Pływający gazoport w Polsce będzie szybciej, jeśli pomoże polityka (ANALIZA)

Pływający gazoport w Polsce będzie szybciej, jeśli pomoże polityka (ANALIZA)

Drugi gazoport w Polsce, tym razem pływający, może być ze względu na atak Rosji na Ukrainę gotowy szybciej, ale jeszcze nie w tym roku przez wąskie gardła infrastrukturalne oraz rynkowe. Te mogą zostać ominięte przez polityków – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

FSRU na problemy z Rosją

Pływająca jednostka do magazynowania i regazyfikacji (FSRU) zwana potocznie drugim gazoportem ma stanąć w Zatoce Gdańskiej. Pierwotnie miało się to stać w latach 2027-2028. Procedura open season pokazała, że rynek jest zainteresowany wolumenem 6 mld m sześc. rocznie. Jednakże atak Rosji na Ukrainie oraz ryzyko odcinania kolejnych krajów unijnych po Bułgarii i Polsce od gazu rosyjskiego skłania do maksymalizacji dostępnych źródeł alternatywnych i w strategii energetycznej, czyli Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku znalazł się zapis o przyspieszeniu pływającego gazoportu. Z tego względu według deklaracji polityków oraz spółek przepustowość FSRU może zostać zwiększona na potrzeby reeksportu do Czech i Słowacji, ale nie tylko, a czas do uruchomienia ma zostać skrócony. Z punktu widzenia bezpieczeństwa najlepiej byłoby zapewnić FSRU jeszcze do końca tego roku. Tak zrobią Niemcy, którzy pierwszy z czterech obiektów tego typu chcą przyłączyć do sieci do końca 2022 roku. Pierwsze FSRU ma zawinąć do portu Wilhelmshaven dzięki Uniperowi znanemu ze wsparcia finansowego spornego projektu Nord Stream 2 i rozpocząć dostawy dzięki istniejącemu nabrzeżu przeładunkowemu Umschlagsanlage Voslpapper Groden (UVG). FSRU ma posłużyć doraźnie dostawom LNG (do 7,5 mld m sześc. rocznie po regazyfikacji), a do 2025 roku projektowi zielonego Wilhelmshaven z wykorzystaniem gazów zdekarbonizowanych, jak amoniak, biometan czy wodór. To właśnie dzięki posiadaniu stosownej infrastruktury Niemcy mogą zapewnić sobie FSRU tak szybko. Muszą jeszcze dobudować tzw. układ ship-to-shore łączący FSRU z instalacjami gazowymi na lądzie oraz przyłączenie do sieci gazowej oraz magazynu Etzel. Niemcy chcą mieć docelowo także terminal stacjonarny, jak polski obiekt w Świnoujściu. Warto przypomnieć, że dokonali sprzęgnięcia polityki państwa z działaniami komercyjnymi i dofinansowali Gasunie środkami niemieckiej wersji Banku Gospodarstwa Krajowego, czyli KfW, projekt German LNG Terminal o planowanej przepustowości 8 mld m sześc. rocznie. Pisałem, że ten przykład może posłużyć Polakom jako wzór interwencji państwa w budowę dodatkowych szlaków dostaw i przyspieszenia naszego FSRU. Gaz-System nieprzypadkowo został zasilony kwotą 3 mld zł na inwestycje.

https://biznesalert.pl/jakobik-polska-moze-miec-drugi-gazoport-szybciej/embed/#?secret=bNH0LvnvrA#?secret=wSQKz2KGX6

