Rosja namawia do układu ruble za gaz i straszy konsekwencjami embargo unijnego na jej ropę | LNG z Litwy może dotrzeć przez Polskę na Ukrainę

:Rosjanie zachęcają klientów europejskich do płacenia rublami za gaz z Rosji i ostrzega przed konsekwencjami embargo unijnego na ropę. W międzyczasie już teraz powstają formy współpracy, które mogą posłużyć do omijania sankcji.

:Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii odwiedzają Kijów, a w międzyczasie trwają rozważania na temat dostaw gazu skroplonego z Kłajpedy przez Polskę nad Dniepr.

Rosja namawia do układu ruble za gaz i straszy konsekwencjami embargo unijnego na jej ropę

Rosjanie zachęcają klientów europejskich do płacenia rublami za gaz z Rosji i ostrzega przed konsekwencjami embargo unijnego na ropę. W międzyczasie już teraz powstają formy współpracy, które mogą posłużyć do omijania sankcji.

Minister energetyki Rosji Nikołaj Szulginow przekonuje, że nowa formuła opłat za gaz rosyjski zaproponowana Europejczykom nie podniesie cen dostaw. – Kraje myślące konstruktywnie badają możliwość płatności w rublach – przekonuje. – Należy mieć na uwadze, że inni gracze nie mogą dzisiaj zapewnić alternatywy do gazu rosyjskiego pod względem ilości oraz dostępności infrastruktury – powiedział Szulginow odnosząc się do planów uniezależnienia od gazu rosyjskiego w Europie.

Tymczasem kraje najbardziej uzależnione od gazu z Rosji jak Niemcy i Włochy, podejmują wysiłki na rzecz zwiększenia zakupów poza nią. Berlin chce mieć dwa gazoporty, a pierwszy jeszcze do końca 2022 roku, a Włochy zwiększają zakupy LNG dzięki istniejącym trzem terminalom (dodatkowe 4-5 mld m sześc. rocznie), nowym pływającym obiektom (około 10 mld m sześc. rocznie) oraz podpisują większą umowę gazową z Algierią, która dostarczy dodatkowe 9 mld m sześc. rocznie.

Komisja Europejska odradza państwom unijnym unilateralne układy w sprawie płatności w rublach za gaz rosyjski ze względu na ryzyko uznania, że jest to forma omijania sankcji za atak Rosji na Ukrainę i zapowiada odpowiedź europejską na to oczekiwanie Rosji.

Zdaniem ministra energetyki Rosji cena ropy na rynku może sięgnąć 150 dolarów za baryłkę w razie wprowadzenia unijnego embargo na dostawy tego paliwa z jego kraju. Komisja Europejska ma już pracować nad stosowną regulacją. Tymczasem nawet bez embargo firmy zachodnie rezygnują z dostaw surowca rosyjskiego.

Niektóre jednak mogą próbować mieszać dostawy z Rosji z innym paliwem. Kommiersant opisuje za Bloombergiem przepisy Shella, który uznaje, że paliwo nie jest z Rosji, jeżeli dostawy z tego kraju odpowiadają za mniej niż 50 procent mieszanki. Zdaniem autora tekstu Kommiersanta może być początek „wybielania” ropy rosyjskiej, która jest coraz częściej nazywana krwawym surowcem w Europie. – Biorąc pod uwagę lata doświadczenia Iranu i Wenezueli przy omijaniu sankcji można sobie łatwo wyobrazić jak mogłyby wyglądać takie działania – kwituje Kommiersant.

Jednakże trader Vitol ogłosił, że przestanie handlować ropą rosyjską do końca 2022 roku. – Ilośc ropy rosyjskiej przerabianej przez Vitol spadnie znacznie w drugim kwartale 2022 roku ze względu na spadek zobowiązań kontraktowych. Nasza firma zamierza przestać handlować ropą oraz paliwem z tego źródła, o ile nie pojawią się inne wskazania, i oczekujemy zakończenia tego procesu do końca 2022 roku – podał Vitol w komunikacie. Shell także zapowiada porzucenie ropy rosyjskiej. Na początek zrezygnował z dostaw spotowych z Rosji.

Kommiersant/Reuters/Wojciech Jakóbik

LNG z Litwy może dotrzeć przez Polskę na Ukrainę

Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii odwiedzają Kijów, a w międzyczasie trwają rozważania na temat dostaw gazu skroplonego z Kłajpedy przez Polskę nad Dniepr.

Klaipeda Diena (Dziennik Kłajpedy) donosi o tym, że PGNiG z Polski mógłby dostarczać LNG docierające do pływającego terminala FSRU w Kłajpedzie przez Gazociąg Polska-Litwa i połączenie gazowe z Ukrainą do tego kraju zaatakowanego przez Rosję.

Dziennik przypomina, że Polacy i Litwini zamierzają uruchomić dostawy przez GIPL w trybie przyspieszonym pozwalając na import na południe do dwóch mld m sześc. rocznie od maja 2022 roku. Medium z Kłajpedy przypomina, że przepustowość połączenia gazowego z Ukrainą wynosi obecnie 1,5 mld m sześc. rocznie. Warto przy tym dodać, że premier RP sugerował możliwość doprowadzenia do budowy nowego połączenia w postaci Gazociągu Polska-Ukraina.

PGNiG już eksportuje gaz na Ukrainę, ale szlak przez Kłajpedę może służyć do zwiększenia fizycznych dostaw spoza Rosji. Ten temat może być elementem rozmów prezydentów Polski oraz krajów bałtyckich podczas wizyty 12 kwietnia w Kijowie. Wsparcie finansowe takich dostaw byłoby możliwe dzięki nowemu funduszowi Wspólnoty Energetycznej, której przewodniczy obecnie Ukraina. To Fundusz Wsparcia Energetyki Ukrainy powołany w kwietniu 2022 roku. Może posłużyć do opłacenia dostaw z Kłajpedy oraz innych kierunków.

Trwają intensywne kontakty dyplomatyczne Polski, Ukrainy, Danii i Norwegii. W ostatnich dniach prezydent Ukrainy rozmawiał z Norwegami o bezpieczeństwie energetycznym. Minister klimatu i środowiska RP rozmawiała z ambasadorem Danii.

Klaipeda Diena/Wojciech Jakóbik

USA wyślą więcej LNG do Europy. Czy dotrą przez Polskę na Ukrainę?

USA wyślą więcej LNG do Europy. Czy dotrą przez Polskę na Ukrainę?

Administracja Joe Bidena zgodziła się na zwiększenie eksportu LNG z terminali Sabine Pass i Corpus Christi należących do firmy Cheniere, która posiada umowę z polskim PGNiG. To odpowiedź na atak Rosji na Ukrainę i ryzyko pogłębienia kryzysu energetycznego wywołanego przez Rosjan w Europie. Trwają rozmowy o dodatkowych dostawach gazu z Polski na Ukrainę.

Departament Energii USA przyznał pozwolenie na eksport dodatkowych 0,72 mld stóp sześciennych dziennie (0,02 mld m sześc. dziennie, czyli około 0,6 mld miesięcznie) do krajów bez umów handlowych z Ameryką. Ta zgoda oznacza, że firmy eksportujące LNG mogą je obecnie wysyłać do całej Europy.

Polskie PGNiG sugeruje, że może zwiększyć fizyczne dostawy gazu na Ukrainę. Prezes Paweł Majewski przypomniał, że przepustowość gazociągów na granicy polsko-ukraińskiej w kierunku wschodnim to 1,5 mld m sześc. Polska, Ukraina i USA podpisały porozumienie międzyrządowe o współpracy gazowej w regionie. PGNiG i ERU handlują gazem nad Dnieprem, odebrawszy już co najmniej dwie dostawy LNG przez terminal w Świnoujściu oraz terytorium Polski na Ukrainę.

Kontrakt PGNiG-Cheniere z 2018 roku zakłada dostawy 0,52 mln ton LNG (0,7 mld m sześc.) rocznie w latach 2019-2022 i 1,45 mln ton LNG (1,95 mld m sześc.) w latach 2023-2042. Umowa zawiera klauzulę delivery ex ship, która oznacza, że odpowiedzialność za ładunek oraz cenę ciąży na dostawcy. Ceny w amerykańskim Henry Hub są obecnie kilka razy niższe niż na giełdach europejskich.

Według danych Refinitiv Eikon 27 tankowców LNG stacjonuje u brzegów Zatoki Meksykańskiej. Przepustowość wykorzystywana w terminalach eksportowych w tym regionie ma sięgnąć 6,47 mln ton (8,8 mld m sześc.) w marcu bijąc rekord styczniowy w wysokości 6,3 mln ton (8,6 mld m sześc.).

Dostawy LNG to kolejne źródło dywersyfikacji dostaw w stosunku do importu z Rosji, który znalazł się pod pręgierzem po ataku Rosjan na Ukrainę i kolejnych zbrodniach wojennych popełnianych przez jej żołnierzy.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji

Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji

:USA i Unia Europejska wydały wspólne oświadczenie w sprawie reakcji na atak Rosji na Ukrainę. Zapowiadają między innymi powołanie grupy zadaniowej mającej zapewnić bezpieczeństwo energetyczne i transformację ku czystej energii w celu uniezależnienia kontynentu od surowców rosyjskich.

:BBC podaje, że USA i Unia Europejska ogłosiły, że zamierzają zmniejszyć zależność kontynentu od gazu z Rosji. Pojawiły się szczegóły.

Czytaj dalej„Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji”

Polska może mieć drugi gazoport szybciej

Polska może mieć drugi gazoport szybciej

– Nie tylko Niemcy przyspieszają plan rozwoju importu LNG spoza Rosji. Polska może przyspieszyć uruchomienie terminalu pływającego w Zatoce Gdańskiej – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Przyspieszenie LNG

Atak Rosji na Ukrainę zmienia politykę energetyczną w całej Europie. Najbardziej jaskrawy przykład to Niemcy, które zamroziły projekt gazociągu z Rosji o nazwie Nord Stream 2 i zadeklarowały jak najszybszą budowę dwóch terminali LNG. Pierwszym z nich ma być FSRU w Brunsbuttel. Chodzi o statek do magazynowania i regazyfikacji jak te stacjonujące już w litewskiej Kłajpedzie czy na chorwackiej wyspie Krk. Obiekt dostał gwarancje rządowego banku KfW na połowę akcji. Polski odpowiednik to Bank Gospodarstwa Krajowego. RWE z Niemiec i Gasunie z Holandii mają go sprowadzić  w póki co nieznanym terminie, by zapewnił do 8 mld m sześc. gazu rocznie spoza Rosji. Minister gospodarki i klimatu Robert Habeck miał w weekend otworzyć drzwi negocjacjom firm niemieckich o dostawach z Kataru. Deklaruje, że jego kraj być może będzie potrzebował gazu rosyjskiego jeszcze w tym roku, ale później może go porzucić. – – Kto ma uszy niechaj wreszcie zacznie słuchać – powiedział w odniesieniu do Kremla. Odmówił podania szczegółów układu zawartego z emirem Kataru Tamim bin Hamad al-Tanim.

Niemcy jak Polska i Polska jak Niemcy

Niemcy naśladują politykę dywersyfikacji dostaw gazu znaną z Polski, która podpisała umowę z Katarem jeszcze w 2008 roku, by urentownić terminal LNG w Świnoujściu. Z kolei Polacy mogą powtórzyć model finansowania FSRU znany z Niemiec. Być może będzie okazja do współpracy Warszawy i Berlina przy dywersyfikacji dostaw gazu w naszym regionie, bo przykładowo niemieckie Linde zajmuje się projektami FSRU na całym świecie i teoretycznie mogłoby wesprzeć polskie przedsięwzięcie koło Trójmiasta. Polska rozważa przyspieszenie projektu w Zatoce Gdańskiej, który pierwotnie miał być gotowy do 2028 roku i zapewnić 6,1 mld m sześc. rocznie. PGNiG apelował w przyszłości o przygotowanie obiektu wcześniej. Z kolei rząd polski dofinansował domniemanego operatora FSRU, czyli Gaz-System, kwotą trzech mld złotych. Nie ma dowodów na to, że mają posłużyć dzierżawie FSRU, szczególnie, że to PGNiG posiada doświadczenie wykorzystania floty LNG i zamierza dzierżawić tankowce. Jednakże można sobie wyobrazić model finansowania na poziomie polskim lub unijnym pozwalającym sprowadzić szybciej FSRU do Zatoki Gdańskiej i domknąć plan dywersyfikacji źródeł dostaw gazu tak, aby Polska zrezygnowała z gazu rosyjskiego w ogóle z końcem 2022 roku zgodnie z deklaracją pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Turbodywersyfikacja dostaw węglowodorów do Polski otwiera drogę do dalszego forsowania embargo na gaz i ropę z Rosji w obliczu wojny na Ukrainie. Polacy byliby w stanie obyć się bez tych surowców rosyjskich dzięki zapasom oraz nowym źródłom dostaw. Jednakże brak konsensusu unijnego w tej sprawie nie zmienia planów porzucenia zależności od Rosji wskazanego ze względów bezpieczeństwa. Dlatego Warszawa zabiega w Brukseli o wspólne zakupy gazu (jeszcze od nielegalnej aneksji Krymu w 2014 roku), unijne rezerwy tego paliwa i subsydia pozwalające łagodzić kryzys energetyczny podsycany przez rosyjski Gazprom.

Niemcy rezerwują LNG z Kataru. Europa chce porzucić gaz z Rosji | Los unijnego embargo na ropę z Rosji może zostać rozstrzygnięty w Trójkącie Weimarskim

Niemcy rezerwują LNG z Kataru. Europa chce porzucić gaz z Rosji | Los unijnego embargo na ropę z Rosji może zostać rozstrzygnięty w Trójkącie Weimarskim

:Niemcy sięgają po LNG z Kataru. Europa rozważa porzucenie gazu z Rosji, wspólne zakupy spoza niej, a kolejne kraje deklarują, że nie przedłużą umowy z Gazpromem.

:Reuters donosi, że embargo unijne na ropę z Rosji zostanie rozważone jeszcze przed wizytą Joe Bidena w Brukseli oraz Warszawie. Polska jest za, Niemcy byli dotąd przeciwko, więc może rozstrzygnąć głos Francji, która nie wyklucza żadnego scenariusza.

Czytaj dalej„Niemcy rezerwują LNG z Kataru. Europa chce porzucić gaz z Rosji | Los unijnego embargo na ropę z Rosji może zostać rozstrzygnięty w Trójkącie Weimarskim”

Ropa drożeje wobec rozmów o embargu na dostawy z Rosji | Europa dałaby radę bez gazu z Rosji. Polska i Litwa są gotowe na embargo

Ropa drożeje wobec rozmów o embargu na dostawy z Rosji | Europa dałaby radę bez gazu z Rosji. Polska i Litwa są gotowe na embargo

:Ropa Brent kosztuje już ponad 130 dolarów w kontraktach majowych na giełdzie ICE w Londynie. USA rozmawiają z sojusznikami o zakazie importu tego surowca z Rosji w odpowiedzi na atak na Ukrainę oraz liczne zbrodnie wojska rosyjskiego.

:Rosyjski Kommiersant przyznaje, że USA mogłyby całkowicie zastąpić Gazprom na rynku europejskim zwiększając wydobycie gazu o 10 procent. Zachód rozważa zakaz importu gazu z Rosji. Polska i Litwa deklarują gotowość dzięki terminalom LNG oraz innej infrastrukturze dywersyfikacyjnej.

:Minister finansów Christian Lindner zapowiedział w telewizji ARD, że Niemcy wydadzą 200 mld euro na transformację gospodarczą, społeczną i państwową. Berlin chce porzucić zależność od surowców z Rosji, między innymi poprzez budowę terminali LNG jak Warszawa.

Czytaj dalej„Ropa drożeje wobec rozmów o embargu na dostawy z Rosji | Europa dałaby radę bez gazu z Rosji. Polska i Litwa są gotowe na embargo”

Austria pójdzie do Trybunału z atomem w taksonomii ważnym dla Polski | Komisja i USA rozmawiają o interwencyjnych dostawach gazu na Bliskim Wschodzie oraz w Azji

Austria pójdzie do Trybunału z atomem w taksonomii ważnym dla Polski | Komisja i USA rozmawiają o interwencyjnych dostawach gazu na Bliskim Wschodzie oraz w Azji

:Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Austria ogłasza, że zaskarży wpisanie atomu do taksonomii Unii Europejskiej, które między innymi umożliwi stworzenie modelu finansowego budowy elektrowni jądrowych w Polsce.

:Bruksela zwróciła się do Kataru o interwencyjne dostawy gazu. Amerykanie zabiegają o przekierowanie tankowców LNG z Azji do Europy. Wszystko to w obawie przed utrzymaniem i pogłębieniem kryzysu energetycznego podsycanego przez Gazprom.

Czytaj dalej„Austria pójdzie do Trybunału z atomem w taksonomii ważnym dla Polski | Komisja i USA rozmawiają o interwencyjnych dostawach gazu na Bliskim Wschodzie oraz w Azji”

Litwa zaprasza Polskę na zakupy LNG | Taktyczna odwilż Gazpromu?

Litwa zaprasza Polskę na zakupy LNG | Taktyczna odwilż Gazpromu?

:Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa rozmawiała z wiceminister energetyki Litwy Dalią Garbalyauskaite w sprawie udziału Polaków w akcji przepustowości długoterminowych terminalu pływającego FSRU w Kłajpedzie.

:Komisja Europejska przyznała, że otrzymała częściową odpowiedź Gazpromu na jej ankietę w ramach śledztwa w sprawie możliwych nadużyć na rynku gazu. Rosjanie są oskarżani o celowe zmniejszanie dostaw do Europy. Tymczasem zwiększają w końcu eksport przez Ukrainę.

Czytaj dalej„Litwa zaprasza Polskę na zakupy LNG | Taktyczna odwilż Gazpromu?”

Wiemy, kto głosował przeciwko przyspieszeniu atomu w Polsce | Czy atak Rosji na Ukrainę zmusi nas do przykręcenia ogrzewania w domach. Analitycy apelują o plan

Wiemy, kto głosował przeciwko przyspieszeniu atomu w Polsce | Czy atak Rosji na Ukrainę zmusi nas do przykręcenia ogrzewania w domach. Analitycy apelują o plan

Wiemy, kto głosował przeciwko przyspieszeniu atomu w Polsce

Na posiedzeniu Sejmu z 27 stycznia doszło do głosowania w sprawie zmiany ustawy prawo wodne i kilku innych ustaw. To przepisy, które mają przyspieszyć budowę elektrowni jądrowej w Polsce tak, aby pierwszy reaktor stanął w 2033 roku. Sejm odrzucił sprzeciw Senatu, ale konsensus wokół energetyki jądrowej został podważony.

Ustawa zyskała poparcie 257 posłów przy 189 głosach sprzeciwu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali za większością 225 głosów. Posłowie Koalicji Obywatelskiej głosowali przeciwko 123 głosami, a dwóch się wstrzymało. Lewica była podzielona z 17 głosami za i 22 przeciw oraz 5 wstrzymującymi się. Konfederacja zagłosowała 10 głosami za przy jednym głosie wstrzymanym przez Janusza Korwin-Mikkego. Polska 2050 Szymona Hołowni zagłosowała 8 głosami przeciwko ustawie. Koło Kukiz’15 głosowało za poza jednym głosem sprzeciwu Stanisława Tyszki. Koalicja Polska zagłosowała przeciwko ustawie 23 głosami przy jednym wstrzymującym się Pawła Bejdy.

Zmiana prawa wodnego i kilku innych ustaw ma przyspieszyć przyjęcie decyzji środowiskowej w sprawie budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Bez tego dokumentu nie mogłyby ruszyć dalsze prace przygotowujące do wybory technologii i modelu finansowego zaplanowanych na 2022 rok. Krytycy ustawy z Senatu ostrzegali, że zawęża krąg podmiotów uprawnionych do konsultacji wpływu na środowisko niezgodnie z dyrektywą unijną. Zwolennicy twierdzą, że przepisy są zgodne z nią i polegają na wdrożeniu nowych przepisów o ochronie środowiska do decyzji środowiskowej przygotowanej przed ich przyjęciem w 2019 roku.

Wojciech Jakóbik

Niemcy grożą sankcjami wobec Nord Stream 2 ze skandalem w tle który może zablokować dostawy

Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock wystąpiła w Bundestagu z zapowiedzią, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, jej kraj będzie korzystał z sankcji przeciwko projektowi Nord Stream 2. Tymczasem Bild ujawnia aferę z udziałem byłego członka rządu w Berlinie, który miał dostać pracę u operatora spornego gazociągu podważając niezależność tego podmiotu potrzebną do rozpoczęcia dostaw gazu.

– W razie nowej agresji mamy szereg możliwości odpowiedzi do dyspozycji, łącznie z Nord Stream 2. Tak, chcemy zawsze dialogu, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, wymaga ona twardego podejścia, które jest bezbłędnie klarowne: równa suwerenność państw i fundamenty pokoju europejskiego nie podlegają negocjacji – powiedziała Baerbock w parlamencie niemieckim.

– Kraje jak Polska i Litwa przyjmują inną rolę niż Włochy, Francja i oczywiście Niemcy z dobrego powodu. Naszą siłą w sojuszu jest dokładnie to, że mamy wspólne stanowisko, a w tym samym czasie przewagi w innych rolach – mówiła minister spraw zagranicznych Niemiec. – Nasza specyficzna rola jako Niemiec, jako jednego z najsilniejszych narodów ekonomicznie i przemysłowo na świecie, który odgrywa rolę wiodącą w Europie jest następująca: Niemcy były największym dawcą pomocy na Ukrainie od lat: czy to przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, czy przez Unię Europejską, czy bilateralnie. Pracujemy obecnie nad przekazaniem 150 mln euro niewiążącej pożyczki finansowej dla Ukrainy tak szybko jak to możliwe. Oczywiście pracujemy z naszymi partnerami nad dostawami szczepionek, a także w sektorze energetycznym oraz na rzecz reform. Razem z Francją, która nie zawsze była łatwym partnerem w ostatnich latach, zapewniliśmy, że Europejczycy pozostaną razem w sprawie sankcji w tym kluczowym momencie – wyliczała.

Tymczasem niemiecki Bild ustalił, że były ambasador Niemiec w Rijadzie Dieter Haller pracował przy projekcie Nord Stream 2 w czasie, gdy był jeszcze zatrudniony w ministerstwie spraw zagranicznych. Haller miał zostać zaproszony do poprowadzenia rady nadzorczej spółki Gas for Europe zarejestrowanej w ostatnim czasie w Niemczech w celu przekazania jej roli operatora spornego gazociągu zgodnie z przepisami europejskimi. W ten sposób ma zostać umożliwiona certyfikacja i dostawy gazu tym szlakiem. Wybór członków rady nadzorczej Gas for Europe nastąpił 15 grudnia 2022 roku, a zastępcami Hallera zostali dyrektor generalny Gazprom Exportu Elena Burmistrowa oraz dyrektor finansowy Nord Stream 2 AG Paul Corcoran. Jednakże niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych zabroniło Hallerowi objęcia stanowiska w radzie nadzorczej potencjalnego operatora Nord Stream 2. – Wewnętrzny przegląd ujawnił, że taka aktywność powinna zostać zablokowana, bo znacząco uderzyłaby w interesy oficjalne – odpowiedział MSZ Niemiec na pytania Bilda.

Komentatorzy Bilda ostrzegają, że taki układ sprawia, że Gas for Europe nie będzie niezależnym operatorem i będą podstawy do uniemożliwienia jego certyfikacji przez regulatora niemieckiego Bundesnetzagentur. – Nowa firma to nic więcej niż skrzynka na listy odbierająca rozkazy z Moskwy. Kreml dalej będzie miał bezpośrednią kontrolę – ostrzega Sascha Mueller-Kraenner z Deutsche Umwelthilfe.

Kolejny problem ujawniony przez Ostsee Zeitung dotyczy statku fundacji „klimatycznej” Klimaschutz Stiftung powołanej przez samorząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego do ochrony przed sankcjami USA, które nie mogą uderzać w podmioty związane z rządem sojuszników. Statek tej organizacji pomagał przy budowie Nord Stream2, a fakty na ten temat wywołały oburzenie opozycyjnej CDU.

Auswertiges Amt/Bild/MOZ.de/Wojciech Jakóbik

Sankcje USA zepchnęły Huawei do narożnika

Chińska spółka Huawei przedstawiła nowe flagowce wśród jej smartfonów, czyli P50 Pro i P50 Pocket, ale notuje spadek udziałów rynkowych ze względu na sankcje USA.

Nowe smartfony zostały wypuszczone na rynek chiński w zeszłym roku, ale obecnie trafiły do sklepów na całym świecie. Niestety nie mają dostępu do internetu 5G ani oprogramowania i aplikacji Androida, ze względu na sankcje USA nie pozwalające im korzystać z określonych technologii.

Według Counterpoint Research udział Huawei na globalnym rynku spadł do 1,7 procent w czwartym kwartale 2021 roku, a rynek chiński odpowiada za 90 procent udziałów. Huawei ma się teraz skupiać bardziej na oprogramowaniu oraz chmurach danych, którym nie szkodzą tak znacznie sankcje amerykańskie.

CNBC/Wojciech Jakóbik

Czy atak Rosji na Ukrainę zmusi nas do przykręcenia ogrzewania w domach. Analitycy apelują o plan

Brukselski think tank Bruegel publikuje obszerną analizę potencjalnego scenariusza zatrzymania dostaw gazu z Rosji w razie wojny na Ukrainie. Dostawy interwencyjne organizowane przez USA nie wystarczyłyby do uzupełnienia niedoborów. Europejczycy musieliby ograniczyć zużycie, a to oznaczałoby chłód w domach i problemy produkcji przemysłowej. Analitycy apelują o tworzenie planu działania już teraz.

Bruegel piórami Bena McWilliamsa, Giovanniego Sgaravattiego, Simone Tagliapietra oraz Georga Zachmanna przypomina, że Europa czerpie nadal około 40 procent gazu z Federacji Rosyjskiej. Ryzyko inwazji na Ukrainę każe się zatem zastanowić co stałoby się, gdyby doszło do przerwy dostaw z tego źródła.

Europie brakuje gazu już teraz, przez co rosną ceny na giełdach. Pomaga jednak wzrost importu LNG. Bruegel obliczył, że dostawy gazu skroplonego sięgnęły 80 TWh w pierwszych 24 dniach stycznia tego roku w porównaniu z 60 TWh w pierwszych 24 dniach grudnia 2022 roku. Kolejny czynnik łagodzący zapotrzebowanie to relatywnie wysoka temperatura w Europie. Rosjanie póki co realizują zobowiązania kontraktowe pomimo ograniczenia podaży na giełdach dostarczając około 18 TWh na tydzień. Magazyny europejskie są zapełnione średnio w 42 procentach w porównaniu ze średnią 56 procent z lat 2015-2020.

– Jeśli Rosja i inni dostawcy będą kontynuować dostawy na obecnym poziomie, historyczny rekord dostaw LNG oraz zapotrzebowanie na gaz blisko średniej z 2015-20 roku, zapasy gazu w Europie sięgną około 320 TWh w kwietniu 2022 roku – piszą analitycy Bruegel. – Jeśli Rosja zatrzyma dostawy na początku lutego, zapasy sięgną 140 TWh w kwietniu 2022 roku. Jeśli oprócz zatrzymania dostaw gazu z Rosji dojdzie ekstremalnie niska temperatura, zapasy gazu w Europie skończą się do końca marca 2022 roku.

Sytuacja ma być różna w zależności od położenia geograficznego. Bruegel przypomina, że Hiszpania cieszy się dużą liczbą terminali LNG, ale ograniczenia infrastrukturalne nie pozwolą przetransportować łatwo gazu dalej na Wschód. Problem występuje szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej, której infrastruktura jest historycznie przystosowana do dostaw ze Wschodu na Zachód. – Pomimo inwestycji w rewersy i nowe gazociągi, jeżeli za dużo gazu będzie docierać z Zachodu, pojawią się wąskie gardła uniemożliwiające wystarczające dostawy do części Europy najdalej na Wschodzie albo na Ukrainę – ostrzegają autorzy analizy. Twierdzą, że mogą się pojawić także ograniczenia polityczne, bo kraje członkowskie Unii Europejskie mogą mieć problem z dzieleniem się zapasami wobec niedoborów na własnych rynkach. Piszą, że „jest ryzyko, że kraje z lepszym dostępem do gazu będą niechętne dzieleniem się nimi z krajami w gorszej sytuacji”. Tymczasem sytuacja jest paląca. – Najgorszy scenariusz zakłada, że ograniczenia infrastruktury wymagają działania zapobiegawczego już teraz poprzez wymianę gazu przez granicę – ostrzega Bruegel.

Pomoże większy import LNG, Norwegii oraz Afryki Północnej, ale tylko do pewnego stopnia. Według wyliczeń Bruegel istniejąca infrastruktura (17 TWh na tydzień dostępnej mocy) pozwoliłaby zastąpić dostawy gazu z Rosji (18 TWh na tydzień) źródłami alternatywnymi, ale pod warunkiem, że znalazłby się dodatkowy surowiec. Bruegel ostrzega, że Norwegia zwiększyła już wydobycie do maksimum, a największe złoże w Europie o nazwie Groningen w Holandii może być eksploatowane w ograniczonym stopniu przez regulacje krajowe, które musiałyby się zmienić. Z tego względu według Bruegela inicjatywa zorganizowania dostaw interwencyjnych, w połączeniu z wykorzystaniem gazu technicznego w magazynach, może „odwlec niedobory gazu o kilka dni”.

– Bez ograniczenia popytu całkowite zatrzymanie dostaw gazu z Rosji może poskutkować koniecznością wprowadzenia środków kryzysowych w niektórych krajach europejskich przed końcem tej zimy – ostrzegają analitycy. Zastanawiają się także co stałoby się, gdyby dostawy gazu z Rosji zostały zatrzymane na kilka lat. Stanowią one około 1700 TWh rocznie do zastąpienia z innych źródeł. Wówczas należałoby zwiększyć wydobycie gazu w Europie, na przykład w Groningen, dostawy LNG z użyciem terminali oraz gazu norweskiego oraz afrykańskiego przez gazociągi na kontynencie, które są obecnie wykorzystywane jedynie częściowo. Bruegel szacuje, że terminale pozwoliłyby sprowadzić dodatkowo 1100 TWh LNG, gazociągi z Norwegii 200 TWh, z Afryki – 400 TWh, z Azerbejdżanu – 50 TWh. Oznacza to, że Europa ma 1800 TWh wolnej przepustowości pozwalającej zastąpić dostawy z Rosji. Kolejne 400 TWh mogłoby docierać z Wielkiej Brytanii w zależności od tego jakie byłoby zapotrzebowanie na Wyspach. Jednakże to tylko teoria, bo na przeszkodzie staną ograniczenia infrastrukturalne, wyzwania prawne oraz polityczne, wysokie ceny oraz groźba pozbawienia reszty świata gazu.

Bardziej realistyczny sposób to ograniczenie ogrzewania domów oraz aktywności przemysłowej związanej z gazem, przestawienie elektrowni gazowych na opalanie olejem (10 procent obiektów w Unii Europejskiej może to zrobić), przestawienie wytwarzania energii na węgiel pozwalające oszczędzić nawet 200 TWh gazu, opóźnienie odejścia od atomu w Niemczech dające 120 TWh oszczędności gazu, a także przyspieszenie rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii pozwalające ograniczyć zużycie błękitnego paliwa o 30 TWh rocznie.

Bruegel apeluje o plany kryzysowe ograniczenia aktywności zakładów przemysłowych zależnych od gazu, które nie są krytyczne dla gospodarki. Należy także rozważyć rekompensaty dla gospodarstw domowych, które zgodzą się ograniczyć pobór gazu. Europejczycy stoją zatem przed trudnymi decyzjami ekonomicznymi i politycznymi.

Bruegel/Wojciech Jakóbik

Lepiej negocjować z cywilizowanymi dostawcami w USA, Katarze i Norwegii zamiast z Gazpromem. Dla PR24

Lepiej negocjować z cywilizowanymi dostawcami w USA, Katarze i Norwegii zamiast z Gazpromem. Dla PR24

– Za bezpieczeństwo gazowe zapłacimy w tym roku bardzo dużo. Trzeba jednak zapłacić. Jeżeli pójdziemy drogą na skróty, jak Mołdawia, która nie miała wyjścia i podpiszemy nowy kontrakt z Gazpromem, na chwilę dostaniemy tańszy gaz, ale później zaczną się naciski polityczne – powiedział w Polskim Radiu 24 Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. – Lepiej negocjować z cywilizowanymi dostawcami w USA, Katarze, Norwegii, a nie z tymi, którzy wielokrotnie wykazali, że nie są partnerami – tłumaczył.

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl tłumaczył w Polskim Radiu 24, że znajdujemy się na etapie, który zbliża nas do zakończenia „niesławnego” kontraktu jamalskiego. – Nie jest korzystny dla Polski i mamy obecnie w tej sprawie konsensus polityczny. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w 2023 roku będziemy mieli nowy kontrakt długoterminowy, ale z Norwegami. Będziemy mieli wydobycie własne PGNiG z ponad 60 koncesji na Szelfie Norweskim, będzie też wydobycie krajowe. Do tego umowy doraźne na giełdzie europejskiej. Wtedy okaże się, że nie będzie nam potrzebny kontrakt z rosyjskim Gazpromem. Jeśli będziemy chcieli dobrać rosyjskiego gazu, to sprowadzimy go za pośrednictwem Niemiec. To jest sytuacja wolności wyboru, która na pewno przyniesie niższą cenę odbiorcom gazu w Polsce – powiedział Wojciech Jakóbik.

Bardzo dużo zapłacimy za bezpieczeństwo gazowe

Podkreślił, że Polska ma rekordowe zapasy gazu na skalę europejską ze względu na obowiązek utrzymywania strategicznych rezerw. – Mimo to cena gazu jest tak wysoka, że rząd musiał wprowadzić daleko idące subsydia. To wielkie obciążenie dla budżetu, wielka presja inflacyjna. Bardzo dużo zapłacimy w tym roku za bezpieczeństwo gazowe. Trzeba jednak zapłacić. Jeżeli pójdziemy drogą na skróty, jak Mołdawia, która nie miała wyjścia, i podpiszemy nowy kontrakt z Gazpromem, dostaniemy chwilowo tańszy gaz, ale chwilę później zaczną się naciski polityczne. Lepiej negocjować z cywilizowanymi dostawcami w USA, Katarze, Norwegii, byle nie z tymi, którzy wielokrotnie wykazali, że nie są partnerami. Grozili i zawodzili zaufanie, nie można na nich liczyć – tłumaczył.