Greenpeace atakuje ekspertów Komisji za poparcie atomu | Akademik Czerski mający przyspieszyć budowę Nord Stream 2 przygotowuje się do pracy

Greenpeace atakuje ekspertów Komisji za poparcie atomu | Akademik Czerski mający przyspieszyć budowę Nord Stream 2 przygotowuje się do pracy

:Po tym jak eksperci Komisji uznali, że atom może pomóc chronić klimat, Greenpeace podejrzewa, że opinia ekspertów mogła powstać pod wpływem lobby atomowego. Tymczasem prawie pięćdziesiąt organizacji pozarządowych poparło uwzględnienie energetyki jądrowej w taksonomii Unii Europejskiej.

:Agencja RIA Novosti informuje, że statek Akademik Czerski przybył już na budowę spornego gazociągu Nord Stream 2. USA zapowiedziały objęcie sankcjami wszystkich podmiotów zaangażowanych w te prace.

:USAID przedstawiła raport, w którym przekonuje, że dostawy LNG z Polski na Ukrainę mogą być rentowne, a nawet składowane w magazynach gazu nad Dnieprem.

Greenpeace atakuje ekspertów Komisji za poparcie atomu

Po tym jak eksperci Komisji uznali, że atom może pomóc chronić klimat, Greenpeace podejrzewa, że opinia ekspertów mogła powstać pod wpływem lobby atomowego. Tymczasem prawie pięćdziesiąt organizacji pozarządowych poparło uwzględnienie energetyki jądrowej w taksonomii Unii Europejskiej.

Greenpeace wietrzy spisek

Połączone centrum badań przy Komisji Europejskiej (JRC) uznała, że energetyka jądrowa może przysłużyć się ochronie klimatu i powinna zostać uwzględniona w taksonomii, czyli regulacjach opisujących jakie inwestycje są zrównoważone, a przez to zasługują na wsparcie unijne. Komisja ocenia technologie pod kątem zrównoważonego rozwoju oraz „braku znaczącej szkodliwości” (do no significant harm), a także stosuje określone kryteria techniczne. Jednym z zadań JRC jest prowadzenie badań na temat bezpieczeństwa nuklearnego finansowanych przez EURATOM.

Greenpeace ostrzega, że JRC jest strukturalnie powiązane z Traktatem o EURATOM, ma relacje z przemysłem nuklearnym, a opinie wyrażane przez przedstawicieli tego centrum „podważają zdolność JRC do prowadzenia obiektywnej oceny tego, czy energetyka jądrowa jest zrównoważona”. – Komisja Europejska powinna powierzyć to badanie bezstronnym strukturom i włączyć w ich ocenę społeczeństwo obywatelskie – ocenia Greenpeace.

– Widać coraz lepiej, że przemysł jądrowy nie może stanąć na nogi bez masowego finansowania i dlatego desperacko zabiega o wsparcie unijne, bo energetyka jądrowa jest za droga, a nowe projekty znikają. JRC jest niebezpiecznie optymistyczna względem perspektywy renowacji istniejących elektrowni jądrowych. Niezależni naukowcy już mówili Unii Europejskiej, że niezrównoważone zagrożenia związane z magazynowaniem odpadów nuklearnych to wystarczający argument na rzecz porzucenia tej technologii. Zamiast pozwalać umierającej branży konsumować finansowanie, Komisja Europejska powinna poprzeć realne działania na rzecz klimatu, wykluczając wszelkie fałszywie zielone rozwiązania jak atom, gaz i biomasa – oceniła Silvia Pastorelli zajmująca się w Greenpeace polityką europejską.

Organizacje pozarządowe bronią atomu

Innego zdania są organizacje pozarządowe opowiadające się za atomem, o których informował BiznesAlert.pl. – Z ocen naukowych jasno wynika, że energia jądrowa jest niezbędna do rozwiązywania problemów oraz wyzwań związanych i wywołanych tymi zakłóceniami. Pomimo to ograniczone uznanie tego niskoemisyjnego, dyspozycyjnego źródła energii ze strony Komisji Europejskiej jest w najlepszym przypadku paradoksalne i z pewnością przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego – czytamy w liście organizacji popierających atom. Ich zdaniem fałszywy przekaz po katastrofie w elektrowni jądrowej Fukushima w Japonii utrudnił rozwój energetyki jądrowej w Unii Europejskiej. – Społeczeństwa zaakceptowały systematyczne utrudnianie rozwoju energetyki jądrowej, ponieważ dowody naukowe są nadal przyćmiewane przez zbudowane wokół nich mity. 

– Prosimy, aby wszystkie niskoemisyjne źródła energii były traktowane jednakowo w toczących się i przyszłych dyskusjach prowadzonych na szczeblu Komisji Europejskiej, w tym na temat taksonomii zrównoważonych inwestycji. Prosimy, aby UE wspierała opartą na dowodach ocenę wszystkich dostępnych opcji. Prosimy o przedstawianie dokładnych i rzeczowych faktów wspartych naukowo na temat energii jądrowej – piszą autorzy listu. Wśród sygnatariuszy tego pisma znalazły się organizacje pozarządowe z Francji, Finlandii, Kanady, Korei Południowej, Niemiec, Norwegii, Polski, Szwecji, USA i Wielkiej Brytanii.

Greenpeace/Voix du Nucleaire/Wojciech Jakóbik

Akademik Czerski mający przyspieszyć budowę Nord Stream 2 przygotowuje się do pracy

Agencja RIA Novosti informuje, że statek Akademik Czerski przybył już na budowę spornego gazociągu Nord Stream 2. USA zapowiedziały objęcie sankcjami wszystkich podmiotów zaangażowanych w te prace.

Czerski znalazł się na wodach duńskich na miejscu budowy tamtejszego odcinka gazociągu Nord Stream 2. Ma teraz przygotować się do pracy i przyłączyć się do budowy prowadzonej obecnie przez barkę Fortuna, przyspieszając proces. Gazprom przekonuje, że sporny gazociąg będzie gotowy do końca 2021 roku, dwa lata po pierwotnym terminie.

Jednak na drodze tego projektu mogą stanąć sankcje amerykańskie. Waszyngton zapowiedział, że będzie poszerzał restrykcje obejmujące podmioty wspierające budowę Nord Stream 2, ale przyznał, że jego los „ostatecznie zależy od budowniczych”. Budowa na wodach niemieckich zależy jednak także od losu skargi ekologów Deutsche Umwelthilfe, do której rozpatrzenia nie będzie mogło dojść do połączenia odcinków duńskiego i niemieckiego, a także ewentualnego moratorium na budowę postulowanego przez przedstawiciela rządu w Berlinie.

RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

Raport: Układ Polska-Ukraina-USA o dostawach LNG może się opłacać, ale wymaga zmian

USAID przedstawiła raport, w którym przekonuje, że dostawy LNG z Polski na Ukrainę mogą być rentowne, a nawet składowane w magazynach gazu nad Dnieprem.

Wspomniana agencja rozwoju zajmuje się promocją bezpieczeństwa narodowego oraz współpracy ekonomicznej poza granicami Stanów Zjednoczonych. Na jej zlecenie powstał raport, z którego wynika, że współpraca Polski i Ukrainy przy dostawach gazu skroplonego z USA może pozwolić na pozyskanie taniego gazu oraz większe wykorzystanie infrastruktury gazowej nad Dnieprem. Raport został opracowany przez Tetra Tech w ramach projektu USAID o nazwie bezpieczeństwo energetyczne i opublikowany 10 marca.

Wynika z niego, że rozwój rynku gazu w Polsce może spowodować nadwyżki, których póki co nie będzie gdzie składować. Analizuje zatem możliwość składowania gazu z Polski w magazynach na Ukrainie. Warto przy tym zaznaczyć, że Polacy zamierzają rozbudowywać moce magazynowe na swym terytorium, choć wynoszą one 2,7 mld m sześc. w porównaniu do 32 mld na Ukrainie. Istotny jest fakt, że badacze wykonujący raport na zlecenie USAID nie biorą pod uwagę jednego ze scenariuszy operatora gazociągów przesyłowych w Polsce, czyli Gaz-System, który zakłada wzrost zapotrzebowania na gaz w Polsce o 60 procent w stosunku do 2020 roku, czyli z 20 mld rocznie do ponad 31 m sześc., jako „znacznie przeszacowanego”.

Autorzy raportu oceniają, że około 2024 roku zimą będą się pojawiały nadwyżki zapasów gazu potrzebnych Polsce między innymi przez ustawę o zapasach wymuszającą utrzymywanie ich na wypadek kryzysu dostaw. Nie wspominają o zmianach tej regulacji, która będzie zmierzać do obniżki wolumenu, który będzie należało obowiązkowo utrzymywać. W raporcie można przeczytać, że w scenariuszu umiarkowanym w szczycie zapotrzebowania dostawy gazu z Ukrainy do Polski zimą mogą wynosić 2 mln m sześc. dziennie. Scenariusz zakładający szybszy rozwój rynku gazu w Polsce zakłada, że nadwyżka może wynieść ponad 1,1 mld m sześc. rocznie w 2030 roku i „nawet rozbudowa magazynów gazu w Polsce” nie pomoże jej zmagazynować. W takim scenariuszu dostawy z Polski na Ukrainę mogą sięgać 8,5 mln m sześc. dziennie latem, gdy byłyby zbierane zapasy nad Dnieprem. Tymczasem fizyczna przepustowość połączenia w Hermanowicach wynosi 5 mln m sześc. Ustalenia ekspertów są zatem argumentem za rozbudową mocy przesyłowych między Polską a Ukrainą. Przekonują, że taryfy magazynowe na Ukrainie z ulgą wprowadzoną przez operatora OGTSU będą tańsze (15,1 euro za MWh) niż w Polsce (16,5) i Niemczech (18,3).

Autorzy raportu dla USAID przyznają, że LNG docierające przez Polskę na Ukrainę jest obecnie droższe od ofert gazociągowych w Europie. Dyferencjał ten ma wynosić do 2030 roku między 2,5 a 7,5 euro za MWh. Sposobem na zwiększenia atrakcyjności dostaw LNG ze Świnoujścia nad Dniepr może być obniżka taryf na szlaku ze szczególnym uwzględnieniem taryfy w polskim gazoporcie oraz regazyfikacyjnej. Autorzy raportu przyznają, że taryfa wyznaczona przez operatora terminalu LNG w Polsce jest „racjonalna” ale niektóre obiekty w Europie mają niższe. Polacy oczekują 2,24 euro za MWh, a  FSRU na Litwie już tylko 0,15 euro.

Z raportu można się dowiedzieć, że jeśli Polska porzuci dostawy gazu z Rosji w ramach kontraktu jamalskiego wygasającego w 2022 roku, dostawy z Ukrainy w jej kierunku będą wynikały tylko z ewentualnego magazynowania gazu nad Dnieprem i mogą wówczas sięgać 0,5 mld m sześc. rocznie w 2023 roku. Jeśli uda się rozwinąć dostawy gazu z Polski na Ukrainę, mogą sięgnąć od 0,5 do 2 mld m sześć. rocznie rok po zakończeniu kontraktu jamalskiego. Później ten wolumen może wzrosnąć w zależności od rozwoju rynków w obu krajach i sięgnąć maksymalnie 5 mld m sześc. rocznie. Zainteresowanie rynku będzie zależało od odpowiedniej polityki taryfowej w USA, Polsce i na Ukrainie, a także udrożnienia rewersu na granicy polsko-ukraińskiej wymagające nowych ustaleń między operatorami Gaz-System i OGTSU.

Co ciekawe, raport nie wspomina o Gazociągu Polska-Ukraina rozważanym przez te kraje, ale wciąż bez ostatecznej decyzji inwestycyjnej.

– Polska i Ukraina mają znaczne perspektywy współpracy na rzecz bezpieczeństwa dostaw oraz rozwoju handlu gazem. Jednakże pozostaje szereg przeszkód regulacyjnych i technologicznych, które mogą zostać rozwiązany dzięki odpowiedniemu wsparciu po obu stronach – ocenił Serhij Makogon, prezes OGTSU, w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

USAID/Wojciech Jakóbik

Liberalizacja po fuzji z Orlenem czy PGNiG primus inter pares?

– Proces dywersyfikacji dostaw gazu w Polsce jest zaplanowany, realizowany i bliski finiszu. Trwa zatem dyskusja o liberalizacji rynku w Polsce po 2022 roku. Wybrzmiała w kuluarach GAZTERM 2020 – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Liberalizacja po fuzji z Orlenem czy PGNiG primus inter pares?”

DIW Berlin: Nord Stream 2 może stać pusty, ale terminale LNG w Niemczech też | Arabia robi przecenę ropy pomimo porozumienia naftowego

Tankowiec Sirius Star. Fot. Wikimedia Commons
Tankowiec Sirius Star. Fot. Wikimedia Commons

:Raport DIW Berlin sugeruje, że gazociąg Nord Stream 2 i planowane terminale LNG w Niemczech staną się aktywami osieroconymi, bo nie będzie chętnych na ich przepustowość.

:Arabia Saudyjska zapowiedziała przecenę dostaw ropy do Azji i USA. Rynek zareagował chwilowym spadkiem wartości baryłek sięgającym dziewięciu procent. Czytaj dalej„DIW Berlin: Nord Stream 2 może stać pusty, ale terminale LNG w Niemczech też | Arabia robi przecenę ropy pomimo porozumienia naftowego”

Merkel krytykuje sankcje wobec Nord Stream 2 i zapowiada jego powstanie mimo przeszkód | Partner PGNiG na Ukrainie sprowadził tam LNG z Grecji i mówi o Trójmorzu

Angela Merkel i Władimir Putin. Fot. Kremlin.ru
Angela Merkel i Władimir Putin. Fot. Kremlin.ru

:Kanclerz Angela Merkel opowiedziała się przeciwko sankcjom USA wobec Nord Stream 2, bo są według niej nielegalne.

:ERU Trading działająca na Ukrainie  zakupiła testowy ładunek gazu z Grecji sprowadzony na terytorium ukraińskie przez gazociągu greckie, bułgarskie i rumuńskie. Ma nadzieje na udział Kijowa w inicjatywie Trójmorza. Ta firma współpracuje także z PGNiG przy dostawach z Polski.

:Białoruś zamierza sprowadzić we wrześniu 1,6 mln ton ropy naftowej, z czego do 1,4 mln ma pochodzić z Rosji. Mimo to nadal odbiera testowe dostawy z innych kierunków, tym razem Azerbejdżanu.

:Ruszył proces zgłaszania wiążących ofert wykorzystania przepustowości planowanego FSRU w Niemczech. Po 14 września ma ruszyć zbieranie rezerwacji przepustowości. Czytaj dalej„Merkel krytykuje sankcje wobec Nord Stream 2 i zapowiada jego powstanie mimo przeszkód | Partner PGNiG na Ukrainie sprowadził tam LNG z Grecji i mówi o Trójmorzu”

Kolejne przeszkody stają przed Nord Stream 2, ale Gazprom nie przesuwa daty ukończenia budowy | Rynek sprzyja niemieckiej układance LNG. Czy Polska ułoży własną?

:Projekt gazociągu Nord Stream 2 napotyka na kolejne przeszkody, ale Gazprom nie zmienia, póki co planowanej daty ukończenia budowy, która już teraz jest opóźniona o rok.

:Japoński właściciel tankowców LNG Mitsui OSK Lines, partner projektu Wilhelmshaven FSRU w Niemczech, przewiduje korzystne warunki rozwoju sektora gazu skroplonego w 2021 roku. To szansa dla projektów w Niemczech i Polsce. Czytaj dalej„Kolejne przeszkody stają przed Nord Stream 2, ale Gazprom nie przesuwa daty ukończenia budowy | Rynek sprzyja niemieckiej układance LNG. Czy Polska ułoży własną?”

Wciąż nie ma strategii wodorowej Niemiec. Pomoże polski offshore? | USA mogą zablokować dostawy gazu przez Nord Stream 2. Alternatywa Niemiec to LNG

Planowane terminale LNG w Niemczech. Grafika: Wojciech Jakóbik
Planowane terminale LNG w Niemczech. Grafika: Wojciech Jakóbik

:Rząd federalny Niemiec po raz kolejny przełożył publikację strategii wodorowej. Trwa spór o to ile wodoru należy pozyskać z zagranicy, na przykład z projektów offshore na Bałtyku. Polska chce takie realizować.

:Rosyjski Gazprom nie zamierza obniżać ceny dostaw gazu do Gruzji pomimo informacji Tbilisi o uzyskaniu rabatu w wysokości 15 procent.

:Niemiecki partner finansowy Nord Stream 2, Uniper, podpisał umowę z Mitsui O.S.K. Lines o budowie i dzierżawie FSRU, na potrzebę budowy pływającego terminalu LNG w Wilhelmshaven. Jeżeli sankcje USA zablokują dostawy przez Nord Stream 2, gaz skroplony będzie ciekawą alternatywą.

:Potwierdzają się informacje publikowane w BiznesAlert.pl w styczniu tego roku. Śledztwo portalu Lenta.ru pozwoliło ustalić, że liczne nieprawidłowości projektu Siła Syberii zagrażają dostawom gazu z Rosji do Chin. Nowa odsłona projektu Siła Syberii 2 może być próbą szukania alternatywy przez Kreml. Czytaj dalej„Wciąż nie ma strategii wodorowej Niemiec. Pomoże polski offshore? | USA mogą zablokować dostawy gazu przez Nord Stream 2. Alternatywa Niemiec to LNG”

Jeden list umowy nie czyni, ale układ Polska-Ukraina-USA o LNG się rozwija (ANALIZA)

Informacja o liście intencyjnym o dostawach do 8 mld m sześć. gazu rocznie z USA przez Polskę na Ukrainę nie przesądza jeszcze, że zostanie podpisany kontrakt, ale jest ważna z szeregu innych powodów. Gdyby umowa faktycznie ruszyła, Ukraina odbierałaby tyle LNG przez Polskę, co Polacy odbierają z Rosji do 2022 roku – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Co zakłada list intencyjny o dostawach LNG z USA przez Polskę na Ukrainę?

Ukraiński wiceminister energetyki i ochrony środowiska Kosntantin Czyżyk informuje o wstępnym porozumieniu o dostawach 6-8 mld m sześc. amerykańskiego LNG przez terminale w Polsce na Ukrainę. To wolumen odpowiadający prawie minimalnej ilości gazu do sprowadzenia zapisanej w kontrakcie jamalskim PGNiG-Gazprom kwestionowanym przez Polaków w sądzie. Realizacja umowy ukraińskiej mogłaby nastąpić zdaniem Czyżyka za dwa-trzy lata. Przyznał, że rząd w Kijowie doprowadził do podpisania listu intencyjnego z firmą Louisiana Natural Gas Exports i jest gotów do podpisania memorandum o współpracy zawierającej „szczegółowe liczby i zobowiązania”. Oznacza to, że wspomniany list jest póki co deklaracją woli jeszcze słabszą od wspomnianego memorandum o porozumieniu zawieranego zwyczajowo przez firmy badające możliwość podpisania kontraktu. „Liczby i zobowiązania” mogą jeszcze ulec zmianie, może nie dojść do podjęcia zobowiązań, choć oczywiście są możliwe. – Potrzebowaliśmy jeszcze czasu na poradzenie sobie ze wszystkimi problemami, by umożliwić stosownym instytucjom podpisanie kontraktu – powiedział Czyżyk. Jego zdaniem stroną umowy mogłyby być Gas Pipelines of Ukraine (nowy operator gazociągów przesyłowych nad Dnieprem – przyp. red.) albo Naftogaz. Oznacza to, że rozmowy nie pozwoliły jeszcze ustalić kto będzie odbierał ewentualne dostawy z Luizjany. Warto przypomnieć, że PGNiG posiada już umowę z Sempra LNG na dostawy z Port Arthur LNG w Teksasie, ale Sempra ma jeszcze terminal Cameron LNG we wspomnianej Luizjanie działający od sierpnia 2019 roku z opcja rozbudowy do nawet 5 mln ton LNG rocznie. Jednak umowa PGNiG-Sempra LNG zakłada reeksport niekoniecznie z pośrednictwem terminalu w Świnoujściu, a gazowców czarterowanych do handlu na rynku globalnym. Próżno więc szukać gazoportu, który wykorzysta rzeczony Louisiana Natural Gas Exports nieposiadający póki co zgody Departamentu Energii USA na eksport gazu poza strefę wolnego handlu (obowiązkowej) ani modelu finansowania jakiegokolwiek projektu LNG.

Kto informuje i jest stroną umowy?

Konstantin Czyżyk to wiceminister będący zastępcą Witalija Szubina kojarzonego z oligarchą Rinatem Achmetowem. Pracował w jego firmie DTEK (do 2014 roku), a potem (do 2016 roku) w Energy Resources of Ukraine (ERU), czyli firmie odbierającej gaz od PGNiG. Dostawy ruszyły w 2016 roku, w którym Czyżyk stracił pracę w tym prywatnym przedsiębiorstwie. W sierpniu 2019 roku PGNiG sprowadziło na życzenie ERU ładunek LNG z USA na potrzeby rynku ukraińskiego. BiznesAlert.pl informował o takich paczkach w przeszłości.

Oznacza to, że informacja o liście intencyjnym z Louisiana Natural Gas Exports może być próbą demonstracji skuteczności świeżo wybranego wiceministra. Taki scenariusz potwierdzałyby słowa Czyżyka o osobistym patronacie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nad umową ze względu na „wagę geopolityczną”. Gabinet Szubina powstał pod przemożnym wpływem ekipy prezydenta Zełenskiego, a Czyżyk może chcieć udowodnić jej skuteczność.

Warto także przyjrzeć się drugiej stronie ewentualnej umowy, czyli Louisiana Natural Gas Exports. To firma, o której próżno szukać informacji w otwartych źródłach, poza tą, że została zarejestrowana w 2018 roku w Delaware i operująca z filii w Lafayette. Nie ma informacji o sprzedaży gazu przez tę firmę. Jeżeli kontrakt ukraiński byłby pierwszym poważnym dokonaniem tego podmiotu, należałoby się liczyć z możliwością: prowokacji jak fałszywa umowa Naftogaz-Gas Natural Fenosa podpisana przez oszusta z rządem Mykoły Azaorwa, amatorki lub – przeciwnie – montażu na najwyższym szczeblu politycznym. Warto wspomnieć, że samo ERU Trading zatrudnia kilku osób i wydaje się być tworem powstałym jedynie na potrzeby rozwijania dostaw LNG z USA przez Polskę na Ukrainę. BiznesAlert.pl sugerował taki montaż jeszcze wiosną 2017 roku. Ten ostatni scenariusz sugerują kolejne słowa Czyżyka. – Mówimy o wejściu Ukrainy w cały łańcuch dostaw od wydobycia w USA do sprzedaży w Europie – ocenił wiceminister cytowany przez Interfax. Podobne znaczenie mogą mieć słowa o „wadze geopolitycznej”.

Kiedy pojawiła się informacja o liście intencyjnym?

Informacja o liście intencyjnym pojawiła się w momencie oczekiwania na rozbudowę infrastruktury przesyłowej gazu na Śląsku niezbędnej do zwiększenia dostaw fizycznych przez Polskę na Ukrainę. To temat sporny miedzy Polską a Ukrainą, bo Polacy oczekują, że po modernizacji dojdzie do budowy Gazociągu Polska-Ukraina (5-9 mld m sześc.) a Ukraińcy deklarują, że nie będzie potrzebny do rozwoju dostaw, bo już teraz można zwiększyć dostawy wirtualne, albo że oczekują dofinansowania budowy po stronie ukraińskiej przez Polaków. BiznesAlert.pl opisywał tę różnicę zdań pytając obie strony o komentarz.

Rozdźwięk między Polską a Ukrainą widać także w wypowiedzi Czyżyka. Sugeruje on, że nowe dostawy mogłyby ruszyć za dwa-trzy lata, kiedy Polska rozbuduje infrastrukturę, zrzucając całą odpowiedzialność na Warszawę. Sugeruje także, że jej zaangażowanie było tematem rozmów ukraińsko-amerykańskich, uderzając w podmiotowość Polaków w układzie wykuwanym w trójkącie, którego ukoronowaniem jest na razie memorandum o współpracy gazowej Polska-Ukraina-USA zawartym z udziałem prezydenta Zełenskiego. Dwustronne rozmowy o Polakach nie zostałyby dobrze odebrane w Warszawie.

– Obecnie polski szlak pozwala transportować do dwóch mld m sześć. gazu. Niezbędna jest rekonstrukcja i rozbudowa gazociągów po stronie polskiej. Polacy chcą także zbudować nowy terminal LNG – powiedział Czyżyk. Odniósł się w ten sposób do planów Warszawy uruchomienia Gazociągu Polska-Ukraina do 2021 i FSRU w Gdańsku do 2024-25 roku. Dostawy fizyczne w wysokości 8 mld m sześc. rocznie wymagałyby prawdopodobnie ukończenia obu inwestycji, bo obecny terminal LNG ma zwiększyć przepustowość do 7,5 mld m sześc. rocznie do końca 2021 roku. Może w przyszłości zwiększyć ją do 10 mld m sześc. rocznie. FSRU w Gdańsku ma w założeniu osiągnąć moc 4 mld m sześc. rocznie. Polacy sami sugerowali, że ten drugi obiekt mógłby posłużyć reeksportowi. – Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski mówił, że pozwoli sprowadzić „tyle surowca do Polski i przez Polskę, żebyśmy mogli zaoferować go także naszym sąsiadom na południu, na Ukrainie, a także na Litwie, bo z Litwą też łączymy się gazociągiem”. Ewentualna umowa gazowa na Ukrainie mogłaby stać się fundamentem rentowności FSRU w Gdańsku dodatkowym względem rosnącego zapotrzebowania krajowego w Polsce, a także Gazociągu Polska-Ukraina, który nie powstanie bez zapotrzebowania na gaz na Ukrainie. Jednak wykorzystanie FSRU do realizacji zapisów listu intencyjnego oznaczałoby, że dostawy ruszyłyby później, niż szacuje wiceminister Czyżyk, czyli nie za dwa-trzy lata, a za cztery-pięć lat. To kolejna sugestia, że list jeszcze niczego nie przesądza. Nie oznacza to jednak, że nie jest możliwe pogłębienie współpracy Polska-Ukraina-USA. Dostawy wirtualne mogłyby ruszyć od zaraz. Dostawy fizyczne w mniejszej skali także.

Informacja o liście intencyjnym pojawia się niedługo po zmianie władz PGNiG będącego polskim narzędziem wykuwania układu o dostawach LNG z USA na Ukrainę. Sygnał z Kijowa będzie testem dla zarządu Jerzego Kwiecińskiego, który zadeklarował gotowość dalszego pogłębiania relacji gazowych z Kijowem i otwarcie przedstawicielstwa PGNiG w Kijowie. Do pogłębienia relacji może dojść jeszcze przed ukończeniem Gazociągu Polska-Ukraina, jeżeli dojdzie do dostaw wirtualnych. Porozumienie Gaz-System i Gas Operator of Ukraine reguluje funkcjonowanie połączenia gazowego w pobliżu stacji gazowych Drozdowicze i Hermanowice. Gaz-System zakończył w marcu zbieranie komentarzy w toku konsultacji rynkowych odnośnie do tego połączenia.

Układ Polska-Ukraina-USA się rozwija

Niezależnie od deklaracji ukraińskiego wiceministra trwa wykuwanie układu Polska-USA-Ukraina o dostawach LNG, którego następnym elementem miało być wsparcie finansowe USA zasugerowane jeszcze w memorandum podpisanego z udziałem Zełenskiego. Amerykanie mogliby teoretycznie dofinansować Gazociąg Polska-Ukraina i ten scenariusz uprawdopodabnia fakt, że wsparli inicjatywę Trójmorza kwotą miliarda dolarów, a także powołali specjalny organ do dofinansowania inwestycji energetycznych sojuszników. Ta współpraca ma potencjał i wydaje się, że Warszawa, Kijów i Waszyngton są zdeterminowane, by ją pogłębiać niezależnie od efektownych, ale niekonkretnych komunikatów ministerstwa energetyki i środowiska Ukrainy.

Rosjanie uznają wojnę cenową za szantaż Arabii Saudyjskiej, któremu nie zamierzają ulec | USA deklarują, że mogą zacząć dostawy ropy na Białoruś „natychmiast”

:Sekretarz energii USA Dan Brouilette zlecił podsekretarzowi do spraw paliw kopalnych zakup zapasów ropy naftowej w odpowiedzi na wprowadzenie stanu wyjątkowego z powodu epidemii koronawirusa.

:Rzecznik rosyjskiego Rosnieftu Michaił Leontiew ocenił na falach Viesti FM, że Arabia Saudyjska dopuściła się szantażu wobec Rosji w negocjacjach porozumienia naftowego, które upadły i skończyły się wojną cenową obu krajów.

ŁSekretarz stanu USA Mike Pompeo powtórzył w rozmowie telefonicznej z Mińskiem, że USA mogą natychmiast uruchomić dostawy ropy na Białoruś. Czytaj dalej„Rosjanie uznają wojnę cenową za szantaż Arabii Saudyjskiej, któremu nie zamierzają ulec | USA deklarują, że mogą zacząć dostawy ropy na Białoruś „natychmiast””

Gazprom, rewers albo Litwa, czyli gaz dla Ostrołęki

Gaz dla Elektrowni Ostrołęka C. Grafika: Gaz-System/Wojciech Jakóbik
Gaz dla Elektrowni Ostrołęka C. Grafika: Gaz-System/Wojciech Jakóbik

Gdyby rząd faktycznie zdecydował o zamianie węgla na gaz w Elektrowni Ostrołęka C, miałby do wyboru szereg możliwości dostarczenia gazu. Temat budzi kontrowersje, bo ma znaczenie dla relacji z rosyjskim Gazpromem – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Gazprom, rewers albo Litwa, czyli gaz dla Ostrołęki”

Słowo staje się ciałem. Pożegnanie z Jamałem

Gazociąg. Fot.: Flickr
Gazociąg. Fot.: Flickr

PGNiG zakomunikowało, że nie przedłuży kontraktu jamalskiego. Oznacza to koniec kontrowersyjnej umowy w 2022 roku. Potem może się pojawić inna, jeśli Polacy będą zainteresowani – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Słowo staje się ciałem. Pożegnanie z Jamałem”