Wąskie gardła FSRU

Są jednak obiektywne ograniczenia, które mogą nie pozwolić go sprowadzić za rok, tak jak wnioskowało PGNiG. Pierwsza bariera to ograniczenia infrastrukturalne. Zatoka Gdańska jest pozbawiona nabrzeża oraz falochrony niezbędnego do pracy FSRU, a także układu łączącego statek z lądem i przyłączenia do sieci gazowej. Ponadto, należy zbudować gazociągi lądowe pozwalające odprowadzić rzeczone 6 mld m sześc. rocznie do tłoczni w Gustorzynie, która powstała w 2022 roku by rozprowadzać gaz ze Świnoujścia, Baltic Pipe oraz Gazociągu Polska-Litwa. To około 250 km nowych gazociągów. Dlatego Polacy zabiegają w Komisji Europejskiej o uproszczenie procedur związanych z pozwoleniami środowiskowymi, aby trwały jak najkrócej. Nieoficjalnie można jednak usłyszeć o terminie 2-3 lat, które oznaczałyby, że bez nowych rozstrzygnięć, zapewne z udziałem czynnika politycznego, FSRU w Zatoce Gdańskiej stanie najwcześniej w 2025-2026 roku, nawet jeśli Polacy wydzierżawiliby statek jutro. Następna bariera to jednak dostępność statków. Kolejne firmy europejskie zgłaszają się po FSRU, jak wspomniane firmy niemieckie z dwoma jednostkami wyczarterowanymi od Hoegh LNG, dwa obiekty dla holenderskiego Gasunie od New Fortress Energy oraz Exmar mające rozpocząć pracę w tym roku (jest infrastruktura), włoski Snam ubiegający się o kolejny obiekt czy duet Estonia-Finlandia, który także chce mieć pływający gazoport posiłkujący dostawy z Kłajpedy. Tymczasem na świecie działały w 2020 roku 43 jednostki FSRU a Financial Times donosił pod koniec marca o dostępności pięciu, z których nie każdy nadaje się na zimne wody Bałtyku czy Morza Północnego. Porozumienie zawierające warunki przyszłej umowy gazowej Sempra-PGNiG zawarte w Międzyzdrojach podczas konferencji GAZTERM zakłada dostawy do 4 mld m sześc. rocznie po regazyfikacji przez FSRU w Zatoce Gdańskiej od 2027 roku. PGNiG zgłosiło się już po moc FSRU w pierwszej fazie open season. Sygnatariusze porozumienia z Międzyzdrojów sygnalizowali, że jego realizacja wymaga przygotowań po obu stronach Atlantyku, a więc nowego ciągu skraplającego w terminalu Cameron LNG w USA i jednostki FSRU koło Gdańska.

https://biznesalert.pl/pgnig-zawarlo-z-amerykanami-porozumienie-o-dlugoterminowej-umowie-na-dostawy-lng/embed/#?secret=y3ZJO7Z6fF#?secret=hJXY9odnUm

Widzialna ręka polityki

Nieoficjalnie wiadomo, że rząd zajmuje się już opracowaniem planu pozyskania pływającego gazoportu. Należy zatem przedstawić kilka rekomendacji działania przybliżających Polaków do pozyskania FSRU. Warto rozważyć różne opcje, w tym dostosowanie wydzierżawionego tankowca LNG do pracy w roli pływającego gazoportu lub opłacenia budowy takiej jednostki w polskiej stoczni. Walka Polaków o kontrakt na dzierżawę pływającego gazoportu powinna się rozpocząć już teraz, aby z wyprzedzeniem zarezerwować jednostkę do Zatoki Gdańskiej. Wskazane jest przyspieszenie budowy infrastruktury towarzyszącej i dalsza walka o zmianę przepisów europejskich na takie, które na to pozwolą. Polska będzie prawdopodobnie posiadać pływający gazoport w tej dekadzie. Stanie się to szybciej niż w 2028 roku, ale przeszkody obiektywne nie pozwolą jeszcze z niego skorzystać w tym sezonie grzewczym, kiedy może dojść do eskalacji wrogich działań rosyjskiego Gazpromu podsycającego kryzys energetyczny. Z pomocą przyjdą dostępne i planowane do końca roku inwestycje: terminal LNG w Świnoujściu, Gazociąg Polska-Litwa i inne połączenia z sąsiadami, a także gazociąg Baltic Pipe pozwalające ograniczyć niedobory gazu występujące w Europie w tym sezonie grzewczym w razie całkowitej przerwy dostaw gazu rosyjskiego.

https://biznesalert.pl/jakobik-turbodywersyfikacja-wobec-inwazji-rosji-na-ukrainie-analiza/embed/#?secret=DuK1pQyXDT#?secret=vtLCkxIh5V

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji | Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji | Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

:Financial Times ustalił, że Komisja Europejska chce zgromadzić około 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej na inwestycje uniezależniające Europę od surowców Rosji.

:Fińska firma Gasum odrzuciła oczekiwanie Gazpromu płatności rublami, podobnie jak polskie PGNiG. Zapowiedziała skierowanie sporu do arbitrażu.

Komisja ma uwolnić rezerwy polityki klimatycznej by mieć 20 mld euro na uniezależnienie od Rosji

Financial Times ustalił, że Komisja Europejska chce zgromadzić około 20 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej na inwestycje uniezależniające Europę od surowców Rosji.

Szkic programu REPowerEU dotarł do Financial Times i choć może ulec jeszcze zmianie, to zawiera konstatację, że Odnawialne Źródła Energii pomogą Europie porzucić paliwa kopalne, ale krótkoterminowo potrzebne są także nowe źródła takich paliw spoza Rosji. Europa miałaby porzucić import gazu i ropy z Rosji do 2027 roku.

Plan zakłada sprzedaż 200-250 mln uprawnień do emisji CO2 z rezerwy stabilności rynkowej (MSR), której do tej pory Komisja nie chciała uwalniać, by nie zaniżyć ceny certyfikatów do poziomu, który przestanie zachęcać energetykę do inwestycji w OZE. Anonimowi przedstawiciele Komisji przekonują, że ten ruch połączony z okresowym wzrostem użycia LNG oraz węgla spoza Rosji nie zagrozi planowi Fit for 55 i wynikającemu z niego celowi redukcji emisji CO2 o 55 procent do 2030 roku.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Gazprom utajnia dane. Sankcje Kremla uderzyły w jego interesy

Źródło w Gazpromie przekazało Interfaxowi, że ten nie opublikuje raportu z pierwszego kwartału tego roku. Rząd rosyjski pozwolił na taki ruch firmom obawiającym się, że ujawnienie tych informacji zagrozi wprowadzeniem nowych sankcji. Faktem jest jednak, że to restrykcje rosyjskie uderzyły w jego interesy.

Gazprom ma nie publikować raportu kwartalnego. Kreml pozwolił na taki ruch, jeśli miałby chronić przed sankcjami, które mogłyby objąć na przykład obrót obligacjami. Jednakże Interfax przypomina, że dane z raportu mogłyby pokazać także wpływ kontrsankcji rosyjskich na biznes Gazpromu.

Objęcie restrykcjami 31 firm działających w Europie, w tym EuRoPol Gaz w Polsce, uderzyło w handel LNG poprzez spółkę Gazprom Marketing and Trading w Singapurze, która zajmowała się zakupami do 2,9 mln ton LNG z projektu Yamal LNG rosyjskiego Novateku oraz jego sprzedażą indyjskiemu Gail. Sankcje uderzyły także w Gazprom Global LNG sprzedający do miliona ton LNG z projektu Sachalin-2.

Interfax/Wojciech Jakóbik

Finowie idą z Gazpromem do sąd u w odpowiedzi na ultimatum rublowe

Fińska firma Gasum odrzuciła oczekiwanie Gazpromu płatności rublami, podobnie jak polskie PGNiG. Zapowiedziała skierowanie sporu do arbitrażu.

– Gasum nie akceptuje wymogu Gazpromu Exportu, aby przejść na ruble w płatnościach i w konsekwencji nie będzie płacić rublami ani za pośrednictwem mechanizmu zaproponowanego przez Gazprom Export – czytamy w komunikacie Finów.

 – To sytuacja nieakceptowalna dla Gasum, które zdecydowało o skierowaniu sporu w odniesieniu do kontraktu na dostawy gazu do arbitrażu zgodnie z umową. Ta sprawa zostanie rozstrzygnięta w arbitrażu. Gasum uznaje to za zwiększone ryzyko bezpieczeństwa dostaw gazu w związku z zawieszeniem obecnego kontraktu, bo w konsekwencji mogą zostać zatrzymane dostawy z Rosji do Finlandii. Gasum przygotowywało się na taki scenariusz z klientami i władzami krajowymi. W nadchodzącym sezonie letnim będzie zapewniać dostępność gazu ziemnego fińskim klientom przez gazociąg Balticconector (łączący Finlandię z państwami bałtyckimi – przyp. red.), choć ograniczenia mocy przesyłowej mogą to uczynić trudnym – czytamy dalej.

Gasum/Wojciech Jakóbik

Nowe otwarcie Polski i Iranu otwiera drogę do dostaw ropy, ale nie tylko | Pętla sankcji zaciska się wokół kasjera Gazpromu, a przez nie PGNiG odrzuca ultimatum rublowe

:Minister spraw zagranicznych RP odwiedził Iran. To pierwsza wizyta tego typu po 2014 roku, która może otworzyć drogę do dostaw ropy spoza Rosji, ale nie tylko. Warunek to zniesienie sankcji wobec Teheranu.

:Nieoficjalne źródła Politico sugerują, że już tylko Węgry blokują unijne embargo na dostawy ropy z Rosji.

