Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji | Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji | Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

:Financial Times ustalił, że Komisja Europejska chce zgromadzić około 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej na inwestycje uniezależniające Europę od surowców Rosji.

:Fińska firma Gasum odrzuciła oczekiwanie Gazpromu płatności rublami, podobnie jak polskie PGNiG. Zapowiedziała skierowanie sporu do arbitrażu.

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji

Financial Times ustalił, że Komisja Europejska chce zgromadzić około 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej na inwestycje uniezależniające Europę od surowców Rosji.

Szkic programu REPowerEU dotarł do Financial Times i choć może ulec jeszcze zmianie, to zawiera konstatację, że Odnawialne Źródła Energii pomogą Europie porzucić paliwa kopalne, ale krótkoterminowo potrzebne są także nowe źródła takich paliw spoza Rosji. Europa miałaby porzucić import gazu i ropy z Rosji do 2027 roku.

Plan zakłada sprzedaż 200-250 mln uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej (MSR), której do tej pory Komisja nie chciała uwalniać, by nie zaniżyć ceny certyfikatów do poziomu, który przestanie zachęcać energetykę do inwestycji w OZE. Anonimowi przedstawiciele Komisji przekonują, że ten ruch połączony z okresowym wzrostem użycia LNG oraz węgla spoza Rosji nie zagrozi planowi Fit for 55 i wynikającemu z niego celowi redukcji emisji CO2 o 55 procent do 2030 roku.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Gazprom utajnia dane. Sankcje Kremla uderzyły w jego interesy

Źródło w Gazpromie przekazało Interfaxowi, że ten nie opublikuje raportu z pierwszego kwartału tego roku. Rząd rosyjski pozwolił na taki ruch firmom obawiającym się, że ujawnienie tych informacji zagrozi wprowadzeniem nowych sankcji. Faktem jest jednak, że to restrykcje rosyjskie uderzyły w jego interesy.

Gazprom ma nie publikować raportu kwartalnego. Kreml pozwolił na taki ruch, jeśli miałby chronić przed sankcjami, które mogłyby objąć na przykład obrót obligacjami. Jednakże Interfax przypomina, że dane z raportu mogłyby pokazać także wpływ kontrsankcji rosyjskich na biznes Gazpromu.

Objęcie restrykcjami 31 firm działających w Europie, w tym EuRoPol Gaz w Polsce, uderzyło w handel LNG poprzez spółkę Gazprom Marketing and Trading w Singapurze, która zajmowała się zakupami do 2,9 mln ton LNG z projektu Yamal LNG rosyjskiego Novateku oraz jego sprzedażą indyjskiemu Gail. Sankcje uderzyły także w Gazprom Global LNG sprzedający do miliona ton LNG z projektu Sachalin-2.

Interfax/Wojciech Jakóbik

Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

Fińska firma Gasum odrzuciła oczekiwanie Gazpromu płatności rublami, podobnie jak polskie PGNiG. Zapowiedziała skierowanie sporu do arbitrażu.

– Gasum nie akceptuje wymogu Gazpromu Exportu, aby przejść na ruble w płatnościach i w konsekwencji nie będzie płacić rublami ani za pośrednictwem mechanizmu zaproponowanego przez Gazprom Export – czytamy w komunikacie Finów.

 – To sytuacja nieakceptowalna dla Gasum, które zdecydowało o skierowaniu sporu w odniesieniu do kontraktu na dostawy gazu do arbitrażu zgodnie z umową. Ta sprawa zostanie rozstrzygnięta w arbitrażu. Gasum uznaje to za zwiększone ryzyko bezpieczeństwa dostaw gazu w związku z zawieszeniem obecnego kontraktu, bo w konsekwencji mogą zostać zatrzymane dostawy z Rosji do Finlandii. Gasum przygotowywało się na taki scenariusz z klientami i władzami krajowymi. W nadchodzącym sezonie letnim będzie zapewniać dostępność gazu ziemnego fińskim klientom przez gazociąg Balticconector (łączący Finlandię z państwami bałtyckimi – przyp. red.), choć ograniczenia mocy przesyłowej mogą to uczynić trudnym – czytamy dalej.

Gasum/Wojciech Jakóbik

Wojna zmusza do rewizji strategii energetycznej Polski

Wojna zmusza do rewizji strategii energetycznej Polski

Polityka energetyczna Polski do 2040 roku miała zostać zaktualizowana najpóźniej w 2023 roku. Inwazja Rosji na Ukrainę każe zaktualizować ją natychmiast i zgodnie z rekomendacjami Komisji Europejskiej utrzymać niezależność naszego sektora od gazu rosyjskiego – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Pułapka gazowa Władimira Putina, o której pisałem jeszcze przed atakiem Rosji na Ukrainę, była zagrożeniem politycznym i ekonomicznym. Plan zastąpienia energetyki węglowej gazem na zbyt wielką skalę mógł spotęgować zapotrzebowanie na gaz do stopnia, który zagroziłby koniecznością podpisania nowego kontraktu długoterminowego z Rosjanami jak niesławna umowa jamalska pomimo deklaracji Polski, że tego nie zrobi. Obliczenia z maja 2021 roku sugerowały, że Polacy będą potrzebować w 2023 roku 2,1-3,8 mld m sześc. rocznie dodatkowych dostawJednak proces nazwany przeze mnie turbodywersyfikacją pozwoli zwiększyć dostawy przez terminal LNG o 1,3 mld m sześc. oraz uruchomić dostawy przez Gazociąg Polska-Litwa o wolumenie 2 mld m sześc. To razem 3,3 mld m sześc. rocznie dodatkowych źródeł gazu spoza Rosji na wypadek konieczności wprowadzenia embargo na dostawy rosyjskie lub zatrzymania ich przez samych Rosjan, czym ci już grożą. Polska może zatem odpowiedzialnie zadeklarować gotowość do wprowadzenia embarga na gaz rosyjski od ręki, podobnie jak Litwa. W innej sytuacji są Niemcy popadające w większą zależność przez beztroską politykę w sprawie Nord Stream 1 i Nord Stream 2. To dlatego Rosjanie grożą przerwą dostaw przez Nord Stream 1 odpowiadając na wahanie kanclerza Olafa Scholza deklarującego, że nie wprowadzi embargo na gaz rosyjski.

Długoterminowa polityka energetyczna Polski zasługuje na rewizję z punktu widzenia bezpieczeństwa. Zależność od gazu to ryzyko odbudowy wpływu Rosji, ale także średnioterminowy problem ekonomiczny, ponieważ kryzys energetyczny może trwać kilka lat, utrzymując wysokie ceny tego surowca. To z tego powodu Komisja Europejska proponuje Polsce obniżenie roli gazu w okresie przejściowym. Jednakże nie oznacza to spowolnienia ani zatrzymania transformacji energetycznej. Chodzi o przeprowadzenie jej szybciej, przy zabezpieczeniu dostaw energii z użyciem węgla dłużejTemu ma służyć resuscytacja energetyki węglowej podejmowana obecnie przez rząd we współpracy z firmą Rafako, Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz inne inicjatywy pozwalające pracować elektrowniom na węgiel dłużej.

Te działania nie mogą być pretekstem do przedłużania przywilejów socjalnych w sektorze górniczym nie do utrzymania w dobie kryzysu ani planu dekarbonizacji. Zniżka cen uprawnień do emisji CO2 może być tymczasowa, a taryfa ulgowa możliwa do wynegocjowania w Komisji Europejskiej zostanie obwarowana określonymi warunkami, które prawdopodobnie będą uwzględniać transformację energetyczną w zamian za większe wsparcie. Tym wysiłkom musi zatem towarzyszyć zintensyfikowany rozwój Odnawialnych Źródeł Energii obniżających rachunki Polaków i zmniejszających zależność od paliw kopalnych z jednej strony, a także energetyki jądrowej stabilizującej OZE w przyszłości w zgodzie z Programem Polskiej Energetyki Jądrowej. Niezasadny jest postulat przyspieszania tego programu, bo Polacy już podjęli działania na rzecz przyspieszenia, które ma się skończyć dotrzymaniem ambitnego terminu pierwszego reaktora w 2033 roku. Wcześniej może się nie udać, o ile nie pojawią się faktycznie technologię małych reaktorów jądrowych (SMR), które jednak wesprą punktowo przemysł, ale nie będą stabilizować Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Stosowna legislacja na rzecz liberalizacji przepisów OZE oraz przyspieszenia atomu powinna zostać przyjęta jak najszybciej.

Do rozstrzygnięcia pozostaje los inwestycji gazowych w postaci pięciu elektrowni gazowych o łącznej mocy 3,7 GW, które mają mieć uzasadnienie finansowe dzięki rynkowi mocy i zwiększyć zapotrzebowanie na gaz o około 3 mld m sześc. Transformacja ciepłownictwa na gaz zwiększy je o kolejne miliardy. Jednakże rekordowe ceny gazu będą oznaczać rekordowe subsydia tych źródeł. Nieprzypadkowo firmy energetyczne i paliwowe rozważające nowy gaz wciąż nie stworzyły modeli finansowych tych inwestycji. Z drugiej strony rekordowe ceny węgla i konieczność odbudowy zapasów tego paliwa także są wyzwaniem ekonomicznym oraz społecznym, szczególnie przez wysoką zależność gospodarstw domowych od pieców węglowych. Stosowne rozwiązania regulacyjne powinny dalej mitygować wpływ kryzysu energetycznego na obywateli, ponieważ drożyzna już teraz jest wykorzystywana w kampanii dezinformacyjnej Rosji do podburzania społeczeństwa przeciwko działaniom Zachodu w sprawie ataku na Ukrainę.

Debata na temat polityki energetycznej Polski powinna być ponadpartyjna i międzyinstytucjonalna. Nie powinna podważać także fundamentów w postaci dążenia od zależności względem energetyki węglowej ku duetowi atomu i OZE. Inwazja Rosji na Ukrainie wymaga konsensusu politycznego wokół rozwiązań na rzecz bezpieczeństwa dostaw w maksymalnej zgodzie ze względami ekonomicznymi i środowiskowymi. Bezpieczeństwo ma jednak priorytet z przyczyn oczywistych.

Pomoc gazowa USA dla Europy jest w drodze, a Rosjanie przekonują, że sami potrzebują interwencji | Drogi gaz podnosi koszty polityki klimatycznej, które najmocniej odczuje Polska

Pomoc gazowa USA dla Europy jest w drodze, a Rosjanie przekonują, że sami potrzebują interwencji | Drogi gaz podnosi koszty polityki klimatycznej, które najmocniej odczuje Polska

:Rosjanie przekonują, że ewentualna wojna na Ukrainie nie zagrozi dostawom gazu jedynie do Europy, ale także do Obwodu Królewieckiego przez Litwę. Dlatego mają według Kommiersanta testować interwencyjne dostawy LNG do tej eksklawy niczym USA poszukujące gazu dla Europy.

:Rekordowe ceny gazu powodują, że analitycy podnoszą prognozy cen uprawnień do emisji CO2 w Europie do średniej 84,14 euro za tonę w 2022 roku i 91,71 euro w 2023 roku. To podwyżka o odpowiednio 27,2 i 38,5 procent, którą odczuje przede wszystkim Polska z najbardziej emisyjną energetyką na kontynencie.

Czytaj dalej„Pomoc gazowa USA dla Europy jest w drodze, a Rosjanie przekonują, że sami potrzebują interwencji | Drogi gaz podnosi koszty polityki klimatycznej, które najmocniej odczuje Polska”

Polska zbiera koalicję w Unii, by ochrona klimatu nie przynosiła rekordów cen energii | Zielona minister mówi twardo o Nord Stream 2. Kanclerz bardziej miękko

Polska zbiera koalicję w Unii, by ochrona klimatu nie przynosiła rekordów cen energii | Zielona minister mówi twardo o Nord Stream 2. Kanclerz bardziej miękko

:Polska chce, aby tylko firmy energetyczne mogły handlować uprawnieniami do emisji CO2 w systemie EU ETS, by cena energii podnoszona przez konieczność ich wykupu spadła. Pojawia się też pomysł zamrożenia systemu. Temat będzie przedmiotem dyskusji na Radzie Europejskiej, a zdania państw członkowskich są podzielone, choć rośnie koalicja zwolenników interwencji.

:Niemcy nie dopuszczą do rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2 przed certyfikacją ani w razie agresji rosyjskiej na Ukrainie – wynika z wypowiedzi minister spraw zagranicznych oraz kanclerza.

Czytaj dalej„Polska zbiera koalicję w Unii, by ochrona klimatu nie przynosiła rekordów cen energii | Zielona minister mówi twardo o Nord Stream 2. Kanclerz bardziej miękko”

Mołdawia kupuje kolejny gaz spoza Rosji. Gazprom nie odpuszcza i oczekuje osłabienia więzi z Unią | Niemcy w trzy dni ustalili, że Nord Stream 2 nie jest zagrożeniem wbrew PGNiG i kryzysowi energetycznemu

Holenderski Vitol sprzeda Mołdawii milion metrów sześciennych w dniu 27 października. To kolejne zakupy po odbiorze tej samej ilości od polskiego PGNiG i ukraińsko-amerykańskiego ERU 26 października. Mołdawianie zmagają się z kryzysem gazowym wobec braku współpracy Gazpromu, który oczekuje poluzowania relacji z Unią Europejską.

Ministerstwo gospodarki i energii Niemiec w trzy dni ustaliło, że Nord Stream 2 nie zagraża bezpieczeństwu dostaw. Jego opinia jest niezbędna w procesie certyfikacji spornego gazociągu przez niemieckiego regulatora Bundesnetzagentur, której przygląda się polskie PGNiG, pomimo argumentów za wykorzystywaniem kryzysu energetycznego przez Gazprom do wymuszenia startu tej magistrali.

Fiasko rozmów Rady Unii Europejskiej o odpowiedzi na kryzys energetyczny przez podziały we Wspólnocie powodują przełożenie rozstrzygnięć na grudzień. Wiemy, co proponowała Polska.

Czytaj dalej„Mołdawia kupuje kolejny gaz spoza Rosji. Gazprom nie odpuszcza i oczekuje osłabienia więzi z Unią | Niemcy w trzy dni ustalili, że Nord Stream 2 nie jest zagrożeniem wbrew PGNiG i kryzysowi energetycznemu”

Putin odsłania karty i obiecuje gaz za start Nord Stream 2. Ukraina ostrzega przed bronią gazową | Bruksela zbada spekulację cenami emisji CO2, ale nie zrewiduje Fit for 55. Są konkluzje Rady UE

Prezydent Rosji Władimir Putin ocenił, że jego kraj może zwiększyć dostawy gazu do Europy o 10 procent, jeżeli Niemcy certyfikują sporny gazociąg Nord Stream 2 i w ten sposób pomoże zwalczyć kryzys energetyczny. Ukraina ostrzega, że w ten sposób Putin używa gazu jako broni.

Wiadomo co zaproponuje Rada w odpowiedzi na zestaw narzędzi na rynku energii przedstawiony przez Komisję Europejską. Treść konkluzji Rady Unii Europejskiej w tej sprawie trafiła do mediów.

Czytaj dalej„Putin odsłania karty i obiecuje gaz za start Nord Stream 2. Ukraina ostrzega przed bronią gazową | Bruksela zbada spekulację cenami emisji CO2, ale nie zrewiduje Fit for 55. Są konkluzje Rady UE”

Premier wystąpi w Brukseli. Polska będzie się domagać interwencji w sprawie cen energii i Gazpromu

Premier RP Mateusz Morawiecki wystąpi 19 października na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w obliczu kryzysu energetycznego w Europie. Wiemy, czego będzie się domagać Polska w ramach europejskiej walki z tym wyzwaniem, czyli między innymi europejskiej interwencji w ceny energii oraz przyjrzenia się manipulacjom Gazpromu.

Polska będzie się domagała reformy systemu handlu emisjami CO2 EU ETS w celu wsparcia najbardziej wrażliwych odbiorców energii elektrycznej, czyli gospodarstw domowych. Polska ma apelować o rozwiązanie europejskie mające obniżyć obciążenia odbiorcy końcowego. Warszawa ma się także domagać zahamowania wzrostu cen uprawnień do emisji CO2, które odpowiadają częściowo za skokowy wzrost cen energii oraz wpisaniu atomu do taksonomii unijnej jako alternatywy w sytuacji szczytu zapotrzebowania na gaz wywołanego brakiem dostaw energii ze źródeł wiatrowych i słonecznych.

Polska będzie także apelować o wykorzystanie przepisów do weryfikacji czy rosyjski Gazprom manipuluje rynkiem gazu. Financial Times informował 18 października o 18-procentowym wzroście ceny gazu na giełdzie po tym, jak okazało się, że Rosjanie znów nie zwiększyli dostaw na rynek, nie rezerwując przepustowości gazociągów na Ukrainie w trzeciej aukcji z rzędu. Polacy będą także domagać się pełnego zastosowania przepisów unijnych względem spornego projektu Nord Stream 2, który jest promowany z użyciem nacisków Rosji, bo ta według Warszawy oczekuje szybkiego uruchomienia tego gazociągu bez względu na proces certyfikacji wymagający aprobaty Komisji.

Komisja jest niechętna wobec pomysłów Polski, ale ma inne propozycje walki z kryzysem energetycznym | Rosjanie już wprost naciskają na start Nord Stream 2 z użyciem wysokich cen gazu w Europie

Komisja jest niechętna wobec pomysłów Polski, ale ma inne propozycje walki z kryzysem energetycznym

Komisja Europejska przygotowuje swoistą „skrzynkę z narzędziami” mającą pozwolić na walkę z kryzysem energetycznym bez szkodzenia wspólnemu rynkowi energii. Temat ma paść na Radzie Unii Europejskiej 21-22 października. Komisja jest niechętna wobec planów stworzenia rezerwy strategicznej gazu i reformy systemu EU ETS proponowanych przez Polskę.

