Arabia i Rosja proponują rozszerzenie OPEC | Gaz tanieje przez nadpodaż LNG | Kolejna afera Huawei

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

:Arabia Saudyjska i Rosja miały zaproponować w styczniu kartę opisującą funkcjonowanie rozszerzonego kartelu. Odpowiadałby on za około połowę światowego wydobycia ropy naftowej w 2017 roku. Arabia i Rosja odpowiadają za 22 procent.

:Ośrodek ICIS przewiduje, że spółki ukraińskie mogą w marcu zwiększyć zamówienia na dostawy gazu z Unii Europejskiej. Czy sięgną też po gaz PGNiG?

:Agencja Bloomberg podaje, że Huawei próbowało skraść technologię „diamentowego ekranu”, czyli prototypu wyjątkowo wytrzymałej powłoki ekranu telefonu komórkowego z USA. Czytaj dalej„Arabia i Rosja proponują rozszerzenie OPEC | Gaz tanieje przez nadpodaż LNG | Kolejna afera Huawei”

Reklamy

Ukraina reformuje, Kommiersant krytykuje | Porozumienie naftowe może zmienić się w formalny sojusz OPEC+

Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR
Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR

:Rosyjski Kommiersant wyraża się sceptycznie o reformie gazowej na Ukrainie. Powołanie operatora gazociągów przesyłowych to według gazety tylko „symulacja”.

:Oficjele OPEC przekonują producentów podpisanych pod nowym porozumieniem naftowym do dalszej formalizacji współpracy. Wyzwaniem będą stanowiska Iranu i Rosji. Czytaj dalej„Ukraina reformuje, Kommiersant krytykuje | Porozumienie naftowe może zmienić się w formalny sojusz OPEC+”

Gazprom powoli traci Polskę. RIA przekonuje, że nie ma czym się martwić | Unia Europejska między USA a Iranem | Czy Rosja mataczy w sprawie porozumienia naftowego?

Zasoby gazu w Iranie wg. OPEC

:Komentator agencji RIA Novosti Aleksander Sobko tłumaczy dlaczego istotny spadek dostaw gazu z Rosji do Polski nie ma znaczenia dla Gazpromu.

:Państwa europejskie, w tym Polska, poparły współpracę z Iranem w sektorze energetycznym i porozumienie nuklearne, z którego wystąpiły USA przywracając sankcje wobec Teheranu. Jednak skrytykowały terroryzm państwowy i zaangażowanie w Syrii.

 

Gazprom powoli traci Polskę. RIA przekonuje, że nie ma czym się martwić

Komentator agencji RIA Novosti Aleksander Sobko tłumaczy dlaczego istotny spadek dostaw gazu z Rosji do Polski nie ma znaczenia dla Gazpromu.

RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

Krzyżowanie Baltic Pipe i Nord Stream 2

Sobko przyznaje, że ostateczna decyzja o budowie to punkt „bez odwrotu”, który potwierdza, że projekt gazociągu Baltic Pipe z Norwegii, przed Danię, do Polski będzie realizowany. Jego zdaniem Gazprom może wykorzystać krzyżowanie gazociągów do targu z Polakami.

– Być może rosyjski monopolista wykorzysta tę możliwość do targowania się z Polską, na przykład w sprawie przesyłu przez Gazociąg Jamalski, albo w jakiejkolwiek innej sprawie. Jednakże budowa gazociągu do Polski sama w sobie będzie miała minimalny wpływ na eksport gazu z Rosji – zapewnia.

Powtarza on tezę, która wcześniej pojawiła się już w rosyjskich mediach, że Baltic Pipe zabierze gaz norweski przeznaczony na rynek „Wielkiej Brytanii i Niemiec”, które będą kompensować ten spadek dostawami, zdaniem Sobko, z Rosji. Te tezy trudno zweryfikować. Zdaniem Rosjanina nie powstanie wtedy zagrożenie, że gaz przeznaczony pierwotnie na rynek polski trafi po niższej cenie do Niemiec, ale nie przedstawia argumentu potwierdzającego tę tezę.

LNG z USA            

Przekonuje zaś, że poza „skromnymi” dostawami z Azerbejdżanu, Europa nie będzie miała nowych alternatyw do dostaw rosyjskich. Za to gazociąg z Cypru lub Izraela pozwoli jedynie na eksport LNG na Stary Kontynent, co w rosyjskiej debacie o sektorze gazowym oznacza wyższe ceny dostaw. Nie wspomina o tym, że według Komisji Europejskiej gaz skroplony z USA może stać się istotnym źródłem dywersyfikacji do wykorzystania przez gazoporty europejskie o łącznej przepustowości 227 mld m sześć. rocznie. To więcej niż cała sprzedaż Rosjan w Europie.

Publicysta przekonuje, że Gazprom utrzyma dostawy do Europy sięgające 200 mld m sześc. rocznie i mniej istotne dla niego są zmiany odbiorców. Przyznaje jednak, że możliwe są „pewne fluktuacje” ze względu na pojawienie się w Europie gazu skroplonego ze względu na mały wzrost zapotrzebowania w Azji. Pomimo tego trendu Gazprom dalej zwiększa sprzedaż w Europie, bo jest w stanie zaoferować konkurencyjną cenę.

Autor przyznaje jednak, że Polska poczyniła „istotne postępy” na rzecz rozwoju rynku LNG. Szacuje, że będzie mogła sprowadzić w sumie od 8 do 11 mld m sześc. gazu skroplonego z Kataru i USA. Teoretycznie będzie mogła słać ten gaz na inne rynki pod warunkiem, że cena będzie atrakcyjna.

Jednak rosyjską odpowiedzią ma być terminal Yamal LNG Novateku, który zdaniem publicysty „praktycznie w sposób nieograniczony” pozwoli Rosjanom zwiększać obecność na rynku gazu skroplonego. Trend ma wzmocnić rozważany terminal w Ust-Łudze. Wyobraża on sobie scenariusz w którym po zakończeniu dostaw przez Ukrainę, Gazprom uzupełnia szczyty zapotrzebowania dostawami LNG do Europy. Nie używa jednak argumentu na potwierdzenie swej tezy, że LNG z Rosji byłoby konkurencyjne w tak małej odległości od gazoportów rosyjskich, ani że nie byłoby zagrożone konkurencją ze strony gazociągów rosyjskich.

Nie płacz, Rosjo!

Sobko sumuje swe rozważania. Jego zdaniem nie należy przejmować się spadkiem dostaw gazu rosyjskiego do Polski 0 6 procent, bo cały eksport Gazpromu do Europy wzrósł o 3,5 procent. Jego zdaniem Gazprom utrzyma udziały rynkowe, w razie konieczności sięgając po rozwiązania giełdowe. Będzie też mógł zwiększać obecność w Europie poprzez małe, elastyczne dostawy LNG, które nie będą rywalizować z gazociągami rosyjskimi, ale „obcym LNG”.

Autor komentarza komentuje polskie plany. Rozbudowany terminal LNG i Baltic Pipe mają dać razem około 20 mld m szesc. gazu ziemnego. – Jeśli oba projekty się powiodą, Polska stanie się szczęśliwym posiadaczem nadwyżki gazu, a PGNiG stanie się traderem. Sprzeda LNG z USA na rynkach międzynarodowych, głównie dla zysku, albo gaz norweski w Europie. Jeśli sukces będzie częściowy, pojawiają się opcje: na przykład mały kontrakt z Gazpromem i pokrywanie reszty zapotrzebowania z innych kierunków. Jednak z grubsza nie ma to znaczenia dla rosyjskiego dostawcy – zapewnia Sobkow.

 

Unia Europejska między USA a Iranem

Państwa europejskie, w tym Polska, poparły współpracę z Iranem w sektorze energetycznym i porozumienie nuklearne, z którego wystąpiły USA przywracając sankcje wobec Teheranu. Jednak skrytykowały terroryzm państwowy i zaangażowanie w Syrii.

Wojciech Jakóbik

Rada Unii Europejskiej wydała oświadczenie, w którym przypomina, że porozumienie nuklearne (JCPOA)  jest kluczowym elementem architektury o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej i osiągnięciem dyplomacji wielostronnej popartej przez Radę Bezpieczeństwa ONZ (RB ONZ).

Unia Europejska przyjęła z zadowoleniem realizację zobowiązań JCPOA przez Iran „w pełni i na czas”. Zdaniem Europy zniesienie sankcji jest niezbędnym elementem układu, dlatego „głęboko żałuje”, że USA wprowadziły je ponownie.

Z tego względu Unia wspiera rozwój współpracy z Iranem w zakresie dialogu politycznego, praw człowieka, współpracy ekonomicznej, handlu i inwestycji, rolnictwa, transportu, energetyki i zmian klimatu, cywilnego programu jądrowego, środowiska, ochrony obywateli, nauki, badań i innowacji, edukacji, w tym wymiany uniwersyteckiej, kultury, farmacji i migracji.

Unia podkreśla konieczność wzmacniania tych więzi, czemu jej zdaniem przyczynia się inicjatywa Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, które stworzyły pośrednika do handlu z Iranem. Ma on przynieść „pozytywne efekty ekonomiczne”. – Spółka specjalnego przeznaczenia wesprze europejskie podmioty zaangażowane w zgodny z prawem handel z Iranem w zgodzie z prawem unijnym i rezolucją RB ONZ.

Mechanizm zaproponowany przez powyższe trzy kraje może posłużyć między innymi do zakupów ropy irańskiej, którą sprowadzały w istotnej ilości państwa Europy Zachodniej.

Unia Europejska wyraża przy tym obawy w związku z aktywnością Iranu na Bliskim Wschodzie, w tym obecnością w Syrii, wystrzeleniem pocisków balistycznych i wrogimi działaniami podjętymi „na terenie kilku państw członkowskich”. Z tego względu wpisała na listę sankcji dwie osoby fizyczne i jedną prawną. Wezwała też Teheran do zakończenia tego „nieakceptowalnego zachowania”. UE podkreśliła obawy ze względu na łamanie praw człowieka i terroryzm państwowy w Iranie.

 

Czy Rosja mataczy w sprawie porozumienia naftowego?

Arabia Saudyjska oskarżyła Rosję o zbyt wolną realizację cięć wydobycia ropy w zgodzie z porozumieniem naftowym. Moskwa broni się używając danych świadczących o jej niewinności, ale uzyskanych wskutek innych wyliczeń.

Reuters/Argus/Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Porozumienie naftowe ma doprowadzić w 2019 roku do skumulowanej redukcji wydobycia ropy w krajach grupy OPEC+ o 1,2 mln baryłek dziennie w celu zatrzymania spadku cen baryłki. Rosja zadeklarowała, że obniży wydobycie o 228 tysięcy baryłek w pierwszym kwartale tego roku.

Arabia Saudyjska stojąca na czele kartelu OPEC, który wszedł w porozumienie naftowe z dwunastoma producentami tworząc tym samym grupę zwaną OPEC+, uznał, że Rosja realizuje cięcia zbyt wolno i może nie wywiązać się z układu.

Rosjanie przekonują, że nie ma takiego zagrożenia. Minister energii Rosji Aleksander Nowak stwierdził, że obniżyli wydobycie w styczniu o 47 tysięcy baryłek w stosunku do poziomu bazowego porozumienia z października 2018 roku, a tym samym „w pełni realizują zobowiązania”. Według wyliczeń Reutera redukcja w styczniu wyniosła jednak 35 tysięcy baryłek dziennie, co wynika z wyliczeń ministerstwa energii Rosji podanych w tonach, a nie milionach baryłek.

Ponadto, agencja Argus donosi, że Rosja zwiększyła wydobycie w styczniu o 3,9 procent w porównaniu z analogicznym miesiącem zeszłego roku. Tymczasem po podpisaniu nowego porozumienia naftowego mającego obowiązywać w 2019 roku, minister Nowak zapewniał, że redukcja nastąpi „płynnie” i ze styczniem włącznie, kiedy miałaby wynieść 50-60 tysięcy baryłek. Nowak zapewnia, że w lutym redukcja wyniesie kolejne 50 tysięcy baryłek.

Ewentualne niedociągnięcia porozumienia naftowego mogą przełożyć się na cenę ropy. We wtorek 5 lutego mieszanka Brent notowała nieznaczny wzrost wartości i kosztowała 62,70 dolary, a WTI – 54,74 dolary i również drożała.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

 

Następczyni Merkel krytykuje ostrzeżenie USA przed sankcjami wobec Nord Stream 2 | Przez porozumienie naftowej Rosja weszła na równię pochyłą wydobycia ropy

Igor Sieczin (L) i Władimir Putin (P)

:Potencjalna następczyni Angeli Merkel na fotelu kanclerza Niemiec krytykuje ostrzeżenie ambasadora USA w tym kraju przed sankcjami wobec Nord Stream 2.

:Według analizy ośrodka ACRA, do którego dotarły Wiedomosti, wydobycie ropy naftowej w Rosji będzie spadać, bo przez udział w porozumieniu naftowym odłożyła inwestycje w nowe złoża.

:Stany Zjednoczone liczą na to, że Katar podważy dominację Rosji na rynku gazu w Europie. Czytaj dalej„Następczyni Merkel krytykuje ostrzeżenie USA przed sankcjami wobec Nord Stream 2 | Przez porozumienie naftowej Rosja weszła na równię pochyłą wydobycia ropy”

Nord Stream 2 powstaje wciąż bez zgody Danii | Ponad 300 tysięcy osób przyłączyło się do pozwu zbiorowego w sprawie Dieselgate

Baltic Pipe a Nord Stream

:Dania nadal nie wydała zgody na budowę Nord Stream 2 na jej wodach terytorialnych – podaje Le Monde.

:Handlarze ropą, z którymi rozmawiała agencja Reuters przekonują, że nowe cięcia wydobycia ropy w krajach kartelu OPEC i pozostałych sygnatariuszy porozumienia naftowego mogą podnieść cenę baryłki w nadchodzących dniach.

:Frankfurter Allgemeine Zeitung podaje, że ponad 300 tysięcy właścicieli samochodów Volkswagena z silnikiem diesla w Niemczech przyłączyło się do pozwu zbiorowego organizacji konsumenckich, które domagają się rekompensat dla ofiar manipulacji odczytami poziomów emisji. Czytaj dalej„Nord Stream 2 powstaje wciąż bez zgody Danii | Ponad 300 tysięcy osób przyłączyło się do pozwu zbiorowego w sprawie Dieselgate”

Ukraina rozmawia z inwestorami o gazociągach. Polacy milczą | Rosja może porzucić porozumienie naftowe, o ile nie wróci kryzys cen ropy

Gazociąg. Fot.: Flickr
Gazociąg. Fot.: Flickr

:Naftogaz przekonuje, że rozmawia z szeregiem inwestorów na temat przejęcia udziałów systemu przesyłowego gazu na Ukrainie, w tym z Amerykanami. Polacy nie deklarują się w tej sprawie.

:Kommiersant podaje, że Rosja może opuścić porozumienie naftowe. Mógłby ją jednak zniechęcić nowy kryzys cen ropy. Czytaj dalej„Ukraina rozmawia z inwestorami o gazociągach. Polacy milczą | Rosja może porzucić porozumienie naftowe, o ile nie wróci kryzys cen ropy”

Ruszyła budowa Nord Stream 2 w Szwecji | Rosjanie obawiają się potopu LNG. PGNiG może liczyć na lepsze ceny z USA

Baltic LNG. Grafika: Gazprom
Baltic LNG. Grafika: Gazprom

:Budowa Nord Stream 2 postępuje pomimo sporów. Prace ruszyły na wodach szwedzkich.

:Rosyjski ośrodek analityczny Vygon Consulting przewiduje, że w następnych siedmiu latach podaż gazu skroplonego na rynku wzrośnie półtorakrotnie. Jeżeli Rosjanom nie powiodą się wszystkie projekty LNG, będą mogli liczyć tylko na mały fragment tego rynku.

:Konserwatywna prognoza Rosnieftu zakłada, że w 2019 roku ropa będzie kosztowała 50-53 dolary. Łukoil przewiduje cenę w okolicach 60 dolarów za tę samą ilość. Czytaj dalej„Ruszyła budowa Nord Stream 2 w Szwecji | Rosjanie obawiają się potopu LNG. PGNiG może liczyć na lepsze ceny z USA”

Rewizja dyrektywy gazowej pozostaje w impasie | Niemcy chcą coraz więcej LNG. Konkurencja dla Nord Stream 2 i Baltic LNG

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Austria informuje o fundamentalnych różnicach zdań między państwami Unii Europejskiej na temat rewizji dyrektywy gazowej, która może ochronić je przed negatywnym wpływem Nord Stream 2 na rynek. Projekt czekają dalsze analizy.

:Niemcy rozmawiają z konkurentami Gazpromu o dostawach LNG – ostrzega Kommiersant. Tymczasem gazoport Gazpromu na Bałtyku ma problemy.

:Wobec braku ambicji nowego porozumienia naftowego i przewidywań spowolnienia gospodarczego ropa naftowa nadal tanieje. Taki scenariusz przewidywałem w BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Rewizja dyrektywy gazowej pozostaje w impasie | Niemcy chcą coraz więcej LNG. Konkurencja dla Nord Stream 2 i Baltic LNG”

Upadek porozumienia naftowego? Umiera OPEC, niech żyje wojna cenowa!

Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR
Posiedzenie OPEC+, czyli sygnatariuszy porozumienia naftowego. Fot. Ministerstwo Energetyki FR

Rozmowy o nowym porozumieniu naftowym wróżą problemy dla państw uzależnionych od sprzedaży ropy. Kończy się era kartelu OPEC. Ropa tanieje dalej – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Spór o baryłki

Agencja Reuters podaje, że kartel naftowy OPEC doszedł do wstępnego porozumienia o przedłużeniu cięć wydobycia ropy naftowej, które ma doprowadzić do podniesienia cen baryłki. Agencja ustaliła, że cięcia mają wynieść między 0,5 a 1,5 mln baryłek dziennie. Ich wielkość będzie zależała od tego, czy do układu przyłączy się Rosja. Saudyjski minister energetyki Khalid Al-Falih przyznaje, że możliwy jest brak porozumienia. Dalsze rozmowy mają się odbyć w piątek 7 grudnia.

Polska Agencja Prasowa podaje, że analitycy sektora naftowego uważają, że jeśli Rosja przyłączy się do cięć, światowa produkcja może zostać zredukowana o 1,3-1,4 miliona baryłek dziennie. Zdaniem Neila Wilsona, głównego analityka Markets.com, którego cytuje agencja AP, cięcie w wysokości miliona baryłek to niezbędne minimum, by utrzymać cenę, a jakiekolwiek mniejsze może spowodować spadek cen o następne 10 dolarów za baryłkę.

Jednak nawet maksymalna redukcja zakładana przez OPEC to mniej, niż 1,8 mln baryłek dziennie z układu obowiązującego do końca 2018 roku. Z rozmów kartelu płynie sygnał, że układ miałby być także krótszy i nie obowiązywać pełnego roku, ale sześć lub dziewięć miesięcy. Poprzednie porozumienie naftowe zostało wprowadzone z udziałem Rosji i jedenastu innych producentów spoza organizacji. Było regularnie przedłużane.

Tymczasem rozmowy o nowym układzie poprzedziła informacja o tym, że Katar opuści OPEC, aby uwolnić swą politykę wydobycia. Za jego przykładem mogą pójść kolejne kraje, które dostrzegają koniec czasów karteli na demokratyzującym się rynku węglowodorów. Z tego względu decyzja o mniejszych cięciach wywołała szybko spadek wartości baryłki na giełdach. O 16.30 polskiego czasu w czwartek 6 grudnia Brent taniał o 3,54 procent do 59,38 dolarów, a WTI o 4,41 procent do 50,56 dolarów za baryłkę.

http://biznesalert.pl/porozumienie-naftowe-luzowanie-wojna-cenowa/embed/#?secret=hnwUniVjX8

Wojna cenowa zamiast porozumienia naftowego?

Ceny ropy spadają, ale OPEC+, czyli kartel plus kraje towarzyszące, jak Rosja, może ostatecznie nie zwiększyć ambicji. Wygląda na to, że Rosjanie zamierzają kontynuować zwiększanie wydobycia. Tłumaczą się problemami z redukcją przy niższych temperaturach i mało wydolnej infrastrukturze. Może jednak chodzić o powracającą wojnę cenową o Azję na czele z Chinami, głównym konsumentem ropy na świecie. Wall Street Journal donosi, że Arabia Saudyjska stała się obiektem krytyki pozostałych krajów OPEC za pobłażliwość wobec Moskwy. Część z nich każe Rijadowi wybierać. Decyzja Kataru może być symptomem tego niezadowolenia. Tymczasem Saudyjczycy zapowiadają, że nie zredukują unilateralnie wydobycia sięgającego już rekordowych 11,1 mln baryłek dziennie.

Jeżeli uczestnicy rozmów o porozumieniu naftowym nie zmienią kursu, mało ambitne cięcia, co gorsza dla krajów naftowych, bez udziału Rosji, zakończą się nową depresją cenową na rynku ropy, którą wróżyłem w listopadzie. Nawet jeżeli dojdzie do podpisania mniej ambitnego układu, zwanego nowym porozumieniem naftowym, straci on znaczenie dla rynku, który przestanie wierzyć w moc sprawczą kartelu. Umrze OPEC i nie wiadomo co go zastąpi poza wojną cenową napędzającą spadki. Sojusz Arabii Saudyjskiej i Rosji mający dotąd charakter taktyczny, będzie trudno przekuć na relacje strategiczne. Czas droższej ropy znów się kończy. Byłaby to dobra wiadomość dla krajów-importerów jak Polska, które czerpały premię do PKB w okresie poprzedniej depresji cenowej. Niech żyje wojna cenowa!

Nord Stream 2 może być opóźniony o kilka miesięcy. Trwa gra o dyrektywę gazową | Depresja ceny ropy naftowej

Giełda w Szanghaju

:Francuski Le Figaro informuje, że Dania opóźnia budowę spornego gazociągu Nord Stream 2 nawet o „kilka miesięcy”. Agencja Platts przyznaje jednak, że ugrzęzły też prace nad rewizją dyrektywy gazowej, która zmniejszyłaby częściowo zagrożenia wypływające z realizacji tego projektu.

:Gazprom zrewidował plan inwestycyjny na 2018 rok. Inwestycja w Nord Stream 2 została zredukowana o ponad 22 mld rubli, ale środki zostały przekierowane na inwestycje towarzyszące.

:We wtorek 20 listopada Baryłka Brent straciła na wartości 6,4 procent i kosztowała 62,53 dolary. WTI potaniało o 6,6 procent i zakończyło notowania z wartością 53,43 dolarów. BiznesAlert.pl przewidywał ten scenariusz. Czytaj dalej„Nord Stream 2 może być opóźniony o kilka miesięcy. Trwa gra o dyrektywę gazową | Depresja ceny ropy naftowej”