Sekurytyzacja versus liberalizacja Nord Stream 2. Kryzys cen gazu to preludium wojny?

Podczas gdy Polska, Ukraina i kraje Europy Środkowo-Wschodniej ostrzegają, że Rosja już teraz używa Nord Stream 2 jako broni, Kreml chce przekonać Zachód, że ten gazociąg może działać w zgodzie z wymogami rynku europejskiego i tworzy złudną wizję konkurencji między Gazpromem a Rosnieftem. Ukraina ostrzega przed nową wojną na Wschodzie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Sekurytyzacja Nord Stream 2 i groźba gazowej wojny hybrydowej

Sekurytyzacja to termin z nauki o stosunkach międzynarodowych określający upolitycznienie danego tematu do stopnia, który sprawia, że zaczyna on być postrzegany z punktu widzenia bezpieczeństwa. W przypadku Nord Stream 2 kraje takie jak Polska czy Ukraina są aktorami stosunków międzynarodowych wskazujących na zagrożenie bezpieczeństwa dostaw gazu, a także bezpieczeństwa twardego, jakie niesie ze sobą ten sporny gazociąg z Rosji do Niemiec. Te państwa wraz z innymi krytykami Nord Stream 2 domagają się akceptacji, że jest to zagrożenie dla przetrwania Ukrainy potęgowane przez ryzyko działań hybrydowych lub konwencjonalnych zwiększone w razie rozpoczęcia dostaw nowym szlakiem omijającym terytorium ukraińskie. Można uznać, że gazociąg Nord Stream 2 jest już używany jako broń przeciwko Zachodowi, ponieważ Rosjanie przekonują, że tylko jego uruchomienie da obniżkę cen gazu w Europie, w której osiągają one rekordowy poziom. Rosjanie forsują jak najszybsze uruchomienie Nord Stream 2 pomimo ograniczeń prawnych wynikających z dyrektywy gazowej, która nakłada obowiązek dostosowania jego pracy do przepisów europejskich trzeciego pakietu energetycznego, oraz sankcji USA blokujących firmy certyfikujące technicznie ten gazociąg oraz ubezpieczające go, o czym pisałem w innym miejscu.

– Gazprom mógłby wykorzystać wahania dostaw gazu podczas nadchodzącej zimy do sabotażu zdolność operatora gazociągów na Ukrainie do wypełnienia zobowiązań odnośnie do jakości oraz ilości dostaw gazu docierającego na Słowację, Węgry, do Polski i Rumunii. Taki atak hybrydowy mógłby pozwolić Putinowi na upieczeniu kilku pieczeni na jednym ogniu. Angela Merkel obiecała, że przesył gazu przez Ukrainę będzie utrzymany, a jeśli Gazprom zmniejszy wolumen do poziomu, który sprawi, że operator ukraiński będzie musiał zatrzymać dostawy z Wschodu na Zachód, kanclerz nie ucierpi wizerunkowo, a Putin będzie mógł obarczyć winą Ukraińców – ostrzega Mychajło Honczar, ekspert ukraiński.

To ryzyko należy uznać za realne. Polska nieprzypadkowo bierze udział w dalszych działaniach przeciwko Nord Stream 2, teraz na etapie negocjacji warunków rozpoczęcia dostaw przez ten gazociąg, pomimo braku egzystencjonalnego zagrożenia przerwą dostaw gazu. To względy polityki zagranicznej oraz chęć utrzymania stabilnego państwa ukraińskiego oddzielającego Polskę od Federacji Rosyjskiej jest motorem działań dyplomacji w Warszawie. Z tego punktu widzenia Nord Stream 2 to oczywisty problem z zakresu bezpieczeństwa narodowego do poruszenia na arenie Unii Europejskiej oraz NATO. To zagrożenie dostrzegają już Amerykanie, do tej pory dający pierwszeństwo dyplomacji z udziałem Niemiec. Doradca prezydenta USA do spraw Nord Stream 2 Amos Hochstein ostrzega przed niedoborami gazu w Europie z powodu ograniczeń dostaw z RosjiMiędzynarodowa Agencja Energii apeluje do Rosjan o zwiększenie podaży i przekonuje, że są do tego zdolni pomimo zarzekań oficjeli kremlowskich. Działania Rosji to argument za wprowadzeniem nowych sankcji argumentowanych przez USA oraz Niemcy wykorzystaniem gazu jako broni. To właśnie się dzieje.

Liberalizacja Nord Stream 2 i spór o rozpoczęcie dostaw

Jednakże Kreml przeciwstawia tej retoryce własną, z uporem przekonując społeczność międzynarodową, że ogranicza dostawy do Europy przez konieczność zapełnienia własnych magazynów gazu. Przekonuje także, że Nord Stream 2 to rozwiązanie rynkowe, które zapewni tańszy gaz Europejczykom. Zdaje się także wychodzić naprzeciw oczekiwaniom wdrożenia dyrektywy gazowej Unii Europejskiej względem tego gazociągu, animując – trudną do weryfikacji – debatę wewnętrzną na temat starego pomysłu dopuszczenia konkurencji Gazpromu do przepustowości Nord Stream 2. Formalnie byłby to sposób na realizację jednego z wymogów trzeciego pakietu energetycznego w postaci wolnego dostępu stron trzecich.