Euractiv.com dotarł do szkicu propozycji Brukseli,  która zakłada wymierzone wsparcie dla najbiedniejszych gospodarstw domowych w postaci rekompensat wzrostu cen energii. Polska pracuje już nad takim rozwiązaniem na 2022 rok. Komisja sugeruje, że najlepsze rozwiązanie to ryczałt, ale brane jest także pod uwagę odroczenie płatności, ulga podatkowa od obciążeń opłat za energię dla gospodarstw domowych, które sięgają obecnie 41 procent w przypadku gospodarstw domowych i 30-34 procent w odniesieniu do przemysłu. Hiszpania już wprowadziła takie zwolnienie.

Komisja rozważa także wsparcie małej przedsiębiorczości pomocą publiczną z zastrzeżeniem, że nie może ona zaburzyć konkurencji. Chodzi na przykład o dłuższe umowy na dostawy energii, ale Komisja uważa, że nie należy ingerować w system handlu emisjami EU ETS.

Bruksela planuje również stworzyć nowe mechanizmy monitoringu sytuacji na rynku energii z pomocą władz krajowych oraz unijnego stowarzyszenia regulatorów energetycznych ACER w celu walki z ewentualnym łamaniem zasad konkurencji.

Urzędnicy Komisji są także otwarci na dyskusję o postulacie reformy rynku energii złożonym przez Francję i Hiszpanię w celu uniezależnienia ceny energii od ceny gazu, która również notuje rekordy. Proponują pogłębienie współpracy transgranicznej na rynkach detalicznych państw członkowskich oraz badanie kształtowania się cen w Europie. Chcą także przyspieszenia procedur przyznawania pozwoleń na budowę nowej energetyki odnawialnej za pośrednictwem dokumentu z wytycznymi, który ma się pojawić w 2022 roku.

Komisja Europejska ma także użyć planowanej reformy rynku gazu w celu odniesienia się do problemów z magazynowaniem i bezpieczeństwem dostaw tego paliwa zgłaszanych przez część państw członkowskich. Komisja będzie promować gaz mniej emisyjny niż kopalny w celu zmniejszenia zależności od dostawców spoza Unii Europejskiej. Część krajów unijnych, w tym Polska, uważa, że Rosja celowo ogranicza dostawy gazu do Europy w celu wykorzystania rekordowych cen do promocji spornego projektu Nord Stream 2.

Pomysł wspólnych zakupów gazu zaproponowany przez Hiszpanię znajdzie odniesienie w postaci dobrowolnych zapasów do wykorzystania w razie kryzysu. To rozwiązanie ma działać w zgodzie z zasadami konkurencji. Komisja ma jednak zastrzeżenia względem tego pomysłu, ze względu na wysoki stopień skomplikowania. Zamierza za to stworzyć transgraniczne, regionalne grupy ryzyka w regionach z małymi zapasami gazu, które miałyby analizować ryzyko przez następne pięć lat i formułować zalecenia.

Komisja sugeruje także, aby przychody narodowe z EU ETS zostały przeznaczone na bezpośrednie wsparcie gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw w celu walki z ubóstwem energetycznym. Długoterminowo ochroną ma być Społeczny Fundusz Klimatyczny przewidziany w pakiecie Fit for 55 przedstawionym przez Komisję. Ta jednak wyklucza jakąkolwiek reformę ETS w odpowiedzi na obecny kryzys.

Polska zasygnalizowała konieczność stworzenia strategicznej rezerwy gazu oraz reformy systemu handlu emisjami w odpowiedzi na kryzys energetyczny. Część krajów unijnych również popiera takie rozwiązania. Do rozstrzygnięcia może dojść podczas Rady Unii Europejskiej zaplanowanej na 21-22 października.

EurActiv.com/Wojciech Jakóbik

Rosjanie już wprost naciskają na start Nord Stream 2 z użyciem wysokich cen gazu w Europie

Wicepremier Rosji Aleksander Nowak powiedział, że szybka certyfikacja gazociągu Nord Stream 2 w Niemczech umożliwiająca rozpoczęcie dostaw z jego użyciem pomoże obniżyć ceny gazu w Europie.

„Szybkie ukończenie certyfikacji” pomoże jego zdaniem „uspokoić obecną sytuację”. Niemiecki regulator Bundesnetzagentur ma cztery miesiące na ten proces, który potem zostanie oceniony przez Komisję Europejską z punktu widzenia zgodności z przepisami dyrektywy gazowej, która nakłada na Rosjan obowiązek dostosowania pracy Nord Stream 2 do regulacji ograniczających monopolistów jak Gazprom.

– Myślę, że są dwa czynniki mogące uspokoić obecną sytuację. Po pierwsze oczywiście to ukończenie certyfikacji i najszybsza zgoda na dostawy gazu przez Nord Stream 2 – mówił Nowak w rozmowie z oficjelami rządowymi oraz firmami rosyjskimi. Kolejne rozwiązanie to zwiększenie dostaw przez platformę giełdową Gazpromu ESP, o której pisał BiznesAlert.pl.

– Europejski rynek spotowy jedynie odzwierciedla obecny stan popytu i podaży, ale nie jest narzędziem wyceny dającym równowagę w długim terminie – oceniła Jelena Burmistrowa, szefowa Gazprom Exportu. – Ci, którzy podpisali z nami kontrakty długoterminowe cieszą się obecnie z ich ceny – dodała.

Rosjanie kwestionują dyrektywę gazową w sądzie. Nord Stream 2 AG poinformował o apelacji w odniesieniu do decyzji sądu niemieckiego o konieczności podporządkowania spornego gazociągu tej dyrektywie. Jednak dopóki ona obowiązuje, muszą wdrażać jej przepisy względem Nord Stream 2. Pojawiają się jednak głosy z Rosji, że należy doprowadzić do rozpoczęcia dostaw tym gazociągiem mimo to w celu obniżenia cen gazu w Europie. Tymczasem Europejczycy oskarżają Rosjan o celowe ograniczanie dostaw na rynek europejski w celu wymuszenia startu tego gazociągu.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Atomowa dziesiątka z udziałem Polski ma receptę na walkę z kryzysem energetycznym | Premier Czech przegrał wybory. Czy będzie dogrywka i kto dostanie pieniądze za Kopalnię Turów?

Europaforum Wachau, Stift Göttweig, 13.05.2015, Foto: Dragan Tatic

Atomowa dziesiątka z udziałem Polski ma receptę na walkę z kryzysem energetycznym

Polska dołączyła do dziewięciu innych krajów podpisanych pod listem w obronie energetyki jądrowej w celu zmniejszenia zależności od gazu. Oprócz niej podpisały się pod nim Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Francja, Finlandia, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Atom ma pomóc w walce z kryzysem energetycznym.

Treść listu została już opublikowana w BiznesAlert.pl. Jego sygnatariusze przekonują, że kryzys energetyczny w Europie został wywołany przez niedostatki rynku gazu, który wymaga reformy między innymi poprzez lepszą koordynację zakupów. Autorzy listy przekonują także, że atom powinien zostać wpisany do zbioru regulacji określających technologie zasługujące na wsparcie unijne, czyli taksonomii, jako narzędzie obniżki cen energii. Postulują także reformę systemu handlu emisjami EU ETS.

Artykuł został opublikowany w dużych dziennikach europejskich, jak Le Figaro pod tytułem: „Dlaczego my, Europejczycy, musimy traktować energetykę jądrową na równi z innymi źródłami niskoemisyjnymi”. Jego inicjatorem była Francja.

Le Figaro/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Premier Czech przegrał wybory. Czy będzie dogrywka i kto dostanie pieniądze za Kopalnię Turów?

Czeska telewizja szacuje, że opozycja zyska 108 z 200 miejsc w parlamencie po wyborach przegranych przez partię ANO, która przegrała na dziesiąte procenta z koalicją centroporawicową. To ważna wiadomość w odniesieniu do sporu o Kopalnię Turów z Polską. Nie wiadomo, czy Czesi wrócą do rozmów. Od tego zależy kto dostanie rekompensatę.

ANO uzyskała wynik 27,8 procent głosów, a koalicja centroprawicowa złożona z kilku partii razem 27,13 procent i będzie mogła tworzyć rząd. Komentatorzy czescy jak Jakub Janda i Martin Ehl przekonują, że wobec takiego wyniku wyborów dojdzie prawdopodobnie do utworzenia rządu centroprawicowego. Niektórzy publicyści ostrzegali, że zwycięstwo partii ANO oznaczałoby dalsze rządy premiera Andreja Babisza, które spowodowałyby wydłużenie sporu o Kopalnię Turów z Polską. Inni uznają, że nie był to ważny temat wyborczy, a inni, że Babisz nie dążył do porozumienia z Polakami w obawie o jego wpływ na wynik wyborczy.

