Opóźnienie odnogi Turkish Stream daje czas Ukrainie | Czas na rekompensaty za zanieczyszczoną ropę z Rosji. Orlen przedstawi żądania do końca roku

Budowa Turkish Stream. Fot.: Gazprom
Budowa Turkish Stream. Fot.: Gazprom

:Kommiersant podaje, że infrastruktura w Serbii niezbędna do uruchomienia dostaw z gazociągu Turkish Stream będzie gotowa w połowie 2020 roku. Oznacza to, że Serbowie nie będą mieli alternatywy do szlaku ukraińskiego w styczniu przyszłego roku.

:Źródła Reutersa przekonują, że kraje OPEC+ mogą zwiększyć cięcia porozumienia naftowego o dodatkowe 1,2 mln baryłek dziennie. Tymczasem Rosjanie nadal nie wywiązują się z cięć, tłumacząc się przygotowaniami do zimy.

:PKN Orlen przedstawi rosyjskim dostawcom oczekiwania względem rekompensaty za dostarczenie zanieczyszczonej ropy z Rosji. Prezes Daniel Obajtek ocenia, że wycena odszkodowań może zostać zakończona przez jego firmę do końca roku. Czytaj dalej„Opóźnienie odnogi Turkish Stream daje czas Ukrainie | Czas na rekompensaty za zanieczyszczoną ropę z Rosji. Orlen przedstawi żądania do końca roku”

Nord Stream 2 na wodór zamiast LNG? Czas na polską strategię wodorową

Planowane terminale LNG w Niemczech. Grafika: Wojciech Jakóbik
Planowane terminale LNG w Niemczech. Grafika: Wojciech Jakóbik

Czy Niemcy na pewno zbudują terminale LNG, skoro szukają recepty na długowieczność Nord Stream 2 poprzez uczynienie z niego narzędzia polityki klimatycznej Unii Europejskiej? Jak powinna reagować Polska? – zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Nord Stream 2 na wodór zamiast LNG? Czas na polską strategię wodorową”

Trump i Duda będą szukać sposobu na zablokowanie Nord Stream 2 | Transnieft donosi na Rosnieft

Andrzej Duda i Donald Trump. Fot. Kancelaria Prezydenta RP
Andrzej Duda i Donald Trump. Fot. Kancelaria Prezydenta RP

:Prezydenci Polski i Stanów Zjednoczonych zgodzili się, że gazociąg Nord Stream 2 to zagrożenie dla Europy, a należy zatrzymać jego budowę.

:Operator ropociągów rosyjskich Transnieft opublikował informacje na temat zanieczyszczenia ropy Rosnieftu (dostawcy) związkami organicznymi chloru. Ich zawartość wynosi regularnie „znacznie” powyżej 1 ppm, choć ropa spełnia wymogi formalne. W ciągu ośmiu miesięcy 2019 roku Rosnieft miał dostarczać ropę o zawartości chlorków na poziomie 1-4 ppm. Czytaj dalej„Trump i Duda będą szukać sposobu na zablokowanie Nord Stream 2 | Transnieft donosi na Rosnieft”

Tankowiec Orlenu z zanieczyszczoną ropą nie był pierwszy

Tankowiec Sirius Star na Oceanie Indyjskim

Tankowiec Medeleev Prospect z zanieczyszczoną ropą dla PKN Orlen stał w Naftoporcie blisko dwa miesiące, chociaż podobny ładunek rozładował wcześniej Lotos. Polacy są ofiarą Rosjan, którzy do dziś mają problem z przypisaniem odpowiedzialności za szkody, które spowodowali – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Tankowiec Orlenu z zanieczyszczoną ropą nie był pierwszy”

Czy Rosja mogła celowo zepsuć ropę? (ANALIZA)

Problemy wywołane spadkiem jakości ropy rosyjskiej mają zniknąć pod koniec kwietnia. Polska ma otrzymać „czystą ropę” do połowy maja. Chociaż spółki przekonują, że problem ma jedynie wymiar techniczny, to warto pokusić się o analizę, czy Rosja mogła celowo zepsuć jakość surowca – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.
Czytaj dalej„Czy Rosja mogła celowo zepsuć ropę? (ANALIZA)”

Rosja zapłaci odszkodowania za problemy z ropą dla Polski. Komentarz dla Biełsatu

Wydobycie ropy. Fot. Wikimedia Commons
Wydobycie ropy. Fot. Wikimedia Commons

Wstrzymanie tranzytu przez ropociąg „Przyjaźń” spowoduje, że Rosjanie będą musieli zapłacić polskim kontrahentom ogromne odszkodowania. Winny sytuacji jest bowiem rosyjski koncern Transnieft’, odpowiedzialny za przesył ropy – wyjaśnia w rozmowie z belsat.eu redaktor naczelny wydania Biznes Alert Wojciech Jakóbik.

