NATO oskarża Rosję o podsycanie kryzysu energetycznego w komunikacie ze szczytu w Madrycie | Ukraina ostrzega przed katastrofą humanitarną. Apeluje o zatrzymanie Nord Stream 1

NATO oskarża Rosję o podsycanie kryzysu energetycznego w komunikacie ze szczytu w Madrycie | Ukraina ostrzega przed katastrofą humanitarną. Apeluje o zatrzymanie Nord Stream 1

:Sojusz Północnoatlantycki obwinia Rosję za kryzys energetyczny i nie tylko w komunikacie po szczycie w Madrycie. Zapewnia, że zwiększy bezpieczeństwo energetyczne swych sił zbrojnych.

:Operator gazociągów na Ukrainie przypomina, że ograniczenie dostaw gazu z Rosji do Europy to działanie polityczne i należy zmusić Rosjan do zwiększenia ich z użyciem szlaku ukraińskiego poprzez blokadę Nord Stream 1.

NATO oskarża Rosję o podsycanie kryzysu energetycznego w komunikacie ze szczytu w Madrycie

Sojusz Północnoatlantycki obwinia Rosję za kryzys energetyczny i nie tylko w komunikacie po szczycie w Madrycie. Zapewnia, że zwiększy bezpieczeństwo energetyczne swych sił zbrojnych.

– Rosja celowo podsyca kryzys żywnościowy i energetyczny uderzając w miliardy ludzi na całym świecie, także poprzez działania wojenne. Sojusznicy pracują blisko na rzecz wsparcia międzynarodowych wysiłków na rzecz udrożnienia eksportu zboża ukraińskiego w celu uniknięcia kryzysu żywnościowego. Będziemy nadal odpowiadać na rosyjskie kłamstwa i nieodpowiedzialną retorykę. Rosja musi natychmiast zatrzymać tę wojnę i wycofać się z Ukrainy. Białoruś musi zakończyć swój udział w wojnie – czytamy w komunikacie ze szczytu NATO w Madrycie z 29-30 czerwca.

– Wzmacniamy także nasze bezpieczeństwo energetyczne. Zapewnimy godne zaufania dostawy energii naszym siłom zbrojnym – zapewnili autorzy komunikatu.

NATO/Wojciech Jakóbik

Ukraina ostrzega przed katastrofą humanitarną. Apeluje o zatrzymanie Nord Stream 1

Operator gazociągów na Ukrainie przypomina, że ograniczenie dostaw gazu z Rosji do Europy to działanie polityczne i należy zmusić Rosjan do zwiększenia ich z użyciem szlaku ukraińskiego poprzez blokadę Nord Stream 1.

– Niezwykle ważne będzie utrzymanie naszej infrastruktury przesyłu gazu bo inaczej nie unikniemy katastrofy humanitarnej na Ukrainie – ostrzega prezes operatora OGTSUA Serhiy Makogon na Facebooku. – Państwa najbardziej zależne od gazu rosyjskiego w Unii Europejskiej powinny podjąć zdecydowane kroki i zatrzymać dostawy przez Nord Stream 1. W ten sposób zmuszą Rosję do wykorzystania systemu przesyłowego Ukrainy. Klienci europejscy nie ucierpią, a naszym wspólnym zadaniem jest ochrona konsumenta na Ukrainie – podsumował.

Jeżeli Ukraina zostanie pozbawiona przesyłu gazu rosyjskiego, nie będzie mogła realizować dostaw do własnych odbiorców, którzy mogą zostać bez źródła ogrzewania w sezonie grzewczym 2022/23 w czasie działań wojennych Rosji. To pole do działania Rosjan, którzy mogliby używać tego argumentu by zyskać poparcie i tłumić sprzeciw na terenach okupowanych nad Dnieprem.

Facebook/Wojciech Jakóbik

Czy Rosja nie atakuje Ukrainy przez problemy Nord Stream 2? Rura Putina jeszcze postoi pusta | Jest szkic nowego porozumienia nuklearnego z Iranem i szansa na powrót jego ropy na rynek

Czy Rosja nie atakuje Ukrainy przez problemy Nord Stream 2? Rura Putina jeszcze postoi pusta | Jest szkic nowego porozumienia nuklearnego z Iranem i szansa na powrót jego ropy na rynek

:Gazociąg Nord Stream 2 wciąż czeka na zielone światło do rozpoczęcia dostaw, ale wroga polityka Rosji oraz skandal z fundacją „klimatyczną” mającą chronić go przed sankcjami USA podkopuje szanse tego projektu.

:Trwają negocjacje na temat nowego porozumienia o irańskim programie jądrowym, które docelowo miałoby doprowadzić do przywrócenia około miliona baryłek ropy dziennie na rynek zagrożony niedoborami.

Czytaj dalej„Czy Rosja nie atakuje Ukrainy przez problemy Nord Stream 2? Rura Putina jeszcze postoi pusta | Jest szkic nowego porozumienia nuklearnego z Iranem i szansa na powrót jego ropy na rynek”

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi

:Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski odwiedził Rumunię, gdzie powstaną nowe reaktory Elektrowni Cernavoda dzięki współpracy z udziałem Amerykanów, którzy zapewnią finansowanie przez EximBank.

:Państwa porozumienia naftowego OPEC+ spotkają się drugiego lutego, by rozmawiać o tym czy dalej zwiększać podaż poprzez ograniczenie cięć o kolejne 400 tysięcy baryłek dziennie w tym miesiącu. Kommiersant opisuje, że Rosja tego nie robi pomimo układu, rodząc podejrzenia w obliczu kryzysu energetycznego.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że gazociąg Nord Stream 2 czeka na zielone światło do dostaw w Niemczech, a Komisja przyglądnie się jego zgodności z przepisami oraz możliwości nadużyć Gazpromu na rynku, które są wstępem do drugiego śledztwa antymonopolowego przeciwko tej firmie.

:Gazeta Kommiersant posługuje się danymi Międzynarodowej Agencji Energii do przekonania jej, że nie wystarczy dostaw LNG do realizacji całego zapotrzebowania na gaz, więc zostaje gazociąg Nord Stream 2. Dane pokazują co innego, a cena gazu może być niższa pod koniec 2022 roku.

Czytaj dalej„Piotr Naimski rozmawia o atomie w Rumunii | Kolejne potwierdzenie śledztwa Komisji przeciwko Gazpromowi”

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę | Strajki mogą zablokować atom we Francji

USA grożą, że Nord Stream 2 będzie stał pusty, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę

Departament Stanu USA zamierza zablokować uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 jeżeli Rosja dokona dalszej eskalacji napięcia na Ukrainie. Amerykanie z sojusznikami zamierzają też wzmocnić wschodnią flankę NATO wobec groźby nowej inwazji nad Dniepr.

– Chcę się wyrazić bardzo jasno. Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę w ten czy inny sposób, wdrożenie gazociągu Nord Stream 2 nie nastąpi. Chcemy, aby było to wyjątkowo jasne – powiedział rzecznik departamentu Ned Price na antenie radio NPR. – To dla nas instrument presji, dla Niemiec i społeczności międzynarodowej, bo gaz jeszcze nie płynie przez ten gazociąg. To nie jest narzędzie nacisku Władimira Putina i powinno to być jasne – przekonywał.

Tymczasem Gazprom powołał spółkę zależną Gas for Europe mającą zarządzać gazociągiem Nord Stream 2 w zgodzie z przepisami unijnymi. Sprawdzi to niemiecki regulator Bundesnetzagentur w procesie certyfikacji nad którą czuwają polskie PGNiG oraz ukraińskie OGTSUA oraz Naftogaz włączone do opiniowania. Niemcy zapowiedzieli, że decyzja zapadnie w drugiej połowie 2022 roku. Szacunki niemieckiego Unipera wskazują, że wówczas dostawy mogłyby ruszyć w październiku 2022 roku.

Amerykanie przekazali Rosji pisemną odpowiedź na jej oczekiwania gwarancji bezpieczeństwa: wycofania sił NATO z wschodniej flanki oraz przekreślenia planu przyjęcia Ukrainy do Sojuszu. Zostąła ona skonsultowana z sojusznikami oraz Kijowem. W międzyczasie pojawiły się informacje o woli wzmocnienia obecności sił NATO w krajach tzw. wschodniej flanki, do której należy między innymi Polska. USA przekazały też nowe transporty broni na Ukrainę.

TASS/Wojciech Jakóbik

Atom na Słowacji ma zielone światło mimo skarg ekologów. To lekcja dla Polski

Regulator słowacki zezwolił na uruchomienie trzeciego reaktora Elektrowni Mochovce na Słowacji pomimo apeli grupy ekologów z organizacji Global 2000. To lekcja dla Polski, która także może spodziewać się oporu na etapie decyzji środowiskowej i później, pragnąc mieć pierwszy reaktor w 2033 roku.

Ministerstwo gospodarki Słowacji zapewnia o przejrzystości procesu dopuszczenia reaktora w Mochovcach do pracy. Szkic decyzji regulatora UJD został przedstawiony 24 stycznia i jest czas do 21 marca na składanie uwag. Mochovce odnotowały w przeszłości opóźnienie przez niekompletne wnioski Slovenske Elektrane, operatora reaktorów trzeciego i czwartego, który ubiegał się o zgodę na rozpoczęcie pracy.

UJD otrzymało skargę austriackiej grupy ekologów Global 2000 na decyzje w sprawie Mochovców i w dwóch instancjach została ona odrzucona w 2018 roku. Kolejna skarga Global 2000 spowodowała dodatkowe inspekcje reaktora trzeciego w 2020 roku. Decyzja UJD z maja 2021 roku zezwalająca na uruchomienie tego obiektu także została zakwestionowana przez Austriaków. Teraz regulator poinformował, że podtrzymuje decyzję.

Spór polityczny o atom w Polsce nabiera na sile. Opozycja w Senacie ostrzega, że jeśli prawo nie zagwarantuje możliwości skarżenia Programu Polskiej Energetyki Jądrowej przez wszystkie podmioty mogące być zainteresowane jego wpływem na środowisko, spór może przenieść się nawet do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zmiany prawa wodnego związane z projektem jądrowym w Polsce zmierzają zaś do przyspieszenia decyzji środowiskowej między innymi poprzez zawężenie kręgu podmiotów dopuszczonych do opiniowania do ośmiu gmin w pobliżu lokalizacji preferowanej atomu zwanej Lubiatowo-Kopalino.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Strajki mogą zablokować atom we Francji

Zarząd EDF we Francji poinformował, że według danych z 26 stycznia strajkuje już 37 procent pracowników tej firmy. Nie podoba im się plan subsydiowania cen energii kosztem EDF przedstawiony przez rząd francuski. Media spekulują na temat blokady dostaw energii z elektrowni jądrowych objętych strajkami.

Paryż ogłosił, że ograniczy wzrost cen energii w 2022 roku do czterech procent w taryfach, które bez takiej interwencji musiałyby zostać podniesione o 45 procent od pierwszego lutego 2022 roku. Rząd poprosił EDF o zwiększenie sprzedaży energii z 100 do 120 TWh po cenie niższej od rynkowej. Ten ruch został skrytykowany przez prezesa Jean-Bernarda Levyego w komunikacji wewnętrznej, która wyciekła do prasy, nazywając go „prawdziwym szokiem”. Według resortu gospodarki rozwiązanie wprowadzone przez rząd ma kosztować EDF 7,7-8,4 mld euro.

Pracownicy EDF protestowali przed elektrowniami jądrowymi Golfech i Gravelines. Media spekulują na temat możliwości blokady dostaw energii z tych jednostek.

Les Echos/Wojciech Jakóbik

Gaz dla Europy. Los Nord Stream 2 zostanie rozstrzygnięty w sądzie albo na polu bitwy

Gaz dla Europy. Los Nord Stream 2 zostanie rozstrzygnięty w sądzie albo na polu bitwy

– Rozpoczyna się kolejny etap sporu o gazociąg Nord Stream 2, którego start jest już opóźniony prawie o trzy lata. Gazprom stworzył spółkę-córkę mającą gwarantować niezależność i przestrzeganie przepisów pod zwodniczą nazwą Gas for Europe. Los tego projektu zostanie rozstrzygnięty w sądzie albo na polu bitwy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Gaz dla Europy. Los Nord Stream 2 zostanie rozstrzygnięty w sądzie albo na polu bitwy”

Opóźnienie Nord Stream 2 uderza w plany Putina wobec Ukrainy. Komentarz dla PR24

Opóźnienie Nord Stream 2 uderza w plany Putina wobec Ukrainy. Komentarz dla PR24

Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl w rozmowie z PolskieRadio24.pl powiedział, że opóźnienie Nord Stream 2 to kolejny problem na drodze do realizacji planu Władimira Putina, a plan ten polega na tym, żeby ominąć Ukrainę w dostawach gazu, aby jeszcze swobodniej poczynać sobie przeciwko naszemu wschodniemu sąsiadowi, łącznie z możliwością nowej inwazji.

Informowaliśmy w BiznesAlert.pl o tym, że niemiecki regulator Bundesnetzagentur nie spodziewa się decyzji w sprawie certyfikacji gazociągu Nord Stream 2 w pierwszej połowie 2022 roku. Konieczność dostosowania gazociągu do przepisów unijnych przyniesie dalsze opóźnienia. – Opóźnienie Nord Stream 2, to kolejny problem na drodze do realizacji planu Władimira Putina, a plan ten polega na tym, żeby ominąć Ukrainę w dostawach gazu, aby jeszcze swobodniej poczynać sobie przeciwko naszemu wschodniemu sąsiadowi, łącznie z możliwością nowej inwazji – powiedział Wojciech Jakóbik.

Zdaniem Jakóbika bez gotowego gazociągu Rosjanie muszą nadal przesyłać gaz przez Ukrainę i z tego wynika ich próba wymuszenia rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2, wraz z wykorzystaniem kryzysu energetycznego, ograniczając podaż gazu w Europie.

Im później powstanie Nord Stream 2, tym lepiej dla rynku gazu

– Jeżeli spełni się zapowiedź niemieckiego regulatora i decyzja ws. certyfikacji gazociągu zapadnie w drugiej połowie 2022 roku, to będzie on opóźniony prawie trzy lata. Samą decyzję musi jeszcze zatwierdzić Komisja Europejska, a potem mogą ją nawet zakwestionować w sądzie polskie PGNiG i ukraińskie Naftogaz oraz OGTSUA, które już teraz zapowiadają, że w razie zastrzeżeń skierują sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – mówił redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Przyznał, że im później powstanie Nord Stream 2, tym lepiej dla rynku gazu w Europie. – Największym osiągnięciem z punktu widzenia interesów Polski, gdyby ten gazociąg rozpoczął dostawy później niż Baltic Pipe, który w październiku 2022 roku ma być już gotowy do pracy – dodał ekspert.

Opracowała Gabriela Cydejko

Tajny protokół Nord Stream 2 z Baltic Pipe w tle

Tajny protokół Nord Stream 2 z Baltic Pipe w tle

– Czy umowa USA-Niemcy w sprawie Nord Stream 2 zawiera tajny protokół? Czy Polska martwi się już głównie o Ukrainę, bo jest spokojna o Baltic Pipe, który w najlepszym scenariuszu ruszy szybciej niż rura z Rosji? – zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Tajny protokół i kolejne czerwone linie

Według nieoficjalnych informacji agencji Bloomberg Niemcy zapewnili w układzie z USA określony mechanizm zatrzymania dostaw gazu przez Nord Stream 2 w razie przekroczenia czerwonej linii, którą jest obecnie nowa agresja rosyjska na Ukrainie. Kiedy kanclerz Angela Merkel oraz prezydent Joe Biden zawierali ten układ w lipcu 2021 roku był nią jeszcze szantaż z użyciem gazu. Ta czerwona linia mogą jednak już zostać przekroczona poprzez celowe ograniczenie podaży tego paliwa w Europie przez Gazprom ograniczający zapasy w magazynach i sprzedaż na rynek europejski jesienią 2021 roku. Nie wiadomo na czym miałby polegać ów mechanizm ani czy zostanie faktycznie wdrożony w razie przekroczenia kolejnej czerwonej linii przez Rosjan.

Zakładając, że celem Rosjan jest wymuszenie ustępstw Zachodu, wykorzystanie straszaka w postaci gromadzenia sił zbrojnych na granicy Ukrainy do blokady sankcji wobec Nord Stream 2 może zostać uznane za sukces. Z punktu widzenia Kremla straszak zadziałał, bo skłonił Demokratów do wycofania zapisów o nowych sankcjach wobec Nord Stream 2. Te jednak zostały wycofane wskutek interwencji Niemiec, bo uderzyłyby w operatora Nord Stream 2 AG, a także firmy biorące udział w przygotowaniu tego gazociągu do pracy, a zatem podmioty niemieckie. Niezależnie od tego sankcje nie zostały poszerzone pomimo wykorzystania gazu jako broni oraz ryzyka, że zostanie w ten sposób użyty Nord Stream 2.

O tym ryzyku wspominał premier RP Mateusz Morawiecki podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem w Warszawie. Próbujemy wypracować z naszymi niemieckimi partnerami rozwiązania. Najlepszym rozwiązaniem byłoby niedopuszczenie do otwarcia Nord Stream 2. Te ryzyka nie zostały jeszcze dokładnie rozpoznane, a niektóre mogą zostać wykorzystane kiedy ten gazociąg zostanie w końcu otwarty – ostrzegł premier. To prawda, że nie jest jeszcze jasne w jaki sposób mógłby zostać wykorzystany Nord Stream 2 w warunkach kryzysu energetycznego i niedoborów gazu. Dostawy gazu zostały już wykorzystane przez Rosję do polityki, czego dowodem są anomalie w magazynach pod kontrolą Gazpromu oraz zachowanie nierynkowe w postaci ograniczenia sprzedaży przy rekordowych cenach. – Nasz sąsiad, Ukraina, w wyniku otwarcia nowego połączenia gazowego Nord Stream 2, jest w gorszej sytuacji. My również, Słowacja i wschodnie kraje Unii Europejskiej jesteśmy w trudniejszej sytuacji. Te kraje mogą podlegać szantażowi Rosji. Dlatego my budujemy gazociąg bałtycki (Baltic Pipe – przyp. red.) i uniezależniamy się od Rosji, ale Ukraina jest całkowicie zależna, jeśli chodzi o gaz. Bardzo byśmy nie chcieli, by ulegała szantażowi ze strony Rosji, bo to będzie oznaczało destabilizację na wschodniej flance NATO i Unii Europejskiej – ostrzegł Morawiecki.

https://biznesalert.pl/premier-rp-zaproponowal-kanclerzowi-niemiec-reforme-polityki-klimatycznej-i-ostrzegl-przed-zagrozeniem-nord-stream-2-dla-ukrainy/embed/#?secret=KRe7KIzvm6

Układ o Nord Stream 2 pozostaje na horyzoncie

Kanclerz Scholz zapewnił, że podstawą rozmów USA-Niemcy jest porozumienie tymczasowe o dostawach gazu roku przez Ukrainę do 2024 roku, która miałaby zostać przedłużona nawet o 10 lat. – Będziemy konsultowali się z rządem USA i będziemy musieli pomóc Ukrainie stać się źródłem zielonej energii. Obserwujemy ruchy wojsk na granicy ukraińskiej i jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Integralność terytorialna jest niezbędna – powiedział nie odnosząc się bezpośrednio do projektu Nord Stream 2. Scholz wytłumaczył także, że skoro Niemcy chcą być neutralne klimatycznie w 2050 roku, to niebawem ich zależność od gazu spadnie. Póki co jednak stowarzyszenie biznesu niemieckiego BDI szacuje dodatkowe zapotrzebowanie na gaz w Niemczech na 41 GW, czyli niecałe 50 mld m sześc. rocznie. Nord Stream 2 ma przepustowość 55 mld m sześc. rocznie. Niemcy chcą się jednak śmiać ostatni i uniezależnić się od dostaw gazu dzięki transformacji energetycznej opartej o Odnawialne Źródła Energii i magazyny energii. Takim magazynem mógłby stać się wodór, ale ten pochodziłby według umowy koalicyjnej w Niemczech także częściowo z Rosji, a zatem mógłby docierać przez Nord Stream 2.

Baltic Pipe przed Nord Stream 2?

Układ o Nord Stream 2 wykuwany przez USA i Niemcy od lipca 2021 roku jest wciąż na horyzoncie. Na uwagę zasługuje zmiana retoryki Polski, która wartościuje już zagrożenie związane z Nord Stream 2, wskazując na egzystencjalny problem dla Ukrainy, o czym świadczą słowa premiera RP o tym, że Polska będzie negocjować w celu uniknięcia szantażu gazowego wobec Ukraińców, na który Polacy będą mniej wrażliwi dzięki Baltic Pipe uzupełniającemu system dywersyfikacji źródeł dostaw gazu w postaci terminalu LNG oraz połączeń z sąsiadami.

Istnieje szansa, że gazociąg z Norwegii zaplanowany na październik 2022 roku ruszy szybciej niż Nord Stream 2, o czym pisałem w przeszłości. Konieczność certyfikacji rury z Rosji przez niemieckiego regulatora Bundesnetzagentur sprawia, że musi powstać spółka niemiecka mająca zarządzać gazociągiem pod jurysdykcją prawa niemieckiego i unijnego. Potwierdziła to minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock znana z nieprzejednanej postawy wobec tej inwestycji. Różne szacunki wskazują, że certyfikacja może zakończyć się wiosną lub latem 2022 roku. Ten proces będzie jeszcze przedmiotem oceny Komisji Europejskiej, a także polskiego PGNiG oraz ukraińskich Naftogazu i OGTSUA. Mogą one zakwestionować rozstrzygnięcie w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Niemcy stworzą specjalną spółkę albo przekażą rolę operatora Nord Stream 2 fundacji „klimatycznej” Stiftung Klimaschutz stworzonej przez Meklemburgię Pomorze-Przednie pod rządami premier Manueli Schwesig zwanej Gerhardem Schroederem w spódnicy przez jej prorosyjskość. Wówczas sankcje amerykańskie nie będą mogły objąć operatora, bo zgodnie z prawem amerykańskim nie mogą uderzać w podmioty pod kontrolą rządów oraz instytucji sojuszników USA. Będzie za to możliwa certyfikacja Bundesnetzagentur. To jednak nie znaczy, że dostawy ruszą natychmiast po jej przeprowadzeniu ze względu na możliwe problemy w Komisji Europejskiej lub z udziałem spółek z Polski oraz Ukrainy w sądzie. Jeżeli Nord Stream 2 ruszy po Baltic Pipe, jego wpływ na rynek gazu w Polsce będzie ograniczony. Jednakże rura z Rosji będzie nadal zagrożeniem egzystencjalnym dla Ukrainy, więc „najlepszym rozwiązaniem byłoby niedopuszczenie do otwarcia Nord Stream 2”. Nie widać jednak takiej woli w USA ani Niemczech. Argumenty mógłby dostarczyć prezydent Władimir Putin, gdyby dokonał nowej agresji na Ukrainie, ale po co ma jej dokonywać, skoro straszak skłania już Zachód do rozmów?

Nord Stream 2 „to harakiri Europy”. Polska może go zamrozić, ale potrzebuje Trybunału | Jest pokłosie ustępstw wobec Gazpromu. Reforma gazowa w Mołdawii stoi, a Europa upomina

Nord Stream 2 „to harakiri Europy”. Polska może go zamrozić, ale potrzebuje Trybunału | Jest pokłosie ustępstw wobec Gazpromu. Reforma gazowa w Mołdawii stoi, a Europa upomina

:Spór o gazociąg Nord Stream 2 trwa po tym jak Niemcy zawiesili jego certyfikację niezbędną do rozpoczęcia dostaw. Niektórzy dziennikarze nazywają go „harakiri Europy”. Prawnicy z Polski i Ukrainy mogą je jeszcze opóźnić lub zatrzymać, ale będą potrzebowali pomocy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

:Sekretariat Wspólnoty Energetycznej skierował do Mołdawii list o porażce wdrożenia zapisów rozdziału właścicielskiego oraz certyfikacji operatora systemu przesyłowego gazu Moldovatransgaz. To spółka należąca do Moldovagaz z udziałami Gazpromu. Tymczasem nowy kontrakt gazowy z Rosjanami ma uwzględniać zapisy o tym, że zmiany są możliwe dopiero po spłaceniu długu.

Czytaj dalej„Nord Stream 2 „to harakiri Europy”. Polska może go zamrozić, ale potrzebuje Trybunału | Jest pokłosie ustępstw wobec Gazpromu. Reforma gazowa w Mołdawii stoi, a Europa upomina”

Damy czasowi czas w sporze o Nord Stream 2

Damy czasowi czas w sporze o Nord Stream 2

Zawieszenie certyfikacji Nord Stream 2 w Niemczech nie oznacza, że dostawy nigdy nie ruszą, ale zapewnia dalsze opóźnienie spornego projektu Władimira Putina, które daje przestrzeń do działania jego przeciwnikom – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Dodatkowe i ukryte koszty Nord Stream 2

Konieczność reorganizacji Nord Stream 2 AG oczekiwana przez niemieckiego regulatora Bundesnetzagentur oznacza, że Rosjanie będą musieli poświęcić dodatkowe zasoby na dostosowanie struktury właścicielskiej operatora do przepisów unijnych bez gwarancji, że te zmiany zostaną zaakceptowane. Sami w sporze przed sądem w Niemczech o dyrektywę gazową wdrażającą prawo unijne względem Nord Stream 2 ostrzegali, że konieczność dostosowania tego projektu może doprowadzić go do bankructwa. Opinia sądu w Dusseldorfie głosi, że „albo kolejna nitka gazociągu przez Morze Bałtyckie jest potrzebna, a wtedy finansowanie za pomocą regulowanych opłat sieciowych zapewni amortyzację tej inwestycji, albo koszty transportu zostaną „sztucznie” wyliczone jako niskie w celu wejścia na europejski rynek hurtowy na lepszych warunkach w punkcie wyjścia Nord Stream 2 niż w innych punktach wyjścia z połączeń gazowych, których operatorzy płacą regulowane taryfy. Jednakże byłoby to zaburzenie konkurencji – czytamy w opinii podanej w tekście o bankructwie Nord Stream 2.

Dodatkowe opóźnienie Nord Stream 2

Czas zrobi swoje. Kommiersant szacuje, że konieczność wznowienia certyfikacji po zmianach organizacyjnych, które według szacunków uczestników procesu z którymi rozmawiał BiznesAlert.pl mogą zająć kilka tygodni, oznacza opóźnienie rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2 co najmniej do wakacji 2022 roku. Takie opóźnienie jest możliwe przy założeniu, że certyfikacja zostanie wznowiona od punktu, w którym została w listopadzie zamrożona. Tymczasem zdania na ten temat są podzielone. Przykładowo, zdaniem prof. Jerzego Buzka cytowanego przez BiznesAlert.pl procedura certyfikacji Nord Stream 2 musi ruszyć od nowa. – Powołanie nowej spółki oznaczać powinno rozpoczęcie całej procedury dopuszczania do przesyłu od początku – łącznie z przygotowaniem przez niemiecki rząd rzetelnej analizy wpływu gazociągu NS2 na bezpieczeństwo dostaw gazu do Niemiec i całej Unii – powiedział Jerzy Buzek w komentarzu dla BiznesAlert.pl. Oznaczałoby to konieczność wydania nowej opinii ministerstwa gospodarki i energetyki Niemiec na temat wpływu Nord Stream 2 na bezpieczeństwo dostaw gazu w Europie. Ostatnio jednak ten resort potrzebował zaledwie trzech dni na odpowiedź na opinię polskiego PGNiG opiniującego certyfikację. Polacy uznali, że nowa magistrala jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa dostaw.

Spory prawników

Zawieszenie certyfikacji nie oznacza, że Niemcy zmieniły front w sporze o Nord Stream 2. Jednakże  decyzja Bundesnetzagentur niesie konsekwencje polityczne. Rosjanie nie będą mogli uruchomić dostaw gazu przez sporną magistralę jesienią pomimo presji Kremla na jak najszybszy start w sezonie grzewczym z użyciem argumentu wysokich cen w Europie, które podnosi sam Gazprom ograniczając podaż. Ta presja nie przyniosła skutku. W grę wchodzi jedynie rozpoczęcie dostaw przez Nord Stream 2 „na nielegalu” z groźbą zapłacenia kary, jednakże legalistyczne podejście Bundesnetzagentur utrudnia takie działanie. Może także przynieść kolejne konsekwencje prawne trudne do przewidzenia na Kremlu. Spór prawniczy o Nord Stream 2 będzie trwał. Nowa certyfikacja będzie przedmiotem oceny Komisji Europejskiej, a ta – w razie zastrzeżeń – może zostać zaskarżona do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez uczestników certyfikacji jak spółki z Polski oraz Ukrainy. Trybunał może zabezpieczyć spór decyzją o zatrzymaniu dostaw do czasu rozstrzygnięcia batalii sądowej jak przez pewien czas było w przypadku sporu o OPAL wygranego ostatecznie przez Polaków. Tymczasem orzecznictwo Unii Europejskiej może być niekorzystne dla pomysłu wprowadzenia operatora jedynie na potrzeby odcinka Nord Stream 2 na wodach terytorialnych Niemiec zasugerowanego przez Bundesnetzagentur. Taki podmiot nie ma kontroli nad całym gazociągiem, a więc prawo unijne nie obowiązywałoby go w pełni wbrew oczekiwaniom z dyrektywy gazowej Unii Europejskiej. Okaże się po raz kolejny, która strona sporu ma lepszych prawników.

Dajemy czasowi czas

Podsumowując, nie można stwierdzić, że Nord Stream 2 nie ruszy nigdy, ale pewne jest jego dalsze opóźnienie, a pierwotnie miał zacząć pracę z końcem 2019 roku. Może ono urosnąć do dwóch i pół albo nawet trzech lat. Dostawy nie ruszą w dobie kryzysu energetycznego pomimo presji Kremla. Prawnicy będą się spierać, dając czas innym przeciwnikom Nord Stream 2 jak ekolodzy kwestionujący jego zgody środowiskowe czy Amerykanie spierający się o to czy jednak nie odwiesić sankcji wobec operatora Nord Stream 2 AG za użycie gazu jako broni przeciwko Europie w dobie kryzysu energetycznego. USA i Niemcy obiecały, że jeśli Rosjanie posuną się do takiego działania, wprowadzą nowe sankcje. Dyplomacja amerykańska zabiega już o to, by Francja, Niemcy i Wielka Brytania zagroziły Rosjanom dodatkowymi sankcjami wobec Gazpromu oraz Rosnieftu w razie dalszej eskalacji na Ukrainie.

USA wzywają Chiny do uwolnienia rezerw ropy wobec drożyzny | Nord Stream 2 może rozpocząć dostawy dopiero w wakacje 2022 albo jeszcze później

USA wzywają Chiny do uwolnienia rezerw ropy wobec drożyzny | Nord Stream 2 może rozpocząć dostawy dopiero w wakacje 2022 albo jeszcze później

:Po tym jak potęgi naftowe OPEC+ odmówiły zwiększenia wydobycia ropy w odpowiedzi na apel USA, prezydent Joe Biden poprosił Chiny o uwolnienie rezerw tego surowca, którego cena zbliża się już do 90 dolarów za baryłkę i uderza w gospodarkę amerykańską wysokimi cenami paliw.

:Nord Stream 2 rozpocznie dostawy najwcześniej w wakacje 2022 roku, a może jeszcze później. Spór o jego certyfikację w Niemczech trwa.

Czytaj dalej„USA wzywają Chiny do uwolnienia rezerw ropy wobec drożyzny | Nord Stream 2 może rozpocząć dostawy dopiero w wakacje 2022 albo jeszcze później”