramach programu REPowerEU wymaga jednak zmian, które według Czechów wymaga stworzenia państwowej spółki gazowej.

Polska posiada już taki podmiot, czyli PGNiG, który ma w statucie zapis o bezpieczeństwie energetycznym. Decyzje tej firmy urentowniły terminal LNG w Świnoujściu dzięki kontraktowi katarskiemu a także pozwoliły przygotować porzucenie gazu z Rosji poprzez rezygnację z renegocjacji kontrowersyjnego kontraktu jamalskiego z Rosjanami.

EurActiv.com/Wojciech Jakóbik

Niemcy zamrozili Nord Stream 2 w ostatniej chwili. Fundacja „klimatyczna” ma przestać działać

Niemcy zamrozili Nord Stream 2 w ostatniej chwili. Fundacja „klimatyczna” ma przestać działać

Ostsee Zeitung podaje, że agresja rosyjska na Ukrainie postawiła pod znakiem zapytania egzystencję fundacji „klimatycznej” Stiftung Klimaschutz w Meklemburgii Pomorzu Przednim, która mogła służyć do omijania sankcji przez Nord Stream 2. Niemcy zatrzymali certyfikację spornego gazociągu tuż przed możliwym rozstrzygnięciem na jego korzyść.

Czytaj dalej„Niemcy zamrozili Nord Stream 2 w ostatniej chwili. Fundacja „klimatyczna” ma przestać działać”

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

:Gazeta niemiecka Welt am Sonntag ustaliła, że fundacja Stiftung Klimaschutz powołana przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego mająca teoretycznie zająć się ochroną klimatu, zakupiła 49 procent udziałów spółki z Rostocku w niejasnym celu. Można podejrzewać, że chodzi o ochronę spornego Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które są bardziej prawdopodobne wobec groźby wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

:Portal EurActiv.com dotarł do analizy Komisji Europejskiej, z której wynika, że kryzys energetyczny może trwać jeszcze cały 2023 rok głównie z winy wysokich cen gazu windowanych przez Gazprom. Komisja bada już czy nie nadużył pozycji na rynku.

Czytaj dalej„Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda”

Czy Rosja nie atakuje Ukrainy przez problemy Nord Stream 2? Rura Putina jeszcze postoi pusta | Jest szkic nowego porozumienia nuklearnego z Iranem i szansa na powrót jego ropy na rynek

Czy Rosja nie atakuje Ukrainy przez problemy Nord Stream 2? Rura Putina jeszcze postoi pusta | Jest szkic nowego porozumienia nuklearnego z Iranem i szansa na powrót jego ropy na rynek

:Gazociąg Nord Stream 2 wciąż czeka na zielone światło do rozpoczęcia dostaw, ale wroga polityka Rosji oraz skandal z fundacją „klimatyczną” mającą chronić go przed sankcjami USA podkopuje szanse tego projektu.

:Trwają negocjacje na temat nowego porozumienia o irańskim programie jądrowym, które docelowo miałoby doprowadzić do przywrócenia około miliona baryłek ropy dziennie na rynek zagrożony niedoborami.

Czytaj dalej„Czy Rosja nie atakuje Ukrainy przez problemy Nord Stream 2? Rura Putina jeszcze postoi pusta | Jest szkic nowego porozumienia nuklearnego z Iranem i szansa na powrót jego ropy na rynek”

Jest szansa na reformę unijnej polityki klimatycznej dającą ulgę energetyce w Polsce | USA grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 w razie ataku Rosji na Ukrainę

Jest szansa na reformę unijnej polityki klimatycznej dającą ulgę energetyce w Polsce | USA grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 w razie ataku Rosji na Ukrainę

:Polska postuluje reformę EU ETS od zeszłego roku, kiedy wybuchł kryzys energetyczny w Europie, ale ostatnio za pośrednictwem kontrowersyjnej kampanii informującej o kosztach wytwarzania energii, które rosną wraz z podwyżką cen uprawnień do emisji CO2 i przekładają się częściowo na wyższe rachunki za energię. Człowiek odpowiedzialny za te zmiany legislacyjne w Parlamencie Europejskim przedstawił ciekawą propozycję.

:USA zapowiadają nowe sankcje wobec Rosji w razie ataku na Ukrainę z uwzględnieniem blokady rozpoczęcia dostaw przez sporny gazociąg Nord Stream 2 łączący Federację Rosyjską z Niemcami.

Czytaj dalej„Jest szansa na reformę unijnej polityki klimatycznej dającą ulgę energetyce w Polsce | USA grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 w razie ataku Rosji na Ukrainę”

Groźba wojny podnosi cenę ropy do 96 dolarów za baryłkę | Unijna blokada Nord Stream 2 jest na stole wobec groźby ataku Rosji na Ukrainę

Groźba wojny podnosi cenę ropy do 96 dolarów za baryłkę | Unijna blokada Nord Stream 2 jest na stole wobec groźby ataku Rosji na Ukrainę

:Baryłka ropy Brent przebiła wartością 96 dolarów i jest to najwyższa cena od października 2014 roku. Powód to groźba wybuchu nowej wojny na Ukrainie, którą Rosja może zaatakować w każdej chwili według danych z USA.

:Austria poprze sankcje unijne wobec Nord Stream 2 w pakiecie obostrzeń przygotowanych jeżeli faktycznie dojdzie do ataku Rosji na Ukrainę. Póki co odradza dyskusję publiczną na ten temat. Niemcy przyznają, że zielone światło do dostaw zależy od rozwoju wypadków nad Dnieprem.

Czytaj dalej„Groźba wojny podnosi cenę ropy do 96 dolarów za baryłkę | Unijna blokada Nord Stream 2 jest na stole wobec groźby ataku Rosji na Ukrainę”

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

:Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski odwiedził Rumunię, gdzie powstaną nowe reaktory Elektrowni Cernavoda dzięki współpracy z udziałem Amerykanów, którzy zapewnią finansowanie przez EximBank.

:Państwa porozumienia naftowego OPEC+ spotkają się drugiego lutego, by rozmawiać o tym czy dalej zwiększać podaż poprzez ograniczenie cięć o kolejne 400 tysięcy baryłek dziennie w tym miesiącu. Kommiersant opisuje, że Rosja tego nie robi pomimo układu, rodząc podejrzenia w obliczu kryzysu energetycznego.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że gazociąg Nord Stream 2 czeka na zielone światło do dostaw w Niemczech, a Komisja przyglądnie się jego zgodności z przepisami oraz możliwości nadużyć Gazpromu na rynku, które są wstępem do drugiego śledztwa antymonopolowego przeciwko tej firmie.

:Gazeta Kommiersant posługuje się danymi Międzynarodowej Agencji Energii do przekonania jej, że nie wystarczy dostaw LNG do realizacji całego zapotrzebowania na gaz, więc zostaje gazociąg Nord Stream 2. Dane pokazują co innego, a cena gazu może być niższa pod koniec 2022 roku.

Czytaj dalej„Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi”

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę

Departament Stanu USA zamierza zablokować uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 jeżeli Rosja dokona dalszej eskalacji napięcia na Ukrainie. Amerykanie z sojusznikami zamierzają też wzmocnić wschodnią flankę NATO wobec groźby nowej inwazji nad Dniepr.

– Chcę się wyrazić bardzo jasno. Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę w ten czy inny sposób, wdrożenie gazociągu Nord Stream 2 nie nastąpi. Chcemy, aby było to wyjątkowo jasne – powiedział rzecznik departamentu Ned Price na antenie radio NPR. – To dla nas instrument presji, dla Niemiec i społeczności międzynarodowej, bo gaz jeszcze nie płynie przez ten gazociąg. To nie jest narzędzie nacisku Władimira Putina i powinno to być jasne – przekonywał.

Tymczasem Gazprom powołał spółkę zależną Gas for Europe mającą zarządzać gazociągiem Nord Stream 2 w zgodzie z przepisami unijnymi. Sprawdzi to niemiecki regulator Bundesnetzagentur w procesie certyfikacji nad którą czuwają polskie PGNiG oraz ukraińskie OGTSUA oraz Naftogaz włączone do opiniowania. Niemcy zapowiedzieli, że decyzja zapadnie w drugiej połowie 2022 roku. Szacunki niemieckiego Unipera wskazują, że wówczas dostawy mogłyby ruszyć w październiku 2022 roku.

Amerykanie przekazali Rosji pisemną odpowiedź na jej oczekiwania gwarancji bezpieczeństwa: wycofania sił NATO z wschodniej flanki oraz przekreślenia planu przyjęcia Ukrainy do Sojuszu. Zostąła ona skonsultowana z sojusznikami oraz Kijowem. W międzyczasie pojawiły się informacje o woli wzmocnienia obecności sił NATO w krajach tzw. wschodniej flanki, do której należy między innymi Polska. USA przekazały też nowe transporty broni na Ukrainę.

