Ukraińska energetyka jest na krawędzi, ale pomoże jej hub w polskim Komorowie | Polska poczeka z porzuceniem ropy z Rosji na sankcje unijne, które nie nadchodzą

Ukraińska energetyka jest na krawędzi, ale pomoże jej hub w polskim Komorowie | Polska poczeka z porzuceniem ropy z Rosji na sankcje unijne, które nie nadchodzą

:Ukraina ma coraz większe trudności z utrzymaniem dostaw energii w czasie inwazji rosyjskiej. Hub energetyczny w Polsce ma jej pomóc.

:Nie ma sankcji unijnych na północną nitkę Ropociągu Przyjaźń, więc Polska podobnie jak Niemcy wciąż może sprowadzać ropę z Rosji pomimo inwazji na Ukrainie. Resort klimatu przyjmuje stanowisko zbieżne z tym Orlenu.

Czytaj dalej„Ukraińska energetyka jest na krawędzi, ale pomoże jej hub w polskim Komorowie | Polska poczeka z porzuceniem ropy z Rosji na sankcje unijne, które nie nadchodzą”

Drugi pływający gazoport Niemiec ruszył w krainie Nord Stream 2 | Rosyjska ropa staje się zakładnikiem Chin i Indii, a Zachód może przykręcić śrubę

Drugi pływający gazoport Niemiec ruszył w krainie Nord Stream 2 | Rosyjska ropa staje się zakładnikiem Chin i Indii, a Zachód może przykręcić śrubę

:Kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego zainaugurowali pracę drugiego pływającego terminalu LNG w Niemczech. Jest zlokalizowany w Lubminie, gdzie na ląd wychodzi także sporny Nord Stream 2.

:Supertankowce z przecenioną ropą rosyjską docierają do Chin i Indii nie łamiąc sankcji G7, Unii Europejskiej i Australii w postaci ceny maksymalnej. Ta ma być rewidowana w lutym do poziomu poniżej rynkowego.

Czytaj dalej„Drugi pływający gazoport Niemiec ruszył w krainie Nord Stream 2 | Rosyjska ropa staje się zakładnikiem Chin i Indii, a Zachód może przykręcić śrubę”

Rosja może zakręcić Zachodowi kurek z ropą na Święta | Polska może przyspieszyć pływający gazoport

Rosja może zakręcić Zachodowi kurek z ropą na Święta | Polska może przyspieszyć pływający gazoport

:Wicepremier Rosji Aleksander Nowak zapowiedział, że jego kraj zatrzyma dostawy ropy i produktów naftowych do państw, które wdrożą cenę maksymalną zakomenderowaną przez G7, Unię Europejską i Australię. Zapowiada też obniżkę wydobycia, ale ta jest nieuchronna przez sankcje.

:Jednostka do magazynowania i regazyfikacji FSRU zwana potocznie pływającym gazoportem ma stanąć w Zatoce Gdańskiej w 2026 roku. Ten proces może jednak przyspieszyć.

Czytaj dalej„Rosja może zakręcić Zachodowi kurek z ropą na Święta | Polska może przyspieszyć pływający gazoport”

Sankcje zachodnie obniżają już eksport ropy, a zaraz uderzą w wydobycie Rosji

Sankcje zachodnie obniżają już eksport ropy, a zaraz uderzą w wydobycie Rosji

:Według informacji Kommiersanta wprowadzenie ceny maksymalnej ropy z Rosji przez G7 oraz embargo morskiego w Unii Europejskiej spowodowało spadek eksportu tego surowca rosyjskiego o około 10 procent.

Kommiersant obliczył, że eksport ropy z Rosji do tak zwanej dalszej zagranicy spadł w dwóch dekadach grudnia o 11 procent do około 560 tysięcy ton dziennie. To według źródeł Kommiersanta skutek sankcji unijnych oraz ceny maksymalnej G7. Efekt tej ostatniej nie jest jeszcze w pełni widoczny przez okres przejściowy pozwalający przez 45 dni od wprowadzenia tego rozwiązania z piątego grudnia odbierać dostawy zakontraktowane wcześniej.

Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że wprowadzi kontrsankcje i trwają spekulacje na temat możliwości obniżenia wydobycia ropy przez Rosjan. Może jednak do niego dojść i tak przez niemożność przekierowania części dostaw z Zachodu do Azji, która może zmusić firmy rosyjskie do cięcia wydobycia.

Póki co wydobycie rosyjskie sięga 1,49 mln ton dziennie. Jednak według analiz Centrum Badań Strategicznych, do którego dotarł Kommiersant, produkcja ropy w Rosji może spaść przez restrykcje zachodnie o 10-25 procent w 2023 roku w porównaniu z minionym rokiem. Zmniejszony eksport zmusza rafinerie rosyjskie do większego przerobu o 1,5 procent czyli do 794 tysięcy ton dziennie. Restrykcje eksportowe mogą zatem podkopać rentowność pracy rafinerii, które mogą zacząć sprzedawać diesla na rynku krajowym ze stratą. Wyzwaniem pozostaje fakt, że Rosjanie nie posiadają wystarczających mocy magazynowych, by zbierać nadwyżkę ropy.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Gra Gazpromu nie działa, ale Rosjanie już straszą następną zimą bez ich gazu | Niemcy blokują w Brukseli cenę maksymalną gazu z Rosji

Gra Gazpromu nie działa, ale Rosjanie już straszą następną zimą bez ich gazu | <strong>Niemcy blokują w Brukseli cenę maksymalną gazu z Rosji</strong>

:Kommiersant przyznaje, że poziom zapełnienia magazynów gazu w Europie pozwoli jej przejść bez przeszkód przez normalną zimę, ale będzie jej trudniej zebrać zapasy przed kolejną, jeśli Rosja całkiem zatrzyma eksport na kontynent.

:Planowane wyłączenia dostaw energii dotkną Kijów i szereg największych miast Ukrainy po to, aby nie doszło do niekontrolowanych blackoutów.

:Źródła Reutersa w Komisji Europejskiej ostrzegają, że może zabraknąć konsensusu w sprawie planu wprowadzenia ceny maksymalnej gazu z Rosji ze względu na opór obozu państw pod przywództwem Niemiec.

Czytaj dalej„Gra Gazpromu nie działa, ale Rosjanie już straszą następną zimą bez ich gazu | Niemcy blokują w Brukseli cenę maksymalną gazu z Rosji

Co będzie pierwsze? Atomowy burger czy kimchi?

<a href="https://biznesalert.pl/wp-admin/post.php?post=266801&action=edit">Co będzie pierwsze? Atomowy burger czy kimchi?</a>

– Polacy mogą potencjalnie budować dwie elektrownie jądrowe równocześnie: jedną z Amerykanami a drugą z Koreańczykami. Oto z jakich składników mogą zostać przygotowane atomowy burger i kimchi – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kimchi oprócz, nie zamiast burgera

Polakom zależy na transferze technologii jądrowej oraz zaangażowaniu KHNP przez Polskę w realizację innych projektów w regionie wzorem Westinghouse, który zbudował w Krakowie Centrum Usług Wspólnych do inwestycji w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Koreańczycy mogliby też zaangażować się w inne dziedziny gospodarki jak wodór i elektromobilność. Są już dostawcą sprzętu wojskowego w ramach licznych umów resortu obrony, mogliby inwestować w elektromobilność, magazyny energii oraz inne branże. O ile jednak KHNP chciało oferować taki offset w ramach rządowego programu jądrowego, w ramach „prywatnego” mogłoby zaangażować się kapitałowo w przeciwieństwie do amerykańskiego Westinghouse, który nie włoży kapitału do realizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, a zrobi to EXIMBANK z USA pożyczający pieniądze Polakom. Nieoficjalnie można usłyszeć, że Polacy liczyli na udział kapitałowy Amerykanów, choć plan pamiętający czasy ministra Piotra Naimskiego zakładał zaangażowanie wspomnianego banku inwestycyjnego z USA. Polacy naciskali na Amerykanów ze względu na offset polityczno-biznesowy, czyli większe zaangażowanie firm i sił zbrojnych USA w naszym kraju. Z kolei projekt prywatny z Koreańczykami ma nie zakładać udziału rządu polskiego, ale notowanego na giełdzie PGE w roli udziałowca mniejszościowego, ZE PAK Zygmunta Solorza-Żaka oraz państwowego KHNP, który miałby być zainteresowany zaangażowaniem kapitałowym w to przedsięwzięcie, skoro nie dostał takiej możliwości w programie rządowym. Jednakże prezes tej firmy powiedział autorowi tekstu na konferencji w Seulu, że to Export Import Bank z Korei i inne banki włączą się w finansowanie. Projekt mógłby zatem być finansowany komercyjnie przy założeniu sukcesu rozmów biznesowych na etapie tworzenia spółki celowej.

Harmonogram i lokalizacja drugiej elektrowni jądrowej

Budowa elektrowni jądrowej w Pątnowie mogłaby według założeń przebiegać równolegle do realizacji Programu Polskiej Elektrowni Jądrowej, który zakłada budowę sześciu bloków AP1000 o mocy ponad 6 GW we współpracy Polskich Elektrowni Jądrowych ze stuprocentowym udziałem państwa oraz Westinghouse. Projekt „prywatny” ZE PAK-PGE-KHNP miałby być uzupełnieniem o maksymalnej mocy 5600 MW w razie budowy czterech bloków w Pątnowie wzorem Elektrowni Barakah z Zjednoczonych Emiratów Arabskich o takiej mocy. Zaleta tej lokalizacji do dostęp do wody chłodzącej reaktory z jezior służących do chłodzenia elektrowni węglowych ZE PAK i tych powstałych po zalaniu wyczerpanych kopalni odkrywkowych. Takie rozwiązanie rezerwowałoby jedną z trzech lokalizacji branych dotąd pod uwagę w Polsce oprócz Lubiatowo-Kopalino, gdzie ma stanąć pierwsza elektrownia amerykańska oraz Bełchatowa, który ma do rozwiązania wyzwanie z dostępem do wody. Kolejne lokalizacje będą rozstrzygane dzięki decyzjom środowiskowym, więc uchwała rządowa w sprawie oferty amerykańskiej może uwzględniać zapis na temat pierwszej z nich. Kolejna zostałaby dodana po jej ustaleniu, ale ewentualny sukces projektu prywatnego w Pątnowie zarezerwuje ten obszar i Amerykanie będą mogli liczyć na Bełchatów lub inną, jeszcze nieznaną opcję.

Plan budowy atomu z Koreańczykami tworzony na przełomie 2022-23 roku miałby prowadzić do podpisania umowy inwestycyjnej w przyszłym roku. Zakłada przygotowanie wstępnej analizy warunków geologicznych, sejsmicznych i środowiskowych, opracowanie budżetu, modelu finansowania oraz harmonogramu realizacji projektu. ZE PAK ma mieć już pierwsze dane na temat ewentualnej budowy atomu w Pątnowie. Sam rezygnuje jednak z planów budowy małych reaktorów jądrowych SMR, które początkowo chciał zapewnić dzięki współpracy technologicznej z Synthosem. Warto przypomnieć, że w przeszłości były prowadzone badania na ewentualność budowy atomu z Francuzami (przed 2015 rokiem) w Turku niedaleko Pątnowa, a zatem o podobnych warunkach geologicznych.

Dużo pracy przed atomem w Pątnowie

Wyzwanie na drodze do realizacji atomu z USA i Korei równocześnie to podział zasobów materiałowych (beton, kable, podwykonawcy) oraz administracyjnych, a także los sporu KHNP-Westinghouse o transfer technologiczny. Możliwa jest ugoda w tej sprawie. Spór koreańsko-amerykański o technologie jądrowe na razie obejmuje skargę, która może zamienić się w pozew sądowy lub zakończyć ugodą, która mogłaby uwzględniać ustępstwa KHNP wobec Westinghouse, jak kawałek tortu w projekcie pątnowskim na wzór podwykonawstwa w Barakah, w zamian za zgodę na przeniesienie technologii do Polski. W razie porozumienia atom w Pątnowie mógłby powstać w około dekadę uwzględniając konieczność przejścia procedur administracyjnych analogicznych do atomu w Lubiatowo-Kopalino budowanego z Westinghouse, w tym decyzji środowiskowej. Do rozstrzygnięcia pozostaje także ciągłość tego projektu w razie zmiany władzy po wyborach parlamentarnych. Politycznie atom w Pątnowie jest alternatywą do wygaszanego węgla atrakcyjną przed wyborami samorządowymi w 2023 roku. Biznesowo jest to modus vivendi firmy Zbigniewa Solorza-Żaka na dekady stabilnego rozwoju.

Jeżeli projekt prywatny z Koreańczykami dojdzie do skutku, zostanie wpisany do Programu Polskiej Energetyki Jądrowej oraz Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku, które czeka aktualizacja. Nowe realia widoczne w obliczu kryzysu energetycznego i inwazji Rosji na Ukrainie mają doprowadzić do zredukowania roli gazu w strategii energetycznej do minimum. Oznacza to dłuższe wykorzystanie istniejących elektrowni gazowych, pozostawienie jedynie roli regulacyjnej gazu tam, gdzie został już rozpoczęty proces inwestycyjny, a także więcej mocy z atomu. Jednak ten sam kryzys spowoduje, że dwa projekty naraz musiałyby się dzielić tymi samymi zasobami, które będą się kurczyć przynajmniej na początku. Czasami KHNP dostarczy coś Westinghouse albo na odwrót, o ile dojdzie do ugody i realizacji projektu prywatnego.

Ujemna cena gazu nie oznacza, że kryzys energetyczny się kończy (ANALIZA)

Ujemna cena gazu nie oznacza, że kryzys energetyczny się kończy (ANALIZA)

Cena gazu w określonych transakcjach w Europie zanotowała wartość ujemną, przypominając o podobnym zjawisku z rynku ropy w czasach pandemii koronawirusa. Nie powinna jednak dawać nadziei na szybki koniec kryzysu energetycznego – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Ujemna cena gazu nie oznacza, że kryzys energetyczny się kończy (ANALIZA)”

Niemcy nie dadzą Chińczykom kontroli nad portem w Hamburgu | Zachód pomoże Ukrainie przetrwać zimę, a Niemcy grają o kontrakty

:Rząd federalny Niemiec może częściowo odmówić sprzedaży portu w Hamburgu chińskiej firmie Cosco z powodów bezpieczeństwa tak, aby Chińczycy nie uzyskali wpływu na tę infrastrukturę strategiczną.

:Ministrowie odpowiedzialni za energetykę w Unii Europejskiej mają omówić 25 października pomysł wprowadzenia ceny maksymalnej gazu w dobie kryzysu energetycznego. Rosnąca grupa państw z udziałem Polski jest za, a Niemcy przeciwko. Bruksela chce włączyć w tę reformę Szwajcarię i Wielką Brytanię.

:Doradca prezydenta Ukrainy do spraw ekonomicznych Aleksander Rodniański obliczył, że jego kraj będzie potrzebował 4-5 mld dolarów wsparcia miesięcznie, aby przetrwać zimę po atakach Rosji na infrastrukturę energetyczną. Niemcy zabiegają o udział w odbudowie nad Dnieprem.

Niemcy nie dadzą Chińczykom kontroli nad portem w Hamburgu

Rząd federalny Niemiec może częściowo odmówić sprzedaży portu w Hamburgu chińskiej firmie Cosco z powodów bezpieczeństwa tak, aby Chińczycy nie uzyskali wpływu na tę infrastrukturę strategiczną.

Suddeutsche Zeitung informuje o kompromisie w rządzie między urzędem kanclerskim opowiadającym się za sprzedażą portu kontenerowego w Hamburgu Chińczykom wbrew ostrzeżeniom służb a sześcioma resortami sprzeciwiającymi się temu rozwiązaniu. Przeciwko wypowiedziały się też USA, Francja i Holandia.

Cosco miałoby otrzymać 24,9 zamiast 35 procent akcji portu kontenerowego Tollerort i będąc udziałowcem mniejszościowym nie posiadałoby wpływu na jego funkcjonowanie. Minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock i minister gospodarki oraz energetyki Robert Habeck mają nadal opowiadać się przeciwko sprzedaży. Reprezentują partię Zielonych a kanclerz Olaf Scholz koalicyjną SPD.

Przeciwnicy wpuszczenia Chińczyków do Hamburga obawiają się kradzieży własności intelektualnej oraz szkodliwego wpływu na strategiczną infrastrukturę transportową. Polska odmówiła wpuszczenia inwestora z Chin do portu w Gdyni, ale kapitał tego kraju ma udziały w licznych obiektach tego typu w całej Europie. Chińczycy wspierają Rosję po ataku na Ukrainę i głosują po jej stronie w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. Łamią prawa człowieka oraz prowadzą działalność szpiegowską w Europie. Grożą zajęciem Tajwanu.

Suddeutsche Zeitung/Wojciech Jakóbik

Gra o cenę maksymalną gazu z udziałem Polski wykracza poza Unię Europejską

Ministrowie odpowiedzialni za energetykę w Unii Europejskiej mają omówić 25 października pomysł wprowadzenia ceny maksymalnej gazu w dobie kryzysu energetycznego. Rosnąca grupa państw z udziałem Polski jest za, a Niemcy przeciwko. Bruksela chce włączyć w tę reformę Szwajcarię i Wielką Brytanię.

Bloomberg podaje, że cena wytwarzania energii z gazu w Unii ma zostać zamrożona na poziomie 100-120 euro za megawatogodzinę. Rozważany jest także nowy sposób wyliczania ceny na giełdzie TTF w Holandii oraz wspólne zakupy gazu przez firmy europejskie. Topniejący opór koalicji pod przewodnictwem Niemiec nie pozwolił dotąd przyjąć ceny maksymalnej, za którą opowiada się większość krajów, w tym Polska.

Komisja chce zaprosić do rozmów Szwajcarię i Wielką Brytanię, które importują energię z Unii Europejskiej, aby także wprowadziły cenę maksymalną, bo alternatywą będzie wyznaczenie wyższych cen dostaw energii na ich terytorium, aby nie skupywały jej po cenie zaniżonej nowym mechanizmem. Jednak taki ruch godziłby w przepisy o wolnym handlu.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Zachód pomoże Ukrainie przetrwać zimę, a Niemcy grają o kontrakty

Doradca prezydenta Ukrainy do spraw ekonomicznych Aleksander Rodniański obliczył, że jego kraj będzie potrzebował 4-5 mld dolarów wsparcia miesięcznie, aby przetrwać zimę po atakach Rosji na infrastrukturę energetyczną. Niemcy zabiegają o udział w odbudowie nad Dnieprem.

Z tej sumy Unia Europejska ma zapewnić po dwa miliardy euro miesięcznie, z czego w sumie 500 mln ma pochodzić z Niemiec. Rodniański podkreślił znaczenie wsparcia sprzętowego w energetyce dotkniętej atakami Rosji poprzez dostarczanie agregatów oraz aparatury do elektrowni oraz elektrociepłowni. DTEK szacuje, że ataki Rosji dotknęły 40 procent infrastruktury energetycznej Ukrainy.

25 października odbędzie się piąte Niemiecko-Ukraińskie Forum Biznesu w Berlinie poświęcona odbudowie Ukrainy. Dzień wcześniej kanclerz Niemiec Olaf Scholz i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opublikowali artykuł w Frankfurter Allgemeine Zeitung o potrzebie stworzenia „nowego planu Marshalla” dla Ukrainy, której straty wojenne są szacowane na 350 mld euro.

Niemcy chcą odegrać kluczową rolę w odbudowie Ukrainy chociaż zablokowały w maju 2022 roku stworzenie funduszu unijnego na ten cel. Polska i inne kraje wspierające Ukraińców od początku inwazji rosyjskiej są niezadowolone wobec perspektywy dominacji programu przez firmy niemieckie. Jednakże to największa gospodarka w Europie posiada także największy potencjał w tym zakresie.

Frankfurter Allgemeine Zeitung/Wojciech Jakóbik

Mądry Niemiec po szkodzie, czyli powrót wspólnych zakupów gazu (ANALIZA)

<a href="https://biznesalert.pl/wp-admin/post.php?post=265507&action=edit">Mądry Niemiec po szkodzie, czyli powrót wspólnych zakupów gazu (ANALIZA)</a>

– Pomysł wspólnych zakupów gazu promowany przez Polskę od 2014 roku zyskał poparcie Niemiec i Holandii po tym jak napotkały na problemy w negocjacjach doby kryzysu energetycznego tam, gdzie Polacy negocjowali dawno temu. Polska zyska na tym rozwiązaniu razem z resztą Europy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalejMądry Niemiec po szkodzie, czyli powrót wspólnych zakupów gazu (ANALIZA)

Atomowa dobudówka Polski, czyli kimchi oprócz burgera?

<a href="https://biznesalert.pl/wp-admin/post.php?post=265931&action=edit">Atomowa dobudówka Polski, czyli kimchi oprócz burgera?</a>

– Media obiegły spekulacje na temat zaangażowania Polskiej Grupy Energetycznej w budowę atomu z Koreańczykami. Gdyby doszło do układu o dobudówce do Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, byłaby to dobra wiadomość dla Polski. Im więcej stabilnej i zeroemisyjnej energii tym lepiej – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Atom ministra Sasina?

Strefa Inwestorów oraz Business Insider sugerują, że minister aktywów państwowych Jacek Sasin miał się udać do Korei Południowej w celu zawarcia układu o budowie atomu w Polsce przez państwową PGE, prywatny ZE PAK i koreańskie KHNP. Jego wizytę miał według tych mediów zablokować premier Mateusz Morawiecki zaskoczony planami resortu aktywów. Jeżeli do wydarzenia faktycznie miało dojść, wytłumaczenie problemów może być inne, bo w Korei miał być w tym samym czasie minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, który nie dotarł na miejsce, według mediów koreańskich przez blokadę lotu nad Chinami. Te same wyzwania mogły ograniczyć ministra Sasina, a niekoniecznie rezygnowałby z konferencji prasowej na żywo przy wydarzeniu tej rangi. Nie ma oficjalnych informacji na ten temat, więc pozostają spekulacje.

W teorii Polska mogłaby poszerzyć plany atomowe o kolejne megawaty z Korei Południowej, o czym pisałem w lipcu 2022 roku po dymisji pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego. Jeszcze za jego czasów była brana pod uwagę dobudówka jądrowa. Natomiast uzupełnienie Programu Polskiej Energetyki Jądrowej o kolejne megawaty z innym partnerem byłoby możliwe jedynie obok niego, bo ten plan zakłada 6-9 GW od jednego partnera technologicznego, którym prawdopodobnie byłby Westinghouse z USA, o czym pisałem w marcu 2021 roku. Pewnym zgrzytem byłby fakt, że to Polskie Elektrownie Jądrowe pod skrzydłami nowego pełnomocnika Mateusza Bergera miały zarządzać wszystkimi atomówkami: na Pomorzu, Pątnowie czy Bełchatowie. Jednakże projekt „prywatny” mógłby rządzić się innymi prawami. Kolejne wyzwanie to podział zasobów między dwa równoległe projekty jądrowe. Polska potrzebowałaby jeszcze więcej cementu, kabli i innych prozaicznych dóbr coraz droższych w dobie kryzysu energetycznego oraz gospodarczego oraz problemów z łańcuchami dostaw. Być może jednak względy bezpieczeństwa energetycznego by przeważyły, jak militarne w sprawie masowych zakupów zbrojeniowych w USA oraz Korei uzupełniających arsenał wysłany na Ukrainę.

Te i inne wyzwania są do przezwyciężenia. W przeszłości mogliśmy przeczytać, że nie będzie chętnych do budowy elektrowni jądrowej, a jest trzech konkurentów z Westinghouse, KHNP oraz francuskiego EDF, którzy walczą o kawałki tortu jądrowego w naszym kraju. Teraz pojawia się sugestia, że Komisja Europejska nie wyrazi zgody na finansowanie atomu w Polsce przez zastrzeżenia do przetargu, ale warto przypomnieć, że pomimo wstępnych uwag dopuściła do rozbudowy Elektrowni Paks na Węgrzech przez rosyjski Rosatom. Warto w tym kontekście przypomnieć debatę publiczną o notyfikacji rynku mocy dla węgla w Polsce, która miała być niemożliwa, a okazało się, że Bruksela dała zielone światło nie tylko tym przepisom subsydiującym elektrownie do 2025 roku, ale nawet na ostatni blok węglowy w Ostrołęce zablokowany z innych powodów. Poza tym w zeszłym roku doszło do wpisania atomu do taksonomii unijnej, która decyduje o tym, jakie inwestycje zasługują na wsparcie. Nie byłoby to możliwe bez konsensusu z udziałem Niemiec, które najwyraźniej odwiesiły na hak postulat denuklearyzacji Europy i póki co utrzymają do wiosny trzy ostatnie elektrownie jądrowe w sieci. Jeśli Berlin zdecyduje się jednak na dostawy paliwa jądrowego do tych obiektów, będą mogły pracować do 2024 roku.

Czas na decyzję

Największa przeszkoda na drodze do polskiego atomu leży gdzie indziej. To brak decyzji o wyborze partnera technologicznego PPEJ, która nie wykluczy dobudówek. Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa przyznała w rozmowie z BiznesAlert.pl, że uchwała rządu w sprawie oferty USA wymaga jeszcze trochę czasu pomimo wstępnych deklaracji o rozstrzygnięciu w październiku. Polska ma problem z wielogłosem w rządzie albo targuje się do ostatniej chwili. Wszystkie oferty są na stole, więc czas wybrać – z dobudówką lub bez. Dyskusja trwająca już 30 lat powinna zakończyć się konkretami.