Wicepremier Aleksander Nowak miał przekazać prezydentowi Władimirowi Putinowi raport na temat możliwości włączenia Rosnieftu do przepustowości Nord Stream 2. Gazprom rytualnie skrytykował ten pomysł, bo obecnie zgodnie z prawem rosyjskim ma wyłączne prawo do eksportu gazociągowego gazu z Rosji za granicę. W przeszłości doszło jednak do liberalizacji eksportu LNG dopuszczającego jego konkurencję jak wspomniany Rosnieft oraz Novatek, więc można sobie wyobrazić podobne dostosowanie prawa rosyjskiego do wymogów unijnych pomimo oporu Gazpromu i walki kremlowskich buldogów pod dywanem, o której powstanie inny tekst. Taka operacja wymagałaby jeszcze negocjacji oraz zatwierdzenia przez Komisję Europejską, a już teraz czas potrzebny do rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2 jest szacowany na osiem miesięcy od września 2021 roku, a zatem do maja 2022 roku. Może się on dalej wydłużać, tym bardziej, że polskie PGNiG chce zostać włączone w proces certyfikacji operatora Nord Stream 2 AG, a może do niego dołączyć jedna lub kilka firm ukraińskich.

Sam pomysł wpuszczenia Rosnieftu do Nord Stream 2 nie jest nowy. Pojawił się w liście prezesa Rosnieftu Igora Sieczina z 12 sierpnia, który trafił do Kommiersanta niedługo po wyroku sądu w Niemczech podporządkowującego Nord Stream 2 zapisom dyrektywy gazowej, czyli zwycięstwie PGNiG domagającego się takiego rozstrzygnięcia. Nie należy postrzegać tej korelacji czasowej jako przypadek. Tymczasem jeszcze w 2017 roku Rosnieft poprosił o zgodę na eksport siedmiu mld m sześc. gazu rocznie do brytyjskiego BP. Było to jednak wyzwanie rzucone Gazpromowi, które nie pociągnęło za sobą realnych działań Kremla. Obecne opowieści o wpuszczeniu dodatkowej firmy do Nord Stream 2 mogą być zasłoną dymną mającą umożliwić jak najszybsze rozpoczęcie dostaw. Ostatecznie należy pamiętać także o tym, że Gazprom i Rosnieft, które konkurują ze sobą na rynku wewnętrznym Rosji oraz zewnętrznym LNG, są narzędziami polityki zagranicznej Kremla i formalne dopuszczenie strony trzeciej w postaci firmy Sieczina możne oznaczać złudną konkurencję moderowaną przez Moskwę według modelu zwanego po angielsku „frenemies”, czyli kooperacji w obszarach wspólnych interesów i konkurencji tam, gdzie ich nie ma. Gazprom oraz Rosnieft nadal realizowałyby priorytety polityki zagranicznej Kremla, więc liberalizacja Nord Stream 2 może zostać zakwestionowana przez organy antymonopolowe jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta czy inne. Droga do faktycznego rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2 nawet po tym procesie może być zatem długa.

Walka z zagrożeniem hybrydowym i iluzjami

Tymczasem nadchodzi sezon grzewczy 2021/2022 i zima sroga, jeśli nie z powodu warunków meteorologicznych, to przez narastające ryzyko interwencji wojskowej Rosji na Ukrainie wspomaganej przez nową broń gazową Kremla w postaci Nord Stream 2. Ten gazociąg, który wciąż nie rozpoczął dostaw, już teraz destabilizuje sytuację w Europie. Należy pogodzić się z sekurytyzacją tego problemu i nie dać się ponieść ułudzie liberalizacji proponowanej przez Kreml.

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Oskarżenia Rosji o incydenty w pobliżu budowy spornego gazociągu Nord Stream 2 nabierają nowego znaczenia w obliczu eskalacji napięcia na granicach Ukrainy i Rosji, która mogłaby zagrozić Baltic Pipe na etapie krzyżowania z Nord Stream 2. To temat dla NATO stojącego na straży szlaków dostaw i argument za moratorium na budowę spornej rury Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji

Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odnotowała trzeciego kwietnia skokowy wzrost przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy w regionie Donbasu znajdującego się pod kontrolą marionetkowych republik wspieranych przez Rosję. Te informacje spowodowały, że Francja, Niemcy, USA i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie. Amerykanie wezwali Rosjan do zatrzymania eskalacji.

Francja i Niemcy razem z Ukrainą oraz Rosją tworzą tak zwany format normandzki, w którym toczyły się rozmowy o deeskalacji napięcia w relacjach ukraińsko-rosyjskich po nielegalnej aneksji Krymu oraz ofensywie sił rosyjskich w Donbasie w 2014 roku. Podobna rola przypadła Trójstronnej Grupie Kontaktowej z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz OBWE. Ukraińcy odmówili negocjacji na żywo w kwietniu ze względu na pandemię koronawirusa, zależność Białorusi od Rosji oraz planowaną obecność przedstawicieli nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.

Warto podkreślić, że prezydent Rosji Władimir Putin, który zgodnie z prawem będzie mógł rządzić tym krajem do 2037 roku może potrzebować nowej awantury do windowania spadających słupków poparcia w obliczu wyborów parlamentarnych zapowiedzianych na wrzesień 2021 roku.

https://biznesalert.pl/rosja-ruchy-wojsk-ukraina-rozmowy-obwe-budowa-nord-stream-2-incydent-francja-niemcy-usa-energetyka-gaz-bezpieczenstwo/embed/#?secret=hUqP34Pirf

Konsekwencje dla Nord Stream 2 i Baltic Pipe

W międzyczasie Rosjanie poskarżyli się na incydenty z udziałem jednostek NATO, które ich zdaniem zagrażają bezpieczeństwu budowy na wodach duńskich, wymieniając szczególnie działania wojskowe Polski, chociaż w okolicach działały także jednostki z innych krajów, na przykład Niemiec. Ta odrzuciła oskarżenia, ale ministerstwo spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej zaapelowało o niepodejmowanie działań mających zatrzymać budowę spornego gazociągu, który według planu ma być gotowy do końca roku. Mariusz Marszałkowski pisał, że działania Rosji mogą być przygotowaniem do prowokacji mających zakłócić budowę polsko-duńsko-norweskiego gazociągu Baltic Pipe.

Warto także spojrzeć na ostrzeżenia Rosji w odniesieniu do Nord Stream 2 w szerszym kontekście eskalacji na wschodzie Ukrainy. Jeżeli Zachód zdecyduje się na stanowcze działanie mające powstrzymać prezydenta Władimira Putina przed nowymi, wrogimi działaniami wobec Ukrainy, ten może sięgnąć po narzędzia wojny hybrydowej w celu obrony swych interesów. Niezdecydowanie Stanów Zjednoczonych nie oznacza automatycznego braku odpowiedzi Unii Europejskiej. Sekretarz stanu do spraw europejskich w ministerstwie spraw zagranicznych Francji Clement Beaune znany z postulatu porzucenia spornego gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy poinformował media drugiego kwietnia, że prowadzi konsultacje z Berlinem w sprawie potencjalnego konsensusu na temat tego projektu. – Tak jak mówił rok temu prezydent Emmanuel Macron, mamy obawy względem tego projektu, który czyni nas zależnymi od Rosji – powiedział telewizji BFMTV. – Początkowo mieliśmy różne zdania, to się czasem zdarza w Europie. Podejmujemy jednak wysiłek w celu odnalezienia konsensusu – dodał. Zastrzegł, że zależy mu na tym, aby wypracować z Niemcami wspólne stanowisko pozbawione wpływu USA po to, by projekt Nord Stream 2 nie zaszkodził Ukrainie ani nie zwiększył zależności Europy od gazu rosyjskiego. Część polityków niemieckich domagała się moratorium na budowę Nord Stream 2 w celu odbudowy współpracy transatlantyckiej. Oficjalnie jednak stanowisko Berlina nie uległo zmianie. Amerykanie rozważają poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2, ale sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił, że jego los zależy ostatecznie od budowniczych.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-rozmowy-usa-niemcy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=4tUp2jOmqa

Moratorium na Nord Stream 2 a eskalacja

Jeżeli faktycznie Amerykanie nie zdołaliby zatrzymać budowy z pomocą nowych sankcji, moc sprawcza pozostanie w rękach budowniczych, ale i krajów, które mogą odmówić dalszych prac na swych wodach. Odcinek duński jest prawie gotowy i ma być kończony w kwietniu 2021 roku. Duńczycy nie zdecydowali się na blokadę prac pomimo początkowej mitręgi administracyjnej je opóźniającej. Jednak po ukończeniu odcinka duńskiego będą niezbędne prace na wodach niemieckich pozwalające przyłączyć rury na wodach Danii z tymi, które już czekają na terytorium morskim Niemiec. Protesty ekologów nie zablokowały tamtejszych prac, ale mógłby to zrobić rząd niemiecki, gdyby posłuchał apelów wewnętrznej opozycji wobec Nord Stream 2 o moratorium. Być może Francja przekona Niemcy do działania tego rodzaju w celu pokazania autonomii strategicznej względem USA postulowanej przez oba te kraje. Alternatywa to układ pozwalający dokończyć Nord Stream 2 pomimo sprzeciwu Amerykanów, ale dający ochronę Ukrainie ustalony pod presją Rosjan intensyfikujących działania na jej wschodnich obrzeżach.

Gdyby jednak Rosja została zagoniona do narożnika i zmuszona do zatrzymania budowy na Bałtyku, zgodnie z modelem działania znanym z historii, mogłaby znów wywrócić stół rozmów dyplomatycznych z użyciem eskalacji, na przykład poprzez prowokacje przeciwko projektowi gazociągu Baltic Pipe, które usprawiedliwiłaby w mediach rzekomymi incydentami z udziałem Polaków przy Nord Stream 2, zgodnie z tym, co pisał Mariusz Marszałkowski z BiznesAlert.pl. Trudne do określenia działania floty rosyjskiej oraz dyplomacji rosyjskiej mogłyby spowodować zakłócenia krzyżowania gazociągu z Rosji do Niemiec z magistralą mającą zapewnić gaz norweski Polakom pomimo umowy międzyoperatorskiej między Gaz-System a Nord Stream 2 AG opisującej warunki techniczne tej operacji. Mogłoby się okazać, że te rury będą krzyżowane w obliczu nowej eskalacji w Donbasie oraz towarzyszących im działaniom Rosjan na Morzu Bałtyckim.

Ten scenariusz jest teoretycznie mało prawdopodobny, bo nie po myśli Nord Stream 2. Rosjanie apelują o przestrzeganie prawa międzynarodowego gwarantującego bezpieczną konstrukcję tego gazociągu, tego samego, które teoretycznie zapewnia teraz krzyżowanie Baltic Pipe z tym gazociągiem, które powinno być sprawą techniczną, a nie polityczną. Jednakże Kreml wielokrotnie działał na szkodę własnych firm stawiając wyżej interesy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, czego najlepszym przykładem jest agresja na Ukrainie z 2014 roku, która skończyła się wykluczeniem Gazpromu z tamtejszego rynku w listopadzie 2015 roku. Jeżeli jednak Rosjanie zostaną zmuszeni do zatrzymania budowy Nord Stream 2 przez działania dyplomatyczne Zachodu, mogą sięgnąć po rozwiązania hybrydowe utrudniające ustalenie ich odpowiedzialności za ewentualne problemy pomimo faktu naruszenia tych samych przepisów, o których przestrzeganie apelują oskarżając NATO, na czele z Polską, o incydenty w pobliżu ich budowy.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-usa-moratorium-niemcy-rozmowy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=5Cl6ny5KLZ

NATO musi działać

Zagrożenie opisywane powyżej pokazuje, że projekt Nord Stream 2 pozostaje wyzwaniem z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a tym samym jest tematem właściwym do omówienia w ramach NATO, które może uchronić wschodnią flankę, w tym projekt Baltic Pipe, przed eskalacją z pomocą wspólnej reakcji ponad podziałami rysującymi się między USA, Niemcami i Rosją. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zachęcał aliantów do rozmowy o Nord Stream 2 pomimo oczywistej niechęci Berlina. Ten format obok unijnego wydaje się najwłaściwszy do ustalenia wspólnego stanowiska państw zachodnich w sprawie Nord Stream 2 oraz nowej eskalacji działań Rosji na granicy z Ukrainą. Nie można traktować tych tematów oddzielnie. NATO musi działać w celu obrony interesów aliantów, w tym bezpieczeństwa szlaków dostaw surowców jak planowany Baltic Pipe. Jeżeli budowa tego gazociągu ruszy zgodnie z planem w połowie 2021 roku, do krzyżowania z Nord Stream 2 może dojść latem lub jesienią, które przez wrogie działania Putina mogą być gorące.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-rosja-prowokacja-niemcy-polska-marynarka-wojenna-energetyka/embed/#?secret=oOIyMoCRr0

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Oskarżenia Rosji o incydenty w pobliżu budowy spornego gazociągu Nord Stream 2 nabierają nowego znaczenia w obliczu eskalacji napięcia na granicach Ukrainy i Rosji, która mogłaby zagrozić Baltic Pipe na etapie krzyżowania z Nord Stream 2. To temat dla NATO stojącego na straży szlaków dostaw i argument za moratorium na budowę spornej rury Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji

Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odnotowała trzeciego kwietnia skokowy wzrost przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy w regionie Donbasu znajdującego się pod kontrolą marionetkowych republik wspieranych przez Rosję. Te informacje spowodowały, że Francja, Niemcy, USA i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie. Amerykanie wezwali Rosjan do zatrzymania eskalacji.

Francja i Niemcy razem z Ukrainą oraz Rosją tworzą tak zwany format normandzki, w którym toczyły się rozmowy o deeskalacji napięcia w relacjach ukraińsko-rosyjskich po nielegalnej aneksji Krymu oraz ofensywie sił rosyjskich w Donbasie w 2014 roku. Podobna rola przypadła Trójstronnej Grupie Kontaktowej z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz OBWE. Ukraińcy odmówili negocjacji na żywo w kwietniu ze względu na pandemię koronawirusa, zależność Białorusi od Rosji oraz planowaną obecność przedstawicieli nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.

Warto podkreślić, że prezydent Rosji Władimir Putin, który zgodnie z prawem będzie mógł rządzić tym krajem do 2037 roku może potrzebować nowej awantury do windowania spadających słupków poparcia w obliczu wyborów parlamentarnych zapowiedzianych na wrzesień 2021 roku.

https://biznesalert.pl/rosja-ruchy-wojsk-ukraina-rozmowy-obwe-budowa-nord-stream-2-incydent-francja-niemcy-usa-energetyka-gaz-bezpieczenstwo/embed/#?secret=hUqP34Pirf

Konsekwencje dla Nord Stream 2 i Baltic Pipe

W międzyczasie Rosjanie poskarżyli się na incydenty z udziałem jednostek NATO, które ich zdaniem zagrażają bezpieczeństwu budowy na wodach duńskich, wymieniając szczególnie działania wojskowe Polski, chociaż w okolicach działały także jednostki z innych krajów, na przykład Niemiec. Ta odrzuciła oskarżenia, ale ministerstwo spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej zaapelowało o niepodejmowanie działań mających zatrzymać budowę spornego gazociągu, który według planu ma być gotowy do końca roku. Mariusz Marszałkowski pisał, że działania Rosji mogą być przygotowaniem do prowokacji mających zakłócić budowę polsko-duńsko-norweskiego gazociągu Baltic Pipe.

Warto także spojrzeć na ostrzeżenia Rosji w odniesieniu do Nord Stream 2 w szerszym kontekście eskalacji na wschodzie Ukrainy. Jeżeli Zachód zdecyduje się na stanowcze działanie mające powstrzymać prezydenta Władimira Putina przed nowymi, wrogimi działaniami wobec Ukrainy, ten może sięgnąć po narzędzia wojny hybrydowej w celu obrony swych interesów. Niezdecydowanie Stanów Zjednoczonych nie oznacza automatycznego braku odpowiedzi Unii Europejskiej. Sekretarz stanu do spraw europejskich w ministerstwie spraw zagranicznych Francji Clement Beaune znany z postulatu porzucenia spornego gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy poinformował media drugiego kwietnia, że prowadzi konsultacje z Berlinem w sprawie potencjalnego konsensusu na temat tego projektu. – Tak jak mówił rok temu prezydent Emmanuel Macron, mamy obawy względem tego projektu, który czyni nas zależnymi od Rosji – powiedział telewizji BFMTV. – Początkowo mieliśmy różne zdania, to się czasem zdarza w Europie. Podejmujemy jednak wysiłek w celu odnalezienia konsensusu – dodał. Zastrzegł, że zależy mu na tym, aby wypracować z Niemcami wspólne stanowisko pozbawione wpływu USA po to, by projekt Nord Stream 2 nie zaszkodził Ukrainie ani nie zwiększył zależności Europy od gazu rosyjskiego. Część polityków niemieckich domagała się moratorium na budowę Nord Stream 2 w celu odbudowy współpracy transatlantyckiej. Oficjalnie jednak stanowisko Berlina nie uległo zmianie. Amerykanie rozważają poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2, ale sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił, że jego los zależy ostatecznie od budowniczych.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-rozmowy-usa-niemcy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=4tUp2jOmqa

Moratorium na Nord Stream 2 a eskalacja

Jeżeli faktycznie Amerykanie nie zdołaliby zatrzymać budowy z pomocą nowych sankcji, moc sprawcza pozostanie w rękach budowniczych, ale i krajów, które mogą odmówić dalszych prac na swych wodach. Odcinek duński jest prawie gotowy i ma być kończony w kwietniu 2021 roku. Duńczycy nie zdecydowali się na blokadę prac pomimo początkowej mitręgi administracyjnej je opóźniającej. Jednak po ukończeniu odcinka duńskiego będą niezbędne prace na wodach niemieckich pozwalające przyłączyć rury na wodach Danii z tymi, które już czekają na terytorium morskim Niemiec. Protesty ekologów nie zablokowały tamtejszych prac, ale mógłby to zrobić rząd niemiecki, gdyby posłuchał apelów wewnętrznej opozycji wobec Nord Stream 2 o moratorium. Być może Francja przekona Niemcy do działania tego rodzaju w celu pokazania autonomii strategicznej względem USA postulowanej przez oba te kraje. Alternatywa to układ pozwalający dokończyć Nord Stream 2 pomimo sprzeciwu Amerykanów, ale dający ochronę Ukrainie ustalony pod presją Rosjan intensyfikujących działania na jej wschodnich obrzeżach.

Gdyby jednak Rosja została zagoniona do narożnika i zmuszona do zatrzymania budowy na Bałtyku, zgodnie z modelem działania znanym z historii, mogłaby znów wywrócić stół rozmów dyplomatycznych z użyciem eskalacji, na przykład poprzez prowokacje przeciwko projektowi gazociągu Baltic Pipe, które usprawiedliwiłaby w mediach rzekomymi incydentami z udziałem Polaków przy Nord Stream 2, zgodnie z tym, co pisał Mariusz Marszałkowski z BiznesAlert.pl. Trudne do określenia działania floty rosyjskiej oraz dyplomacji rosyjskiej mogłyby spowodować zakłócenia krzyżowania gazociągu z Rosji do Niemiec z magistralą mającą zapewnić gaz norweski Polakom pomimo umowy międzyoperatorskiej między Gaz-System a Nord Stream 2 AG opisującej warunki techniczne tej operacji. Mogłoby się okazać, że te rury będą krzyżowane w obliczu nowej eskalacji w Donbasie oraz towarzyszących im działaniom Rosjan na Morzu Bałtyckim.

Ten scenariusz jest teoretycznie mało prawdopodobny, bo nie po myśli Nord Stream 2. Rosjanie apelują o przestrzeganie prawa międzynarodowego gwarantującego bezpieczną konstrukcję tego gazociągu, tego samego, które teoretycznie zapewnia teraz krzyżowanie Baltic Pipe z tym gazociągiem, które powinno być sprawą techniczną, a nie polityczną. Jednakże Kreml wielokrotnie działał na szkodę własnych firm stawiając wyżej interesy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, czego najlepszym przykładem jest agresja na Ukrainie z 2014 roku, która skończyła się wykluczeniem Gazpromu z tamtejszego rynku w listopadzie 2015 roku. Jeżeli jednak Rosjanie zostaną zmuszeni do zatrzymania budowy Nord Stream 2 przez działania dyplomatyczne Zachodu, mogą sięgnąć po rozwiązania hybrydowe utrudniające ustalenie ich odpowiedzialności za ewentualne problemy pomimo faktu naruszenia tych samych przepisów, o których przestrzeganie apelują oskarżając NATO, na czele z Polską, o incydenty w pobliżu ich budowy.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-usa-moratorium-niemcy-rozmowy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=5Cl6ny5KLZ

NATO musi działać

Zagrożenie opisywane powyżej pokazuje, że projekt Nord Stream 2 pozostaje wyzwaniem z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a tym samym jest tematem właściwym do omówienia w ramach NATO, które może uchronić wschodnią flankę, w tym projekt Baltic Pipe, przed eskalacją z pomocą wspólnej reakcji ponad podziałami rysującymi się między USA, Niemcami i Rosją. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zachęcał aliantów do rozmowy o Nord Stream 2 pomimo oczywistej niechęci Berlina. Ten format obok unijnego wydaje się najwłaściwszy do ustalenia wspólnego stanowiska państw zachodnich w sprawie Nord Stream 2 oraz nowej eskalacji działań Rosji na granicy z Ukrainą. Nie można traktować tych tematów oddzielnie. NATO musi działać w celu obrony interesów aliantów, w tym bezpieczeństwa szlaków dostaw surowców jak planowany Baltic Pipe. Jeżeli budowa tego gazociągu ruszy zgodnie z planem w połowie 2021 roku, do krzyżowania z Nord Stream 2 może dojść latem lub jesienią, które przez wrogie działania Putina mogą być gorące.

Polska mogłaby podzielić się katarskim LNG z Ukrainą | Ukraińcy ostrzegają przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku przez Nord Stream 2

Polska mogłaby podzielić się katarskim LNG z Ukrainą | Ukraińcy ostrzegają przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku przez Nord Stream 2

: Ministerstwo energetyki Ukrainy i katarska firma Qatar Petroleum podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie współpracy energetycznej. To preludium do ewentualnych dostaw gazu skroplonego z Kataru, który mógłby docierać przez Polskę, ale Ukraińcy na razie spoglądają na pływający gazoport w Chorwacji.

: Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

: Statek Akademik Czerski mający dokończyć budowę Nord Stream 2 na wodach duńskich dotarł w okolice Bornholmu w obliczu ostrzeżeń wywiadu ukraińskiego przed katastrofą ekologiczną, którą mogą ściągnąć na Bałtyk przestarzałe statki pracującej przy tej spornej inwestycji.

: Wprowadzenie systemu handlu emisjami CO2 w Rosji mogłoby uderzyć w spółki elektroenergetyczne, których EBITDA spadłoby o 16 procent przy cenie 11 dolarów za tonę – ocenia VTB Capital. Nie wiadomo, czy Rosjanie ugną się pod presją Europy grożącej obciążeniem towarów z krajów bez aktywnej polityki klimatycznej mechanizmem CBAM.

Polska mogłaby podzielić się katarskim LNG z Ukrainą, o ile nie wygra Chorwacja

Ministerstwo energetyki Ukrainy i katarska firma Qatar Petroleum podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie współpracy energetycznej. To preludium do ewentualnych dostaw gazu skroplonego z Kataru, który mógłby docierać przez Polskę, ale Ukraińcy na razie spoglądają na pływający gazoport w Chorwacji.

Memorandum o współpracy obowiązujące przez trzy lata z opcją przedłużenia o kolejne trzy zostało podpisane przez p.o. ministra energetyki Ukrainy Jurija Witrenkę oraz prezesa Qatar Petroleum i ministra stanu do spraw energetyki Saada bin Sherida Al-Kaabiego. Strony mają współpracować na rzecz poszukiwań i wydobycia gazu na Ukrainę, a także dostaw LNG z Kataru.

Gaz skroplony z Kataru może docierać na Ukrainę przez terminal LNG w Świnoujściu. PGNiG i Naftogaz, którego pracownikiem był w przeszłości minister Witrenko, podpisały w marcu 2021 roku umowę o poszukiwaniu i eksploatacji węglowodorów na Ukrainie. Jednakże póki co ukraiński operator gazociągów przesyłowych OGTSU konsultował się w sprawie możliwości dostaw gazu przez terminal LNG w Chorwacji, czyli pływający FSRU.

Polacy dostarczają już gaz na Ukrainę, w tym dedykowane paczki z gazem skroplonym zamówionym ze Świnoujścia, ale pomimo wieloletnich rozmów nie udało się zawrzeć kontraktu terminowego PGNiG-Naftogaz. PGNiG sprzedaję gaz pośrednikowi ERU Trading, który potem rozprowadza go na ryku ukraińskim. Teoretycznie mógłby się podzielić LNG z Kataru, który odbiera od firmy Qatargas, w której Qatar Petroleum posiada 65 procent akcji.

Amerykańska USAID przedstawiła raport, w którym przekonuje, że dostawy LNG z Polski na Ukrainę mogą być rentowne, a nawet składowane w magazynach gazu nad Dnieprem.

UNIAN/Wojciech Jakóbik

Rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji oraz na budowie Nord Stream 2

Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odnotowała trzeciego kwietnia skokowy wzrost przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy w regionie Donbasu znajdującego się pod kontrolą marionetkowych republik wspieranych przez Rosję. Te informacje spowodowały, że Francja, Niemcy, USA i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie. Amerykanie wezwali Rosjan do zatrzymania eskalacji.

Francja i Niemcy razem z Ukrainą oraz Rosją tworzą tak zwany format normandzki, w którym toczyły się rozmowy o deeskalacji napięcia w relacjach ukraińsko-rosyjskich po nielegalnej aneksji Krymu oraz ofensywie sił rosyjskich w Donbasie w 2014 roku. Podobna rola przypadła Trójstronnej Grupie Kontaktowej z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz OBWE. Ukraińcy odmówili negocjacji na żywo w kwietniu ze względu na pandemię koronawirusa, zależność Białorusi od Rosji oraz planowaną obecność przedstawicieli nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.

Sekretarz stanu do spraw europejskich w ministerstwie spraw zagranicznych Francji Clement Beaune znany z postulatu porzucenia spornego gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy poinformował media drugiego kwietnia, że prowadzi konsultacje z Berlinem w sprawie potencjalnego konsensusu na temat tego projektu. – Tak jak mówił rok temu prezydent Emmanuel Macron, mamy obawy wzglę1)dem tego projektu, który czyni nas zależnymi od Rosji – powiedział telewizji BFMTV. – Początkowo mieliśmy różne zdania, to się czasem zdarza w Europie. Podejmujemy jednak wysiłek w celu odnalezienia konsensusu – dodał. Zastrzegł, że zależy mu na tym, aby wypracować z Niemcami wspólne stanowisko pozbawione wpływu USA po to, by projekt Nord Stream 2 nie zaszkodził Ukrainie ani nie zwiększył zależności Europy od gazu rosyjskiego.

Część polityków niemieckich domagała się moratorium na budowę Nord Stream 2 w celu odbudowy współpracy transatlantyckiej. Oficjalnie jednak stanowisko Berlina nie uległo zmianie. Amerykanie rozważają poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2, ale sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił, że jego los zależy ostatecznie od budowniczych. Tymczasem Rosjanie poskarżyli się na incydenty z udziałem jednostek NATO, które ich zdaniem zagrażają bezpieczeństwu budowy na wodach duńskich, wymieniając szczególnie działania wojskowe Polski. Ta odrzuciła oskarżenia, ale ministerstwo spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej zaapelowało o niepodejmowanie działań mających zatrzymać budowę spornego gazociągu, który według planu ma być gotowy do końca roku.

TASS/BFMTV/Reuters/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Ukraińcy ostrzegają przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku przez Nord Stream 2

Statek Akademik Czerski mający dokończyć budowę Nord Stream 2 na wodach duńskich dotarł w okolice Bornholmu w obliczu ostrzeżeń wywiadu ukraińskiego przed katastrofą ekologiczną, którą mogą ściągnąć na Bałtyk przestarzałe statki pracującej przy tej spornej inwestycji.

Akademik Czerski dotarł pod koniec marca w okolice Bornholmu, w których trwa budowa gazociągu Nord Stream 2 z pomocą barki Fortuna. Czerski może przyspieszyć ten proces. Nie rozpoczął jednak jeszcze pracy, a jego los pozostaje pod znakiem zapytania ze względu na możliwość poszerzenia sankcji USA wobec tego projektu.

Kolejne wyzwanie to raport Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy ostrzegający przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku, którą mogą spowodować przestarzałe statki towarzyszące budowie Nord Stream 2. – Wykorzystanie jednostek i sprzętu przestarzałych technologicznie zwiększy prawdopodobieństwo katastrofy z winy ludzkiej o konsekwencjach na skalę regionalną – można przeczytać w raporcie cytowanym przez Kyiv Post. Największe zagrożenie ma powodować statek Katun przechodzący obecnie naprawy w porcie Munkebo w Danii.

Wcześniej ekolodzy z Greenpeace oraz Deutsche Umwelthilfe ostrzegali, że niedotrzymanie standardów może spowodować zagrożenie dla środowiska w okolicach budowy Nord Stream 2. Greenpeace informował o wycieku toksycznego smaru na plażach niemieckich. Budowa spornego gazociągu ma zakończyć się według deklaracji Rosjan do końca 2021 roku. Pierwotnie gazociąg miał powstać do końca 2019 roku.

Kyiv Post/Wojciech Jakóbik

Jeśli Rosja ugnie się przed CBAM, jej energetyka zapłaci krocie za ochronę klimatu

Wprowadzenie systemu handlu emisjami CO2 w Rosji mogłoby uderzyć w spółki elektroenergetyczne, których EBITDA spadłoby o 16 procent przy cenie 11 dolarów za tonę – ocenia VTB Capital. Nie wiadomo, czy Rosjanie ugną się pod presją Europy grożącej obciążeniem towarów z krajów bez aktywnej polityki klimatycznej mechanizmem CBAM.

Analitycy VTB Capital postanowili oszacować koszty wprowadzenia kwot emisji CO2 w Rosji na wzór rozwiązań z zakresu polityki klimatycznej Unii Europejskiej, która domaga się naśladownictwa od partnerów zagranicznych. Zamierza włączać zapisy o klimacie do wszystkich umów międzynarodowych oraz wprowadzić podatek od śladu węglowego (CBAM) na towary docierające z krajów, które nie prowadzą aktywnej polityki klimatycznej.

VTB Capital obliczyło, że pilotażowy system handlu emisjami CO2 mógłby zostać wprowadzony pod presją CBAM już w 2022 roku na Sachalinie. Przewidywana cena uprawnienia do emisji to 150-2000 rubli (2-25 dolarów) za tonę.

Wszelkie scenariusze brane pod uwagę przez VTB Capital zakładają negatywny wpływ ekonomiczny na firmy Inter RAO, RusHydro, OGK-2, TGK-1, Mosenergo, Enel Russia i Unipro. Cena uprawnienia w wysokości 11,1 dolarów za tonę oznaczałaby koszt sektora energetycznego szacowany na 187 mld rubli rocznie oraz spadek EBITDA wymienionych firm o 16 procent poza RusHydro, które posiada istotne moce energetyki wodnej uznawanej za źródło odnawialne i pozbawionej emisji CO2. Cena energii elektrycznej dla przemysłu musiałaby wzrosnąć o około 10 procent. Jednakże eksperci Centrum Energetycznego w Moskiewskiej Szkole Zarządzania w Skołkowie cytowani przez Kommiersant nie spodziewają się wprowadzenia systemu handlu emisjami ani zielonego podatku w Rosji.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Źródła: USA chciały zmienić kierownictwo Naftogazu | Siemens wraca do Rosji

:Agencja AP podaje, że według jej źródeł administracja prezydenta USA miała naciskać na Ukrainę w celu wymuszenia na niej zmiany kierownictwa Naftogazu.

:Pomimo afery w postaci dostarczenia turbin Siemensa na okupowany Krym, ta niemiecka firma zamierza nadal dostarczać sprzęt tego typu do Rosji. Czytaj dalej„Źródła: USA chciały zmienić kierownictwo Naftogazu | Siemens wraca do Rosji”

LNG w centrum rozmów prezydentów Polski i USA | Ukraina upomina się o 9 mld m sześc. gazu skradzionego przez Rosję | Rosyjski dziennikarz jest już na wolności

:BiznesAlert.pl ustalił, że istotną częścią wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych będą rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem o dostawach skroplonego gazu ziemnego.

:Ukraińcy uzasadnili pozew przeciwko Rosji przed Stałym Sądem Arbitrażowym w Hadze w sprawie naruszenia Konwencji o Prawie Morza (UNCLOS) na Morzach Czarnym i Azowskim. Wiceminister spraw zagranicznych Olena Zerkal twierdzi, że Rosjanie skradli 9 mld m sześc. gazu ziemnego z tamtejszych złóż.

:Korespondent niezależnej Meduzy Iwan Gołunow, o którego zatrzymaniu informował BiznesAlert.pl, został zwolniony z aresztu ze względu na brak dowodów przestępstwa. Czytaj dalej„LNG w centrum rozmów prezydentów Polski i USA | Ukraina upomina się o 9 mld m sześc. gazu skradzionego przez Rosję | Rosyjski dziennikarz jest już na wolności”

Ciepła zima obniża sprzedaż Gazpromu w Europie | Rosja uniezależnia Krym dzięki turbinom Siemensa

Władimir Putin i Igor Sieczin. Fot. Rosnieft

:Dostawy gazu rosyjskiego do Europy i Turcji spadły o 8,2 procent w okresie od pierwszego stycznia do 15 marca 2019 roku.

:Rosyjskie Wiedomosti informują o uruchomieniu turbin Siemensa w elektrociepłowniach na Krymie. Dzięki nim moc zainstalowana na Półwyspie Krymskim znajdującym się pod okupacją Rosji wynosi ponad 2 GW i dzięki temu staje się on niezależny od importu energii, który odbywał się z Ukrainy kontynentalnej, a po jego przerwaniu z Rosji za pośrednictwem tak zwanego mostu energetycznego.

:Przemysł, sygnalizacja świetlna i telefonia komórkowa zostały doświadczone ograniczeniami poboru energii w Republice Południowej Afryki. Czytaj dalej„Ciepła zima obniża sprzedaż Gazpromu w Europie | Rosja uniezależnia Krym dzięki turbinom Siemensa”

Rusza Polsko-Niemieckie Forum Gospodarcze | ITRE przegłosuje dziś rewizję dyrektywy gazowej | Putin uruchomi turbiny Siemensa na Krymie

Angela Merkel i Władimir Putin. Fot.: Kremlin.ru
Angela Merkel i Władimir Putin. Fot.: Kremlin.ru

:18 marca w Berlinie odbędzie się konferencja poświęcona współpracy gospodarczej Polski i Niemiec. Wśród tematów będzie współpraca w sektorze energetycznym. Wydarzenie otworzą minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz oraz minister gospodarki i energii Niemiec Peter Altmaier.

:Na posiedzeniu Komisji ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego (ITRE) zostanie przegłosowany tekst dyrektywy gazowej zrewidowanej w uzgodnieniach trilogu. Regulacja obejmie sporny gazociąg Nord Stream 2. Wiele zależny nadal od interpretacji.

:Prezydent rosyjski Władimir Putin weźmie udział w uroczystości uruchomienia Elektrociepłowni Bałakława i Tauride na okupowanym Krymie. Czytaj dalej„Rusza Polsko-Niemieckie Forum Gospodarcze | ITRE przegłosuje dziś rewizję dyrektywy gazowej | Putin uruchomi turbiny Siemensa na Krymie”

Rosja nie uznaje wyroku Trybunału w Hadze na korzyść Naftogazu | Układ USA-Chiny może uwzględnić zakup LNG za 18 mld dolarów

Tankowiec LNG. Fot.: Flickr
Tankowiec LNG. Fot.: Flickr

:Agencja RIA Novosti donosi, że ministerstwo sprawiedliwości Rosji odrzuciło częściowe rozstrzygnięcie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze na korzyść ukraińskiego Naftogazu.

:Dostawy LNG z projektu Yamal LNG do Europy sięgnęły w lutym 19 ładunków, czyli 1,41 mln ton. Tym samym w zeszłym miesiącu Rosja stała się pierwszym dostawcą gazu skroplonego na Stary Kontynent. W tym samym miesiącu spadł eksport Gazpromu do Europy.

:Wall Street Journal donosi, że rozmowy o układzie handlowym USA-Chiny są bliskie rozstrzygnięcia i mogą zakończyć się porozumieniem uwzględniającym dostawy LNG za 18 mld dolarów. Czytaj dalej„Rosja nie uznaje wyroku Trybunału w Hadze na korzyść Naftogazu | Układ USA-Chiny może uwzględnić zakup LNG za 18 mld dolarów”

Projekt rezolucji wzywającej do blokady Nord Stream 2 trafił do Senatu USA

Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2
Rury Nord Stream 2. Fot.: Konsorcjum Nord Stream 2

Szkic rezolucji Senatu USA wzywa do wsparcia Ukrainy na Morzu Czarnym i blokady Nord Stream 2. To odpowiedź na agresję Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej. Czytaj dalej„Projekt rezolucji wzywającej do blokady Nord Stream 2 trafił do Senatu USA”