TASS/Wojciech Jakóbik

Atom na Słowacji ma zielone światło mimo skarg ekologów. To lekcja dla Polski

Regulator słowacki zezwolił na uruchomienie trzeciego reaktora Elektrowni Mochovce na Słowacji pomimo apeli grupy ekologów z organizacji Global 2000. To lekcja dla Polski, która także może spodziewać się oporu na etapie decyzji środowiskowej i później, pragnąc mieć pierwszy reaktor w 2033 roku.

Ministerstwo gospodarki Słowacji zapewnia o przejrzystości procesu dopuszczenia reaktora w Mochovcach do pracy. Szkic decyzji regulatora UJD został przedstawiony 24 stycznia i jest czas do 21 marca na składanie uwag. Mochovce odnotowały w przeszłości opóźnienie przez niekompletne wnioski Slovenske Elektrane, operatora reaktorów trzeciego i czwartego, który ubiegał się o zgodę na rozpoczęcie pracy.

UJD otrzymało skargę austriackiej grupy ekologów Global 2000 na decyzje w sprawie Mochovców i w dwóch instancjach została ona odrzucona w 2018 roku. Kolejna skarga Global 2000 spowodowała dodatkowe inspekcje reaktora trzeciego w 2020 roku. Decyzja UJD z maja 2021 roku zezwalająca na uruchomienie tego obiektu także została zakwestionowana przez Austriaków. Teraz regulator poinformował, że podtrzymuje decyzję.

Spór polityczny o atom w Polsce nabiera na sile. Opozycja w Senacie ostrzega, że jeśli prawo nie zagwarantuje możliwości skarżenia Programu Polskiej Energetyki Jądrowej przez wszystkie podmioty mogące być zainteresowane jego wpływem na środowisko, spór może przenieść się nawet do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zmiany prawa wodnego związane z projektem jądrowym w Polsce zmierzają zaś do przyspieszenia decyzji środowiskowej między innymi poprzez zawężenie kręgu podmiotów dopuszczonych do opiniowania do ośmiu gmin w pobliżu lokalizacji preferowanej atomu zwanej Lubiatowo-Kopalino.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Strajki mogą zablokować atom we Francji

Zarząd EDF we Francji poinformował, że według danych z 26 stycznia strajkuje już 37 procent pracowników tej firmy. Nie podoba im się plan subsydiowania cen energii kosztem EDF przedstawiony przez rząd francuski. Media spekulują na temat blokady dostaw energii z elektrowni jądrowych objętych strajkami.

Paryż ogłosił, że ograniczy wzrost cen energii w 2022 roku do czterech procent w taryfach, które bez takiej interwencji musiałyby zostać podniesione o 45 procent od pierwszego lutego 2022 roku. Rząd poprosił EDF o zwiększenie sprzedaży energii z 100 do 120 TWh po cenie niższej od rynkowej. Ten ruch został skrytykowany przez prezesa Jean-Bernarda Levyego w komunikacji wewnętrznej, która wyciekła do prasy, nazywając go „prawdziwym szokiem”. Według resortu gospodarki rozwiązanie wprowadzone przez rząd ma kosztować EDF 7,7-8,4 mld euro.

Pracownicy EDF protestowali przed elektrowniami jądrowymi Golfech i Gravelines. Media spekulują na temat możliwości blokady dostaw energii z tych jednostek.

Les Echos/Wojciech Jakóbik

Wiemy, kto głosował przeciwko przyspieszeniu atomu w Polsce | Czy atak Rosji na Ukrainę zmusi nas do przykręcenia ogrzewania w domach. Analitycy apelują o plan

Wiemy, kto głosował przeciwko przyspieszeniu atomu w Polsce | Czy atak Rosji na Ukrainę zmusi nas do przykręcenia ogrzewania w domach. Analitycy apelują o plan

Wiemy, kto głosował przeciwko przyspieszeniu atomu w Polsce

Na posiedzeniu Sejmu z 27 stycznia doszło do głosowania w sprawie zmiany ustawy prawo wodne i kilku innych ustaw. To przepisy, które mają przyspieszyć budowę elektrowni jądrowej w Polsce tak, aby pierwszy reaktor stanął w 2033 roku. Sejm odrzucił sprzeciw Senatu, ale konsensus wokół energetyki jądrowej został podważony.

Ustawa zyskała poparcie 257 posłów przy 189 głosach sprzeciwu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali za większością 225 głosów. Posłowie Koalicji Obywatelskiej głosowali przeciwko 123 głosami, a dwóch się wstrzymało. Lewica była podzielona z 17 głosami za i 22 przeciw oraz 5 wstrzymującymi się. Konfederacja zagłosowała 10 głosami za przy jednym głosie wstrzymanym przez Janusza Korwin-Mikkego. Polska 2050 Szymona Hołowni zagłosowała 8 głosami przeciwko ustawie. Koło Kukiz’15 głosowało za poza jednym głosem sprzeciwu Stanisława Tyszki. Koalicja Polska zagłosowała przeciwko ustawie 23 głosami przy jednym wstrzymującym się Pawła Bejdy.

Zmiana prawa wodnego i kilku innych ustaw ma przyspieszyć przyjęcie decyzji środowiskowej w sprawie budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Bez tego dokumentu nie mogłyby ruszyć dalsze prace przygotowujące do wybory technologii i modelu finansowego zaplanowanych na 2022 rok. Krytycy ustawy z Senatu ostrzegali, że zawęża krąg podmiotów uprawnionych do konsultacji wpływu na środowisko niezgodnie z dyrektywą unijną. Zwolennicy twierdzą, że przepisy są zgodne z nią i polegają na wdrożeniu nowych przepisów o ochronie środowiska do decyzji środowiskowej przygotowanej przed ich przyjęciem w 2019 roku.

Wojciech Jakóbik

Niemcy grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 ze skandalem w tle który może zablokować dostawy

Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock wystąpiła w Bundestagu z zapowiedzią, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, jej kraj będzie korzystał z sankcji przeciwko projektowi Nord Stream 2. Tymczasem Bild ujawnia aferę z udziałem byłego członka rządu w Berlinie, który miał dostać pracę u operatora spornego gazociągu podważając niezależność tego podmiotu potrzebną do rozpoczęcia dostaw gazu.

– W razie nowej agresji mamy szereg możliwości odpowiedzi do dyspozycji, łącznie z Nord Stream 2. Tak, chcemy zawsze dialogu, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, wymaga ona twardego podejścia, które jest bezbłędnie klarowne: równa suwerenność państw i fundamenty pokoju europejskiego nie podlegają negocjacji – powiedziała Baerbock w parlamencie niemieckim.

– Kraje jak Polska i Litwa przyjmują inną rolę niż Włochy, Francja i oczywiście Niemcy z dobrego powodu. Naszą siłą w sojuszu jest dokładnie to, że mamy wspólne stanowisko, a w tym samym czasie przewagi w innych rolach – mówiła minister spraw zagranicznych Niemiec. – Nasza specyficzna rola jako Niemiec, jako jednego z najsilniejszych narodów ekonomicznie i przemysłowo na świecie, który odgrywa rolę wiodącą w Europie jest następująca: Niemcy były największym dawcą pomocy na Ukrainie od lat: czy to przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, czy przez Unię Europejską, czy bilateralnie. Pracujemy obecnie nad przekazaniem 150 mln euro niewiążącej pożyczki finansowej dla Ukrainy tak szybko jak to możliwe. Oczywiście pracujemy z naszymi partnerami nad dostawami szczepionek, a także w sektorze energetycznym oraz na rzecz reform. Razem z Francją, która nie zawsze była łatwym partnerem w ostatnich latach, zapewniliśmy, że Europejczycy pozostaną razem w sprawie sankcji w tym kluczowym momencie – wyliczała.

Tymczasem niemiecki Bild ustalił, że były ambasador Niemiec w Rijadzie Dieter Haller pracował przy projekcie Nord Stream 2 w czasie, gdy był jeszcze zatrudniony w ministerstwie spraw zagranicznych. Haller miał zostać zaproszony do poprowadzenia rady nadzorczej spółki Gas for Europe zarejestrowanej w ostatnim czasie w Niemczech w celu przekazania jej roli operatora spornego gazociągu zgodnie z przepisami europejskimi. W ten sposób ma zostać umożliwiona certyfikacja i dostawy gazu tym szlakiem. Wybór członków rady nadzorczej Gas for Europe nastąpił 15 grudnia 2022 roku, a zastępcami Hallera zostali dyrektor generalny Gazprom Exportu Elena Burmistrowa oraz dyrektor finansowy Nord Stream 2 AG Paul Corcoran. Jednakże niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych zabroniło Hallerowi objęcia stanowiska w radzie nadzorczej potencjalnego operatora Nord Stream 2. – Wewnętrzny przegląd ujawnił, że taka aktywność powinna zostać zablokowana, bo znacząco uderzyłaby w interesy oficjalne – odpowiedział MSZ Niemiec na pytania Bilda.

Komentatorzy Bilda ostrzegają, że taki układ sprawia, że Gas for Europe nie będzie niezależnym operatorem i będą podstawy do uniemożliwienia jego certyfikacji przez regulatora niemieckiego Bundesnetzagentur. – Nowa firma to nic więcej niż skrzynka na listy odbierająca rozkazy z Moskwy. Kreml dalej będzie miał bezpośrednią kontrolę – ostrzega Sascha Mueller-Kraenner z Deutsche Umwelthilfe.

Kolejny problem ujawniony przez Ostsee Zeitung dotyczy statku fundacji „klimatycznej” Klimaschutz Stiftung powołanej przez samorząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego do ochrony przed sankcjami USA, które nie mogą uderzać w podmioty związane z rządem sojuszników. Statek tej organizacji pomagał przy budowie Nord Stream2, a fakty na ten temat wywołały oburzenie opozycyjnej CDU.

Auswertiges Amt/Bild/MOZ.de/Wojciech Jakóbik

Sankcje USA zepchnęły Huawei do narożnika

Chińska spółka Huawei przedstawiła nowe flagowce wśród jej smartfonów, czyli P50 Pro i P50 Pocket, ale notuje spadek udziałów rynkowych ze względu na sankcje USA.

Nowe smartfony zostały wypuszczone na rynek chiński w zeszłym roku, ale obecnie trafiły do sklepów na całym świecie. Niestety nie mają dostępu do internetu 5G ani oprogramowania i aplikacji Androida, ze względu na sankcje USA nie pozwalające im korzystać z określonych technologii.

Według Counterpoint Research udział Huawei na globalnym rynku spadł do 1,7 procent w czwartym kwartale 2021 roku, a rynek chiński odpowiada za 90 procent udziałów. Huawei ma się teraz skupiać bardziej na oprogramowaniu oraz chmurach danych, którym nie szkodzą tak znacznie sankcje amerykańskie.

CNBC/Wojciech Jakóbik

Czy atak Rosji na Ukrainę zmusi nas do przykręcenia ogrzewania w domach. Analitycy apelują o plan

Brukselski think tank Bruegel publikuje obszerną analizę potencjalnego scenariusza zatrzymania dostaw gazu z Rosji w razie wojny na Ukrainie. Dostawy interwencyjne organizowane przez USA nie wystarczyłyby do uzupełnienia niedoborów. Europejczycy musieliby ograniczyć zużycie, a to oznaczałoby chłód w domach i problemy produkcji przemysłowej. Analitycy apelują o tworzenie planu działania już teraz.

Bruegel piórami Bena McWilliamsa, Giovanniego Sgaravattiego, Simone Tagliapietra oraz Georga Zachmanna przypomina, że Europa czerpie nadal około 40 procent gazu z Federacji Rosyjskiej. Ryzyko inwazji na Ukrainę każe się zatem zastanowić co stałoby się, gdyby doszło do przerwy dostaw z tego źródła.

Europie brakuje gazu już teraz, przez co rosną ceny na giełdach. Pomaga jednak wzrost importu LNG. Bruegel obliczył, że dostawy gazu skroplonego sięgnęły 80 TWh w pierwszych 24 dniach stycznia tego roku w porównaniu z 60 TWh w pierwszych 24 dniach grudnia 2022 roku. Kolejny czynnik łagodzący zapotrzebowanie to relatywnie wysoka temperatura w Europie. Rosjanie póki co realizują zobowiązania kontraktowe pomimo ograniczenia podaży na giełdach dostarczając około 18 TWh na tydzień. Magazyny europejskie są zapełnione średnio w 42 procentach w porównaniu ze średnią 56 procent z lat 2015-2020.

– Jeśli Rosja i inni dostawcy będą kontynuować dostawy na obecnym poziomie, historyczny rekord dostaw LNG oraz zapotrzebowanie na gaz blisko średniej z 2015-20 roku, zapasy gazu w Europie sięgną około 320 TWh w kwietniu 2022 roku – piszą analitycy Bruegel. – Jeśli Rosja zatrzyma dostawy na początku lutego, zapasy sięgną 140 TWh w kwietniu 2022 roku. Jeśli oprócz zatrzymania dostaw gazu z Rosji dojdzie ekstremalnie niska temperatura, zapasy gazu w Europie skończą się do końca marca 2022 roku.

Sytuacja ma być różna w zależności od położenia geograficznego. Bruegel przypomina, że Hiszpania cieszy się dużą liczbą terminali LNG, ale ograniczenia infrastrukturalne nie pozwolą przetransportować łatwo gazu dalej na Wschód. Problem występuje szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej, której infrastruktura jest historycznie przystosowana do dostaw ze Wschodu na Zachód. – Pomimo inwestycji w rewersy i nowe gazociągi, jeżeli za dużo gazu będzie docierać z Zachodu, pojawią się wąskie gardła uniemożliwiające wystarczające dostawy do części Europy najdalej na Wschodzie albo na Ukrainę – ostrzegają autorzy analizy. Twierdzą, że mogą się pojawić także ograniczenia polityczne, bo kraje członkowskie Unii Europejskie mogą mieć problem z dzieleniem się zapasami wobec niedoborów na własnych rynkach. Piszą, że „jest ryzyko, że kraje z lepszym dostępem do gazu będą niechętne dzieleniem się nimi z krajami w gorszej sytuacji”. Tymczasem sytuacja jest paląca. – Najgorszy scenariusz zakłada, że ograniczenia infrastruktury wymagają działania zapobiegawczego już teraz poprzez wymianę gazu przez granicę – ostrzega Bruegel.

Pomoże większy import LNG, Norwegii oraz Afryki Północnej, ale tylko do pewnego stopnia. Według wyliczeń Bruegel istniejąca infrastruktura (17 TWh na tydzień dostępnej mocy) pozwoliłaby zastąpić dostawy gazu z Rosji (18 TWh na tydzień) źródłami alternatywnymi, ale pod warunkiem, że znalazłby się dodatkowy surowiec. Bruegel ostrzega, że Norwegia zwiększyła już wydobycie do maksimum, a największe złoże w Europie o nazwie Groningen w Holandii może być eksploatowane w ograniczonym stopniu przez regulacje krajowe, które musiałyby się zmienić. Z tego względu według Bruegela inicjatywa zorganizowania dostaw interwencyjnych, w połączeniu z wykorzystaniem gazu technicznego w magazynach, może „odwlec niedobory gazu o kilka dni”.

– Bez ograniczenia popytu całkowite zatrzymanie dostaw gazu z Rosji może poskutkować koniecznością wprowadzenia środków kryzysowych w niektórych krajach europejskich przed końcem tej zimy – ostrzegają analitycy. Zastanawiają się także co stałoby się, gdyby dostawy gazu z Rosji zostały zatrzymane na kilka lat. Stanowią one około 1700 TWh rocznie do zastąpienia z innych źródeł. Wówczas należałoby zwiększyć wydobycie gazu w Europie, na przykład w Groningen, dostawy LNG z użyciem terminali oraz gazu norweskiego oraz afrykańskiego przez gazociągi na kontynencie, które są obecnie wykorzystywane jedynie częściowo. Bruegel szacuje, że terminale pozwoliłyby sprowadzić dodatkowo 1100 TWh LNG, gazociągi z Norwegii 200 TWh, z Afryki – 400 TWh, z Azerbejdżanu – 50 TWh. Oznacza to, że Europa ma 1800 TWh wolnej przepustowości pozwalającej zastąpić dostawy z Rosji. Kolejne 400 TWh mogłoby docierać z Wielkiej Brytanii w zależności od tego jakie byłoby zapotrzebowanie na Wyspach. Jednakże to tylko teoria, bo na przeszkodzie staną ograniczenia infrastrukturalne, wyzwania prawne oraz polityczne, wysokie ceny oraz groźba pozbawienia reszty świata gazu.

Bardziej realistyczny sposób to ograniczenie ogrzewania domów oraz aktywności przemysłowej związanej z gazem, przestawienie elektrowni gazowych na opalanie olejem (10 procent obiektów w Unii Europejskiej może to zrobić), przestawienie wytwarzania energii na węgiel pozwalające oszczędzić nawet 200 TWh gazu, opóźnienie odejścia od atomu w Niemczech dające 120 TWh oszczędności gazu, a także przyspieszenie rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii pozwalające ograniczyć zużycie błękitnego paliwa o 30 TWh rocznie.

Bruegel apeluje o plany kryzysowe ograniczenia aktywności zakładów przemysłowych zależnych od gazu, które nie są krytyczne dla gospodarki. Należy także rozważyć rekompensaty dla gospodarstw domowych, które zgodzą się ograniczyć pobór gazu. Europejczycy stoją zatem przed trudnymi decyzjami ekonomicznymi i politycznymi.

Bruegel/Wojciech Jakóbik