Drugi pływający gazoport Niemiec ruszył w krainie Nord Stream 2 | Rosyjska ropa staje się zakładnikiem Chin i Indii, a Zachód może przykręcić śrubę

Drugi pływający gazoport Niemiec ruszył w krainie Nord Stream 2 | Rosyjska ropa staje się zakładnikiem Chin i Indii, a Zachód może przykręcić śrubę

:Kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego zainaugurowali pracę drugiego pływającego terminalu LNG w Niemczech. Jest zlokalizowany w Lubminie, gdzie na ląd wychodzi także sporny Nord Stream 2.

:Supertankowce z przecenioną ropą rosyjską docierają do Chin i Indii nie łamiąc sankcji G7, Unii Europejskiej i Australii w postaci ceny maksymalnej. Ta ma być rewidowana w lutym do poziomu poniżej rynkowego.

Czytaj dalej„Drugi pływający gazoport Niemiec ruszył w krainie Nord Stream 2 | Rosyjska ropa staje się zakładnikiem Chin i Indii, a Zachód może przykręcić śrubę”

Kuszenie na Jamale i Przyjaźni wobec implozji petrostate na Kremlu

Kuszenie na Jamale i Przyjaźni wobec implozji petrostate na Kremlu

Rosjanie wysyłają sygnały o gotowości do negocjacji w sprawie inwazji na Ukrainie oraz dostaw gazu czy ropy do Europy. Pokusa układów z agresorem może być duża wobec kryzysu energetycznego, ale grożą one zahamowaniem uniezależnienia od Rosji – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Kuszenie na Jamale i Przyjaźni wobec implozji petrostate na Kremlu”

Gazpromu zwrot do Azji po dekadzie wciąż nie może nadejść (ANALIZA)

Gazpromu zwrot do Azji po dekadzie wciąż nie może nadejść (ANALIZA)

– Nowy program inwestycyjny Gazpromu zakłada ponad dwa biliony rubli inwestycji w zwrot do Azji, który co najmniej od dekady nie może nadejść. Rosjan czekają chude lata, jeżeli wcześniej stracą rynek europejski – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Zwrot do Azji i eksmisja z Europy

Atak Rosji na Ukrainę z lutego 2022 roku przyspieszył utratę rynku europejskiego przez Gazprom. Ten odpowiadał za około 40 procent dostaw w 2021 roku, a w czerwcu 2022 roku już tylko 7 procent. Ten udział może spaść do zera jeszcze w 2023 roku przez kryzys energetyczny wynikający z celowego ograniczenia podaży w Europie przez Rosjan widocznego jeszcze od wakacji 2021 roku.

Gazprom zamierza wydać 2,3 mld rubli w 2023 roku w celu przygotowania zwrotu do Azji, o którym informuje co najmniej od 2014 roku, kiedy tuż po nielegalnej aneksji Krymu ukraińskiego podpisał umowę gazową sankcjonującą gazociąg Siła Syberii do Państwa Środka. Pisałem wówczas, że to jedynie wizerunkowy zwrot do Azji, gdyż ten gazociąg będzie zaopatrywany ze złóż Syberii Wschodniej, czyli nie z bazy surowcowej przeznaczonej na dostawy do Europy na Zachodzie Syberii.

Jednakże nowy budżet Gazpromu będzie musiał uwzględnić dalsze wydatki na pierwszą Siłę Syberii, która ma osiągnąć przepustowość 38 mld m sześc. rocznie, a obecnie śle kilka miliardów przez konieczność dalszego rozwoju złóż Czajandinskoje, Czikanskoje i Kowyktinskoje. Dane na ten temat nie są dostępne, być może ze względu na to, że nie będą imponujące. W zamian za to pojawiła się sugestia zwiększenia mocy Siły Syberii do 42 mld m sześc. dzięki rozwojowi dostaw na Sachalin o wolumenie 10 mld m sześc.

