PGNiG prawie zbankrutowało przez Gazprom, ale ocaliło je zabezpieczenie warte 4,8 mld zł | Triumf węgla zależy od tego, czy Chiny upadną

PGNiG prawie zbankrutowało przez Gazprom, ale ocaliło je zabezpieczenie warte 4,8 mld zł | Triumf węgla zależy od tego, czy Chiny upadną

:Kryzys energetyczny podsycany przez Gazprom wywindował ceny gazu do poziomów z początku inwazji Rosji na Ukrainę. PGNiG musiał skorzystać z pożyczki możliwej dzięki zabezpieczeniu rządu, bo inaczej by zbankrutował.

:Globalne zapotrzebowanie na węgiel będzie w 2022 roku najwyższe od prawie dekady przez kryzys energetyczny pod warunkiem odrodzenia gospodarki chińskiej, której grozi upadek.

Czytaj dalej„PGNiG prawie zbankrutowało przez Gazprom, ale ocaliło je zabezpieczenie warte 4,8 mld zł | Triumf węgla zależy od tego, czy Chiny upadną”

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję | Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję | Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

:Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck przestrzegał podczas wydarzenia gazety Die Zeit trzeciego lipca, że istnieje ryzyko „eksplozji cenowej” jeżeli Rosja nie będzie dostarczać gazu przez Nord Stream 1 do jego kraju. Chcą ograniczać dostawy gazu do przemysłu, by chronić gospodarstwa domowe.

:Raport Międzynarodowej Agencji Energii sugeruje, że energetyka jądrowa wróci do łask i podwoi moce wytwórcze na szlaku świata ku neutralności klimatycznej. Nie obędzie się jednak bez wsparcia państwa. Polska ma przedstawić swoje rozwiązanie w tym roku.

Niemcy ostrzegają przed eksplozją cenową na rynku gazu przez Rosję

Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck przestrzegał podczas wydarzenia gazety Die Zeit trzeciego lipca, że istnieje ryzyko „eksplozji cenowej” jeżeli Rosja nie będzie dostarczać gazu przez Nord Stream 1 do jego kraju. Chcą ograniczać dostawy gazu do przemysłu, by chronić gospodarstwa domowe.

Rząd niemiecki szykuje ekstensywny program subsydiów ceny gazu na wypadek całkowitej przerwy dostaw gazu z Rosji. BiznesAlert.pl informował już o kłopotach Unipera, partnera finansowego spornego projektu Nord Stream 2, któremu grozi bankructwo przez rekordowe ceny gazu, a jest jednym z głównych dostawców gazu oraz energii do domostw w Niemczech.

Dostawy spoza Rosji są ograniczone, bo Niemcy w przeciwieństwie do Polski nie mają rozbudowanej infrastruktury dywersyfikującej źródła. Ryzyko niewystarczającej płynności zagraża przemysłowi oraz gospodarstwom domowym. Rozwiązania to ograniczenie poboru i dopłaty utrzymujące płynność niewypłacalnych podmiotów.

Regulator Bundesnetzagentur zaapelował do społeczeństwa o oszczędzanie energii. Niemcy obawiają się, że planowana przerwa pracy Nord Stream 1 związana z rutynowym remontem może zamienić się w stałe zatrzymanie dostaw tym szlakiem. Zdaniem prezesa tej instytucji Klausa Muellera może dojść do „dłuższej przerwy politycznej”. Dwanaście tygodni pozostałych do sezonu grzewczego ma służyć przygotowaniu na niedobory. Ograniczenia dostaw do przemysłu mają być podstawowym narzędziem ochrony gospodarstw domowych.

Handelsblatt/Wojciech Jakóbik

Powrót atomu na świecie jest możliwy, ale trzeba mu pomóc. Polska zdecyduje w tym roku

Raport Międzynarodowej Agencji Energii sugeruje, że energetyka jądrowa wróci do łask i podwoi moce wytwórcze na szlaku świata ku neutralności klimatycznej. Nie obędzie się jednak bez wsparcia państwa. Polska ma przedstawić swoje rozwiązanie w tym roku.

Atom pozwoli zmniejszyć zależność od paliw kopalnych dając bezpieczeństwo energetyczne w dobie ataku Rosji na Ukrainę oraz innych zagrożeń na arenie międzynarodowej, a także pozwoli stabilizować rozwój Odnawialnych Źródeł Energii. – Wierzę, że energetyka jądrowa ma wyjątkową szansę na wielki powrót. Jednakże nowa era atomu nie jest zagwarantowana. Wymaga od rządów rozwiniętej polityki zapewniającej bezpieczną i zrównoważoną pracę elektrowni jądrowych na lata oraz moblizującą niezbędne inwestycje, w tym w nowe technologie – ocenił szef MAE Fatih Birol.

Birol przypomniał, że energetyka jądrowa ma problemy z realizacją projektów na czas i w budżecie. Poza tym jest zależna od Chin i Rosji, bo 27 z 31 reaktorów, których budowa ruszyła od 2017 roku wykorzystywała technologię z tych krajów. Atom ma pozwolić na osiągnięcie połowy z zaplanowanej redukcji emisji CO2 do 2050 roku w ramach dążenia do neutralności klimatycznej na podstawie porozumienia paryskiego. Nowe inwestycje mają być możliwe między innymi dzięki stworzeniu mechanizmów wsparcia państwa energetyki jądrowej.

Polska zamierza przedstawić model finansowania atomu i wybrać technologię w 2022 roku. Czeka jeszcze na ofertę z USA, która ma zostać przedstawiona w wakacje, by wybrać między nią a tymi z Francji i Korei Południowej. Chce mieć pierwszy reaktor w 2033 roku i 6-9 GW energetyki jądrowej w 2043 roku, aby nie zastąpić zależności od węgla na tę od gazu i stabilizować transformację energetyczną.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Gra o gaz dla Baltic Pipe trwa

Gra o gaz dla Baltic Pipe trwa

Polska ma mieć gaz na zimę. Dodatkowe wydobycie i umowy mają zapełnić maksymalnie Baltic Pipe, a reszta może pochodzić z giełdy, pod warunkiem, że nie zabraknie na niej gazu przez działania Rosji – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin mówił o uzupełnieniu dostaw gazu przez gazociąg Baltic Pipe, który ma być zaopatrywany ze złóż PGNiG, z których może pochodzić do 3 mld m sześc. rocznie, a także z umów podpisanych obecnie, które zapewnią kolejne 3 mld. Pozostałe 2 mld m sześc. przepustowości zarezerwowanej przez PGNiG ma być wykorzystane na różne sposoby. Minister Sasin wspomniał o jednym z nich. – Od roku przyszłego będzie mógł już w pełni służyć uzupełnieniu miksu gazowego w Polsce o tą część gazu, która będzie gazem pochodzącym z Norwegii, ale również będzie mógł służyć do transportu gazu z innych kierunków, również kupowanego na giełdzie europejskiej, gdzie jest dostępny gaz także innego pochodzenia – powiedział na konferencji w Senacie.

Nieoficjalnie można usłyszeć, że PGNiG będzie miało kolejne umowy na dostawy gazu z szelfu norweskiego. Oszczędnie wspominał o nich wiceprezes tej spółki Robert Perkowski na Kongresie 590. – Oprócz kontraktów handlowych, które już mamy, nie wszystkie ujawniamy ze względów oczywistych – zdradził na tej konferencji, sugerując, że kolejne kontrakty są w drodze. Z kolei pozostała ilość gazu ma pochodzić z giełdy. PGNiG ma na celu maksymalizację wykorzystania gazociągu Baltic Pipe wbrew sugestiom płynącym z jego zarządu z maja 2022 roku, że nie potrzebuje jej zapełniać pod korek. – Dostawy gazu do Baltic Pipe zabezpieczane będą przez PGNiG w postaci miksu własnej produkcji ze złóż w Norwegii oraz gazu zakontraktowanego od producentów surowca na Norweskim i Duńskim Szelfie Kontynentalnym – zadeklarowała prezes PGNiG Iwona Waksmundzka-Olejniczak cytowana przez Polską Agencję Prasową.

Giełda niemiecka będzie dostępna przez rewers Gazociągu Jamalskiego o przepustowości 4,5 mld m sześc. rocznie pod warunkiem, że w Niemczech nie zabraknie gazu. Wtedy Niemcy mogą być zainteresowane dostawami przez Polskę na Zachód w zgodzie z unijnym rozporządzeniem SOS o solidarności w razie kryzysu. Rosja może testować jedność Zachodu uderzając we współpracę europejską w tym zakresie. Pisałem o tym w innym tekście z maja, a nowe informacje o ograniczeniu dostaw gazu przez Nord Stream 1 do klientów zachodnioeuropejskich każą brać pod uwagę najczarniejszy scenariusz, w którym to Niemcy będą chciały sprowadzać gaz przez Jamał z Polski.

Już teraz Niemcy wprowadziły drugi stopień zagrożenia na rynku gazu, by szykować społeczeństwo na ewentualne niedobory w sezonie grzewczym, które w pierwszej kolejności dotkną przemysł, ale ograniczenie popytu w gospodarstwach domowych może złagodzić problem. Z tych samych przyczyn może dojść do destrukcji popytu w Polsce. Polskie domy wykorzystują około 3 mld m sześc. gazu z ogólnego zapotrzebowania 20 mld m sześc. rocznie i nie będą dotknięte ewentualnym ograniczeniem dostaw w razie pogłębienia kryzysu energetycznego w przeciwieństwie do przemysłu, który będzie miał stopnie zasilania, jak w sektorze energii, w razie niedoborów. Już teraz należy rozpocząć kampanię informacyjną na temat oszczędzania gazu w celu ograniczenia zużycia w Polsce. Nieoficjalnie można usłyszeć, że ten efekt jest już widoczny wskutek drożyzny na rynku gazu, która nie skończy się przed wiosną 2023 roku, a może potrwać jeszcze dłużej.

Najczarniejszy scenariusz zakłada, że dostawy gazu z Rosji zostaną całkowicie zatrzymane jesienią lub zimą, kiedy ruszy sezon grzewczy, a zapotrzebowanie w Europie wzrośnie. Międzynarodowa Agencja Energii ostrzega, że taki scenariusz jest realny. Należy zatem trzymać kciuki za maksymalne zapełnienie Baltic Pipe o przepustowości 10 mld m sześc. rocznie, z których około 8 mld jest zarezerwowane przez PGNiG.

MAE ostrzega, że Europa może być zmuszona do reglamentacji gazu tej zimy | Atomowy wyłom w rządzie Niemiec

MAE ostrzega, że Europa może być zmuszona do reglamentacji gazu tej zimy | Atomowy wyłom w rządzie Niemiec

:Atak Rosji na Ukrainę pogłębia kryzys energetyczny. Szef Międzynarodowej Agencji Energii ostrzega w Financial Times, że sroga zima może spowodować konieczność ograniczenia dostępu do gazu w przemyśle oraz innych obszarach gospodarki.

:Minister finansów Niemiec Christian Lindner opowiedział się za energetyką jądrową. Jego kraj planuje wyłączyć ostatnie trzy bloki z końcem 2022 roku, ale kryzys energetyczny odradza dyskusję o powrocie do atomu.

MAE ostrzega, że Europa może być zmuszona do reglamentacji gazu tej zimy

Atak Rosji na Ukrainę pogłębia kryzys energetyczny. Szef Międzynarodowej Agencji Energii ostrzega w Financial Times, że sroga zima może spowodować konieczność ograniczenia dostępu do gazu w przemyśle oraz innych obszarach gospodarki.

– Jeśli zima będzie ostra i długa, a my nie podejmiemy określonych środków (na rzecz ograniczenia popytu – przyp. FT) nie wykluczałbym racjonowania gazu ziemnego w Europie, poczynając od dużych instalacji przemysłowych – powiedział prezes MAE Fatih Birol.

Jego zdaniem niedobory gazu byłyby mniejsze, gdyby gospodarka chińska spowolniła przez restrykcje ze względu na koronawirusa, a przez to spadłoby jej zapotrzebowanie na surowce. Birol przypomina, że Austria i Niemcy już wprowadziły stosowne regulacje na wypadek niedoborów gazu. Brał udział w konferencji MAE na temat efektywności energetycznej, w której trakcie komisarz unijna do spraw energii Kadri Simson mówiła o tym, że Europa tworzy plany na wypadek całkowitego zatrzymania dostaw gazu z Rosji. Rosjanie póki co ograniczają dostawy do klientów, którzy nie chcą płacić za gaz w rublach, ale możliwa jest dalsza eskalacja przed sezonem grzewczym, kiedy znów wzrośnie zapotrzebowanie w Europie.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Atomowy wyłom w rządzie Niemiec

Minister finansów Niemiec Christian Lindner opowiedział się za energetyką jądrową. Jego kraj planuje wyłączyć ostatnie trzy bloki z końcem 2022 roku, ale kryzys energetyczny odradza dyskusję o powrocie do atomu.

– Powinniśmy rozmawiać bez ideologii o dostawach energii – powiedział Lindner w telewizji ARD. – Mamy bezpieczne elektrownie jądrowe – dodał. Jego zdaniem atom nie jest jednak idealnym rozwiązaniem, bo wymaga dostaw paliwa jądrowego z zagranicy.

Rząd Niemiec uznał, że nie przedłuży pracy trzech ostatnich bloków jądrowych pomimo kryzysu energetycznego, ponieważ przyniosłyby jego zdaniem znikome korzyści przy określonych kosztach ekonomicznych. Zwolennicy atomu są zdania, że im więcej reaktorów będzie pracować, tym mniejsze będzie zapotrzebowanie na paliwa kopalne, a więc także zależność Niemiec od gazu rosyjskiego. Berlin zapowiedział, że może go porzucić dopiero w 2024 roku, w przeciwieństwie do ropy, z której ma zrezygnować do końca 2022 roku.

Die Welt/Wojciech Jakóbik

Eksport węgla z Rosji spadł o jedną piątą po embargo unijnym | Tajemnicza usterka w Rosji blokuje ropę Kazachstanu, ale jest alternatywa

Eksport węgla z Rosji spadł o jedną piątą po embargo unijnym | Tajemnicza usterka w Rosji blokuje ropę Kazachstanu, ale jest alternatywa

:Departament węgla w rosyjskim ministerstwie energetyki podaje, że od początku 2022 roku eksport węgla z Rosji spadł o około 9 procent, a na przełomie marca i kwietnia o około 20 procent.

:Tajemnicza usterka utrudnia dostawy ropy z Kazachstanu i trwają spekulacje na temat winy Rosji. Astana chce jednak użyć szlaku alternatywnego. To potencjalne źródło dywersyfikacji dostaw do Europy w obliczu widma embargo unijnego na dostawy rosyjskie po ataku na Ukrainę.

:Wall Street Journal informuje o rosnącym napięciu w relacjach USA i Arabii Saudyjskiej, która odmówiła zwiększenia podaży ropy w odpowiedzi na kryzys energetyczny podsycany atakiem Rosji na Ukrainę. Rosjanie mogą zyskać na tym napięciu zmniejszającym szansę na więcej ropy z alternatywnych kierunków, a Polacy liczący na więcej ropy saudyjskiej – stracić.

Czytaj dalej„Eksport węgla z Rosji spadł o jedną piątą po embargo unijnym | Tajemnicza usterka w Rosji blokuje ropę Kazachstanu, ale jest alternatywa”

Komisja ostrzega, że układ ruble za gaz to omijanie sankcji wobec Rosji | Ropa spada poniżej stu dolarów po zapowiedzi uwolnienia rezerw MAE

Komisja ostrzega, że układ ruble za gaz to omijanie sankcji wobec Rosji | Ropa spada poniżej stu dolarów po zapowiedzi uwolnienia rezerw MAE

:Komisja Europejska ostrzega, że płatności w rublach za gaz rosyjski zostaną potraktowane jako omijanie sankcji wobec Rosji za jej atak na Ukrainę.

:Międzynarodowa Agencja Energii ogłosiła, że wypuści z rezerw 120 mln baryłek ropy. Ten ruch w połączeniu z 180 mln baryłek wypuszczanymi przez USA ma obniżyć ceny paliw w dobie kryzysu energetycznego oraz ataku Rosji na Ukrainę.

Czytaj dalej„Komisja ostrzega, że układ ruble za gaz to omijanie sankcji wobec Rosji | Ropa spada poniżej stu dolarów po zapowiedzi uwolnienia rezerw MAE”

Embargo na surowce Rosji byłoby kosztowne, ale skuteczne

Embargo na surowce Rosji byłoby kosztowne, ale skuteczne

Polska i Niemcy ogłaszają terminy porzucenia paliw z Rosji ponieważ wciąż nie ma konsensusu wokół embarga unijnego. Jednakże byłoby ono wskazane ze względu na skuteczne oddziaływanie na Kreml w obliczu ataku na Ukrainę – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Embargo na surowce Rosji byłoby kosztowne, ale skuteczne”

PGNiG potwierdza, że chce czerpać LNG z drugiego gazoportu | Putin dzwoni do Niemiec i Włoch proponując układ gazowy pomimo zbrodni na Ukrainie

PGNiG potwierdza, że chce czerpać LNG z drugiego gazoportu | Putin dzwoni do Niemiec i Włoch proponując układ gazowy pomimo zbrodni na Ukrainie

:PGNiG potwierdza, że jest zainteresowane pływającym terminalem LNG w Zatoce Gdańskiej, czyli tzw. FSRU. Drugi gazoport da Polsce dodatkowy gaz spoza Rosji i ma powstać szybciej od pierwotnych planów.

:Rosjanie dalej przekonują Europę zachodnią do płatności za gaz w rublach, tym razem z udziałem kasjera Gazpromu, który może trafić na listę sankcji. Gazociąg Jamalski nie pompuje gazu do Niemiec, a ci przygotowują się na ewentualny kryzys dostaw.

:Politycy krajów porozumienia naftowego OPEC+ odmówili dodatkowego zwiększenia podaży ropy na rynku zasłaniając się chęcią unikania polityki, więc USA rozważają emisję z rezerw do 180 mln baryłek ropy w nadchodzących miesiącach. Międzynarodowa Agencja Energii rozważy skoordynowaną akcję na Zachodzie.

Czytaj dalej„PGNiG potwierdza, że chce czerpać LNG z drugiego gazoportu | Putin dzwoni do Niemiec i Włoch proponując układ gazowy pomimo zbrodni na Ukrainie”

Pierwsze sankcje spadają na Gazprom i Rosnieft, ale OPEC+ nie reaguje na rekordową cenę ropy | Niemcy wydadzą 1,5 mld euro na zapasy LNG w obliczu inwazji Rosji na Ukrainę

:Pierwsze sankcje uderzają w Gazprom i Rosnieft a cena ropy dalej rośnie. Potęgi OPEC+ nie idą za Międzynarodową Agencją Energii i nie ślą na rynek więcej baryłek, niż planowały przed atakiem Rosji na Ukrainę.

:Ministerstwo gospodarki i energetyki Niemiec ogłosiło drugiego marca, że zakupi LNG za 1,5 mld euro, które w krótkim terminie ma trafić do magazynów gazu opróżnionych przez sezon grzewczy oraz celowe ograniczenie dostaw z Rosji. Te z magazynów niemieckich, które znajdują się pod kontrolą Astory, firmy należącej do Gazpromu mają rekordowo niskie zapasy lub są puste, rodząc podejrzenia o celowe działanie Rosjan przed atakiem na Ukrainę.

:EurActiv.com dotarł do szkicu pomysłów Komisji Europejskiej na uniezależnienie się od surowców z Rosji. Jeden z nich to obowiązkowe zapasy gazu.

Czytaj dalej„Pierwsze sankcje spadają na Gazprom i Rosnieft, ale OPEC+ nie reaguje na rekordową cenę ropy | Niemcy wydadzą 1,5 mld euro na zapasy LNG w obliczu inwazji Rosji na Ukrainę”

Pierwszy kraj odczuwa broń gazową Rosji na własnej skórze. Mołdawia apeluje o pomoc do Europy | Droga ropa zagraża USA przed zimą. Inercja porozumienia naftowego OPEC+ uderza też w Polskę

Pierwszy kraj odczuwa broń gazową Rosji na własnej skórze. Mołdawia apeluje o pomoc do Europy

Mołdawia stowarzyszona z Unią Europejską w ramach Wspólnoty Energetycznej zwróciła się do Unii Europejskiej o pomoc po tym, jak Gazprom ograniczył dostawy gazu do tego kraju pomimo kryzysu energetycznego w Europie.

Mołdawianie liczą na nowy kontrakt na dostawy gazu przez Rumunię w celu udzielenia odpowiedzi na niedobory wywołane faktem, że stara umowa z Gazpromem się skończyła, a nowa zawiera niekorzystne warunki. Rosjanie są oskarżani o wykorzystywanie gazu do polityki oraz celowe ograniczanie podaży gazu w Europie na potrzeby promocji spornego gazociągu Nord Stream 2, który pozwoli omijać kraje przesyłowe.

Wicepremier Andrei Spinu ocenił cytowany przez Financial Times, że ceny proponowane przez Gazprom „nie są uzasadnione ani realistyczne z punktu widzenia Mołdawii”. Przyznał, że rozmawia z tą firmą oraz dostawcami alternatywnymi. W Kiszyniowie rządzi prozachodnia partia prezydent Mai Sandu. Aura Sabadus z ICIS przekonuje, że działania Gazpromu to próba „wykorzystania sytuacji do wywarcia presji na ten kraj”.

Mołdawianie rozmawiają z Unią Europejską o interwencyjnych dostawach gazu przez Rumunię, ale ta także ma problem z pokryciem zapotrzebowania u siebie przez rekordowo niskie zapasy notowane prawie w całej Europie. Polska ma rezerwy ze względu na obowiązek ich gromadzenia na mocy ustawy o zapasach. Ukraiński operator gazociągów przesyłowych OGTSUA zaproponował Mołdawii dostawy z użyciem mocy przesyłowych używanych dotąd przez Węgry, które jednak zdecydowały się na kontrakt z Gazpromem i przekierowanie dostaw do Turkish Stream omijającego region od południa jak Nord Stream 2 od północy.

Międzynarodowa Agencja Energii uznała, że Rosja mogłaby zwiększyć dostawy gazu do Europy o 15 procent w celu obniżenia cen. Po początkowym ociąganiu Rosjanie zaproponowali kilka rozwiązań, w tym sprzedaż większej ilości surowca na platformie elektronicznej Gazpromu oraz uruchomienie Nord Stream 2. Trwa spór czy ten gazociąg po uruchomieniu wymagającym zgodności jego pracy z przepisami unijnymi faktycznie obniży czy podniesie ceny gazu w Europie Środkowo-Wschodniej. Pozwoli omijać kraje jak Mołdawia w dostawach, więc jest uznawany za narzędzie działań jak te opisywane powyżej.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Droga ropa zagraża USA przed zimą. Inercja porozumienia naftowego OPEC+ uderza też w Polskę

Baryłka Brent kosztuje już ponad 80 dolarów pomimo niewysłuchanego apelu USA o zwiększenie podaży przez sygnatariuszy porozumienia naftowego OPEC+. Polska odczuwa te megatrendy, a PKN Orlen również odnosi się do tego układu.

Brent kosztował 12 października o godz. 6.30 czasu polskiego 83 dolary za baryłkę po tym, jak staniał z około 84 dolarów. Drożeje systematycznie od końca września przez odbicie gospodarki po trzeciej fali koronawirusa, którego nie zatrzymała czwarta fala.

Droga baryłka to jeden z czynników podnoszących ceny paliw na stacjach. Analityk sektora naftowego i uznany autor książek o ropie naftowej Daniel Yergin uznał, że USA wezwą OPEC+ ponownie do zwiększenia podaży ropy. Administracja Joe Bidena zrobiła to już w sierpniu, ale kraje podpisane pod tym układem o skoordynowanym ograniczeniu wydobycia nie zaktualizowały planów i dalej zwiększają je tylko o 400 tysięcy baryłek dziennie wbrew rosnącemu popytowi oraz cenom.

– Joe Biden wie, że wysokie ceny gazu na stacjach nie są dobre dla polityków. Na pewno usłyszymy więcej na ten temat od administracji w Waszyngtonie – powiedział Yergin na łamach Boomberg TV. Ostrzegł, że sroga zima może doprowadzić do ograniczeń dostaw surowców w USA.

Pozostałe czynniki podnoszące ceny paliwa na stacjach poza USA to wysoki kurs dolara, który w przypadku Polski wzrósł o ponad 23 procent od 2012 roku w odniesieniu do złotówki. Jednakże PKN Orlen także odnosi się do OPEC+. – Nie zostało zwiększone wydobycie przez OPEC+. Liczymy na to, że konsumpcja spadnie i będzie większa stabilność cen. Zwiększona konsumpcja podnosi ceny na całym świecie – wyliczał prezes tej firmy Daniel Obajtek cytowany przez BiznesAlert.pl. – Staramy się stabilizować sytuację poprzez dywersyfikację i optymalizację, aby ceny na naszych stacjach były stabilne. Chcemy, aby podstawowe paliwa, nie mówię o Vervie ani 98, były poniżej sześciu złotych. Jesteśmy firmą giełdową i nie możemy sprzedawać na marżach ujemnych. Mamy też duże procesy inwestycyjne i akwizycyjne, które będą powodować normowanie cen – podsumował Daniel Obajtek w rozmowie z dziennikarzami.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik