Jakóbik: TSUE zastosował wobec Polski najbardziej radykalny środek

Damian Cygan: Jakie konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego Polski ma decyzja TSUE ws. kopalni Turów?

Wojciech Jakóbik: Polska nie jest zagrożona blackoutem, nie grozi jej przerwa w dostawach energii, ma alternatywne źródła dostaw w kraju i za granicą. Natomiast jeśli środek zaradczy Trybunału Sprawiedliwości UE zostanie utrzymany na dłużej, to nie będziemy mogli używać Elektrowni Turów, nierozerwalnie zależnej od wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Dlatego w perspektywie krótkoterminowej należy podjąć dialog na temat polubownego rozwiązania sporu z Czechami, po to żeby zdjąć ten bardzo radykalny środek zaradczy, najbardziej radykalny z możliwych, który ociera się wręcz o rozstrzygnięcie sporu na korzyść Czechów. Z kolei w perspektywie długofalowej Polska musi kontynuować reformę – energetyka i górnictwo węgla brunatnego mają trafić do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego i tam być subsydiowane do czasu, aż zostaną wyłączone.

Do tego potrzebny jest racjonalny, przejrzysty plan dekarbonizacji – także z uwzględnieniem tych bloków – oraz harmonogram ich wyłączenia. A w zamian za to odpowiednie wsparcie – krajowe i unijne – reform, które zapewnią bezpieczeństwo energetyczne, realizację polityki klimatycznej i poprawę warunków ekonomicznych wytwarzania energii w Polsce.

PGE podkreśla, że blisko Turowa znajduje się 9 kopalni odkrywkowych węgla brunatnego i UE pozwala na ich działalność, choć mają zdecydowanie większy wpływ na środowisko. Czy w tej sprawie należy doszukiwać się drugiego dnia?

Nie. Decyzja TSUE jest bardzo radykalna i może wynikać z różnych przyczyn, których nie jestem w stanie ustalić. Natomiast ona dotyczy procedury przedłużania koncesji na wydobycie w Polsce, a nie rozstrzyga, czy węgiel brunatny szkodzi wodom gruntowym w Czechach, czy nie. Na to przyjdzie jeszcze czas. Środek zapobiegawczy ma uchronić przed ewentualnymi negatywnymi skutkami działalności Turowa, gdyby okazało się, że Czesi mają rację. A zastosowano go dlatego, że nie ma dialogu między Polską a Czechami.

W poniedziałek w Warszawie spotykają się premierzy Grupy Wyszehradzkiej i to najlepsza okazja, aby porozmawiać o Turowie i znaleźć wspólne rozwiązanie, które zdejmie ten środek zaradczy albo uchroni polską energetykę i górnictwo węgla brunatnego przed głębokimi konsekwencjami ekonomicznymi zatrzymania Turowa. Niezależnie od tego, nie pozostaje nam nic innego jak trudna i wymagająca społecznie reforma sektora węglowego, polegająca m.in. na powołaniu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, do której te bloki węgla brunatnego także trafią.

We wpisie zamieszczonym na Twitterze zwrócił pan uwagę, że decyzja TSUE ws. Turowa to niejedyne ważne wydarzenie w polskiej energetyce w ciągu ostatnich kilku dni…

Służby muszą odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Polsce przytrafiło się ostatnio takie pasmo nieszczęść w sektorze węglowym. W poniedziałek mieliśmy usterkę koło Elektrowni Bełchatów. Z kolei w sobotę w kopalni Bełchatów zapalił się taśmociąg. W międzyczasie pojawiła się decyzja TSUE w sprawie Turowa. To wszystko razem stwarza wrażenie wielkiego chaosu. Dlatego trzeba ustalić, co jest przyczyną tych zdarzeń i jak najszybciej usunąć problem.

Jutrzejsze spotkanie premierów Grupy Wyszehradzkiej to najlepszy moment, żeby Polska wyszła z jakąś konstruktywną propozycją. Mamy różne kuszące postulaty związków górniczych, aby jechać do Brukseli albo blokować przejścia graniczne z Czechami. To jest absurd, w ten sposób niczego nie załatwimy. Polityka międzynarodowa to jest handel i teraz trzeba coś postawić na stole. Musi znaleźć się przestrzeń do jakiegoś konsensusu, który sprawi, że tak radykalna i niespodziewana decyzja TSUE zostanie zmieniona, albo dojdzie do porozumienia, które zakończy spór o Turów.

Źródło: dorzeczy.pl

Sześć lekcji z usterki koło Elektrowni Bełchatów

Elektrownia Bełchatów powoli wraca do normalnej pracy po kolejnej usterce. Duże elektrownie węglowe rodzą duże ryzyko przerwy dostaw i długotrwałego wznawiania ich pracy w razie problemów. Pomagają mniejsze i szybsze elektrownie konwencjonalne jako stabilna rezerwa oraz import energii – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kolejne problemy Elektrowni Bełchatów z maja 2021 roku pokazują, że jedna usterka systemu elektroenergetycznego niezwiązana z samą elektrownią może wysadzić z systemu nawet około 4 GW mocy. – Prawdopodobną przyczyną zakłócenia było zwarcie. Dokładny mechanizm zaistnienia sytuacji jest obecnie przedmiotem badania – podały Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Polska Grupa Energetyczna Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna przyznaje, że powrót bloków węglowych do pracy jest czasochłonny.

Czego zatem uczy kolejna usterka w Bełchatowie?

Po pierwsze, najłatwiej zareagować na niedobór energii spadkiem zużycia i temu służy praca operatora systemu elektroenergetycznego, który posiada szereg narzędzi służących ograniczeniu poboru energii. To narzędzie nie zostało jednak wykorzystane i obyliśmy się bez negatywnych konsekwencji w postaci stopni zasilania znanych z 2015 roku, na przykład dla przemysłu wymagającego stabilnych dostaw.

Po drugie, receptą na wyzwania związane z przerwami dostaw z wielkich elektrowni konwencjonalnych nie jest rezygnacja z energetyki tego typu w ogóle. To między innymi bloki węglowe 200 MW i inne jednostki konwencjonalne małej mocy działające w swoistej wirującej rezerwie uratowały system wobec nagłego spadku dostaw energii. Elektrownie gazowe mogą reagować jeszcze szybciej.

Po trzecie, problemy Elektrowni Bełchatów nie są argumentem przeciwko energetyce jądrowej. Według obliczeń prof. Andrzeja Strupczewskiego niektóre elektrownie w Niemczech o mocy 10 GW potrafią ją regulować o nawet ponad 5 GW w zależności od zapotrzebowania w ciągu…15 minut. Teoretycznie mniej obłożone 9 GW atomu planowane w Polsce do 2043 roku mogłoby uzupełnić braki Bełchatowa, ale wiadomo, że druga elektrownia może stanąć właśnie tam i zastąpić jednostkę węglową na stałe.

Po czwarte, usterka Elektrowni Bełchatów opalanej paliwem kopalnym to nie argument za Odnawialnymi Źródłami Energii, których praca jest wciąż nieprzewidywalna. System potrzebuje dyspozycyjnej rezerwy. Nadwyżki dostaw ze źródeł odnawialnych mogą pomóc w okresie niedoborów, ale zmuszają także energetykę konwencjonalną do ograniczeń kiedy pojawiają się nadwyżki. Jest to zatem broń obosieczna, choć jak najbardziej pożądana z punktu widzenia redukcji emisji CO2.

Po piąte, usterka Bełchatowa to argument za utrzymywaniem połączeń elektroenergetycznych z sąsiadami oraz ich rozwojem, bo jest źródłem dostaw w razie problemów mocy krajowych i nie inaczej było 17 maja. Do rozstrzygnięcia pozostaje jak bronić rentowności krajowych elektrowni, które póki co produkują głównie drożej od oferty dostaw z Niemiec czy Skandynawii.

Po szóste, Polska będzie płacić za stabilną rezerwę: w przypadku energetyki konwencjonalnej z pomocą różnych mechanizmów wsparcia jak rynek mocy, Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego. Energetyka jądrowa jest stabilna i także będzie wymagała wsparcia, ale pozwoli przy tym zmniejszyć emisje CO2. Dopóki energetyka odnawialna nie może być stabilizowana magazynami energii lub wodorem nie będzie stabilną rezerwą. Byłyby nią wielkie nadwyżki OZE w Polsce, które na razie jej nie grożą przez powolny rozwój tych źródeł. Jednakże taka nadwyżka będzie tworzyć dodatkowe koszty utrzymania mocy konwencjonalnych, posiadając pierwszeństwo dostępu do sieci i zmuszając ją do ograniczenia czasu pracy elektrownie na paliwa kopalne.

System elektroenergetyczny zdał egzamin. Bezpieczeństwo energetyczne zostało zachowane kosztem wkalkulowanym w ryzyko jego pracy. Nadejdą jednak kolejne testy, szczególnie wobec faktu, że nowe elektrownie w Polsce powstają powoli a podaż jest zapewniona „na styk”.

Senatorzy forsują nowe sankcje USA wobec Nord Stream 2. Alternatywa to moratorium lub wyłącznik | Niemcy wyłączają węgiel szybciej za wsparciem. Wzór umowy społecznej energetyki w Polsce?

Senatorzy forsują nowe sankcje USA wobec Nord Stream 2. Alternatywa to moratorium lub wyłącznik | Niemcy wyłączają węgiel szybciej za wsparciem. Wzór umowy społecznej energetyki w Polsce?

: Amerykanie potwierdzają, że będzie trudno zatrzymać Nord Stream 2 na obecnym etapie budowy i nie decydują się na „opcję atomową” sankcji. Senatorzy republikańscy wzywają do działania. Alternatywa to rozmowy dyplomatyczne moratorium lub wyłączniku, być może z udziałem Polski.

: Niemiecki rząd oferuje odszkodowania elektrowniom, które zdecydują się na szybsze wyłączenie bloków węglowych. Może z niego skorzystać ostatnia jednostka tego typu, czyli Datteln 4. Polacy mogliby sięgnąć po podobne rozwiązanie w ramach umowy społecznej sektora energetycznego, ale nie godzą się na nie związki zawodowe.

Senatorzy forsują nowe sankcje USA wobec Nord Stream 2. Alternatywa to moratorium lub wyłącznik

Amerykanie potwierdzają, że będzie trudno zatrzymać Nord Stream 2 na obecnym etapie budowy i nie decydują się na „opcję atomową” sankcji. Senatorzy republikańscy wzywają do działania. Alternatywa to rozmowy dyplomatyczne moratorium lub wyłączniku, być może z udziałem Polski.

Czternastu senatorów republikańskich przedstawiło w Kongresie propozycję ustawy wprowadzającej sankcje wobec operatora Nord Stream 2 oraz prezesa Matthiasa Warniga. Administracja USA nie skorzystała z tej możliwości pomimo wytycznych izby. Wprowadziła takie sankcje i natychmiast je zawiesiła.

– Administracja Joe Bidena tworzy ryzyko dla pozycji globalnej Ameryki poprzez zgodę z Niemcami na błędną strategię, która da Władimirowi Putinowi możliwość nacisków na naszych sojuszników w Europie – ogłosił senator Kevin Kramer współodpowiedzialny za projekt. Wezwał izbę do poparcia jego aktu, który zobowiązuje Waszyngton do sankcji wobec podmiotów wymienionych wyżej oraz ich podwykonawców.

USA nie skorzystały z tej możliwości w obawie przed uderzeniem w Niemcy, a Departament Stanu skorzystał w tym celu z zapisu o możliwości zawieszenia sankcji ze względu na „interes narodowy”. Rzecznik Białego Domu Jen Psaki podkreśliła, że prezydent nadal sprzeciwia się Nord Stream 2, ale ten projekt jest już prawie ukończony. – Nasze stanowisko, że to projekt geopolityczny Rosji, który zagraża bezpieczeństwu Europy, Ukrainy i sojuszników NATO, a także naszych partnerów na wschodniej flance, ale jak zatrzymać projekt, który powstaje w kraju trzecim i jest gotowy w 95 procentach – powiedziała cytowana przez Associated Press. Wcześniej portal Axios podawał, że jedyny sposób na zatrzymanie budowy to uderzenie w odbiorców gazu Nord Stream 2 w Niemczech, na które Amerykanie nie chcą się zdecydować. Byłaby to „opcja atomowa”.

Następna okazja do przedstawienia sankcji nastąpi za 90 dni, kiedy gazociąg Nord Stream 2 może być już gotowy. Zgodnie z najnowszymi zapewnieniami ma powstać do końca września 2021 roku. Jest już opóźniony o prawie dwa lata. Pozostaje przestrzeń do rozmów dyplomatycznych na jego temat. Administracja Joe Bidena informowała, że będzie rozmawiać z Niemcami o możliwości zatrzymania tego projektu. Mimo to Berlin odmawiał możliwości wprowadzenia moratorium na budowę Nord Stream 2. Nie jest jasne, czy zgodziłby się na mechanizm uzależniający dostawy od postępowania Rosji. Polska sugerowała zainteresowanie udziałem w rozmowach na ten temat, a USA podkreślały znaczenie włączenia sojuszników w ten proces.

Kommiersant/Biały Dom/Wojciech Jakóbik

Niemcy wyłączają węgiel szybciej za wsparciem. Wzór umowy społecznej energetyki w Polsce?

Niemiecki rząd oferuje odszkodowania elektrowniom, które zdecydują się na szybsze wyłączenie bloków węglowych. Może z niego skorzystać ostatnia jednostka tego typu, czyli Datteln 4. Polacy mogliby sięgnąć po podobne rozwiązanie w ramach umowy społecznej sektora energetycznego, ale nie godzą się na nie związki zawodowe.

Czwarty blok Elektrowni Datteln w Niemczech może zostać wyłączony przez niemieckiego Unipera wcześniej, niż w pierwotnym terminie 2038 roku. Spółka deklaruje otwartość na rozmowy na ten temat, które dadzą rozwiązanie gwarantujące „sprawiedliwą równowagę interesów”. Niemcy płacą elektrowniom węglowym za wcześniejsze odejście na emeryturę.

Blok Datteln 4 został oddany do użytku w 2020 roku i ma pracować do 2038 roku. Uniper zadeklarował, że może zamknąć go wcześniej ze względu na wolę przyspieszenia polityki klimatycznej i redukcję emisji gazów cieplarnianych o 65 zamiast 55 procent do 2030 roku. Jednakże wcześniejsze wyłączone Datteln 4 wymagałoby zdaniem Unipera rekompensaty finansowej. Rząd niemiecki płaci już firmom decydującym się na wcześniejszą rezygnację z węgla odszkodowanie, na które przewidział 4,35 mld euro częściowo finansowane z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Polska zamierza zamknąć kopalnie do 2049 roku, a jej strategia energetyczna pod nazwą Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku zakłada utrzymanie węgla w miksie na poziomie co najmniej 11 procent do końca trzeciej dekady XXI wieku. Związki zawodowe nie chciały się zgodzić na wcześniejsze odejście od węgla pomimo coraz gorszych warunków ekonomicznych pracy tego sektora. Termin do 2049 roku jest zapisany w umowie społecznej z tą grupą zawodową. Polska ma negocjować analogiczną umowę dla sektora energetyki węglowej.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego ma ratować spółki i węgiel

Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego ma ratować spółki i węgiel

Węgiel nie zniknie z Polski dzięki Skarbowi Państwa, który utrzyma elektrownie węglowe niezbędne z powodu bezpieczeństwa energetycznego. Wiadomo już jak ma dojść do wydzielenia aktywów węglowych i przekazania ich do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE) – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

NABU uratuje spółki przed węglem i węgiel przed rynkiem

Skarb Państwa ma nabyć akcje spółek zależnych Polskiej Grupy Energetycznej, Enei i Taurona zajmujących się wytwarzaniem energii z węgla oraz serwisowych niezbędnych do ich samodzielnego funkcjonowania. Wszystkie mają zostać zintegrowane w NABE będącej spółką w stu procentach należącą do Skarbu Państwa i funkcjonującej według kodeksu spółek handlowych. NABE ma zatrudniać ponad 30 tysięcy pracowników z PGE GiEK, Enei Wytwarzanie i Połaniec, Taurona Wytwarzanie oraz Nowe Jaworzno. Zainstalowana moc w spółce ma wynieść razem 22,7 GW, a produkcja energii elektrycznej brutto według wyników z 2020 roku ma sięgnąć 83,7 TWh.

Skarb ma przejąć aktywa wydobywcze węgla brunatnego oraz wytwórcze węglowe po to, by podjąć inwestycje odtworzeniowe i modernizacyjne, ale już nie w nowe źródła wytwórcze, odstawiać wyeksploatowane bloki węglowe i sprzedawać teren pod nowe rodzaje działalności gospodarczej. NABE ma zapewniać węgiel brunatny oraz energię elektryczną oraz uczestniczyć w rynku mocy w ramach umów, które obowiązują obecnie. Ma kupować węgiel od krajowych spółek wydobywczych: Polskiej Grupy Górniczej, Taurona Wydobycie, Kopalni Bogdanki.

Projekt wydzielenia aktywów węglowych ma zostać przekazany do prac rządu w czwartym kwartale 2021 roku. Po nim mają nastąpić konsultacje społeczne oraz przyjęcie go przez rząd, reorganizacja wewnętrzna spółek, due dilligence, wycena i wreszcie nabycie udziałów przez Skarb Państwa. Następny etap ma polegać na wydzieleniu aktywów wytwórczych z grup energetycznych, czyli rozwiązaniu zastosowanym na przykład w Niemczech w celu uczynienia tych podmiotów bardziej sprawnymi na rynku.

NABE może pogodzić różne strony sporu politycznego w Polsce. – Wydzielenie energetyki węglowej i przeniesienie jej do zasobów skarbu państwa dałoby możliwość zbudowania sensownej, długoterminowej polityki energetycznej – mówił mi były prezes Polskiej Grupy Energetycznej Krzysztof Kilian jeszcze w listopadzie 2019 roku kojarzony z Platformą Obywatelską i pomysłem wydzielenia aktywów zgłoszonym w Rzeczpospolitej. – Mamy nadzieję, że pomysł uzyska aprobatę administracji rządowej i Komisji Europejskiej. Oczekujemy bowiem, że aktywa węglowe, niezbędne jeszcze przez ok. 20-25 lat w Polsce, uzyskają wsparcie z KE – mówił prezes PGE Wojciech Dąbrowski, który jako pierwszy reprezentant spółek państwowych przyznał, że wydzielenie aktywów może być niezbędne.

Dobry plan to podstawa

Nie ma odwrotu od reformy polegającej na wydzieleniu aktywów węglowych zwanych czasem rezerwą węglową, która ma utrzymać przy życiu elektrownie węglowe, bez których Polska uzależniłaby się od importu energii elektrycznej w okresie przejściowym, gdy nie będą gotowe jednostki gazowe oraz jądrowe. Z drugiej strony NABE ulży spółkom elektroenergetycznym, które będą inwestować w źródła nisko- i zeroemisyjne po to, aby mogły sobie radzić w realiach zaostrzanej polityki klimatycznej. Na uwagę zasługuje pomysł wydzieleniu wszystkich aktywów wytwórczych w przyszłości. To rozwiązanie pozwalające niejako przenieść te podmioty do sektora usług bez obciążeń związanych z bezpieczeństwem energetycznym, które spadną na państwo.

Warto zaznaczyć, że wsparcie unijne tego typu rozwiązań jest możliwe i liczą już na nie Czesi oraz Niemcy. Dlatego Polacy mogą także uzyskać zielone światło Brukseli, podobnie jak otrzymali je w przypadku ustawy o cenach energii czy rynku mocy. Subsydiowanie węgla wzbudzi jednak krytykę zwolenników bardziej radykalnego kursu, którzy zakwestionują funkcjonowanie NABE w oparciu o KSH czy też szanse na zgodę Komisji. Jednakże wiarygodny i przewidywalny plan, który chce przygotować resort aktywów państwowych pod wodzą Jacka Sasina to dobry początek rozmów na ten temat, przed którymi nie ma ucieczki. – Chcemy uzyskać od Komisji Europejskiej zgodę na takie dokapitalizowanie, które spowoduje, że nie doprowadzimy do wzrostu cen prądu dla polskich rodzin. Mamy pomysł na taki mechanizm finansowy. Z jednej strony będziemy bezpieczni energetycznie, a z drugiej będziemy bardzo intensywnie inwestować w nowe źródła energii – stwierdził minister Sasin w RMF FM.

Zjednoczona Prawica kłóci się o rezerwę węglową, ale Polacy i tak za nią zapłacą

Elektrownia Opole

Wydzielenie aktywów węglowych niezbędne do reformy górnictwa oraz energetyki w celu stworzenia rezerwy pod pieczą państwa także staje się przedmiotem sporu w Zjednoczonej Prawicy. Niezależnie od jego rozstrzygnięcia za bezpieczeństwo energetyczne zapłacimy wszyscy z własnej kieszeni – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Zjednoczona Prawica kłóci się o rezerwę węglową, ale Polacy i tak za nią zapłacą”

Związkowcy grają na czas dla węgla

Fragment projektu umowy społecznej rządu z górnikami z 22 stycznia 2021 roku. Fot. Wojciech Jakóbik
Fragment projektu umowy społecznej rządu z górnikami z 22 stycznia 2021 roku. Fot. Wojciech Jakóbik

Mamy treść projektu umowy społecznej rządu z górnikami będącej przedmiotem negocjacji, które się przedłużają. Być może jest tak dlatego, że związkowcy grają na czas, eskalację oraz czyste technologie węglowe – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Związkowcy grają na czas dla węgla”

Jest nowa strategia energetyczna, ale zaraz może nie być premiera

Nowy rząd Mateusza Morawieckiego. Fot. Prezydent.pl/Jakub Szymczuk
Nowy rząd Mateusza Morawieckiego. Fot. Prezydent.pl/Jakub Szymczuk

– Polska ma wreszcie nową strategię energetyczną, ale może stracić premiera, jeśli przeciwnicy Mateusza Morawieckiego użyją sporu o energetykę do wysadzenia go ze stanowiska – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Jest nowa strategia energetyczna, ale zaraz może nie być premiera”

Likwidacja 13 kopalń w Polsce i morskie farmy wiatrowe. Rozmowa w Telewizji Republika – Polska Na Dzień Dobry

Nie ma możliwości, by utrzymać w Polsce wydobycie węgla długoterminowo. Złoża są ograniczone, a warunki ekologiczne powodują, że rentowność jego wydobycia spada. Polsce trudniej z tego powodu jest również sprzedać węgiel przez dużą konkurencyjność surowca rosyjskiego. Przez brak opłacalności wydobycia Polacy decydują się na import, ale również na wygaszanie elektrowni opartych na węglu. Według planu na początku wygaszane będą najmniej rentowne elektrownie w oparciu o umowę społeczną, która zakłada emerytury i rekompensaty dla odchodzących z pracy górników.

Źródło: TelewizjaRepublika.pl

Kolejne sankcje USA wobec Nord Stream 2 w drodze | Białoruś i Rosja chcą do końca miesiąca ustalić warunki dostaw ropy w 2021 roku

:Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia Polska Grupa Górnicza i Tauron poinformowały, że prowadzą rozmowy o realizacji i rozliczeniach dostaw węgla w 2020 roku. Ta druga spółka zapowiedziała wcześniej, że wypowiada umowę z PGG.

:Barka Fortuna wróciła do portu w Wismarze po tym, jak rozpoczęła budowę niemieckiego odcinka gazociągu Nord Stream 2. Amerykanie szykują kolejne sankcje, które mają zatrzymać ten sporny projekt.

:Premier Białorusi Roman Gołowczenko zapowiedział, że jego kraj powinien podpisać nowe kontrakty na dostawy ropy rosyjskiej do końca 2020 roku. Spór cenowy doprowadził na przełomie 2019 i 2020 roku do zatrzymania importu z Rosji i prób dywersyfikacji zakończonych po krwawej rozprawie z protestami po sfałszowanych wyborach prezydenckich w sierpniu 2020 roku. Czytaj dalej„Kolejne sankcje USA wobec Nord Stream 2 w drodze | Białoruś i Rosja chcą do końca miesiąca ustalić warunki dostaw ropy w 2021 roku”

Cyberpunk 2077 do poprawki, jak umowa społeczna

Mem z Cyberpunk 2077 ze strony premiera RP na Facebooku. Źródło: Facebook
Mem z Cyberpunk 2077 ze strony premiera RP na Facebooku. Źródło: Facebook

Cyberpunk 2077 to gra wymagająca poprawek, której przesłanie przypomina o konieczności korekty kapitalizmu. Za pośrednictwem tego dzieła popkultury trafia ono na podatny grunt w dobie rozmów o Europejskim Zielonym ładzie oraz umowie społecznej na rzecz transformacji całej gospodarki, nie tylko energetyki – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Cyberpunk 2077 do poprawki, jak umowa społeczna”