Niezależnie od tego Siła Syberii nie zastąpi rynku europejskiego, bo korzysta z gazu, który nie trafia do Europejczyków. To dlatego Gazprom musi zmniejszać wydobycie i spalać część gazu słanego dotąd do Europy we flarach. Alternatywą mógłby być gazociąg Siła Syberii 2 rozważany co najmniej tak długo jak pierwszy projekt chiński, bo miałby połączyć złoża jamalskie z Chinami przez Mongolię. Jego proponowana przepustowość to 50 mld m sześc. a termin budowy to najwcześniej 2027 rok. Co ciekawe, program unijny REPowerEU zakłada porzucenie gazu z Rosji właśnie do tego czasu. Kolejny projekt mający zmniejszyć zależność Gazpromu od rynku europejskiego to Baltic LNG w Ust-Łudze, który miałby osiągnąć przepustowość 20 mld m sześc. rocznie.

Gazprom słał do Europy w 2021 roku 150 mld m sześc. gazu. Te dostawy mają według Rosjan spaść o 50 mld m sześc. w 2022 roku. Może się okazać, że spadną do zera w 2023 roku, jeśli Gazprom zatrzyma dostawy przez Ukrainę i Turcję, czyli ostatnie szlaki importu z Rosji po objęciu Gazociągu Jamalskiego sankcjami i wyłączeniu Nord Stream 1 przez Rosjan pod pozorem problemów wynikających z sankcji. Byłby to ruch po myśli polityki zagranicznej Kremla, który zagroził Europie niedoborami gazu zimą, a Gazprom wyprodukował film obrazujący zamarznięte miasta na kontynencie. Jednakże z punktu widzenia biznesowego to samobójstwo firmy z Petersburga. Dostawy przez Siłę Syberii 2 i Baltic LNG do Azji mogłyby potencjalnie sięgnąć docelowo 70 mld m sześc. i byłoby to i tak o połowę mniej od dotychczasowego eksportu do Europy. Nie wiadomo także kiedy takie moce byłyby dostępne.

Chude lata Gazpromu

Rosjanie stoją zatem przed widmem co najmniej kilku chudych lat nadal bez faktycznego zwrotu do Azji, o który będzie tym bardziej ciężko w obliczu sankcji zachodnich utrudniających dostęp do technologii oraz kapitału niezbędnego do realizacji megaprojektów. Rosjanie będą w coraz większym stopniu zdani na dobrą wolę klientów w Azji na czele z Chińczykami, którzy jeszcze w 2014 roku wynegocjowali warunki dostaw gazu prawdopodobnie poniżej rentowności Gazpromu i gazociąg budowany na jego koszt i za pożyczki chińskie. Podobnie może być z Siłą Syberii 2, która podkreśli rolę Kremla jako zaplecza surowcowego silniejszego partnera w Pekinie. Wielkie wydatki inwestycyjne zapowiadane przez Gazprom będą zatem realizowane głównie w celu sprzedaży wizerunkowej zwrotu do Azji, który nadal nie może nadejść.

Gra Gazpromu nie działa, ale Rosjanie już straszą następną zimą bez ich gazu | Niemcy blokują w Brukseli cenę maksymalną gazu z Rosji

Gra Gazpromu nie działa, ale Rosjanie już straszą następną zimą bez ich gazu | <strong>Niemcy blokują w Brukseli cenę maksymalną gazu z Rosji</strong>

:Kommiersant przyznaje, że poziom zapełnienia magazynów gazu w Europie pozwoli jej przejść bez przeszkód przez normalną zimę, ale będzie jej trudniej zebrać zapasy przed kolejną, jeśli Rosja całkiem zatrzyma eksport na kontynent.

:Planowane wyłączenia dostaw energii dotkną Kijów i szereg największych miast Ukrainy po to, aby nie doszło do niekontrolowanych blackoutów.

:Źródła Reutersa w Komisji Europejskiej ostrzegają, że może zabraknąć konsensusu w sprawie planu wprowadzenia ceny maksymalnej gazu z Rosji ze względu na opór obozu państw pod przywództwem Niemiec.

Czytaj dalej„Gra Gazpromu nie działa, ale Rosjanie już straszą następną zimą bez ich gazu | Niemcy blokują w Brukseli cenę maksymalną gazu z Rosji

Samobójcza polityka Gazpromu: Europa jest gotowa oszczędzać gaz by się od niego uwolnić | Senat zarządza renesans atomu we Francji

Samobójcza polityka Gazpromu: Europa jest gotowa oszczędzać gaz by się od niego uwolnić | Senat zarządza renesans atomu we Francji

:Już nawet media rosyjskie piszą, że dalsze ograniczenie dostaw gazu z Rosji do Europy może być próbą uniemożliwienia zebrania zapasów przed zimą. Europejczycy zgodzili się na oszczędności, by uwolnić się do szantażu rosyjskiego.

:Senat francuski pełniący role ustawodawczą domaga się budowy 14 nowych reaktorów jądrowych we Francji i wytwarzania połowy energii z atomu w 2050 roku w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.

Czytaj dalej„Samobójcza polityka Gazpromu: Europa jest gotowa oszczędzać gaz by się od niego uwolnić | Senat zarządza renesans atomu we Francji”

Komisja chce by Europa oszczędzała gaz by nie pozwolić Putinowi na szantaż tej zimy | Gaz znów płynie przez Nord Stream 1, ale Gazprom grozi

Komisja chce by Europa oszczędzała gaz by nie pozwolić Putinowi na szantaż tej zimy | Gaz znów płynie przez Nord Stream 1, ale Gazprom grozi

:Komisja Europejska proponuje regulacje wprowadzające redukcję zużycia gazu w krajach członkowskich o 15 procent w celu uniknięcia niedoborów zimą i uniknięcia scenariusza w którym kryzys energetyczny jest pogłębiony, spowalnia gospodarkę, dając korzyść Władimirowi Putinowi.

:Dostawy gazu przez Nord Stream 1 zostały wznowione, ale Gazprom zapowiada kolejne problemy.

Czytaj dalej„Komisja chce by Europa oszczędzała gaz by nie pozwolić Putinowi na szantaż tej zimy | Gaz znów płynie przez Nord Stream 1, ale Gazprom grozi”

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet | Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet | Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

:Unia Europejska nie wprowadzi na razie sankcji na gaz z Rosji a Kanada ustąpiła Gazpromowi w sprawie spornej turbiny Nord Stream 1. Restrykcje zachodnie tracą impet w obliczu kryzysu energetycznego podsycanego przez Rosję.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans przyznaje, że powrót do paliw kopalnych w krótkim terminie uchroni Europę przed niepokojami społecznymi. Komisja daje taryfę ulgową w zakresie pomocy publicznej, by ułatwić inwestycje.

:USA ostrzegają, że jeśli państwa zachodnie nie zdecydują się na wprowadzenie wyjątku w mechanizmie ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji w ramach restrykcji w odpowiedzi na atak na Ukrainę, baryłka może podrożeć nawet do 140 dolarów.

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet

Unia Europejska nie wprowadzi na razie sankcji na gaz z Rosji a Kanada ustąpiła Gazpromowi w sprawie spornej turbiny Nord Stream 1. Restrykcje zachodnie tracą impet w obliczu kryzysu energetycznego podsycanego przez Rosję.

Agencja Bloomberg donosi, że siódmy pakiet sankcji unijnych wobec Rosji za atak na Ukrainę ma zawierać ograniczenia handlu złotem oraz modyfikację listy podmiotów objętych ograniczeniami dotychczas.

Nowy pakiet nie zawiera ceny maksymalnej ropy zaproponowanej przez USA, ale będącej wciąż przedmiotem dyskusji na Zachodzie, ani ograniczeń wobec gazu z Rosji proponowanych przez część państw członkowskich, ale odrzuconych przez większość z nich. Polska i Litwa odcięte od dostaw gazu z Rosji popierały takie rozwiązanie, ale Niemcy czy Włochy liczą na dostawy z Rosji w celu zgromadzenia zapasów na zimę, których im brakuje przez ograniczenie podaży rosyjskiego Gazpromu.

Dlatego Kanada ustąpiła Rosjanom i przekaże turbinę Siemensa zawieszając część sankcji wobec Rosji, w odpowiedzi na apel Niemiec pragnących uzupełnić zapasy gazu z użyciem dostaw przez Nord Stream 1, które miałyby być zagrożone w razie braku tego urządzenia. USA poparły ten ruch jako sposób na uniknięcie wykorzystania przez Rosję gazu jako broni. Ukraina wezwała ambasadora Kanady do wyjaśnień, uznając ruch Ottawy za błąd.

Kryzys energetyczny podsycany przez Rosję ograniczającą dostawy gazu, a przez to windującą ceny jego oraz energii na giełdach, wywołuje rekordowe ceny energii i gazu na giełdzie europejskiej. Unia Europejska stoi przed widmem recesji, a to może osłabiać wigor oporu wobec Rosji pomimo dalszych naruszeń praw człowieka na Ukrainie oraz działań wojennych.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Komisja daje taryfę ulgową w energetyce w obawie przed przewrotem politycznym

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans przyznaje, że powrót do paliw kopalnych w krótkim terminie uchroni Europę przed niepokojami społecznymi. Komisja daje taryfę ulgową w zakresie pomocy publicznej, by ułatwić inwestycje.

Zdaniem Timmermansa Europa jest zagrożona „głębokim konfliktem i starciem” ze względu na rekordowe ceny energii i powinna w krótkim terminie wrócić do paliw kopalnych, by uniknąć niepokojów społecznych. – Jeśli nasze społeczeństwo stoczy się w głęboki konflikt i starcie z braku energii, na pewno nie zrealizujemy naszych celów klimatycznych. Na pewno nie dojdziemy tam, gdzie powinniśmy, jeżeli brak energii doprowadzi do poważnych zakłóceń w naszym społeczeństwie, więc musimy zapewnić, że ludzie nie będą tkwić w zimnie tej zimy – powiedział.

Komisja Europejska przekazała państwom członkowskim plan zmian zasad pomocy publicznej zwiększający zakres wsparcia krajowego projektów pozwalających uniezależnić Europę od gazu z Rosji w ramach programu REPowerEU. Zakłada on uniezależnienie od tego paliwa do 2025 roku. Nowy projekt pozwala dotować sektory zagrożone kryzysem, a także dodatkowe środki na inwestycje w Odnawialne Źródła Energii, wodór, biometan, magazyny energii i pompy ciepła. Te reguły mają zastąpić rozwiązania tymczasowe przyjęte 23 mara w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

USA ostrzegają, że jeśli państwa zachodnie nie zdecydują się na wprowadzenie wyjątku w mechanizmie ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji w ramach restrykcji w odpowiedzi na atak na Ukrainę, baryłka może podrożeć nawet do 140 dolarów.

Sekretarz skarbu Janet Yellen od tygodni przekonuje państwa zachodnie do wdrożenia ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji. Rozmawiała o tym ze swym japońskim odpowiednikiem Shunichi Suzuki. Cena maksymalna pokrywałaby koszty wydobycia ponoszone przez Rosjan i wynosiła 40-60 dolarów za baryłkę. Nie pozwoliłaby jednak finansować wojny na Ukrainie. Grupa G7 zgodziła się rozważyć taką opcję, ale na razie nie ma rozstrzygnięć w tej sprawie.

Jednakże Yellen przyznaje, że wprowadzenie ceny maksymalnej bez ustępstw w sprawie ubezpieczenia ładunków morskich ropy z Rosji, cena baryłki może wzrosnąć z obecnych około 100 do 140 dolarów, ze względu na to, że amerykańskie, brytyjskie i unijne firmy odpowiadają za 90 procent ubezpieczeń takiego transportu i mogłyby ograniczyć płynność na giełdach. Dlatego USA proponują wyjątki w tym zakresie.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Koniec strajku w Norwegii, który mógł dobić Europę po machinacjach Gazpromu | Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy

Koniec strajku w Norwegii, który mógł dobić Europę po machinacjach Gazpromu | Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy

:Rząd norweski zainterweniował, by zakończyć strajk w branży wydobywczej zagrażający podaży węglowodorów z Norwegii w Europie, a tym samym windujący ceny surowców notujących bez niego rekordy przez działania Rosji.

:Sąd regionalny w Noworosyjsku orzekł o zawieszeniu pracy Caspian Pipeline Consortium, operatora infrastruktury zapewniającej dostawy ropy z Kazachstanu na światowe rynki przez Rosję. Oficjalny powód to naruszenia standardów środowiskowych, ale może też chodzić o wpływy rosyjskie na rynku ropy.

Koniec strajku w Norwegii, który mógł dobić Europę po machinacjach Gazpromu

Rząd norweski zainterweniował, by zakończyć strajk w branży wydobywczej zagrażający podaży węglowodorów z Norwegii w Europie, a tym samym windujący ceny surowców notujących bez niego rekordy przez działania Rosji.

Pracownicy sektora wydobywczego w Norwegii rozpoczęli strajk piątego lipca zagrażając podaży gazu w czasie, kiedy jego ceny w Europie są rekordowe przez ograniczenie podaży przez rosyjski Gazprom oraz atak Rosji na Ukrainę. Strajk groził ograniczeniem eksportu gazu z Norwegii o prawie 60 procent.

Rząd Norwegii zainterweniował skłaniając związkowców do zatrzymania strajku. – Norwegia odgrywa niezbędną rolę przy dostawach gazu do Europy i planowana eskalacja miałaby poważne konsekwencje dla Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz wielu innych narodów – powiedziała minister pracy Norwegii Marte Mjoes Persen cytowana przez Reutersa. – Moc uderzenia byłaby dramatyczna w świetle obecnej sytuacji w Europie – dodała.

Najczarniejszy scenariusz zakładał, że strajk ograniczy eksport gazu o 1,117 mld ekwiwalentu baryłek ropy naftowej, czyli o 56 procent dziennie. Oznaczałoby to odcięcie Belgii i Wielkiej Brytanii od dostaw z Norwegii od niedzieli, 10 lipca. Tymczasem od 11 lipca rusza przerwa techniczna pracy gazociągu Nord Stream 1 z Rosji do Niemiec, a Berlin obawia się, że Rosjanie nie przywrócą dostaw po jej zakończeniu.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy

Sąd regionalny w Noworosyjsku orzekł o zawieszeniu pracy Caspian Pipeline Consortium, operatora infrastruktury zapewniającej dostawy ropy z Kazachstanu na światowe rynki przez Rosję. Oficjalny powód to naruszenia standardów środowiskowych, ale może też chodzić o wpływy rosyjskie na rynku ropy.

CPC ma złożyć apelację do decyzji sądu w Noworosyjsku, który zarządził miesięczną przerwę pracy po inspekcji Rostransnadzoru. Ta pozwoliła rzekomo Rosjanom udokumentować liczne naruszenia standardów środowiskowych w planie reagowania na wycieki ropy, które miały być usunięte do 30 listopada tego roku. Nie czekając jednak do wtedy Rosjanie orzekli, że należy zatrzymać kompleks na miesiąc.

– CPC działa w ramach prawnych Federacji Rosyjskiej i jest zmuszony podporządkować się decyzji sądu. Będzie ona przedmiotem apelacji – poinformowała ta firma cytowana przez RIA Novosti. Kazachstan śle ropę przez naftoport w Noworosyjsku. Wysłał tamtędy 60,7 mln ton ropy w 2021 roku. Udziałowcy CPC to Rosja (31 procent), Kazachstan (20,75 procent), Chevron (15 procent), Łukoil (12,5 procent), Exxon Mobil (7,5 procent, praz Rosnieft-Shell Caspian Ventures Limited (7,5 procent).

Polacy rozmawiali o dostawach ropy z Kazachstanu w połączonej delegacji Orlenu i PGNiG, o której wizycie w Astanie informował BiznesAlert.pl. Polska już teraz sprowadza kilka procent zapotrzebowania na ropę z pomocą dostaw kazachskich. Ropa z Kazachstanu ma podobną charakterystykę do rosyjskiej. Kazachowie stworzyli mieszankę KEBCO, która ma się odróżniać od rosyjskiej REBCO i pozwolić na uniknięcie sankcji wprowadzanych przez Zachód po ataku Rosji na Ukrainę.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żormat Tokajew nie uznał marionetkowych republik na wschodzie terytorium ukraińskiego i próbuje prowadzić politykę niezależną od Kremla.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Gazprom triumfuje, ale traci Europę i nie ma alternatywy | Powrót węgla w Europie przez Gazprom

Gazprom triumfuje, ale traci Europę i nie ma alternatywy | Powrót węgla w Europie przez Gazprom

:Rosjanie przekonują, ze tylko sześć firm europejskich odmówiło płatności w rublach nieprzewidzianej w umowie, ale narzuconej dekretem prezydenta Władimira Putina, a dostawy przez Nord Stream 1 spadają. Mimo to Gazprom może stracić rynek europejski nie mając dotąd alternatywy, o czym pisze Kommiersant.

:Komisja Europejska przekonuje, że państwa członkowskie Unii powinny wykorzystać kryzys energetyczny do przyspieszenia transformacji energetycznej zamiast wracać do węgla. Jednakże trend jest odwrotny i widoczny w całej Europie Zachodniej.

Gazprom triumfuje, ale traci Europę i nie ma alternatywy

Rosjanie przekonują, ze tylko sześć firm europejskich odmówiło płatności w rublach nieprzewidzianej w umowie, ale narzuconej dekretem prezydenta Władimira Putina, a dostawy przez Nord Stream 1 spadają. Mimo to Gazprom może stracić rynek europejski nie mając dotąd alternatywy, o czym pisze Kommiersant.

Ta rosyjska gazeta przypomina, że kryzys naftowy z lat 70. XX wieku także zaczął się od rekordowo wysokich cen węglowodorów wywołanych napięciem między Zachodem i Bliskim Wschodem, ale potem przyniósł kilkanaście lat rekordowo niskich cen. Najbardziej zależny wydaje się być Gazprom.

– O ile jest techniczna możliwość przekierowania ropy do Azji to Gazprom jest przywiązany do Europy gazociągami budowanymi od dekad. Sprzedaż gazu do Europy stanowiła w 2021 roku połowę przychodów Grupy Gazprom, więc czym ją zastąpić? – pyta autor Kommiersanta. Informuje o spowolnieniu rozmów o nowym kontrakcie gazowym w Chinach. Jego zdaniem optymizm prezesów sektora węglowodór w Rosji widoczny na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu (SPIEF) wynika z rekordowych cen gazu i ropy. – Jeśli jednak sektor energetyczno-paliwowy Rosji zamierza wznowić relacje z Europą w określonej przyszłości, nie jest jasne na czym bazuje tę nadzieję, a przynajmniej nikt na forum tego nie powiedział – podsumowuje.

Gazociąg Siła Syberii pozwala na dostawy do 38 mld m sześc. rocznie ze złóż wschodniosyberyjskich, które nie są przeznaczone na rynek europejski, ale dostarczył 16,5 mld m sześc. w 2021 roku. Tymczasem dostawy do Europy sięgnęły 150 mld m sześc. Projekt Siła Syberii 2 łączący złoża zachodniosyberyjskie na Półwyspie Jamalskim jest na etapie memorandum o porozumieniu.

Europa odczuwa zależność od gazu z Rosji poprzez rekordowo wysokie ceny, które wzrosły dodatkowo po zatrzymaniu dostaw do krajów, które nie uległy ultimatum rublowemu, jak Polska, a także po ograniczeniu przesyłu przez gazociąg Nord Stream 1. Jednakże unijny plan REPowerEU zakłada, że Europa porzuci gaz rosyjski najpóźniej w 2027 roku. – To nasz gaz i nasze zasady. Nie będziemy grać według zasad, których nie ustaliliśmy – mówił prezes Gazpromu Aleksiej Miller na SPIEF. To oznacza, że rynek zbytu Rosjan będzie się dalej kurczył.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Powrót węgla w Europie przez Gazprom

Komisja Europejska przekonuje, że państwa członkowskie Unii powinny wykorzystać kryzys energetyczny do przyspieszenia transformacji energetycznej zamiast wracać do węgla. Jednakże trend jest odwrotny i widoczny w całej Europie Zachodniej.

– Musimy zapewnić, że wykorzystamy kryzys by iść naprzód i nie zawracać ku paliwom kopalnym – mówiła przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen w rozmowie z Financial Times. Zaleciła masowe inwestycje w Odnawialne Źródła Energii. Rosyjski Kommiersant przypomina, że ministerstwo spraw zagranicznych RP zaapelowało, aby w siódmym pakiecie sankcji unijnych znalazły się ograniczenia uderzające w dostawy gazu z Rosji.

Państwa unijne dotknięte ograniczeniem dostaw gazu oraz jego rekordową ceną na giełdach z winy Gazpromu szukają alternatywy. Najczęściej jest nią węgiel. Austria, Holandia, Niemcy i Włochy dają zielone światło węglowi, by zgromadzić zapasy gazu na zimę, które muszą sięgnąć 90 procent dostępnej pojemności w zgodzie z regulacjami unijnymi przyjętymi w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.

Austriacy zgodzili się, by firma Verbund zamieniła elektrownie gazowe w węglowe w razie kryzysu dostaw energii spowodowanego ograniczeniem dostaw gazu przez Nord Stream 1. Holandia zniosła limit wykorzystania węgla w elektrowniach.

Również Polska reaguje na kryzys energetyczny podsycany przez Gazprom bardziej przychylnym stanowiskiem wobec węgla. – To najlepszy magazyn energii – powtarza wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik. Jednakże resort klimatu przypomina o konieczności dalszych inwestycji w Odnawialne Źródła Energii, które docelowo mają zmniejszyć zapotrzebowanie na paliwa kopalne stabilizowane przez energetykę jądrową.

Kommiersant/Financial Times/Reuters/Wojciech Jakóbik

Drugi gazoport w Polsce nie zaszkodzi klimatowi, tylko Putinowi

Ekolodzy krytykują plan pływającego gazoportu w Zatoce Gdańskiej uznając, że nie jest potrzebny do porzucenia gazu z Rosji, ale dlaczego w takim razie Niemcy chcą mieć cztery takie jednostki? Pewne fakty mogły umknąć krytykom – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta

Niemcy chcą wydzierżawić cztery jednostki do magazynowania i regazyfikacji LNG, czyli FSRU, z pierwszą gotową do pracy jeszcze w lutym 2023 roku. Polacy chcą mieć FSRU w 2025-27 roku w zależności od tempa przystosowania infrastruktury na lądzie, którą Niemcy już posiadają. Ministerstwo klimatu potwierdziło BiznesAlert.pl zainteresowanie mocą tej jednostki w Czechach i na Słowacji. Obiekt może mieć zatem nie 6 a 12 mld m sześc. przepustowości dzięki drugiemu statkowi przy nabrzeżu.

FSRU w Polsce stało się przedmiotem krytyki Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, organizacji ekologicznej krytykującej wcześniej wydobycie węgla w Turowie, czy nowy blok węglowy a potem gazowy w Ostrołęce. – Uzasadnieniem budowy ma być pomoc Czechom, Słowacji i Ukrainie, choć odchodzenie od gazu z Rosji to potrzeba najbliższych miesięcy, a nie lat, zanim FSRU powstanie. Nie można pozwolić, aby krótkoterminowe obawy o dostawy energii sprawiły, że Polska i Europa ugrzęzną w długoterminowych, kosztownych umowach i budowie niepotrzebnej infrastruktury do odbioru LNG. Odejście od rosyjskiego gazu jest konieczne i pilne, aby pomóc w zakończeniu wojny w Ukrainie, jednak eksperci wykazali, że można to osiągnąć bez nowych inwestycji w paliwa kopalne. Zamiast marnować lata a potem importować szkodliwe dla klimatu, drogie paliwo z drugiego końca świata, pieniądze te należy inwestować tu i teraz w zmniejszenie zużycia gazu, czyli programy termomodernizacji, pompy ciepła i lokalną infrastrukturę energii odnawialnej – mówi Diana Maciąga, koordynatorka ds. klimatu i energii Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Należy zatem przypomnieć, że polskie FSRU także ma być wynajmowane i może zostać odprawione, gdy nie będzie potrzebne, na przykład wobec nadzwyczajnego tempa transformacji energetycznej pozwalającej szybciej porzucić gaz. Alternatywa to przestawienie tej infrastruktury na tak zwane gazy odnawialne: wodór i biometan, pozwalające wykorzystywać instalacje gazowe bez emisji gazów cieplarnianych, choć i te bywają już krytykowane za potencjalne wycieki. Warto dodać, że rewizja unijnej regulacji TEN-E zakłada, że projekty gazowe będą mogły liczyć na wsparcie finansowe Unii Europejskiej z Narzędzia Łącząc Europę (Connecting Europe Facility) do końca 2027 roku, jeżeli będą gotowe do przestawienia na zielone gazy. Oznacza to, że FSRU w Zatoce Gdańskiej może ułatwić Polsce oraz innym krajom regionu porzucenie gazu z Rosji do 2027 roku zgodnie z celem unijnego planu REPowerEU, a przy tym uwzględnić troskę o klimat poprzez pozostawienie furtki dla gazów odnawialnych lub odprawienie go, gdy już nie będzie potrzebny. Torpedowanie tego projektu z użyciem argumentów ekologicznych może zaś doprowadzić do przedłużenia zależności od gazu z Rosji, która dba o klimat znacznie mniej niż Unia Europejska, szczególnie ostatnio wyzwalając olbrzymie ilości gazów cieplarnianych przy okazji niszczenia suwerennej Ukrainy.