Czytaj dalej„Nowe otwarcie Polski i Iranu otwiera drogę do dostaw ropy, ale nie tylko | Pętla sankcji zaciska się wokół kasjera Gazpromu, a przez nie PGNiG odrzuca ultimatum rublowe”

Destrukcja popytu, czyli gwóźdź do trumny Putina i szansa na tańsze paliwo (ANALIZA)

Destrukcja popytu, czyli gwóźdź do trumny Putina i szansa na tańsze paliwo (ANALIZA)

Ropa może drożeć jeszcze bardziej, ale długoterminowo destrukcja popytu może zmniejszyć jej rolę w gospodarce i po długim kryzysie dać niższe ceny paliw. To gwóźdź do trumny stacji benzynowej Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kryzys energetyczny trwa. Ceny surowców są rekordowe. Ropa przebiła 100 dolarów za baryłkę i może drożeć dalej przez obawy o niedobory na rynku. Tymczasem według wyliczeń Seeking Alpha zapotrzebowanie na ropę oraz paliwa w USA spadło i utrzymuje się na poziomie poniżej średniej czterotygodniowej z 2021 roku. To prawdopodobny dowód na zmianę zachowania konsumentów, którzy w obliczu cen paliw najwyższych od dwóch dekad zaczęli prawdopodobnie ograniczać popyt z powodów ekonomicznych.

Tak zaczyna się tak zwana destrukcja popytu, która może długoterminowo ograniczyć popyt na ropę oraz paliwa zmniejszając zależność gospodarek światowych od tego paliwa, na Zachodzie na trwałe, bo zaciskanie pasa wywołane kryzysem energetycznym oraz gospodarczym zostanie wzmocnione polityką na rzecz porzucenia paliw kopalnych. Seeking Alpha szacuje, że utrzymanie status quo na rynku połączone ze potencjalną destrukcją popytu da nadwyżkę ropy na rynku i niższe ceny.

Są jednak czynniki krótkoterminowe, które będą przemawiały raczej za niedoborem oraz dalszą drożyzną. Rosja zmniejsza wydobycie ropy, o którym jako pierwszy informował BiznesAlert.pl. Produkcja kondensatu gazu i ropy spadła w marcu do 11,01 mln baryłek dziennie z 11,08 mln w lutym. Refinitiv Eikon podaje, że  z końcem marca wydobycie spadło do 10,6 mln baryłek, czyli poziomu najniższego od września 2021 roku. Ograniczenie podaży ropy przez Rosję może mieć efekt analogiczny do tego wywołanego celowym zmniejszeniem eksportu gazu przez rosyjski Gazprom i będzie podnosić cenę baryłek oraz paliw. Na ten czynnik nałoży się brak chęci państw porozumienia naftowego OPEC+ do dodatkowego zwiększenia podaży pomimo apeli USA oraz Międzynarodowej Agencji Energii, którego nie równoważy w dłuższym terminie dodatkowa podaż dzięki uwolnieniu rezerw MAE, w tym amerykańskich. Brak porozumienia z Iranem nie zapewnia z kolei dodatkowej podaży możliwej dzięki jego ewentualnemu powrotowi na rynek.

Oznacza to, że Brent za 108 dolarów za baryłkę notowaną 21 kwietnia to nie koniec drożyzny na rynku ropy, która może być teraz podsycana dalej przez Rosję i to niezależnie od tego, czy klienci europejscy sami zrezygnują z jej dostaw po ataku na Ukrainę, co do pewnego stopnia już się dzieje, czy zostanie wprowadzone embargo unijne coraz bardziej prawdopodobne wraz z rozwojem wypadków nad Dnieprem. Koszty gospodarcze drogiej ropy pojawią się niezależnie od tego, ale można uniknąć kosztów braku embargo w postaci przewlekłej destabilizacji na wschodniej flance NATO oraz Unii Europejskiej.

Drożyzna już teraz zwiastuje wzrost wydobycia węglowodorów z USA, które są największym eksporterem na świecie przez rosnącą rentowność wydobycia oraz decyzje administracji USA, która pozwala sięgać po koncesje na ziemiach federalnych. Długofalowo jednak destrukcja popytu może na Zachodzie przyspieszyć proces spadku roli ropy w gospodarce, którego obawiają się petrostates zależne od sprzedaży baryłek jak Arabia Saudyjska czy Rosja. Kryzys gospodarczy i energetyczny zwiększa rentowność innowacji w postaci elektromobilności, ogniw wodorowych, a wreszcie zmusza do zmiany zachowania konsumentów, którzy chcąc nie chcąc muszą oszczędzać paliwo. Kryzys naftowy sprzed 40 lat doprowadził do uniezależnienia Zachodu od ropy bliskowschodniej, a kryzys z lat dwudziestych XXI wieku prawdopodobnie będzie gwoździem do trumny stacji benzynowej Władimira Putina, która nie potrafi uniezależnić się od przychodów stanowiących jedną trzecią budżetu rosyjskiego, a będzie jej jeszcze trudniej ze względu na sankcje zachodnie. Destrukcja popytu da tańsze paliwo, ale przede wszystkim dlatego, że będzie ono coraz mniej potrzebne.

Putin kazał Rosji uniezależnić się od Europy, ale może nie zdążyć przed embargo unijnym na jej ropę | Ropa Iranu może zastąpić rosyjską dzięki postępom porozumienia nuklearnego

Putin kazał Rosji uniezależnić się od Europy, ale może nie zdążyć przed embargo unijnym na jej ropę | Ropa Iranu może zastąpić rosyjską dzięki postępom porozumienia nuklearnego

:Rosyjski Kommiersant podaje, że Rosja zamierza przekierować dostawy ropy i gazu z Europy do Azji. Prezydent Władimir Putin zobowiązał rząd do przedstawienia planu budowy stosownej infrastruktury do pierwszego czerwca.

:Minister spraw zagranicznych Iranu Hossein Amir-Abdollahian poinformował, że jego kraj doszedł do wstępnego porozumienia o uwolnieniu funduszy przez banki zagraniczne. Trwają rozmowy na temat zniesienia sankcji wobec Iranu w zamian za jego powrót do porozumienia nuklearnego oferującego współpracę w zamian za przejrzystość cywilnego programu jądrowego. Iran może być istotnym źródłem ropy spoza Rosji w razie embargo unijnego za atak na Ukrainę. Polska rozmawiała na ten temat w przeszłości.

Czytaj dalej„Putin kazał Rosji uniezależnić się od Europy, ale może nie zdążyć przed embargo unijnym na jej ropę | Ropa Iranu może zastąpić rosyjską dzięki postępom porozumienia nuklearnego”

Polska powinna porzucić LPG z Rosji zanim Kreml użyje go jako broni energetycznej

Polska powinna porzucić LPG z Rosji zanim Kreml użyje go jako broni energetycznej

– Ustawa o sankcjach za atak Rosji na Ukrainę zakłada między innymi embargo na dostawy węgla, ale już nie LPG pomimo takiej propozycji Senatu. Należy uniezależnić Polskę od rosyjskiego LPG i wprowadzić unijne embargo na to paliwo bo to paliwo jest kolejną bronią energetyczną Kremla – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Spór polityczny o LPG

Tak zwana ustawa sankcyjna zawiera zapisy o zakazie importu oraz przesyłu węgla energetycznego oraz koksującego z Białorusi oraz Rosji. Senatorzy Marcin Bosacki, Stanisław Gawłowski oraz Krzysztof Kwiatkowski zaproponowali poprawkę, która wprowadzałaby analogiczne embargo na dostawy LPG. O ile jednak zakaz importu węgla z Rosji jest zbieżny z polityką unijną, to partia rządząca prawdopodobnie nie chciała wychodzić przed szereg z gazem płynnym docierającym na stacje paliw. To okazja do gry politycznej między rządem a opozycją. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin użył argumentu gospodarczego, tłumacząc, że zakaz importu LPG wpłynąłby na ceny paliw na stacjach. Przypomniał, że krajowa produkcja LPG pokrywa jedną piątą zapotrzebowania. Zużycie sięga według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego 3,38 mln m sześc. w trzech kwartałach 2021 roku. Import stanowił 82 procent zużycia, a ten z Rosji odpowiadał za 65 procent importu. Opozycja wytknęła rządowi istotną zależność Polski od LPG, prawdopodobnie rewanżując się za tyrady politycznej władzy o prorosyjskiej postawie opozycji w przeszłości. Te spory należy zostawić politykom.

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin zadeklarował, że Polacy porzucą dostawy LPG rosyjskiego do końca roku. Ten ruch został skrytykowany przez opozycję. – Embarga na gaz LPG, które po poprawce Krzysztofa Kwiatkowskiego i Stanisława Gawłowskiego i mojej przegłosował Senat, PiS nie chce. Chce dalej wysyłać Putinowi kasę na jego zbrodniczą armię. A doradca Kaczyńskiego nadal będzie w radzie nadzorczej spółki handlującej tym gazem z Rosją – przekonuje senator Bosacki na Twitterze. Odnosi się w ten sposób do doniesień Wirtualnej Polski o współpracy spółki-córki PKP Cargo poprzez spółkę zależną Transgaz z firmą Polski Gaz powiązaną z oligarchą rosyjskim Jakowem Goldowskim, który kiedyś zarządzał odpowiednikiem Grupy Azoty w Rosji, czyli Siburem. Jego żona Olga znajduje się w rejestrze beneficjentów tej spółki. Goldowscy nie są jednak objęci sankcjami unijnymi a Polski Gaz broni się argumentem, że dostarcza LPG na Ukrainę.

