Orlen podaje, że sprowadza już 70 procent ropy spoza Rosji | Renesans relacji USA i Arabii Saudyjskiej mógłby zakończyć drożyznę na stacjach paliw

Orlen podaje, że sprowadza już 70 procent ropy spoza Rosji | Renesans relacji USA i Arabii Saudyjskiej mógłby zakończyć drożyznę na stacjach paliw

:- Niestety, niemal wszyscy robili z Rosją biznesy. I niestety, wciąż wiele krajów robi z Rosją biznes. Trzeba to powiedzieć wprost: my również jesteśmy związani umowami na dostawy z Rosją. Dziś ten kierunek stanowi już tylko 30 procent w przypadku dostaw ropy – powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w rozmowie z Money.pl.

:Szereg źródeł CNN informuje o możliwości spotkania prezydenta USA oraz księcia Arabii Saudyjskiej mającego zmienić pogarszające się relacje między tymi krajami w sercu kryzysu energetycznego uderzającego między innymi rekordowymi cenami paliw na stacjach.

Orlen podaje, że sprowadza już 70 procent ropy spoza Rosji

– Niestety, niemal wszyscy robili z Rosją biznesy. I niestety, wciąż wiele krajów robi z Rosją biznes. Trzeba to powiedzieć wprost: my również jesteśmy związani umowami na dostawy z Rosją. Dziś ten kierunek stanowi już tylko 30 procent w przypadku dostaw ropy – powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w rozmowie z Money.pl.

Został także zapytany o to, czy zerwie kontrakty naftowe z Rosjanami: Rosnieftem i Tatnieftem. – Nie mamy do tego przesłanek. Niektóre umowy kończą się w tym roku, inne w późniejszym okresie – przypomniał. -Jednocześnie nasze ruchy muszą uwzględniać to, co robią inne firmy – w innych krajach. Nie możemy pozwolić, by Orlen został „zabity” biznesowo przez tani produkt, który sprzedadzą inni.

– Bez żadnych przerw, bez żadnych problemów jesteśmy w stanie dziś zabezpieczać 100 proc. dostaw do Polski z kierunków innych niż rosyjskie. Mamy to zabezpieczone – zadeklarował Daniel Obajtek. – Mamy wiążące nas umowy, więc czekamy na działania Unii Europejskiej w tym zakresie. Niestety, ale trzeba uwzględniać w biznesie to, jak inne rafinerie i inne firmy reagują na politykę wobec Rosji. Precyzyjnie – jak nie reagują.

Money.pl/Wojciech Jakóbik

Renesans relacji USA i Arabii Saudyjskiej mógłby zakończyć drożyznę na stacjach paliw

Szereg źródeł CNN informuje o możliwości spotkania prezydenta USA oraz księcia Arabii Saudyjskiej mającego zmienić pogarszające się relacje między tymi krajami w sercu kryzysu energetycznego uderzającego między innymi rekordowymi cenami paliw na stacjach.

CNN ustaliło w wielu źródłach, że Biały Dom ma już przygotowywać spotkanie Joe Bidena z Mohammedem bin Salmanem w celu poprawy relacji pogorszonych przez spór o prawa człowieka. Arabia Saudyjska jest odpowiedzialna za morderstwo dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego.

USA miałyby doprowadzić do spotkania w czerwcu, być może w korelacji z posiedzeniem Rady Współpracy Zatoki, której przewodniczy obecnie Arabia. Saudyjczycy są głównym producentem ropy w kartelu naftowym OPEC oraz jednym z krajów przewodniczących porozumieniu naftowemu OPEC+ obok Rosji. Ten układ reguluje stopniowe zwiększanie produkcji nafty w celu utrzymania wysokiej ceny. Odmawiają dodatkowego zwiększenia podaży ropy na rynku pomimo rekordowych cen baryłki oraz paliw na stacjach na całym świecie.

Doradca Białego Domu do spraw bezpieczeństwa Jake Sullivan zaprzeczył doniesieniom CNN. Amerykanie zabiegają równolegle o powrót Iranu do porozumienia nuklearnego o cywilnym rozwoju jego programu jądrowego w zamian za zniesienie sankcji i, być może, wzrost eksportu ropy na rynek. Saudyjczycy są przeciwni takiemu rozwojowi wypadków.

CNN/Wojciech Jakóbik

Rosja namawia do układu ruble za gaz i straszy konsekwencjami embargo unijnego na jej ropę | LNG z Litwy może dotrzeć przez Polskę na Ukrainę

:Rosjanie zachęcają klientów europejskich do płacenia rublami za gaz z Rosji i ostrzega przed konsekwencjami embargo unijnego na ropę. W międzyczasie już teraz powstają formy współpracy, które mogą posłużyć do omijania sankcji.

:Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii odwiedzają Kijów, a w międzyczasie trwają rozważania na temat dostaw gazu skroplonego z Kłajpedy przez Polskę nad Dniepr.

Rosja namawia do układu ruble za gaz i straszy konsekwencjami embargo unijnego na jej ropę

Rosjanie zachęcają klientów europejskich do płacenia rublami za gaz z Rosji i ostrzega przed konsekwencjami embargo unijnego na ropę. W międzyczasie już teraz powstają formy współpracy, które mogą posłużyć do omijania sankcji.

Minister energetyki Rosji Nikołaj Szulginow przekonuje, że nowa formuła opłat za gaz rosyjski zaproponowana Europejczykom nie podniesie cen dostaw. – Kraje myślące konstruktywnie badają możliwość płatności w rublach – przekonuje. – Należy mieć na uwadze, że inni gracze nie mogą dzisiaj zapewnić alternatywy do gazu rosyjskiego pod względem ilości oraz dostępności infrastruktury – powiedział Szulginow odnosząc się do planów uniezależnienia od gazu rosyjskiego w Europie.

Tymczasem kraje najbardziej uzależnione od gazu z Rosji jak Niemcy i Włochy, podejmują wysiłki na rzecz zwiększenia zakupów poza nią. Berlin chce mieć dwa gazoporty, a pierwszy jeszcze do końca 2022 roku, a Włochy zwiększają zakupy LNG dzięki istniejącym trzem terminalom (dodatkowe 4-5 mld m sześc. rocznie), nowym pływającym obiektom (około 10 mld m sześc. rocznie) oraz podpisują większą umowę gazową z Algierią, która dostarczy dodatkowe 9 mld m sześc. rocznie.

Komisja Europejska odradza państwom unijnym unilateralne układy w sprawie płatności w rublach za gaz rosyjski ze względu na ryzyko uznania, że jest to forma omijania sankcji za atak Rosji na Ukrainę i zapowiada odpowiedź europejską na to oczekiwanie Rosji.

Zdaniem ministra energetyki Rosji cena ropy na rynku może sięgnąć 150 dolarów za baryłkę w razie wprowadzenia unijnego embargo na dostawy tego paliwa z jego kraju. Komisja Europejska ma już pracować nad stosowną regulacją. Tymczasem nawet bez embargo firmy zachodnie rezygnują z dostaw surowca rosyjskiego.

Niektóre jednak mogą próbować mieszać dostawy z Rosji z innym paliwem. Kommiersant opisuje za Bloombergiem przepisy Shella, który uznaje, że paliwo nie jest z Rosji, jeżeli dostawy z tego kraju odpowiadają za mniej niż 50 procent mieszanki. Zdaniem autora tekstu Kommiersanta może być początek „wybielania” ropy rosyjskiej, która jest coraz częściej nazywana krwawym surowcem w Europie. – Biorąc pod uwagę lata doświadczenia Iranu i Wenezueli przy omijaniu sankcji można sobie łatwo wyobrazić jak mogłyby wyglądać takie działania – kwituje Kommiersant.

Jednakże trader Vitol ogłosił, że przestanie handlować ropą rosyjską do końca 2022 roku. – Ilośc ropy rosyjskiej przerabianej przez Vitol spadnie znacznie w drugim kwartale 2022 roku ze względu na spadek zobowiązań kontraktowych. Nasza firma zamierza przestać handlować ropą oraz paliwem z tego źródła, o ile nie pojawią się inne wskazania, i oczekujemy zakończenia tego procesu do końca 2022 roku – podał Vitol w komunikacie. Shell także zapowiada porzucenie ropy rosyjskiej. Na początek zrezygnował z dostaw spotowych z Rosji.

Kommiersant/Reuters/Wojciech Jakóbik

LNG z Litwy może dotrzeć przez Polskę na Ukrainę

Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii odwiedzają Kijów, a w międzyczasie trwają rozważania na temat dostaw gazu skroplonego z Kłajpedy przez Polskę nad Dniepr.

Klaipeda Diena (Dziennik Kłajpedy) donosi o tym, że PGNiG z Polski mógłby dostarczać LNG docierające do pływającego terminala FSRU w Kłajpedzie przez Gazociąg Polska-Litwa i połączenie gazowe z Ukrainą do tego kraju zaatakowanego przez Rosję.

Dziennik przypomina, że Polacy i Litwini zamierzają uruchomić dostawy przez GIPL w trybie przyspieszonym pozwalając na import na południe do dwóch mld m sześc. rocznie od maja 2022 roku. Medium z Kłajpedy przypomina, że przepustowość połączenia gazowego z Ukrainą wynosi obecnie 1,5 mld m sześc. rocznie. Warto przy tym dodać, że premier RP sugerował możliwość doprowadzenia do budowy nowego połączenia w postaci Gazociągu Polska-Ukraina.

PGNiG już eksportuje gaz na Ukrainę, ale szlak przez Kłajpedę może służyć do zwiększenia fizycznych dostaw spoza Rosji. Ten temat może być elementem rozmów prezydentów Polski oraz krajów bałtyckich podczas wizyty 12 kwietnia w Kijowie. Wsparcie finansowe takich dostaw byłoby możliwe dzięki nowemu funduszowi Wspólnoty Energetycznej, której przewodniczy obecnie Ukraina. To Fundusz Wsparcia Energetyki Ukrainy powołany w kwietniu 2022 roku. Może posłużyć do opłacenia dostaw z Kłajpedy oraz innych kierunków.

Trwają intensywne kontakty dyplomatyczne Polski, Ukrainy, Danii i Norwegii. W ostatnich dniach prezydent Ukrainy rozmawiał z Norwegami o bezpieczeństwie energetycznym. Minister klimatu i środowiska RP rozmawiała z ambasadorem Danii.

Klaipeda Diena/Wojciech Jakóbik

Unia omówi embargo na surowce Rosji wobec zbrodni wojennych a Rosjanie grają rublem | Rosja dopłaca do ropy, żeby nie objęły jej sankcje

Unia omówi embargo na surowce Rosji wobec zbrodni wojennych a Rosjanie grają rublem | Rosja dopłaca do ropy, żeby nie objęły jej sankcje

:Financial Times donosi, że przedstawiciele Unii Europejskiej spotkają się szóstego kwietnia by omówić nowe sankcje wobec Rosji, w tym embargo na dostawy węgla, ropy i gazu. To jedna z możliwych odpowiedzi na zbrodnie wojenne podczas inwazji na Ukrainę. Rosjanie grają płatnościami za gaz w rublach.

:Instytut Międzynarodowych Finansów (IIF) ustalił, że embargo na ropę Rosji doprowadziłoby do spadku jej Produktu Krajowego Brutto o nawet 40 procent do końca roku. Rosjanie sprzedają zatem ropę z rabatem sięgającym 25 dolarów, aby utrzymać się na rynku.

Czytaj dalej„Unia omówi embargo na surowce Rosji wobec zbrodni wojennych a Rosjanie grają rublem | Rosja dopłaca do ropy, żeby nie objęły jej sankcje”

Wolta wokół Nord Stream 2 przed szczytem USA-Rosja. Putin nie potrzebuje inwazji mając pętlę energetyczną | Rosjanie chcą zbudować Białorusi drugą elektrownię jądrową u wrót Polski

Wolta wokół Nord Stream 2 przed szczytem USA-Rosja. Putin nie potrzebuje inwazji mając pętlę energetyczną | Rosjanie chcą zbudować Białorusi drugą elektrownię jądrową u wrót Polski

:10 stycznia ruszają rozmowy USA-Rosja na temat propozycji rosyjskiej ograniczenia wpływów NATO w Europie Środkowo-Wschodniej na czele z Ukrainą. Rosjanie wyrazili niezadowolenie z faktu, że USA nie chcą ustąpić, ale w Senacie USA doszło do wolty Demokratów w sprawie spornego Nord Stream 2 ważnego dla Kremla. Rosja może użyć gazu do destabilizacji Ukrainy bez ataku wojskowego.

:Budowa drugiego bloku jądrowego w Elektrowni Ostrowiec na Białorusi dobiega końca, a Rosjanie rozmawiają już z Białorusinami o drugim obiekcie tego typu. Problemem jest fakt, że Polska i kraje bałtyckie nie chcą energii z obiektów rosyjskich.

Czytaj dalej„Wolta wokół Nord Stream 2 przed szczytem USA-Rosja. Putin nie potrzebuje inwazji mając pętlę energetyczną | Rosjanie chcą zbudować Białorusi drugą elektrownię jądrową u wrót Polski”

Suma wszystkich strachów Putina

Suma wszystkich strachów Putina

leksander Łukaszenka zagroził Polsce przerwą dostaw gazu przez Gazociąg Jamalski w odwecie za sankcje związane z kryzysem granicznym. Taki ruch zależałby jednak od Władimira Putina, który zdaje się straszyć Zachód kolejnymi kryzysami, by wymóc na niej korzystne rozstrzygnięcia na czele z uruchomieniem spornego Nord Stream 2, ale być może także zatrzymanie kursu krajów posowieckich na Zachód – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Groźby Łukaszenki są gołosłowne

Prezydent Białorusi współodpowiedzialnej za kryzys graniczny w Polsce, Litwie oraz Łotwie zareagował na możliwość wprowadzenia nowych sankcji wobec jego kraju z tego tytułu groźbą, że mógłby zatrzymać dostawy gazu przez Gazociąg Jamalski ciągnący się przez terytorium białoruskie. Groźby Łukaszenki są gołosłowne. Po pierwsze, poziom dostaw gazu przez Białoruś zależy od dostawcy, czyli rosyjskiego Gazpromu, oraz operatora tego odcinka Jamału, czyli… Gazprom Belarus Transgaz. Rosjanie przejęli gazociągi przesyłowe Białorusi w 2011 roku w zamian za kolejny rabat na dostawy gazu oraz umorzenie długów Mińska. Prezydent Władimir Putin zareagował na groźbę Łukaszenki tezą, że Mińsk może przerwać dostawy do Europy. – Teoretycznie, Łukaszenko jako prezydent kraju tranzytowego, może zapewne wydać polecenie przerwania naszych dostaw do Europy, chociaż byłoby to naruszeniem naszego kontraktu tranzytowego i mam nadzieję, że nie dojdzie do tego – powiedział Putin w telewizji Rossija. Należy traktować tę zapowiedź jako kolejną groźbę, próbę dalszego przerzucania odpowiedzialności za kryzys graniczny oraz ewentualny kryzys gazowy poza Rosję, a być może i kolejny element presji mający przekonać Europę do spornego gazociągu Nord Stream 2. Do tej pory Rosjanie przekonywali bezskutecznie, że tylko certyfikacja i uruchomienie dostaw tym szlakiem obniżą ceny gazu w obliczu kryzysu energetycznego. Jednakże Unia Europejska i USA podobnie jak za kryzys graniczny, oskarżają Rosję także o współodpowiedzialność za rekordowy wzrost cen gazu. Być może zagrożenie przerwą dostaw gazu przez Białoruś ma wzmocnić pozycję Rosji w rozmowach na ten temat.

W rzeczywistości już teraz istnieją szlaki do Europy alternatywne względem Gazociągu Jamalskiego. Jego przepustowość w Polsce to 31 mld m sześc. rocznie i została zakontraktowana w całości na rok gazowy 2021/2022. Przepustowość wejścia z Ukrainy liczy około 5 mld m sześc. rocznie i również została zakontraktowana w pełni na rok gazowy 2021/2022. Polska sprowadza z ich użyciem około 10 mld m sześc. gazu z Rosji rocznie, a pozostała moc służy innym odbiorcom w Europie. To jednak małe wolumenu w porównaniu z przepustowością punktu Wielkie Kapuszany na granicy Ukrainy i Słowacji o przepustowości 71,2 mld m sześc. służące dostawom z Rosji do Europy w istotnie większym stopniu. Przerwa dostaw gazu przez Gazociąg Jamalski nie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski ani Unii Europejskiej. Dopiero taka przerwa połączona z problemami dostaw przez Ukrainę mogłaby stanowić problem, szczególnie w obliczu widma rozpoczęcia poboru gazu z magazynów europejskich. Dopiero teraz towarzyszy mu uzupełnianie gazu przez Rosjan, na przykład w magazynie VNG o nazwie Katharina zasilającym Niemcy wschodnie wraz z Berlinem. W tym kontekście prawdziwym zagrożeniem byłaby przerwa lub ograniczenie dostaw gazu przez Ukrainę wywołane w zależności od skali: usterką jak pożar w instalacji Urengoj na Jamale z lata 2021, innymi problemami technicznymi jak zawodniony gaz w 2017 roku, atakami hybrydowymi na Ukrainę, próbą przewrotu politycznego w Kijowie z użyciem problemów z dostawami, atakiem konwencjonalnym Rosji na ten kraj. Należy przypomnieć, że zdaniem Departamentu Stanu USA kryzys graniczny jest używany przez Rosjan do odwrócenia uwagi od gromadzenia wojsk na granicy Ukrainy. Jeżeli Rosjanie faktycznie szykują nową agresję nad Dnieprem, groźby zakręcenia kurka Gazociągu Jamalskiego należałoby postrzegać już nie tylko w kontekście prób wymuszenia Nord Stream 2, ale także kolejnego elementu odwracającego uwagę od działań na Ukrainie. Należy podkreślić, że nie warto straszyć za Putinem. Wahania dostaw gazu przez Jamał do Polski i Niemiec odnotowane w listopadzie nie wynikały z jakichkolwiek problemów z realizacją zakontraktowanych dostaw. Nawet zatrzymanie dostaw gazu z Rosji przez Ukrainę oraz Białoruś byłoby możliwe do przetrwania wielkim kosztem. Jednakże takie ruchy podważyłyby wiarygodność Kremla, bo nie udałoby się przerzucić całej odpowiedzialności na kraje przesyłowe. Głodne kawałki o kryzysie gazowym w Polsce służą interesom Kremla gromadzącego siły na wschodniej granicy Ukrainy.

Suma wszystkich strachów

Może być jeszcze inaczej, na co wskazują uwagę analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich i Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Rosja może używać wymienionych wyżej kryzysów jako sumy wszystkich strachów Europy mającej wymusić poprawę jej pozycji przetargowej. Kryzys graniczny mógłby potencjalnie doprowadzić do interwencji rosyjskiej ustalonej z Zachodem pozwalającej na zwiększenie wpływu na Białorusi, na przykład poprzez rozmieszczenie rosyjskich sił zbrojnych na granicy z Polską. Zwiększenie wpływu w Mińsku mogłoby także umożliwić zagwarantowanie, że ten nie będzie już romansował z ideą dywersyfikacji dostaw gazu i ropy z Zachodu, jak przed krwawą rozprawą z opozycją po sfałszowanych wyborach w 2019 roku. Kryzys graniczny i energetyczny mogłyby także doprowadzić do uruchomienia Nord Stream 2 i zatrzymania kursu Ukrainy i innych krajów posowieckich na Zachód. Przykładem może być zmuszenie Mołdawii do podpisania nowego kontraktu gazowego z Gazpromem z dwoma dodatkowymi protokołami hamującymi reformę sektora gazu w zgodzie z przepisami Unii Europejskiej. Można sobie wyobrazić podobny hamulec na Ukrainie w razie, gdyby kryzys gazowy lub militarny doprowadził do przewrotu politycznego w Kijowie. Z tego względu należy zareagować sankcjami ograniczającymi możliwość destabilizacji sytuacji przez Moskwę: zamrożenie projektu Nord Stream 2, sankcje podnoszące koszty ekonomiczne eskalacji na Białorusi oraz Ukrainie, brak zgody na układy z Moskwą przed wiarygodną deeskalacją. Uleganie presji Rosji przed nią grozi efektem przeciwnym, czyli dalszą eskalacją. Nieprzypadkowo – jeśli wierzyć rewelacjom Suddeutsche Zeitung – USA apelowały do Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii o zagrożenie Rosji sankcjami wobec Nord Stream 2, Gazpromu i Rosnieftu w razie nowej agresji na Ukrainie.

Ostrzeżenie służb: Dezinformacja Rosji o atomie z Obwodu ma uderzyć w polski program jądrowy | Pożar magazynu energii Tesli został ugaszony, ale pokazuje piętę achillesową tej technologii

: Minister koordynator do spraw służb specjalnych Stanisław Żaryn ostrzega, że Rosjanie prowadzą kampanię dezinformacyjną mającą uderzyć w Program Polskiej Energetyki Jądrowej. – Propaganda rosyjska próbuje pokazać, że Polska nie potrzebuje własnych elektrowni jądrowych, ponieważ lepiej będzie, gdy sprowadzi energię z Białorusi albo Rosji – ostrzega. Komentuje tekst o atomie w Obwodzie Królewieckim.

: Australijski magazyn energii Tesli o nazwie Megapack płonął od 30 lipca. Pożar został opanowany drugiego czerwca. Następnego dnia pojawiła się informacja o jego ugaszeniu.

Ostrzeżenie służb: Dezinformacja Rosji o atomie z Obwodu ma uderzyć w polski program jądrowy

Minister koordynator do spraw służb specjalnych Stanisław Żaryn ostrzega, że Rosjanie prowadzą kampanię dezinformacyjną mającą uderzyć w Program Polskiej Energetyki Jądrowej. – Propaganda rosyjska próbuje pokazać, że Polska nie potrzebuje własnych elektrowni jądrowych, ponieważ lepiej będzie, gdy sprowadzi energię z Białorusi albo Rosji – ostrzega. Komentuje tekst o atomie w Obwodzie Królewieckim.

– Stanisław Stremidłowski permanentnie zaangażowany w kampanie dezinformacyjne przeciwko Polsce opublikował wczesnym lipcem komentarz, w którym utrzymuje, że Polska zamierza przyłączyć się do budowy elektrowni jądrowej w Obwodzie Królewieckim – pisze Żaryn. – W tekście pisze, że Polska jest jeden krok od „rewizji relacji z Moskwą”. Publicysta podkreśla, że decyzja o inwestycji w rosyjską elektrownię jądrową będzie oznaczała zmianę stosunku do Rosji.

Stremidłowski insynuuje także, że Polska, Litwa, Łotwa i Estonia miały wspólny cel w postaci blokady Nord Stream 2, ale „po tym jak Waszyngton się poddał” ich sojusz „nie ma sensu”. Ma to być powód, dla którego Polska mogłaby się przyłączyć do atomu w Obwodzie. Według Żaryna tekst posiada liczne tezy mające przekonać czytelnika, że Polacy są u progu decyzji w sprawie przyłączenia się do tego projektu oraz manipulacji, które sugerują, że jedyna alternatywa to małe reaktory modularne SMR.

– Ten tekst to kolejna publikacja mająca na celu destabilizację Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Propaganda rosyjska próbuje pokazać, że Polska nie potrzebuje własnych elektrowni jądrowych, ponieważ lepiej będzie, gdy sprowadzi energię z Białorusi albo Rosji – podsumowuje minister koordynator.

Twitter/Wojciech Jakóbik

Pożar magazynu energii Tesli został ugaszony, ale pokazuje piętę achillesową tej technologii

Australijski magazyn energii Tesli o nazwie Megapack płonął od 30 lipca. Pożar został opanowany drugiego czerwca. Następnego dnia pojawiła się informacja o jego ugaszeniu.

Wyzwanie strażaków polegało na tym, że baterie litowo-jonowe wykorzystane w Megapacku reagowały z wodą wzmagając, a nie gasząc płomienie. Każde ogniowo składa się anody, katody, seperatora oraz płynnego elektrolitu, który jest łatwopalny. Baterie wystawione na wysokie temperatury mogą wywołać reakcję chemiczną prowadzącą do potężnego wyrzutu energii zwaną ucieczką termiczną.

Władze lokalne musiały ogłosić ostrzeżenie przed dymem toksycznym unoszącym się znad instalacji Tesli. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana, ale trwa śledztwo w tej sprawie. Wysoka temperatura wywołana przez pożar jednego z segmentów Megapacku uszkodziła dwa pozostałe. W sumie jest ich 210 i razem pozwalają magazynować 300 megawatogodzin energii.

Baterie litowo-jonowe to tylko jedna z wielu technologii magazynowania energii.

The Register/Wojciech Jakóbik

Strach przed koronawirusem zwycięża nad optymizmem. Porozumienie naftowe nie zostało poluzowane | USA mogą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2. Dopiero po pierwszej nitce?

:Sygnatariusze porozumienia naftowego OPEC+ nie zdecydowali się na poluzowanie cięć wydobycia ropy, bo obawiają się, że trzecia fala koronawirusa może jeszcze zaskoczyć optymistów.

:Wstępny raport ekspertów Europejskiej Grupy Regulatorów Bezpieczeństwa Nuklearnego zawiera wniosek, że budowa rosyjskiego atomu na Białorusi w Elektrowni Ostrowiec spełnia standardy bezpieczeństwa w najważniejszych obszarach.

:Administracja USA ma ocenić, czy działalność podmiotów zaangażowanych w budowę Nord Stream 2 podlega sankcjom. Ma przedstawić raport na ten temat w obliczu przyspieszenia prac na Morzu Bałtyckim w maju, czyli być może już po ukończeniu pierwszej nitki spornego gazociągu, ale wciąż przed finałem budowy. Czytaj dalej„Strach przed koronawirusem zwycięża nad optymizmem. Porozumienie naftowe nie zostało poluzowane | USA mogą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2. Dopiero po pierwszej nitce?”

Parlament Europejski domaga się opóźnienia rosyjskiego atomu na Białorusi | Gazprom chce uruchomić Nord Stream 2 do końca roku, a nowe sankcje nie nadchodzą

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Posłowie Parlamentu Europejskiego rozmawiali o budowie rosyjskiego atomu na Białorusi, czyli Elektrowni Ostrowiec. Domagają się opóźnienia rozpoczęcia jej pracy komercyjnej do czasu uśmierzenia obaw wywołanych częstymi usterkami i innymi problemami.

:Gazprom poinformował, że chce uruchomić Nord Stream 2 jeszcze w 2021 roku. Opóźnienie projektu wyniosłoby wtedy dwa lata, bo pierwotnie ten gazociąg miał rozpocząć pracę z końcem 2019 roku. Jednak stoi pod znakiem zapytania między innymi przez obecne i rozważane sankcje zachodnie. Czytaj dalej„Parlament Europejski domaga się opóźnienia rosyjskiego atomu na Białorusi | Gazprom chce uruchomić Nord Stream 2 do końca roku, a nowe sankcje nie nadchodzą”

Aresztowanie Nawalnego może uderzyć w Nord Stream 2. Projekt dalej stoi | Ropa tanieje przez trzecią falę koronawirusa

Aleksiej Nawalny. Fot.: Flickr
Aleksiej Nawalny. Fot.: Flickr

:Aresztowanie opozycjonisty rosyjskiego Aleksieja Nawalnego może przywrócić presję na porzucenie spornego projektu Nord Stream 2 przez Niemcy. Świat zachodni zgodnie potępia działania Kremla w tej sprawie. Sankcje wobec tego projektu już zaszkodziły jego budowie, która nie została wznowiona mimo zapowiedzi.

:Baryłka ropy kontynuuje spadek wartości notowany od 13 stycznia po wiadomościach o przywróceniu ograniczeń w państwach zachodnich i Chinach, problemach z dystrybucją szczepionki Pfizera. Czytaj dalej„Aresztowanie Nawalnego może uderzyć w Nord Stream 2. Projekt dalej stoi | Ropa tanieje przez trzecią falę koronawirusa”

Rosyjski atom może dzielić Polskę i Białoruś nawet po Łukaszence

Gaz dla Elektrowni Ostrołęka C. Grafika: Gaz-System/Wojciech Jakóbik
Gaz dla Elektrowni Ostrołęka C. Grafika: Gaz-System/Wojciech Jakóbik

Ewentualne zmiany na Białorusi nie sprawią, że Polska zacznie importować energię z rosyjskiego atomu w tym kraju, ani nie sprawią, że Warszawa będzie mówić jednym głosem z jego krytykami, że elektrownie jądrowe to zagrożenie dla bezpieczeństwa. Dopiero niewskazana zmiana w Warszawie mogłaby do tego doprowadzić – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Rosyjski atom może dzielić Polskę i Białoruś nawet po Łukaszence”