Ciśnienie spada w obu rurach Putina na Bałtyku. Czy to kolejny etap gry Rosjan? | Polska uderza w Rosję za Zaporoże i rozmawia o atomie, najintensywniej z USA

Ciśnienie spada w obu rurach Putina na Bałtyku. Czy to kolejny etap gry Rosjan? | Polska uderza w Rosję za Zaporoże i rozmawia o atomie, najintensywniej z USA

:Wyciek z gazociągu Nord Stream 2 w przeddzień uroczystości uruchomienia gazociągu Baltic Pipe z Norwegii rodzi spekulacje o sabotażu. Duńska Agencja Energii (DEA) przekonuje, że nie ma zagrożenia. Jednak ciśnienie spada już także w Nord Stream 1. Czy to ciąg dalszy gry Rosjan?

:Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odwiedziła konferencję generalną Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu domagając się zawieszenia Rosji w tej organizacji oraz demilitaryzacji Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Spotkała się także z potencjalnymi dostawcami technologii jądrowych, podpisując nowe porozumienie z USA.

Ciśnienie spada w obu rurach Putina na Bałtyku. Czy to kolejny etap gry Rosjan?

Wyciek z gazociągu Nord Stream 2 w przeddzień uroczystości uruchomienia gazociągu Baltic Pipe z Norwegii rodzi spekulacje o sabotażu. Duńska Agencja Energii (DEA) przekonuje, że nie ma zagrożenia. Jednak ciśnienie spada już także w Nord Stream 1. Czy to ciąg dalszy gry Rosjan?

BiznesAlert.pl informował, że gaz wyciekł z gazociągu Nord Stream 2 przygotowanego do uruchomienia poprzez napełnienie tym paliwem. Nie ruszył on do pracy przez brak certyfikacji w Niemczech po ataku Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku oraz sankcje USA na operatora Nord Stream 2 AG.

Wyciek nie stwarza zagrożenia. – Nie ma zagrożenia z zakresu bezpieczeństwa w związku z wyciekiem. Ten incydent nie powinien mieć konsekwencji dla bezpieczeństwa dostaw w Danii – podała DEA. Zdarzenie nastąpiło w pobliżu Bornholmu. Tam także biegnie gazociąg Baltic Pipe z Norwegii do Polski, który krzyżuje się z Nord Stream 2 na południe od tej wyspy.

Nord Stream 2 AG podał jednak, że także gazociąg Nord Stream 1 równoległy do Nord Stream 2 traci ciśnienie i poszukiwana jest przyczyna tego zjawiska. – Dzisiaj w nocy dyspozytorzy z centrum kontroli zanotowali spadek ciśnienia obu nitek gazociągu – czytamy w stanowisku.

Rosyjski Gazprom systematycznie obniża podaż gazu w Europie od wakacji 2021 roku rodząc podejrzenia o celowe podsycanie kryzysu energetycznego, by Zachód nie wspierał Ukrainy zaatakowanej przez Rosję. Najpierw nie uzupełnił magazynów gazu przed zimą 2021 roku, potem przerwał dostawy do części odbiorców pod pretekstem sporu o ruble, potem spierał się o naprawę turbin Nord Stream 1, który obecnie nie pracuje przez rzekomą usterkę tłoczni Portowaja. Spadek ciśnienia w Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to kolejny problem na tamtym szlaku, który jednak nie ma znaczenia dla podaży gazu, bo dostawy tamtędy nie są już realizowane.

DEA/Reuters/Wojciech Jakóbik

Polska uderza w Rosję za Zaporoże i rozmawia o atomie, najintensywniej z USA

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odwiedziła konferencję generalną Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu domagając się zawieszenia Rosji w tej organizacji oraz demilitaryzacji Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Spotkała się także z potencjalnymi dostawcami technologii jądrowych, podpisując nowe porozumienie z USA.

Atak Rosji na Ukrainę wiąże się z okupacją Elektrowni Zaporoże, największego obiektu tego typu w Europie, a także licznymi prowokacjami z jej udziałem, z ostrzałem włącznie. – W czasie, kiedy tu obradujemy tereny Ukrainy są zajęte przez rosyjskie wojska. Żądamy derusyfikacji okupowanych terenów i ich pełnej demilitaryzacji. Do tego czasu Rosja powinna być zawieszona jako członek MAEA. Jeżeli Federacja Rosyjska nie spełni tych warunków, powinna zostać wyrzucona z organizacji – mówiła Moskwa. – Z całą mocą potępiamy te agresywne działania. Wzywamy Rosję do natychmiastowego wdrożenia uchwał Rady Gubernatorów MAEA, zainicjowanych wspólnie przez Polskę i Kanadę, w tym ostatniej, przyjętej przez Radę 15 września 2022 roku, o zaprzestaniu wszelkich działań militarnych skierowanych przeciwko elektrowni jądrowej w Zaporożu i wszelkim innym obiektom jądrowym na terytorium Ukrainy.

