Jeśli Nord Stream 2 nie zostanie zatrzymany, Gazprom może znów wykiwać Zachód

Jeśli Nord Stream 2 nie zostanie zatrzymany, Gazprom może znów wykiwać Zachód

– Jeżeli Nord Stream 2 nie zostanie zatrzymany, Gazprom może mieć już sposób na ominięcie prawa chroniącego przed jego nadużyciami. W rzeczywistości już naruszył ustalenia z Zachodem, ale nie spotkała go za to żadna kara i taki sygnał otrzymuje Władimir Putin podnoszący temperaturę na wschodzie Ukrainy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Słowa na Zachodzie i czyny na budowie Nord Stream 2

Sekretarz Obrony USA Lloyd Austin odwiedzi Berlin 13 kwietnia po zapowiedzi, że Amerykanie zrobią wszystko, by zatrzymać sporny projekt Nord Stream 2. Tymczasem Gazprom chce zbudować ten gazociąg do końca roku i już negocjuje warunki jego pracy w reżimie dyrektywy gazowej Unii Europejskiej, która ma go ograniczyć z pożytkiem dla odbiorców gazu.

Sekretarz Stanu USA Anthony Blinken zapowiedział, że jeśli Rosja nie zaprzestanie agresji na wschodzie Ukrainy, gdzie dochodzi do kolejnych incydentów z udziałem sił kontrolowanych przez nią, spotkają ją bliżej nieokreślone konsekwencje. Wcześniej rzecznik ambasady USA w Berlinie zapowiedział, że Amerykanie zrobią wszystko, aby zablokować projekt gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec, którego budowa znajduje się w ostatniej fazie i dołączył do niej statek Akademik Czerski mający przyspieszyć proces. Ta zapowiedź padła pomimo słów Blinkena z przeszłości o tym, że los Nord Stream 2 zależy ostatecznie od jego budowniczych. Nie zdołał on także przekonać które G7 do wydania wspólnego stanowiska w tej sprawie, które jedynie zaapelowały o deeskalację na wchodzie Ukrainy.

Austin odwiedzi Berlin wobec rosnących oczekiwań krytyków Nord Stream 2 wobec USA. Opozycyjna partia Zielonych w Niemczech opowiedziała się za zatrzymaniem tego projektu. Peter Beyer z rządu niemieckiego odpowiedzialny za relacje transatlantyckie przyznał, że moratorium na budowę tego gazociągu umożliwiłoby poprawę stosunków z USA. Nie jest jasne, czy Amerykanie zdążą zareagować na czas. Ich „czarna lista” podmiotów objętych sankcjami zostanie opublikowana w maju. BiznesAlert.pl informował, że obie nitki Nord Stream 2 są już w budowie: Akademik Czerski buduję nitkę A, a barka Fortuna – nitkę B. Prace mają zakończyć się we wrześniu. Budowa obu odcinków została rozpoczęta, więc będzie je teraz trudniej zatrzymać, choć pojawiły się sugestie, że rosyjscy budowniczowie mogliby poprzestać przy jednej nitce w razie problemów.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-baltic-pipe-krzyzowanie-eskalacja-ukraina-rosja-donbas-krym-energetyka-bezpieczenstwo-gaz/embed/#?secret=kjH4buwHOQ

Gazprom może próbować ominąć prawo

W międzyczasie Rosjanie szukają rozwiązania umożliwiającego dostawy przez Nord Stream 2 pomimo prawa unijnego, który może je ograniczyć. Zrewidowana dyrektywa gazowa Unii Europejskiej narzuca na ten projekt przepisy trzeciego pakietu energetycznego chroniące rynek przed nadużyciami poprzez obowiązek rozdziału właścicielskiego, wyznaczenia niezależnego operatora i taryf. To prawo może nie być kompatybilne z rosyjskim i w razie wdrożenia na całej długości Nord Stream 2 mogłoby wymagać zmian legislacyjnych w Federacji Rosyjskiej dającej monopol na eksport gazociągowy Gazpromowi.

Ministerstwo energetyki Rosji poinformowało agencję RIA Novosti, że „prowadzi negocjacje z Komisją Europejską w celu zneutralizowania negatywnego wpływu rewizji dyrektywy gazowej na projekt Nord Stream 2”. Dyrektywa gazowa może ograniczyć Gazprom, a więc także zmniejszyć rentowność tego projektu opóźnionego już o prawie dwa lata. To dodatkowe obciążenie wobec spodziewanego spadku zapotrzebowania na gaz wywołanego transformacją energetyczną i dywersyfikacją źródeł dostaw.

Nieoficjalnie można już usłyszeć o rozwiązaniu, które pozwoliłoby przynajmniej poluzować kaganiec dyrektywy gazowej nałożony na Nord Stream 2. Operator w północnych Niemczech, czyli GASCADE, mógłby zostać właścicielem spornej rury na wodach niemieckich. Należy do niego gotowa odnoga tego gazociągu o nazwie EUGAL, która ma wstrzykiwać gaz rosyjski w serce Europy Środkowo-Wschodniej wzdłuż linii Odry do Czech. GASCADE należy do niemieckiego BASF oraz Gazpromu. Trudno zatem uznać tę firmę za w pełni niezależnego operatora, ale to Niemcy będą wdrażać dyrektywę gazową, a Komisja Europejska jedynie ją zatwierdzać.

Proces dopuszczania Nord Stream 2 do użytku może być długotrwały i nawet jeśli ten gazociąg powstanie, jeszcze długo nie będzie mógł słać gazu, o ile w ogóle rozpocznie dostawy. Jednak w scenariuszu niekorzystnym dla przeciwników rury Gazpromu rozwiązanie pozwalające ominąć dyrektywę gazową zostanie zastosowane i Rosjanie będą mogli zamienić szlak ukraiński na niemiecki oraz gruntować swą pozycję na rynku Europy Środkowo-Wschodniej podważając proces dywersyfikacji, a co za tym idzie, rentowność miliardowych inwestycji jak Baltic Pipe czy terminal LNG w Świnoujściu.

Rosjanie już wykiwali Zachód i mogą to zrobić po raz kolejny

Nagrodą pocieszenia będzie wówczas fakt, że podstawowy cel Nord Stream 2 nie został spełniony. Jeżeli ten gazociąg powstałby na czas z końcem 2019 roku, pozwoliłby zatrzymać dostawy gazu przez Ukrainę i destabilizować ten kraj zimą 2019/20 roku. Sankcje USA oraz zaangażowanie Komisji Europejskiej pozwoliło jednak wynegocjować porozumienie tymczasowe gwarantujące minimalny poziom dostaw gazu z Rosji przez terytorium ukraińskie do 2024 roku. Jednak ten układ nie został zrealizowany w 2020 roku, kiedy Gazprom miał tłoczyć przez Ukrainę minimum 65 mld m sześc. Przesłał jedynie 38 mld m sześc. i nie spotkały go za to żadne negatywne konsekwencje, bo zapłacili za zarezerwowaną przepustowość na mocy klauzuli ship or pay. Jeżeli Nord Stream 2 powstanie pomimo sankcji USA, mogą znaleźć sposób na wykiwanie Zachodu po raz kolejny, tym razem w dyskusji o dyrektywie gazowej. Tymczasem Władimir Putin spokojny o swój megaprojekt będzie mógł dalej podnosić temperaturę na wschodzie Ukrainy. Dlatego moratorium na budowę Nord Stream 2 to najlepsze rozwiązanie doraźne dające czas na ustalenia długoterminowe, które z punktu widzenia interesów bezpieczeństwa i polityki zagranicznej Zachodu powinno zakładać rezygnację z tego przedsięwzięcia lub efektywny układ ograniczający Rosję, ale taki trudno sobie wyobrazić.

Greenpeace atakuje ekspertów Komisji za poparcie atomu | Akademik Czerski mający przyspieszyć budowę Nord Stream 2 przygotowuje się do pracy

Greenpeace atakuje ekspertów Komisji za poparcie atomu | Akademik Czerski mający przyspieszyć budowę Nord Stream 2 przygotowuje się do pracy

:Po tym jak eksperci Komisji uznali, że atom może pomóc chronić klimat, Greenpeace podejrzewa, że opinia ekspertów mogła powstać pod wpływem lobby atomowego. Tymczasem prawie pięćdziesiąt organizacji pozarządowych poparło uwzględnienie energetyki jądrowej w taksonomii Unii Europejskiej.

:Agencja RIA Novosti informuje, że statek Akademik Czerski przybył już na budowę spornego gazociągu Nord Stream 2. USA zapowiedziały objęcie sankcjami wszystkich podmiotów zaangażowanych w te prace.

:USAID przedstawiła raport, w którym przekonuje, że dostawy LNG z Polski na Ukrainę mogą być rentowne, a nawet składowane w magazynach gazu nad Dnieprem.

Greenpeace atakuje ekspertów Komisji za poparcie atomu

Po tym jak eksperci Komisji uznali, że atom może pomóc chronić klimat, Greenpeace podejrzewa, że opinia ekspertów mogła powstać pod wpływem lobby atomowego. Tymczasem prawie pięćdziesiąt organizacji pozarządowych poparło uwzględnienie energetyki jądrowej w taksonomii Unii Europejskiej.

Greenpeace wietrzy spisek

Połączone centrum badań przy Komisji Europejskiej (JRC) uznała, że energetyka jądrowa może przysłużyć się ochronie klimatu i powinna zostać uwzględniona w taksonomii, czyli regulacjach opisujących jakie inwestycje są zrównoważone, a przez to zasługują na wsparcie unijne. Komisja ocenia technologie pod kątem zrównoważonego rozwoju oraz „braku znaczącej szkodliwości” (do no significant harm), a także stosuje określone kryteria techniczne. Jednym z zadań JRC jest prowadzenie badań na temat bezpieczeństwa nuklearnego finansowanych przez EURATOM.

Greenpeace ostrzega, że JRC jest strukturalnie powiązane z Traktatem o EURATOM, ma relacje z przemysłem nuklearnym, a opinie wyrażane przez przedstawicieli tego centrum „podważają zdolność JRC do prowadzenia obiektywnej oceny tego, czy energetyka jądrowa jest zrównoważona”. – Komisja Europejska powinna powierzyć to badanie bezstronnym strukturom i włączyć w ich ocenę społeczeństwo obywatelskie – ocenia Greenpeace.

– Widać coraz lepiej, że przemysł jądrowy nie może stanąć na nogi bez masowego finansowania i dlatego desperacko zabiega o wsparcie unijne, bo energetyka jądrowa jest za droga, a nowe projekty znikają. JRC jest niebezpiecznie optymistyczna względem perspektywy renowacji istniejących elektrowni jądrowych. Niezależni naukowcy już mówili Unii Europejskiej, że niezrównoważone zagrożenia związane z magazynowaniem odpadów nuklearnych to wystarczający argument na rzecz porzucenia tej technologii. Zamiast pozwalać umierającej branży konsumować finansowanie, Komisja Europejska powinna poprzeć realne działania na rzecz klimatu, wykluczając wszelkie fałszywie zielone rozwiązania jak atom, gaz i biomasa – oceniła Silvia Pastorelli zajmująca się w Greenpeace polityką europejską.

Organizacje pozarządowe bronią atomu

Innego zdania są organizacje pozarządowe opowiadające się za atomem, o których informował BiznesAlert.pl. – Z ocen naukowych jasno wynika, że energia jądrowa jest niezbędna do rozwiązywania problemów oraz wyzwań związanych i wywołanych tymi zakłóceniami. Pomimo to ograniczone uznanie tego niskoemisyjnego, dyspozycyjnego źródła energii ze strony Komisji Europejskiej jest w najlepszym przypadku paradoksalne i z pewnością przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego – czytamy w liście organizacji popierających atom. Ich zdaniem fałszywy przekaz po katastrofie w elektrowni jądrowej Fukushima w Japonii utrudnił rozwój energetyki jądrowej w Unii Europejskiej. – Społeczeństwa zaakceptowały systematyczne utrudnianie rozwoju energetyki jądrowej, ponieważ dowody naukowe są nadal przyćmiewane przez zbudowane wokół nich mity. 

– Prosimy, aby wszystkie niskoemisyjne źródła energii były traktowane jednakowo w toczących się i przyszłych dyskusjach prowadzonych na szczeblu Komisji Europejskiej, w tym na temat taksonomii zrównoważonych inwestycji. Prosimy, aby UE wspierała opartą na dowodach ocenę wszystkich dostępnych opcji. Prosimy o przedstawianie dokładnych i rzeczowych faktów wspartych naukowo na temat energii jądrowej – piszą autorzy listu. Wśród sygnatariuszy tego pisma znalazły się organizacje pozarządowe z Francji, Finlandii, Kanady, Korei Południowej, Niemiec, Norwegii, Polski, Szwecji, USA i Wielkiej Brytanii.

Greenpeace/Voix du Nucleaire/Wojciech Jakóbik

Akademik Czerski mający przyspieszyć budowę Nord Stream 2 przygotowuje się do pracy

Agencja RIA Novosti informuje, że statek Akademik Czerski przybył już na budowę spornego gazociągu Nord Stream 2. USA zapowiedziały objęcie sankcjami wszystkich podmiotów zaangażowanych w te prace.

Czerski znalazł się na wodach duńskich na miejscu budowy tamtejszego odcinka gazociągu Nord Stream 2. Ma teraz przygotować się do pracy i przyłączyć się do budowy prowadzonej obecnie przez barkę Fortuna, przyspieszając proces. Gazprom przekonuje, że sporny gazociąg będzie gotowy do końca 2021 roku, dwa lata po pierwotnym terminie.

Jednak na drodze tego projektu mogą stanąć sankcje amerykańskie. Waszyngton zapowiedział, że będzie poszerzał restrykcje obejmujące podmioty wspierające budowę Nord Stream 2, ale przyznał, że jego los „ostatecznie zależy od budowniczych”. Budowa na wodach niemieckich zależy jednak także od losu skargi ekologów Deutsche Umwelthilfe, do której rozpatrzenia nie będzie mogło dojść do połączenia odcinków duńskiego i niemieckiego, a także ewentualnego moratorium na budowę postulowanego przez przedstawiciela rządu w Berlinie.

RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

Raport: Układ Polska-Ukraina-USA o dostawach LNG może się opłacać, ale wymaga zmian

USAID przedstawiła raport, w którym przekonuje, że dostawy LNG z Polski na Ukrainę mogą być rentowne, a nawet składowane w magazynach gazu nad Dnieprem.

Wspomniana agencja rozwoju zajmuje się promocją bezpieczeństwa narodowego oraz współpracy ekonomicznej poza granicami Stanów Zjednoczonych. Na jej zlecenie powstał raport, z którego wynika, że współpraca Polski i Ukrainy przy dostawach gazu skroplonego z USA może pozwolić na pozyskanie taniego gazu oraz większe wykorzystanie infrastruktury gazowej nad Dnieprem. Raport został opracowany przez Tetra Tech w ramach projektu USAID o nazwie bezpieczeństwo energetyczne i opublikowany 10 marca.

Wynika z niego, że rozwój rynku gazu w Polsce może spowodować nadwyżki, których póki co nie będzie gdzie składować. Analizuje zatem możliwość składowania gazu z Polski w magazynach na Ukrainie. Warto przy tym zaznaczyć, że Polacy zamierzają rozbudowywać moce magazynowe na swym terytorium, choć wynoszą one 2,7 mld m sześc. w porównaniu do 32 mld na Ukrainie. Istotny jest fakt, że badacze wykonujący raport na zlecenie USAID nie biorą pod uwagę jednego ze scenariuszy operatora gazociągów przesyłowych w Polsce, czyli Gaz-System, który zakłada wzrost zapotrzebowania na gaz w Polsce o 60 procent w stosunku do 2020 roku, czyli z 20 mld rocznie do ponad 31 m sześc., jako „znacznie przeszacowanego”.

Autorzy raportu oceniają, że około 2024 roku zimą będą się pojawiały nadwyżki zapasów gazu potrzebnych Polsce między innymi przez ustawę o zapasach wymuszającą utrzymywanie ich na wypadek kryzysu dostaw. Nie wspominają o zmianach tej regulacji, która będzie zmierzać do obniżki wolumenu, który będzie należało obowiązkowo utrzymywać. W raporcie można przeczytać, że w scenariuszu umiarkowanym w szczycie zapotrzebowania dostawy gazu z Ukrainy do Polski zimą mogą wynosić 2 mln m sześc. dziennie. Scenariusz zakładający szybszy rozwój rynku gazu w Polsce zakłada, że nadwyżka może wynieść ponad 1,1 mld m sześc. rocznie w 2030 roku i „nawet rozbudowa magazynów gazu w Polsce” nie pomoże jej zmagazynować. W takim scenariuszu dostawy z Polski na Ukrainę mogą sięgać 8,5 mln m sześc. dziennie latem, gdy byłyby zbierane zapasy nad Dnieprem. Tymczasem fizyczna przepustowość połączenia w Hermanowicach wynosi 5 mln m sześc. Ustalenia ekspertów są zatem argumentem za rozbudową mocy przesyłowych między Polską a Ukrainą. Przekonują, że taryfy magazynowe na Ukrainie z ulgą wprowadzoną przez operatora OGTSU będą tańsze (15,1 euro za MWh) niż w Polsce (16,5) i Niemczech (18,3).

Autorzy raportu dla USAID przyznają, że LNG docierające przez Polskę na Ukrainę jest obecnie droższe od ofert gazociągowych w Europie. Dyferencjał ten ma wynosić do 2030 roku między 2,5 a 7,5 euro za MWh. Sposobem na zwiększenia atrakcyjności dostaw LNG ze Świnoujścia nad Dniepr może być obniżka taryf na szlaku ze szczególnym uwzględnieniem taryfy w polskim gazoporcie oraz regazyfikacyjnej. Autorzy raportu przyznają, że taryfa wyznaczona przez operatora terminalu LNG w Polsce jest „racjonalna” ale niektóre obiekty w Europie mają niższe. Polacy oczekują 2,24 euro za MWh, a  FSRU na Litwie już tylko 0,15 euro.

Z raportu można się dowiedzieć, że jeśli Polska porzuci dostawy gazu z Rosji w ramach kontraktu jamalskiego wygasającego w 2022 roku, dostawy z Ukrainy w jej kierunku będą wynikały tylko z ewentualnego magazynowania gazu nad Dnieprem i mogą wówczas sięgać 0,5 mld m sześc. rocznie w 2023 roku. Jeśli uda się rozwinąć dostawy gazu z Polski na Ukrainę, mogą sięgnąć od 0,5 do 2 mld m sześć. rocznie rok po zakończeniu kontraktu jamalskiego. Później ten wolumen może wzrosnąć w zależności od rozwoju rynków w obu krajach i sięgnąć maksymalnie 5 mld m sześc. rocznie. Zainteresowanie rynku będzie zależało od odpowiedniej polityki taryfowej w USA, Polsce i na Ukrainie, a także udrożnienia rewersu na granicy polsko-ukraińskiej wymagające nowych ustaleń między operatorami Gaz-System i OGTSU.

Co ciekawe, raport nie wspomina o Gazociągu Polska-Ukraina rozważanym przez te kraje, ale wciąż bez ostatecznej decyzji inwestycyjnej.

– Polska i Ukraina mają znaczne perspektywy współpracy na rzecz bezpieczeństwa dostaw oraz rozwoju handlu gazem. Jednakże pozostaje szereg przeszkód regulacyjnych i technologicznych, które mogą zostać rozwiązany dzięki odpowiedniemu wsparciu po obu stronach – ocenił Serhij Makogon, prezes OGTSU, w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

USAID/Wojciech Jakóbik

Wywiad ukraiński potwierdza, że Nord Stream 2 omija sankcje. Senatorzy znów apelują do Bidena | Francuzi rozwijają fiński przyczółek. Mogliby2 zaopatrywać Polskę w paliwo jądrowe

Wywiad ukraiński potwierdza, że Nord Stream 2 omija sankcje. Senatorzy znów apelują do Bidena | Francuzi rozwijają fiński przyczółek. Mogliby2 zaopatrywać Polskę w paliwo jądrowe

:Niemiecki Volkswagen zmienia nazwę w USA na Voltswagen i zamierza sprzedawać jedynie samochody elektryczne do 2030 roku.

:Ukraińska służba wywiadu zagranicznego SZRU poinformowała, że sankcje USA wobec spornego projektu Nord Stream 2 są omijane przez Rosjan na różne sposoby. Tymczasem senatorzy amerykańscy znów zaapelowali do prezydenta Joe Bidena o poszerzenie restrykcji, tym razem w Foreign Policy.

:Statek Akademik Czerski udał się na budowę Nord Stream 2 zgodnie z informacją przekazaną przez Duńską Agencję Energetyczną. Ma dokończyć odcinek duński, a konkretnie nitkę A, która ma być budowana w kwietniu, o ile nie staną mu na przeszkodzie poszerzone sankcje USA i ekolodzy z Niemiec.

:Wieloletnie opóźnienie nowego atomu w Finlandii nie zraża Francuzów z Framatome, którzy chcą oferować swe paliwo jądrowe w regionie. Polska wciąż nie wybrała partnera technologicznego do realizacji swego programu zakładającego budowę pierwszego reaktora w 2033 roku.

Volkswagen zmieni się w USA w Voltswagen i będzie sprzedawać tylko samochody elektryczne

Niemiecki Volkswagen zmienia nazwę w USA na Voltswagen i zamierza sprzedawać jedynie samochody elektryczne do 2030 roku.

Marka Volkswagen weszła do Stanów Zjednoczonych w 1955 roku. Zmiana nazwy ma wejść w życie w maju, ale już teraz widać ją w mediach społecznościowych tej firmy. Zmiana zostanie poprzedzona prezentacją pierwszego elektrycznego samochodu SUV marki VW.

Volkswagen stał się celem spekulacji na temat ewentualnego związku informacji o zmianie marki ze zbliżającym się Prima Aprilis, który wypada pierwszego kwietnia i jest okazją do żartów. Włączają się w nie także media podając żartobliwie nieprawdziwe informacje. Przedstawiciele niemieckiej firmy zarzekają się jednak, że ich decyzja to nie żart na Prima Aprilis.

The Washington Post/Wojciech Jakóbik

Wywiad ukraiński potwierdza, że Nord Stream 2 omija sankcje. Senatorzy znów apelują do Bidena

Ukraińska służba wywiadu zagranicznego SZRU poinformowała, że sankcje USA wobec spornego projektu Nord Stream 2 są omijane przez Rosjan na różne sposoby. Tymczasem senatorzy amerykańscy znów zaapelowali do prezydenta Joe Bidena o poszerzenie restrykcji, tym razem w Foreign Policy.

SZRU ustaliła, że Rosjanie stosują kilka sposobów na ominięcie sankcji wobec Nord Stream 2. Zostały one potwierdzone w śledztwie Deutsche Welle.

Pierwsza to zmiana właściciela. Przykład to przejęcie statku Akademik Czerski należącego pierwotnie do Gazpromflotu przez Temriuk Trans Marin a potem Mortantransservice albo statków od tego operatora Ostap Szeremeta i Ivan Sidorenko przez JSC Nobility.

Kolejny to wyznaczenie własnego ubezpieczyciela Constanta Insurance Company po odejściu Zurich Insurance Group z Nord Stream 2 w odpowiedzi na sankcje USA. Ta firma otrzymała licencję ubezpieczeniową od Banku Rosji 13 stycznia i piątego marca otrzymała pozwolenie Związku Ubezpieczycieli Wszechrusi na działalność zagraniczną.

Trzeci sposób to zakup sprzętu i usług firm zachodnich w małych partiach i przez pośredników. Przykładem może być sprzęt do pracy przy rurach i hydrauliczny zakupiony od włoskiej firmy Nuova Patavium na potrzeby Akademika Czerskiego. Docierał on w transzach wartych poniżej 200 tysięcy dolarów na terytorium Rosji. Dopiero po dotarciu całego pakietu został on wysłany do portu, w którym znajdował się Czerski.

W ostatnim czasie doszło do usunięcia statków Krebs Jet i Krebs Geo pływających od polską banderą za udział w projekcie Nord Stream 2 poprzez transport załóg na statki układające rury i monitoring stref chronionych na obszarze budowy. Utraciły one prawo do używania bandery polskiej i dokumentację niezbędną do pracy.

Amerykanie deklarują, że poszerzą sankcje wobec Nord Stream 2, ale tego nie robią, a budowa postępujeSenatorzy amerykańscy kilkukrotnie apelowali do administracji Joe Bidena o jak najszybsze działanie. Robią to po raz kolejny na łamach Foreign Policy.

Senatorzy Michael McCaul oraz Jim Risch wyrażają zaskoczenie niepewnym działaniem Bidena w sprawie Nord Stream 2. Przypominają o ponadpartyjnym poparciu poszerzenia sankcji wobec tego projektu, których podstawowym celem miało być „zapobieżenie ukończeniu budowy” tego gazociągu. Przypominają, że Biden nie wahał się zatrzymać projektu ropociągu z USA do Kanady o nazwie Keystone XL.

– Dlaczego zatem pozwala, aby gazociąg pozwalający Kremlowi roztaczać szkodliwy wpływ ze szkodą dla naszych sojuszników, był nadal budowany – pytają. Senatorzy McCaul  Risch domagają się od Waszyngtonu poszerzenia sankcji USA wobec Nord Stream 2 bez opóźnień na wszelkie statki i firmy zaangażowane w budowę tego gazociągu.

UNIAN/Foreign Policy/Wojciech Jakóbik

Akademik Czerski zmierza na finał budowy Nord Stream 2, ale mogą mu przeszkodzić sankcje i ekolodzy

Statek Akademik Czerski udał się na budowę Nord Stream 2 zgodnie z informacją przekazaną przez Duńską Agencję Energetyczną. Ma dokończyć odcinek duński, a konkretnie nitkę A, która ma być budowana w kwietniu, o ile nie staną mu na przeszkodzie poszerzone sankcje USA i ekolodzy z Niemiec.

Nitka A to najdłuższy nieukończony odcinek Nord Stream 2 ciągnący się na długości 16,5 km na wodach niemieckich oraz 68,5 km na wodach duńskich. Akademik Czerski może ją ukończyć do końca maja lub czerwca, jeżeli nie natrafi na dodatkowe przeszkody. Barka Fortuna ukończyła już 24.5 km nitki B na wodach duńskich. Gazprom przekonuje, że ukończy Nord Stream 2 do końca 2021 roku, a pierwsza nitka mogłaby być gotowa w czerwcu.

Jednak na przeszkodzie projektu mogą stać sankcje USA, które według deklaracji Waszyngtonu zostaną poszerzone. Póki co jednak do tego nie doszło pomimo licznych apeli ponadpartyjnych z Senatu do prezydenta Joe Bidena. Inne wyzwanie to odwołanie od zgody niemieckiej Federalnej Agencji Morskiej i Hydrograficznej na prace na wodach duńskich złożone przez organizację Deutsche Umwelthilfe. – Nasz sprzeciw uniemożliwia dalszą budowę Nord Stream 2 na wodach niemieckich. Jesteśmy w pełni zdeterminowani, by wykorzystać wszelkie dostępne środki prawne – deklaruje prezes Deutsche Umwelthile Constantin Zerger. Prace na odcinku niemieckim są niezbędne do połączenia fragmentu Nord Stream 2 budowanego na terytorium duńskim.

Wspomniana organizacja zakwestionowała w sądzie administracyjnym w Schwerin także powołanie przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego fundacji na rzecz ochrony klimatu, która mogłaby posłużyć do ominięcia sankcji USA przeciwko Nord Stream 2, bo nie obejmują one podmiotów rządowych. Ekolodzy domagają się ujawnienia dokumentów zatwierdzających powołanie tej fundacji krytykowanej przez organizacje pozarządowe i polityków opozycyjnych w Niemczech.

EA Daily/Deutsche Umwelthilfe/Wojciech Jakóbik

Francuzi rozwijają fiński przyczółek. Mogliby zaopatrywać Polskę w paliwo jądrowe

Wieloletnie opóźnienie nowego atomu w Finlandii nie zraża Francuzów z Framatome, którzy chcą oferować swe paliwo jądrowe w regionie. Polska wciąż nie wybrała partnera technologicznego do realizacji swego programu zakładającego budowę pierwszego reaktora w 2033 roku.

Trzeci reaktor fińskiej Elektrowni Olkiluoto wykonany w technologii EPR uzyskał zgodę regulatora STUK na załadunek paliwa jądrowego. Projekt jest realizowany przez fińskiego operatora TVO oraz partnerów francuskich z AREVA i Framatome.

Przedstawiciele Framatome przekonują, że ładowanie paliwa to ważny kamień milowy projektu realizowany w dbałości o najwyższe standardy bezpieczeństwa. Ma dojść do załadunku 241 kaset paliwowych wyprodukowanych w instalacjach Framatome w Niemczech oraz Francji. Potem nastąpi seria testów przygotowujących obiekt do oddania do użytku.

Budowa trzeciego reaktora Elektrowni Olkiluoto jest już opóźniona ponad 12 lat. Pierwotnie miał on rozpocząć pracę w maju 2009 roku. Nowy termin został wyznaczony na luty 2022 roku. Przyłączenie obiektu do sieci ma nastąpić w październiku 2021 roku.

Francuzi pozostaną na miejscu po ukończeniu budowy na mocy kontraktu długoterminowego o zarządzaniu reaktorem zawartym z TVO. Ma temu służyć spółka-córka Framatome Finland Oy, która będzie także oferować swe rozwiązania nowym partnerom w Europie Północnej.

Polska planuje zbudować pierwszy reaktor jądrowy w 2033 roku i 6-9 GW mocy tego typu do 2043 roku. Poszukuje partnera finansowego i technologicznego. Pojawiły się oferty amerykańskiego Westinghouse z technologią AP1000, francuskiego EDF z technologią EPR oraz południowokoreańskiego KHNP z technologią APR1400. Rządy tych krajów deklarują gotowość do stworzenia modelu finansowego oczekiwanego przez Polaków. Niezależnie od wyboru dostawcy technologii będzie on potrzebował paliwa jądrowego do pracy.

Framatome/Wojciech Jakóbik

Czy blokada Kanału Sueskiego uderzy w ceny gazu i ropy w Polsce?

Czy blokada Kanału Sueskiego uderzy w ceny gazu i ropy w Polsce?

