Will an Election or Pandemic Derail Poland-U.S. Energy Cooperation? Nope. Comment with Anna Mikulska

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

Over the last several years, Poland and the United States have become close allies when it comes to energy. The countries have been pursuing a common front against Russia’s dominance over Central and Eastern Europe, particularly natural gas supplies. This includes reciprocal visits by both country leaders and their energy ministers and signing memoranda on collaboration on the matter. In addition to governmental declarations, Poland’s state-owned oil and gas company has signed numerous contracts with U.S. LNG producers to bring in U.S. gas after 2022 as a replacement for Russian gas—when Poland’s long-term natural gas agreement with Russia expires. Czytaj dalej„Will an Election or Pandemic Derail Poland-U.S. Energy Cooperation? Nope. Comment with Anna Mikulska”

Koronawirus nie złamie energetyki w Polsce (WIDEO)

Dzięki nowoczesnym technologiom i dopracowanym procedurom struktura energetyczna państwa jest przygotowana na to, by działać podczas epidemii koronawirusa. To bardzo ważne, gdyż dostęp do energii elektrycznej jest jednym z podstawowych czynników zapewniających bezpieczeństwo – mówi Wojciech Jakóbik w komentarzu dla eNewsroom.pl. Czytaj dalej„Koronawirus nie złamie energetyki w Polsce (WIDEO)”

#Atom dałby Polsce spadek #emisjeCO2, ale nie ma nadal modelu finansowego. Dla Radio Warszawa

Elektrownia atomowa w węgierskim Paks.

„Z polskiego punktu widzenia największą przewagą energetyki jądrowej jest fakt, że dałaby nam skokowy spadek emisji. Mamy bardzo dużo węgla, wielką emisję dwutlenku węgla, a zatem budowa dużego źródła zero-emisyjnego spowodowałaby, że znacznie spadłaby nam emisja. Jest to kluczowe z punktu widzenia polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Ta polityka będzie się tylko zaostrzać” – powiedział w poranku „Siódma 9” Wojciech Jakóbik (BiznesAlert.pl). W rozmowie z Marcinem Fijołkiem mówił m.in. o jakości polskiego węgla. Czytaj dalej„#Atom dałby Polsce spadek #emisjeCO2, ale nie ma nadal modelu finansowego. Dla Radio Warszawa”

Ropa za 10 dolarów? Rynek szykuje się na rzeź w kwietniu | PGNiG: Naftogaz interesuje się LNG z Polski. Odwierty na Ukrainie ruszą do końca roku

Depresja zapotrzebowania na ropę. Grafika: Rystad Energy
Depresja zapotrzebowania na ropę. Grafika: Rystad Energy

:Kraje upadłego porozumienia naftowego przygotowują się do zwiększenia eksportu ropy w ramach wojny cenowej. S&P sugeruje, że ropa może potanieć nawet do 10 dolarów za baryłkę przez koronawirusa.

:PGNiG szykuje się do wzmocnienia obecności na Ukrainie. Chce rozpocząć wydobycie węglowodorów do końca roku. Dostrzega zainteresowanie Naftogazu dostawami LNG przez Polskę. Czytaj dalej„Ropa za 10 dolarów? Rynek szykuje się na rzeź w kwietniu | PGNiG: Naftogaz interesuje się LNG z Polski. Odwierty na Ukrainie ruszą do końca roku”

USA apelują do Saudyjczyków o zakończenie wojny cenowej | Zielony wodór posłuży przemysłowi, jeśli otrzyma 150 mld dolarów wsparcia

Tankowiec Sirius Star. Fot. Wikimedia Commons
Tankowiec Sirius Star. Fot. Wikimedia Commons

:Departament Stanu USA wezwał Arabię Saudyjską do zakończenia wojny cenowej z Rosją w celu przywrócenia stabilności na rynku ropy. Baryłka ropy zareagowała nieznacznym wzrostem wartości.

:Ministerstwo finansów Rosji przewiduje, że przychody ze sprzedaży węglowodorów skurczą się z 40 do 35 procent przychodów budżetowych w 2022 roku. Łukoil szacuje dziennie straty państwa na 100-150 mln dolarów.

Czytaj dalej„USA apelują do Saudyjczyków o zakończenie wojny cenowej | Zielony wodór posłuży przemysłowi, jeśli otrzyma 150 mld dolarów wsparcia”

Rosja chce być liderem eksportu wodoru i składować go w Niemczech | Rozstrzygnięcie sporu o Nord Stream 2 z udziałem PGNiG ma nastąpić w maju

Nord Stream. Grafika: Gazprom

:Rosjanie zamierzają przygotować strategię wodorową, której celem będzie rozwój eksportu niebieskiego wodoru pozyskiwanego ze źródeł konwencjonalnych. Gazprom rozważał składowanie go w Niemczech.

:Rosyjskie media informują, że projekt Nord Stream 2 może mieć problem z rentownością ze względu na kryzys cen ropy i prawdopodobny spadek zapotrzebowania na gaz w Europie wywołany pandemią koronawirusa. Gazprom może stracić istotną część zbytu.

:Niemiecki regulator Bundesnetzagentur ma rozważyć, czy pozwolić na wyłączenie spornego gazociągu Nord Stream 2 spod unijnego prawa zrewidowanej dyrektywy gazowej. Polacy są przeciw. Architekci gazociągu prezentują kontrargumenty. Spór ma zakończyć się w maju. Czytaj dalej„Rosja chce być liderem eksportu wodoru i składować go w Niemczech | Rozstrzygnięcie sporu o Nord Stream 2 z udziałem PGNiG ma nastąpić w maju”

Nord Stream 2 may stay empty because of Poles

Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr
Budowa Nord Stream 2 w Rugii. Fot. Flickr

The German regulator Bundesnetzagentur decided that Poland’s PGNiG will be allowed to participate in the procedure where the controversial Nord Stream 2 project will apply for derogation from the EU Gas Directive. As long as the procedure is open, Russia will not be allowed to transmit gas via the pipeline – writes Wojciech Jakóbik, editor-in-chief at BiznesAlert.pl.

The Gas Directive was amended on the initiative of the European Commission due to the efforts by, among others, Warsaw. It brings the controversial NS2 gas pipeline between Germany and Russia under EU regulations, according to which the project will have to allow third party access, designate an operator independent of Gazprom and implement non-discriminatory tariffs. These regulations apply to all gas pipelines and the derogation is awarded only to those which had been completed before the amended directive entered into force on 23 May 2019. Despite this clear rule, Nord Stream 2 AG, the company behind the pipeline, has applied for a derogation.

PGNiG will be allowed to present its opinion during the NS2 derogation procedure. In the meantime the European Commission needs to investigate whether the project is in line with the EU law before the transmission starts. This means that without Brussels’ approval no gas will be allowed to flow via Nord Stream 2, which is delayed anyway as it was supposed to have launched at the end of 2019. Currently Nord Stream 2 AG is claiming the pipe will be ready by the end of 2020 or the first quarter of 2021. Without a decision from the EC, the company will not be allowed to transmit gas. A similar scenario may pertain to the derogation procedure in which PGNiG will participate. This may happen if Poles manage to secure a guarantee that the transmission will not start until the procedure is over. Such a situation took place during the dispute regarding the derogation of the German section of the Nord Stream 1 pipe (i.e. OPAL pipeline), which until the PGNiG guarantee was in force, Gazprom could use only at a reduced capacity.

In this scenario the procedure will take time rendering Nord Stream 2 useless and making it a burden on NS2 AG budget, a company that is completely owned by Russia’s Gazprom. The fact that the Gas Directive makes it possible for other projects to use the derogation may suggest the Russians will lose the dispute. However, they will most probably argue their project is discriminated against and allege that the amendment was in fact “lex Nord Stream 2” – a piece of legislation specifically designed to undermine their investment. However, the reality is that it is Gazprom that does not want to play by the rules and instead tries to keep its privileged position on the European market, a position it has abused at a number of occasions, the issues with the infamous Yamal contract with Poland being one example, which was confirmed during an EC antitrust investigation.

Białoruś rozmawia z Polską o dostawach ropy pomimo przełomu z Rosją | Naftogaz bez zmiany prezesa. PGNiG wciąż bez umowy

:Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz oraz pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski rozmawiali z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Uładzimirem Makiejem o dostawach ropy pomimo przełomu Mińsk-Moskwa.

:Ropa tanieje po tym, jak prysły nadzieje na układ kartelu OPEC i USA o ograniczeniu wydobycia ropy w celu podniesienia cen baryłki. Nafciarze ze Stanów i Rosji zachowują spokój.

:20 marca rząd ukraiński zatwierdził decyzję rady nadzorczej Naftogazu o utrzymaniu stanowiska  przez Andrieja Kobolewa, dotychczasowego prezesa spółki.

:Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabakow powiedział agencji TASS, że USA chcą podłożyć minę pod sporny projekt Nord Stream 2. Czytaj dalej„Białoruś rozmawia z Polską o dostawach ropy pomimo przełomu z Rosją | Naftogaz bez zmiany prezesa. PGNiG wciąż bez umowy”

Wojna cenowa wesprze gospodarkę Polski dotkniętą koronawirusem

Ceny hurtowe PKN Orlen w marcu. Fot. PIPP
Ceny hurtowe PKN Orlen w marcu. Fot. PIPP

Arabia Saudyjska i Rosja przekonują, że są w stanie prowadzić długą wojnę cenową. Ropa zbliża się do 25 dolarów za baryłkę i paradoksalnie może dać wytchnienie jej importerom jak Polska w obliczu epidemii koronawirusa przez tańsze paliwo – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Wojna cenowa wesprze gospodarkę Polski dotkniętą koronawirusem”

Jeden list umowy nie czyni, ale układ Polska-Ukraina-USA o LNG się rozwija (ANALIZA)

Informacja o liście intencyjnym o dostawach do 8 mld m sześć. gazu rocznie z USA przez Polskę na Ukrainę nie przesądza jeszcze, że zostanie podpisany kontrakt, ale jest ważna z szeregu innych powodów. Gdyby umowa faktycznie ruszyła, Ukraina odbierałaby tyle LNG przez Polskę, co Polacy odbierają z Rosji do 2022 roku – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Co zakłada list intencyjny o dostawach LNG z USA przez Polskę na Ukrainę?

Ukraiński wiceminister energetyki i ochrony środowiska Kosntantin Czyżyk informuje o wstępnym porozumieniu o dostawach 6-8 mld m sześc. amerykańskiego LNG przez terminale w Polsce na Ukrainę. To wolumen odpowiadający prawie minimalnej ilości gazu do sprowadzenia zapisanej w kontrakcie jamalskim PGNiG-Gazprom kwestionowanym przez Polaków w sądzie. Realizacja umowy ukraińskiej mogłaby nastąpić zdaniem Czyżyka za dwa-trzy lata. Przyznał, że rząd w Kijowie doprowadził do podpisania listu intencyjnego z firmą Louisiana Natural Gas Exports i jest gotów do podpisania memorandum o współpracy zawierającej „szczegółowe liczby i zobowiązania”. Oznacza to, że wspomniany list jest póki co deklaracją woli jeszcze słabszą od wspomnianego memorandum o porozumieniu zawieranego zwyczajowo przez firmy badające możliwość podpisania kontraktu. „Liczby i zobowiązania” mogą jeszcze ulec zmianie, może nie dojść do podjęcia zobowiązań, choć oczywiście są możliwe. – Potrzebowaliśmy jeszcze czasu na poradzenie sobie ze wszystkimi problemami, by umożliwić stosownym instytucjom podpisanie kontraktu – powiedział Czyżyk. Jego zdaniem stroną umowy mogłyby być Gas Pipelines of Ukraine (nowy operator gazociągów przesyłowych nad Dnieprem – przyp. red.) albo Naftogaz. Oznacza to, że rozmowy nie pozwoliły jeszcze ustalić kto będzie odbierał ewentualne dostawy z Luizjany. Warto przypomnieć, że PGNiG posiada już umowę z Sempra LNG na dostawy z Port Arthur LNG w Teksasie, ale Sempra ma jeszcze terminal Cameron LNG we wspomnianej Luizjanie działający od sierpnia 2019 roku z opcja rozbudowy do nawet 5 mln ton LNG rocznie. Jednak umowa PGNiG-Sempra LNG zakłada reeksport niekoniecznie z pośrednictwem terminalu w Świnoujściu, a gazowców czarterowanych do handlu na rynku globalnym. Próżno więc szukać gazoportu, który wykorzysta rzeczony Louisiana Natural Gas Exports nieposiadający póki co zgody Departamentu Energii USA na eksport gazu poza strefę wolnego handlu (obowiązkowej) ani modelu finansowania jakiegokolwiek projektu LNG.

Kto informuje i jest stroną umowy?

Konstantin Czyżyk to wiceminister będący zastępcą Witalija Szubina kojarzonego z oligarchą Rinatem Achmetowem. Pracował w jego firmie DTEK (do 2014 roku), a potem (do 2016 roku) w Energy Resources of Ukraine (ERU), czyli firmie odbierającej gaz od PGNiG. Dostawy ruszyły w 2016 roku, w którym Czyżyk stracił pracę w tym prywatnym przedsiębiorstwie. W sierpniu 2019 roku PGNiG sprowadziło na życzenie ERU ładunek LNG z USA na potrzeby rynku ukraińskiego. BiznesAlert.pl informował o takich paczkach w przeszłości.

Oznacza to, że informacja o liście intencyjnym z Louisiana Natural Gas Exports może być próbą demonstracji skuteczności świeżo wybranego wiceministra. Taki scenariusz potwierdzałyby słowa Czyżyka o osobistym patronacie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nad umową ze względu na „wagę geopolityczną”. Gabinet Szubina powstał pod przemożnym wpływem ekipy prezydenta Zełenskiego, a Czyżyk może chcieć udowodnić jej skuteczność.

Warto także przyjrzeć się drugiej stronie ewentualnej umowy, czyli Louisiana Natural Gas Exports. To firma, o której próżno szukać informacji w otwartych źródłach, poza tą, że została zarejestrowana w 2018 roku w Delaware i operująca z filii w Lafayette. Nie ma informacji o sprzedaży gazu przez tę firmę. Jeżeli kontrakt ukraiński byłby pierwszym poważnym dokonaniem tego podmiotu, należałoby się liczyć z możliwością: prowokacji jak fałszywa umowa Naftogaz-Gas Natural Fenosa podpisana przez oszusta z rządem Mykoły Azaorwa, amatorki lub – przeciwnie – montażu na najwyższym szczeblu politycznym. Warto wspomnieć, że samo ERU Trading zatrudnia kilku osób i wydaje się być tworem powstałym jedynie na potrzeby rozwijania dostaw LNG z USA przez Polskę na Ukrainę. BiznesAlert.pl sugerował taki montaż jeszcze wiosną 2017 roku. Ten ostatni scenariusz sugerują kolejne słowa Czyżyka. – Mówimy o wejściu Ukrainy w cały łańcuch dostaw od wydobycia w USA do sprzedaży w Europie – ocenił wiceminister cytowany przez Interfax. Podobne znaczenie mogą mieć słowa o „wadze geopolitycznej”.

Kiedy pojawiła się informacja o liście intencyjnym?

Informacja o liście intencyjnym pojawiła się w momencie oczekiwania na rozbudowę infrastruktury przesyłowej gazu na Śląsku niezbędnej do zwiększenia dostaw fizycznych przez Polskę na Ukrainę. To temat sporny miedzy Polską a Ukrainą, bo Polacy oczekują, że po modernizacji dojdzie do budowy Gazociągu Polska-Ukraina (5-9 mld m sześc.) a Ukraińcy deklarują, że nie będzie potrzebny do rozwoju dostaw, bo już teraz można zwiększyć dostawy wirtualne, albo że oczekują dofinansowania budowy po stronie ukraińskiej przez Polaków. BiznesAlert.pl opisywał tę różnicę zdań pytając obie strony o komentarz.

Rozdźwięk między Polską a Ukrainą widać także w wypowiedzi Czyżyka. Sugeruje on, że nowe dostawy mogłyby ruszyć za dwa-trzy lata, kiedy Polska rozbuduje infrastrukturę, zrzucając całą odpowiedzialność na Warszawę. Sugeruje także, że jej zaangażowanie było tematem rozmów ukraińsko-amerykańskich, uderzając w podmiotowość Polaków w układzie wykuwanym w trójkącie, którego ukoronowaniem jest na razie memorandum o współpracy gazowej Polska-Ukraina-USA zawartym z udziałem prezydenta Zełenskiego. Dwustronne rozmowy o Polakach nie zostałyby dobrze odebrane w Warszawie.

– Obecnie polski szlak pozwala transportować do dwóch mld m sześć. gazu. Niezbędna jest rekonstrukcja i rozbudowa gazociągów po stronie polskiej. Polacy chcą także zbudować nowy terminal LNG – powiedział Czyżyk. Odniósł się w ten sposób do planów Warszawy uruchomienia Gazociągu Polska-Ukraina do 2021 i FSRU w Gdańsku do 2024-25 roku. Dostawy fizyczne w wysokości 8 mld m sześc. rocznie wymagałyby prawdopodobnie ukończenia obu inwestycji, bo obecny terminal LNG ma zwiększyć przepustowość do 7,5 mld m sześc. rocznie do końca 2021 roku. Może w przyszłości zwiększyć ją do 10 mld m sześc. rocznie. FSRU w Gdańsku ma w założeniu osiągnąć moc 4 mld m sześc. rocznie. Polacy sami sugerowali, że ten drugi obiekt mógłby posłużyć reeksportowi. – Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski mówił, że pozwoli sprowadzić „tyle surowca do Polski i przez Polskę, żebyśmy mogli zaoferować go także naszym sąsiadom na południu, na Ukrainie, a także na Litwie, bo z Litwą też łączymy się gazociągiem”. Ewentualna umowa gazowa na Ukrainie mogłaby stać się fundamentem rentowności FSRU w Gdańsku dodatkowym względem rosnącego zapotrzebowania krajowego w Polsce, a także Gazociągu Polska-Ukraina, który nie powstanie bez zapotrzebowania na gaz na Ukrainie. Jednak wykorzystanie FSRU do realizacji zapisów listu intencyjnego oznaczałoby, że dostawy ruszyłyby później, niż szacuje wiceminister Czyżyk, czyli nie za dwa-trzy lata, a za cztery-pięć lat. To kolejna sugestia, że list jeszcze niczego nie przesądza. Nie oznacza to jednak, że nie jest możliwe pogłębienie współpracy Polska-Ukraina-USA. Dostawy wirtualne mogłyby ruszyć od zaraz. Dostawy fizyczne w mniejszej skali także.

Informacja o liście intencyjnym pojawia się niedługo po zmianie władz PGNiG będącego polskim narzędziem wykuwania układu o dostawach LNG z USA na Ukrainę. Sygnał z Kijowa będzie testem dla zarządu Jerzego Kwiecińskiego, który zadeklarował gotowość dalszego pogłębiania relacji gazowych z Kijowem i otwarcie przedstawicielstwa PGNiG w Kijowie. Do pogłębienia relacji może dojść jeszcze przed ukończeniem Gazociągu Polska-Ukraina, jeżeli dojdzie do dostaw wirtualnych. Porozumienie Gaz-System i Gas Operator of Ukraine reguluje funkcjonowanie połączenia gazowego w pobliżu stacji gazowych Drozdowicze i Hermanowice. Gaz-System zakończył w marcu zbieranie komentarzy w toku konsultacji rynkowych odnośnie do tego połączenia.

Układ Polska-Ukraina-USA się rozwija

Niezależnie od deklaracji ukraińskiego wiceministra trwa wykuwanie układu Polska-USA-Ukraina o dostawach LNG, którego następnym elementem miało być wsparcie finansowe USA zasugerowane jeszcze w memorandum podpisanego z udziałem Zełenskiego. Amerykanie mogliby teoretycznie dofinansować Gazociąg Polska-Ukraina i ten scenariusz uprawdopodabnia fakt, że wsparli inicjatywę Trójmorza kwotą miliarda dolarów, a także powołali specjalny organ do dofinansowania inwestycji energetycznych sojuszników. Ta współpraca ma potencjał i wydaje się, że Warszawa, Kijów i Waszyngton są zdeterminowane, by ją pogłębiać niezależnie od efektownych, ale niekonkretnych komunikatów ministerstwa energetyki i środowiska Ukrainy.