Do rozstrzygnięcia pozostaje, czy Czechy i Polska wznowią rozmowy o rekompensacie szacowanej według informacji BiznesAlert.pl na kilkadziesiąt milionów euro, które trafiłyby do regionów czeskich. Alternatywa to oczekiwanie na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który będzie bardziej kosztowny, bo według informacji naszego portalu jest szacowany przez Polskę na 90-100 mln euro przez karę za niedostosowanie się do orzeczenia o zamknięciu Kopalni Turów na czas sporu. Ta nalicza 500 tysięcy euro dziennie liczone od 21 maja 2021 roku, kiedy zostało wydanie orzeczenie w tej sprawie. Te środki nie trafią jednak do regionów, ale do budżetu unijnego za pośrednictwem Trybunału.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Rosja przyłapana na gorącym uczynku. Rośnie presja na zwiększenie dostaw gazu bez Nord Stream 2

Międzynarodowa Agencja Energii informuje, że Rosja ma wystarczające zasoby gazu, aby zwiększyć dostawy do Europy i ulżyć kryzysowi energetycznemu. Zachód zwiększa presję na zwiększenie dostaw niezależnie od losu gazociągu Nord Stream 2 który czeka na zatwierdzenie w Europie.

Szef MAE Fatih Birol odniósł się do słów prezydenta Władimira Putina, który sugerował w zeszłym tygodniu, że Rosja mogłaby zwiększyć dostawy. Wcześniej wicepremier Aleksander Nowak przekonywał, że pomożę tylko uruchomienie spornego gazociągu Nord Stream 2. Jednak potem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przyznał, że jest szansa na większenie dostaw istniejącymi szlakami. – Jest potencjał, ale zależy od zapotrzebowania, zobowiązań kontraktowych i umów handlowych – ocenił.

– Jeśli Rosja zrobi to co sugerowała i zwiększy dostawy do Europy, może uspokoić rynek – powiedział Birol gazecie Financial Times. – Nie mówię, że to zrobi, ale jeśli zechce, ma do tego niezbędne moce – dodał. MAE jako pierwsza zasugerowała, że Rosjanie mogą zwiększyć dostawy pomimo ich deklaracji o ograniczeniach i w ten sposób wywołała spekulacje na temat celowego ograniczania podaży w Europie w celu promocji Nord Stream 2.

Ambasador Unii Europejskiej w Rosji Markus Ederer udzielił gazecie RBK wywiadu, w którym ostrzegał, że brak reakcji Rosjan na apele Europy mogą im zaszkodzić. – Powinna pojawić się pewna obawa po stronie rosyjskiej, bo po pierwsze obecna sytuacja może przyspieszyć proces odchodzenia od gazu na rzecz odnawialnych źródeł energii w Europie. Po drugie, według mnie, reputacja Rosji jako dostawcy godnego gazufania może ucierpieć, jeśli powstanie wrażenie, że nie może albo nie chce odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie w tej chwili. Nie mówię nawet o tym, ze brak reakcji może zostać potraktowany jako próba wywarcia presji w celu przyspieszenia oddania do użytku Nord Stream 2 – powiedział ambasador.

Putin zaproponował, aby zwiększyć podaż gazu na platformie cyfrowej Gazpromu. Ukraińcy przekonują jednak, że ma do dyspozycji gazociągi nad Dnieprem, które rezerwuje w minimalnym wymiarze. Według Kijowa jest to dowód na działanie polityczne i celowe omijanie tego szlaku w celu promocji Nord Stream 2. Ten gazociąg będzie mógł rozpocząć pracę dopiero po stwierdzeniu zgodności jego pracy z przepisami antymonopolowymi trzeciego pakietu energetycznego na mocy dyrektywy gazowej. Rosjanie sugerowali rozwiązanie tymczasowe pomijające tę certyfikację, ale spotkali się z gorącą krytyką, w tym apelem Parlamentu Europejskiego o sankcje i zablokowanie dostaw przez ten gazociąg w razie nadużyć Gazpromu.

Financial Times/RBK/Wojciech Jakóbik

USA obronę demokracji i walczą z Nord Stream 2 przed wizytą Zełeńskiego | Rosja będzie tracić miliardy w handlu z Unią, jeśli nie pójdzie jej śladem w polityce klimatycznej

Ukraińcy obiecują USA obronę demokracji i walczą z Nord Stream 2 przed wizytą Zełeńskiego

Prezydent Ukrainy ma się spotkać ze swym amerykańskim odpowiednikiem. Trwają przygotowania do jego wizyty w Waszyngtonie i padają deklaracje o obronie demokracji, a w międzyczasie Ukraińcy szykują się do walki prawnej mogącej utrudnić dostawy przez sporny Nord Stream 2.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułebą przed wizytą prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego w Waszyngtonie zaplanowaną na 30 sierpnia.

W krótkich wystąpieniach przed rozmowami Blinken mówił o konieczności obrony Ukrainy przed agresją, ale także reformach na rzecz gospodarki oraz demokracji. Kułeba odparł, że „Ukraina to twierdza demokracji Europy Środkowo-Wschodniej” i zamierza współpracować z USA na rzecz sukcesu całego regionu w tym zakresie. Spotkanie rzecznika Departamentu Stanu USA z prasą po szczycie Blinken-Kułeba było pozbawione informacji na temat rozmów amerykańsko-ukraińskich.

Tymczasem ukraiński Naftogaz zawarł kontrakt wart 1,2 mln dolarów z firmą prawną Arent Fox z Waszyngtonu, która ma wesprzeć tę firmę w sporach o Nord Stream 2. Ukraińcy, podobnie jak to już zrobili Polacy z PGNiG, zamierzają kwestionować proces certyfikacji spółki Nord Stream 2 AG w roli operatora spornego gazociągu. Bez niej nie będzie możliwe rozpoczęcie dostaw, tymczasem operator musi działać w zgodzie z przepisami unijnymi, które wykluczają kontrolę tej samej firmy nad dostawami i infrastrukturą przesyłową. Nord Stream 2 AG należy w stu procentach do Gazpromu.

Amerykanie i Niemcy zaproponowali układ w sprawie gazociągu Nord Stream 2 zakwestionowany przez Ukrainę oraz Polskę jako niesatysfakcjonujący. Jednocześnie zadeklarowali obronę wartości demokratycznych w krajach mających z nimi problemy, a są nimi według Berlina i Waszyngtonu państwa polskie i ukraińskie. USA krytykują reformę Naftogazu nad Dnieprem oraz ustawę mogącą uderzyć w telewizję TVN z kapitałem USA nad Wisłą.

Rosja będzie tracić miliardy w handlu z Unią, jeśli nie pójdzie jej śladem w polityce klimatycznej

Nowe wyliczenia na temat kosztów unijnej polityki klimatycznej realizowanej z pomocą mechanizmu CBAM, które poniesie Rosja pokazują jeszcze większe straty. Konsultanci zalecają Rosji stworzenie własnego systemu handlu emisjami CO2.

Mechanizm dostosowania emisji CO2 na granicach Unii Europejskiej, czyli CBAM, to propozycja obciążenia importu towarów do Unii w uzależnieniu od emisji towarzyszącej ich produkcji. Boston Consulting Group szacuje koszt tego obciążenia w Rosji na średnio 4,9 miliardów dolarów rocznie w 2030 roku. Analitycy szacują tę sumę na od 3,5 do 6,3 mld dolarów. Widełki wynikają z faktu, że BCG szacowało różną skalę emisji w przypadku poszczególnych produktów. Przykładowo nawozy mogą emitować od 1,1 do 1,8 ton CO2 na tonę produktu.

BCG szacowała w przeszłości koszty CBAM w Rosji na 3-4,8 mld dolarów, ale do rewizji popchnęła ją podwyżka ceny uprawnień do emisji CO2 w ramach unijnego systemu handlu emisjami, która według grupy może sięgnąć 130 dolarów za tonę w 2030 roku. Wcześniej szacowała ją na 30 dolarów. Obecnie ta cena wynosi około 63 dolarów przy poziomie 23 dolarów na początku roku.

KPMG szacuje koszty CBAM w Rosji na 1,55-3,41 mld euro w latach 2026-35 w scenariuszu optymistycznym i nawet 15,5 do 34,1 mld euro w pesymistycznym. Organizacja ta szacuje, że cena uprawnień sięgnie 134 euro za tonę CO2 w 2035 roku.

Komisja Europejska ma zmniejszać obciążenia CBAM w krajach, które wprowadzą własny odpowiednik EU ETS. Z tego względu BCG zaleca Rosji wprowadzenie takiego rozwiązania oraz mechanizmów obserwacji oraz wyliczania emisji w gospodarce rosyjskiej, ale także dywersyfikację kierunków eksportu towarów rosyjskich.

Źródło:RBK/Wojciech Jakóbik