Kanał Sueski pozostaje zablokowany od wtorku, 23 marca. Czy ta blokada uderzy w portfele Polaków ze względu na problemy z dostawami surowców energetycznych? Tylko jeżeli trwałaby odpowiednio długo, ale może się niebawem skończyć – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Blokada Kanału Sueskiego

Nie jest jasne jak doszło do zablokowania Kanału Sueskiego, sztucznego pasażu morskiego w Egipcie od 1869 roku łączącego Morze Śródziemne z Czerwonym i skracającego czas podróży z Zatoki Perskiej do Europy o około dziewięć tysięcy kilometrów, czyli do dziesięciu dni żeglugi. Wiadomo, że 23 marca statek Ever Given zablokował kanał stając okoniem, według władz tej przeprawy, z powodu burzy piaskowej albo błędów ludzkich. Ustawiło się za nim ponad trzysta statków w prawie dwustukilometrowej kolejce do kanału, powodując opóźnienia dostaw wielu produktów, w tym ropy naftowej. Ever Given ma według zapowiedzi zostać uwolniony na początku ostatniego tygodnia marca 2021 roku. Zgodnie ze stanem z wieczora 28 marca kolejne holowniki dołączały do prac wokół zablokowanej jednostki po to, aby oczyścić go z piasku i obniżyć jego tonaż.

Baryłki i gaz z Bliskiego Wschodu docierające na Stary Kontynent wciąż stanowią istotną część dostaw do Europy. Unia Europejska sprowadzała stamtąd w 2020 roku 6,3 procent gazu ziemnego docierającego z Kataru. Dla porównania sprowadziła 44,7 procent gazu z Rosji. Unia sprowadzała w zeszłym roku z Bliskiego Wschodu 8,5 procent ropy z Iraku i 7,1 procent z Arabii Saudyjskiej. Dla porównania zaimportowała 28 procent ropy z Rosji. Warto zatem na początek spojrzeć, czy blokada Kanału Sueskiego przełożyła się na ceny surowców energetycznych, a więc ropy i gazu skroplonego.

Blokada z udziałem Ever Given nie przełożyła się w jej pierwszym tygodniu na cenę ropy, która…taniała ze względu na złe dane gospodarcze wskazujące na przedłużające się spowolnienie gospodarcze wywołane pandemią koronawirusa pomimo postępów szczepienia na całym świecie. Międzynarodowa Agencja Energii poinformowała, że zapotrzebowanie na ropę wróci do poziomu sprzed pandemii dopiero w 2023 roku. W dniu tej informacji Brent stracił ponad 8 procent wartości, a amerykańska mieszanka WTI – około 10 procent. Był to największy spadek od drugiej fali koronawirusa notowanej około października 2020 roku. To sygnał, że trzecia fala koronawirusa utrzymuje wpływ na rynek zgodnie z prognozą BiznesAlert.pl i gasi optymizm inwestorów. To ona obniżała cenę Brent jeszcze od 18 marca, a efekt potęgowały informację o kolejnych lockdownach ustanowionych na Święta Zmartwychwstania Pańskiego w świecie zachodnim. Brent przebijający 70 dolarów za baryłkę na początku marca potaniał do 62 dolarów w trzecim tygodniu tego miesiąca. Kolejny spadek do okolic 60 dolarów został wywołany informacjami o lockdownach w krajach Unii Europejskiej wprowadzanych w związku z wzrostem liczby chorych przez trzecią falę koronawirusa.

Oddziaływanie blokady na rynek ropy i gazu

Rynek zareagował na wieści o blokadzie Kanału Sueskiego podwyżką ceny Brent do prawie 64 dolarów 25 marca, ale skorygował ją tego samego dnia do prawie 61 dolarów. W ten sposób zyskała odzwierciedlenie niepewność inwestorów wobec znaczenia tego incydentu. Jeżeli miałby trwać krótko, jego oddziaływanie na rynek ropy zostałoby szybko usunięte, a tym samym cena ropy wróciłaby do niższego poziomu. To prawdopodobnie dlatego Brent zaczął znów drożeć 26 marca, kiedy okazało się, że blokady nie uda się usunąć szybko. Inwestorzy zaczęli obawiać się bardziej długoterminowego oddziaływania utknięcia Ever Given w pasażu egipskim i pokazali to ryzyko w cenie baryłki, która skoczyła 29 marca do ponad 64 dolarów, notując lekki spadek po ostatnich wieściach o rychłym udrożnieniu Suezu. Dalsze zachowanie baryłki będzie zależało od tego, czy Kanał Sueski zostanie faktycznie udrożoniony oraz jak szybko to się stanie. Czynniki niezależne od tego incydentu prą ku obniżce wartości baryłki przez wpływ pandemii koronawirusa na działalność gospodarczą. Warto podkreślić, że kraje OPEC+ mają w razie potrzeby narzędzia niezbędne do wysłania sygnału ograniczającego spadek cen ropy naftowej, na przykład poprzez decyzję o ponownym zacieśnieniu ograniczeń wydobycia od kwietnia 2021 roku.

Cena spotowa gazu skroplonego na giełdzie londyńskiej oscylowała wokół 46 funtów po spadku ze szczytu ponad 75 funtów za jednostkę termiczną wywołanego atakiem zimy z lutego 2021 roku. Blokada Kanału Sueskiego spowodowała cofnięcie kilku dostaw LNG mających dotrzeć na rynek z użyciem tego pasażu, ale reakcja giełdy była umiarkowana, posyłając cenę w okolice 48 dolarów. Pojawiły się sugestię, że zależność Europy od gazu katarskiego spowoduje, że przedłużająca się blokada zatrzyma nawet milion ton LNG na Morzu Czerwonym, ale warto przypomnieć, że odbiorcy w Europie mają jeszcze do dyspozycji istotną podaż gazu z USA i Afryki Południowej, a także zobowiązania Katarczyków w kontraktach długoterminowych zrzucające na nich odpowiedzialność za ładunek, usuwanie zaległości i opłacanie kar za ewentualne niedostarczenie go. To z tego powodu kryzys dyplomatyczny między Katarem a koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej w 2017 roku oraz towarzysząca mu blokada katarskich szlaków morskich nie skończyła się problemami na rynku LNG.

Polska nie musi się obawiać

Podsumowując, blokada Kanału Sueskiego ma ograniczony wpływ na cenę surowców energetycznych: ropy i LNG. Jeżeli zostanie szybko usunięta, nie powinna odbić się na portfelach Polaków, podobnie jak poprzednie kryzysy na Bliskim Wschodzie. Warto także przypomnieć, że znaczenie Suezu dla handlu ropą, którym docierało do Europy Zachodniej jeszcze około 1,2 mln baryłek dziennie w połowie XX wieku, systematycznie spada. Dociera nim tylko kilka procent ropy sprowadzanej do Europy. W 2019 roku było to 333,618 mln baryłek z Iraku i 287,829 mln z Arabii Saudyjskiej. Do wyboru jest coraz więcej innych dostawców na czele z tradycyjnym w postaci Federacji Rosyjskiej i nowym potentatem – Stanami Zjednoczonymi. Polska korzysta z dostaw docierających przez Kanał Sueski, sprowadzając mieszankę Saudi Light od saudyjskiego Saudi Aramco oraz LNG z Kataru na mocy umowy długoterminowej PGNiG-Qatargas. Na razie nie ma problemów z tymi dostawami. Coraz bardziej globalny charakter handlu ropą i gazem skroplonym powoduje, że dostawcy zobowiązani do realizacji kontraktów są w stanie zaproponować alternatywę, a jeśli nie, to klienci sami mogą po nią sięgnąć. Nie ma zatem mowy o ograniczeniu bezpieczeństwa dostaw węglowodorów do Polski przez blokadę pasażu w Suezie. To znaczy, że Polacy prawdopodobnie nie odczują incydentu w Suezie w portfelach jadąc na stację paliw.

Oddziaływanie blokady Suezu może się skończyć niebawem. Inchcape Shipping Services prowadząca prace na rzecz uwolnienia statku Ever Given poinformowała, że został zepchnięty z mielizny. Ma informować o dalszych postępach mających doprowadzić do ponownego udrożnienia tego szlaku. Ropa naftowa zareagowała spadkiem ceny. Brent utrzymywał się 29 marca rano w okolicach 63,48 dolarów za baryłkę po spadku z prawie 65 dolarów notowanych dzień wcześniej.

Eksperci Komisji uznali, że atom pomaga chronić klimat i jest bezpieczny | USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2, ale jego los zależy od budowniczych

Eksperci Komisji uznali, że atom pomaga chronić klimat i jest bezpieczny | USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2, ale jego los zależy od budowniczych

:Raport Połączonej Komisji do spraw Badań (JRC) przy Komisji Europejskiej zrzeszającej ekspertów, którzy mają opracować ocenę tego, które technologie nadają się do realizacji celu neutralności klimatycznej w Europie sugeruje, że atom jest jednym z nich. Komisja weźmie pod uwagę ich opinię.

:Sekretarz stanu USA Antony Blinken potwierdził, że USA będą poszerzać sankcje wobec spornego gazociągu Nord Stream 2, ale jego los zależy od budowniczych. – To ostatecznie zależy od tych, którzy budują gazociąg i kończą pracę – powiedział w CNN.

Eksperci Komisji uznali, że atom pomaga chronić klimat i jest bezpieczny

Raport Połączonej Komisji do spraw Badań (JRC) przy Komisji Europejskiej zrzeszającej ekspertów, którzy mają opracować ocenę tego, które technologie nadają się do realizacji celu neutralności klimatycznej w Europie sugeruje, że atom jest jednym z nich. Komisja weźmie pod uwagę ich opinię.

Dyskusja o roli energetyki jądrowej w Europie nabiera tempa wraz postulatem denuklearyzacji sformułowanym przez Niemcy oraz obroną tej technologii przez Polskę, Francję i inne kraje apelujące razem o zachowanie tego źródła jako narzędzia polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

Kolejny akord w tym sporze pojawił się dzięki wyciekowi raportu JRC zawierającego opinię na temat roli atomu w tak zwanej taksonomii, czyli wytycznych na temat tego, które technologie są uważane za zrównoważone, a co za tym idzie, wspierające ochronę klimatu poprzez dążenie do neutralnej emisji gazów cieplarnianych w ramach unijnego celu neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Ekspercka Grupa Techniczna ds. zrównoważonego finansowania (TEG) nie dała rozstrzygającej opinii o roili atomu, ale przyznała, że ma prawie zerowa emisję i może pomóc przy ochronie klimatu. JRC uznało, że energetyka jądrowa może być bezpieczna pod warunkiem stworzenia silnego reżimu regulacyjnego zgodne z rekomendacjami i konwencjami międzynarodowymi związanymi z zarządzaniem elektrowniami jądrowymi oraz zużytym paliwem wykorzystywanym w nich. – Analizy nie wykazały żadnego uzasadnionego naukowo dowodu świadczącego o tym, że energetyka jądrowa szkodzi zdrowiu człowieka lub środowisku bardziej niż inne technologie już uwzględnione w taksonomii jako działalność wspierająca ograniczenie zmian klimatu – czytamy w podsumowaniu raportu, do którego dotarło Politico. Warunkiem jest jednak efektywne zarządzanie i magazynowanie zużytego paliwa jądrowego. Eksperci uznali jednak, że metoda polegająca na składowaniu takich odpadów w głębokich formacjach geologicznych jest zasadna.

Raport JRC o atomie ma zostać zrewidowany przez ekspertów państw członkowskich zajmujących się ochroną radiacyjną i zarządzaniem odpadami nuklearnymi wyznaczonymi zgodnie z Traktatem o Euratomie oraz ekspertami zajmującymi się oddziaływaniem na środowisko. Komisja Europejska weźmie pod uwagę opinię JRC przy tworzeniu taksonomii.

Politico/Wojciech Jakóbik

USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2, ale jego los zależy od budowniczych

Sekretarz stanu USA Antony Blinken potwierdził, że USA będą poszerzać sankcje wobec spornego gazociągu Nord Stream 2, ale jego los zależy od budowniczych. – To ostatecznie zależy od tych, którzy budują gazociąg i kończą pracę – powiedział w CNN.

– To prawda, że mamy różnicę zdań z Niemcami w tej sprawie, ale to jeden z naszych najbliższych sojuszników i partnerów na całym świecie. Jedna rzecz, która wypłynęła z naszych rozmów w tym tygodniu to fakt, że w wielu różnych obszarach mających wpływ na życie naszych obywateli pracujemy blisko razem. Fakt, że mamy różnice zdań w sprawie tego gazociągu tego nie zmieni, ale mamy te różnice – powiedział sekretarz stanu USA Antony Blinken w CNN.

– Prezydent Biden wyrażał się bardzo jasno od dawna, że uważa ten gazociąg za zła propozycję i zły pomysł. Podważa on europejskie bezpieczeństwo energetyczne. W rzeczywistości podważa same zasady co do których Europejczycy się zgodzili, że należy dywersyfikować źródła surowców i dostaw w celu zapewnienia niezależności od jakiegokolwiek kraju, szczególnie Rosji. Ten projekt jest potencjalnie szkodliwy dla Ukrainy, Polski i innych krajów. Daje Rosji coś w rodzaju broni pozwalającej używać surowców jako narzędzi zastraszania – ocenił Blinken w telewizji CNN.

– Z tego względu uważamy, że jest to zły pomysł i ważne było dla nas, aby przekazać to naszym bliskim partnerom w Niemczech bezpośrednio, i to właśnie zrobiłem. Oczywiście Kongres myśli tak samo i objęliśmy sankcjami firmy w oparciu o prawo, te które brały udział i próbowały budować gazociąg, i wyraziliśmy się jasno, że będziemy dalej to robić. Chcieliśmy tylko zapewnić, że nie ma niejasności w naszym stanowisku, że nasi przyjaciele i partnerzy nas rozumieją. Jest także wysoce niefortunny fakt, że ten gazociąg staje się w jakimkolwiek stopniu źródłem podziałów, ale pomimo tych różnic nie zmienia faktu, że praktycznie w każdej innej sferze pracujemy bliżej niż kiedykolwiek.

Blinken został zapytany o możliwość zablokowania Nord Stream 2. – To ostatecznie zależy od tych, którzy budują gazociąg i kończą pracę. Chcieliśmy zapewnić, że nasze stanowisko, nasza opozycja wobec tego gazociągu, została dobrze zrozumiana – podsumował gość programu CNN.

Rosjanie informują, że budowa Nord Stream 2 zakończy się w 2021 roku. Pierwotnie miało się to stać do końca 2019 roku. Sankcje amerykańskie obejmują nie tylko budowę tej magistrali, ale także dopuszczenie jej do pracy w procesie certyfikacji, więc nawet w razie ukończenia prac budowlanych nie jest pewne rozpoczęcie dostaw tym szlakiem.

CNN/Wojciech Jakóbik

Koalicja z udziałem Polski staje w obronie atomu

Elektrownia atomowa w węgierskim Paks.

Polska i sześć krajów unijnych zaapelowały do Komisji Europejskiej o uwzględnienie roli energetyki jądrowej w unijnej polityce energetyczno-klimatycznej. Czytaj dalej„Koalicja z udziałem Polski staje w obronie atomu”

Trwa bój o taksonomię, od którego może zależeć to, ile Polacy zapłacą za transformację na gazie | Czy Koreańczycy powtórzą model z Barakah w Polsce? Rusza transfer technologii do ZEA

Elektrownia jądrowa Barakah. Fot. Wikimedia Commons
Elektrownia jądrowa Barakah. Fot. Wikimedia Commons

:Spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO może być okazją do rozmów USA-Niemcy na temat projektu Nord Stream 2. Amerykanie zapowiedzieli poszerzenie sankcji wobec niego. Duńska Agencja Energetyczna zaktualizowała terminarz budowy, z którego może wynikać, że Nord Stream 2 nie rozpocznie dostaw przed 2022 rokiem, o ile nie zatrzymają go sankcje amerykańskie.

:Komisja Europejska dopuści finansowanie gazu, ale warunki będą ostre. Koalicja z udziałem Polski się im sprzeciwia, bo jej zdaniem utrudni transformację energetyczną z pomocą tego paliwa, zmuszając do drogich inwestycji ograniczających emisję gazów cieplarnianych.

:Koreańczycy planują przekazać Zjednoczonym Emiratom Arabskim technologię po tym, jak zbudują reaktory jądrowe w Elektrowni Barakah. Są zainteresowani budową atomu w Polsce. Czytaj dalej„Trwa bój o taksonomię, od którego może zależeć to, ile Polacy zapłacą za transformację na gazie | Czy Koreańczycy powtórzą model z Barakah w Polsce? Rusza transfer technologii do ZEA”

Dlaczego benzyna kosztuje znów ponad pięć złotych za litr? (ANALIZA)

Średnie ceny benzyny Pb95. Fot. AutoCentrum
Średnie ceny benzyny Pb95. Fot. AutoCentrum

– Benzyna na niektórych stacjach paliw w Polsce kosztuje już dużo ponad 5 złotych. Obniżka ceny jest prawdopodobna, ale możemy na nią jeszcze poczekać – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Dlaczego benzyna kosztuje znów ponad pięć złotych za litr? (ANALIZA)”

Orlen kupi mniej ropy w Rosji i więcej z Ameryki. Rosjanie bagatelizują problem

Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim

Kommiersant przyznaje, że Orlen zmniejsza zakupy ropy rosyjskiego Rosnieftu niedługo po tym, jak podpisał kontrakt z amerykańskim Exxon Mobil. Jego źródła przekonują, że Rosjanie nie stracili, a wręcz zyskali na tej zmianie. Faktycznie jednak Polska zmniejsza zależność od ropy rosyjskiej. Czytaj dalej„Orlen kupi mniej ropy w Rosji i więcej z Ameryki. Rosjanie bagatelizują problem”

Ropa tanieje przez wątpliwości wobec szczepionki Astra Zeneca | Niemcy ogłaszają wsparcie importu wodoru. Zaczną od biur w Rijadzie i Moskwie

Giełda w Szanghaju

:Eksperci Światowej Organizacji Handlu będą rozmawiać o bezpieczeństwie szczepionki firmy Astra Zeneca.

:Barka Fortuna zatrzymana przez sztorm wraca już do pracy przy spornym gazociągu Nord Stream 2. Nie dołączył do niej wciąż Akademik Czerski przechodzący testy w pobliżu Mierzei Kurońskiej. Amerykanie wciąż nie zdecydowali się na poszerzenie sankcji w celu zatrzymania budowy rodząc nowe spekulacje, tym razem związane z wyborami w Niemczech.

:Firma Westinghouse przekonuje Polaków do wyboru jej technologii przy budowie elektrowni jądrowych. Obiecuje miejsca pracy i inwestycje towarzyszące programowi.

:Niemcy zamierzają wspierać rozwój globalnego rynku wodoru i zaczną od współpracy z potencjalnymi dostawcami tego paliwa w Arabii Saudyjskiej oraz Rosji. Czytaj dalej„Ropa tanieje przez wątpliwości wobec szczepionki Astra Zeneca | Niemcy ogłaszają wsparcie importu wodoru. Zaczną od biur w Rijadzie i Moskwie”