– Kto jest winny zaistniałej sytuacji?

– Odpowiedzialny jest rosyjski koncern Transnieft’, który jest operatorem ropociągów przesyłowych w Rosji. Problem wynika z obniżenia jakości dostaw rosyjskich. A zatem to ta firma będzie kompensować wszelkie straty, które poniosą odbiorcy tego surowca – na Białorusi, w Polsce i w innych krajach. Także polskie firmy naftowe.

Zagrożenia nie ma, ale sprawa zakończy się na pewno wysokimi odszkodowaniami.

 

– Na ile czasu wystarczy zgromadzonych polskich zapasów ropy? Ministerstwo Energii mówi o 90 dniach, ale różne inne źródła podają różne dane…

– 90 dni to jest minimalny poziom zapasów wymagany przez Międzynarodową Agencję Energii. Nie może być mniej, w magazynach musi spoczywać surowiec pozwalający przetrzymać trzy miesiące bez dostaw. Jeżeli tak nie jest, to rzeczywiście będzie problem. Natomiast są zapewnienia ze strony ministerstwa, że takie zapasy są. Alternatywą jest sprowadzenie ropy z innych kierunków – np. za pośrednictwem Naftoportu.

– A do czego taka sytuacja może doprowadzić na dłuższą metę?

– Nie należy spodziewać się długiej przerwy dostaw, ponieważ koncern Transnieft’ obiecał, że rozwiąże te problemy najpóźniej do 24 kwietnia. Jeżeli tak się nie stanie, to faktycznie ten problem może potrwać dłużej, ale to będą miliardowe straty dla Rosjan. W ich interesie jest więc jak najszybsze naprawienie usterki.

Chyba, że są jakie polityczne podteksty, związane z jakąś próbą sił pomiędzy Moskwą a Mińskiem. Wtedy może być inaczej.

Natomiast nawet w średnim terminie kraje UE są w stanie zapewnić sobie dostawy z innych źródeł. Są bezpieczne.

– Białoruś poinformowała stronę rosyjską o zanieczyszczeniach surowca już 19 kwietnia. Dlaczego przygotowania do wstrzymania jego przesyłu trwały aż pięć dni?

– Trudno spekulować na ten temat, natomiast operator ropociągu w Polsce, odbiorcy w Polsce muszą regularnie dokonywać pomiarów jakości ropy naftowej. No i wskutek tych pomiarów musieli podjąć decyzję o wstrzymaniu dostaw. Nie ma więcej informacji na ten temat.

– Czy można stwierdzić, że stało się normą, że ropa naftowa pochodząca z Rosji jest niskiej jakości? Że jest po prostu brudna?

– Nie, to nie jest typowe zjawisko. Natomiast coraz częściej pojawiają się sygnały na temat tego, że ropa niskiej jakości się pojawia w Rosji. Dlatego spółki takie jak Lotos czy Orlen podjęły wysiłki na rzecz dywersyfikacji. Ale nie jest to typowa sytuacja: ropa dostarczana w ramach kontraktu długoterminowego z reguły jest dobrej jakości.

Chociaż takie wypadki w przeszłości rzeczywiście się zdarzały, a np. Orlen istotnie sygnalizował, że jest coraz gorzej, jeśli o to chodzi – a więc być może…

 

– Ale to co się wydarzyło, czyli wstrzymanie dostaw, zdarzyło się po raz pierwszy?

– Zdarzyło się to jeszcze dekadę temu, właśnie w relacjach Rosji i Białorusi, ale nie jest rzeczywiście tak, że takie problemy z rosyjską ropą występują co chwila. Natomiast jakość ropy pogarsza się – poprzez problemy infrastrukturalne w Rosji. I Rosjanie muszą jakoś odpowiedzieć na ten problem: średnioterminowo, długoterminowo.

Jeżeli nie zainwestują w poprawę jakości rafinacji, w poprawę jakości infrastruktury przesyłowej, to będzie problem. I takich wypadków będzie coraz więcej.

Ale to nie jest tak, że Polska odbiera ropę złej jakości z Rosji. I ona jest straszna, ale że nie ma wyboru, to bierze… Postawienie takiej tezy świadczyłoby o nieznajomości rynku. Każda dostawa ropy musi zostać zmierzona pod względem jakości. I jeśli innym razem Rosjanie dostarczyliby taką „zepsutą” ropę, to po prostu nie dostaliby za nią pieniędzy. Nie kupujemy kota w worku.

Źródło: Biełsat

Nie ma kryzysu naftowego w Polsce

Samochody nie wybuchną od zepsutej ropy z Rosji. Paliwo się nie skończy. Dzięki rozwiniętemu rynkowi przerwa dostaw ropociągiem Przyjaźń nie skończy się kryzysem naftowym w Polsce – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Przerwa dostaw ropy z Rosji

Od 19 kwietnia do polskiego systemu rurociągowego dostarczana jest zanieczyszczona ropa naftowa REBCO z Rosji. Poziom zanieczyszczenia może spowodować fizyczne uszkodzenia instalacji rafineryjnych. Dlatego podjęto decyzję o wstrzymaniu odbioru ropy – podaje ministerstwo energii. – W celu ochrony polskiego systemu przesyłowego i instalacji rafineryjnych wstrzymano odbiór zanieczyszczonej ropy w punkcie Adamowo (granica polsko-białoruska) – czytamy. To prawdopodobnie pokłosie spotkania, o którym informował wczoraj BiznesAlert.pl jako jedyny.

BiznesAlert.pl ustalił, że w ministerstwie energii doszło 24 kwietnia do spotkania poświęconego zatrzymaniu dostaw produktów ropopochodnych z Białorusi. Biorą w nim udział przedstawiciele ministerstwa na czele z wiceministrem Tomaszem Dąbrowskim, a także przedstawiciele spółek. Nasi rozmówcy zgodnie przekonują, że spotkanie ma charakter rutynowy.

Ministerstwo energii i spółki omawiają przerwę dostaw produktów ropopochodnych z Białorusi

Samochody nie wybuchną

„Zepsuta” ropa z Rosji nie trafiła do infrastruktury przesyłowej w Polsce. Nie należy się zatem obawiać tankowania na polskich stacjach. Przestrzegam przed apokaliptycznymi wizjami samochodów wybuchających przed dystrybutorami paliwa. Operator ropociągów przesyłowych PERN ma obowiązek badać parametry surowca odbieranego zza granicy i w razie niespełnienia wymogów może zatrzymać dostawy, co też zrobił. Z kolei PKN Orlen czy Grupa Lotos mają obowiązek badać jakość paliwa przed podaniem go na stację.

Strona białoruska – o czym pisałem w BiznesAlert.pl – informowała o tym, że problemy z jakością ropy rosyjskiej powinny ustąpić maksymalnie w ciągu 10 dni od 22 kwietnia, czyli licząc od dzisiaj – za tydzień. Oznacza to, że zapasy zgromadzone w Polsce powinny wystarczyć do realizacji zapotrzebowania. Mamy obowiązek zebrania zapasów na trzy miesiące. – Polska jako członek UE i Międzynarodowej Agencji Energetycznej jest zobowiązana do utrzymywania 90-cio dniowych zapasów interwencyjnych ropy naftowej i paliw. Zapasy interwencyjne utrzymują importerzy ropy naftowej i paliw oraz producenci paliw, jak również podlegająca Ministrowi Energii – Agencja Rezerw Materiałowych – przypomina resort energii.

Póki co Białoruś otrzymuje już ropę właściwej jakości objazdem. Mińsk wezwał Rosjan do zwiększenia dostaw północną odnogą Przyjaźni (ciągnącą się do Polski). Zaś źródło problemu zostało zlokalizowane na odcinku Samara-Unecza. Według informacji Kommiersanta Rosja prowadzi już dostawy ropy spełniającej standardy technologiczne z użyciem północnej nitki, co zwiastowałoby rychłe zakończenie kłopotów.

Zapasy i import ropy

Na wypadek przeciągnięcia się problemów Polacy mają także inne możliwości działania, dzięki rozwiniętym regulacjom na rynku ropy. – Jako członek ww. organizacji Polska uczestniczy również w międzynarodowym systemie, w ramach którego może wnioskować o podjęcie wspólnych działań interwencyjnych przez państwa będące członkami ww. organizacji. Ministerstwo Energii monitoruje na bieżąco sytuację. Podjęte działania zapewnią ciągłość dostaw paliw na rynek krajowy w wymaganej ilości oraz gwarantują zachowanie wymaganej przepisami jakości paliw na stacjach – czytamy w komunikacie.

– Dzięki uwolnieniu zapasów ropy naftowej zostanie zapewniona ciągłość przerobu i zaopatrzenia polskiego rynku w paliwa do czasu wyjaśnienia przyczyn awarii i oczyszczenia systemu przesyłowego w Polsce. W przypadku przedłużającego się braku dostaw surowca, dla polskich rafinerii ropa zostanie sprowadzona alternatywną drogą tj. przez Naftoport w Gdańsku – informuje resort energii. Pokazuje w ten sposób znaczenie infrastruktury pozwalającej sprowadzić surowiec z różnych kierunków.

Krótkoterminowo problem z ropą rosyjską pozwala przetestować mechanizmy kryzysowe zaprojektowane w sektorze naftowym. Długoterminową odpowiedzią na sygnalizowane już wcześniej problemy będzie dywersyfikacja źródeł dostaw. – PKN Orlen jest przygotowany do realizacji alternatywnych dostaw ropy naftowej. Dzięki realizowanej polityce dywersyfikacji kierunków dostaw prowadzonej przez Grupę ORLEN aktualnie prawie 50 procent ropy naftowej kupowanej przez PKN Orlen do Zakładu Produkcyjnego w Płocku pochodzi z innych kierunków niż rosyjski, tj. z Norwegii, Angoli, Nigerii i Arabii Saudyjskiej – wylicza koncern.

Grupa Lotos także może sięgnąć po dostawy morskie do Rafinerii Gdańskiej. Jest jednak bardziej skromny w komunikatach. W 2018 roku 30 procent ropy tej firmy pochodziło spoza Rosji. – Spółka analizuje wszystkie scenariusze, które pozwolą zapewnić ciągłość dostaw ropy naftowej odpowiedniej jakości w długim terminie – podaje Lotos.

Argument za parasolem ochronnym

Cała sytuacja jest jednym, wielkim argumentem za dywersyfikacją i rozwojem regulacji chroniącym przed kryzysem dostaw. Sprawdzają się one obecnie w sektorze ropy. Podobnie sprawdzają się w gazie, gdzie Polsce służy już terminal LNG w Świnoujściu i rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw (SOS) i w energii elektrycznej. Polska musi z jednej strony odrabiać dalej własne zadanie, czyli budować infrastrukturę i sięgać po nowych dostawców, a z drugiej strony kontynuować integrację w ramach Unii Energetycznej dającej parasol ochronny regulacji jak wspomniane wyżej.

Rusza Polsko-Niemieckie Forum Gospodarcze | ITRE przegłosuje dziś rewizję dyrektywy gazowej | Putin uruchomi turbiny Siemensa na Krymie

Angela Merkel i Władimir Putin. Fot.: Kremlin.ru
Angela Merkel i Władimir Putin. Fot.: Kremlin.ru

:18 marca w Berlinie odbędzie się konferencja poświęcona współpracy gospodarczej Polski i Niemiec. Wśród tematów będzie współpraca w sektorze energetycznym. Wydarzenie otworzą minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz oraz minister gospodarki i energii Niemiec Peter Altmaier.

:Na posiedzeniu Komisji ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego (ITRE) zostanie przegłosowany tekst dyrektywy gazowej zrewidowanej w uzgodnieniach trilogu. Regulacja obejmie sporny gazociąg Nord Stream 2. Wiele zależny nadal od interpretacji.

:Prezydent rosyjski Władimir Putin weźmie udział w uroczystości uruchomienia Elektrociepłowni Bałakława i Tauride na okupowanym Krymie. Czytaj dalej„Rusza Polsko-Niemieckie Forum Gospodarcze | ITRE przegłosuje dziś rewizję dyrektywy gazowej | Putin uruchomi turbiny Siemensa na Krymie”

Ukraina czeka z gazociągiem i dostawami gazu z Polski | Gazoport z LNG dla PGNiG ma zgodę na budowę

Calcasieu Pass LNG. Fot. Venture Global
Calcasieu Pass LNG. Fot. Venture Global

:BiznesAlert.pl ustalił, że do podpisania umowy długoterminowej PGNiG-Naftogaz i budowy Gazociągu Polska-Ukraina po stronie ukraińskiej jest jeszcze długa droga.

:Projekt gazoportu Calcasieu Pass LNG, z którego PGNiG ma odbierać dostawy, uzyskał zgodę na budowę.

:Kommiersant donosi, że projekt Arctic LNG 2 rosyjskiego Novateku nadal czeka na zgodę regulatora rosyjskiego, który nadal nie zgodził się na wejście francuskiego Totalu.

:Wojna celna, która mogła zagrozić dostawom węglowodorów z USA do Chin, może zakończyć się nową umową handlową. Czytaj dalej„Ukraina czeka z gazociągiem i dostawami gazu z Polski | Gazoport z LNG dla PGNiG ma zgodę na budowę”