Ropa za 10 dolarów? Rynek szykuje się na rzeź w kwietniu | PGNiG: Naftogaz interesuje się LNG z Polski. Odwierty na Ukrainie ruszą do końca roku

Depresja zapotrzebowania na ropę. Grafika: Rystad Energy
Depresja zapotrzebowania na ropę. Grafika: Rystad Energy

:Kraje upadłego porozumienia naftowego przygotowują się do zwiększenia eksportu ropy w ramach wojny cenowej. S&P sugeruje, że ropa może potanieć nawet do 10 dolarów za baryłkę przez koronawirusa.

:PGNiG szykuje się do wzmocnienia obecności na Ukrainie. Chce rozpocząć wydobycie węglowodorów do końca roku. Dostrzega zainteresowanie Naftogazu dostawami LNG przez Polskę. Czytaj dalej„Ropa za 10 dolarów? Rynek szykuje się na rzeź w kwietniu | PGNiG: Naftogaz interesuje się LNG z Polski. Odwierty na Ukrainie ruszą do końca roku”

Wojna cenowa wesprze gospodarkę Polski dotkniętą koronawirusem

Ceny hurtowe PKN Orlen w marcu. Fot. PIPP
Ceny hurtowe PKN Orlen w marcu. Fot. PIPP

Arabia Saudyjska i Rosja przekonują, że są w stanie prowadzić długą wojnę cenową. Ropa zbliża się do 25 dolarów za baryłkę i paradoksalnie może dać wytchnienie jej importerom jak Polska w obliczu epidemii koronawirusa przez tańsze paliwo – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Wojna cenowa wesprze gospodarkę Polski dotkniętą koronawirusem”

Już 40 procent gazu trafia do Polski spoza Rosji | Rosja przygotowuje się do rozmów o powrocie do porozumienia naftowego

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

:PGNiG zwiększyła przychody ze sprzedaży o 2 procent do 42,02 mld zł pomimo rosnącej nadpodaży LNG na świecie i niskich cen węglowodorów.

:PGNiG zmniejszył w 2019 roku zależność od gazu z Rosji dzięki wzrostowi importu LNG.

:Agencja TASS podaje, że minister energetyki Aleksander Nowak spotka się ze spółkami naftowymi by omówić sytuację na globalnym rynku ropy dotkniętym depresją cen po porażce rozmów o układzie na rzecz ich podniesienia.

:Dyskusja o rozwoju technologii wodorowych w Europie przyniosła postulat celu udziału wodoru w gospodarce. Polacy z Lotosu i Orlenu mogą włączyć się do sojuszu europejskiego na rzecz technologii wykorzystania tego paliwa po rozstrzygnięciu, która będzie preferowana. Czytaj dalej„Już 40 procent gazu trafia do Polski spoza Rosji | Rosja przygotowuje się do rozmów o powrocie do porozumienia naftowego”

Powrót wojny cenowej. Ropa zamiast czołgów na Białorusi?

Tankowiec. Fot. Shutterstock

Rozmowy grupy OPEC+ o przedłużeniu i zwiększeniu cięć porozumienia naftowego zakończyły się niepowodzeniem. Wracają wojna cenowa i kryzys cen ropy. Czy ropa zamiast czołgów doprowadzi do zmian na Białorusi z pomocą Polski? – zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Powrót wojny cenowej. Ropa zamiast czołgów na Białorusi?”

Powrót wojny cenowej? Białoruś może przelać czarę goryczy

Rosja ma coraz więcej argumentów by porzucić porozumienie naftowe i wrócić do wojny cenowej, by pilnować stanu posiadania w Europie, jak na Białorusi, i zwiększać go w Azji, wbrew układowi z pozostałymi potęgami naftowymi – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Straty na Białorusi

Deklaracja sekretarza stanu Mike Pompeo z Mińska, jakoby USA były gotowe zapewnić Białorusi stuprocentową alternatywę do dostaw ropy z Rosji wywołała reakcję w Polsce pomimo faktu, że może nie chodzić o ropę amerykańską o składzie chemicznym innym, niż mieszanka Urals, do której są dostosowane rafinerie białoruskie.

Warszawa pozostaje ostrożna przez wolty reżimu Aleksandra Łukaszenki znane z przeszłości, ale operator naftowy PERN przyznaje, że rozmawia z białoruskim Biełneftechimem, a pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zadeklarował gotowość do umożliwienia dostaw ropy przez Polskę na terytorium białoruskie. PERN będzie modernizował infrastrukturę ropociągu Przyjaźń na potrzeby rewersu fizycznego, ale operacja zwróci mu się nawet, jeśli ostatecznie nie dojdzie do uruchomienia dostaw na Białoruś.

Biełneftechim nie sprowadza ropy od głównych dostawców z 2019 roku, czyli Rosnieftu i Tatnieftu, przez brak porozumienia o warunkach dostaw w tym roku. Dementuje tezy o rychłym porozumieniu wskutek ocieplenia relacji z Rosnieftem po wizycie jego prezesa w Mińsku. Przyznaje, że w marcu ruszą dostawy od pięciu „tradycyjnych dostawców”, wśród których jednak zabraknie firmy Igora Sieczina. Sprowadza pojedyncze ładunki z Norwegii i Azerbejdżanu. Nie podpisał dotąd umowy długoterminowej z firmą spoza Rosji. Długoterminowo Mińsk jest na straconej pozycji bo straci przewagę rynkową przez wprowadzenie ceny rynkowej dostaw z Rosji po wycofaniu manewru podatkowego w 2025 roku. Oznacza to, że jeśli nie tym razem, to w przeciągu kilku lat Mińsk może skorzystać z oferty amerykańskiej.

Straty w Rosji

Ryzyko zwrotu na Białorusi może dodatkowo dopingować Moskwę do porzucenia porozumienia naftowego OPEC+, które wiąże Rosjanom ręce. Układ zakłada ograniczenie wydobycia ropy naftowej o 1,2 mln baryłek dziennie w krajach kartelu OPEC oraz dwunastu państwach eksportujących ten surowiec spoza niego, jak Rosja. Celem ograniczenia jest podwyższenie ceny ropy na rynkach. Jednakże rosnąca konkurencja i podaż, a także epidemia koronawirusa moderująca zapotrzebowanie, spowodowały, że cena baryłki Brent spadła od Nowego Roku już o 15 procent w okolice 50 dolarów. Mimo to prezydent Władimir Putin nadal deklaruje, że porozumienie naftowe to „efektywne narzędzie zapewniania długoterminowej stabilizacji na światowym rynku energetycznym”. TASS donosi, że porozumienie w styczniu 2020 roku zostało zrealizowane w 127 procentach dzięki redukcji o 1,5 mln baryłek. Dodatkowy spadek wynikał między innymi z problemów gospodarczych Iranu i Wenezueli.

Prezes rosyjskiej Izby Rozliczeniowej Aleksiej Kudrin obliczył, że spadek przychodów Federacji Rosyjskiej ze sprzedaży ropy będący istotnym składnikiem budżetu jest „prawie niemożliwy do uniknięcia” w pierwszym kwartale 2020 roku. Jeżeli dodać do tego rosnącą konkurencję, której koronnym przykładem może być możliwy rozwój wypadków na Białorusi, można otrzymać argument za wycofaniem Rosji z porozumienia naftowego i szybkiego zwiększenia produkcji w celu skutecznej walki ceną o rynki w Azji i Europie. Rosnieft jest prawdopodobnym zwolennikiem takiego rozwoju sytuacji. Prezes Igor Siecizn doniósł na spotkaniu z Putinem, że nie ograniczył wydobycia w 2019 roku i zanotował poziom 285 mln ton ekwiwalentu ropy naftowej ze względu na obligacje porozumienia naftowego. Gdyby nie ono, Rosnieft zwiększałby wydobycie w ramach planu rozwoju wydobycia z nowych złóż w celu zastępowania spadającej podaży ze starych w ramach programu Wostok Nieft, którego realizacja miałaby dać Rosji dodatkowy wzrost PKB o 2 procent rocznie. Na marginesie, według Kommiersanta o założenie budzi wątpliwości wśród części obserwatorów w Rosji. Rosnieft szuka mimo to partnerów w Azji i na Zachodzie, ale mogą ją ograniczyć sankcje wobec spółki-córki Rosnieft Trading oraz ryzyko wprowadzenia nowych. Sankcje za nielegalną aneksję Krymu i działania wojenne na wschodzie Ukrainy uniemożliwiają z kolei współpracę technologiczną oraz kapitałową przy wydobyciu niekonwencjonalnym oraz głębinowym. Problemy wydobycia oraz rosnąca konkurencja na rynku mogą być argumentem Rosnieftu na Kremlu za wyjściem z porozumienia naftowego.

Rozłam wokół porozumienia naftowego

Tymczasem Wall Street Journal informuje o planie zwiększenia ambicji układu i dodatkowych cięć o 600 mln baryłek dziennie sugerowanych przez Arabię Saudyjską. Reuters donosi nieoficjalnie o cięciach sięgających miliona baryłek. Saudyjczycy mają brać pod uwagę cięcia we współpracy z Kuwejtem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, jeżeli nie przekonają całego OPEC+, do czego może doprowadzić opór Rosjan wobec większych cięć. Putin przyznał, że obecne ceny ropy są wystarczająco niskie z punktu widzenia budżetu rosyjskiego. Dodatkowy wpływ koronawirusa na spadek zapotrzebowania na ropę może przekonać część krajów porozumienia naftowego do zwiększenia cięć. Rosjanie mogą się wyłamać i wrócić do wojny cenowej. Byłby to powrót do sytuacji sprzed porozumienia naftowego sięgającego 2015 roku, w której Rosjanie rywalizowali z Saudyjczykami o rynki globalne za pomocą maksymalizacji wydobycia i gry ceną dostaw, zamiast limitowania ich w celu podwyżki wartości baryłki. Taka polityka wobec rosnącej podaży z krajów rewolucji łupkowej na czele z USA doprowadziła do kryzysu cen ropy w drugiej połowie 2014 roku i układu OPEC+. Rozstrzygnięcie losu porozumienia naftowego może nastąpić w dniach 5-6 marca na szczycie OPEC+ w Wiedniu.

Białoruś może przelać czarę goryczy

Nawet jeżeli Rosjanie nie wycofają się z układu, a jedynie zablokują nowe cięcia, może to być sygnał prowadzący do dalszego spadku wartości baryłki wobec rozczarowania brakiem nowych ambicji porozumienia naftowego. Wobec nieskuteczności układu Rosjanie zyskają kolejny argument za powrotem do wojny cenowej, odbijania Azji i Europy Środkowo-Wschodniej, pomimo rzekomych planów Białorusi. Wciąż tracą wpływy w jej regionie przez rosnącą dywersyfikację możliwą dzięki polityce PKN Orlen i Grupy Lotos z wykorzystaniem surowca z USA oraz Arabii Saudyjskiej. Ten scenariusz mógłby potencjalnie powtórzyć się na Białorusi, rodząc całkiem nowe konsekwencje polityczne, być może nie do zaakceptowania dla Moskwy posiadającej istotne wpływy w białoruskim sektorze bezpieczeństwa. Wówczas wojna cenowa będzie najmniej niebezpiecznym skutkiem zmian.

Koronawirus dalej obniża ceny ropy, choć Chiny zaczynają sobie radzić | Uderzenie w dostawy gazu z Rosji do Chin

Dwa szlaki doprowadzenia gazu ziemnego z Rosji do Chin – zachodni i wschodni (w 2020 roku w jego ramach ma ruszyć gazociąg Siła Syberii)

:Inwestorzy obawiają się, że epidemia koronawirusa w Chinach będzie spowalniać wzrost zapotrzebowania na ropę naftową.

:Sankcje USA wobec spółki handlowej Rosnieft Trading utrudniają Rosjanom handel ropą, w tym dostawy do rafinerii Schwedt w Niemczech – ustalił Reuters.

:Gazprom przyznaje, że ma problem z wydobyciem ze złoża niezbędnego do zapełnienia gazociągu Siła Syberii z Rosji do Chin. Czytaj dalej„Koronawirus dalej obniża ceny ropy, choć Chiny zaczynają sobie radzić | Uderzenie w dostawy gazu z Rosji do Chin”

Gazprom, rewers albo Litwa, czyli gaz dla Ostrołęki

Gaz dla Elektrowni Ostrołęka C. Grafika: Gaz-System/Wojciech Jakóbik
Gaz dla Elektrowni Ostrołęka C. Grafika: Gaz-System/Wojciech Jakóbik

Gdyby rząd faktycznie zdecydował o zamianie węgla na gaz w Elektrowni Ostrołęka C, miałby do wyboru szereg możliwości dostarczenia gazu. Temat budzi kontrowersje, bo ma znaczenie dla relacji z rosyjskim Gazpromem – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Gazprom, rewers albo Litwa, czyli gaz dla Ostrołęki”

Wodór z Nord Stream 2 posłuży dążeniu ku neutralności klimatycznej | Rosszelf, czyli Rosja wpada na pomysł Piotra Woźniaka

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Niemiecka NTV donosi, że rząd federalny Niemiec rozmawiał z Rosjanami o współpracy przy dostawach wodoru przez Nord Stream 2, które mogą przyczynić się do realizacji celu neutralności klimatycznej.

:Ministerstwo rozwoju na Wschodzie przyjęło dekret o ustanowieniu Rosszelfu, państwowej firmy mającej zostać operatorem przy wydobyciu surowców w na szelfie arktycznym. Projekt został skrytykowany przez resorty surowców naturalnych oraz energetyki. Czytaj dalej„Wodór z Nord Stream 2 posłuży dążeniu ku neutralności klimatycznej | Rosszelf, czyli Rosja wpada na pomysł Piotra Woźniaka”

Gra USA-Rosja o Europę Środkowo-Wschodnią może wysadzić porozumienie naftowe

Piotr Naimski i Rick Perry. Fot. Departament Energii USA

Rosjanie mogą wysadzić porozumienie naftowe. Nawet jeśli tego nie zrobią, los cen ropy jest w coraz mniejszym stopniu zależny od woli potęg broniących status quo na rynku. Natomiast mogą to zrobić, bo przegrywają z rosnącą konkurencją USA – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Gra USA-Rosja o Europę Środkowo-Wschodnią może wysadzić porozumienie naftowe”

Gazprom chce renegocjować umowy gazowe w Europie. Polska nie chce | PKN Orlen negocjuje wciąż rekompensaty za zanieczyszczoną ropę

:Gazprom planuje maraton renegocjacji kontraktów na dostawy gazu w Europie wygasających w latach 2021-24 – informuje Kommiersant. Polska nie zamierza renegocjować kontraktu jamalskiego.

:Agencja RIA Novosti informuje o negocjacjach PKN Orlen na temat rekompensat za dostawy zanieczyszczonej ropy z Rosji.

:Gazprom przekonuje, że jego partnerzy finansowi z Europy Zachodniej negocjują z USA na wypadek, gdyby te miały objąć je sankcjami przez sporny projekt Nord Stream 2. Czytaj dalej„Gazprom chce renegocjować umowy gazowe w Europie. Polska nie chce | PKN Orlen negocjuje wciąż rekompensaty za zanieczyszczoną ropę”