Sankcje wobec Rosji pozostają w mocy. Trwa kryzys poszukiwań ropy przez tanią baryłkę | Gazprom może nie podporządkować się wyrokowi arbitrażu wygranego przez PGNiG

:Rosjanie zaproponowali Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ poluzowanie sankcji wobec nich w obliczu pandemii koronawirusa. Propozycja została odrzucona, między innymi głosem Ukrainy.

:Media rosyjskie sugerują, że Gazprom nie wykona wyroku arbitrażu wygranego przez PGNiG poprzez przekazanie Polakom sumy, którą wyliczyli na 1,5 mld dolarów.

:Prezydent USA Donald Trump poinformował, że rozważa zawieszenie importu ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej w celu ochrony rynku amerykańskiego dotkniętego kryzysem cen baryłki. Tankowce saudyjskie mogą zostać przekierowane do Azji lub Europy. Czytaj dalej„Sankcje wobec Rosji pozostają w mocy. Trwa kryzys poszukiwań ropy przez tanią baryłkę | Gazprom może nie podporządkować się wyrokowi arbitrażu wygranego przez PGNiG”

Ropa za 10 dolarów? Rynek szykuje się na rzeź w kwietniu | PGNiG: Naftogaz interesuje się LNG z Polski. Odwierty na Ukrainie ruszą do końca roku

Depresja zapotrzebowania na ropę. Grafika: Rystad Energy
Depresja zapotrzebowania na ropę. Grafika: Rystad Energy

:Kraje upadłego porozumienia naftowego przygotowują się do zwiększenia eksportu ropy w ramach wojny cenowej. S&P sugeruje, że ropa może potanieć nawet do 10 dolarów za baryłkę przez koronawirusa.

:PGNiG szykuje się do wzmocnienia obecności na Ukrainie. Chce rozpocząć wydobycie węglowodorów do końca roku. Dostrzega zainteresowanie Naftogazu dostawami LNG przez Polskę. Czytaj dalej„Ropa za 10 dolarów? Rynek szykuje się na rzeź w kwietniu | PGNiG: Naftogaz interesuje się LNG z Polski. Odwierty na Ukrainie ruszą do końca roku”

Białoruś rozmawia z Polską o dostawach ropy pomimo przełomu z Rosją | Naftogaz bez zmiany prezesa. PGNiG wciąż bez umowy

:Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz oraz pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski rozmawiali z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Uładzimirem Makiejem o dostawach ropy pomimo przełomu Mińsk-Moskwa.

:Ropa tanieje po tym, jak prysły nadzieje na układ kartelu OPEC i USA o ograniczeniu wydobycia ropy w celu podniesienia cen baryłki. Nafciarze ze Stanów i Rosji zachowują spokój.

:20 marca rząd ukraiński zatwierdził decyzję rady nadzorczej Naftogazu o utrzymaniu stanowiska  przez Andrieja Kobolewa, dotychczasowego prezesa spółki.

:Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabakow powiedział agencji TASS, że USA chcą podłożyć minę pod sporny projekt Nord Stream 2. Czytaj dalej„Białoruś rozmawia z Polską o dostawach ropy pomimo przełomu z Rosją | Naftogaz bez zmiany prezesa. PGNiG wciąż bez umowy”

Jeden list umowy nie czyni, ale układ Polska-Ukraina-USA o LNG się rozwija (ANALIZA)

Informacja o liście intencyjnym o dostawach do 8 mld m sześć. gazu rocznie z USA przez Polskę na Ukrainę nie przesądza jeszcze, że zostanie podpisany kontrakt, ale jest ważna z szeregu innych powodów. Gdyby umowa faktycznie ruszyła, Ukraina odbierałaby tyle LNG przez Polskę, co Polacy odbierają z Rosji do 2022 roku – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Co zakłada list intencyjny o dostawach LNG z USA przez Polskę na Ukrainę?

Ukraiński wiceminister energetyki i ochrony środowiska Kosntantin Czyżyk informuje o wstępnym porozumieniu o dostawach 6-8 mld m sześc. amerykańskiego LNG przez terminale w Polsce na Ukrainę. To wolumen odpowiadający prawie minimalnej ilości gazu do sprowadzenia zapisanej w kontrakcie jamalskim PGNiG-Gazprom kwestionowanym przez Polaków w sądzie. Realizacja umowy ukraińskiej mogłaby nastąpić zdaniem Czyżyka za dwa-trzy lata. Przyznał, że rząd w Kijowie doprowadził do podpisania listu intencyjnego z firmą Louisiana Natural Gas Exports i jest gotów do podpisania memorandum o współpracy zawierającej „szczegółowe liczby i zobowiązania”. Oznacza to, że wspomniany list jest póki co deklaracją woli jeszcze słabszą od wspomnianego memorandum o porozumieniu zawieranego zwyczajowo przez firmy badające możliwość podpisania kontraktu. „Liczby i zobowiązania” mogą jeszcze ulec zmianie, może nie dojść do podjęcia zobowiązań, choć oczywiście są możliwe. – Potrzebowaliśmy jeszcze czasu na poradzenie sobie ze wszystkimi problemami, by umożliwić stosownym instytucjom podpisanie kontraktu – powiedział Czyżyk. Jego zdaniem stroną umowy mogłyby być Gas Pipelines of Ukraine (nowy operator gazociągów przesyłowych nad Dnieprem – przyp. red.) albo Naftogaz. Oznacza to, że rozmowy nie pozwoliły jeszcze ustalić kto będzie odbierał ewentualne dostawy z Luizjany. Warto przypomnieć, że PGNiG posiada już umowę z Sempra LNG na dostawy z Port Arthur LNG w Teksasie, ale Sempra ma jeszcze terminal Cameron LNG we wspomnianej Luizjanie działający od sierpnia 2019 roku z opcja rozbudowy do nawet 5 mln ton LNG rocznie. Jednak umowa PGNiG-Sempra LNG zakłada reeksport niekoniecznie z pośrednictwem terminalu w Świnoujściu, a gazowców czarterowanych do handlu na rynku globalnym. Próżno więc szukać gazoportu, który wykorzysta rzeczony Louisiana Natural Gas Exports nieposiadający póki co zgody Departamentu Energii USA na eksport gazu poza strefę wolnego handlu (obowiązkowej) ani modelu finansowania jakiegokolwiek projektu LNG.

Kto informuje i jest stroną umowy?

Konstantin Czyżyk to wiceminister będący zastępcą Witalija Szubina kojarzonego z oligarchą Rinatem Achmetowem. Pracował w jego firmie DTEK (do 2014 roku), a potem (do 2016 roku) w Energy Resources of Ukraine (ERU), czyli firmie odbierającej gaz od PGNiG. Dostawy ruszyły w 2016 roku, w którym Czyżyk stracił pracę w tym prywatnym przedsiębiorstwie. W sierpniu 2019 roku PGNiG sprowadziło na życzenie ERU ładunek LNG z USA na potrzeby rynku ukraińskiego. BiznesAlert.pl informował o takich paczkach w przeszłości.

Oznacza to, że informacja o liście intencyjnym z Louisiana Natural Gas Exports może być próbą demonstracji skuteczności świeżo wybranego wiceministra. Taki scenariusz potwierdzałyby słowa Czyżyka o osobistym patronacie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nad umową ze względu na „wagę geopolityczną”. Gabinet Szubina powstał pod przemożnym wpływem ekipy prezydenta Zełenskiego, a Czyżyk może chcieć udowodnić jej skuteczność.

Warto także przyjrzeć się drugiej stronie ewentualnej umowy, czyli Louisiana Natural Gas Exports. To firma, o której próżno szukać informacji w otwartych źródłach, poza tą, że została zarejestrowana w 2018 roku w Delaware i operująca z filii w Lafayette. Nie ma informacji o sprzedaży gazu przez tę firmę. Jeżeli kontrakt ukraiński byłby pierwszym poważnym dokonaniem tego podmiotu, należałoby się liczyć z możliwością: prowokacji jak fałszywa umowa Naftogaz-Gas Natural Fenosa podpisana przez oszusta z rządem Mykoły Azaorwa, amatorki lub – przeciwnie – montażu na najwyższym szczeblu politycznym. Warto wspomnieć, że samo ERU Trading zatrudnia kilku osób i wydaje się być tworem powstałym jedynie na potrzeby rozwijania dostaw LNG z USA przez Polskę na Ukrainę. BiznesAlert.pl sugerował taki montaż jeszcze wiosną 2017 roku. Ten ostatni scenariusz sugerują kolejne słowa Czyżyka. – Mówimy o wejściu Ukrainy w cały łańcuch dostaw od wydobycia w USA do sprzedaży w Europie – ocenił wiceminister cytowany przez Interfax. Podobne znaczenie mogą mieć słowa o „wadze geopolitycznej”.

Kiedy pojawiła się informacja o liście intencyjnym?

Informacja o liście intencyjnym pojawiła się w momencie oczekiwania na rozbudowę infrastruktury przesyłowej gazu na Śląsku niezbędnej do zwiększenia dostaw fizycznych przez Polskę na Ukrainę. To temat sporny miedzy Polską a Ukrainą, bo Polacy oczekują, że po modernizacji dojdzie do budowy Gazociągu Polska-Ukraina (5-9 mld m sześc.) a Ukraińcy deklarują, że nie będzie potrzebny do rozwoju dostaw, bo już teraz można zwiększyć dostawy wirtualne, albo że oczekują dofinansowania budowy po stronie ukraińskiej przez Polaków. BiznesAlert.pl opisywał tę różnicę zdań pytając obie strony o komentarz.

Rozdźwięk między Polską a Ukrainą widać także w wypowiedzi Czyżyka. Sugeruje on, że nowe dostawy mogłyby ruszyć za dwa-trzy lata, kiedy Polska rozbuduje infrastrukturę, zrzucając całą odpowiedzialność na Warszawę. Sugeruje także, że jej zaangażowanie było tematem rozmów ukraińsko-amerykańskich, uderzając w podmiotowość Polaków w układzie wykuwanym w trójkącie, którego ukoronowaniem jest na razie memorandum o współpracy gazowej Polska-Ukraina-USA zawartym z udziałem prezydenta Zełenskiego. Dwustronne rozmowy o Polakach nie zostałyby dobrze odebrane w Warszawie.

– Obecnie polski szlak pozwala transportować do dwóch mld m sześć. gazu. Niezbędna jest rekonstrukcja i rozbudowa gazociągów po stronie polskiej. Polacy chcą także zbudować nowy terminal LNG – powiedział Czyżyk. Odniósł się w ten sposób do planów Warszawy uruchomienia Gazociągu Polska-Ukraina do 2021 i FSRU w Gdańsku do 2024-25 roku. Dostawy fizyczne w wysokości 8 mld m sześc. rocznie wymagałyby prawdopodobnie ukończenia obu inwestycji, bo obecny terminal LNG ma zwiększyć przepustowość do 7,5 mld m sześc. rocznie do końca 2021 roku. Może w przyszłości zwiększyć ją do 10 mld m sześc. rocznie. FSRU w Gdańsku ma w założeniu osiągnąć moc 4 mld m sześc. rocznie. Polacy sami sugerowali, że ten drugi obiekt mógłby posłużyć reeksportowi. – Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski mówił, że pozwoli sprowadzić „tyle surowca do Polski i przez Polskę, żebyśmy mogli zaoferować go także naszym sąsiadom na południu, na Ukrainie, a także na Litwie, bo z Litwą też łączymy się gazociągiem”. Ewentualna umowa gazowa na Ukrainie mogłaby stać się fundamentem rentowności FSRU w Gdańsku dodatkowym względem rosnącego zapotrzebowania krajowego w Polsce, a także Gazociągu Polska-Ukraina, który nie powstanie bez zapotrzebowania na gaz na Ukrainie. Jednak wykorzystanie FSRU do realizacji zapisów listu intencyjnego oznaczałoby, że dostawy ruszyłyby później, niż szacuje wiceminister Czyżyk, czyli nie za dwa-trzy lata, a za cztery-pięć lat. To kolejna sugestia, że list jeszcze niczego nie przesądza. Nie oznacza to jednak, że nie jest możliwe pogłębienie współpracy Polska-Ukraina-USA. Dostawy wirtualne mogłyby ruszyć od zaraz. Dostawy fizyczne w mniejszej skali także.

Informacja o liście intencyjnym pojawia się niedługo po zmianie władz PGNiG będącego polskim narzędziem wykuwania układu o dostawach LNG z USA na Ukrainę. Sygnał z Kijowa będzie testem dla zarządu Jerzego Kwiecińskiego, który zadeklarował gotowość dalszego pogłębiania relacji gazowych z Kijowem i otwarcie przedstawicielstwa PGNiG w Kijowie. Do pogłębienia relacji może dojść jeszcze przed ukończeniem Gazociągu Polska-Ukraina, jeżeli dojdzie do dostaw wirtualnych. Porozumienie Gaz-System i Gas Operator of Ukraine reguluje funkcjonowanie połączenia gazowego w pobliżu stacji gazowych Drozdowicze i Hermanowice. Gaz-System zakończył w marcu zbieranie komentarzy w toku konsultacji rynkowych odnośnie do tego połączenia.

Układ Polska-Ukraina-USA się rozwija

Niezależnie od deklaracji ukraińskiego wiceministra trwa wykuwanie układu Polska-USA-Ukraina o dostawach LNG, którego następnym elementem miało być wsparcie finansowe USA zasugerowane jeszcze w memorandum podpisanego z udziałem Zełenskiego. Amerykanie mogliby teoretycznie dofinansować Gazociąg Polska-Ukraina i ten scenariusz uprawdopodabnia fakt, że wsparli inicjatywę Trójmorza kwotą miliarda dolarów, a także powołali specjalny organ do dofinansowania inwestycji energetycznych sojuszników. Ta współpraca ma potencjał i wydaje się, że Warszawa, Kijów i Waszyngton są zdeterminowane, by ją pogłębiać niezależnie od efektownych, ale niekonkretnych komunikatów ministerstwa energetyki i środowiska Ukrainy.

Rosjanie uznają wojnę cenową za szantaż Arabii Saudyjskiej, któremu nie zamierzają ulec | USA deklarują, że mogą zacząć dostawy ropy na Białoruś „natychmiast”

:Sekretarz energii USA Dan Brouilette zlecił podsekretarzowi do spraw paliw kopalnych zakup zapasów ropy naftowej w odpowiedzi na wprowadzenie stanu wyjątkowego z powodu epidemii koronawirusa.

:Rzecznik rosyjskiego Rosnieftu Michaił Leontiew ocenił na falach Viesti FM, że Arabia Saudyjska dopuściła się szantażu wobec Rosji w negocjacjach porozumienia naftowego, które upadły i skończyły się wojną cenową obu krajów.

ŁSekretarz stanu USA Mike Pompeo powtórzył w rozmowie telefonicznej z Mińskiem, że USA mogą natychmiast uruchomić dostawy ropy na Białoruś. Czytaj dalej„Rosjanie uznają wojnę cenową za szantaż Arabii Saudyjskiej, któremu nie zamierzają ulec | USA deklarują, że mogą zacząć dostawy ropy na Białoruś „natychmiast””

Naftogaz chce zatrzymać Nord Stream 2 z pomocą USA | Rusza szczyt OPEC+. Nie wiadomo, czy Rosja poprze cięcia

Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR
Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR

:Ukraiński Naftogaz informuje, że prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie zapobieżenia ukończeniu spornego gazociągu Nord Stream 2.

:5 marca rozpoczyna się dwudniowy szczyt OPEC+, na którym może zapaść decyzja o dodatkowym ograniczeniu wydobycia ropy w 26 krajach układu. Rosja wciąż nie zdecydowała, czy przyłączy się do nowych cięć. Czytaj dalej„Naftogaz chce zatrzymać Nord Stream 2 z pomocą USA | Rusza szczyt OPEC+. Nie wiadomo, czy Rosja poprze cięcia”

NYT: Rosyjscy hakerzy szukali kompromatów z afery Burismy | Ukraina nie rozstrzygnęła, czy kupi gaz od Gazpromu

Rozmowy P5+1

:Afera związana z ukraińską spółką energetyczną Burisma spowodowała, że rosyjscy hakerzy postanowili poszukać materiałów kompromitujących byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena.

:Chociaż działa pięcioletnia umowa przesyłowa Ukraina-Rosja to wciąż nie ma rozstrzygnięcia w sprawie przywrócenia dostaw gazu rosyjskiego na Dniepr. Czytaj dalej„NYT: Rosyjscy hakerzy szukali kompromatów z afery Burismy | Ukraina nie rozstrzygnęła, czy kupi gaz od Gazpromu”

Komisja konsultuje prawo klimatyczne. Negocjacje z Polską trwają | Przyszłość dostaw ropy rosyjskiej na Białoruś po styczniu stoi pod znakiem zapytania

Gazociąg. Fot.: Flickr
Gazociąg. Fot.: Flickr

:Komisja Europejska przekazała do konsultacji publicznych prawo klimatyczne, czyli inicjatywę wpisania do legislacji unijnej celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Polska poprze ten cel warunkowo. Negocjuje wsparcie sprawiedliwej transformacji.

:Od Nowego Roku działa porozumienie o współpracy operatorów gazociągów przesyłowych Polski i Ukrainy. Gaz może płynąć już nie tylko ze Wschodu na Zachód, ale i w przeciwnym kierunku pod warunkiem dostępnych mocy przesyłowych. Możliwe jest też wykorzystanie rewersu wirtualnego.

:Dostawy ropy na Białoruś w lutym stoją pod znakiem zapytania. Dostawcy rosyjscy gotowi do porzucenia premii na korzyść Mińska mogą dać mu czas na rozmowy z Moskwą o warunkach dostaw od tradycyjnych partnerów. Czytaj dalej„Komisja konsultuje prawo klimatyczne. Negocjacje z Polską trwają | Przyszłość dostaw ropy rosyjskiej na Białoruś po styczniu stoi pod znakiem zapytania”

Mniej gazu z Rosji płynie przez Ukrainę. Czy Merkel zapyta o to Putina? | Umowa tymczasowa o dostawach ropy z Rosji na Białoruś zamiast rewersu z Polski

Angela Merkel i Władimir Putin. Fot.: Kremlin.ru
Angela Merkel i Władimir Putin. Fot.: Kremlin.ru

:Pomimo sankcji wobec Nord Stream 2 i umowy przesyłowej Ukraina-Rosja dostawy gazu rosyjskiego przez terytorium ukraińskie są niższe niż w 2019 roku. Nie wiadomo czy ten temat padnie na spotkaniu Merkel-Putin zaplanowanym na ten tydzień.

:Ropa z Rosji znów płynie przez Białoruś, ale w sposób ograniczony umową tymczasową na styczeń. Rozmowy o dostawach długoterminowych trwają w powiązaniu ze sporem o dalszą integrację Związku Białorusi i Rosji.

Mniej gazu z Rosji płynie przez Ukrainę. Czy Merkel zapyta o to Putina?

Pomimo sankcji wobec Nord Stream 2 i umowy przesyłowej Ukraina-Rosja dostawy gazu rosyjskiego przez terytorium ukraińskie są niższe niż w 2019 roku. Nie wiadomo czy ten temat padnie na spotkaniu Merkel-Putin zaplanowanym na ten tydzień.

Operator GTS Ukrainy/Deutsche Welle/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

 

Problemy Nord Stream 2

Kanclerz Angela Merkel odwiedzi Rosję, by spotkać się z prezydentem Władimirem Putinem. Stanie się to 11 stycznia. Jednym z tematów rozmów będzie gazociąg Nord Stream 2 dotknięty sankcjami USA.

Nord Stream 2 to projekt gazociągu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, który miał pierwotnie być gotowy do pracy z końcem 2019 roku. Różne czynniki opóźniły go tak, że władze rosyjskie przyznają, iż może rozpocząć dostawy z końcem 2020 roku. Jednym z czynników było wprowadzenie sankcji USA wobec firm zaangażowanych w budowę spornego gazociągu, które spowodowały wycofanie się z budowy wykonawcy, czyli szwajcarsko-holenderskiego Allseas.

Problemy Ukrainy

31 grudnia 2019 roku doszło do porozumienia ukraińsko-rosyjskiego o pięcioletniej umowie przesyłowej na dostawy 65 mld m sześc. gazu ziemnego w 2020 roku i 40 mld w latach 2021-25. Pierwszego stycznia 2020 roku Operator GTS Ukrainy rozpoczął pracę w roli operatora gazociągów przesyłowych nad Dnieprem i przejął przesył gazu. Jednak Operator informuje o spadku wolumenu dostaw gazu przez Ukrainę na początku 2020 roku. Wyniosły one średnio 261 mln m sześc. dziennie w grudniu 2019 roku. W styczniu 2020 roku było to już nie więcej, niż 55 mln m sześc. W pierwszych pięciu dniach było to 35-45 mln m sześc. dziennie (44 mln m sześc. w dniu 5 stycznia, ostatnim podanym na stronie operatora). Operator GTS Ukrainy informuje, że niskie dostawy przez Ukrainę powodują konieczność zwiększania ciśnienia w gazociągach poprzez dostawy z magazynów z Ukrainy zachodniej na wschód. Jednak w rozmowie z BiznesAlert.pl operator przypomina, że umowa przesyłowa z Rosją zawiera klauzulę ship-or-pay zobowiązująca dostawcę (Gazprom) do opłacenia opłaty przesyłowej za sto procent wolumenu z umowy niezależnie od tego, ile faktycznie gazu dostarczy.

Umowa daje teoretycznie stabilność dostaw, ale ukraiński Naftogaz wskazuje, że czyni z niego bufor, jako organizatora dostaw przez Ukrainę. Taryfy przesyłowe pozostaną praktycznie niezmienne przez pięć lat, dając rentowność dostawom Gazpromu. W listopadzie 2019 roku wyniosły 2,61 dolara za 1000 m sześc. za 100 km. Mimo to pierwsze dostawy gazu już omijają Ukrainę. Od pierwszego stycznia dostawy gazu na Bałkany odbywają się z wykorzystaniem odnogi gazociągu Turkish Stream (15,75 mld m sześc. rocznie przepustowości) i porzuceniem Gazociągu Transbałkańskiego (15 mld m sześc. rocznie) dostarczającego surowiec przez Ukrainę. Punkt odbioru gazu rosyjskiego w Bułgarii został przeniesiony z granicy bułgarsko-rumuńskiej na granicę z Turcją.

Czy Merkel zapyta Putina o dostawy gazu przez Ukrainę?

Przywódczyni Niemiec odwiedzi Moskwę wraz z ministrem spraw zagranicznych Heiko Massem. Będzie rozmawiać także o zabójstwie irańskiego generała Kassema Sulejmaniego przez USA praz realizacji postanowień na temat zakończenia konfliktu na wschodzie Ukrainy. Nie wiadomo, czy jednym z tematów rozmów będzie spadek dostaw gazu przez terytorium ukraińskie. Niemcy uczynili z siebie gwaranta bezpieczeństwa dostaw gazu tym szlakiem.

 

Umowa tymczasowa o dostawach ropy z Rosji na Białoruś zamiast rewersu z Polski

Ropa z Rosji znów płynie przez Białoruś, ale w sposób ograniczony umową tymczasową na styczeń. Rozmowy o dostawach długoterminowych trwają w powiązaniu ze sporem o dalszą integrację Związku Białorusi i Rosji.

Reuters/Echo Moskwy/Wojciech Jakóbik

 

Ropa znów płynie na Białoruś

Białoruski Belneftechim poinformował czwartego stycznia o tym, że spodziewa się dostaw 650 tysięcy ton ropy z Rosji w styczniu tego roku. Pierwsza transza ma wynieść 100-130 tysięcy ton w ramach porozumienia z jedną z firm rosyjskich. Rosyjski Transnieft potwierdził nominację dostaw w wysokości 130 tysięcy ton na Białoruś do rafinerii Naftan w Nowopołocku.

Taka ilość ropy z Rosji ma pozwolić na normalne funkcjonowanie rafinerii białoruskich pomimo braku porozumienia w sprawie warunków dostaw w 2020 roku i nieprzedłużenia umowy na dostawy z 2019 roku. Wcześniej Rosjanie zatrzymali czasowo dostawy na Białoruś, nie ograniczając przy tym dostaw przez jej terytorium do Unii Europejskiej, w tym Polski. Źródła RIA Novosti przekonują, że powodem braku porozumienia jest oczekiwanie Białorusi, że otrzyma rabat do 10 dolarów za tonę, czyli różnicę między ceną rynkową a ofertą złożoną Mińskowi przez Moskwę.

Spór o integrację

Spór o warunki dostaw ropy na Białoruś wykracza poza sektor naftowy. Rosjanie chcą skłonić prezydenta Aleksandra Łukaszenkę do pogłębienia integracji w ramach Związku Białorusi i Rosji, tymczasem sektor naftowy wciąż znajduje się pod pełną kontrolą Mińska posiadającego udziały w rafineriach oraz ropociągach przesyłowych.

Obawy Białorusinów przed wschodnim sąsiadem popchnęły władze do rozmów z NATO o wspólnych ćwiczeniach wojskowych. Prezydent Łukaszenko zadeklarował także, że Sojusz Północnoatlantycki nie pozwoli Rosji naruszyć suwerenności jego kraju. Polecił także firmom naftowym poszukiwania alternatyw do dostaw ropy z Rosji. Za tą deklaracją nie poszły na razie konkrety, wśród których jednym mogło być wykorzystanie rewersowych dostaw ropy z Polski. Polski operator ropociągów przesyłowych PERN informuje konsekwentnie o braku zainteresowania strony białoruskiej.

Rozmowy o warunkach dostaw ropy z Rosji na Białoruś odsuwają w cień dyskusje na temat rekompensat za dostarczenie zanieczyszczonej ropy rosyjskiej wiosną 2019 roku. Białorusini oczekują rekompensaty o wartości 70 mln dolarów za przerwę dostaw. Nie wiadomo, czy Białoruś będzie się ubiegać o zwrot kosztów ewentualnego uszkodzenia infrastruktury zanieczyszczoną ropą jak Polska.

 

Koń trojański Rosji na Ukrainie

Umowa przesyłowa Ukraina-Rosja daje teoretycznie stabilność dostaw przez Ukrainę na pięć lat, ale może zawierać kruczki prowadzące do dalszych nadużyć Gazpromu – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Koń trojański Rosji na Ukrainie”