Minister Moskwa ponowiła wezwanie do zawieszenia Rosji w MAEA.

– Na marginesie konferencji odbyły się również spotkania bilateralne z delegacjami Kanady, Korei, Francji, Ukrainy, Arabii Saudyjskiej oraz USA. Podczas spotkań omówiono kwestie europejskiego i krajowego bezpieczeństwa energetycznego w kontekście nadchodzącej zimy oraz dynamicznej sytuacji na rynkach energii. Podczas spotkań poruszono tematy dotyczące sytuacji na Ukrainie oraz działań Rządu RP związanych z budową elektrowni jądrowych w Polsce – podaje resort klimatu.

– Podczas konferencji miało także miejsce podpisanie porozumienia o współpracy (Memorandum of Understanding) między Państwową Agencją Atomistyki (PAA) a Komisją Dozoru Jądrowego USA (US Nuclear Regulatory Commission) – informuje resort. Amerykanie mają także współpracować z Polakami na rzecz wzmocnienia suwerenności Ukrainy za pośrednictwem MAEA.

Ministerstwo klimatu i środowiska/Wojciech Jakóbik

Polacy mogą przejąć rafinerię w Niemczech odbitą od Rosjan albo dostarczać jej ropę | Szarża Koreańczyków przed wyborem partnera atomu w Polsce. Tandem z USA na stole

Polacy mogą przejąć rafinerię w Niemczech odbitą od Rosjan albo dostarczać jej ropę | <strong>Szarża Koreańczyków przed wyborem partnera atomu w Polsce. Tandem z USA na stole</strong>

:Rafineria Schwedt w Niemczech przejęta w zarząd powierniczy przez rząd niemiecki może trafić w ręce Polaków, ale ci nie potwierdzają doniesień Reutersa o zainteresowaniu tym aktywem. Tak czy inaczej może tam dotrzeć nierosyjska ropa z Gdańska.

:Źródła koreańskiego Pulse News donoszą, że nowy szef KHNP odwiedzi Czechy i Polskę w ostatniej szarży po kontrakty na budowę reaktorów jądrowych przed decyzją Warszawy zapowiadaną na październik. Możliwa jest budowa tandemu koreańsko-amerykańskiego, o którym pisał BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Polacy mogą przejąć rafinerię w Niemczech odbitą od Rosjan albo dostarczać jej ropę | Szarża Koreańczyków przed wyborem partnera atomu w Polsce. Tandem z USA na stole

Gra o atom w Polsce trwa. Premier uciera nosa Amerykanom | Gazprom robi dobrą minę do złej gry w Europie

Gra o atom w Polsce trwa. Premier uciera nosa Amerykanom | Gazprom robi dobrą minę do złej gry w Europie

:Amerykański Westinghouse typowany w czasach Piotra Naimskiego na faworyta biegu po kontrakty na budowę elektrowni jądrowych w Polsce ma kłopot. W kuluarach ostatnich rozmów premiera RP z Francuzami i Koreańczykami pojawił się wątek współpracy energetycznej. EDF i KHNP też liczą na umowy.

:Prezes Gazpromu Aleksiej Miller wystąpił przed pracownikami przy okazji dnia gazowników i nafciarzy w Rosji z 31 sierpnia. Przyznał, że jego firma straciła rynek zbytu o wolumenie 40 mld m sześc., głównie w Europie odwracającej się od gazu z Rosji, przedstawiając Chiny jako alternatywę bez konkretów.

Gra o atom w Polsce trwa. Premier uciera nosa Amerykanom

Amerykański Westinghouse typowany w czasach Piotra Naimskiego na faworyta biegu po kontrakty na budowę elektrowni jądrowych w Polsce ma kłopot. W kuluarach ostatnich rozmów premiera RP z Francuzami i Koreańczykami pojawił się wątek współpracy energetycznej. EDF i KHNP też liczą na umowy.

– W odniesieniu do elektrowni jądrowych Francja jest naturalnym partnerem. Od razu przychodzi na myśl, kiedy myślimy o naszych projektach atomowych. Rozmawialiśmy o tym wcześniej. Chciałbym przyspieszyć ten proces – mówił premier RP Mateusz Morawiecki przed spotkaniem z prezydentem Emmanuelem Macronem w Paryżu 30 sierpnia.

Tego samego dnia Morawiecki wykonał telefon do prezydenta Korei Południowej Yoon Suk-yeola. Jeden z tematów rozmowy to współpraca energetyczna Warszawy i Seulu. W komunikacie rządu ze spotkania został zaznaczony wątek gry o atom nad Wisłą. – Polska podejmuje zdecydowane kroki w kierunku zabezpieczenia tego sektora. Koreański dostawca technologii – KHNP – wyraził zainteresowanie udziałem w programie polskiej energetyki jądrowej. 21 kwietnia 2022 roku złożył ofertę na budowę elektrowni jądrowych w Polsce.

To może być sygnał, że do czasu wyboru partnera technologicznego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej wszystkie opcje są na stole. Amerykański Westinghouse faworyzowany w czasie rządów Piotra Naimskiego jako pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej może spaść z piedestału na rzecz EDF albo KHNP. Polska ma w tym roku wybrać technologię i przedstawić model finansowania atomu. Chce mieć pierwszy reaktor w 2033 roku i 6-9 GW w 2033 roku z jednym partnerem technologicznym. BiznesAlert.pl informował, że wchodzi w grę poszerzenie programu o kolejne gigawaty oraz partnerów.

Wojciech Jakóbik

Gazprom robi dobrą minę do złej gry w Europie

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller wystąpił przed pracownikami przy okazji dnia gazowników i nafciarzy w Rosji z 31 sierpnia. Przyznał, że jego firma straciła rynek zbytu o wolumenie 40 mld m sześc., głównie w Europie odwracającej się od gazu z Rosji, przedstawiając Chiny jako alternatywę bez konkretów.

– W tym roku nasze święto przypada na czas głębokich zmian na rynkach gazu i generalnie radykalnej przemiany systemu energetycznego na świecie – mówił Miller. Jego zdaniem polityka klimatyczna na rzecz dekarbonizacji zmniejsza zapotrzebowanie na gaz, zniechęca do kontraktów długoterminowych jak te z Gazpromem.

Miller mówi także o rekordowych cenach gazu, nie podając przyczyny ich wzrostu, czyli systematycznego ograniczenia podaży w Europie przez Gazprom. – Nasze prognozy na nadchodzącą zimę zgodnie z konserwatywnym scenariuszem zakładają przy utrzymaniu obecnych trendów cenę w szczycie powyżej czterech tysięcy dolarów za 1000 m sześc. – powiedział. Póki co jednak ceny spadły z ponad 300 do 250 euro za megawatogodzinę, czyli około 3000 dolarów za 1000 m sześc. w odpowiedzi na fakt, że zapełnienie magazynów gazu w Unii Europejskiej przekroczyło 80 procent ich pojemności.

Rekordowe ceny spowodowały, że „polityka klimatyczna została wyrzucona do kosza”. Europejczycy sięgnęli po tańsze węgiel i olej opałowy. – W pierwszych ośmiu miesiącach tego roku, globalne zapotrzebowanie na gaz spadło o 40 mld m sześc. Spójrzmy jednak gdzie to się stało. 29 albo 30 mld m sześc. redukcji zapotrzebowania na gaz nastąpiło w dwudziestu siedmiu krajach unijnych. To 73 procent spadku globalnego, a razem z Wielką Brytnaią aż 85 procent – wyliczał Miller.

Przedstawił jako alternatywę rynek chiński zaopatrywany jednak ze złóż niepowiązanych z Europą. – Wzrost wolumenu dostaw gazu na rynek chiński w ośmiu miesiącach 2022 roku w porównaniu z 2021 rokiem sięgnął 60 procent – podał Miller, nie odnosząc się do metrów sześciennych. Gazprom wysłał do Chin zaledwie 8,5 mld m sześc. przez Siłę Syberii, która nie pozwala przekierować gazu z Europy. Nowy gazociąg Siła Syberii 2 nie został jeszcze zaplanowany, a Miller wspomniał w nim lakonicznie. – Podpisaliśmy kolejny kontrakt na dostawy gazu do Chin. Chodzi o szlak dalekowschodni. Rozpoczynamy już rozwijać projekt i przygotowywać dokumentację na potrzeby tego projektu. Jest jeszcze projekt Sojuz Wostok, gazociąg przez Mongolię, który będzie kontynuacją gazociągu Siła Syberii 2 – powiedział.

Mimo spadku eksportu Gazprom przynosi rekordowe przychody przez to, że winduje cenę gazu na świecie. Rosjanie wydobyli w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku 288,1 mld m sześc. gazu, z czego 154,7 mld m sześc. trafiło na rynek krajowy, a 82,2 mld m sześc. do krajów spoza Wspólnoty Niepodległych Państw, czyli do Europy i Turcji. Miller zapowiedział na pcoieszenie, że przychody Gazpromu w tym roku będą jeszcze większe niż w 2021 roku i przyniosą sowite dywidendy. Nie zdradził jednak szczegółów na ten temat.

Gazprom/Wojciech Jakóbik

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję | Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję | Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

:Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck przestrzegał podczas wydarzenia gazety Die Zeit trzeciego lipca, że istnieje ryzyko „eksplozji cenowej” jeżeli Rosja nie będzie dostarczać gazu przez Nord Stream 1 do jego kraju. Chcą ograniczać dostawy gazu do przemysłu, by chronić gospodarstwa domowe.

:Raport Międzynarodowej Agencji Energii sugeruje, że energetyka jądrowa wróci do łask i podwoi moce wytwórcze na szlaku świata ku neutralności klimatycznej. Nie obędzie się jednak bez wsparcia państwa. Polska ma przedstawić swoje rozwiązanie w tym roku.

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję

Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck przestrzegał podczas wydarzenia gazety Die Zeit trzeciego lipca, że istnieje ryzyko „eksplozji cenowej” jeżeli Rosja nie będzie dostarczać gazu przez Nord Stream 1 do jego kraju. Chcą ograniczać dostawy gazu do przemysłu, by chronić gospodarstwa domowe.

Rząd niemiecki szykuje ekstensywny program subsydiów ceny gazu na wypadek całkowitej przerwy dostaw gazu z Rosji. BiznesAlert.pl informował już o kłopotach Unipera, partnera finansowego spornego projektu Nord Stream 2, któremu grozi bankructwo przez rekordowe ceny gazu, a jest jednym z głównych dostawców gazu oraz energii do domostw w Niemczech.

Dostawy spoza Rosji są ograniczone, bo Niemcy w przeciwieństwie do Polski nie mają rozbudowanej infrastruktury dywersyfikującej źródła. Ryzyko niewystarczającej płynności zagraża przemysłowi oraz gospodarstwom domowym. Rozwiązania to ograniczenie poboru i dopłaty utrzymujące płynność niewypłacalnych podmiotów.

Regulator Bundesnetzagentur zaapelował do społeczeństwa o oszczędzanie energii. Niemcy obawiają się, że planowana przerwa pracy Nord Stream 1 związana z rutynowym remontem może zamienić się w stałe zatrzymanie dostaw tym szlakiem. Zdaniem prezesa tej instytucji Klausa Muellera może dojść do „dłuższej przerwy politycznej”. Dwanaście tygodni pozostałych do sezonu grzewczego ma służyć przygotowaniu na niedobory. Ograniczenia dostaw do przemysłu mają być podstawowym narzędziem ochrony gospodarstw domowych.

Handelsblatt/Wojciech Jakóbik

Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

Raport Międzynarodowej Agencji Energii sugeruje, że energetyka jądrowa wróci do łask i podwoi moce wytwórcze na szlaku świata ku neutralności klimatycznej. Nie obędzie się jednak bez wsparcia państwa. Polska ma przedstawić swoje rozwiązanie w tym roku.

Atom pozwoli zmniejszyć zależność od paliw kopalnych dając bezpieczeństwo energetyczne w dobie ataku Rosji na Ukrainę oraz innych zagrożeń na arenie międzynarodowej, a także pozwoli stabilizować rozwój Odnawialnych Źródeł Energii. – Wierzę, że energetyka jądrowa ma wyjątkową szansę na wielki powrót. Jednakże nowa era atomu nie jest zagwarantowana. Wymaga od rządów rozwiniętej polityki zapewniającej bezpieczną i zrównoważoną pracę elektrowni jądrowych na lata oraz moblizującą niezbędne inwestycje, w tym w nowe technologie – ocenił szef MAE Fatih Birol.

Birol przypomniał, że energetyka jądrowa ma problemy z realizacją projektów na czas i w budżecie. Poza tym jest zależna od Chin i Rosji, bo 27 z 31 reaktorów, których budowa ruszyła od 2017 roku wykorzystywała technologię z tych krajów. Atom ma pozwolić na osiągnięcie połowy z zaplanowanej redukcji emisji CO2 do 2050 roku w ramach dążenia do neutralności klimatycznej na podstawie porozumienia paryskiego. Nowe inwestycje mają być możliwe między innymi dzięki stworzeniu mechanizmów wsparcia państwa energetyki jądrowej.

Polska zamierza przedstawić model finansowania atomu i wybrać technologię w 2022 roku. Czeka jeszcze na ofertę z USA, która ma zostać przedstawiona w wakacje, by wybrać między nią a tymi z Francji i Korei Południowej. Chce mieć pierwszy reaktor w 2033 roku i 6-9 GW energetyki jądrowej w 2043 roku, aby nie zastąpić zależności od węgla na tę od gazu i stabilizować transformację energetyczną.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później | Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

:Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

:Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

:Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Japońskie turbiny w polskim atomie z USA? Decyzja po wakacjach albo później

Polacy mają wybrać partnera technologicznego i finansowego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w drugiej połowie 2022 roku, bo czekają na ostatnią z trzech ofert. Po koreańskiej i francuskiej złożą ją Amerykanie, którzy już rezerwują sobie japońskie turbiny na wypadek sukcesu w Polsce.

Operator elektrowni jądrowych z USA, czyli Bechtel, podpisał memorandum o porozumieniu z japońskim Toshiba America Energy Systems w sprawie dostaw turbin parowych oraz generatorów na poczet budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

Polacy chcą mieć docelowo 6-9 GW energetyki jądrowej do 2043 roku z pierwszym reaktorem w preferowanej lokalizacji Lubiatowo-Kopalina w 2033 roku. Otrzymali wstępne oferty od francuskiego EDF oraz koreańskiego KHNP, a teraz czekają na amerykański Westinghouse. Umowa o przygotowaniu prac inżynieryjnych i projektowych (Front-End Engineering and Desing) opłacona z grantu Amerykańskiej Agencji Handlu i Rozwoju pozwoli przedstawić ofertę w oparciu o współpracę Bechtela oraz Westinghouse oraz technologię reaktora AP1000.

Polacy liczą na udział finansowy partnera z zagranicy. EDF i KHNP obiecują współpracę ich rządów w tym zakresie, ale tylko Amerykanie podpisali z Warszawą umowę o współpracy przy cywilnej energetyce jądrowej zakładającą przedstawienie oferty w ciągu osiemnastu miesięcy od zawarcia tej umowy z lutego 2021 roku. Oznaczałoby to ogłoszenie propozycji w okolicach sierpnia 2022 roku i decyzję Polaków po wakacjach. – Decyzja o wyborze technologii nastąpi prawdopodobnie pod koniec roku, ale inne opcje są dalej na stole – powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski w Czeskim Radio w odniesieniu do trzech ofert z USA, Korei Południowej i Francji.

Bechtel/Wojciech Jakóbik

Miliony euro na obronę Nord Stream 2 pod pozorem ochrony środowiska w Niemczech

Chociaż oficjalnym celem pracy fundacji klimatycznej Klimaschutz Stiftung była ochrona środowiska, służyła głównie budowie spornego gazociągu Nord Stream 2 pod parasolem politycznym chroniącym go przed sankcjami amerykańskimi. Nowe dane pokazują, że wydała na ten cel 165 mln euro.

– Doszło do zawarcia umów wartych 165 mln euro z ponad 80 firmami – czytamy w stanowisku Klimaschutz Stiftung, fundacji założonej przez land Meklemburgii-Pomorza Przedniego, oficjalnie w celu ochrony środowiska cytowaną przez niemiecką agencję prasową DPA. Faktycznie jednak ten twór pozwolił uchronić sporny gazociąg z Rosji do Niemiec o nazwie Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które nie mogły obejmować podmiotów związanych z rządami sojuszników, jak samorząd niemiecki.

Operator projektu Nord Stream 2 przekazał na konto fundacji 20 mln euro na ochronę środowiska. Fundacja wydała z tego milion na założenie biura i różne projekty, o których jej przedstawiciele mówili w BiznesAlert.pl. Działalność komercyjna obejmowała jednak zakup materiałów i maszyn niezbędnych do dokończenia Nord Stream 2, w tym statku Blue Ship pozwalającego ułożyć kamienne podłoże rur spornej inwestycji.

Niemieckie organizacje pozarządowe ustaliły, że rosyjski Gazprom, do którego należy spółka Nord Stream 2 AG, miał bezpośredni wpływ na tworzenie statutu fundacji Klimaschutz Stiftung oraz wybór członków jej władz. Po ataku Rosji na Ukrainę premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig zwana „Schroederem w spódnicy” za współpracę z Rosjanami w sektorze gazowym, uznała, że obrona Nord Stream 2 była błędem. Nie straciła jednak wciąż stanowiska.

Deutsche Presse Agentur/Wojciech Jakóbik

Czechy śladem Polaków chcą mieć własne PGNiG, by porzucić gaz z Rosji

Czeski rynek gazu uległ daleko idącej liberalizacji, ale kryzys energetyczny zachęca Pragę do cofnięcia tego procesu. Czesi chcą mieć państwową spółkę handlującą gazem niczym polskie PGNiG.

Minister handlu i przemysłu Czech Jozef Sikela poinformował cytowany przez EurActiv.com, że rząd w Pradze planuje stworzyć państwowego handlarza gazem, który zapewniłby opłacalne dostawy i zastąpił firmy prywatne odpowiedzialne teraz za takie zakupy. – Chcemy go użyć w pierwszej kolejności do zakupów gazu. Da to państwu możliwość wpływu na bezpieczeństwo energetyczne w sektorze gazu bezpośrednio – powiedział Sikela.

Czechy przeszły liberalizację rynku gazu i obecnie wpływają na sektor jedynie za pośrednictwem regulatora ustalającego taryfy. Handel surowcem odbywa się z udziałem firm prywatnych, w dużym stopniu zagranicznych. Często są to firmy niemieckie importujące gaz z Rosji. Atak Rosjan na Ukrainę i plan porzucenia dostaw gazu rosyjskiego najpóźniej do 2027 roku w ramach programu REPowerEU wymaga jednak zmian, które według Czechów wymaga stworzenia państwowej spółki gazowej.

Polska posiada już taki podmiot, czyli PGNiG, który ma w statucie zapis o bezpieczeństwie energetycznym. Decyzje tej firmy urentowniły terminal LNG w Świnoujściu dzięki kontraktowi katarskiemu a także pozwoliły przygotować porzucenie gazu z Rosji poprzez rezygnację z renegocjacji kontrowersyjnego kontraktu jamalskiego z Rosjanami.

EurActiv.com/Wojciech Jakóbik

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

:Gazeta niemiecka Welt am Sonntag ustaliła, że fundacja Stiftung Klimaschutz powołana przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego mająca teoretycznie zająć się ochroną klimatu, zakupiła 49 procent udziałów spółki z Rostocku w niejasnym celu. Można podejrzewać, że chodzi o ochronę spornego Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które są bardziej prawdopodobne wobec groźby wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

:Portal EurActiv.com dotarł do analizy Komisji Europejskiej, z której wynika, że kryzys energetyczny może trwać jeszcze cały 2023 rok głównie z winy wysokich cen gazu windowanych przez Gazprom. Komisja bada już czy nie nadużył pozycji na rynku.

Czytaj dalej„Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda”

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

:Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski odwiedził Rumunię, gdzie powstaną nowe reaktory Elektrowni Cernavoda dzięki współpracy z udziałem Amerykanów, którzy zapewnią finansowanie przez EximBank.

:Państwa porozumienia naftowego OPEC+ spotkają się drugiego lutego, by rozmawiać o tym czy dalej zwiększać podaż poprzez ograniczenie cięć o kolejne 400 tysięcy baryłek dziennie w tym miesiącu. Kommiersant opisuje, że Rosja tego nie robi pomimo układu, rodząc podejrzenia w obliczu kryzysu energetycznego.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że gazociąg Nord Stream 2 czeka na zielone światło do dostaw w Niemczech, a Komisja przyglądnie się jego zgodności z przepisami oraz możliwości nadużyć Gazpromu na rynku, które są wstępem do drugiego śledztwa antymonopolowego przeciwko tej firmie.

:Gazeta Kommiersant posługuje się danymi Międzynarodowej Agencji Energii do przekonania jej, że nie wystarczy dostaw LNG do realizacji całego zapotrzebowania na gaz, więc zostaje gazociąg Nord Stream 2. Dane pokazują co innego, a cena gazu może być niższa pod koniec 2022 roku.

Czytaj dalej„Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi”

Wodór z Nord Stream 2 może rzucić wyzwanie polskim rafineriom | Afera Huawei w Polsce ucichła, ale wybucha na antypodach

Wodór z Nord Stream 2 może rzucić wyzwanie polskim rafineriom | Afera Huawei w Polsce ucichła, ale wybucha na antypodach

:Ministerstwo energetyki Rosji przygotowało strategię rozwoju wodoru. Tymczasem Polakom rośnie potencjalna konkurencja niemiecko-rosyjska w Rafinerii Schwedt, która może wytwarzać to paliwo i sprowadzać je z Nord Stream 2.

:Baryłka ropy Brent wróciła do ceny bliskiej 80 dolarów po spadku do około 70 dolarów chociaż Amerykanie uwolnili część rezerw ropy w celu obniżenia jej ceny. Powodem może być większy optymizm przezwyciężający obawy przed nowym szczepem koronawirusa zwanym omikronem.

:Według Bloomberga jeszcze w 2012 roku miało dojść do próby szpiegowania Australii z użyciem sprzętu Huawei, która potwierdza, że stanowi on zagrożenie. Polacy mieli podobną aferę w 2019 roku, ale do tej pory nie doszło do rozstrzygnięcia.

Czytaj dalej„Wodór z Nord Stream 2 może rzucić wyzwanie polskim rafineriom | Afera Huawei w Polsce ucichła, ale wybucha na antypodach”

Antykartel naftowy może uratować gospodarkę globalną, ale na razie mu się nie chce

Antykartel naftowy może uratować gospodarkę globalną, ale na razie mu się nie chce

– Niższe ceny paliw na stacjach dałyby ulgę gospodarkom importującym ropę zagrożonym kryzysem gospodarczym. Są jednak zagrożeniem dla potęg naftowych, które nie chcą odpuścić. Ten opór zostałby przełamany przez zdecydowaną akcję konsumentów baryłek pod wodzą USA, która póki co pozostaje niemrawa – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Konsumenci chcą tańszej ropy

Najwięksi importerzy ropy zdają się liczyć na stabilne odrodzenie popytu i domagają się zwiększenia podaży. Producenci porozumienia naftowego OPEC+ ostrzegają przed spadkiem popytu przez koronawirusa oraz kryzys gospodarczy i nie chcą mocniej odkręcić kurka w obawie przed nadpodażą. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Z polskiego punktu widzenia tańsza ropa dałaby niższe ceny paliw na stacjach i premie do rozwoju gospodarczego tak potrzebną w dobie widma kryzysu.

Inicjatywa USA polegająca na uwolnieniu dodatkowych 50 mln baryłek ropy ze Strategicznej Rezerwy Naftowej rozczarowała rynek. Departament Energii USA wypuści 32 mln baryłek ze Strategicznej Rezerwy Ropy w następnych kilku miesiącach i sprzeda kolejne 18 mln baryłek. Amerykanie mogli wysłać na rynek więcej surowca, w bardziej skonkretyzowanym terminie i zachęcić do tego samego innych konsumentów w Chinach, Indiach, Japonii, Korei Południowej, a może także w Wielkiej Brytanii. Póki co nie znaleźli naśladowców, poza wstępnymi deklaracjami części tych państw. Jeżeli pojawią się kolejne zdecydowane kroki, cena ropy może spaść na dłużej. Póki co odzyskała straty po wstępnych deklaracjach z USA.

Amerykanie oczekują, że zapotrzebowanie na ropę na świecie będzie stabilnie rosło wraz z odrodzeniem gospodarczym po trzeciej fali koronawirusa, któremu nie zagrozi czwarta. Czkawka produkcji, rosnące koszty jakiejkolwiek działalności wynikające z niewystarczającej podaży produkcji, w tym wydobycia ropy, podnoszą koszty baryłki oraz paliw na stacjach obniżając produkt krajowy brutto, a więc w rzeczywistości utrudniają odrodzenie ekonomii globalnej. Mają one dodatkowe znaczenie polityczne, bo uderzają w poparcie dla prezydenta Joe Bidena.

Producenci chcą petrodolarów

Potęgi naftowe porozumienia naftowego OPEC+ jak Arabia Saudyjska i Rosją mają inne zdanie. Ostrzegają, że odrodzenie gospodarcze może spowolnić wraz z czwartą falą koronawirusa, której wciąż nie przezwyciężają szczepionki, czego dowodem może być wprowadzenie ostrych restrykcji pandemicznych w Austrii oraz Niemczech, a także możliwość pojawienia się podobnych działań w innych krajach zachodnich, w tym w Polsce. Potęgi naftowe zarabiają na drogiej ropy gwarantującej coraz więcej petrodolarów do budżetu. To kolejny powód konsekwentnej odmowy podniesienia wolumenu, o który może rosnąć miesięcznie podaż ropy z OPEC+. Obecnie jest to 400 tysięcy baryłek na miesiąc do września 2022 roku.

OPEC+ obawia się także (słusznie lub nie), że dodatkowe baryłki wysłane na rynek przez klientów z Ameryki oraz Azji może wywołać nadpodaż sięgającą 1,1 mln baryłek dziennie, co wynika z dokumentu uzyskanego przez agencję Bloomberg. Liczy ona, że nadwyżka na rynku w grudniu sięgnie 400 tysięcy baryłek, w styczniu 2022 roku – 2,3 mln i 3,7 mln w lutym. Taka zmiana, dodatkowo połączona z ewentualnym spowolnieniem popytu w związku z restrykcjami pandemicznymi, może doprowadzić do skokowego spadku cen ropy, którego obawiają się producenci, ale z chęcią przyjmą je konsumenci liczący na premię tańszego paliwa do rozwoju gospodarczego. Pojawiły się sugestie, że OPEC+ powinien zareagować obniżką kwoty zaplanowanej na styczeń. Komisja techniczna ekspertów OPEC+ będzie rozmawiać 29 listopada. Połączona komisja monitorująca OPEC+ (JMMC) spotka się 30 listopada 2021 roku. Potem pierwszego i drugiego grudnia będą obradować delegacje krajowe tej grupy. W międzyczasie mogą pojawić się interwencje wspomnianych wyżej konsumentów ropy z użyciem ich rezerw.

Tania ropa naftowa jest zagrożeniem dla gospodarek uzależnionych od jej eksportu, czyli petrostates. Grupa największych producentów broni swych interesów, ograniczając podaż w obawie przed nowym kryzysem cen baryłki. Jednakże ten ulżyłby gospodarkom niezależnym od ropy, ale tracącym premię do wzrostu gospodarczego przez wysokie ceny paliw. Tylko zdecydowana współpraca konsumentów ropy może przełamać wpływ nowego kartelu OPEC+, możliwego następcy bliskowschodnio-afrykańskiego OPEC, który próbuje dyktować warunki.

Do odważnych świat należy

Warto zaznaczyć, że również producenci ropy mogą odnaleźć się w realiach tańszej baryłki. Według Rystad Energy granica opłacalności nowych projektów naftowych stale spada i sięgnęła 47 dolarów za baryłkę w 2021 roku, czyli o 8 procent w porównaniu z 2020 i 40 procent w porównaniu z 2014 rokiem. Wydobycie ropy łupkowej (np. w USA) obniżyło granicę opłacalności z 82 dolarów w 2014 roku do 47 w 2018 i 37 dolarów w 2021 roku. Te plany może zniweczyć mniejsza aktywność nafciarzy w wyniku kryzysu pandemicznego i gospodarczego dając spadek podaży za dekadę i później. Rystad Energy ostrzega, że spadek aktywności wywołany koronawirusem nakazał obniżyć prognozę podaży ropy łupkowej w USA, który wynosił w 2018 roku jeszcze 135 mln baryłek dziennie, a w 2020 i 2021 roku już odpowiednio 116 i 113 mln baryłek dziennie.

Kryzys nie zabije tych, którzy zechcą być elastyczni. Również potęgi naftowe mogłyby użyć obecnej sytuacji do uniezależnienia się od petrodolarów, ale problem polega na tym, że fundują one reżimy w Moskwie czy Rijadzie, a te nie mogą sobie pozwolić na rewolucję z dnia na dzień, która mogłaby je zdmuchnąć ze świecznika. Z tego względu OPEC+ będzie prawdopodobnie gnębić konsumentów ropy i nie pozwoli zbyt nisko spaść jej cenie. Oznacza to, że tańsze paliwa na stacjach pojawią się tylko w obliczu nowego spowolnienia gospodarczego wywołanego przez koronawirusa, o ile najwięksi konsumenci baryłek nie stworzą swoistego antykartelu naftowego, który przełamie opór producentów. Warto zaznaczyć, że tańsze paliwa dałyby wytchnienie gospodarkom Chin i USA, od których w coraz większym stopniu zależy globalny popyt na paliwa, więc w drodze sprzężenia zwrotnego nie pozwoliłyby spaść cenie ropy zbyt nisko. Polska powinna zatem kibicować antykartelowi, a bardziej długofalowo, także społeczeństwa krajów typu petrostates. Byłby to ból głowy jedynie dla satrapów zagrożonych utratą wpływów opłacanych środkami ze sprzedaży węglowodorów.

Nowe sankcje USA uderzają w Nord Stream 2, ale nie w samo serce, by nie uderzyły w Niemcy | Czarny Piątek nadciąga: drożyzna i ryzyko blackoutu. Europejczycy mogą pójść polską drogą

Nowe sankcje USA uderzają w Nord Stream 2, ale nie w samo serce, by nie uderzyły w Niemcy | Czarny Piątek nadciąga: drożyzna i ryzyko blackoutu. Europejczycy mogą pójść polską drogą

:Nowe sankcje amerykańskie wobec podmiotów zaangażowanych w budowę Nord Stream 2 nie uderzają w operatora, a tym samym dostawy szykowane z użyciem tej magistrali. Krytycy administracji USA w Waszyngtonie oczekują dalszych działań, ale Departament Stanu USA podkreśla, że zależy mu na współpracy z Niemcami.

:Die Welt podaje, że w najbliższy piątek zwany Czarnym Piątkiem ze względu na wyprzedaże przedświąteczne w sklepach regulator niemiecki jest zobowiązany przedstawić taryfy z cenami energii na 2022 rok.

:Rośnie sojusz konsumentów ropy mających uwolnić jej rezerwy w celu obniżenia cen baryłki a także paliw ropopochodnych w celu ulżenia gospodarkom. Producenci porozumienia naftowego OPEC+ odmawiają zwiększenia podaży.

Czytaj dalej„Nowe sankcje USA uderzają w Nord Stream 2, ale nie w samo serce, by nie uderzyły w Niemcy | Czarny Piątek nadciąga: drożyzna i ryzyko blackoutu. Europejczycy mogą pójść polską drogą”