Wiosna pod znakiem koronawirusa. Wiktoria zamienia się w…podkowę (ANALIZA)

Graphs representing the stock market crash caused by the Coronavirus

Cały świat chce wiedzieć, kiedy życie wróci do normy. Dane z sektora ropy naftowej sugerują, że pandemia będzie oddziaływała na gospodarkę globalną jeszcze co najmniej wiosną. Trzecia fala koronawirusa powoduje, że zamiast znaku wiktorii, na wykresach zapotrzebowania na paliwa płynne rysuje się coraz bardziej wydłużona podkowa – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Trzecia fala koronawirusa gasi optymizm na rynku ropy

Optymizm wywołany rozpoczęciem szczepień zgodnie z przewidywaniami z poprzednich tekstów został przykryty obawami wobec ich zbyt wolnego tempa oraz trzeciej fali, która przywraca restrykcje. Potęgi naftowe sygnalizują obawy przed kolejnym szczytem poświęconym układowi o ograniczeniu wydobycia, który ma windować cenę baryłki w czasach kryzysu. Zanim dojdzie do szczytu sygnatariuszy porozumienia naftowego OPEC+, połączona komisja techniczna JTC opublikowała prognozę zapotrzebowania na ropę na świecie. Obniżyła przewidywany wzrost zapotrzebowania z 5,9 do 5,6 mln baryłek dziennie, sygnalizując obawy o kondycję gospodarki z powodu trzeciej fali koronawirusa wywołującej powrót restrykcji pandemicznych. Poprzednie spotkanie OPEC+ skończyło się utrzymaniem poziomu cięć wydobycia ropy naftowej w celu windowania wartości baryłki. Rosja i Kazachstan mogły wydobywać więcej ropy, ale zgodność redukcji w krajach porozumienia naftowego wyniosła 123 procent, co oznacza, że producenci zachowali rezerwę pomimo mniejszych ograniczeń.

JTC podkreśla, że „odnotowuje z zaniepokojeniem, że pomimo przyspieszonego szczepienia na całym świecie, rośnie liczba potwierdzonych przypadków choroby COVID-19 i wracają lockdowny oraz ograniczenia podróży w wielu częściach świata”. Największa skala spowolnienia wzrostu zapotrzebowanie na ropę ma przypaść na okres między kwietniem a czerwcem, kiedy ma być niższe o milion baryłek od prognoz. Algieria miała zwrócić się do kartelu naftowego OPEC, którego kraje są sygnatariuszami paktu OPEC+, o rewizję prognozy tej organizacji, którą uznała za „zbyt optymistyczną”.

Do rozstrzygnięcia pozostaje czy Arabia Saudyjska utrzyma dobrowolne cięcia wydobycia o milion baryłek dziennie i czy kraje OPEC+ zgodzą się na dalsze zwolnienie Rosji oraz Kazachstanu z części cięć. OPEC+ będzie mogło zwiększyć wydobycie o milion baryłek dziennie w maju. Z jednej strony może utrzymać ograniczenia i promować dalszy wzrost cen ropy, ale według Goldman Sachs może wówczas spowodować wyczerpanie zapasów globalnych i kryzys wysokiej ceny latem 2021 roku, kiedy ma według prognoz wrócić zapotrzebowanie na to paliwo. Jednak wówczas może znów wzrosnąć wydobycie ropy łupkowej w USA, które są postrzegane jako jeden z głównych konkurentów krajów podpisanych pod tym układem. Z drugiej strony OPEC+ może utrzymać obecny poziom produkcji albo zezwolić tylko niektórym krajom na jej zwiększenie, jak było w przypadku Kazachstanu i Rosji w marcu. Źródła Reutersa przekonują, że Arabia Saudyjska będzie zabiegać o przedłużenie cięć obowiązujących obecnie do czerwca 2021 roku ze względu na przywrócenie lockdownu w wielu krajach zachodnich przez trzecią falę koronawirusa, która może ograniczyć wzrost zapotrzebowania na ropę. Reuters ustalił, że OPEC+ prawdopodobnie utrzyma limity w kwietniuKartel OPEC przewiduje, że popyt na ropę zacznie szybciej rosnąć dopiero w drugiej połowie 2021 roku. Nie jest to jednak pewne, podobnie jak w przeszłości. Wszystko zależy od stanu walki z pandemią, tempa szczepień i wigoru gospodarki. Te nie zależą od decyzji OPEC+, który może do pewnego stopnia dalej windować cenę ropy, ale nie usunie kryzysu gospodarczego, od którego zależy popyt zależny głównie od Chin, które według prognoz mają go zwiększać powoli. Potęgi naftowe mogą regulować jedynie podaż, a i ją do pewnego stopnia, jeżeli wzrost baryłki zwiększy produkcję poza OPEC+, na czele z polami naftowymi u konkurencji z Ameryki Północnej.

Wiktoria kontra podkowa

Mamy zatem do czynienia z gaszeniem optymizmu podobnym do tego z 2020 roku. Kiedy pandemia koronawirusa wybuchła w marcu 2020 roku, część analityków prognozowała, że jej oddziaływanie na rynek skończy się latem, a depresja zapotrzebowania na paliwa płynne, w tym ropę, zostanie usunięta po kilku miesiącach zamieniając wykres wzrostu popytu na ten surowiec w linię przypominającą literę „V” lub znak wiktorii. Widać ją w prognozie U.S. Energy Information Administration z kwietnia 2020 roku. Przewidywała ona, że zapotrzebowanie wróci do normy jeszcze w drugiej połowie 2020 roku i obecnie wiemy już, że tak się nie stało.

Prognoza zapotrzebowania na paliwa płynne EIA z kwietnia 2020 roku. Grafika: EIA

Kolejne problemy wywołane przez koronawirusa sprawiły jednak, że depresja zapotrzebowania na paliwa się wydłuża, przypominając coraz bardziej kanciastą literę „U” albo podkowę widoczną w prognozie EIA z marca 2021 roku. Widać, że depresja popytu zostanie na rynku na dłużej. Doświadczenie historyczne każe liczyć się z możliwością, że będzie się dalej wydłużać na wykresie.

Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że zapotrzebowanie na ropę może już nigdy nie wrócić do poziomu sprzed pandemii przez to, że gospodarka globalna zmniejsza zależność od tego paliwa w odpowiedzi na kryzys, także z użyciem transformacji energetycznej.

Prognoza MAE zapotrzebowania na ropę do 2026 roku. Grafika: MAE

Oznacza to, że nawet odrodzenie gospodarcze może nie przywrócić zapotrzebowania na ropę do poziomu sprzed pandemii, ale także może dawać nadzieję, że nastąpi pomimo złych sygnałów z rynku tego paliwa. To wróżba zmierzchu ropy i zielonego odrodzenia gospodarczego. Póki co jednak optymizm analityków został zgaszony trzecią falą pandemii uderzającą w gospodarkę globalną. Wiosna może upłynąć pod znakiem koronawirusa, o ile walka z nim nie przyspieszy i nie przyniesie szybciej efektów.

Ropa tanieje przez wątpliwości wobec szczepionki Astra Zeneca | Niemcy ogłaszają wsparcie importu wodoru. Zaczną od biur w Rijadzie i Moskwie

Giełda w Szanghaju

:Eksperci Światowej Organizacji Handlu będą rozmawiać o bezpieczeństwie szczepionki firmy Astra Zeneca.

:Barka Fortuna zatrzymana przez sztorm wraca już do pracy przy spornym gazociągu Nord Stream 2. Nie dołączył do niej wciąż Akademik Czerski przechodzący testy w pobliżu Mierzei Kurońskiej. Amerykanie wciąż nie zdecydowali się na poszerzenie sankcji w celu zatrzymania budowy rodząc nowe spekulacje, tym razem związane z wyborami w Niemczech.

:Firma Westinghouse przekonuje Polaków do wyboru jej technologii przy budowie elektrowni jądrowych. Obiecuje miejsca pracy i inwestycje towarzyszące programowi.

:Niemcy zamierzają wspierać rozwój globalnego rynku wodoru i zaczną od współpracy z potencjalnymi dostawcami tego paliwa w Arabii Saudyjskiej oraz Rosji. Czytaj dalej„Ropa tanieje przez wątpliwości wobec szczepionki Astra Zeneca | Niemcy ogłaszają wsparcie importu wodoru. Zaczną od biur w Rijadzie i Moskwie”

Chaos kontrolowany na rynku ropy oraz niewiadoma w USA i Chinach (ANALIZA)

Import ropy do Chin ma spaść. Grafika: S&P Global Platts
Import ropy do Chin ma spaść. Grafika: S&P Global Platts

Wiemy, że nic nie wiemy o dalszym wpływie pandemii koronawirusa na gospodarkę, a co za tym idzie ceny ropy. Producenci tego paliwa z OPEC+ projektują porozumienie naftowe tak, byśmy wiedzieli jeszcze mniej. To polityka chaosu kontrolowanego dająca swobodę potęgom naftowym. Co zrobią USA i Chiny? – zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Chaos kontrolowany na rynku ropy oraz niewiadoma w USA i Chinach (ANALIZA)”

Strach przed koronawirusem zwycięża nad optymizmem. Porozumienie naftowe nie zostało poluzowane | USA mogą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2. Dopiero po pierwszej nitce?

:Sygnatariusze porozumienia naftowego OPEC+ nie zdecydowali się na poluzowanie cięć wydobycia ropy, bo obawiają się, że trzecia fala koronawirusa może jeszcze zaskoczyć optymistów.

:Wstępny raport ekspertów Europejskiej Grupy Regulatorów Bezpieczeństwa Nuklearnego zawiera wniosek, że budowa rosyjskiego atomu na Białorusi w Elektrowni Ostrowiec spełnia standardy bezpieczeństwa w najważniejszych obszarach.

:Administracja USA ma ocenić, czy działalność podmiotów zaangażowanych w budowę Nord Stream 2 podlega sankcjom. Ma przedstawić raport na ten temat w obliczu przyspieszenia prac na Morzu Bałtyckim w maju, czyli być może już po ukończeniu pierwszej nitki spornego gazociągu, ale wciąż przed finałem budowy. Czytaj dalej„Strach przed koronawirusem zwycięża nad optymizmem. Porozumienie naftowe nie zostało poluzowane | USA mogą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2. Dopiero po pierwszej nitce?”

Polska i Ukraina apelują do Bidena o zatrzymanie Nord Stream 2 | Nowy spór Arabii i Rosji o porozumienie naftowe OPEC+ na horyzoncie

:Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy razem apelują o zatrzymanie projektu Nord Stream 2 na łamach europejskiego Politico.

:Gazprom domaga się jak najszybszego wejścia w życie zgody na budowę Nord Stream 2 od Niemców w obliczu protestu ekologów, a Republikanie uznają niewpisanie przez administrację Joe Bidena firm niemieckich na listę sankcji za „prezent dla Putina”.

:Arabia Saudyjska wzywa kraje OPEC+ do ostrożności pomimo optymizmu wywołanego istotnym wzrostem wartości ropy naftowej. Rosja chce zwiększać dalej wydobycie w ramach porozumienia naftowego. Te kraje mogą się zetrzeć na następnym spotkaniu OPEC+ czwartego marca. Czytaj dalej„Polska i Ukraina apelują do Bidena o zatrzymanie Nord Stream 2 | Nowy spór Arabii i Rosji o porozumienie naftowe OPEC+ na horyzoncie”

Wyłącznik Nord Stream 2 na stole rozmów USA-Niemcy o sankcjach | Brent drożeje, ale koronawirus nie odpuszcza

Pioneering Spirit buduje Nord Stream 2. Fot. Allseas
Pioneering Spirit buduje Nord Stream 2. Fot. Allseas

:Niemiecki Handelsblatt informuje, że USA oczekują od Niemiec gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i krajów Europy Środkowo-Wschodniej w zamian za ewentualne zniesienie sankcji wobec spornego projektu Nord Stream 2. Na razie nie otrzymały odpowiedzi.

:Ceny ropy Brent oscylują wokół 58 dolarów za baryłkę, a państwa porozumienia naftowego OPEC+ rozważają dalsze luzowanie tego układu. Ich plany może jednak zepsuć spowolniony wzrost zapotrzebowania na ropę wywołany utrzymywaniem się wpływu koronawirusa na rynek. Czytaj dalej„Wyłącznik Nord Stream 2 na stole rozmów USA-Niemcy o sankcjach | Brent drożeje, ale koronawirus nie odpuszcza”

USA chcą rozmów o sankcjach wobec Nord Stream 2 z Niemcami | Japonia uznaje atom za niezbędny do osiągnięcia neutralności klimatycznej

Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2
Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2

:Nowa administracja w USA jest gotowa do rozmów z Niemcami o Nord Stream 2. Niemcy na razie zareagowali gotowością do ustępstw. Sankcje amerykańskie dotąd uniemożliwiały wznowienie budowy spornego gazociągu.

:Minister energetyki Japonii uważa, że energetyka jądrowa będzie niezbędna do osiągnięcia neutralności klimatycznej tego kraju w 2050 roku.

:Ropa Brent kosztuje prawie 57 dolarów ze względu na entuzjazm rynku wobec postępów szczepionek na koronawirusa. Zbliża się do wartości nienotowanej od rozpoczęcia pandemii pomimo niepowodzenia porozumienia naftowego, które nie jest przestrzegane. Eksperci ocenią trzeciego lutego jego postępy. Czytaj dalej„USA chcą rozmów o sankcjach wobec Nord Stream 2 z Niemcami | Japonia uznaje atom za niezbędny do osiągnięcia neutralności klimatycznej”

OZE i atom, czyli transformacja energetyczna z polską specyfiką

Transformacja energetyczna będzie postępować niezależnie od rozwoju wypadków na świecie. Europejczycy chcą być w jej awangardzie, a Polska z całym regionem Europy Środkowo-Wschodniej może do niej dołączyć dodając własną specyfikę poprzez połączenie źródeł odnawialnych z atomem. Jej zielony potencjał może posłużyć do budowy partnerstwa z krajami Europy Wschodniej w zależności od tempa i skali zmian na jej terytorium.

Transformacja energetyczna to obiektywny proces technologiczny wynikający z faktu odkrycia sposobu pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Mają one inną specyfikę niż źródła konwencjonalne korzystające z paliw kopalnych. Elektrownie odnawialne nie wymagają dostaw surowców ani procesu spalania. Przez to mogą być bardziej rozproszone i nie zwiększają emisji dwutlenku węgla. Z drugiej jednak strony wciąż brakuje im stabilności, bo są zależne od pogody, a przez to potrzebują zabezpieczenia w postaci elektrowni konwencjonalnych. Zmieni to dopiero technologia magazynowania energii na różne możliwe sposoby, która jest już wykorzystywana na małą skalę, ale wciąż nie staniała do poziomu gwarantującego masowe zastosowanie.

Powyższe założenia implikuje tezę, że energetyka odnawialna (odnawialne źródła energii – OZE) będzie się dalej rozwijać bez względu na różne czynniki oddziałujące na gospodarkę globalną. Międzynarodowa Agencja Energii przyznaje, że pandemia koronawirusa uderzyła w rozwój OZE, ale go nie zatrzymała. Te źródła pokazały odporność na kryzys i dowodzi tego wzrost zapotrzebowania na energię ze źródeł odnawialnych o 1 procent w 2020 roku nawet pomimo pandemii. Moc zainstalowana OZE na świecie wzrosła globalnie o cztery procent, sięgając prawie 200 GW, głównie dzięki nowym projektom w Chinach i USA. Źródła tego rodzaju odpowiadały za prawie 90 procent nowych mocy w 2020 roku. Prognoza do 2025 roku przewiduje dalszą ich ekspansję pod warunkiem kontynuacji polityki gwarantujących ich promocję. Źródła odnawialne mają zapewnić więcej energii niż węgiel w 2025 roku.

Można się spodziewać takiego rozwoju wypadków w Europie, która stara się pozostać liderem energetyki odnawialnej. Technologia tego typu może być czarnym koniem gospodarki europejskiej, która musi rywalizować z potęgami, jak Chiny, jakością, bo ilością nie jest w stanie. Ta rywalizacja jest widoczna w prognozie MAE, która przewiduje, że to Indie mają być liderem nowych mocy odnawialnych w 2021 roku, ale również Unia Europejska ma zanotować ich skok. Przywództwo Europy na szlaku transformacji energetycznej jest możliwe dzięki istniejącym i planowanym regulacjom, które mają przyspieszać jej tempo. Po pierwsze, Europa jako pierwsza wprowadziła system handlu emisjami CO2 (EU Emission Trading Scheme – EU ETS), czyli narzędzie penalizujące źródła energii emisyjne i promujące te bezemisyjne, a jest nim oprócz atomu energetyka odnawialna. Po drugie, Europa ogłosiła plan Europejskiego Zielonego Ładu, na który składa się pakiet nowych regulacji wykraczających poza sektor energetyczny wprowadzający promocję OZE do sektorów transportu, rolnictwa i finansów, dodatkowo dopingując kraje europejskie do transformacji energetycznej w całej gospodarce. Docelowo, gospodarka europejska ma być „zielona” ze względu na priorytet ochrony klimatu przed emisjami gazów cieplarnianych oraz założenie, że zwróci się on także w większej konkurencyjności przemysłu europejskiego, którego specjalnością mają się stać „zielone technologie”.

Polska i kraje Europy Środkowo-Wschodniej w obliczu transformacji energetycznej znajdują się na rozdrożu. Z jednej strony mają zaległości wynikające z faktu zapóźnienia technologicznego, późniejszej akcesji krajów tego regionu do Unii Europejskiej oraz historii zależności od Związku Sowieckiego promującego w krajach satelickich rabunkową gospodarkę surowcową. Najlepszy przykład to ponad 70-procentowa zależność Polski od energetyki węglowej, która spada w XXI wieku dopiero dzięki rozwojowi alternatywnych źródeł konwencjonalnych i OZE. Kolejna alternatywa to energetyka jądrowa, która może być efektywnym narzędziem stabilizacji źródeł odnawialnych, ale jest przedmiotem sporu światopoglądowego wewnątrz Unii Europejskiej. Część krajów członkowskich, jak Austria i Niemcy, odmawia racji bytu tej technologii ze względu na długą tradycję ruchów antynuklearnych. Jednakże argumenty ekonomiczne będą dalej przemawiać za energetyką tego typu, czego dowodem jest kurs na atom w Polsce oraz innych krajach Grupy Wyszehradzkiej, które otrzymały atom w spadku po Sowietach i zamierzają go dalej rozbudowywać. Kraje germańskie wolą zabezpieczać OZE z pomocą energetyki gazowej, która rodzi jednak ryzyko wzrostu zależności od importu gazu ziemnego, który pochodzi w Europie w ponad jednej trzeciej z Rosji, rodząc wyzwania polityczne symbolizowane przez sporny projekt gazociągu Nord Stream 2.

Z tego punktu widzenia Polska oraz kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej mogą wnieść własną specyfikę do europejskiej transformacji energetycznej przy założeniu, że zostanie stworzone odpowiednie wsparcie sygnalizowane przez Międzynarodową Agencję Energii. Zaległości regionu powinny zostać nadgonione dzięki odpowiednim mechanizmom solidarnościowym wewnątrz planu Europejskiego Zielonego Ładu, a jest nim już na przykład Fundusz Sprawiedliwej Transformacji dający środki na uśmierzenie dolegliwości związanych ze zmianami w regionach uzależnionych dotąd od węgla jak Śląsk. Ponadto, należy stworzyć narzędzia regulacyjne na poziomie unijnym i krajowym wspierające rozwój Odnawialnych Źródeł Energii. Gwarantuje je unijna polityka klimatyczna oraz sprawna legislacja krajowa, jak przyjęcie ustawy promującej morskie farmy wiatrowe czy programu Mój Prąd przyspieszającego rozwój fotowoltaiki w Polsce. Elementem dodatkowym może być wsparcie energetyki jądrowej w Europie Środkowo-Wschodniej, które powinno stać się niezbywalnym elementem dyskusji europejskiej o przyszłości transformacji energetycznej.

Jeżeli Polska zdoła wypracować zielony potencjał wykorzystując unijną politykę klimatyczną do zwiększenia konkurencyjności swej energetyki, będzie partnerem do dyskusji o promocji tej polityki w krajach Europy Wschodniej stowarzyszonych z Unią Europejską za pośrednictwem Wspólnoty Energetycznej. To zagraniczny wymiar polityki energetyczno-klimatycznej Unii. Kraje członkowskie, czyli w przypadku tego regionu Mołdawia i Ukraina, są zobowiązane do wdrażania unijnych regulacji energetycznych i klimatycznych, a więc także tych, które będą promować przyspieszenie transformacji energetycznej. Oznacza to, że Polska wraz z innymi krajami europejskimi może wspierać tę transformację w Mołdawii i Ukrainie, wykorzystując dodatkowo platformę Partnerstwa Wschodniego, przy zastrzeżeniu jej ograniczonego potencjału w tym zakresie. Przykładem skutecznego działania tego typu była transpozycja regulacji na rzecz bezpieczeństwa dostaw gazu w krajach Wspólnoty Energetycznej doświadczanych kryzysami dostaw gazu z winy Rosji na czele z Ukrainą. Skala zaangażowania Polski w promocję transformacji energetycznej w tym regionie będzie zależała od konkurencyjności jej energetyki, a ta od tempa transformacji na jej terytorium. Podsumowując, Polska będzie mogła wykorzystać zielony potencjał w relacjach z krajami Europy Wschodniej do stopnia zależnego od tego, jak szybko i na jaką skalę zwiększy go u siebie. W ten sposób można dojść do wniosku, że przyszłość partnerstwa Polaków z krajami Europy Wschodniej na szlaku transformacji energetycznej będzie zależeć od jej trasy w Polsce.

Źródło: new.org.pl

Biden będzie walczył z Nord Stream 2 po zastąpieniu Trumpa. Czy Rosjanie zbankrutują? | Saudyjczycy ostrzegali rynek ropy. Koronawirus pokazuje, że mieli rację

Christoph de Margerie. Fot. Novatek
Christoph de Margerie. Fot. Novatek

:Dziennik RBK donosi, że prezydent-elekt Joe Biden zamierza kontynuować walkę USA z projektem Nord Stream 2 po tym, jak administracja jego poprzednika Donalda Trumpa wprowadziła nowe sankcje wobec tego projektu. Rosjanie spodziewają się w najgorszym wypadku bankructwa jego operatora.

:Arabia Saudyjska zachowała sceptycyzm wobec rozwoju sytuacji na rynku ropy pomimo wzrostu wartości baryłki i optymizmu inwestorów. Dlatego zdecydowała się samodzielnie ograniczyć wydobycie o milion baryłek wobec braku konsensusu porozumienia naftowego. Nowe dane pokazują, że jej obawy się sprawdziły przez koronawirusa.

:Tankowce LNG wyruszyły z rosyjskiego Jamału do Azji w celu pokonania Północnego Szlaku Morskiego zimą po raz pierwszy w historii bez pomocy lodołamaczy. Kommiersant podaje, że jednego z nich zawiódł system napędowy. Naprawa zmusi go do powrotu do doków. Czytaj dalej„Biden będzie walczył z Nord Stream 2 po zastąpieniu Trumpa. Czy Rosjanie zbankrutują? | Saudyjczycy ostrzegali rynek ropy. Koronawirus pokazuje, że mieli rację”

Powrót chińskiego wirusa… i wojny cenowej na rynku ropy?

SONY DSC

Koronawirus nigdzie sobie nie poszedł. Pandemia atakuje falami i wraca do Państwa Środka, które już raz ukrywało fakty na jej temat. Optymizm inwestorów na rynku ropy może niebawem prysnąć, szczególnie jeśli komuniści znów nie przekazują nam całej prawdy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Powrót chińskiego wirusa… i wojny cenowej na rynku ropy?”