NATO oskarża Rosję o podsycanie kryzysu energetycznego w komunikacie ze szczytu w Madrycie | Ukraina ostrzega przed katastrofą humanitarną. Apeluje o zatrzymanie Nord Stream 1

NATO oskarża Rosję o podsycanie kryzysu energetycznego w komunikacie ze szczytu w Madrycie | Ukraina ostrzega przed katastrofą humanitarną. Apeluje o zatrzymanie Nord Stream 1

:Sojusz Północnoatlantycki obwinia Rosję za kryzys energetyczny i nie tylko w komunikacie po szczycie w Madrycie. Zapewnia, że zwiększy bezpieczeństwo energetyczne swych sił zbrojnych.

:Operator gazociągów na Ukrainie przypomina, że ograniczenie dostaw gazu z Rosji do Europy to działanie polityczne i należy zmusić Rosjan do zwiększenia ich z użyciem szlaku ukraińskiego poprzez blokadę Nord Stream 1.

NATO oskarża Rosję o podsycanie kryzysu energetycznego w komunikacie ze szczytu w Madrycie

Sojusz Północnoatlantycki obwinia Rosję za kryzys energetyczny i nie tylko w komunikacie po szczycie w Madrycie. Zapewnia, że zwiększy bezpieczeństwo energetyczne swych sił zbrojnych.

– Rosja celowo podsyca kryzys żywnościowy i energetyczny uderzając w miliardy ludzi na całym świecie, także poprzez działania wojenne. Sojusznicy pracują blisko na rzecz wsparcia międzynarodowych wysiłków na rzecz udrożnienia eksportu zboża ukraińskiego w celu uniknięcia kryzysu żywnościowego. Będziemy nadal odpowiadać na rosyjskie kłamstwa i nieodpowiedzialną retorykę. Rosja musi natychmiast zatrzymać tę wojnę i wycofać się z Ukrainy. Białoruś musi zakończyć swój udział w wojnie – czytamy w komunikacie ze szczytu NATO w Madrycie z 29-30 czerwca.

– Wzmacniamy także nasze bezpieczeństwo energetyczne. Zapewnimy godne zaufania dostawy energii naszym siłom zbrojnym – zapewnili autorzy komunikatu.

NATO/Wojciech Jakóbik

Ukraina ostrzega przed katastrofą humanitarną. Apeluje o zatrzymanie Nord Stream 1

Operator gazociągów na Ukrainie przypomina, że ograniczenie dostaw gazu z Rosji do Europy to działanie polityczne i należy zmusić Rosjan do zwiększenia ich z użyciem szlaku ukraińskiego poprzez blokadę Nord Stream 1.

– Niezwykle ważne będzie utrzymanie naszej infrastruktury przesyłu gazu bo inaczej nie unikniemy katastrofy humanitarnej na Ukrainie – ostrzega prezes operatora OGTSUA Serhiy Makogon na Facebooku. – Państwa najbardziej zależne od gazu rosyjskiego w Unii Europejskiej powinny podjąć zdecydowane kroki i zatrzymać dostawy przez Nord Stream 1. W ten sposób zmuszą Rosję do wykorzystania systemu przesyłowego Ukrainy. Klienci europejscy nie ucierpią, a naszym wspólnym zadaniem jest ochrona konsumenta na Ukrainie – podsumował.

Jeżeli Ukraina zostanie pozbawiona przesyłu gazu rosyjskiego, nie będzie mogła realizować dostaw do własnych odbiorców, którzy mogą zostać bez źródła ogrzewania w sezonie grzewczym 2022/23 w czasie działań wojennych Rosji. To pole do działania Rosjan, którzy mogliby używać tego argumentu by zyskać poparcie i tłumić sprzeciw na terenach okupowanych nad Dnieprem.

Facebook/Wojciech Jakóbik

USA mogą przekonać Arabię do obniżki cen na stacjach pomimo embargo na ropę z Rosji | Współpraca energetyczna w przedsionku nowego traktatu Polska-Ukraina

USA mogą przekonać Arabię do obniżki cen na stacjach pomimo embargo na ropę z Rosji | Współpraca energetyczna w przedsionku nowego traktatu Polska-Ukraina

:Źródła Reutersa potwierdzają wcześniejsze przecieki medialne, że prezydent USA ma odwiedzić Zatokę Perską i może wówczas porozmawiać z przywódcą Arabii Saudyjskiej o dostawach ropy. Saudyjczycy nie chcą zwiększyć podaży pomimo rekordowej ceny, która jest już widoczna także na stacjach amerykańskich, z embargo na ropę z Rosji w tle.

:Konsultacje międzyrządowe Polski i Ukrainy w Kijowie zakończyły się zawarciem szeregu porozumień, w tym tego o współpracy polskiego resortu klimatu z ukraińskim ministerstwem energetyki. Premier RP zapowiada ciąg dalszy, który zbliży te kraje do podpisania nowego traktatu o współpracy.

USA mogą przekonać Arabię do obniżki cen na stacjach pomimo embargo na ropę z Rosji

Źródła Reutersa potwierdzają wcześniejsze przecieki medialne, że prezydent USA ma odwiedzić Zatokę Perską i może wówczas porozmawiać z przywódcą Arabii Saudyjskiej o dostawach ropy. Saudyjczycy nie chcą zwiększyć podaży pomimo rekordowej ceny, która jest już widoczna także na stacjach amerykańskich, z embargo na ropę z Rosji w tle.

Rozmówcy Reutersa przekonują, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o wizycie Joe Bidena, ale mogłaby zakładać odwiedziny w Izraelu po szczytach G7 i NATO w czerwcu. Potem mogłoby dojść do rozmów z Arabią Saudyjską podczas szczytu Rady Współpracy Zatoki w stolicy tego kraju. Te jednak wciąż stoją pod znakiem zapytania po morderstwie dziennikarza Dżamala Chaszokdżiego przez reżim w Rijadzie.

Celem Bidena miałoby być rozbicie współpracy Arabii i Rosji w ramach porozumienia naftowego OPEC+, które zakłada, że producenci w nim zrzeszeni stopniowo zwiększają podaż ropy i nie przyspieszają póki co tempa pomimo rekordowych cen. To ważne także w kontekście embargo krajów anglosaskich na ropę z Rosji, któremu może towarzyszyć podobny ruch w Unii Europejskiej. Waszyngton ma rozstrzygnąć, czy jest przestrzeń do rozmów w Rijadzie po tym, gdy uzyska klarowną informację o tym, czy Arabia jest gotowa do zwiększenia podaży ropy na świecie.

Financial Times donosi, że Arabia Saudyjska dała sygnał Zachodowi, że jest gotowa zwiększyć podaż ropy jeżeli wydobycie w Rosji będzie spadać przez sankcje. – Arabia Saudyjska zdaje sobie sprawę z ryzyka i nie jest w jej interesie utrata kontroli nad cenami ropy – powiedziało źródło FT. Nawet w razie braku embargo unijnego na ropę z Rosji porozumienie Unii z Wielką Brytanią o blokadzie ubezpieczania tankowców rosyjskich będzie dodatkowo zmniejszać podaż ropy.

Drugiego czerwca odbędzie się szczyt OPEC+, na którym państwa porozumienia naftowego zdecydują, czy pompować na rynek jeszcze więcej ropy, czy zostać przy wzroście wydobycie ustalonym w układzie. Przecieki w mediach rosyjskich sugerują, że nie będzie zmian, ale inne źródła podkreślają, że widać już destrukcję popytu, czyli kurczenie się rynku w odpowiedzi na rekordowe ceny ropy bliskie obecnie 120 dolarów za baryłkę Brent. Energy Intelligence donosi, że zapotrzebowanie na benzynę w tym roku może być niższe o 700 tysięcy baryłek dziennie.

Reuters/Financial Times/Energy Intelligence/Wojciech Jakóbik

Współpraca energetyczna w przedsionku nowego traktatu Polska-Ukraina

Konsultacje międzyrządowe Polski i Ukrainy w Kijowie zakończyły się zawarciem szeregu porozumień, w tym tego o współpracy polskiego resortu klimatu z ukraińskim ministerstwem energetyki. Premier RP zapowiada ciąg dalszy, który zbliży te kraje do podpisania nowego traktatu o współpracy.

– Podpisane dokumenty między rządami stanowią przedsionek do zupełnie innej współpracy, do takiej współpracy jakiej do tej pory Ukraina nie miała z żadnym innym państwem. One być może będą stanowiły przedsionek do nowego traktatu polsko-ukraińskiego, o którym będziemy debatować w najbliższych tygodniach, miesiącach i kwartałach. Ta wspólnota interesów rodzi zupełnie nowe perspektywy – poinformował premier RP Mateusz Morawiecki.

Prezydent Polski Andrzej Duda zaapelował podczas wizyty w parlamencie ukraińskim o podpisanie nowego traktatu o współpracy z Ukrainą. Otoczenie prezydenta sugeruje, że ów dokument mógłby mieć charakter podobny do traktatu elizejskiego podpisanego przez Francję i Niemcy. Premier Morawiecki zapowiedział, że firmy polskie wezmą udział w odbudowie gospodarki ukraińskiej finansowanej ze środków rosyjskich skonfiskowanych w ramach sankcji za inwazję Rosji na Ukrainę.

– Minister energetyki Ukrainy zadeklarował, że dla niego naturalną koleją rzeczy będzie udział firm polskich w odbudowie sektora energetycznego po wojnie. To się do pewnego stopnia już dzieje – mówiła minister klimatu RP Anna Moskwa w rozmowie z BiznesAlert.pl.

Kancelaria Premiera/Wojciech Jakóbik

Węgry nie chcą embargo na ropę z Rosji, bo są prorosyjskie

W chwili publikacji tego tekstu nie ma przełomu w sprawie embargo unijnego na dostawy ropy z Rosji przez sprzeciw Węgier, które są ostatnim krajem do przekonania. Infrastruktura daje im możliwość porzucenia ropy rosyjskiej, ale nie chcą. Pretekst ekonomiczny nie powinien odwracać uwagi od faktu, że Budapeszt prowadzi konsekwentnie prorosyjską politykę energetyczną – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Nie chcieć to nie móc

Dyskusja o embargo unijnym na dostawy ropy trwa, ale opór Węgier nie został przełamany pomimo rozmów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w Budapeszcie. Kraje obawiające się embargo mają otrzymać dłuższy okres przejściowy na porzucenie ropy rosyjskiej, ale Węgrzy domagają się dodatkowych ustępstw, także w obszarach niezwiązanych z ropą, jak fundusze na Krajowy Plan Odbudowy. – Dzisiejsze, wieczorne rozmowy z premierem Viktorem Orbánem były pomocne, jeśli chodzi o sprawy związane z sankcjami oraz bezpieczeństwem energetycznym. Poczyniliśmy postępy, ale potrzeba dalszej pracy. Przeprowadzę konferencję wirtualną z graczami regionalnymi w celu wzmocnienia współpracy przy infrastrukturze naftowej – napisała von der Leyen na Twitterze.

Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich opisał na tymże Twitterze w jaki sposób Węgry mogą zaopatrywać się w ropę spoza Rosji w razie wprowadzenia takiego embargo. Można na ten temat przeczytać materiał BiznesAlert.pl. Jednakże dane na ten temat zostały obszernie przeanalizowane także w artykule Tomasa Vlceka z Uniwersytetu Masaryka z 2015 roku[1]. Naftoport w chorwackim Omisalj na wyspie Krk, a potem ropociąg Adria wchodzący w skład systemu JANAF (Jadranski Naftovod), pozwalają już teraz sprowadzać 42 procent ropy do Rafinerii Duna na Węgrzech spoza Rosji. Ta możliwość została zobrazowana na grafice wykorzystującej dane JANAF oraz Vlceka. Być może zatem interwencja Komisji Europejskiej polegająca na koordynacji współpracy przy infrastrukturze naftowej ma pozwolić na przezwyciężenie ograniczeń sygnalizowanych przez Węgry, których jeszcze nie poznała opinia publiczna. Alternatywna interpretacja to możliwość, że Węgrzy wykorzystują problemy dywersyfikacji dostaw ropy jako pretekst. Mógłby on służyć do zabiegów dyplomatycznych o inne ustępstwa Komisji, na przykład w sprawie KPO. Może być także przejawem konsekwentnej, polityki prorosyjskiej w energetyce.

Szlak dywersyfikacji dostaw ropy na południu Europy. Grafika: BiznesAlert.pl.

– Obstrukcja Węgier w sprawie rezygnacji z rosyjskiej ropy nie zaskakuje. To naturalna konsekwencja trwającego od lat wzrostu uzależnienia Węgier od rosyjskich surowców. Rząd Viktora Orbána markował działania na rzecz zmniejszenia uzależnienia, podczas gdy faktycznie je zwiększał, co dotyczy przede wszystkim gazu. Zaskakującym jest natomiast brak koordynacji komunikacyjnej w sprawie czasu potrzebnego do dywersyfikacji – mówi dr Dominik Héjj reprezentujący Instytut Europy Środkowej oraz Polityka Insight. – Kierownictwo MOL w czasie kampanii wyborczej mówiło o potrzebie 2-3 lat na przestawienie się na inną ropę. Orbán mówi teraz o pięciu latach, przy czym kierownictwo MOL w ostatnich dniach podało 3-4 lata – podkreśla nasz rozmówca. – Zasadnicze pytanie dotyczy tego, czy węgierskie władze mają wolę zmniejszenia uzależnienia od Rosji, która według mnie, mówiąc delikatnie, nie jest zbyt duża. Na Węgrzech władze skupiają się wyłącznie na pokazaniu, iż sankcje unijne doprowadza do zapaści gospodarki i likwidacji programów obniżek cen energii i paliw. Powtarzane jest jak mantra: „to nie nasza wojna i Węgrzy nie mogą płacić jej ceny”.

Prorosyjska polityka energetyczna Węgier

Warto przypomnieć, że nowa umowa gazowa węgierskiego MVM z Gazpromem obowiązuje piętnaście lat do 2037 roku i zakłada część dostaw przez gazociąg Turkish Stream omijający Ukrainę (3,5 mld m sześc. rocznie), a resztę przez Środkowo-europejski hub gazowy w Austrii nasycony gazem z Rosji (mld rocznie). Gazprom wykorzystuje moce magazynów gazu na Węgrzech, które posiada spółka MFGT pod kontrolą państwa węgierskiego. To cztery magazyny (Pusztaederics, Zsana-Nord, Kardoskút-Pusztaszolos, Hajdúszoboszló) o łącznej pojemności 4,43 mld m sześc. Spółka Hexum zarządza magazynem Szöreg-1 zbudowanym w 2009 roku w odpowiedzi na kryzys dostaw gazu rosyjskiego na Ukrainę w celu gromadzenia zapasów strategicznych o mocy 1,9 mld m sześc. Łączna moc tych obiektów pozwala Węgrom gromadzić równowartość rocznego importu (ok. 6 mld m sześc.) stanowiącego 2/3 zużycia wynoszącego około 9 mld m sześc. rocznie. Gazprom wychodził w przeszłości naprzeciw oczekiwaniom Węgier i realizował dostawy z 2020 roku jeszcze w 2019 roku, kiedy nie było jasne, czy umowa przesyłowa ukraińskiego Naftogazu z Rosjanami zostanie przedłużona. Już wtedy Węgrzy zabiegali o specjalne stosunki z Gazpromem kosztem Ukrainy i mogli na nie liczyć. Węgry potwierdziły także piątego maja, że są nadal zainteresowane rozbudową elektrowni jądrowej Paks przez rosyjski Rosatom, bo według ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto ten projekt leży w interesie strategicznym jego krajuRozbudowa Paks czeka na pozwolenie na budowę budynku mieszczącego w sobie reaktor oraz instalacje chłodzące pomimo wieści o rezygnacji Finlandii ze współpracy przy projekcie Fennovoima. Można zatem mówić o konsekwentnej, prorosyjskiej polityce energetycznej Węgier, która tym razem ukrywa się za argumentami ekonomicznymi.

Embargo wprowadza się samo

Jednakże długofalowa polityka na rzecz uniezależnienia od surowców rosyjskich jest także w interesie ekonomicznym Węgier, bo należy liczyć się z tym, że Rosjanie zakręcą kurek nawet jeżeli Europa nie wprowadzi embargo i w ten sposób niejako wprowadzi się samo. Współpraca energetyczna z Rosją będzie im się opłacać dopóki będą prowadzić politykę po myśli Rosjan, a zatem coraz bardziej w odosobnieniu do pozostałych państw Unii Europejskiej i NATO. Warto przypomnieć, że doktryna Falina-Kwicińskiego zakładająca, że Rosjanie po rozpadzie Związku Sowieckiego zastąpią czołgi w krajach byłego Układu Warszawskiego gazem i wpływami w energetyce głosi, że jej nadrzędnym celem jest powstrzymanie integracji tych państw z „wrogimi sojuszami”, czyli kiedyś NATO, a obecnie także Unią Europejską. Prorosyjska polityka Węgier świetnie realizuje ten cel, prowadząc do podziałów i podkopując skuteczną odpowiedź Europy na atak Rosji na Ukrainę, której elementem powinno być embargo naftowe uderzające w jedną trzecią przychodów budżetu rosyjskiego.

[1] Vlcek, T., Alternative Oil Supply Infrastructures for The Czech Republic and Slovak Republic, Uniwersytet Masaryka, IIPS, Brno 2015, ss. 124-137.

Destrukcja popytu, czyli gwóźdź do trumny Putina i szansa na tańsze paliwo (ANALIZA)

Destrukcja popytu, czyli gwóźdź do trumny Putina i szansa na tańsze paliwo (ANALIZA)

Ropa może drożeć jeszcze bardziej, ale długoterminowo destrukcja popytu może zmniejszyć jej rolę w gospodarce i po długim kryzysie dać niższe ceny paliw. To gwóźdź do trumny stacji benzynowej Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kryzys energetyczny trwa. Ceny surowców są rekordowe. Ropa przebiła 100 dolarów za baryłkę i może drożeć dalej przez obawy o niedobory na rynku. Tymczasem według wyliczeń Seeking Alpha zapotrzebowanie na ropę oraz paliwa w USA spadło i utrzymuje się na poziomie poniżej średniej czterotygodniowej z 2021 roku. To prawdopodobny dowód na zmianę zachowania konsumentów, którzy w obliczu cen paliw najwyższych od dwóch dekad zaczęli prawdopodobnie ograniczać popyt z powodów ekonomicznych.

Tak zaczyna się tak zwana destrukcja popytu, która może długoterminowo ograniczyć popyt na ropę oraz paliwa zmniejszając zależność gospodarek światowych od tego paliwa, na Zachodzie na trwałe, bo zaciskanie pasa wywołane kryzysem energetycznym oraz gospodarczym zostanie wzmocnione polityką na rzecz porzucenia paliw kopalnych. Seeking Alpha szacuje, że utrzymanie status quo na rynku połączone ze potencjalną destrukcją popytu da nadwyżkę ropy na rynku i niższe ceny.

Są jednak czynniki krótkoterminowe, które będą przemawiały raczej za niedoborem oraz dalszą drożyzną. Rosja zmniejsza wydobycie ropy, o którym jako pierwszy informował BiznesAlert.pl. Produkcja kondensatu gazu i ropy spadła w marcu do 11,01 mln baryłek dziennie z 11,08 mln w lutym. Refinitiv Eikon podaje, że  z końcem marca wydobycie spadło do 10,6 mln baryłek, czyli poziomu najniższego od września 2021 roku. Ograniczenie podaży ropy przez Rosję może mieć efekt analogiczny do tego wywołanego celowym zmniejszeniem eksportu gazu przez rosyjski Gazprom i będzie podnosić cenę baryłek oraz paliw. Na ten czynnik nałoży się brak chęci państw porozumienia naftowego OPEC+ do dodatkowego zwiększenia podaży pomimo apeli USA oraz Międzynarodowej Agencji Energii, którego nie równoważy w dłuższym terminie dodatkowa podaż dzięki uwolnieniu rezerw MAE, w tym amerykańskich. Brak porozumienia z Iranem nie zapewnia z kolei dodatkowej podaży możliwej dzięki jego ewentualnemu powrotowi na rynek.

Oznacza to, że Brent za 108 dolarów za baryłkę notowaną 21 kwietnia to nie koniec drożyzny na rynku ropy, która może być teraz podsycana dalej przez Rosję i to niezależnie od tego, czy klienci europejscy sami zrezygnują z jej dostaw po ataku na Ukrainę, co do pewnego stopnia już się dzieje, czy zostanie wprowadzone embargo unijne coraz bardziej prawdopodobne wraz z rozwojem wypadków nad Dnieprem. Koszty gospodarcze drogiej ropy pojawią się niezależnie od tego, ale można uniknąć kosztów braku embargo w postaci przewlekłej destabilizacji na wschodniej flance NATO oraz Unii Europejskiej.

Drożyzna już teraz zwiastuje wzrost wydobycia węglowodorów z USA, które są największym eksporterem na świecie przez rosnącą rentowność wydobycia oraz decyzje administracji USA, która pozwala sięgać po koncesje na ziemiach federalnych. Długofalowo jednak destrukcja popytu może na Zachodzie przyspieszyć proces spadku roli ropy w gospodarce, którego obawiają się petrostates zależne od sprzedaży baryłek jak Arabia Saudyjska czy Rosja. Kryzys gospodarczy i energetyczny zwiększa rentowność innowacji w postaci elektromobilności, ogniw wodorowych, a wreszcie zmusza do zmiany zachowania konsumentów, którzy chcąc nie chcąc muszą oszczędzać paliwo. Kryzys naftowy sprzed 40 lat doprowadził do uniezależnienia Zachodu od ropy bliskowschodniej, a kryzys z lat dwudziestych XXI wieku prawdopodobnie będzie gwoździem do trumny stacji benzynowej Władimira Putina, która nie potrafi uniezależnić się od przychodów stanowiących jedną trzecią budżetu rosyjskiego, a będzie jej jeszcze trudniej ze względu na sankcje zachodnie. Destrukcja popytu da tańsze paliwo, ale przede wszystkim dlatego, że będzie ono coraz mniej potrzebne.

Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji

Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji

:USA i Unia Europejska wydały wspólne oświadczenie w sprawie reakcji na atak Rosji na Ukrainę. Zapowiadają między innymi powołanie grupy zadaniowej mającej zapewnić bezpieczeństwo energetyczne i transformację ku czystej energii w celu uniezależnienia kontynentu od surowców rosyjskich.

:BBC podaje, że USA i Unia Europejska ogłosiły, że zamierzają zmniejszyć zależność kontynentu od gazu z Rosji. Pojawiły się szczegóły.

Czytaj dalej„Powstaje grupa robocza USA-UE na rzecz uniezależnienia od Rosji | USA i Unia zapewnią Europie 15 mld m sześc. LNG ekstra spoza Rosji”

Polska buduje koalicję na rzecz embargo unijnego na ropę i gaz z Rosji przed wizytą Bidena | Gaz rosyjski płynie przez Ukrainę, ale jest szykowany plan B

Polska buduje koalicję na rzecz embargo unijnego na ropę i gaz z Rosji przed wizytą Bidena | Gaz rosyjski płynie przez Ukrainę, ale jest szykowany plan B

:Prezydent USA Joe Biden odwiedzi Europę by rozmawiać w NATO i Unii Europejskiej między innymi o embargo na dostawy ropy i gazu z Rosji w dobie jej inwazji na Ukrainę. Polska buduje grupę państw popierających te koncepcję.

:Trwają rozmowy o bezpieczeństwie dostaw gazu przez i na Ukrainę. Rosjanie rezerwują przepustowość tamtejszych gazociągów z dnia na dzień, a Unia Europejska rozważa embargo na dostawy gazu rosyjskiego. Ma być od niego całkowicie niezależna do 2030 roku.

Czytaj dalej„Polska buduje koalicję na rzecz embargo unijnego na ropę i gaz z Rosji przed wizytą Bidena | Gaz rosyjski płynie przez Ukrainę, ale jest szykowany plan B”

Niemcy rezerwują LNG z Kataru. Europa chce porzucić gaz z Rosji | Los unijnego embargo na ropę z Rosji może zostać rozstrzygnięty w Trójkącie Weimarskim

Niemcy rezerwują LNG z Kataru. Europa chce porzucić gaz z Rosji | Los unijnego embargo na ropę z Rosji może zostać rozstrzygnięty w Trójkącie Weimarskim

:Niemcy sięgają po LNG z Kataru. Europa rozważa porzucenie gazu z Rosji, wspólne zakupy spoza niej, a kolejne kraje deklarują, że nie przedłużą umowy z Gazpromem.

:Reuters donosi, że embargo unijne na ropę z Rosji zostanie rozważone jeszcze przed wizytą Joe Bidena w Brukseli oraz Warszawie. Polska jest za, Niemcy byli dotąd przeciwko, więc może rozstrzygnąć głos Francji, która nie wyklucza żadnego scenariusza.

Czytaj dalej„Niemcy rezerwują LNG z Kataru. Europa chce porzucić gaz z Rosji | Los unijnego embargo na ropę z Rosji może zostać rozstrzygnięty w Trójkącie Weimarskim”

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda

:Gazeta niemiecka Welt am Sonntag ustaliła, że fundacja Stiftung Klimaschutz powołana przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego mająca teoretycznie zająć się ochroną klimatu, zakupiła 49 procent udziałów spółki z Rostocku w niejasnym celu. Można podejrzewać, że chodzi o ochronę spornego Nord Stream 2 przed sankcjami USA, które są bardziej prawdopodobne wobec groźby wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

:Portal EurActiv.com dotarł do analizy Komisji Europejskiej, z której wynika, że kryzys energetyczny może trwać jeszcze cały 2023 rok głównie z winy wysokich cen gazu windowanych przez Gazprom. Komisja bada już czy nie nadużył pozycji na rynku.

Czytaj dalej„Media ujawniają fakty o parasolu ochronnym Nord Stream 2 w Niemczech z groźbą wojny w tle | Kryzys energetyczny będzie trwał w 2023 roku przez Gazprom, więc Komisja już mu się przygląda”

Pomoc gazowa USA dla Europy jest w drodze, a Rosjanie przekonują, że sami potrzebują interwencji | Drogi gaz podnosi koszty polityki klimatycznej, które najmocniej odczuje Polska

Pomoc gazowa USA dla Europy jest w drodze, a Rosjanie przekonują, że sami potrzebują interwencji | Drogi gaz podnosi koszty polityki klimatycznej, które najmocniej odczuje Polska

:Rosjanie przekonują, że ewentualna wojna na Ukrainie nie zagrozi dostawom gazu jedynie do Europy, ale także do Obwodu Królewieckiego przez Litwę. Dlatego mają według Kommiersanta testować interwencyjne dostawy LNG do tej eksklawy niczym USA poszukujące gazu dla Europy.

:Rekordowe ceny gazu powodują, że analitycy podnoszą prognozy cen uprawnień do emisji CO2 w Europie do średniej 84,14 euro za tonę w 2022 roku i 91,71 euro w 2023 roku. To podwyżka o odpowiednio 27,2 i 38,5 procent, którą odczuje przede wszystkim Polska z najbardziej emisyjną energetyką na kontynencie.

Czytaj dalej„Pomoc gazowa USA dla Europy jest w drodze, a Rosjanie przekonują, że sami potrzebują interwencji | Drogi gaz podnosi koszty polityki klimatycznej, które najmocniej odczuje Polska”

Bundeswehra ma tajne plany, fundacja „klimatyczna” chroni Nord Stream 2 a Kliczko mówi o zdradzie

Bundeswehra ma tajne plany, fundacja „klimatyczna” chroni Nord Stream 2 a Kliczko mówi o zdradzie

:Bundeswehra broni sekretnych planów na wypadek użycia Nord Stream 2 w czasie wojny na Ukrainie, a fundacja „klimatyczna” chroni go przed sankcjami USA. Mer Kijowa Witalij Kliczko mówi o zdradzie.

Czytaj dalej„Bundeswehra ma tajne plany, fundacja „klimatyczna” chroni Nord Stream 2 a Kliczko mówi o zdradzie”