Rosja liczy na przychylność Danii wobec Nord Stream 2 po wyborach | Kolejny krok ku budowie Baltic Pipe

Baltic Pipe. Grafika: Energinet.dk
Baltic Pipe. Grafika: Energinet.dk

:Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow udzielił wywiadu gazecie Rheinische Post, w którym krytykuje działania, które mogą opóźnić budowę gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec. Liczy, że Dania zmieni zdanie na jego temat po wyborach.

:Duńska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) udzieliła Energinet.dk i Gaz-System pozwolenia następującego po zakończonej ocenie oddziaływania na środowisko – informuje EPA.

:29 lipca odbędzie się szczyt państw zaangażowanych w budowę śródziemnomorskiego gazociągu East Med. Napięcie w relacjach z Turcją może skłonić Amerykanów do wzięcia udziału w wydarzeniu.

 

Rosja liczy na przychylność Danii wobec Nord Stream 2 po wyborach

Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow udzielił wywiadu gazecie Rheinische Post, w którym krytykuje działania, które mogą opóźnić budowę gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec. Liczy, że Dania zmieni zdanie na jego temat po wyborach.

Ministerstwo spraw zagranicznych FR

Zdaniem Rosjanina „utrzymują się działania na rzecz wepchnięcia kija w szprychy projektu”. Jego zdaniem szybkie prace nad rewizją dyrektywy gazowej, która podporządkuje Nord Stream 2 przepisom europejskim dowodzą, że było to działanie na rzecz uniemożliwienia budowy. – W rzeczywistości jest to naruszenie fundamentalnej zasady ochrony inwestorów przed zmianami prawa państwa-gospodarza.

– Niestety jesteśmy także zmuszeni uznać, że Dania zajęła upolitycznione stanowisko i rozpatruje powoli wniosek o zgodę na budowę gazociągu w jej wyłącznej strefie ekonomicznej – skarżył się Ławrow niemieckiej gazecie. – Wierzymy, że opóźnianie procedury jest sprzeczne z zasadami międzynarodowego prawa morskiego, które pozwala na budowę infrastruktury energetycznej na wodach – przekonywał.

Jego zdaniem żaden kraj nie ma zarzutów do funkcjonowania istniejącego Nord Stream 1. – Wierzymy, że rząd sformowany po wyborach w Danii porzuci kurs na konfrontację i podejmie właściwe decyzje – dodał.

– Uznajemy próby zmuszenia konsumentów europejskich do zakupu droższego LNG z USA za absolutnie nierynkowe i niedemokratyczne. Oczekujemy, że decyzje odnośnie gazu i innych spraw będą podejmowane przez naszych niemieckich i innych partnerów z uwzględnieniem interesów ich społeczeństwa, a nie ustaleń formułowanych za oceanem – podsumował minister.

 

 

Kolejny krok ku budowie Baltic Pipe w Danii

Duńska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) udzieliła Energinet.dk i Gaz-System pozwolenia następującego po zakończonej ocenie oddziaływania na środowisko – informuje EPA.

EPA/Wojciech Jakóbik

Pozwolenie jest niezbędne, aby powyższe spółki odpowiedzialne za realizację projektu gazociągu z Norwegii przez Danię do Polski mogły rozpocząć jego realizację. Zgoda została poprzedzona konsultacjami trwającymi od lutego do kwietnia 2019 roku. EPA otrzymała 142 odpowiedzi od podmiotów zainteresowanych Baltic Pipe. Agencja publikuje te zgłoszenia i uwzględnia je wszystkie w ostatecznej ocenie oddziaływania projektu na środowisko.

Gazociąg Baltic Pipe ma powstać do października 2022 roku i osiągnąć przepustowość 10 mld m sześc. rocznie. Pozwoli na import gazu norweskiego do Polski. Budowa odcinka podmorskiego ruszy wiosną 2020 roku i potrwa dwa lata.

 

Szczyt Gazociągu Śródziemnomorskiego z udziałem USA?

29 lipca odbędzie się szczyt państw zaangażowanych w budowę śródziemnomorskiego gazociągu East Med. Napięcie w relacjach z Turcją może skłonić Amerykanów do wzięcia udziału w wydarzeniu.

Kathimerini/Wojciech Jakóbik

Sekretarz stanu ds. zasobów naturalnych Frances Fannon odwiedzi szczyt w Atenach, „jeżeli pozwoli mu na to terminarz”. W spotkaniu wezmą udział ministrowie odpowiedzialni za energetykę z Egiptu, Grecji, Cypru, Izraela i Włoch.

Wydarzenie będzie poprzedzone dyskusjami podczas East Med Gas Forum. East Med to nazwa gazociągu śródziemnomorskiego, który ma pozwolić na eksport gazu ze złóż Cypru i Izraela do Europy. Kraje zaangażowane w to przedsięwzięcie uznają jednak za zagrożenie odwierty prowadzone przez Turcję na spornych wodach wokół Cypru. Amerykanie również krytykują te działania.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Reklamy

Gazprom kusi Zełeńskiego | USA chcą uspokoić Morze Śródziemne z użyciem energetyki

:Lobbysta Rosji na Ukrainie powtarza ofertę Gazpromu, która może odwieść Kijów od rozmów gazowych z udziałem Komisji Europejskiej.

:Senatorzy Robert Menendez odwiedził stolicę Grecji by promować ustawę Eastern Mediterranean Security and Energy Partnership Act, która pozwala zacieśniać współpracę USA, Izraela, Cypru i Turcji w sektorze energetycznym. Menendez jest współautorem ustawy. Czytaj dalej„Gazprom kusi Zełeńskiego | USA chcą uspokoić Morze Śródziemne z użyciem energetyki”

Będzie Gazociąg Śródziemnomorski dla Europy | Rosja blokuje Cieśninę Kerczeńską, ruch okrętów i dostęp do złóż

East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons
East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons

:Izrael, Cypr, Grecja i Włochy za wsparciem Unii Europejskiej porozumiały się o budowie gazociągu ze złóż śródziemnomorskich do Europy.

:Rosja przejęła trzy ukraińskie okręty wojskowe w Cieśninie Kerczeńskiej oddzielającej okupowany Krym od Rosji. Federalna Służba Bezpieczeństwa informuje, że jednostki wpłynęły nielegalnie na rosyjskie wody terytorialne. Chodzi akwen w pobliżu terytorium nielegalnie anektowanego przez Rosjan. Czytaj dalej„Będzie Gazociąg Śródziemnomorski dla Europy | Rosja blokuje Cieśninę Kerczeńską, ruch okrętów i dostęp do złóż”

Gazprom pożycza po cichu | Ropa dalej tanieje. Będzie rewizja porozumienia naftowego?

Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim

:Z ustaleń Wiedomosti i Interfaxu wynika, że między sierpniem a październikiem 2018 roku Gazprom pożyczył 3,5 mld euro, ale nie ujawnił tego publicznie z obaw przed sankcjami związanymi z sporem sądowym z ukraińskim Naftogazem.

:Cena ropy spada pomimo deklaracji Arabii Saudyjskiej ze szczytu kartelu naftowego OPEC, że należy ograniczyć wydobycie. Czytaj dalej„Gazprom pożycza po cichu | Ropa dalej tanieje. Będzie rewizja porozumienia naftowego?”

Rosja namawia południe Europy do Turkish Stream | Nowe sankcje USA za ataki z Rosji na energetykę

Budowa Turkish Stream. Fot.: Gazprom
Budowa Turkish Stream. Fot.: Gazprom

:We wtorek 12 czerwca w Singapurze ruszyło spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.

:Pomimo braku rozstrzygnięć Rosja przekonuje, że firmy europejskie są zainteresowane gazem z Turkish Stream. Od tego będzie zależała przyszłość ewentualnej budowy odnogi europejskiej gazociągu z Rosji do Turcji.

:Amerykanie wprowadzili nowe sankcje gospodarcze wobec rosyjskich firm i osób, które pomogły zaatakować sieć elektroenergetyczną i inne rodzaje infrastruktury w USA.

Rozmowy Kim-Trump bez wpływu na ropę

We wtorek 12 czerwca w Singapurze ruszyło spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Denuklearyzacja i sankcje

Celem rozmów jest porozumienie, które pozwoli na denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego. Strony nie poinformowały jeszcze o wynikach rozmów. Korea Północna jest objęta szeregiem sankcji, wśród których znalazły się te dotyczące importu ropy naftowej i eksportu węgla.

Ropa nie reaguje

W odpowiedzi na spotkanie ropa naftowa utrzymała stabilny poziom cen. Baryłka Brent kosztowała około 76,45 dolarów, a WTI – 66,16 dolarów.

Czynniki fundamentalne, czyli wzrost wydobycia w Arabii Saudyjskiej (ponad 10 z 9,9 mln baryłek dziennie), Rosji (z 11 do 11,1 mln baryłek dziennie) i USA (wzrost do 10,8 mln baryłek dziennie), przemawiają jednak za spadkiem cen surowca. Efekt wzmacnia perspektywa zmniejszenia poziomu cięć wydobycia w ramach porozumienia naftowego, które może zostać ogłoszone na szczycie OPEC w Wiedniu zaplanowanym na 22 czerwca.

 

Rosja namawia południe Europy do Turkish Stream

Pomimo braku rozstrzygnięć Rosja przekonuje, że firmy europejskie są zainteresowane gazem z Turkish Stream. Od tego będzie zależała przyszłość ewentualnej budowy odnogi europejskiej gazociągu z Rosji do Turcji.

OilCapital.ru/Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew powiedział, że firmy europejskie przygotowują się do odbioru gazu, który byłby możliwy po budowie odnogi gazociągu Turkish Stream, który od 2019 roku ma dostarczać rosyjski gaz do Turcji. Po ukończeniu obu nitek gazociąg osiągnie przepustowość 31,5 mld m sześc. rocznie. Druga ma posłużyć dostawom do klientów europejskich. Miedwiediew przyznał, że na razie nie ma rozmów na temat odnogi. – Na razie nie konsultujemy z Bułgarią budowy odnogi pozwalającej dotrzeć Turkish Stream do Europy – powiedział.

Miedwiediew zdradził, że jej firma rozważa dwa szlaki odnogi europejskiej Turkish Stream. Ich wybór ma zależeć od wyniku wiążących aukcji na przepustowość. Gazprom bierze pod uwagę szlak przez Bułgarię i Grecję. – Szlak zostanie określony po ogłoszeniu aukcji, które pozwolą zagwarantować klientom określone przepustowości. Stanie się to w wyniku wiążących aukcji, które przeprowadzą lub nie operatorzy z Bułgarii lub Grecji. To pytanie do nich, bo my jesteśmy gotowi – powiedział Rosjanin.

 

Nowe sankcje USA za ataki z Rosji na energetykę

Amerykanie wprowadzili nowe sankcje gospodarcze wobec rosyjskich firm i osób, które pomogły zaatakować sieć elektroenergetyczną i inne rodzaje infrastruktury w USA.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

W marcu tego roku Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Federalne Biuro Śledcze poinformowały o atakach na sieć elektroenergetyczną, infrastrukturę lotniczą i inne jej rodzaje, które miały trwać co najmniej od marca 2016 roku. Celem były elektrownie, w tym jedna jądrowa.

Departament Skarbu USA objął sankcjami pięć osób prawnych i trzy osoby fizyczne za wsparcie technologiczne i inne rodzaje wsparcia akcji, o której organizację oskarżono Federalną Służbę Bezpieczeństwa, czyli rosyjski kontrwywiad cywilny, który realizuje także działania wywiadowcze.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Rosja szykuje własną rewolucję łupkową. Samotnie. Warzywny bój dyktatorów z Turkish Stream w tle

Zagłębie łupkowe w Rosji – Bażenow

:Ministerstwo energii Rosji przyznało Gazprom Nieftowi projekt rozwoju krajowych technologii potrzebnych do eksploatacji w zagłębiu łupkowym Bażenow. Zablokowanie współpracy z Exxon Mobil sankcjami USA i Unii Europejskiej zmusza Rosjan do samodzielnych prac. Do 2024 chcą rozpocząć komercyjne wydobycie ropy łupkowej.

:Dziennik Wiedomosti dowiedział się, że Turcja wprowadziła nowe ograniczenia importu rosyjskiej pszenicy. Jedynie 20-25 procent dostaw może otrzymać licencję. To kontynuacja wzajemnych represji Turcji i Rosji pomimo podpisania umowy o usunięciu ograniczeń handlowych, która może zwiastować problemy wspólnego projektu Turkish Stream.

Rosja szykuje własną rewolucję łupkową. Samotnie

Wojciech Jakóbik

Ministerstwo energii Rosji przyznało Gazprom Nieftowi projekt rozwoju krajowych technologii potrzebnych do eksploatacji w zagłębiu łupkowym Bażenow. Zablokowanie współpracy z Exxon Mobil sankcjami USA i Unii Europejskiej zmusza Rosjan do samodzielnych prac. Do 2024 chcą rozpocząć komercyjne wydobycie ropy łupkowej.

Rosja potrzebuje nowych złóż ropy

W ramach projektu Gazprom Nieft ma wynaleźć i wdrożyć technologie pozwalające na sięgnięcie po bogactwa Zagłebia Bażenow. Miała w tym pomóc technologia Exxon Mobil. Było to szczególnie ważne w obliczu spadku wydobycia w Rosji z dojrzałych złóż, które muszą być zastępowane przez nowe – w Arktyce i formacjach łupkowych jak Bażenow, gdzie może znajdować się do 22 mld baryłek ropy. Rosjanie informują o tym, że może tam spoczywać 100-170 mld ton surowca.

Gazprom Nieft jest jedyną spółką rosyjską wydobywającą ropę naftową w Arktyce. Ze złoża Prirazłomnoje ma do 2018 roku trafiać na rynek 5 mln baryłek dziennie. Za Kołem Podbiegunowym znajduje się ok. 60 dużych złóż węglowodorów, z których 46 znajduje się sektorze rosyjskim. Łącznie możliwości wydobywcze zasobów z rosyjskiej części Arktyki są oceniane na 106 mld ton ekwiwalentu ropy a rezerwy gazu są szacowane na 69,5 bln m3.

Sankcje i substytucja importu

Pomimo przejęcia stanowiska sekretarza stanu USA przez byłego szefa Exxona – Rexa Tillersona – nie doszło do złagodzenia polityki USA wobec zaangażowania w sektor naftowy Rosji. Sankcje z 2014 roku wprowadzone po nielegalnej aneksji Krymu przez Rosjan nakładają ograniczenia na współpracę w sektorze naftowym przy odwiertach głębinowych i arktycznych, a także z nazwy wyklucza z takiej współpracy m.in. Gazprom Nieft oraz Rosnieft. W odpowiedzi na to wyzwanie Rosja ogłosiła program substytucji importu sprzętu i technologii.

Gazprom Nieft ma przygotować własną technologię wieloetapowego szczelinowania hydraulicznego (MGRP) dostosowaną do warunków geologicznych Zagłębia Bażenow. Zamierza także opracować własną płuczkę służącą do wypłukiwania węglowodorów ze złóż łupkowych. Tego typu technologie wypracowali Amerykanie na początku poprzedniej dekady, rozpocząwszy badania w latach 80. dwudziestego wieku. Rosjanie chcą zakończyć badania do 2021, a w latach 2022-25 wdrożyć technologię na rynek.

 

Warzywny bój dyktatorów z Turkish Stream w tle

Wiedomosti/Wojciech Jakóbik

Dziennik Wiedomosti dowiedział się, że Turcja wprowadziła nowe ograniczenia importu rosyjskiej pszenicy. Jedynie 20-25 procent dostaw może otrzymać licencję. To kontynuacja wzajemnych represji Turcji i Rosji pomimo podpisania umowy o usunięciu ograniczeń handlowych, która może zwiastować problemy wspólnego projektu Turkish Stream.

Gra warzywami

Restrykcje dotyczą licencji, które pozwalają na dostawy pszenicy bez opłat celnych. Pomagają Ankarze chronić rodzimych rolników. Czwartego maja tego roku Turcy znieśli ograniczenia na dostawy zboża z Rosji. Zostały wprowadzone 15 marca, kiedy Rosjanie zostali wykluczeni z listy nacji cieszących się zwolnieniem z ceł. Natomiast 22 maja oba kraje podpisały wspólne stanowisko w sprawie zniesienia ograniczeń handlowych. Rosjanie utrzymują ograniczenia importu tureckich pomidorów wprowadzone po zestrzeleniu rosyjskiego myśliwca przez siły Turcji w grudniu 2015 roku.

Turkish Stream

Pomimo niesnasek w sektorze rolniczym prezydent Rosji Władimir Putin przekonywał na spotkaniu ze swoim tureckim odpowiednikiem Recepem Tayyipem Erdoganem, że „proces naprawy relacji dwustronnych został zakończony”. Jednym z elementów powrotu do współpracy po ochłodzeniu stosunków w 2015 roku miały być wspólne inicjatywy w sektorze energetycznym.

Sztandarowym projektem współpracy energetycznej Rosji i Turcji jest gazociąg Turkish Stream. Plan zakłada budowę pierwszej nitki o przepustowości 15,75 mld m3 rocznie na potrzeby rynku tureckiego i drugiej, o tej samej przepustowości – pod warunkiem zainteresowania w Europie – na poczet dostaw na Stary Kontynent. – Niezbędne decyzje muszą zostać podjęte – mówił premier Dmitrij Miedwiediew 22 maja. Poinformował o rozmowach z Bułgarią i Grecją o dostawach z drugiej nitki.

W październiku 2016 roku Putin i Erdogan podpisali porozumienie międzyrządowe o budowie Turkish Stream.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Rośnie opór rolników w Niemczech przeciwko Nord Stream 2. Rusza budowa Turkish Stream

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Rolnicy z Rugii sprzeciwiają się kontrowersyjnemu projektowi Nord Stream 2 ze względu na możliwe szkody dla środowiska związane z budowa gazociągu.

:Rosyjski Gazprom poinformował 7 maja, że rozpoczął układanie rur na potrzeby realizacji projektu Turkish Stream. Czytaj dalej„Rośnie opór rolników w Niemczech przeciwko Nord Stream 2. Rusza budowa Turkish Stream”

Gazprom może przekonać Słowację do Nord Stream 2. Recykling jest drogi więc Niemcy wolą eksportować stare wiatraki

:Recykling turbin wiatrowych jest drogi. Dlatego Niemcy wolą eksportować je za granicę w ramach promocji Energiewende.

:Gazprom przygotowuje się do zmiany szlaków tranzytowych. Dostawy przez Ukrainę mają zostać zastąpione szlakiem przez Niemcy z użyciem planowanego Nord Stream 2. Czytaj dalej„Gazprom może przekonać Słowację do Nord Stream 2. Recykling jest drogi więc Niemcy wolą eksportować stare wiatraki”

Spółki UE nie zbudują nowych elektrowni na węgiel od 2020 roku. Polska i Grecja przeciwko. Saudi Aramco oferuje rabaty. Może skorzystać PKN Orlen

Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim

:Tylko Polska i Grecja odżegnały się od inicjatywy firm energetycznych z Europy, które zadeklarowały, że od 2020 roku nie zbudują żadnej nowej elektrowni węglowej.

:Agencja Bloomberg informuje, że Arabia Saudyjska, której perła w koronie Saudi Aramco posiada umowę na dostawy dla polskiego PKN Orlen, zamierza wprowadzić politykę nowych rabatów cenowych dla klientów europejskich w celu skuteczniejszej rywalizacji z Rosją. Czytaj dalej„Spółki UE nie zbudują nowych elektrowni na węgiel od 2020 roku. Polska i Grecja przeciwko. Saudi Aramco oferuje rabaty. Może skorzystać PKN Orlen”

Termin uruchomienia Nord Stream 2 jest zagrożony. Austriacy krytykują Polskę. Zbliża się bitwa o politykę klimatyczną

Nord Stream.  Grafika: Gazprom
Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Prezes austriackiego OMV, spółki wspierającej konsorcjum Nord Stream 2 odpowiedzialne za kontrowersyjny projekt gazociągu o tej samej nazwie, przekonuje, że do końca roku zostanie ustalony model finansowy przedsięwzięcia, a w 2018 roku ruszy budowa.

ŁAgencja Reuters donosi, że we wtorek 28 lutego ministrowie środowiska Unii Europejskiej spotkają się na debacie poświęconej reformie polityki klimatycznej w postaci przekształcenia systemu handlu emisjami. Polska podnosi, że zwiększenie kosztów emisji zaszkodzi przemysłowi. Zwolennicy zmian twierdzą, że bez tego nie uda się transformacja ku mniej emisyjnej energetyce.

Termin uruchomienia Nord Stream 2 jest zagrożony. Austriacy krytykują Polskę

TASS/Wojciech Jakóbik

Prezes austriackiego OMV, spółki wspierającej konsorcjum Nord Stream 2 odpowiedzialne za kontrowersyjny projekt gazociągu o tej samej nazwie, przekonuje, że do końca roku zostanie ustalony model finansowy przedsięwzięcia, a w 2018 roku ruszy budowa.

– Musimy zrobić to w tym roku, a w przyszłym powinna ruszyć budowa – przekonywał Rainer Seele w rozmowie z agencją TASS. Ze względu na zastrzeżenia polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta spółki zachodnie: E.on/Uniper, BASF/Wintershall, OMV, Engie i Shell, nie mogły wejść do konsorcjum Nord Stream 2, którego jedynym udziałowcem pozostaje rosyjski Gazprom. W ten sposób finansowanie projektu za pośrednictwem konsorcjum zostało wykluczone. Strony utrzymują poparcie dla inwestycji i szukają nowego rozwiązania.

– Jesteśmy w fazie ustalania z europejskimi partnerami w celu ponownego przemyślenia naszych działań tak, aby nie stanąć znów przed sytuacją, w której ponownie musimy wypowiedzieć nasze ustalenia – powiedział Seele. – Każdy udziałowiec ma swój preferowany model. Powinniśmy ustalić jeden wspólny, który będzie popierać wszystkich pięciu potencjalnych udziałowców i Gazprom. Ale nadal nie mamy takiego rozwiązania.

Obawy o rynek i dywersyfikację

Gazociąg Nord Stream 2 ma osiągnąć przepustowość 55 mld m3 rocznie z opcją powiększenia jej do 60 mld m3 rocznie. Pierwotnie budowa miała zakończyć się w 2019 roku. Ze względu na problemy w Polsce i krytykę w Unii Europejskiej, eksperci stawiają pod znakiem zapytania ten termin.

Krytyka dotyczy implikacji rynkowych i politycznych budowy drugiego po Nord Stream 1 gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Krytycy wskazują, że inwestycja wzmocni dominującą pozycję Gazpromu, podkopie rentowność alternatywnych szlaków dostaw, jak polski terminal LNG, potencjalny Korytarz Norweski i inne inwestycje Korytarza Północ-Południe wspierane przez Komisję Europejską. Ponadto osłabi pozycję tranzytową Ukrainy, w której stabilizację inwestuje Zachód. Jest to także niezgodne z założeniem fundamentalnym dla polityki energetycznej Unii Europejskiej, czyli dywersyfikacji źródeł dostaw.

3 lutego Gazprom zatwierdził przejęcie 50 procent udziałów konsorcjum Nord Stream 2, które pierwotnie przeznaczył dla europejskich partnerów. Szwajcarska spółka Allseas otrzymała kontrakt na projekt, budowę i eksploatację gazociągu. Należy ona do zarejestrowanej w Holandii spółki Gazprom Gerosgaz Holdings należącej do Gazpromu w stu procentach.

OMV krytykuje Polskę

Jednocześnie prezes OMV krytykuje skargę polskiego PGNiG i rządu RP na decyzję Komisji Europejskiej o zwiększeniu dostępu Gazpromu do przepustowości odnogi Nord Stream 1 w Niemczech o nazwie OPAL z 28 października zeszłego roku z 50 do 80-90 procent mocy w wysokości 35 mld m3 rocznie.

Skarga skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zostanie zdaniem polskiego rządu rozpatrzona do końca lutego pod względem utrzymania środków zabezpieczających.

Trybunał orzekł 23 grudnia 2016 roku, że do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego zostanie zawieszone wykonanie decyzji Komisji Europejskiej. Stało się to jednak po pierwszej aukcji na nowe moce OPAL, które zostały przyznane Gazpromowi na styczeń, kiedy odnotowano rekordowy wzrost dostaw tym szlakiem. W lutym dostawy znów zostały zmniejszone, bo przez zawieszenie nie mogła odbyć się styczniowa aukcja na lutową przepustowość.

Polacy ostrzegają, że w przyszłości dostawy będą rosły przez Niemcy kosztem tradycyjnych szlaków – ukraińskiego i białoruskiego.

– To niezwykłe, że z powodów politycznych gazociąg pozostaje zablokowany – ocenił Seele w rozmowie z TASS. – To oczywiste, że instalacje które przyciągnęły inwestycje, powinny być używane.

 

Zbliża się bitwa o politykę klimatyczną. Polska może zawetować zmiany

Reuters/Wojciech Jakóbik

Agencja Reuters donosi, że we wtorek 28 lutego ministrowie środowiska Unii Europejskiej spotkają się na debacie poświęconej reformie polityki klimatycznej w postaci przekształcenia systemu handlu emisjami. Polska podnosi, że zwiększenie kosztów emisji zaszkodzi przemysłowi. Zwolennicy zmian twierdzą, że bez tego nie uda się transformacja ku mniej emisyjnej energetyce.

W zeszłym tygodniu szkic zmian został przyjęty przez Parlament Europejski. Zakłąda on stopniowe zmniejszanie ilości uprawnień do emisji CO2 na rynku w celu podnoszenia ich ceny i zwiększenia presji na przedsiębiorców, aby zmniejszali emisyjność swej działalności. Ze względu na kryzys finansowy uprawnienia były tanie i nie dawały sygnału inwestycyjnego pożądanego przez Komisję Europejską.

Według Reutersa spór ministrów środowiska będzie dotyczył trzech spraw: poziomu redukcji ilości uprawnień, mechanizmów kompensacyjnych dla przemysłu i funduszu modernizacyjnego mającego pomóc w transformacji energetycznej biedniejszym krajom członkowskim. – Szykujemy się na bitwę – przyznaje anonimowy polityk z Brukseli.

Rada Europejska musi przyjąć stanowisko przed dalszymi pracami Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Reforma ma być pierwszym pakietem regulacji przyjętym po przełomowym porozumieniu paryskim, które zebrało podpisy większości krajów świata i potwierdziło cel redukcji emisji CO2 na skalę globalną. Jednocześnie dało sygnatariuszom swobodę wyboru narzędzi realizacji tego celu. Przeciwnicy ambitnej reformy jak Polska argumentują, że można użyć tego faktu w negocjacjach w Radzie.

Dwa bloki szukają kompromisu

Źródła Reutersa przekonują, że za radykalna reformą jest osiem krajów unijnych, w tym Francja, Szwecja i Wielka Brytania. Chcą one podwojenia tempa wycofywania uprawnień do emisji z rynku do rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Chcą także, aby po pięciu latach nadwyżka uprawnień została anulowana, czyli usunięta na zawsze z rynku.

Polska, Niemcy, Włochy, Austria i Grecja chcą takich rozwiązań, które nie wypchną przemysłu poza ich granice. Domagają się dodatkowych, darmowych uprawnień dla przemysłu w razie wycofania możliwości handlu transgranicznego nimi. Kraje uzależnione od węgla jak Polska domagają się ponadto wsparcia finansowego na modernizację energetyki.

Reuters wymienia Polskę jako potencjalnego hamulcowego reformy.

Reuters/Wojciech Jakóbik