EastMed: USA dają pocałunek śmierci Gazociągowi Śródziemnomorskiemu na korzyść Turcji i Rosji | USA i Niemcy chcą zatrzymać Nord Stream 2 w razie agresji Rosji, a Ukraina ostrzega, że ten gazociąg ją uprawdopodabnia

EastMed: USA dają pocałunek śmierci Gazociągowi Śródziemnomorskiemu na korzyść Turcji i Rosji | USA i Niemcy chcą zatrzymać Nord Stream 2 w razie agresji Rosji, a Ukraina ostrzega, że ten gazociąg ją uprawdopodabnia

:Departament Stanu USA poinformował o tym, że zmienia cel zaangażowania na wschodzie Morza Śródziemnego z gazociągu EastMed ku połączeniom elektroenergetycznym pozwalającym dostarczać energię z tamtego regionu. Grecja jest oburzona cofnięciem poparcia dla East Med i ocenia, że to ustępstwo Waszyngtonu na rzecz Turcji sprzeciwiającej się temu projektowi. Ucieszy się także Władimir Putin, bo EastMed mógł stworzyć konkurencję dla Turkish Stream.

:Podsekretarz stanu USA Viktoria Nuland zapewniła, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, Stany Zjednoczone, Niemcy oraz Unia Europejska zablokują dostawy przez gazociąg Nord Stream 2 i już teraz podjęły działania na rzecz opóźnienia ich rozpoczęcia. Ukraińcy ostrzegają, że uruchomienie Nord Stream 2 zwiększy a nie zmniejszy ryzyko nowej agresji Rosji.

Czytaj dalej„EastMed: USA dają pocałunek śmierci Gazociągowi Śródziemnomorskiemu na korzyść Turcji i Rosji | USA i Niemcy chcą zatrzymać Nord Stream 2 w razie agresji Rosji, a Ukraina ostrzega, że ten gazociąg ją uprawdopodabnia”

Gazprom zmienia formuły cenowe w dobie kryzysu energetycznego, ale nie w Polsce | OPEC+ nie ulega USA i pompuje ropę zgodnie z porozumieniem naftowym. Paliwo na stacjach nie potanieje

Gazprom zmienia formuły cenowe w dobie kryzysu energetycznego, ale nie w Polsce | OPEC+ nie ulega USA i pompuje ropę zgodnie z porozumieniem naftowym. Paliwo na stacjach nie potanieje

:Gazprom zmienia formuły cenowe kontraktów z klientami w Turcji oraz Grecji.  Wciąż jednak nie odpowiedział na wniosek PGNiG o obniżkę cen gazu w Polsce. Tymczasem trwa kryzys energetyczny windujący ceny tego surowca na giełdzie europejskiej.

:Potęgi naftowe nie uległy presji USA i zwiększają wydobycie ropy jedynie o ustaloną kwotę. Ministrowie krajów porozumienia naftowego OPEC+ zdecydowali o zwiększeniu wydobycia ropy o 400 tysięcy baryłek dziennie w lutym zgodnie z pierwotnym planem. Zwiększył wydobycie o taką samą ilość w styczniu 2022 roku. To sygnał, że paliwo na stacjach szybko nie stanieje.

:Kazachstan ogarnęły masowe protesty przeciwko podwyżkom cen paliw na czele z LPG. Prezydent oskarżył rząd oraz spółki gazowe winą za demonstracje i przyjął jego rezygnację.

Czytaj dalej„Gazprom zmienia formuły cenowe w dobie kryzysu energetycznego, ale nie w Polsce | OPEC+ nie ulega USA i pompuje ropę zgodnie z porozumieniem naftowym. Paliwo na stacjach nie potanieje”

Ceny energii 40 plus? Kryzys energetyczny to wyrok polityczny

Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach rusza w cieniu dyskusji o wzroście cen energii. W obiegu pojawiło się 40 procent podwyżki brzmiące jak wyrok na ekipie rządzącej, ale to właśnie nasi prawodawcy mogą złagodzić kryzys energetyczny, który mógłby być wyrokiem politycznym – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Ceny energii rosną w całej Europie przez obiektywne czynniki regulacyjne oraz rynkowe. Pierwszy to odrodzenie gospodarcze podnoszące zapotrzebowanie na wszelkie media, w tym energię elektryczną, któremu nie towarzyszy wystarczająca odbudowa podaży. Gospodarka globalna potrzebuje coraz więcej energii i nie dostaje jej w wystarczającej ilości. Kolejny czynnik to wzrost cen uprawnień do emisji CO2 w Europie, które kosztują już ponad 60 euro za tonę i będą drożały dalej wobec perspektywy przyspieszenia polityki klimatycznej Unii Europejskiej za pośrednictwem pakietu Fit for 55. Następny czynnik, mniej istotny w Polsce, ale oddziałujący na kraje Europy Zachodniej to wzrost cen gazu, za który częściową odpowiedzialność ponosi rosyjski Gazprom pragnący wymusić start gazociągu Nord Stream 2.

Wysokie ceny energii na rynku będą przekładać się na podwyżki taryf, czyli cen ustalanych dla poszczególnych grup odbiorców jak przemysł czy gospodarstwa domowe. Włosi mówią o podwyżkach sięgających 40 procent. Polacy byli do tej pory mniej wylewni, ale za sprawą prezesa Enei pojawiła się w mediach właśnie ta liczba.

Prezes mówił o sytuacji hipotetycznej. Podwyżka cen energii o prawie połowę oznaczałaby jeszcze wyższą inflację w Polsce oraz swoisty dodatkowy podatek obciążający działalność gospodarczą i utrudniający odrodzenie. Tym samym wysokie ceny energii mogą zgasić wzrost i zaprószyć kryzys z poważnymi konsekwencjami politycznymi dla tego, kto będzie akurat u władzy.

Prezes Enei mówił o sytuacji hipotetycznej, ponieważ nieoficjalnie można już usłyszeć, że politycy rządzący rozważają już różne formy interwencji na rynku energii, a spółki elektroenergetyczne nie będą wnioskować o najwyższe możliwe podwyżki. Wewnętrzna opozycja w Zjednoczonej Prawicy postuluje stworzenie nowej grupy odbiorców, którzy otrzymaliby od Urzędu Regulacji Energetyki specjalne, niższe taryfy. Ministerstwo klimatu i środowiska rozważało do tej pory jedynie rekompensaty dla najuboższych od stycznia 2022 roku. Wycelowane wsparcie ograniczone do najbiedniejszych to rozwiązanie najmniej obciążające budżet doświadczony przeróżnymi świadczeniami socjalnymi wprowadzonymi w ostatnich latach. Jednakże drożyzna w Polsce potęgowana przez wysokie ceny energii może skłonić polityków do poszukiwania bardziej radykalnych rozwiązań, jak mrożenie cen energii zaordynowane w 2018 roku na cały 2019 rok.

W dniu przyjęcia ustawy o cenach energii w 2018 roku pisałem, że powinny one wzrosnąć, a jedynym sposobem na poprawę sytuacji będzie transformacja energetyczna. Działania doraźne będą oddziaływać krótkoterminowo i przeniosą obciążenia w inne obszary gospodarki. Jednak politycy patrzący na kalendarz wyborczy mogą wybrać to rozwiązanie, tym bardziej że zostaną one zastosowane w innych krajach. Przykładem może być Grecja, której rząd zapowiedział ingerencję w ceny energii dla gospodarstw domowych w 2022 roku. Mówił o „międzynarodowym kryzysie energetycznym” jako winowajcy podwyżek. Rząd Grecji zamierza dopłacać dziewięć euro do każdych, pierwszych 300 KWh zużytych przez gospodarstwo domowe w danym miesiącu. To narzędzie ma kosztować około 150 mln euro i objąć około 70 procent gospodarstw. Można zatem mówić o rozwiązaniu podobnym do rekompensat dla najbardziej potrzebujących, mniej radykalnym od stworzenia nowej grupy taryfowej proponowanej przez opozycję w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Europejski Kongres Gospodarczy 2021 roku odbywający się w dniach 20-21 września w Katowicach będzie upływał pod znakiem dyskusji o cenach energii, które muszą wzrosnąć przez obiektywną sytuację na rynku w całej Europie. Politycy będą musieli znaleźć odpowiedź na pytanie o to, jak bardzo wzrosną, a od niej może zależeć ich przyszłość w wyborach parlamentarnych, które (według oficjalnego terminarza) mają się odbyć w 2023 roku.

LNG z USA miało się nigdy nie opłacać, a rzuca wyzwanie Rosjanom (ANALIZA)

LNG z USA miało się nigdy nie opłacać, a rzuca wyzwanie Rosjanom (ANALIZA)

– Największe źródło dostaw LNG do Europy to obecnie USA. Te dane zadają kłam tezie o tym, że gaz skroplony z Ameryki nie może się opłacać, czego najlepszym dowodem jest wejście Rosjan w LNG, którzy muszą się zmagać z konkurencją amerykańską stanowiącą alternatywę wobec projektów jak Nord Stream 2 – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

LNG z USA wygrywa z rosyjskim

Media rosyjskie a za nimi część polskich przekonują, że gaz skroplony nie jest żadną alternatywą wobec dostaw gazociągowych z Rosji. Powstało już wiele prac dowodzących, że cena LNG może być konkurencyjna do oferty Gazpromu. Międzynarodowa Agencja Energii sygnalizowała jeszcze w 2016 roku, że LNG z USA stanie się istotną konkurencją dla dostaw rosyjskich w Unii Europejskiej. Kwartalny raport Komisji Europejskiej na temat rynku gazu potwierdza ten trend.

Dane Komisji na temat importu gazu w całym 2020 roku pokazują, że rosyjski gaz dostarczany gazociągami wciąż odpowiadał za realizację 43 procent zapotrzebowania europejskiego. 23 procent gazu dotarło w zeszłym roku gazociągami z Norwegii (to stamtąd ma pochodzić gaz dla Baltic Pipe), a 23 procent w postaci skroplonej. Wśród tych dostaw przewodził jednak LNG z USA (18,8 mld m sześc.), Kataru (18 mld m sześc.) i Rosji (17 mld m sześc.). Okazuje się, że gaz skroplony jest na tyle opłacalny, że część Europejczyków wybiera dostawy z Rosji z jego użyciem zamiast gazociągów. Natomiast LNG z USA, które miało być za drogie i nierentowne, stało się w 2020 roku głównym źródłem dostaw tego typu.

Należy przyznać, że kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa ograniczył dostawy LNG jako takiego i widać istotny spadek dostaw tego typu w drugiej połowie 2021 oraz na początku 2021 roku. Powodem było jednak kierowanie większej ilości tego paliwa do Azji, która szybciej odzyskała wzrost zapotrzebowania i daje większą marżę przez wyższe ceny gazu. Dostawy LNG z USA docierały wciąż głównie do Europy Zachodniej na czele z Hiszpanią (5,7 mld m sześc.), Francją (2,6 mld) i Holandią (503 mln). Najwięksi odbiorcy w Europie Środkowo-Wschodniej to Polska i Litwa znajdujące się odpowiednio na siódmym i dziewiątym miejscu wśród importerów LNG w Unii Europejskiej w czwartym kwartale 2020 roku.

Dostawy LNG z USA opłacają się na tyle, że stają się głównym źródłem dostaw tego typu w Europie. Ich skala zależy od różnych czynników, ale już teraz zmusza Rosjan do uelastycznienia, czego najlepszym dowodem jest ich wejście na rynek gazu skroplonego. Rosjanie byli największym dostawcami LNG do Finlandii, (94 importu tego kraju), Belgii (67 procent) i Holandii (45 procent). Dla porównania USA były największymi dostawcami do Litwy (84 procent), Grecji (48 procent) i Polski (76 procent).

Widać zatem, że sektor gazu skroplonego staje się nowym obszarem rywalizacji USA i Rosji w Europie. Te działania rynkowe muszą być postrzegane także w kontekście polityki zagranicznej oraz bezpieczeństwa. Amerykanie wspierają rozwój dostaw LNG do sojuszników w NATO obawiających się wpływów rosyjskich za pośrednictwem sektora gazu jak Polska i Litwa obawiające się Nord Stream 2. Przypadek grecki to z kolei wyzwanie dla dostaw gazociągowych przez Turkish Stream na Bałkany. Rosjanie odpowiadają rzutem na rynki, w których rozważania tego typu są mniej palące, do Finlandii czy krajów Beneluksu.

Gazprom nie odpuszcza

Projekty jak Nord Stream 2 czy Turkish Stream mają zatem gruntować pozycję Rosjan w Europie i kryzys pokazał, że jej zależność od dostaw gazociągowych z Rosji rośnie już prawie do połowy zapotrzebowania. Warto jednak zaznaczyć, że na tych dostawach także odcisnął się kryzys po spadły w czwartym kwartale 2020 roku o 18 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku.

Jednakże próby ugruntowania pozycji Gazpromu w Europie pomimo korzystnych zmian na rzecz dywersyfikacji to wyzwanie, na które muszą odpowiedzieć oficjele odpowiedzialni za politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, szczególnie wobec zaostrzenia sytuacji na wschodzie Ukrainy. Widać, że spadek dostaw gazu szlakiem ukraińskim, którym przepłynęło w 2020 roku 38 mld m sześć., czyli mniej od 65 mld m sześc. ustalonych w porozumieniu tymczasowym Komisja Europejska-Ukraina-Rosja, odbywa się na korzyść istniejących Nord Stream 1 (52 mld m sześc.) i Turkish Stream (5 mld m sześc.).

Madalina Sisu Vicari zajmująca się analizą sektora gazowego tłumaczy, że spadek dostaw przez Ukrainę może być spowodowany czynnikami obiektywnymi jak mniejsze zapotrzebowanie na gaz w Europie oraz istotne rezerwy w magazynach gazu zużywane w razie potrzeby. Faktem jest jednak, że Rosjanie nie wywiązują się z układu i już teraz przenoszą ciężar dostaw na szlaki pomijające Ukrainę, spełniając scenariusz przed którym ostrzegali krytycy spornego Nord Stream 2 znajdującego się na ostatniej prostej budowy.

Warto w tym kontekście nadmienić, że doktryna Falina-Kwicińskiego to pomysł na utrzymanie wpływów po rozpadzie Związku Sowieckiego poprzez zastąpienie czołgów gazem. Temu właśnie służy Nord Stream 2 i inne projekty rosyjskie, a nie tylko zarabianiu pieniędzy.

Raport Ember, czyli atom i OZE uratują Polskę przed pułapką gazową (ANALIZA)

Intensywność węglowa w Europie. Grafika: Ember
Intensywność węglowa w Europie. Grafika: Ember

Głośny raport punktujący Polskę za największy udział węgla w energetyce powinien być potraktowany jako ostrzeżenie przed pułapką uzależnienia od gazu, przed którym może uchronić duet OZE i atomu. To drugie źródło jest jednak traktowane po macoszemu przez autorów tego dokumentu – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Raport Ember, czyli atom i OZE uratują Polskę przed pułapką gazową (ANALIZA)”

Nord Stream 2 powstanie jeszcze później? | Ekspertyza Bundestagu wyciekła do sieci. Sankcje nie są naruszeniem prawa

Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr
Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr

:Według Kommiersanta budowa ostatniego odcinka Nord Stream 2 może zająć trzy do pięciu miesięcy.

:Turecki statek znów wypłynął na badania geologiczne wód Morza Śródziemnego pod kontrolą Grecji. Ateny domagają się sankcji Unii Europejskiej. Porozumienie z Ankarą widoczne na horyzoncie znów się oddala.

:Gazociąg mający połączyć pozostałe elementy Korytarza Południowego z rynkiem europejskim został ułożony w całości. Będzie mógł rozpocząć pracę w listopadzie 2020 roku.

:Media informowały już o tym, że według prawników Bundestagu wprowadzenie sankcji wobec Nord Stream 2 nie musi być naruszeniem prawa jak twierdził przewodniczący Rady Europejskiej. Teraz opinia publiczna poznała treść dokumentu niemieckiego. Czytaj dalej„Nord Stream 2 powstanie jeszcze później? | Ekspertyza Bundestagu wyciekła do sieci. Sankcje nie są naruszeniem prawa”

Gazprom nie deklaruje już, kiedy ukończy Nord Stream 2. Kolejne wyzwanie to dyrektywa gazowa | Deeskalacja sporu grecko-tureckiego i szansa na EastMed

East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons
East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons

:Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił podwyżkę celu udziału morskiej energetyki wiatrowej w sektorze energetycznym Wysp z 30 do 40 GW.

:Rosyjski Gazprom nie deklaruje już jednoznacznie daty ukończenia spornego gazociągu Nord Stream 2, ale zapewnia, że rozważa różne opcje. Przygotowuje się także do dostosowania projektu do dyrektywy gazowej, które także może być wyzwaniem. W międzyczasie kwestionuje ją w sądzie.

:Grecja i USA podkreśliły konieczność pokojowego rozwiązania sporu granicznego z Turcją, który dotyczył złóż Morza Śródziemnego, z których kiedyś może popłynąć gaz do Europy.

:Prokuratura generalna Azerbejdżanu oskarżyła Armenię o ataki rakietowe na ropociąg do Turcji.

Czytaj dalej„Gazprom nie deklaruje już, kiedy ukończy Nord Stream 2. Kolejne wyzwanie to dyrektywa gazowa | Deeskalacja sporu grecko-tureckiego i szansa na EastMed”

Śródziemnomorski sojusz gazowy powstaje ze sporem z Turcją w tle | Chiny chcą osiągnąć neutralność klimatyczną w 2060 roku. Klimat czy geopolityka?

East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons
East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons

:Ministrowie energetyki krajów regionu podpisało kartę Forum Gazowego Wschodniego Morza Śródziemnego o współpracy przy eksploatacji złóż.

:Przewodniczący Xi Jinping ogłosił, że Chiny osiągnie szczytową emisję CO2 przed 2030 rokiem i neutralność klimatyczną w 2060 roku. Czytaj dalej„Śródziemnomorski sojusz gazowy powstaje ze sporem z Turcją w tle | Chiny chcą osiągnąć neutralność klimatyczną w 2060 roku. Klimat czy geopolityka?”

Merkel krytykuje sankcje wobec Nord Stream 2 i zapowiada jego powstanie mimo przeszkód | Partner PGNiG na Ukrainie sprowadził tam LNG z Grecji i mówi o Trójmorzu

Angela Merkel i Władimir Putin. Fot. Kremlin.ru
Angela Merkel i Władimir Putin. Fot. Kremlin.ru

:Kanclerz Angela Merkel opowiedziała się przeciwko sankcjom USA wobec Nord Stream 2, bo są według niej nielegalne.

:ERU Trading działająca na Ukrainie  zakupiła testowy ładunek gazu z Grecji sprowadzony na terytorium ukraińskie przez gazociągu greckie, bułgarskie i rumuńskie. Ma nadzieje na udział Kijowa w inicjatywie Trójmorza. Ta firma współpracuje także z PGNiG przy dostawach z Polski.

:Białoruś zamierza sprowadzić we wrześniu 1,6 mln ton ropy naftowej, z czego do 1,4 mln ma pochodzić z Rosji. Mimo to nadal odbiera testowe dostawy z innych kierunków, tym razem Azerbejdżanu.

:Ruszył proces zgłaszania wiążących ofert wykorzystania przepustowości planowanego FSRU w Niemczech. Po 14 września ma ruszyć zbieranie rezerwacji przepustowości. Czytaj dalej„Merkel krytykuje sankcje wobec Nord Stream 2 i zapowiada jego powstanie mimo przeszkód | Partner PGNiG na Ukrainie sprowadził tam LNG z Grecji i mówi o Trójmorzu”

Łukaszenka liczy na pomoc, ale Rosja może już nie pożyczać więcej, jak na Elektrownię Ostrowiec | NATO chce pogodzić Grecję i Turcję pomimo sporu o złoża

East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons
East Med. Gazociąg Śródziemnomorski. Fot. Wikimedia Commons

:Aleksandr Łukaszenka zapewnia, że Rosjanie wesprą go finansowo w dobie protestów po sfałszowanych wyborach, ale ci wprowadzają bardziej restrykcyjne reguły pożyczek, które mogą uniemożliwić operacje jak dofinansowanie budowy rosyjskiego atomu na Białorusi.

:Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że rozważa wykorzystanie środków na rzecz uniknięcia incydentów wojskowych wobec faktu, że Grecja i Turcja rozpoczęły ćwiczenia marynarki w pobliżu spornych wód kryjących złoża węglowodorów.

:Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego broniły spornego projektu Nord Stream 2 na posiedzeniu parlamentu landowego. Nie wiadomo kiedy ruszy finalny etap budowy spornego gazociągu z Rosji do Niemiec. Czytaj dalej„Łukaszenka liczy na pomoc, ale Rosja może już nie pożyczać więcej, jak na Elektrownię Ostrowiec | NATO chce pogodzić Grecję i Turcję pomimo sporu o złoża”