Zależność Polski i Ukrainy od LPG z Rosji

Polska zapowiada, że porzuci gaz oraz ropę z Rosji do końca 2022 roku, o ile nie będzie embargo unijnego na te surowce na poziomie Unii Europejskiej, o które zabiega. Niedopatrzenie na rynku LPG należy jak najszybciej usunąć w celu uniknięcia sporu politycznego wokół spraw, które powinny łączyć polityków różnych opcji. Do rozstrzygnięcia pozostaje koordynacja wewnątrz Unii Europejskiej. Nie jest jasne, czy rząd polski wystąpił o unijne embargo na LNG z Rosji, która śle ponad jedną czwartą tego paliwa na nasz rynek, ale w celu rozwiania wątpliwości opozycji mógłby przedstawić taką inicjatywę. Należy ostrzec, że Rosja wykorzystywała LPG do wrogiej polityki podobnie jak gaz czy ropę. W kwietniu 2021 roku pisałem o nowej broni energetycznej Rosji w postaci ograniczenia dostaw gazu płynnego nad Dniepr, które mogło skończyć się niedoborami paliwa w maju 2021 roku. Spor obejmował spółkę Proton Energy Group należącą do Wiktora Medwedczuka, oligarchę ukraińskiego związanego z Kremlem, który w ostatnim czasie został zatrzymany przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

https://biznesalert.pl/ukraina-kryzys-dostawy-paliw-lpg-diesel-wladimir-putin-bezpieczenstwo-polska-alternatywa-energetyka-ropa/embed/#?secret=Bq6wOn0Adb#?secret=kqEiJZLz1Q

Teoretycznie aktywa Polskiego Gazu pozostają poza wpływem Kremla, bo oligarcha rosyjski posiadający z nią związki uciekł z Rosji, ale historia relacji energetycznych z Rosjanami pokazuje, że dostawy LPG mogą zostać ograniczone lub przerwane pod pretekstem różnych zdarzeń losowych. Co ciekawe, Ukraina sprowadzała z Rosji 54 procent LPG, czyli była mniej zależna od dostaw rosyjskich niż Polska, a i tak groźba przerwy dostaw była niebezpieczna dla rynku paliw. Póki co Polska ma zapasy paliw gromadzone jak w przypadku ropy czy gazu na mocy specjalnej ustawy, ale długoterminowo powinna zmniejszyć zależność od dostaw rosyjskich.

Należy się jednak liczyć z możliwością, że wprowadzenie embargo unijnego na LPG będzie miało dotkliwe skutki gospodarcze w postaci dodatkowej podwyżki cen gazu płynnego. Jednakże podobne skutki miałaby przerwa dostaw z Rosji możliwa w każdej chwili. Wahania cen paliw na stacjach są wykorzystywane przez Rosję do destabilizacji w krajach byłego Związku Sowieckiego i uzyskiwania korzystnych zmian na arenie politycznej. Drożejący LPG może być kolejnym narzędziem takich działań, również w Polsce, pomimo faktu, że według POPiHN gaz płynny odpowiada za 13 procent rynku paliw w porównaniu z 63 procentami zajmowanymi przez olej napędowy. Drożejące LPG wywoła niepokój kierowców, ale należy podkreślić jeszcze raz, że będzie drożeć nawet bez embargo, co widzimy już na stacjach. Litr LPG kosztuje około 3,60 zł podczas gdy w 2019 roku było to około 2 zł i ten czynnik ekonomiczny zachęcał Polaków do „gazowania” samochodów.

Powrót do przeszłości

Z tego względu znów rośnie znaczenie strategiczne naftoportu w Gdańsku, który może odbierać LPG spoza Rosji, na przykład z Kazachstanu, a po wojnie do łask być może powinien wrócić Ropociąg Odessa-Brody-Gdańsk promowanego w przeszłości przez Ś.P. Lecha Kaczyńskiego pozwalający czerpać ropę oraz paliwa z regionu kaspijskiego. Krótkoterminowo może się jednak także okazać, że objęte tajemnicą dostawy paliw z Polski na Ukrainę nie będą możliwe bez kontynuacji handlu gazem płynnym z Rosji.

Komisja ostrzega, że układ ruble za gaz to omijanie sankcji wobec Rosji | Ropa spada poniżej stu dolarów po zapowiedzi uwolnienia rezerw MAE

Komisja ostrzega, że układ ruble za gaz to omijanie sankcji wobec Rosji | Ropa spada poniżej stu dolarów po zapowiedzi uwolnienia rezerw MAE

:Komisja Europejska ostrzega, że płatności w rublach za gaz rosyjski zostaną potraktowane jako omijanie sankcji wobec Rosji za jej atak na Ukrainę.

:Międzynarodowa Agencja Energii ogłosiła, że wypuści z rezerw 120 mln baryłek ropy. Ten ruch w połączeniu z 180 mln baryłek wypuszczanymi przez USA ma obniżyć ceny paliw w dobie kryzysu energetycznego oraz ataku Rosji na Ukrainę.

Czytaj dalej„Komisja ostrzega, że układ ruble za gaz to omijanie sankcji wobec Rosji | Ropa spada poniżej stu dolarów po zapowiedzi uwolnienia rezerw MAE”

Komisja ostrzega państwa członkowskie przed płatnościami w rublach za gaz rosyjski | Azja nie wchłonie całej ropy z Rosji, ale może się podzielić swoją z Zachodem, choć jest haczyk

Komisja ostrzega państwa członkowskie przed płatnościami w rublach za gaz rosyjski | Azja nie wchłonie całej ropy z Rosji, ale może się podzielić swoją z Zachodem, choć jest haczyk

:Chociaż niektóre kraje i firmy sugerują gotowość do płatności rublami za gaz z Rosji innego zdania jest Komisja Europejska, która zaleca przestrzeganie istniejących kontraktów z ustaloną walutą płatności. Rosjanie liczą na nowy system rozliczania z pomocą zamiany walut na ruble przez Gazprombank i grożą, że brak współpracy skończy się przerwą dostaw gazu.

:Według analityków Wood Mackenzie około 650 tysięcy baryłek ropy rosyjskiej dziennie może zostać przekierowane z Zachodu do Azji przez fakt, że ten surowiec nie jest mile widziany przez klientów po ataku Rosji na Ukrainę, choć i tam może mieć problemy. Tymczasem ropa bliskowschodnia może wrócić do Europy z jednym zastrzeżeniem.

Czytaj dalej„Komisja ostrzega państwa członkowskie przed płatnościami w rublach za gaz rosyjski | Azja nie wchłonie całej ropy z Rosji, ale może się podzielić swoją z Zachodem, choć jest haczyk”

Ukraina prosi Europę o embargo unijne na gaz i ropę z Rosji a Kreml grozi zakręceniem kurka | Ukraina wraca do eksportu energii przez Polskę a zarobek przeznaczy na naprawy szkód wojennych

Ukraina prosi Europę o embargo unijne na gaz i ropę z Rosji a Kreml grozi zakręceniem kurka | Ukraina wraca do eksportu energii przez Polskę a zarobek przeznaczy na naprawy szkód wojennych

Ukraina prosi Europę o embargo unijne na gaz i ropę z Rosji a Kreml grozi zakręceniem kurka

Prezydent Ukrainy po raz kolejny zaapelował o embargo unijne na gaz i ropę Rosji. Rosjanie grożą zaś przerwą dostaw gazu. Tymczasem rzecznik Kremla zasugerował możliwość przerwy dostaw gazu do klientów, którzy nie będą płacić w rublach.

— Czekają państwo na użycie broni chemicznej? — pytał Zełeński w nagraniu przywódców Zachodu. — Czy to, co zrobili do póki co żołnierze rosyjscy, nie skłania do nałożenia embarga na ropę i gaz z Rosji? — pytał retorycznie cytowany przez Reutersa.

— W tym tygodniu tworzymy grupę ekspertów ukraińskich i międzynarodowych, którzy będą analizowali zastosowanie sankcji przeciwko Rosji w kontekście tego, na co one realnie wpływają. Chodzi o to, żeby nie było możliwości obejścia sankcji. To jest bardzo ważne dla całego świata demokratycznego — stwierdził Zełenski.

Rozmowy o embargo unijnym na gaz i ropę Rosji trwają. Kraje jak Polska i Litwa domagają się jego wprowadzenia, ale przeciwko są Austria, Niemcy oraz Węgry.

Tymczasem Kreml ostrzega przed przerwaniem dostaw gazu do krajów europejskich, które odmówią płatności w rublach. To propozycja prezydenta Władimira Putina, która została odrzucona w Polsce oraz innych krajach europejskich, a także przez grupę G7 ustami ministra gospodarki i klimatu Niemiec Roberta Habecka, który zastrzegł, że taka zmiana byłaby naruszeniem kontraktu.

– Nie wiem co się stanie, jeśli odrzucą tę możliwość – mówił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – Jak tylko poznamy ich ostateczną decyzję zbadamy możliwości działania. Jednakże na pewno nie zamierzamy angażować się w działalność charytatywną w tym zakresie i słać gaz do Europy Zachodniej bez opłat. Nie będzie płatności, nie będzie gazu – powiedział Pieskow w telewizji PBS. Habeck zastrzegł, że G7 jest przygotowana na każdą możliwość. Komisja Europejska podkreśla, że płatności w rublach to sposób na naruszenie sankcji wobec Rosji, bo musiałyby doprowadzić do wymiany walut z Bankiem Rosji objętym tymi restrykcjami.

Reuters/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Ukraina wraca do eksportu energii przez Polskę a zarobek przeznaczy na naprawy szkód wojennych

Ukraińskie Ukrenergo przeprowadziło pierwszą aukcję mocy na połączeniu transgranicznym z Polską. To pierwsza taka operacja po synchronizacji elektroenergetyki ukraińskiej z kontynentalną. Środki ze sprzedaży energii do Europy posłużą odbudowie infrastruktury zniszczonej w czasie inwazji Rosji na Ukrainę.

Nie ma obecnie wymiany handlowej energii między krajami europejskimi a Ukrainą. Pierwsza aukcja odbyła się 28 marca z dostawą zaplanowaną na 30 marca i wolumen godzinowy 210 MW.

Dostawy energii do Unii Europejskiej pozwolą zebrać środki finansowe na naprawy infrastruktury energetycznej zniszczonej w dobie inwazji Rosji na Ukrainie. Zostały wznowione po tym jak w dniu inwazji 24 lutego zostały zawieszone przez atak Rosji. Ukraina przeprowadziła jednak awaryjną synchronizację z systemem europejskim 16 marca tego roku.

Ukrenergo/Wojciech Jakóbik

Francuski regulator wzywa do oszczędzania energii i gazu przed zimą

Przewodniczący Komisji Regulacji Energetyki (CRE), czyli odpowiednika francuskiego Urzędu Regulacji Energetyki pracującego w Polsce, wezwał Francuzów do oszczędzania energii przed niedoborami, które mogą nastąpić zimą.

CRE ma się zaangażować we wspólne zakupy gazu podjęte przez Unię Europejską w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę oraz ryzyko przerwy dostaw od rosyjskiego Gazpromu. Ograniczenie podaży przez Rosjan obserwowane jeszcze od wakacji 2021 roku w połączeniu z problemami energetyki jądrowej we Francji spowodują niedobory zimą. – Musimy oszczędzać gaz i elektryczność we Francji teraz, bo inaczej może się zrobić niedobrze następnej zimy – ostrzega prezes CRE Jean-Francois Carenco.

– Przemysłowcy, trzeci sektor, budynki publiczne, ale także każdy z nas musi działać, czy to przez obniżenie ogrzewania czy to przez ograniczenie klimatyzacji czy świateł. Mamy kryzys i każdy musi się zaangażować – ostrzega regulator francuski.

Inwazja Rosji na Ukrainie rodzi dyskusję o embargo na gaz i ropę z Rosji. Niezależnie od decyzji Unii Europejskiej Rosjanie ograniczają podaż gazu w Europie a przerwa dostaw może nastąpić z przyczyn losowych w obliczu ataku Rosji na Ukrainę. Kryzys energetyczny może się pogłębić w nowym sezonie grzewczym do czasu, gdy Unia zamierza zebrać jak największe zapasy gazu potrzebnego w energetyce i ciepłownictwie Europy Zachodniej.

Le Figaro/Wojciech Jakóbik

Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji

Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji

:USA i Unia Europejska wydały wspólne oświadczenie w sprawie reakcji na atak Rosji na Ukrainę. Zapowiadają między innymi powołanie grupy zadaniowej mającej zapewnić bezpieczeństwo energetyczne i transformację ku czystej energii w celu uniezależnienia kontynentu od surowców rosyjskich.

:BBC podaje, że USA i Unia Europejska ogłosiły, że zamierzają zmniejszyć zależność kontynentu od gazu z Rosji. Pojawiły się szczegóły.

Czytaj dalej„Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji”