Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA

Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA

:Umowa koalicyjna nowego rządu w Niemczech jest pozbawiona bezpośrednich zapisów o Nord Stream 2. Zawiera jednak postulat współpracy przy wodorze z Rosją, który nie dotrze do zachodniego sąsiada Polski inaczej niż gazociągami jak sporna magistrala Władimira Putina. Gazprom ma już plany eksportu.

:Amerykanie obiecali wypuścić 50 mln baryłek ropy na rynek w celu obniżenia cen. Mają za nimi pójść inne kraje. OPEC+ ostrzega przed nadpodażą i rozważa odpowiedź.

Czytaj dalej„Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA”

Gazprom mógł ostrzec partnerów w Niemczech przed kryzysem cen gazu, którym wymusza Nord Stream 2 | Ropa drożeje zamiast tanieć po rozczarowującej interwencji USA

Gazprom mógł ostrzec partnerów w Niemczech przed kryzysem cen gazu, którym wymusza Nord Stream 2 | Ropa drożeje zamiast tanieć po rozczarowującej interwencji USA

:Francuski portal opinii Opinion Internationale publikuje obszerną analizę na temat ograniczenia podaży gazu w Europie przez Gazprom w celu wymuszenia Nord Stream 2. Pada teza, która rzuca nowe światło na spór o kryzys cen gazu. Czy niemieccy partnerzy Rosjan wiedzieli o nim z wyprzedzeniem?

:Niemieckie stowarzyszenie przemysłowe BDI szacuje, że nowy rząd niemiecki musiałby wydać 860 mld euro do 2030 roku aby zrealizować cele redukcji emisji CO2 w całej gospodarce, głównie poprzez inwestycje w elektrociepłownie gazowe zdolne do spalania zielonego wodoru. Zaleca wpisanie gazu do taksonomii. To postulat dzielący przyszłych koalicjantów.

:Zapowiedź uwolnienia rezerw strategicznych ropy w USA rozczarowała tych, którzy liczyli na szybkie zwiększenie podaży. Za Amerykanami póki co nie poszły inne gospodarki sugerowane przez Waszyngton, a ropa odzyskuje wartość.

Czytaj dalej„Gazprom mógł ostrzec partnerów w Niemczech przed kryzysem cen gazu, którym wymusza Nord Stream 2 | Ropa drożeje zamiast tanieć po rozczarowującej interwencji USA”

Putin zapewnia, że Rosja zwiększa dostawy gazu do Europy. Wolta wobec groźby nowego śledztwa przeciwko Gazpromowi? | Apel o utrzymanie atomu w Niemczech. Alternatywa to porażka polityki klimatycznej

Putin zapewnia, że Rosja zwiększa dostawy gazu do Europy. Wolta wobec groźby nowego śledztwa przeciwko Gazpromowi?

Rosjanie zmieniają retorykę i przekonują, że już zaczęli zwiększać dostawy gazu na rynek europejski. Prezydent Władimir Putin odrzuca oskarżenia o to, że jego kraj używa tego surowca jako broni. Tymczasem Parlament Europejski i kraje jak Polska domagają się nowego śledztwa antymonopolowego przeciwko Gazpromowi.

Prezydent Władimir Putin wystąpił na konferencji Russian Energy Week i został przepytany przez dziennikarkę Headley Gamble z USA. Został zapytany o dostawy gazu z Rosji, które nie zostały zwiększone pomimo rosnącego popytu i rekordowych cen w Europie. – Doszło do średniego wzrostu dostaw o 15 procent, to znaczy w sektorze LNG. Jesteśmy gotowi robić to dalej, nie było nawet jednego przypadku, abyśmy odmówili realizacji prośby naszych partnerów – zapewniał.

– Tymczasem dostawy partnerów amerykańskich popłynęły z Europy do Azji, kiedy pojawiła się odpowiednia koniunkcja cenowa. Połowa całkowitego spadku wolumenu gazu to wynik niedostatecznej podaży z USA – przekonywał Putin. Został zapytany o to, czy Rosja używa gazu jako broni.

– My zwiększamy, a inni – w tym USA – zmniejszają dostawy gazu do Europy. Te dane są dostępne. Wystarczy zajrzeć do Internetu, tam jest wszystko. To kompletny nonsens i pogaduszki polityczne nie niosące żadnej poważnej treści, nic rozsądnego – przekonywał. To reakcja na apel Międzynarodowej Agencji Energii, która wezwała Rosję do zwiększenia dostaw gazu do Europy. Wcześniej Rosjanie przekonywali, że nie posiadają odpowiedniego wolumenu i muszą najpierw uzupełnić zapasy rosyjskie, a także nie mogą działać na szkodę własnego systemu przesyłowego gazu.

– Jesteśmy gotowi dostarczać jeszcze więcej gazu, ale zwiększymy dostawy o tyle o ile jesteśmy proszeni – zapewnił Putin. – Gazprom używa indeksacji do ropy naftowej i jego ceny nie wynoszą dwa tysiące dolarów za 1000 m sześc. jak na giełdzie w Londynie czy gdzie indziej w Europie, ale tyle, co w kontraktach długoterminowych. Oczywiście kraje jak Niemcy powinny ukłonić się przed ludźmi jak Gerhard Schroeder za fakt, że otrzymują teraz gaz nie za 1000 czy 15000 dolarów, ale za 300 dolarów za 1000 m sześc. – mówił prezydent Rosji. Na początku października Gazprom zwiększył sprzedaż gazu na platformie elektronicznej ETP. W międzyczasie Rosjanie nadal przekonywali, że ceny gazu spadną dopiero po uruchomieniu gazociągu Nord Stream 2 wbrew przeszkodom w postaci konieczności wdrożenia przepisów unijnych oraz sankcjom USA.

Nie inaczej postąpił prezydent Putin, który ocenił, że „trwa debata na tym temat, także z udziałem władz Niemiec”, ale „gdybyśmy zwiększyli dostawy z użyciem tego szlaku, moglibyśmy z pewnością powiedzieć na sto procent, że napięcie na rynku energetycznym Europy znacząco by zmalało”. Kommiersant wskazuje, że powrót do dziennych aukcji Gazpromu na giełdzie SPIMEX z 13 października pokazuje, że ta firma ma wolny gazu.

Władimir Putin przekonywał także, że Rosja zwiększyła dostawy gazu przez Ukrainę o 10 procent, ale dalszy wzrost zależy od „doprowadzenia tego systemu do normalnego stanu”. – Kiedy jednak Europa mówi nam, że będzie odchodzić od węglowodorów, a jednocześnie nie wiadomo jak długo po 2024 roku… – nie dokończył zdania. Trwa dyskusja o tym, czy Nord Stream 2 pozwoli Rosji zatrzymać dostawy przez Ukrainę po lub w trakcie trwania umowy tymczasowej wynegocjowanej z Ukrainą oraz Komisją Europejską. Putin nie odpowiedział na pytanie w tej sprawie.

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow wystąpił w BBC i odpierał podobne zarzuty o to, że Rosja używa gazu jako broni. – Popieramy bezpieczeństwo energetyczne Europy, chcemy współpracować. Gazprom w rzeczywistości zaczął pompować gaz z rezerw do gazociągów w celu ustabilizowania rynku – zapewnił. Agencja Interfax podała, że Gazprom wypompował część gazu z magazynu Haidach w Austrii w odpowiedzi na skok ceny z 7 października. – Pracujemy celowo, po cichu i realistycznie na rzecz stabilizacji. Nie jest w naszym interesie bujanie łódką dalej – zapewnił Riabkow.

Parlament Europejski domaga się od Komisji Europejskiej zbadania wpływu Gazpromu na kryzys energetyczny w Europie i historyczny rekord cen gazu na kontynencie. Polska apeluje o śledztwo antymonopolowe. Gazprom ograniczał podaż na rynku gazu od wakacji do października. Pierwsze sygnały podane przez agencję Interfax dotyczą magazynu europejskiego, który nie zgromadził odpowiednich rezerw i jest tak w przypadku wszystkich obiektów tego typu z udziałami Gazpromu. Jego krytycy uznają ten fakt za dowód na to, że Rosjanie celowo ograniczyli podaż i używają jej do promocji rozpoczęcia dostaw przez gazociąg Nord Stream 2 pomimo uprzedniej konieczności dostosowania go do przepisów unijnej dyrektywy gazowej.

Kommiersant/Reuters/Interfax/Wojciech Jakóbik

Apel o utrzymanie atomu w Niemczech. Alternatywa to porażka polityki klimatycznej

Dwudziestu pięciu intelektualistów wzywa Niemcy do utrzymania elektrowni jądrowych pomimo planu wyłączenia wszystkich do 2022 roku oraz postulatu dekarbonizacji całej Europy. Atom ma uchronić ten kraj przed porażką polityki klimatycznej. Polska, Francja i inni obrońcy energetyki jądrowej używają podobnych argumentów.

List został podpisany przez specjalistów polityki zagranicznej, dziennikarzy i intelektualistów. Został opublikowany w gazecie Die Welt 13 października. – Niemcom grozi niewypełnienie celu klimatycznego do 2030 roku pomimo wszelkich ich wysiłków – czytamy w liście. Porzucenie energetyki jądrowej zwiększy emisje CO2 i nie pozwoli osiągnąć celu redukcji o 65 procent do 2030 roku.

Autorzy listu odnoszą się do raportu rządu Niemiec, który szacuje, że obniżą emisję o 49 procent do 2030 roku. Ministerstwo środowiska Niemiec już skrytykowało ten raport, przypominając, że bazuje na cenie emisji CO2 w systemie EU ETS w wysokości 30 euro za tonę, podczas gdy przebiła już 60 euro i zwiększa presję na dekarbonizację.

Jednak zdaniem autorów listu należy utrzymać w systemie działające elektrownie jądrowe, czyli ostatnie sześć obiektów tego typu zapewniające 12 procent zapotrzebowania na energię w Niemczech. Wyłączenie ich spowoduje konieczność wytworzenia dodatkowych 60 mln ton emisji CO2 i zwiększenia emisji w Niemczech o 5 procent.

To wyzwanie dla nowej koalicji, w której mogą się znaleźć Zieloni bezkompromisowo domagający się wyłączenia energetyki jądrowej. – Drogie Niemcy, proszę zostawcie włączone reaktory jądrowe – apelują autorzy listu.

Niemcy wyszły z postulatem denuklearyzacji całej Europy wyartykułowanym przez resort środowiska cytowany wyżej. Zieloni skrytykowali plan budowy atomu w Polsce strasząc ryzykiem katastrofy i nadciągnięcia chmury radioaktywnej nad Niemcy. Ich raport został skrytykowany przez specjalistów jako niemerytoryczny.

Tymczasem Polska, Francja i ośmiu innych obrońców atomu w Europie używają tych samych argumentów, co autorzy wspomnianego listu. Przekonują, że atom da Europie obniżkę emisji CO2 oraz bezpieczeństwo dostaw energii w dobie kryzysu energetycznego.

EurActiv.com/Wojciech Jakóbik

Nie ma finału budowy Nord Stream 2 ani konsensusu Ukrainy i Niemiec | RWE i Naftogaz chcą sprowadzać zielony wodór z Ukrainy zamiast z NS2

Nie ma finału budowy Nord Stream 2 ani konsensusu Ukrainy i Niemiec

Kanclerz Niemiec Angela Merkel spotkała się w Kijowie z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim zapewniając, że nie pozwoli, aby sporny gazociąg Nord Stream 2 został użyty przeciwko Ukrainie. Nie przekonała Zełeńskiego. Budowa spornego gazociągu trwa pomimo przecieku o finiszu 23 sierpnia.

– Gaz nie może być używany jako broń – zadeklarowała Merkel. – Poprzemy nowe sankcje, jeśli Rosja użyje tego gazociągu jako broni – dodała, nie precyzując działań, które miałby podjąć Berlin oraz na jakich warunkach je podejmie.

Prezydent Zełeński odparł, że Nord Stream 2 to „zagrożenie” dla Ukrainy, która musi jeszcze ocenić „co konkretnie dostanie” za to, że ten projekt powstanie oraz „kto da konkretne gwarancje”. – Jestem przywódcą kraju znajdującego się w stanie wojny (…) uznajemy ten projekt za groźną broń geopolityczną Kremla – dodał. Przyznał, że inwestycje w zieloną energetykę oraz wodór proponowane w układzie USA-Niemcy o Nord Stream 2 to domena przyszłości, a potrzebne są rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa. – Zielony wodór to przyszłość, a Nord Stream 2 jest dzisiaj – podsumował.

Merkel rozpoczęła rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o warunkach przedłużenia umowy o przesyle gazu rosyjskiego przez Ukrainę, która obowiązuje do końca 2024 roku. Putin wyraził oczekiwanie, że firmy europejskie określą konkretnie ile gazu chcą czerpać tym szlakiem. Jego zdaniem Ukraina nie chce porozumienia. – Wygląda na to, że przywództwo tego kraju przyjęło postawę odrzucenia rozwiązania pokojowego dla zasady – powiedział.

Kanclerz Niemiec oceniła, że potrzebne jest kolejne spotkanie Formatu Normandzkiego poświęconego okupacji Krymu. – Rosja jest uczestnikiem tego konfliktu – powiedziała. Nie została jednak na uroczystość powołania Karty Krymskiej, inicjatywy Kijowa wymierzonej w przywrócenie okupowanego półwyspu Ukrainie, zaplanowanej na 23 sierpnia. Weźmie w niej udział minister gospodarki Peter Altmaier. Niemcy nie dostarczyły także dostaw broni o które wnioskowali Ukraińcy.

Tymczasem budowa Nord Stream 2 postępuje, ale nie zakończy się 23 sierpnia jak sugerowało niemieckie Deutsche Welle, wywołując krytyczne komentarze w odniesieniu do historycznej rocznicy Paktu Ribbentrop-Mołotow przypadającej tego dnia. Prace na wodach duńskich z udziałem barki Fortuna zostały zakończone. Zostało do dokończenia kilkanaście kilometrów na wodach niemieckich. Agencja Bloomberg ustaliła w Niemczech, że prace mają się skończyć 12 września.

Nowe sankcje USA uderzyły w weekend w dwa statki zaangażowane w budowę oraz firmę ubezpieczeniową Constanca. Mogą nie zablokować budowy, ale bez ubezpieczenia i certyfikacji technicznej Nord Stream 2 nie będzie mógł rozpocząć dostaw, na co liczą Rosjanie.

Financial Times/BBC/Die Zeit/TASS/RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

RWE i Naftogaz chcą sprowadzać zielony wodór z Ukrainy zamiast z Nord Stream 2

Niemcy i Ukraińcy chcą zbadać możliwość wspólnego importu zielonego wodoru z Ukrainy do Unii Europejskiej. Politycy prorosyjscy w Bundestagu chcieliby go czerpać z Nord Stream 2.

Niemiecka spółka RWE oraz ukraiński Naftogaz podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie badania możliwości współpracy przy całym łańcuchu wartości wodoru oraz jego pochodnych jak amoniak na Ukrainie, w tym w celu ich dostarczania do Niemiec.

Kontekst to inicjatywa H2Global uruchomiona przez rząd niemiecki, która zakłada inwestycje w wodór na całym świecie w celu sprowadzenia go do Europy, która sama nie wytworzy całego wolumenu potrzebnego gospodarce w razie realizacji celu neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 roku.

Naftogaz i RWE mają zbadać możliwość sprzedaży zielonego wodoru z Ukrainy na rynku europejskim. Grupy robocze obu firm mają przez następny miesiąc opracować konkretne rozwiązania w tym zakresie.

Rozmowy tych firm toczą się równolegle do dyskusji o spornym projekcie gazociągu Nord Stream 2 z udziałem polityków. Prorosyjski szef komisji gospodarki i energetyki Bundestagu Klaus Ernst zasugerował, że zielony wodór dla Niemiec powinien pochodzić z Rosji i docierać tą sporną magistralą. – Nord Stream 2 może zostać przystosowany do dostaw wodoru. Rosja ma niezwykły potencjał produkcji zielonego wodoru potrzebnego nam do transformacji energetycznej. Z tego powodu byłoby dobrze zacząć rozmowy z Rosją o dostawach tego paliwa – powiedział cytowany przez TASS.

RWE/TASS/Wojciech Jakóbik

Ostrzeżenie służb: Dezinformacja Rosji o atomie z Obwodu ma uderzyć w polski program jądrowy | Pożar magazynu energii Tesli został ugaszony, ale pokazuje piętę achillesową tej technologii

: Minister koordynator do spraw służb specjalnych Stanisław Żaryn ostrzega, że Rosjanie prowadzą kampanię dezinformacyjną mającą uderzyć w Program Polskiej Energetyki Jądrowej. – Propaganda rosyjska próbuje pokazać, że Polska nie potrzebuje własnych elektrowni jądrowych, ponieważ lepiej będzie, gdy sprowadzi energię z Białorusi albo Rosji – ostrzega. Komentuje tekst o atomie w Obwodzie Królewieckim.

: Australijski magazyn energii Tesli o nazwie Megapack płonął od 30 lipca. Pożar został opanowany drugiego czerwca. Następnego dnia pojawiła się informacja o jego ugaszeniu.

Ostrzeżenie służb: Dezinformacja Rosji o atomie z Obwodu ma uderzyć w polski program jądrowy

Minister koordynator do spraw służb specjalnych Stanisław Żaryn ostrzega, że Rosjanie prowadzą kampanię dezinformacyjną mającą uderzyć w Program Polskiej Energetyki Jądrowej. – Propaganda rosyjska próbuje pokazać, że Polska nie potrzebuje własnych elektrowni jądrowych, ponieważ lepiej będzie, gdy sprowadzi energię z Białorusi albo Rosji – ostrzega. Komentuje tekst o atomie w Obwodzie Królewieckim.

– Stanisław Stremidłowski permanentnie zaangażowany w kampanie dezinformacyjne przeciwko Polsce opublikował wczesnym lipcem komentarz, w którym utrzymuje, że Polska zamierza przyłączyć się do budowy elektrowni jądrowej w Obwodzie Królewieckim – pisze Żaryn. – W tekście pisze, że Polska jest jeden krok od „rewizji relacji z Moskwą”. Publicysta podkreśla, że decyzja o inwestycji w rosyjską elektrownię jądrową będzie oznaczała zmianę stosunku do Rosji.

Stremidłowski insynuuje także, że Polska, Litwa, Łotwa i Estonia miały wspólny cel w postaci blokady Nord Stream 2, ale „po tym jak Waszyngton się poddał” ich sojusz „nie ma sensu”. Ma to być powód, dla którego Polska mogłaby się przyłączyć do atomu w Obwodzie. Według Żaryna tekst posiada liczne tezy mające przekonać czytelnika, że Polacy są u progu decyzji w sprawie przyłączenia się do tego projektu oraz manipulacji, które sugerują, że jedyna alternatywa to małe reaktory modularne SMR.

– Ten tekst to kolejna publikacja mająca na celu destabilizację Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Propaganda rosyjska próbuje pokazać, że Polska nie potrzebuje własnych elektrowni jądrowych, ponieważ lepiej będzie, gdy sprowadzi energię z Białorusi albo Rosji – podsumowuje minister koordynator.

Twitter/Wojciech Jakóbik

Pożar magazynu energii Tesli został ugaszony, ale pokazuje piętę achillesową tej technologii

Australijski magazyn energii Tesli o nazwie Megapack płonął od 30 lipca. Pożar został opanowany drugiego czerwca. Następnego dnia pojawiła się informacja o jego ugaszeniu.

Wyzwanie strażaków polegało na tym, że baterie litowo-jonowe wykorzystane w Megapacku reagowały z wodą wzmagając, a nie gasząc płomienie. Każde ogniowo składa się anody, katody, seperatora oraz płynnego elektrolitu, który jest łatwopalny. Baterie wystawione na wysokie temperatury mogą wywołać reakcję chemiczną prowadzącą do potężnego wyrzutu energii zwaną ucieczką termiczną.

Władze lokalne musiały ogłosić ostrzeżenie przed dymem toksycznym unoszącym się znad instalacji Tesli. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana, ale trwa śledztwo w tej sprawie. Wysoka temperatura wywołana przez pożar jednego z segmentów Megapacku uszkodziła dwa pozostałe. W sumie jest ich 210 i razem pozwalają magazynować 300 megawatogodzin energii.

Baterie litowo-jonowe to tylko jedna z wielu technologii magazynowania energii.

The Register/Wojciech Jakóbik

Przypadek? Nie sądzę. Kryzys America First i wzmożenie antyatomowe w Polsce

W czasie gdy kolejni potencjalni partnerzy ustawiają się w kolejce do Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, a Amerykanie wykonują przełomowy ruch, w Polsce narasta wzmożenie antyatomowe i kryzys polityki zagranicznej nakierowanej na współpracę z USA. Przypadek? Nie sądzę – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny Biznesalert.pl.

Kryzys America First?

Tak zwane lex TVN, czyli rozwiązanie prawne mogące usunąć z rynku telewizję kojarzoną z opozycją, jest nierzadko interpretowane jako ruch mający wysłać sygnał ostrzegawczy do Waszyngtonu. Podobnie bywa interpretowany komunikat ZE PAK milionera Zygmunta Solorza-Żaka o gotowości do zaangażowania kapitału polskiego w projekt elektrowni jądrowej w Obwodzie Królewieckim. To pomysł szkodliwy z punktu widzenia polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, ale także polskiego projektu, o czym piszemy w BiznesAlert.pl. Należy do tego dołożyć zacieśnienie współpracy w sektorze bezpieczeństwa między Polską a Turcją oskarżaną przez Komisję Europejską oraz Waszyngton o politykę zagrażającą wartościom demokratycznym. Te działania nie muszą być kursem na polexit, przed którym ostrzega opozycja, ale faktycznie mogą składać się na przekaz o tym, że Polska zamierza zbalansować współpracę z USA innymi wektorami. Problem polega na tym, że długofalowo te wektory nie są realne ani pożądane i nawet jeśli są pokazywane jako blef, może się okazać, że na którymś etapie druga strona powie: sprawdzam, zmuszając Polaków do pokazania słabych kart w ręku.

Nie ma obecnie alternatywy w sektorze bezpieczeństwa do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi pomimo różnic zdań w sprawie polityki wewnętrznej Polski z obecną administracją w Białym Domu. Zaangażowanie Amerykanów w Program Polskiej Energetyki Jądrowej jest najbardziej zaawansowane ze wszystkich potencjalnych partnerów, co nie znaczy, że EDF czy KHNP nie są w stanie przedstawić atrakcyjnej kontroferty, która mogłaby w sposób pożądany dopingować Waszyngton do dalszego działania. Pierwszego lipca 2021 roku doszło do podpisania z pozoru nie robiącej wrażenia, ale faktycznie przełomowej umowy między amerykańską firmą Westinghouse Electric Company a Amerykańską Agencją Handlu i Rozwoju (USTDA). Dokument dotyczył finansowania prac inżynieryjnych i projektowych (Front-End Engineering and Design – FEED) we współpracy z operatorem Bechtel. Studium ma zostać zweryfikowane przez rząd polski w ramach umowy Polska-USA o współpracy przy atomie. Na jego podstawie zostanie rozpatrzona oferta Amerykanów na atom. W skrócie: USA angażują się finansowo po to, aby przekonać Polaków do technologii AP 1000 firmy Westinghouse, dając przy tym sygnał o gotowości do zaangażowania w ramach modelu finansowego mającego umożliwić powstanie 6-9 GW energetyki jądrowej w Polsce. W międzyczasie regularnie pojawiają się kolejne deklaracje konkurentów USA: francuskiego EDF oraz południowokoreańskiego KHNP, o gotowości do przedstawienia modelu finansowego i wyższości ich technologii jądrowej.

Wzmożenie antyatomowe

Dobre wieści o zaangażowaniu Amerykanów i kontynuacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, który może znaleźć rozstrzygnięcie w postaci wyboru partnera, technologii i lokalizacji w 2022 roku, spotykają się ze wzmożeniem antyatomowym widocznym w mediach oraz ośrodkach eksperckich. Środowiska wrogie atomowi przekonują na łamach prestiżowych mediów, że atom nie może się udać lub wiąże się z różnymi zagrożeniami. Argumentacja w tej sprawie jest posunięta na tyle daleko, że uwzględnia tezy kosmiczne, jak zagrożenia pogodowe dla elektrowni jądrowych przygotowanych do przyjęcia uderzenia samolotu pasażerskiego albo przedstawianie atomu (bezemisyjnego) jako nieskutecznego narzędzia polityki klimatycznej w kontraście do miksu energetyki odnawialnej i konwencjonalnej (emisyjnego). To wzmożenie może być elementem nowej kampanii przeciwko atomowi widocznej szczególnie w obliczu postępów rozmów z Amerykanami, o której rozmawialiśmy dziewiątego lipca w Sejmie na posiedzeniu podkomisji spraw zagranicznych do spraw konferencji o przyszłości Europy. Podpisuję się pod słowami koleżanki po fachu Zuzanny Nowak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, która ostrzegała przed kampanią antyatomową inspirowaną z zagranicy, także z wykorzystaniem ruchów ekologicznych oraz organizacji kwestionujących wykorzystanie atomu w Polsce.

Być może relacje polsko-amerykańskie wymagają rekapitulacji ze względu na różnice zdań w sprawach polskiej polityki wewnętrznej. Amerykańscy ambasadorowie nie mogą pisać polskich ustaw, ale Polacy także nie powinni sekować kapitału amerykańskiego w Polsce. Te różnice zdań są do przezwyciężenia i nie kwestionują długofalowego interesu w postaci współpracy Polski i USA, także w energetyce. Należy kontynuować politykę zagraniczną America First i przezwyciężyć wzmożenie antyatomowe, które ma demobilizować Polskę na kluczowym etapie realizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Atomu w Polsce nie zbudują za nas Amerykanie, Koreańczycy ani Francuzi jeżeli Polacy oddadzą grę o ten projekt walkowerem na skutek podszeptów suflowanych z zagranicy.

Wojna wodoru z elektromobilnością. Wyścig po silnik z Elonem Muskiem w tle

Brytyjska firma JCB oskarża na łamach Financial Times prezesa amerykańskiej Tesli Elona Muska o „mamienie” rządu brytyjskiego perspektywami elektromobilności i odwracanie uwagi od rzeczywistego potencjału wodoru jako narzędzia dekarbonizacji.

Lord Anthony Bamford stojący na czele JCB ostrzega na łamach FT, że napęd wodorowy w transporcie będzie tańszy od elektromobilności. – Osiągnęliśmy coś, co nie udało się dotąd żadnej firmie. Zdołaliśmy z sukcesem doprowadzić do pracy silnika wodorowego przez wiele setek godzin – powiedział.

Bamford jest ważnym fundatorem Partii Konserwatywnej na Wyspach oraz zwolennikiem brexit. Jego zdaniem elektromobilność nie poradzi sobie z napędzaniem ciężkiego sprzętu jak koparki i inne narzędzia tego typu. Testy napędu wodorowego spółki-córki JCB Hydrogen mają zostać przeprowadzone w 2022 roku i pozwolić na wykorzystanie go w ciężarówkach, pociągach, autobusach oraz statkach. Wyzwaniem będzie pozyskanie wodoru, którego póki co jest za mało na rynku.

Źródło: Financial Times/Wojciech Jakóbik

Gigant naftowy z Francji zmienia oblicze i stawia na OZE oraz wodór

Francuski Total zmieni nazwę na TotalEnergies i będzie inwestował w Odnawialne Źródła Energii oraz wodór.

Udziałowcy Total zgodzili się na zmianę nazwy. 55 procent jego sprzedaży w 2019 roku stanowiły węglowodory, ale zamierza zmniejszyć ich udział do 35 procent w 2030 roku. Zainwestuje 60 mld dolarów w energetykę odnawialną, bo chce być wśród pięciu największych graczy tego sektora do końca dekady.

Część strategii Totala zakłada wykorzystanie LNG z Rosji oraz Mozambiku. Oferuje offset klimatyczny dostaw gazu skroplonego rekompensując emisje CO2 towarzyszące jego produkcji oraz transportowi poprzez sadzenie lasów w Kongo. Zamierza jednak również inwestować w zielony wodór pozyskiwany z pomocą źródeł odnawialnych.

PV-Magazine/Wojciech Jakóbik

Druga nitka Nord Stream 2 w sierpniu? Dyrektywa gazowa i sankcje USA mogą opóźnić dostawy | Pierwsza giełda wodorowa w Europie ma powstać w Holandii i promować zielony wodór

Druga nitka Nord Stream 2 w sierpniu? Dyrektywa gazowa i sankcje USA mogą opóźnić dostawy | Pierwsza giełda wodorowa w Europie ma powstać w Holandii i promować zielony wodór

: Konieczność wdrożenia dyrektywy gazowej oraz obowiązujące sankcje USA mogą opóźnić dostawy przez gazociąg Nord Stream 2, choć Rosjanie przekonują, że mogą ukończyć pozostałą nitkę tego projektu do końca sierpnia 2021 roku.

: Holenderskie Gasunie zamierza uruchomić giełdę wodoru. Prowadzi już badania na ten temat i zamierza promować jak najmniej emisyjne źródła tego paliwa.

Druga nitka Nord Stream 2 w sierpniu? Dyrektywa gazowa i sankcje USA mogą opóźnić dostawy

Konieczność wdrożenia dyrektywy gazowej oraz obowiązujące sankcje USA mogą opóźnić dostawy przez gazociąg Nord Stream 2, choć Rosjanie przekonują, że mogą ukończyć pozostałą nitkę tego projektu do końca sierpnia 2021 roku.

Barka Fortuna ma budować nitkę A gazociągu Nord Stream 2 tak, aby zdążyć do sierpnia 2021 roku – informuje portal EA Daily. Nitka B została już ułożona do końca 11 czerwca. Projekt wymaga certyfikacji regulatora niemieckiego do rozpoczęcia dostaw, ale do tego celu potrzebna jest zgodność projektu z przepisami trzeciego pakietu energetycznego Unii Europejskiej z dyrektywy gazowej.

Rewizja dyrektywy gazowej wskutek inicjatywy Komisji Europejskiej wspieranej przez kraje jak Polska czy Rumunia doprowadziła do narzucenia na Nord Stream 2 obowiązku wdrożenia unijnych przepisów chroniących przed nadużyciami: rozdziału właścicielskiego, niezależnego operatora i sprawiedliwych taryf. Ten proces może być czasochłonny.

Rosjanie mogą mieć jednak sposób na wprowadzenie tych przepisów w życie, na przykład poprzez przekazanie roli operatora fundacji „klimatycznej” Stiftung Klimaschutz powołanej przez prorosyjski land Meklemburgii Pomorza-Przedniego na odcinku niemieckim. Komisja Europejska będzie weryfikować, czy niemiecki regulator poprawnie certyfikował zgodność projektu z przepisami. Nawet po pokonaniu tej przeszkody sankcje amerykańskie wykluczają jednak firmy ubezpieczające i certyfikujące gazociąg, a zatem zezwalające z punktu widzenia technicznego na dopuszczenie go do pracy.

OilCapital.ru/Wojciech Jakóbik

Pierwsza giełda wodorowa w Europie ma powstać w Holandii i promować zielony wodór

Holenderskie Gasunie zamierza uruchomić giełdę wodoru. Prowadzi już badania na ten temat i zamierza promować jak najmniej emisyjne źródła tego paliwa.

Projekt jest wciąż przedmiotem rozważań, ale zyskał już nazwę HyXChange. Wymaga jeszcze organizacji, przyznania certyfikatu i stworzenia rynku spotowego. Później miałby zostać wyznaczony indeks cenowy wodoru oraz mechanizmy bilansowania oraz magazynowania tego paliwa.

Co ciekawe, indeks cenowy HyXChange ma brać pod uwagę metodę produkcji wodoru oraz redukcję emisji CO2 towarzyszącą jego produkcji. Oznacza to, że wodór powstający przy mniejszej emisji będzie bardziej konkurencyjny na tym parkiecie, a zatem wodór zielony powstający w drodze elektrolizy zasilanej Odnawialnymi Źródłami Energii będzie najbardziej promowany z pomocą specjalnych certyfikatów.

Warto dodać, że Towarowa Giełda Energii także pracuje nad stworzeniem giełdy wodoru.

Gasunie/Wojciech Jakóbik

Rozmowy USA-Niemcy o Nord Stream 2 bez porozumienia. Merkel chce odwiedzić Waszyngton | Nowe sankcje unijne przeciwko Białorusi mogą uderzyć w jej energetykę lub nawozy

Rozmowy USA-Niemcy o Nord Stream 2 bez porozumienia. Merkel chce odwiedzić Waszyngton | Nowe sankcje unijne przeciwko Białorusi mogą uderzyć w jej energetykę lub nawozy

: Bundestag odrzucił ustawę wzywającą do porzucenia projektu Nord Stream 2, którą przygotowali Zieloni. Większość głosów zebrana dzięki chadekom z CDU/CSU, SPD, AfD oraz Die Linke pozwoliła odrzucić ustawę, za którą głosowali samotnie Zieloni. Tytuł dokumentu to „Zmiana kursu politycznego wobec Rosji w celu ochrony praw człowieka, demokracji oraz europejskiej wizji porządku międzynarodowego”. Zawiera tezę, że Nord Stream 2 nie jest potrzeby Europie i szkodzi klimatowi. To kolejna inicjatywa na rzecz zatrzymania tego spornego projektu podjęta przez Zielonych.

: Gazeta Handelsblatt ustaliła, że kanclerz Niemiec Angela Merkel udaje się do Waszyngtonu w celu kontynuacji rozmów o spornym gazociągu Nord Stream 2, po tym jak jej delegacja odwiedziła stolicę USA, które wprowadziły sankcje wobec tego projektu i grożą kolejnymi.

: Bloomberg ustalił, że nowe sankcje Unii Europejskiej przeciwko Białorusi mogą uwzględnić między innymi siedem firm wspierających reżim Aleksandra Łukaszenki. W grę mogą wejść spółki naftowe i paliwowe, które dają zarobek Białorusinom.

Rosjanie chcą napełnić gazem pierwszą nitkę Nord Stream 2. Sankcje USA mogą to utrudnić pomimo szczytu Biden-Putin

Bundestag odrzucił ustawę wzywającą do porzucenia projektu Nord Stream 2, którą przygotowali Zieloni. Większość głosów zebrana dzięki chadekom z CDU/CSU, SPD, AfD oraz Die Linke pozwoliła odrzucić ustawę, za którą głosowali samotnie Zieloni. Tytuł dokumentu to „Zmiana kursu politycznego wobec Rosji w celu ochrony praw człowieka, demokracji oraz europejskiej wizji porządku międzynarodowego”. Zawiera tezę, że Nord Stream 2 nie jest potrzeby Europie i szkodzi klimatowi. To kolejna inicjatywa na rzecz zatrzymania tego spornego projektu podjęta przez Zielonych.

TASS/Kommiersant/Wiedomosti/RBK/Wojciech Jakóbik

Rozmowy USA-Niemcy o Nord Stream 2 bez porozumienia. Merkel chce odwiedzić Waszyngton

USA zapowiedziały, że wciąż mogą wdrożyć sankcje przeciwko projektowi Nord Stream 2. Wprowadziły, ale zawiesiły nowe sankcje przeciwko operatorowi tego przedsięwzięcia Nord Stream 2 AG oraz jego prezesowi Matthiasowi Warnigowi. Trwają rozmowy o rekompensacie dla Ukrainy za straty spowodowane ewentualnym ukończeniem gazociągu. USA przekonują Niemcy do idei przedłużenia porozumienia tymczasowego o dostawach gazu rosyjskiego przez terytorium ukraińskie, które obecnie obowiązuje do końca 2024 roku, gwarantując minimalny wolumen przesyłu, a co za tym idzie przychodów budżetowych Kijowa.

Trwa tournée prezydenta USA Joe Bidena w Europie, które uwzględnia spotkania na szczycie G7, NATO, USA-Unia Europejska i na koniec szczyt z prezydentem Rosji Władimirem Putinem zaplanowany na 16 czerwca w Genewie. Biały Dom podaje, że ambasador John Sullivan ma wrócić niebawem do Moskwy. Rosjanie zachowują rezerwę i deklarują, że poczekają na owoce rozmów w stolicy Szwajcarii.

Duma Państwowa Rosji oceniła, że testowe dostawy gazu przez Nord Stream 2 mogłyby ruszyć w między lipcem a wrześniem 2021 roku. Przewodniczący komisji energetyki w Dumie Paweł Zawalny ocenił, że przygotowanie do testów pierwszej z dwóch nitek Nord Stream 2 musi zająć dwa miesiące. Potem może nastąpić certyfikacja, jeśli nie zatrzymają jej sankcje USA, o których przedstawiciele Dumy mówią pośrednio. – Gdyby nie było sztucznych przeszkód, projekt zostałby uruchomiony dużo szybciej – powiedział wiceprzewodniczący tej komisji Władimir Dżabarow, który podkreślił, że Rosja nie chce rezygnować z dostaw przez Ukrainę, ale jedynie dywersyfikować szlaki.

Budowa pierwszej nitki Nord Stream 2 została zakończona 10 czerwca. 11 czerwca mają ruszyć przygotowania do testowego napełnienia jej gazem. Prace na rzecz ukończenia drugiej nitki są kontynuowane. Cały projekt ma według najnowszych zapowiedzi być gotowy do końca 2021 roku. Nie wiadomo, czy będzie mógł słać gaz przez sankcje USA w mocy, które objęły firmy certyfikujące i ubezpieczające prace tej magistrali. Obejmują także firmy testujące i przeprowadzające inspekcje podczas prac przygotowawczych do rozpoczęcia dostaw.

Tymczasem barka Fortuna zakończyła budowę połączenia odcinków duńskiego i niemieckiego na wodach niemieckich. Statek Akademik Czerski układa drugą nitkę na wodach duńskich. Do ukończenia zostało mu 54,34 km w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej i 16,5 km w takiej strefie na wodach Niemiec, gdzie ma operować Fortuna.

Rozmowy USA-Niemcy o Nord Stream 2 bez porozumienia. Merkel chce odwiedzić Waszyngton

Gazeta Handelsblatt ustaliła, że kanclerz Niemiec Angela Merkel udaje się do Waszyngtonu w celu kontynuacji rozmów o spornym gazociągu Nord Stream 2, po tym jak jej delegacja odwiedziła stolicę USA, które wprowadziły sankcje wobec tego projektu i grożą kolejnymi.

Handelsblatt/Wojciech Jakóbik

Wizyta Merkel będzie pierwszą tego rodzaju od czasu zwycięstwa prezydenta Joe Bidena w wyborach. Termin nie został jeszcze ustalony. Wcześniej odbyła się rozmowa delegacji niemieckiej pod wodzą Jana Heckera z doradcą do spraw bezpieczeństwa Jake’m Sullivanem, ale według Handelsblatta nie zakończyła sporu, choć obie strony uznały ją za konstruktywną.

Berlin miał przedstawić propozycję zakończenia sporu, która teraz będzie przedmiotem dalszych rozmów przed spotkaniem Bidena z Merkel. W rozmowach pojawił się pomysł zaangażowania finansowego Niemiec na Ukrainie. Handelsblatt pisze o przekształceniu Kijowa w eksportera wodoru do Europy z wykorzystaniem jego sieci gazociągów, a także o inwestycjach w Odnawialne Źródła Energii w tym kraju.

Nowe sankcje unijne przeciwko Białorusi mogą uderzyć w jej energetykę lub nawozy

Bloomberg ustalił, że nowe sankcje Unii Europejskiej przeciwko Białorusi mogą uwzględnić między innymi siedem firm wspierających reżim Aleksandra Łukaszenki. W grę mogą wejść spółki naftowe i paliwowe, które dają zarobek Białorusinom.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Sankcje za porwanie samolotu Ryanaira i uwięzienie byłego redaktora naczelnego opozycyjnego kanału Nexta Romana Protasiewicza mają uderzyć w sędziów oraz prokuratorów prowadzących jego proces, parlamentarzystów oraz oficjeli rządowych w Mińsku. Mają także objąć firmy, w tym eksporterów z różnych sektorów. Może to oznaczać uderzenie w firmy przerabiające i transportujące ropę oraz produkty naftowe na Białorusi. Bloomberg ustalił także, że może chodzić o dostawców nawozów. Parlament Europejski wezwał 10 czerwca do uderzenia w przemysł stalowy, nawozowy i naftowy, a także wykluczenie Mińska z systemu bankowego SWIFT.