G7 może narzucić limit ceny ropy z Rosji, ale nie wie jeszcze jaki | Unia omówi przygotowanie Europy na zimę w kryzysie energetycznym

G7 może narzucić limit ceny ropy z Rosji, ale nie wie jeszcze jaki | Unia omówi przygotowanie Europy na zimę w kryzysie energetycznym

:Źródła Bloomberga przekonują, że grupa G7 zamierza wprowadzić limit ceny ropy naftowej z Rosji w wysokości 40-60 dolarów za baryłkę. Rozmowy na ten temat trwają od szczytu w Bawarii, póki co bez rozstrzygnięcia.

:Czechy objęły prezydencję w Unii Europejskiej od czerwca do końca 2022 roku i zapowiedziały nadzwyczajny szczyt Rady Energetycznej poświęcony przygotowaniu kontynentu na zimę doby kryzysu energetycznego.

G7 może narzucić limit ceny ropy z Rosji, ale nie wie jeszcze jaki

Źródła Bloomberga przekonują, że grupa G7 zamierza wprowadzić limit ceny ropy naftowej z Rosji w wysokości 40-60 dolarów za baryłkę. Rozmowy na ten temat trwają od szczytu w Bawarii, póki co bez rozstrzygnięcia.

Budżet rosyjski w 2022 roku został ustalony w odniesieniu do ceny 44,2 dolary za baryłkę Urals, a teraz cena na giełdzie europejskiej sięga ponad 100 dolarów. Limit wprowadzony przez G7 mógłby obniżyć cenę baryłki z Rosji do poziomu sprzed ataku na Ukrainę albo do kosztów wydobycia w zależności od tego, jaki pułap zostanie ustalony.

Rozmówcy Bloomberga przekonują, że limit w wysokości 40 dolarów będzie za niski, bo mógłby doprowadzić do szybkiego wzrostu cen ropy. G7 omawia różne możliwości od szczytu w Bawarii. Składa się z Francji, Japonii, Kanady, Niemiec, USA, Włoch i Wielkiej Brytanii.

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego i prowadzi inwazję na południu oraz wschodzie tego kraju. Kolejne sankcje zachodnie mają ją zniechęcić do dalszej agresji. Istotna część z nich obejmuje sektor energetyczny, w tym embargo na dostawy ropy. Kanada, USA i Wielka Brytania wprowadziły całkowite embargo na dostawy rosyjskie, a Unia Europejska na te słane szlakami morskimi. Polska i Niemcy zadeklarowały, że porzucą ropę rosyjską do końca 2022 roku.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Unia omówi przygotowanie Europy na zimę w kryzysie energetycznym

Czechy objęły prezydencję w Unii Europejskiej od czerwca do końca 2022 roku i zapowiedziały nadzwyczajny szczyt Rady Energetycznej poświęcony przygotowaniu kontynentu na zimę doby kryzysu energetycznego.

Ministrowie odpowiedzialni za energetykę w Unii Europejskiej mają omówić przygotowanie ich sektorów na zimę, kiedy zapotrzebowanie na energię oraz surowce wzrośnie, a kryzys energetyczny podsycany przez Rosję i windujący ceny tych mediów do rekordowych poziomów prawdopodobnie nadal będzie trwał.

Część krajów unijnych ogłosiła już różne stopnie zagrożenia na rynku gazu. Wprowadzane są subsydia oraz mechanizmy dodatkowej reglamentacji energii oraz surowców w celu zmniejszenia oddziaływania społecznego drożyzny na rynku energetycznym. Dodatkowe wyzwanie to konieczność reorientacji na dostawy spoza Rosji obejmowanej kolejnymi sankcjami za bezprawny atak na Ukrainę z lutego 2022 roku.

Wojciech Jakóbik

Wyprawa Bidena po saudyjskie baryłki

Źródła Axios przekonują, że prezydent USA Joe Biden odwiedzi Rijad 15 lipca między innymi po to, by poprosić Arabię Saudyjską o zwiększenie podaży ropy i ulżenie cenom na stacjach paliw na Zachodzie.

Biden ma dokonać nowego otwarcia w relacjach między krajami Bliskiego Wschodu poprzez szczyt Ligi Arabskiej z udziałem Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Omanu, Egiptu, Jordanu i Iraku. Wcześniej ma odwiedzić Izrael oraz autonomię palestyńską.

Axios donosi, że rozmowy bilateralne USA-Arabia mają dotyczyć zwiększenia podaży ropy naftowej. Saudyjczycy są stroną porozumienia naftowego OPEC+ i największym producentem tego układu oprócz Rosji. Miarowo zwiększają wydobycie o ponad 400 tysięcy baryłek dziennie na miesiąc, nie przyspieszając tego procesu pomimo apeli Zachodu oraz rosnących cen baryłki na giełdzie.

Ropa Brent kosztuje 101 a WTI 98 dolarów za baryłkę. Zwolennicy zwiększenia podaży przekonują, że obniży ona ceny paliw na stacjach uderzające w kondycję gospodarczą państw importujących paliwa. Przeciwnicy twierdzą, że zbliża się recesja, która doprowadzi do obniżki cen przez spadek zapotrzebowania wynikający ze spowolnienia aktywności gospodarki globalnej. Producenci z OPEC+ zarabiają coraz więcej na drożejącej baryłce, ale mogą także utracić rynek przez zjawisko destrukcji popytu.

Axios/Wojciech Jakóbik

Nacjonalizacja atomowego giganta z Francji, który mógł budować reaktory w Polsce

Premier Francji Elisabeth Borne zapowiedziała, że Paryż przejmie 100 procent akcji francuskiego EDF w celu wprowadzenia kontroli nad tym największym dostawcą energii w jej kraju i potencjalnym dostawcą technologii jądrowej do Polski.

Borne oceniła, że atak Rosji na Ukrainę i podsycanie przez nią kryzysu energetycznego zmusza Francję do przejęcia kontroli nad EDF, w którym wcześniej rząd posiadał 84 akcji. Nacjonalizacja ma pozwolić na zarządzanie tą firmą w sposób nierynkowy, pozwalający przezwyciężyć problemy finansowe wynikające z faktu, że została zmuszona zaniżoną taryfa do sprzedaży energii poniżej rekordowej ceny rynkowej i przez to zanotowała 8,5 mld dolarów straty. Kryzys energetyczny podnoszący ceny energii oraz surowców został podsycony przez Rosję, która coraz bardziej ogranicza dostawy gazu do Europy przed sezonem grzewczym.

EDF jest jednym z trzech potencjalnych dostawców technologii do Polskiego Programu Energetyki Jądrowej. Pozostali pretendenci to KHNP z Korei Południowej oraz Westinghouse z USA. Polacy mają wybrać po wakacjach 2022 roku, kiedy poznają wszystkie oferty tak, aby rozpocząć budowę pierwszego reaktora w 2026 roku i zakończyć ją w 2033 roku. Docelowo chcą mieć 6-9 GW energetyki jądrowej.

Forbes/Wojciech Jakóbik

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję | Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję | Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

:Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck przestrzegał podczas wydarzenia gazety Die Zeit trzeciego lipca, że istnieje ryzyko „eksplozji cenowej” jeżeli Rosja nie będzie dostarczać gazu przez Nord Stream 1 do jego kraju. Chcą ograniczać dostawy gazu do przemysłu, by chronić gospodarstwa domowe.

:Raport Międzynarodowej Agencji Energii sugeruje, że energetyka jądrowa wróci do łask i podwoi moce wytwórcze na szlaku świata ku neutralności klimatycznej. Nie obędzie się jednak bez wsparcia państwa. Polska ma przedstawić swoje rozwiązanie w tym roku.

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję

Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck przestrzegał podczas wydarzenia gazety Die Zeit trzeciego lipca, że istnieje ryzyko „eksplozji cenowej” jeżeli Rosja nie będzie dostarczać gazu przez Nord Stream 1 do jego kraju. Chcą ograniczać dostawy gazu do przemysłu, by chronić gospodarstwa domowe.

Rząd niemiecki szykuje ekstensywny program subsydiów ceny gazu na wypadek całkowitej przerwy dostaw gazu z Rosji. BiznesAlert.pl informował już o kłopotach Unipera, partnera finansowego spornego projektu Nord Stream 2, któremu grozi bankructwo przez rekordowe ceny gazu, a jest jednym z głównych dostawców gazu oraz energii do domostw w Niemczech.

Dostawy spoza Rosji są ograniczone, bo Niemcy w przeciwieństwie do Polski nie mają rozbudowanej infrastruktury dywersyfikującej źródła. Ryzyko niewystarczającej płynności zagraża przemysłowi oraz gospodarstwom domowym. Rozwiązania to ograniczenie poboru i dopłaty utrzymujące płynność niewypłacalnych podmiotów.

Regulator Bundesnetzagentur zaapelował do społeczeństwa o oszczędzanie energii. Niemcy obawiają się, że planowana przerwa pracy Nord Stream 1 związana z rutynowym remontem może zamienić się w stałe zatrzymanie dostaw tym szlakiem. Zdaniem prezesa tej instytucji Klausa Muellera może dojść do „dłuższej przerwy politycznej”. Dwanaście tygodni pozostałych do sezonu grzewczego ma służyć przygotowaniu na niedobory. Ograniczenia dostaw do przemysłu mają być podstawowym narzędziem ochrony gospodarstw domowych.

Handelsblatt/Wojciech Jakóbik

Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

Raport Międzynarodowej Agencji Energii sugeruje, że energetyka jądrowa wróci do łask i podwoi moce wytwórcze na szlaku świata ku neutralności klimatycznej. Nie obędzie się jednak bez wsparcia państwa. Polska ma przedstawić swoje rozwiązanie w tym roku.

Atom pozwoli zmniejszyć zależność od paliw kopalnych dając bezpieczeństwo energetyczne w dobie ataku Rosji na Ukrainę oraz innych zagrożeń na arenie międzynarodowej, a także pozwoli stabilizować rozwój Odnawialnych Źródeł Energii. – Wierzę, że energetyka jądrowa ma wyjątkową szansę na wielki powrót. Jednakże nowa era atomu nie jest zagwarantowana. Wymaga od rządów rozwiniętej polityki zapewniającej bezpieczną i zrównoważoną pracę elektrowni jądrowych na lata oraz moblizującą niezbędne inwestycje, w tym w nowe technologie – ocenił szef MAE Fatih Birol.

Birol przypomniał, że energetyka jądrowa ma problemy z realizacją projektów na czas i w budżecie. Poza tym jest zależna od Chin i Rosji, bo 27 z 31 reaktorów, których budowa ruszyła od 2017 roku wykorzystywała technologię z tych krajów. Atom ma pozwolić na osiągnięcie połowy z zaplanowanej redukcji emisji CO2 do 2050 roku w ramach dążenia do neutralności klimatycznej na podstawie porozumienia paryskiego. Nowe inwestycje mają być możliwe między innymi dzięki stworzeniu mechanizmów wsparcia państwa energetyki jądrowej.

Polska zamierza przedstawić model finansowania atomu i wybrać technologię w 2022 roku. Czeka jeszcze na ofertę z USA, która ma zostać przedstawiona w wakacje, by wybrać między nią a tymi z Francji i Korei Południowej. Chce mieć pierwszy reaktor w 2033 roku i 6-9 GW energetyki jądrowej w 2043 roku, aby nie zastąpić zależności od węgla na tę od gazu i stabilizować transformację energetyczną.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

:Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

:Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

:Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później

Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

Operator elektrowni jądrowych z USA, czyli Bechtel, podpisał memorandum o porozumieniu z japońskim Toshiba America Energy Systems w sprawie dostaw turbin parowych oraz generatorów na poczet budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

Polacy chcą mieć docelowo 6-9 GW energetyki jądrowej do 2043 roku z pierwszym reaktorem w preferowanej lokalizacji Lubiatowo-Kopalina w 2033 roku. Otrzymali wstępne oferty od francuskiego EDF oraz koreańskiego KHNP, a teraz czekają na amerykański Westinghouse. Umowa o przygotowaniu prac inżynieryjnych i projektowych (Front-End Engineering and Desing) opłacona z grantu Amerykańskiej Agencji Handlu i Rozwoju pozwoli przedstawić ofertę w oparciu o współpracę Bechtela oraz Westinghouse oraz technologię reaktora AP1000.

Polacy liczą na udział finansowy partnera z zagranicy. EDF i KHNP obiecują współpracę ich rządów w tym zakresie, ale tylko Amerykanie podpisali z Warszawą umowę o współpracy przy cywilnej energetyce jądrowej zakładającą przedstawienie oferty w ciągu osiemnastu miesięcy od zawarcia tej umowy z lutego 2021 roku. Oznaczałoby to ogłoszenie propozycji w okolicach sierpnia 2022 roku i decyzję Polaków po wakacjach. – Decyzja o wyborze technologii nastąpi prawdopodobnie pod koniec roku, ale inne opcje są dalej na stole – powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski w Czeskim Radio w odniesieniu do trzech ofert z USA, Korei Południowej i Francji.

Bechtel/Wojciech Jakóbik

Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

– Doszło do zawarcia umów wartych 165 mln euro z ponad 80 firmami – czytamy w stanowisku Klimaschutz Stiftung, fundacji założonej przez land Meklemburgii-Pomorza Przedniego, oficjalnie w celu ochrony środowiska cytowaną przez niemiecką agencję prasową DPA. Faktycznie jednak ten twór pozwolił uchronić sporny gazociąg z Rosji do Niemiec o nazwie Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które nie mogły obejmować podmiotów związanych z rządami sojuszników, jak samorząd niemiecki.

Operator projektu Nord Stream 2 przekazał na konto fundacji 20 mln euro na ochronę środowiska. Fundacja wydała z tego milion na założenie biura i różne projekty, o których jej przedstawiciele mówili w BiznesAlert.pl. Działalność komercyjna obejmowała jednak zakup materiałów i maszyn niezbędnych do dokończenia Nord Stream 2, w tym statku Blue Ship pozwalającego ułożyć kamienne podłoże rur spornej inwestycji.

Niemieckie organizacje pozarządowe ustaliły, że rosyjski Gazprom, do którego należy spółka Nord Stream 2 AG, miał bezpośredni wpływ na tworzenie statutu fundacji Klimaschutz Stiftung oraz wybór członków jej władz. Po ataku Rosji na Ukrainę premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig zwana „Schroederem w spódnicy” za współpracę z Rosjanami w sektorze gazowym, uznała, że obrona Nord Stream 2 była błędem. Nie straciła jednak wciąż stanowiska.

Deutsche Presse Agentur/Wojciech Jakóbik

Czechy śladem Polaków chcą mieć własne PGNiG, by porzucić gaz z Rosji

Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Minister handlu i przemysłu Czech Jozef Sikela poinformował cytowany przez EurActiv.com, że rząd w Pradze planuje stworzyć państwowego handlarza gazem, który zapewniłby opłacalne dostawy i zastąpił firmy prywatne odpowiedzialne teraz za takie zakupy. – Chcemy go użyć w pierwszej kolejności do zakupów gazu. Da to państwu możliwość wpływu na bezpieczeństwo energetyczne w sektorze gazu bezpośrednio – powiedział Sikela.

Czechy przeszły liberalizację rynku gazu i obecnie wpływają na sektor jedynie za pośrednictwem regulatora ustalającego taryfy. Handel surowcem odbywa się z udziałem firm prywatnych, w dużym stopniu zagranicznych. Często są to firmy niemieckie importujące gaz z Rosji. Atak Rosjan na Ukrainę i plan porzucenia dostaw gazu rosyjskiego najpóźniej do 2027 roku w ramach programu REPowerEU wymaga jednak zmian, które według Czechów wymaga stworzenia państwowej spółki gazowej.

Polska posiada już taki podmiot, czyli PGNiG, który ma w statucie zapis o bezpieczeństwie energetycznym. Decyzje tej firmy urentowniły terminal LNG w Świnoujściu dzięki kontraktowi katarskiemu a także pozwoliły przygotować porzucenie gazu z Rosji poprzez rezygnację z renegocjacji kontrowersyjnego kontraktu jamalskiego z Rosjanami.

EurActiv.com/Wojciech Jakóbik

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

:Gazeta niemiecka Welt am Sonntag ustaliła, że fundacja Stiftung Klimaschutz powołana przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego mająca teoretycznie zająć się ochroną klimatu, zakupiła 49 procent udziałów spółki z Rostocku w niejasnym celu. Można podejrzewać, że chodzi o ochronę spornego Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które są bardziej prawdopodobne wobec groźby wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

:Portal EurActiv.com dotarł do analizy Komisji Europejskiej, z której wynika, że kryzys energetyczny może trwać jeszcze cały 2023 rok głównie z winy wysokich cen gazu windowanych przez Gazprom. Komisja bada już czy nie nadużył pozycji na rynku.

Czytaj dalej„Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda”

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

:Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski odwiedził Rumunię, gdzie powstaną nowe reaktory Elektrowni Cernavoda dzięki współpracy z udziałem Amerykanów, którzy zapewnią finansowanie przez EximBank.

:Państwa porozumienia naftowego OPEC+ spotkają się drugiego lutego, by rozmawiać o tym czy dalej zwiększać podaż poprzez ograniczenie cięć o kolejne 400 tysięcy baryłek dziennie w tym miesiącu. Kommiersant opisuje, że Rosja tego nie robi pomimo układu, rodząc podejrzenia w obliczu kryzysu energetycznego.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że gazociąg Nord Stream 2 czeka na zielone światło do dostaw w Niemczech, a Komisja przyglądnie się jego zgodności z przepisami oraz możliwości nadużyć Gazpromu na rynku, które są wstępem do drugiego śledztwa antymonopolowego przeciwko tej firmie.

:Gazeta Kommiersant posługuje się danymi Międzynarodowej Agencji Energii do przekonania jej, że nie wystarczy dostaw LNG do realizacji całego zapotrzebowania na gaz, więc zostaje gazociąg Nord Stream 2. Dane pokazują co innego, a cena gazu może być niższa pod koniec 2022 roku.

Czytaj dalej„Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi”

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę

Departament Stanu USA zamierza zablokować uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 jeżeli Rosja dokona dalszej eskalacji napięcia na Ukrainie. Amerykanie z sojusznikami zamierzają też wzmocnić wschodnią flankę NATO wobec groźby nowej inwazji nad Dniepr.

– Chcę się wyrazić bardzo jasno. Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę w ten czy inny sposób, wdrożenie gazociągu Nord Stream 2 nie nastąpi. Chcemy, aby było to wyjątkowo jasne – powiedział rzecznik departamentu Ned Price na antenie radio NPR. – To dla nas instrument presji, dla Niemiec i społeczności międzynarodowej, bo gaz jeszcze nie płynie przez ten gazociąg. To nie jest narzędzie nacisku Władimira Putina i powinno to być jasne – przekonywał.

Tymczasem Gazprom powołał spółkę zależną Gas for Europe mającą zarządzać gazociągiem Nord Stream 2 w zgodzie z przepisami unijnymi. Sprawdzi to niemiecki regulator Bundesnetzagentur w procesie certyfikacji nad którą czuwają polskie PGNiG oraz ukraińskie OGTSUA oraz Naftogaz włączone do opiniowania. Niemcy zapowiedzieli, że decyzja zapadnie w drugiej połowie 2022 roku. Szacunki niemieckiego Unipera wskazują, że wówczas dostawy mogłyby ruszyć w październiku 2022 roku.

Amerykanie przekazali Rosji pisemną odpowiedź na jej oczekiwania gwarancji bezpieczeństwa: wycofania sił NATO z wschodniej flanki oraz przekreślenia planu przyjęcia Ukrainy do Sojuszu. Zostąła ona skonsultowana z sojusznikami oraz Kijowem. W międzyczasie pojawiły się informacje o woli wzmocnienia obecności sił NATO w krajach tzw. wschodniej flanki, do której należy między innymi Polska. USA przekazały też nowe transporty broni na Ukrainę.

TASS/Wojciech Jakóbik

Atom na Słowacji ma zielone światło mimo skarg ekologów. To lekcja dla Polski

Regulator słowacki zezwolił na uruchomienie trzeciego reaktora Elektrowni Mochovce na Słowacji pomimo apeli grupy ekologów z organizacji Global 2000. To lekcja dla Polski, która także może spodziewać się oporu na etapie decyzji środowiskowej i później, pragnąc mieć pierwszy reaktor w 2033 roku.

Ministerstwo gospodarki Słowacji zapewnia o przejrzystości procesu dopuszczenia reaktora w Mochovcach do pracy. Szkic decyzji regulatora UJD został przedstawiony 24 stycznia i jest czas do 21 marca na składanie uwag. Mochovce odnotowały w przeszłości opóźnienie przez niekompletne wnioski Slovenske Elektrane, operatora reaktorów trzeciego i czwartego, który ubiegał się o zgodę na rozpoczęcie pracy.

UJD otrzymało skargę austriackiej grupy ekologów Global 2000 na decyzje w sprawie Mochovców i w dwóch instancjach została ona odrzucona w 2018 roku. Kolejna skarga Global 2000 spowodowała dodatkowe inspekcje reaktora trzeciego w 2020 roku. Decyzja UJD z maja 2021 roku zezwalająca na uruchomienie tego obiektu także została zakwestionowana przez Austriaków. Teraz regulator poinformował, że podtrzymuje decyzję.

Spór polityczny o atom w Polsce nabiera na sile. Opozycja w Senacie ostrzega, że jeśli prawo nie zagwarantuje możliwości skarżenia Programu Polskiej Energetyki Jądrowej przez wszystkie podmioty mogące być zainteresowane jego wpływem na środowisko, spór może przenieść się nawet do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zmiany prawa wodnego związane z projektem jądrowym w Polsce zmierzają zaś do przyspieszenia decyzji środowiskowej między innymi poprzez zawężenie kręgu podmiotów dopuszczonych do opiniowania do ośmiu gmin w pobliżu lokalizacji preferowanej atomu zwanej Lubiatowo-Kopalino.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Strajki mogą zablokować atom we Francji

Zarząd EDF we Francji poinformował, że według danych z 26 stycznia strajkuje już 37 procent pracowników tej firmy. Nie podoba im się plan subsydiowania cen energii kosztem EDF przedstawiony przez rząd francuski. Media spekulują na temat blokady dostaw energii z elektrowni jądrowych objętych strajkami.

Paryż ogłosił, że ograniczy wzrost cen energii w 2022 roku do czterech procent w taryfach, które bez takiej interwencji musiałyby zostać podniesione o 45 procent od pierwszego lutego 2022 roku. Rząd poprosił EDF o zwiększenie sprzedaży energii z 100 do 120 TWh po cenie niższej od rynkowej. Ten ruch został skrytykowany przez prezesa Jean-Bernarda Levyego w komunikacji wewnętrznej, która wyciekła do prasy, nazywając go „prawdziwym szokiem”. Według resortu gospodarki rozwiązanie wprowadzone przez rząd ma kosztować EDF 7,7-8,4 mld euro.

Pracownicy EDF protestowali przed elektrowniami jądrowymi Golfech i Gravelines. Media spekulują na temat możliwości blokady dostaw energii z tych jednostek.

Les Echos/Wojciech Jakóbik

Rosja obiecuje gaz, ale się nie spieszy. Gra o Nord Stream 2 trwa a Rosjanie oskarżają Polskę o sabotaż | Rozpoczyna się renesans atomu w Europie. Francja i Turcja prowadzą, za nimi Polska oraz Ukraina

Rosja obiecuje gaz, ale się nie spieszy. Gra o Nord Stream 2 trwa a Rosjanie oskarżają Polskę o sabotaż | Rozpoczyna się renesans atomu w Europie. Francja i Turcja prowadzą, za nimi Polska oraz Ukraina

:Cena gazu w Europie spadła w odpowiedzi na deklarację Gazpromu o tym, że zwiększy dostawy do Europy istniejącymi szlakami. Rosjanie obawiają się finału certyfikacji spornego Nord Stream 2 w Niemczech, a w drodze są nowe sankcje USA. Rosyjski ekspert oskarża Polaków z PGNiG o sabotaż.

:Kryzys energetyczny wywołał przyspieszenie dyskusji o roli atomu w polityce klimatycznej. Kolejne kraje deklarują chęć budowy nowych reaktorów. Potwierdza ją Francja, zgłasza Turcja, a Polska i Ukraina idą w ich ślad.

Czytaj dalej„Rosja obiecuje gaz, ale się nie spieszy. Gra o Nord Stream 2 trwa a Rosjanie oskarżają Polskę o sabotaż | Rozpoczyna się renesans atomu w Europie. Francja i Turcja prowadzą, za nimi Polska oraz Ukraina”

Nie ma rewizji, kolizji ani atomowej decyzji w Polsce

– Odejście prezesa Polskich Elektrowni Jądrowych do Jastrzębskiej Spółki Węglowej rodzi niepewność wobec projektu jądrowego, którą podsycają rewelacje o tandemie USA-Francja przy budowie atomu w Polsce, o którym w przeszłości pisał BiznesAlert.pl. Nie ma jednak mowy o rewizji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Nie ma rewizji

PPEJ zakłada, że jedna firma zapewni technologię do budowy atomu w Polsce. Preferowana jest amerykańska firma Westinghouse i nie ma zmiany w tym zakresie. To podstawowa różnica w stosunku do rozbudowy Elektrowni Cernavoda w Rumunii, w której powstało konsorcjum wykorzystujące technologię CANDU, do którego mogą wejść Francuzi. Polacy mogą powtórzyć model finansowania z Rumunii z udziałem EximBanku, na co wskazują liczne kontakty tej instytucji z Warszawą, ale nie powstanie konsorcjum amerykańsko-francuskie budujące reaktory. Firmy francuskie mogą jednak brać udział w realizacji kontraktów towarzyszących projektowi jądrowemu. Dlatego w 2020 roku pisałem o możliwości utylizacji paliwa jądrowego przez w ramach tandemu USA-Francja. – Firmy z Francji oraz USA rywalizują o realizację Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego w 2022 roku. Francuski EDF oraz amerykański Westinghouse przekonują, że są w stanie zbudować pierwszy reaktor do 2033 roku zgodnie z planami Warszawy i mogą liczyć na wsparcie finansowe swych rządów – pisałem.

Istnieje jednak możliwość realizacji elementów PPEJ przez firmy z różnych krajów. BiznesAlert.pl pisał w przeszłości o możliwym powstaniu tandemów wzorem projektu Czerna Woda w Rumunii, w którym Amerykanie zapewnili wsparcie finansowe a Francuzi technologię. Gdyby USA zapewniły w Polsce technologię, inne francuskie firmy mogłyby się zająć na przykład utylizacją odpadów jądrowych – napisałem wtedy i od tej pory ta możliwość pozostaje wciąż otwarta. Francuska firma Orano czy agencja zarządzania odpadami Andra mogłyby zaangażować się nad Wisłą, podobnie jak Japończycy mogliby wesprzeć zarządzanie elektrowniami według najwyższych standardów, o czym mówił mi ambasador tego kraju Akio Miyajima obok amerykańskiego Bechtel. Z tego punktu widzenia rewelacje Energetyka 24 o możliwości współpracy USA oraz Francji są zasadne, ale nie ma mowy o powstaniu konsorcjum technologicznego, bo według PPEJ jedna firma zapewni technologię wszystkim blokom. Pozostałe dostaną mniejsze kawałki tortu.

https://biznesalert.pl/atom-polska-francja-usa-korea-poludniowa-energetyka-program-polskiej-energetyki-jadrowej/embed/#?secret=XkI3W0uJ6L

Nie ma kolizji

Warto w tym kontekście przytoczyć ważną deklarację. Sekretarz energii USA Jennifer Granholm oraz minister transformacji ekologicznej Francji Barbara Pompili ogłosiły wspólnie, że będą razem rozwijać technologie pozwalające ograniczyć zmiany klimaty i zapewnić czystszą energię, by możliwe było osiągnięcie wspólnego celu w postaci neutralności klimatycznej do połowy tego wieku. – Zdekarbonizowane i innowacyjne systemy elektroenergetyczne, które mogą wykorzystywać innowacyjne technologie energetyki jądrowej oraz nowe rozwiązania, jak modularne, małe reaktory jądrowe, przyczynią się do ekspansji energetyki odnawialnej, wesprą regionalną elektryfikację, pozwolą produkować wodór w celu dekarbonizacji transportu i innych sektorów, pomogą pozyskać wodę pitną w regionach jej pozbawionych i wesprą wdrażanie czystszych rozwiązań w przemyśle – czytamy we wspólnym stanowisku USA i Francji z 28 maja. Jest zatem przestrzeń formalna do współpracy USA i Francji. Nie ma jednak mowy o rewizji założeń Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. – Zakładany model inwestycji obejmuje realizację projektu z wykorzystaniem jednej technologii – co pozwoli m.in. na uzyskanie efektu skali, jednego współ inwestora strategicznego powiązanego z dostawcą technologii oraz zachowanie kontroli Skarbu Państwa nad realizacją Programu – czytamy na stronie czwartej tego dokumentu.

Pole do spekulacji na temat przyszłości programu jądrowego, szczególnie wobec dyskusji o lex TVN i innych sporach Polski z USA, dała informacja o opuszczeniu urzędu przez prezesa Polskich Elektrowni Jądrowych, który ma zostać operatorem jednostek tego typu i odpowiadać w imieniu Skarbu Państwa za ich budowę we współpracy z wspomnianym wyżej „współinwestorem”. Robert Ostrowski pełniący obowiązki prezesa od czerwca zrezygnował w sierpniu, przechodząc do Jastrzębskiej Spółki Węglowej rodząc obawy o stabilność programu. Warto jednak przypomnieć, że miał pełnić obowiązki prezesa okresowo i niebawem należy się spodziewać wyboru faktycznego kierownika PEJ. Źródła rządowe przekonują, że taki był plan, choć kontekst nie jest korzystny. Natomiast kontakty Polska-USA w sprawie atomu są kontynuowane za pośrednictwem pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego, ostatnio na spotkaniu z doradcą Derekiem Cholletem.

Nie ma decyzji

Wyzwaniem pozostaje fakt, że oczekiwanie na ofertę Amerykanów przesuwa czas podjęcia decyzji o wyborze technologii jądrowej do końca 2022 roku, rok później względem planów pierwotnych. BiznesAlert.pl tłumaczył już, że wynika ono z czasu ratyfikacji umowy Polska-USA w Waszyngtonie. Jednak w sukurs Polakom idą deklaracje francuskiego EDF, który przekonuje, że decyzja w 2022 roku nadal pozwoli zapewnić pierwszy reaktor zgodnie z planem w 2033 roku. – Koniec 2022 roku to ostatni dzwonek na to by zdążyć z uruchomieniem atomu w Polsce do 2033 roku – powiedział Thierry Deschaux, szef biura tej firmy w Warszawie na lipcowym spotkaniu z dziennikarzami, w którym brałem udział. Formalnie nie ma decyzji w sprawie wyboru technologii jądrowej w Polsce, ale rząd jest posądzany o faworyzowanie Amerykanów.

Potencjalny partner atomu w Polsce z Francji ma problemy z reformą

Working on the northern roundabout – March ’15

Financial Times podaje, że francuski EDF zainteresowany budową elektrowni jądrowych w Polsce, ma problem z restrukturyzacją przez przedłużające się rozmowy z Komisją Europejską, które mogą trwać nawet do wyborów prezydenckich we Francji w kwietniu 2022 roku.

Reforma ma nazwę Projekt Herkules. Zakłada zapewnienie EDF środków do inwestycji w energetykę jądrową i odnawialną między innymi dzięki zmianie mechanizmu sprzedaży energii z elektrowni jądrowych we Francji oraz podwyżkę cen. Powstałaby wówczas spółka-córka EDF Bleu z aktywami jądrowymi oraz EDF Vert z odnawialnymi. Komisja Europejska musi zatwierdzić to rozwiązanie jako zgodne z przepisami o pomocy publicznej, ale rozmowy przeciągają się przez zastrzeżenia Komisji Europejskiej do współpracy nowych podmiotów ze spółką-matką, o czym donosi Le Monde.

EDF jest brany pod uwagę jako jeden z potencjalnych dostawców technologii oprócz amerykańskiego Westinghouse oraz południowokoreańskiego KHNP. Francuzi nie przedstawili dotąd propozycji wsparcia finansowego projektu, na który liczy Warszawa. Reforma EDF pozwoliłaby mu pozyskać środki między innymi na inwestycje tego typu. Skarb francuski posiada 87 procent akcji tej firmy.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Sojusz Europejczyków walczy o finansowanie atomu. Polska ma swój pomysł, ale…

Trzynaście związków zawodowych wzywa Komisję Europejską do uznania energetyki jądrowej w taksonomii unijnej jako godnej finansowania europejskiego. Domagają się aktu delegowanego w tej sprawie. Polska ma własny pomysł, ale będzie potrzebować zielonego światła w Brukseli.

Zdaniem związkowców z Belgii, Bułgarii, Czech, Finlandii, Francji, Rumunii, Szwecji, Słowacji, Słowenii i Węgier Unia Europejska nie zrealizuje celów Europejskiego Zielonego Ładu bez atomu. – Kształt miksu energetycznego zależy to kompetencje państw członkowskich, z których każde ma własne uwarunkowania geograficzne, historyczne i przemysłowe, przez co musi korzystać z różnych aktywów węglowych i samodzielnie podejmować wybory technologiczne – czytamy w odezwie.

Techniczna Grupa Ekspertów przy Komisji Europejskiej uznała, że energetyka jądrowa nie jest działalnością zrównoważoną pomimo faktu, że Komisja zadeklarowała neutralność technologiczną. Prawie stu posłów do Parlamentu Europejskiego wezwało Komisję do włączenia energetyki jądrowej do taksonomii, a przez to umożliwienie jej finansowania ze środków unijnych.

Połączona Komisja do spraw Badań przy Komisji Europejskiej uznała, że atom pomaga chronić klimat i jest bezpieczny, o czym informował w marcu BiznesAlert.pl. Nie wiadomo, czy Komisja pozwoli finansować atom ze środków unijnych, ale Polska deklaruje, że zrealizuje swój plan budowy elektrowni jądrowych z pierwszym reaktorem w 2033 roku bez ich pomocy. Źródło finansowania to budżet polski oraz środki inwestora technologicznego, którym chcą zostać Amerykanie z Westinghouse, Francuzi z EDF oraz Koreańczycy z KHNP. Rząd amerykański zadeklarował wsparcie finansowe projektu i przekazał środki na pierwsze studium opłacalności. Komisja Europejska będzie musiała zgodzić się na model finansowania atomu w Polsce po ocenie z punktu widzenia pomocy publicznej. W przeszłości zgodziła się już na finansowanie projektu Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii, zanim ta wyszła z Unii.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik