Spór o dostawy niemieckiego paliwa do myśliwców rosyjskich atakujących Ukrainę | Polskie służby ćwiczą obronę infrastruktury krytycznej przed dronami

Spór o dostawy niemieckiego paliwa do myśliwców rosyjskich atakujących Ukrainę | <strong>Polskie służby ćwiczą obronę infrastruktury krytycznej przed dronami</strong>

:Rząd niemiecki rozmawia z Wintershall DEA o tym, czy faktycznie zaopatruje myśliwce rosyjskie atakujące Ukrainę w paliwo. Niemcy nie zerwali tej formy współpracy pomimo inwazji z lutego 2022 roku.

:Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego razem z innymi służbami w Polsce ćwiczyła obronę infrastruktury krytycznej przed dronami. Takie urządzenia służą Rosji do niszczenia infrastruktury na Ukrainie i mogą zagrozić energetyce NATO po sabotażu Nord Stream 1 i 2.

Czytaj dalej„Spór o dostawy niemieckiego paliwa do myśliwców rosyjskich atakujących Ukrainę | Polskie służby ćwiczą obronę infrastruktury krytycznej przed dronami

Mądry Niemiec po szkodzie, czyli powrót wspólnych zakupów gazu (ANALIZA)

<a href="https://biznesalert.pl/wp-admin/post.php?post=265507&action=edit">Mądry Niemiec po szkodzie, czyli powrót wspólnych zakupów gazu (ANALIZA)</a>

– Pomysł wspólnych zakupów gazu promowany przez Polskę od 2014 roku zyskał poparcie Niemiec i Holandii po tym jak napotkały na problemy w negocjacjach doby kryzysu energetycznego tam, gdzie Polacy negocjowali dawno temu. Polska zyska na tym rozwiązaniu razem z resztą Europy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalejMądry Niemiec po szkodzie, czyli powrót wspólnych zakupów gazu (ANALIZA)

Czy Rosja sięgnęła po opcję atomową w energetyce?

Czy Rosja sięgnęła po opcję atomową w energetyce?

Jeżeli to Rosjanie są odpowiedzialni za uszkodzenie Nord Stream 1 i 2, to oznacza, że eskalacja ich wrogich działań w energetyce przechodzi w ostatnią fazę na progu gorącej wojny z Zachodem. To byłaby opcja atomowa nakazująca działać natychmiast – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kto uszkodził Nord Stream 1 i 2?

Długofalowo uszkodzenie Nord Stream 1 i 2 może na dobre wykluczyć dostawy gazu z Rosji do Niemiec tymi szlakami. To argument za tym, że Rosjanie działający racjonalnie nie powinni się uciekać do tego działania. Jednakże po ataku na Ukrainę z lutego 2022 roku wiadomo, że Rosjanie mają inną logikę niż stratedzy świata zachodniego i są gotowi na wysokie straty, jeżeli pozwolą osiągnąć określony cel, a jest nim obecnie utrzymanie systemu władzy na Kremlu zagrożonego porażką militarną na Ukrainie. Z tego względu Rosjanie straszą atakami nuklearnymi na Ukrainę po pseudoreferendach na terenach okupowanych, które będą próbowali teraz siłą wcielić do Federacji Rosyjskiej. Amerykański Newsweek ustalił w kręgach rządowych w Waszyngtonie, że jedna z opcji odpowiedzi USA na ewentualny atak jądrowy Rosji na Ukrainie to uderzenie w ośrodek władzy na Kremlu, który jednym cięciem chirurgicznym obaliłby reżim, który reprezentuje Władimir Putin.

Rekapitulując, wybuchy potwierdzone przez Skandynawów, które spowodowały wyciek z gazociągów Nord Stream 1 i 2 nie są w interesie Zachodu, bo stają się pretekstem do podobnego sabotażu, na przykład przeciwko świeżo uruchomionemu gazociągowi Baltic Pipe z Norwegii do Polski.

Prezydent USA Joe Biden faktycznie mówił w przeszłości, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, to Nord Stream 2 nie będzie pracował, ale faktycznie po ataku z lutego 2022 roku wprowadził sankcje i przekonał Niemców do zamrożenia certyfikacji, a zatem zrealizował w ten sposób swą groźbę. Nie mówił także o blokowaniu działającego Nord Stream 1. Oba gazociągi nie były wykorzystywane, Nord Stream 1 przez rzekomą usterkę stwierdzoną przez Rosjan, którzy użyli jej jako pretekstu do przeciągnięcia przerwy technicznej w nieskończoność i dalszego ograniczenia dostaw gazu do Europy, które jest główną przyczyną kryzysu energetycznego. Nord Stream 2 nie został dopuszczony do pracy. Oba były „nagazowane” z przyczyn technicznych i to dlatego dochodzi do wycieku. Skutki ekologiczne są istotne, bo dotąd wycieki metanu trwały na Półwyspie Jamalskim, czy to przez problemy infrastruktury rosyjskiej, czy to przez fakt, że Rosjanie tak znacznie ograniczyli dostawy gazu, że nie wystarczyło im mocy magazynów i zaczęli spalać gaz w tak zwanych flarach, metaforycznie paląc tam miliony dolarów, których nie zarobią na Starym Kontynencie.

Długoterminowo wysadzenie Nord Stream 1 i Nord Stream 2 utrudni wznowienie dostaw gazu rosyjskiego przez Bałtyk i zrazi jeszcze bardziej Zachód do Rosjan jako dostawcy całkowicie niewiarygodnego i zdolnego do wszystkiego. Warto jednak zastrzec, że jedna z nitek Nord Stream 2 nie została zniszczona, a siły prorosyjskie w Europie będą przekonywać, że dostawy tym szlakiem to sposób na złagodzenie kryzysu energetycznego, choć to właśnie zależność od surowca rosyjskiego go sprowokowała.

https://biznesalert.pl/jakobik-deeskalacja-przez-eskalacje-czyli-zalac-baltic-pipe-do-pelna-analiza/embed/#?secret=5wLxAmWvye#?secret=uZBsheM8IF

Opcja atomowa

To argument za tym, że Rosjanie sięgają po opcję atomową pozostawiając sobie furtkę do wznowienia relacji z Zachodem po tym, jak podsycając kryzys energetyczny podburzą społeczeństwa zachodnie przeciwko rządom proatlantyckim. To dlatego siły prorosyjskie używają już teraz argumentu drożyzny na rynku energii oraz gazu do gromadzenia kapitału politycznego, często w połączeniu z retoryką antyuchodźczą, jak haniebna akcja Stop Ukrainizacji Polski w naszym kraju. Zachód musi odpowiedzieć na rosyjską opcję atomową w energetyce równe zdecydowanymi działaniami. Energetyka na kontynencie musi wejść w reżim gospodarki wojennej. Rynek energii i gazu należy ocalić na czasy pokoju, gdy będzie jak dawniej wyznaczał uczciwą cenę oraz gwarantował przejrzystość. Póki co jednak konieczne jest natychmiastowe zdjęcie wpływu zależności od surowców rosyjskich na rynek europejski poprzez szereg reform uzgodnionych przez Komisję Europejską i państwa członkowskie. Najbliższa okazja to szczyt Rady Unii Europejskiej 30 września. Nieprzypadkowo od lat kontynuujemy serię tekstów pod hasłem: Energetyku, pilnuj Bałtyku! Konieczna jest obrona polskich okien na świat z pomocą Marynarki Wojennej naszego kraju oraz sojuszników.

Należy również zadbać o stabilność państw zagrożonych zajęciem przez siły rosyjskie: Ukrainy oraz Mołdawii. Jesienią 2021 roku proponowałem wojnę prewencyjną na rynku gazu w obronie Mołdawian szantażowanych przez Gazprom. Rok później te działania muszą być jeszcze bardziej zdecydowane. Zachód musi mieć, a prawdopodobnie już ma, plan podtrzymania bezpieczeństwa energetycznego tych krajów, na czele z ciepłownictwem szczególnie istotnym w sezonie grzewczym, w którym Ukrainę może czekać klęska humanitarna na obszarach odciętych od dostaw mediów: energii, ciepła, gazu. Rosjanie grożą, że użyją ataku jądrowego nie tylko przeciwko siłom zbrojnym, ale także infrastrukturze energetycznej. Gazprom już wysyła sygnały o gotowości do zatrzymania dostaw gazu przez terytorium ukraińskie. Katastrofa, nie kryzys energetyczny, na Ukrainie czy Mołdawii mogą doprowadzić do przewrotów prorosyjskich, a Zachód musi temu zapobiec. Należy działać tak, jakby dostawy surowców z Rosji już przestały płynąć wyprzedając wszelkie ruchy Rosjan. Sankcje zachodnie powinny uderzać w całą stację benzynową Putina, nie ma już przestrzeni do wahania.

Deeskalacja przez eskalację nie może zadziałać

Należy chronić infrastrukturę energetyczną państw NATO, na czele z oknami na świat na Morzu Bałtyckim: gazoport, naftoport, Rafineria Gdańska, magazyny gazu, połączenia gazowe i elektroenergetyczne w pobliżu. Sojusz Północnoatlantycki ma plan ochrony szlaków dostaw surowców co najmniej od szczytu w Warszawie z 2015 roku, podczas którego Polska oraz Norwegia wywalczyły zapis na ten temat. Pełna eskalacja działań w energetyce to ostatni krok przed gorącą wojną Zachodu z Rosją, a stanowcza odpowiedź świata zachodniego zmniejszy ryzyko pełnej konfrontacji, jeżeli Kreml zobaczy, że szantaż energetyczny nie pozwala już dzielić i rządzić. 30 września prezydent Władimir Putin ma ogłosić nielegalną aneksję nowych terytoriów okupowanych Ukrainy. Należy działać w energetyce, aby logika deeskalacji przez eskalację wyznawana prawdopodobnie przez Kreml nie przyniosła skutków.

CIA ostrzegało Niemcy przed wyciekiem Nord Stream 1 i 2. Cena gazu wzrosła o jedną piątą | Orlen ma konkurenta w grze o rafinerię w Niemczech po Rosjanach

CIA ostrzegało Niemcy przed wyciekiem Nord Stream 1 i 2. Cena gazu wzrosła o jedną piątą | Orlen ma konkurenta w grze o rafinerię w Niemczech po Rosjanach

:Według niemieckiej gazety Der Spiegel amerykańska agencja wywiadowcza CIA informowała Niemcy tygodnie przed wyciekiem Nord Stream 1 i 2 z 27 września, że może dojść do ataku na tę infrastrukturę. Szwedzka służba geologiczna ma dane, z których wynika, że do wycieku doszło do wybuchów. Cena gazu podrożała o jedną piątą w odpowiedzi na ten incydent.

:Polski PKN Orlen nie potwierdził dotąd rewelacji kilku źródeł, które sugerują jego zainteresowanie udziałami Rafinerii Schwedt przejętej od Rosjan w zarząd powierniczy przez Niemcy. Media niemieckie sugerują, że ma konkurenta w postaci Verbio zajmującego się dotąd biopaliwami.

Czytaj dalej„CIA ostrzegało Niemcy przed wyciekiem Nord Stream 1 i 2. Cena gazu wzrosła o jedną piątą | Orlen ma konkurenta w grze o rafinerię w Niemczech po Rosjanach”

Ciśnienie spada w obu rurach Putina na Bałtyku. Czy to kolejny etap gry Rosjan? | Polska uderza w Rosję za Zaporoże i rozmawia o atomie, najintensywniej z USA

Ciśnienie spada w obu rurach Putina na Bałtyku. Czy to kolejny etap gry Rosjan? | Polska uderza w Rosję za Zaporoże i rozmawia o atomie, najintensywniej z USA

:Wyciek z gazociągu Nord Stream 2 w przeddzień uroczystości uruchomienia gazociągu Baltic Pipe z Norwegii rodzi spekulacje o sabotażu. Duńska Agencja Energii (DEA) przekonuje, że nie ma zagrożenia. Jednak ciśnienie spada już także w Nord Stream 1. Czy to ciąg dalszy gry Rosjan?

:Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odwiedziła konferencję generalną Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu domagając się zawieszenia Rosji w tej organizacji oraz demilitaryzacji Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Spotkała się także z potencjalnymi dostawcami technologii jądrowych, podpisując nowe porozumienie z USA.

Ciśnienie spada w obu rurach Putina na Bałtyku. Czy to kolejny etap gry Rosjan?

Wyciek z gazociągu Nord Stream 2 w przeddzień uroczystości uruchomienia gazociągu Baltic Pipe z Norwegii rodzi spekulacje o sabotażu. Duńska Agencja Energii (DEA) przekonuje, że nie ma zagrożenia. Jednak ciśnienie spada już także w Nord Stream 1. Czy to ciąg dalszy gry Rosjan?

BiznesAlert.pl informował, że gaz wyciekł z gazociągu Nord Stream 2 przygotowanego do uruchomienia poprzez napełnienie tym paliwem. Nie ruszył on do pracy przez brak certyfikacji w Niemczech po ataku Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku oraz sankcje USA na operatora Nord Stream 2 AG.

Wyciek nie stwarza zagrożenia. – Nie ma zagrożenia z zakresu bezpieczeństwa w związku z wyciekiem. Ten incydent nie powinien mieć konsekwencji dla bezpieczeństwa dostaw w Danii – podała DEA. Zdarzenie nastąpiło w pobliżu Bornholmu. Tam także biegnie gazociąg Baltic Pipe z Norwegii do Polski, który krzyżuje się z Nord Stream 2 na południe od tej wyspy.

Nord Stream 2 AG podał jednak, że także gazociąg Nord Stream 1 równoległy do Nord Stream 2 traci ciśnienie i poszukiwana jest przyczyna tego zjawiska. – Dzisiaj w nocy dyspozytorzy z centrum kontroli zanotowali spadek ciśnienia obu nitek gazociągu – czytamy w stanowisku.

Rosyjski Gazprom systematycznie obniża podaż gazu w Europie od wakacji 2021 roku rodząc podejrzenia o celowe podsycanie kryzysu energetycznego, by Zachód nie wspierał Ukrainy zaatakowanej przez Rosję. Najpierw nie uzupełnił magazynów gazu przed zimą 2021 roku, potem przerwał dostawy do części odbiorców pod pretekstem sporu o ruble, potem spierał się o naprawę turbin Nord Stream 1, który obecnie nie pracuje przez rzekomą usterkę tłoczni Portowaja. Spadek ciśnienia w Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to kolejny problem na tamtym szlaku, który jednak nie ma znaczenia dla podaży gazu, bo dostawy tamtędy nie są już realizowane.

DEA/Reuters/Wojciech Jakóbik

Polska uderza w Rosję za Zaporoże i rozmawia o atomie, najintensywniej z USA

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odwiedziła konferencję generalną Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu domagając się zawieszenia Rosji w tej organizacji oraz demilitaryzacji Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Spotkała się także z potencjalnymi dostawcami technologii jądrowych, podpisując nowe porozumienie z USA.

Atak Rosji na Ukrainę wiąże się z okupacją Elektrowni Zaporoże, największego obiektu tego typu w Europie, a także licznymi prowokacjami z jej udziałem, z ostrzałem włącznie. – W czasie, kiedy tu obradujemy tereny Ukrainy są zajęte przez rosyjskie wojska. Żądamy derusyfikacji okupowanych terenów i ich pełnej demilitaryzacji. Do tego czasu Rosja powinna być zawieszona jako członek MAEA. Jeżeli Federacja Rosyjska nie spełni tych warunków, powinna zostać wyrzucona z organizacji – mówiła Moskwa. – Z całą mocą potępiamy te agresywne działania. Wzywamy Rosję do natychmiastowego wdrożenia uchwał Rady Gubernatorów MAEA, zainicjowanych wspólnie przez Polskę i Kanadę, w tym ostatniej, przyjętej przez Radę 15 września 2022 roku, o zaprzestaniu wszelkich działań militarnych skierowanych przeciwko elektrowni jądrowej w Zaporożu i wszelkim innym obiektom jądrowym na terytorium Ukrainy.

Minister Moskwa ponowiła wezwanie do zawieszenia Rosji w MAEA.

– Na marginesie konferencji odbyły się również spotkania bilateralne z delegacjami Kanady, Korei, Francji, Ukrainy, Arabii Saudyjskiej oraz USA. Podczas spotkań omówiono kwestie europejskiego i krajowego bezpieczeństwa energetycznego w kontekście nadchodzącej zimy oraz dynamicznej sytuacji na rynkach energii. Podczas spotkań poruszono tematy dotyczące sytuacji na Ukrainie oraz działań Rządu RP związanych z budową elektrowni jądrowych w Polsce – podaje resort klimatu.

– Podczas konferencji miało także miejsce podpisanie porozumienia o współpracy (Memorandum of Understanding) między Państwową Agencją Atomistyki (PAA) a Komisją Dozoru Jądrowego USA (US Nuclear Regulatory Commission) – informuje resort. Amerykanie mają także współpracować z Polakami na rzecz wzmocnienia suwerenności Ukrainy za pośrednictwem MAEA.

Ministerstwo klimatu i środowiska/Wojciech Jakóbik

Nord Stream 1 stoi i nie wiadomo czy ruszy, a Gazprom zarabia biliony | Czy Polska będzie potrzebować gazu z Niemiec? Gra o gaz z Norwegii trwa

<strong>Nord Stream 1 stoi i nie wiadomo czy ruszy, a Gazprom zarabia biliony</strong> | <strong>Czy Polska będzie potrzebować gazu z Niemiec? Gra o gaz z Norwegii trwa</strong>

:Dostawy gazu przez Nord Stream 1 zostały zatrzymane przez przerwę techniczną. Obawy o to, że został zatrzymany na zawsze windowały ceny gazu, przynosząc Gazpromowi rekordowe zyski.

:Inspektorzy MAEA udali się do Elektrowni Zaporoże okupowanej przez Rosjan, gdzie mają na miejscu ocenić zagrożenie skażeniem radioaktywnym w związku z działaniami zbrojnymi w pobliżu.

:Niemiecka gazeta Handelsblatt opisuje problemy Polski z pozyskaniem gazu z Norwegii i stawia tezę, że będzie potrzebowała dostaw przez Niemcy tej zimy. Destrukcja popytu może pozwolić na uniknięcie takiego scenariusza.

Czytaj dalejNord Stream 1 stoi i nie wiadomo czy ruszy, a Gazprom zarabia biliony | Czy Polska będzie potrzebować gazu z Niemiec? Gra o gaz z Norwegii trwa

Rosja ma nowy pretekst do blokowania demilitaryzacji Elektrowni Zaporoże | Jest ropa z USA, ale Norwegia nie może dać Niemcom więcej gazu. Czy da Polakom?

<strong>Rosja ma nowy pretekst do blokowania demilitaryzacji Elektrowni Zaporoże</strong> | <strong>Jest ropa z USA, ale Norwegia nie może dać Niemcom więcej gazu. Czy da Polakom?</strong>

:Rosja blokuje odwiedziny inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w okupowanej Elektrowni Zaporoże uważając, że trasa przez Kijów jest niebezpieczna, bo będzie wieść przez front.

:Niemcy nie pozyskały dodatkowego gazu z Norwegii, ale odebrały już ropę z USA w kontrowersyjnej rafinerii z udziałami Rosjan. Także Polacy zabiegają o kolejne kontrakty na szelfie norweskim.

:Holding królestwa Arabii Saudyjskiej należący do księcia Alwaleeda Bin Talala podał, że zainwestował w Gazprom, Rosnieft i Łukoil pomimo ataku Rosji na Ukrainę w koincydencji czasowej z najazdem.

Czytaj dalejRosja ma nowy pretekst do blokowania demilitaryzacji Elektrowni Zaporoże | Jest ropa z USA, ale Norwegia nie może dać Niemcom więcej gazu. Czy da Polakom?

Baltic Pipe jest w połowie pełny czy pusty?

– Raport Greenpeace oparty na doniesieniach z Danii wywołał obawy o bezpieczeństwo dostaw gazu do Polski. To kolejny argument za maksymalnym zapełnieniem gazociągu Baltic Pipe nowymi kontraktami – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Baltic Pipe jest w połowie pełny czy pusty?”

Gaz rosyjski płynie bez przeszkód tylko do Turcji | Jeśli zabraknie gazu Czechom, to może go zabraknąć Polsce

:Rosja kontynuuje dostawy gazu do Turcji bez ograniczeń obserwowanych w Europie. Nie wiadomo, czy Turcy się odwdzięczą pomocą przy omijaniu sankcji za atak na Ukrainę.

:Portal IDNES.cz ostrzega, że jeśli Czechy nie zawrą kontraktu na dostawy LNG, zagrozi im niedobór gazu zimą. To zła wiadomość dla Polski, która mogłaby być zainteresowana importem z tamtego kierunku. Czy pomogą wspólne zakupy gazu w Unii Europejskiej?

Czytaj dalej„Gaz rosyjski płynie bez przeszkód tylko do Turcji | Jeśli zabraknie gazu Czechom, to może go zabraknąć Polsce”

Koniec strajku w Norwegii, który mógł dobić Europę po machinacjach Gazpromu | Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy

Koniec strajku w Norwegii, który mógł dobić Europę po machinacjach Gazpromu | Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy

:Rząd norweski zainterweniował, by zakończyć strajk w branży wydobywczej zagrażający podaży węglowodorów z Norwegii w Europie, a tym samym windujący ceny surowców notujących bez niego rekordy przez działania Rosji.

:Sąd regionalny w Noworosyjsku orzekł o zawieszeniu pracy Caspian Pipeline Consortium, operatora infrastruktury zapewniającej dostawy ropy z Kazachstanu na światowe rynki przez Rosję. Oficjalny powód to naruszenia standardów środowiskowych, ale może też chodzić o wpływy rosyjskie na rynku ropy.

Koniec strajku w Norwegii, który mógł dobić Europę po machinacjach Gazpromu

Rząd norweski zainterweniował, by zakończyć strajk w branży wydobywczej zagrażający podaży węglowodorów z Norwegii w Europie, a tym samym windujący ceny surowców notujących bez niego rekordy przez działania Rosji.

Pracownicy sektora wydobywczego w Norwegii rozpoczęli strajk piątego lipca zagrażając podaży gazu w czasie, kiedy jego ceny w Europie są rekordowe przez ograniczenie podaży przez rosyjski Gazprom oraz atak Rosji na Ukrainę. Strajk groził ograniczeniem eksportu gazu z Norwegii o prawie 60 procent.

Rząd Norwegii zainterweniował skłaniając związkowców do zatrzymania strajku. – Norwegia odgrywa niezbędną rolę przy dostawach gazu do Europy i planowana eskalacja miałaby poważne konsekwencje dla Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz wielu innych narodów – powiedziała minister pracy Norwegii Marte Mjoes Persen cytowana przez Reutersa. – Moc uderzenia byłaby dramatyczna w świetle obecnej sytuacji w Europie – dodała.

Najczarniejszy scenariusz zakładał, że strajk ograniczy eksport gazu o 1,117 mld ekwiwalentu baryłek ropy naftowej, czyli o 56 procent dziennie. Oznaczałoby to odcięcie Belgii i Wielkiej Brytanii od dostaw z Norwegii od niedzieli, 10 lipca. Tymczasem od 11 lipca rusza przerwa techniczna pracy gazociągu Nord Stream 1 z Rosji do Niemiec, a Berlin obawia się, że Rosjanie nie przywrócą dostaw po jej zakończeniu.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy

Sąd regionalny w Noworosyjsku orzekł o zawieszeniu pracy Caspian Pipeline Consortium, operatora infrastruktury zapewniającej dostawy ropy z Kazachstanu na światowe rynki przez Rosję. Oficjalny powód to naruszenia standardów środowiskowych, ale może też chodzić o wpływy rosyjskie na rynku ropy.

CPC ma złożyć apelację do decyzji sądu w Noworosyjsku, który zarządził miesięczną przerwę pracy po inspekcji Rostransnadzoru. Ta pozwoliła rzekomo Rosjanom udokumentować liczne naruszenia standardów środowiskowych w planie reagowania na wycieki ropy, które miały być usunięte do 30 listopada tego roku. Nie czekając jednak do wtedy Rosjanie orzekli, że należy zatrzymać kompleks na miesiąc.

– CPC działa w ramach prawnych Federacji Rosyjskiej i jest zmuszony podporządkować się decyzji sądu. Będzie ona przedmiotem apelacji – poinformowała ta firma cytowana przez RIA Novosti. Kazachstan śle ropę przez naftoport w Noworosyjsku. Wysłał tamtędy 60,7 mln ton ropy w 2021 roku. Udziałowcy CPC to Rosja (31 procent), Kazachstan (20,75 procent), Chevron (15 procent), Łukoil (12,5 procent), Exxon Mobil (7,5 procent, praz Rosnieft-Shell Caspian Ventures Limited (7,5 procent).

Polacy rozmawiali o dostawach ropy z Kazachstanu w połączonej delegacji Orlenu i PGNiG, o której wizycie w Astanie informował BiznesAlert.pl. Polska już teraz sprowadza kilka procent zapotrzebowania na ropę z pomocą dostaw kazachskich. Ropa z Kazachstanu ma podobną charakterystykę do rosyjskiej. Kazachowie stworzyli mieszankę KEBCO, która ma się odróżniać od rosyjskiej REBCO i pozwolić na uniknięcie sankcji wprowadzanych przez Zachód po ataku Rosji na Ukrainę.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żormat Tokajew nie uznał marionetkowych republik na wschodzie terytorium ukraińskiego i próbuje prowadzić politykę niezależną od Kremla.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik