Sankcje unijne uderzają w eksportera produktów naftowych z Białorusi

Unia Europejska wprowadziła sankcje przeciwko ośmiu firmom z Białorusi w odpowiedzi na porwanie dziennikarza Romana Protasiewicza. Wśród nich znalazł się prywatny dostawca białoruskich produktów naftowych NOC.

Sankcje uderzyły w firmy samochodowe BelAz i MAZ, eksportera sprzętu przemysłowego Sochra, specjalną strefę ekonomiczną Bremino-Orsza, a także Globalalkastommanagement oskarżaną o szmuglowanie towarów do Rosji. Na celowniku znalazły się także Logeks eksportujący kwiaty do Unii Europejskiej oraz Belaeronawigacja, firma odpowiedzialna za przekierowanie lotu Ryanaira z Protasiewiczem na pokładzie do Mińska.

Jednakże najważniejsza firma z punktu widzenia sektora energetycznego z listy sankcji to prywatna ZAT Nowaja Neftnaja Kompania (NOC) odpowiedzialna za eksport produktów naftowych z Białorusi oprócz państwowej Belaruskaja Neftnaja Kompania (BNK) Unia Europejska importuje produkty naftowe z Białorusi, które są sprzedawane z korzyścią dla Mińska ze względu na korzystne warunki dostaw ropy rosyjskiej, z której są wytwarzane. Rafinerie białoruskie cieszą się popularnością w Europie.

Warto przypomnieć, że NOC powstała w celu dywersyfikacji źródeł dostaw ropy na Białoruś według deklaracji władz tego kraju z okresu zbliżenia z krajami zachodnimi, w tym Polską przez której terytorium mógł się odbywać import surowca z USA oraz innych kierunków dzięki rewersowi Ropociągu Przyjaźń branemu wówczas pod uwagę.

Liga.net/Wojciech Jakóbik

USA mogą wprowadzić sankcje na dostawy krwawego surowca fotowoltaiki z Chin

Administracja USA rozważa wprowadzenie zakazu importu polisilikonu z chińskiego Sinciangu, który powstaje z wykorzystaniem pracy przymusowej mniejszości ujgurskiej prześladowanej w Państwie Środka.

BiznesAlert.pl informował o produkcji polisilikonu w Chinach z użyciem pracy przymusowej Ujgurów. Politico informuje, że sankcje na dostawy tego surowca mogą utrudnić transformację energetyczną, bo znajduje się on w większości paneli słonecznych na świecie. Jednak ponadpartyjna grupa senatorów USA namawia Bidena do działania. Rozważana regulacja poznana przez Politico miałaby zakładać przejmowanie podejrzanych dostaw w portach amerykańskich. Możliwe jest wprowadzenie zakazu dostaw z wybranych fabryk, w których może dochodzić do wykorzystywania pracy przymusowej.

Politico/Wojciech Jakóbik

Senatorzy uderzają w Bidena za Nord Stream 2. „Pozwala naładować broń geopolityczną Putina”

Projekt Nord Stream 2 podzielił amerykańską scenę polityczną. Republikanie krytykują administrację demokratycznego prezydenta Joe Bidena za zawieszenie nowych sankcji wobec tego projektu. Demokraci przekonują, że nie mogły go zatrzymać i stawiają na rozmowy z Niemcami.

Doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Joe Bidena powiedział na konferencji prasowej, że nowe sankcje wobec Nord Stream 2 zawieszone przez jego administrację miały uderzyć w „niemieckiego obywatela i szwajcarską firmę”. Chociaż formalnie jest to prawda, senatorzy republikańscy nie szczędzą krytyki pod adresem ekipy Bidena.

Senator John Barrasso z Wyoming z komisji spraw zagranicznych powiedział Fox News, że Nord Stream 2 AG należy w stu procentach do rosyjskiego Gazpromu, chociaż jest zarejestrowana w Szwajcarii. – Cały świat o tym wie – powiedział senator. – Żadna narracja administracji Bidena nie zmieni rzeczywistości, w której gazociąg Putina jest bronią geopolityczną wymierzoną w naszych sojuszników w Europie. Prezydent Biden i jego ekipa desperacko próbują odwrócić uwagę od faktu, że przez nieobjęcie tego gazociągu sankcjami, pozwalają na przeładowanie i odbezpieczenie tej broni – ostrzegł. Do jego głosu przyłączyli się senatorzy Ron Johnson, Marco Rubio i Ted Cruz.

Administracja USA przekonuje, że z jej danych wywiadowczych wynika, że zatrzymanie Nord Stream 2 na tym etapie konstrukcji zmierzającej do finału do końca 2021 roku nie będzie możliwe z użyciem sankcji amerykańskich. Ekipa Bidena zdecydowała o zawieszeniu sankcji wobec Nord Stream 2 AG oraz prezesa tej spółki Matthiasa Warniga z Niemiec, byłego współpracownika komunistycznych służb wschodnioniemieckich Stasi posiłkując się argumentem interesów narodowych dopuszczonym w prawie o ograniczeniach. Waszyngton podjął w zamian rozmowy z Berlinem o tym, jak zapewnić, że gotowy Nord Stream 2 nie zagrozi Ukrainie oraz sojusznikom Ameryki.

Fox News/Wojciech Jakóbik

USA wprowadzają sankcje na dostawy polisilikonu z obozów pracy w Chinach

USA wprowadziły zakaz importu części materiałów do paneli słonecznych z Chin. Chodzi o produkty wytworzone z wykorzystaniem pracy przymusowej mniejszości ujgurskiej prześladowanej w Państwie Środka, w tym polisilikon.

Biały Dom ogłosił 24 czerwca sankcje na import polisilikonu wytwarzanego w obozach pracy Ujgurów w Sinciangu. USA oskarżyły Chiny o ludobójstwo tej mniejszości muzułmańskiej.

Amerykańska służba celna ogłosiła zakaz importu produktów bazujących na silikonie od firmy Hoshine Silicion Industry Company oraz produktów wytworzonych z ich pomocą. Ta instytucja informuje, że ma potwierdzone informacje o wykorzystaniu pracy przymusowej przy wytwarzaniu tych dóbr. – Nasze cele klimatyczne nie będą realizowane kosztem istnień ludzkich wykorzystywanych do pracy przymusowej – zadeklarował sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego USA Alejandro Mayorkas.

Na czarnej liście znalazły się także Daqo New Energy Company, Xinjiang East Hope Nonferrous Metals Company, Xinjiang GCL New Energy Material Technology Company oraz Xinjiang Production and Construction Corps. Te podmioty według Departamentu Handlu USA były zaangażowane w naruszenia praw człowieka oraz organizację obozów pracy w Chinach.

Sam polisilikon z Chin wykorzystywany do produkcji paneli fotowoltaicznych został dodany na listę produktów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej, w tym pracy dzieci. Chińczycy odrzucają oskarżenia tego rodzaju.

Amerykanie rozmawiają z Unią Europejską, Kanadą i Wielką Brytanią o możliwości wprowadzenia wspólnych sankcji wobec Chin za prześladowania Ujgurów.

The New York Times/Wojciech Jakóbik

Nie będzie szczytu UE-Rosja, za to mogą się pojawić nowe sankcje

Dziesiątka krajów unijnych opowiedziała się przeciwko pomysłowi zwołania szczytu Unia Europejska-Rosja przedstawionego przez Francję i Niemcy. Kraje unijne rozważą nowe sankcje wobec Kremla.

Komunikat z pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej informuje o konieczności poszukiwania dialogu z Rosją w obszarach, w których jest to możliwe, w tym w zakresie klimatu i energetyki. Jednakże wzywa także służbę zagraniczną Unii do rozważenia nowych sankcji wobec Rosji w razie jej „szkodliwych działań w przyszłości”. Wysoki Przedstawiciel do spraw Bezpieczeństwa i Polityki Zagranicznej oraz Komisja Europejska mają przedstawić propozycję nowych sankcji wobec Rosji.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wyraziła niezadowolenie na łamach Reutersa. – To była bardzo szczegółowa i trudna dyskusja. Po raz kolejny opisaliśmy na jakich warunkach możemy pracować i współpracować bliżej z Rosją. Nie doszliśmy dzisiaj do porozumienia w sprawie szczytu – powiedziała. Według Bloomberga 10 krajów unijnych opowiedziało się przeciwko szczytowi UE-Rosja, w tym Estonia, Łotwa, Holandia i Rumunia. Belgia poparła pomysł Francji i Niemiec.

Reuters/Bloomberg/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

USA będą rozmawiać z krajami jak Polska o Nord Stream 2, ale nie wierzą w skuteczność sankcji | Unia uderza w rosyjskiego oligarchę dostarczającego ropę Białorusi. Ciąg dalszy nastąpi

USA będą rozmawiać z krajami jak Polska o Nord Stream 2, ale nie wierzą w skuteczność sankcji | Unia uderza w rosyjskiego oligarchę dostarczającego ropę Białorusi. Ciąg dalszy nastąpi

: Sekretarz stanu USA Antony Blinken odwiedzi Europę. Pojawi się w Berlinie, Paryżu i Rzymie, ale ma także rozmawiać z Ukrainą oraz krajami wschodniej flanki NATO o Nord Stream 2. Administracja prezydenta Joe Bidena nie wierzy w możliwość zatrzymania tego projektu z użyciem sankcji.

: Sankcje unijne uderzają w Michaiła Guceriewa, oligarchę rosyjskiego dostarczającego ropę na Białoruś. Kolejne sankcje mogą objąć sektor ropy i nawozów.

: Rosjanie przekonują, że mogą zmniejszyć dostawy przez Gazociąg Jamalski w Polsce do miliarda metrów sześciennych z końcem 2021 roku. Będzie to jednak możliwe tylko pod warunkiem, że Nord Stream 2 będzie mógł rozpocząć dostawy, a to nie jest pewne. Polacy chcą użyć wolnej przepustowości do rozprowadzenia gazu spoza Rosji po Polsce.

USA będą rozmawiać z krajami jak Polska o Nord Stream 2, ale nie wierzą w skuteczność sankcji

Sekretarz stanu USA Antony Blinken odwiedzi Europę. Pojawi się w Berlinie, Paryżu i Rzymie, ale ma także rozmawiać z Ukrainą oraz krajami wschodniej flanki NATO o Nord Stream 2. Administracja prezydenta Joe Bidena nie wierzy w możliwość zatrzymania tego projektu z użyciem sankcji.

Biały Dom/Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

– Będziemy nadal podkreślać, że ten gazociąg jest geopolitycznym projektem Rosji, który zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Europy i na pewno podważa bezpieczeństwo Ukrainy oraz innych krajów wschodnich, w tym sojuszników wschodniej flanki NATO oraz naszych partnerów – powiedział ambasador Reeker.

Przypomniał, że poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2 o kolejne statki zaangażowane w budowę w maju 2021 roku to największa paczka ograniczeń wprowadzona do tego momentu. – Gazociąg był w ponad 90 procentach gotowy kiedy nasza administracja przejmowała władzę w styczniu i uważamy, że jest bardzo małe prawdopodobieństwo zatrzymania budowy z użyciem sankcji, ale dlatego zawiesiliśmy część z nich. Zrobiliśmy to w celu uzyskania czegoś pozytywnego z tej negatywnej sytuacji i zamiast uderzać w relacje z naszymi europejskimi sojusznikami poprzez kolejne sankcje zamierzamy wykorzystać przestrzeń powstałą dzięki zawieszeniu do zaangażowania Niemiec dyplomatycznie w podjęcie kroków na rzecz zmniejszenia zagrożenia, jakie Nord Stream 2 stanowi dla Ukrainy oraz bezpieczeństwa energetycznego Europy rozumianego szerzej – tłumaczył Reeker.

– Będziemy kontynuować dyskusję w Berlinie, a także nasze rozmowy dyplomatyczne z Ukrainą oraz krajami frontowymi Europy Środkowo-Wschodniej na temat tego gazociągu oraz szerszego wymiaru bezpieczeństwa energetycznego – zadeklarował. Odmówił odpowiedzi na pytanie dziennikarzy o to, czy Amerykanie są gotowi wdrożyć zawieszone sankcje wobec Nord Stream 2, jeżeli Niemcy nie spełnią ich oczekiwań. Chodzi o ograniczenia uderzające w operatora tego projektu Nord Stream 2 AG oraz jego prezesa Matthiasa Warniga.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas powiedział, że owoce rozmów USA-Niemcy będą znane w sierpniu. Odniósł się w ten sposób do wizyty delegacji niemieckiej w Waszyngtonie w czerwcu 2021 roku. Kanclerz Niemiec Angela Merkel ma odwiedzić stolicę USA w lipcu, aby rozmawiać między innymi na temat Nord Stream 2. Nieoficjalne doniesienia medialne sugerują, że ma mediować w sporze wokół niego.

Unia uderza w rosyjskiego oligarchę dostarczającego ropę Białorusi. Ciąg dalszy nastąpi

Sankcje unijne uderzają w Michaiła Guceriewa, oligarchę rosyjskiego dostarczającego ropę na Białoruś. Kolejne sankcje mogą objąć sektor ropy i nawozów.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Rada Unii Europejskiej zatwierdziła sankcje personalne wobec szeregu osób fizycznych za poważne naruszenia praw człowieka na Białorusi oraz porwanie samolotu Ryanair w maju. Guceriew znalazł się wśród nich. Nie będzie mógł odwiedzać Unii Europejskiej oraz prowadzić operacji z użyciem jej banków.

Według rosyjskiego Kommiersanta powyższe sankcje mogą także uderzyć w firmę Neftisa, w której Guceriew posiada około 75 procent akcji oraz Russnieft, nad którym posiada efektywną kontrolę. Słownictwo użyte w dokumentach unijnych opisujących nowe sankcje ma pozwalać na ograniczenia w takich przypadkach.

Warto przypomnieć, że grupa Safmar Michaiła Guceriewa była odpowiedzialna za tymczasowe dostawy ropy na Białoruś poprzedzające nową umowę długoterminową z Rosnieftem pozyskaną po ponownym zbliżeniu Mińska i Moskwy następującym po krwawej rozprawie z opozycją przy okazji sfałszowanych wyborów prezydenckich w sierpniu 2020 roku.

Unia Europejska zapowiada wdrożenie nowych sankcji gospodarczych wobec Białorusi, a wśród nich mogą się znaleźć takie obejmujące sektor ropy naftowej lub nawozów.

Rosjanie straszą osuszeniem Gazociągu Jamalskiego. Polacy wiedzą co robić z resztą mocy

Rosjanie przekonują, że mogą zmniejszyć dostawy przez Gazociąg Jamalski w Polsce do miliarda metrów sześciennych z końcem 2021 roku. Będzie to jednak możliwe tylko pod warunkiem, że Nord Stream 2 będzie mógł rozpocząć dostawy, a to nie jest pewne. Polacy chcą użyć wolnej przepustowości do rozprowadzenia gazu spoza Rosji po Polsce.

Sputnik Białoruś/Wojciech Jakóbik

Rosyjski Sputnik Białoruś informuje, że Gazprom zamierza zmniejszyć wykorzystanie Gazociągu Jamalskiego ciągnącego się przez terytorium białoruskie i polskie o 80 procent wraz z rozpoczęciem pracy alternatywnego szlaku dostaw do Europy w postaci gazociągu Nord Stream 2. Sputnik miał dotrzeć do szczegółów kontraktu przesyłowego rosyjsko-białoruskiego opublikowanego przed spotkaniem Gazpromu z udziałowcami.

Kontrakt Gazpromu z jego spółką zależną będącą operatorem gazociągów przesyłowych na Białorusi ma zakładać dostawy 29,574 mld m sześc. przez terytorium Białorusi w 2021 roku. W pierwszym kwartale ma to być 9,626 mld m sześc., w drugim – 9,183 mld m sześć, w trzecim – 8,842 mld m sześć, a w czwartym – 1,923 mld m sześc. Dostawy przez Gazociąg Jamalski w Polsce mają wynieść 8,76 mld m sześc. w pierwszym kwartale, 8,6 mld m sześc. w drugim kwartale, 8,25 mld m sześc. w trzecim kwartale i mld m sześc. w czwartym kwartale, kiedy zaczyna się nowy rok gazowy.

Sputnik Białoruś przekonuje, że poziom dostaw przez Białoruś będzie zależał także od losu umowy przesyłowej Gazpromu z Ukrainą. Póki co obowiązuje ona do końca 2024 roku i zakłada opłacenie minimum 40 mld m sześc. dostaw rocznie. Kolejny czynnik to zapotrzebowanie na gaz w Europie.

Powodem tak znacznego spadku dostaw z końcem 2021 roku ma być planowane ukończenie gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec. Sputnik Białoruś nie odnosi się jednak do faktu, że ten projekt może nie rozpocząć dostaw od razu po ukończeniu ze względu na przeszkody w postaci sankcji USA oraz konieczności dostosowania jego pracy do przepisów dyrektywy gazowej Unii Europejskiej. Warto dodać, że Nord Stream 2 ma być oficjalnie gotowy do pracy z końcem 2021 roku i będzie wówczas opóźniony o dwa lata. Możliwe są także dalsze opóźnienia.

Tymczasem Polacy mają już rozwiązanie długoterminowe w sprawie Gazociągu Jamalskiego. Planują modernizację infrastruktury przesyłowej w celu umożliwienia fizycznych dostaw LNG oraz gazu z Baltic Pipe z użyciem odcinka Jamału w Polsce na wschód i północ kraju. Ten proces ma się zakończyć w 2026 roku.

Będą nowe sankcje USA za Nawalnego, a te wobec Nord Stream 2 zostaną przedłużone | Duńczycy nie przewidują nowych przeszkód na budowie Baltic Pipe

Będą nowe sankcje USA za Nawalnego, a te wobec Nord Stream 2 zostaną przedłużone | Duńczycy nie przewidują nowych przeszkód na budowie Baltic Pipe

: Doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jack Sullivan przyznał, że Amerykanie przygotowują nowe sankcje wobec Rosji ze względu na próbę zabójstwa opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Biały Dom zamierza przedłużać obecne sankcje wobec podmiotów rosyjskich pracujących przy Nord Stream 2.

: Energinet nie jest w stanie podać jaką przepustowość gazociągu Baltic Pipe udostępni w październiku 2022 roku. Pełna ma być dostępna z końcem 2022 roku pomimo problemów środowiskowych odcinka w Danii. – Nie przewidujemy nowych przeszkód – zapewnia.

Będą nowe sankcje USA za Nawalnego, a te wobec Nord Stream 2 zostaną przedłużone

Doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jack Sullivan przyznał, że Amerykanie przygotowują nowe sankcje wobec Rosji ze względu na próbę zabójstwa opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Biały Dom zamierza przedłużać obecne sankcje wobec podmiotów rosyjskich pracujących przy Nord Stream 2.

Biały Dom/Wojciech Jakóbik

Nowe sankcje mają zostać wdrożone tak szybko, jak zostaną wymierzone w odpowiednie podmioty. – Wprowadzimy więcej sankcji za użycie broni chemicznej – zapewnił Sullivan. Pierwsze restrykcje tego typu zostały wprowadzone w kwietniu 2021 roku, ale nowe mają objąć kręgi władzy na Kremlu.

Sullivan mówił także o sankcjach wobec spornego projektu gazociągu Nord Stream 2. – Myślę, że to kolejny obszar, w którym mamy do czynienia z pewnymi nieporozumieniami – ocenił na antenie CNN. – W rzeczywistości objęliśmy sankcjami szereg podmiotów rosyjskich w odniesieniu do Nord Stream 2. Zawiesiliśmy je tylko wobec dwóch i nie były to podmioty rosyjskie. To był niemiecki obywatel oraz firma szwajcarska – zastrzegł doradca Joe Bidena do spraw bezpieczeństwa.

Przypomniał, że Nord Stream 2 był ukończony w 90 procentach po przejęciu władzy przez ekipę Bidena. – Pytanie, na które musieliśmy sobie odpowiedzieć odnosiło się do tego, czy będziemy działać bezpośrednio z wykorzystaniem siły sankcji przeciwko naszym sojusznikom europejskim i przyjaciołom – stwierdził. – Prezydent Biden powiedział: „nie jestem na to przygotowany. Będę dalej wdrażał co 90 dni sankcje przeciwko rosyjskim podmiotom zaangażowanym w budowę Nord Stream 2”. Zrobił to i będzie to nadal robił – zapewnił Sullivan.

Wspomniany obywatel Niemiec to prezes spółki Nord Stream 2 AG Matthias Warnig. Spółka szwajcarska to rzeczona NS2 AG należąca w stu procentach do Gazpromu, ale zarejestrowana w szwajcarskiej miejscowości Zug.

Wypowiedź Sullivana pojawia się niedługo po szczycie prezydentów USA i Rosji w Genewie, który nie przyniósł żadnych rozstrzygnięć. Joe Biden i Władimir Putin powtórzyli swe stanowiska na tematy międzynarodowe.

Duńczycy nie przewidują nowych przeszkód na budowie Baltic Pipe

Energinet nie jest w stanie podać jaką przepustowość gazociągu Baltic Pipe udostępni w październiku 2022 roku. Pełna ma być dostępna z końcem 2022 roku pomimo problemów środowiskowych odcinka w Danii. – Nie przewidujemy nowych przeszkód – zapewnia.

Wojciech Jakóbik

– Nie możemy w tym momencie podać informacji innych niż w komunikacie prasowym – przyznał Jesper Norskov Rasmussen z Energinetu. Duńczycy poinformowali, że będą się starać zapewnić jak największą przepustowość do października 2022 roku, kiedy pierwotnie miał być gotowy cały projekt. Pełna moc ma zostać zapewniona do 2022 roku ze względu na konieczność zatrzymania budowy na wybranych odcinkach do czasu wydania nowej decyzji środowiskowej.

– Nie przewidujemy nowych przeszkód – zapewnia Energinet w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

Ruszają negocjacje USA-Niemcy o Nord Stream 2. Prasa ostrzega: „Gaz to narkotyk”

Niemiecka kanclerz Angela Merkel wysłała do USA zespół negocjacyjny wysokiego szczebla w celu przeprowadzenia rozmów o spornym projekcie Nord Stream 2. Tymczasem Suddeutsche Zeitung publikuje komentarz ostrzegający przed uzależnieniem od gazu z Rosji.

W zespole znalazł się doradca do spraw polityki zagranicznej Jan Hecker oraz do spraw ekonomii Lars-Hendrik Roeller, którzy będą rozmawiać z doradcą bezpieczeństwa narodowego Jackiem Sullivanem oraz specjalistką do spraw handlu Katherine Tai.

Wcześniej Amerykanie nie zdecydowali się na wdrożenie nowych sankcji wobec operatora Nord Stream 2 AG oraz jego prezesa Matthiasa Warniga, zawieszając je do czasu rozstrzygnięcia sporu w tej sprawie. Budowa gazociągu postępuje i ma się zakończyć z końcem września 2021 roku. Spór o gazociąg Nord Stream 2 ma różne wymiary: polityczny, prawny, ekonomiczny i środowiskowy. Niemcy planują zrekompensować Ukrainie fakt, że nowy gazociąg pozwoli omijać ją przy dostawach gazu rosyjskiego do Europy poprzez inwestycje. Są jednak argumenty środowiskowe podnoszone już w mediach niemieckich przeciwko Nord Stream 2.

Suddeutsche Zeitung ostrzega, że „gaz ziemny to narkotyk”. – Z perspektywy klimatu Nord Stream 2 to projekt-katastrofa. Jeśli rząd federalny bierze na poważnie swe cele klimatyczne, musi zacząć się żegnać z gazem ziemnym – pisze Christoph von Eichhorn. Jego zdaniem ten projekt jest niezgodny z polityką klimatyczną Niemiec i Unii Europejskiej, ponieważ ma dostarczać gaz przez kolejne dekady, a neutralność klimatyczna będzie możliwa do osiągnięcia w 2050 roku, jeśli błękitne paliwo zniknie z energetyki za około 20 lat. Przypomina on o emisjach metanu mających 87 razy większe oddziaływanie na klimat niż CO2, których epicentrum globalne znajduje się w Rosji. Zdaniem Eichhorna wodór z Nord Stream 2 będzie konkurencją dla tego paliwa ze źródeł odnawialnych w Europie i będzie hamował wsparcie ich rozwoju.

Bloomberg/Suddeutsche Zeitung/Wojciech Jakóbik

Rusza proces w sprawie afery szpiegowskiej Huawei

Reuters informuje o rozpoczęciu procesu w sprawie szpiegostwa na rzecz Chin byłego pracownika Huawei w Polsce oraz polskiego pracownika naukowego z Wojskowej Akademii Technicznej.

Dwójka ludzi została zatrzymana w styczniu 2019 roku z podejrzeniem szpiegostwa na rzecz Chin. Teraz rusza proces, który ma istotne znaczenie w dyskusji o bezpieczeństwie rozwoju sieci 5G, w którym chciałyby wziąć udział firmy chińskie jak Huawei objęta sankcjami USA.

Prokuratura w Polsce oskarża Wanga Weijinga jakoby pod przykrywką pracy w Huawei przez siedem lat szpiegował na rzecz Chin próbując wpłynąć na decyzje rządu polskiego oraz miał zwerbować byłego oficera Agencji Wywiadu Piotra D. pracującego na WAT w celu pozyskania informacji o najlepszym sposobie wpłynięcia na Warszawę. Obaj oskarżeni odrzucają te zarzuty.

Rząd polski nie zdecydował się na dopuszczenie Huawei do budowy sieci 5G proponując szkic prawa, które dopuszcza tylko firmy możliwe do zaakceptowania ze względu na politykę bezpieczeństwa narodowego. Taka formuła oznacza, że Chińczycy prawdopodobnie nie zostaną dopuszczeni do ewentualnego przetargu.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Nowe sankcje wobec Białorusi mogą uderzyć w sektor naftowy

Ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej rozmawiali o sankcjach wobec Białorusi za porwanie samolotu Ryanair z opozycjonistą na pokładzie. Nowe ograniczenia mają uderzyć między innymi w sektor ropy naftowej.

Przedstawiciele państw unijnych spotkali się w Lizbonie i prezentowali różne pomysły sankcji wobec Białorusi. Reuters podaje, że Luksemburg proponował ograniczenie importu potasu, bo Białoruś jest ważnym producentem tego surowca (20 procent światowej produkcji). Litwa proponowała sankcje wobec sektora naftowego, a Niemcy wobec finansowego. Póki co został wdrożony zakaz używania białoruskiej przestrzeni powietrznej przez linie lotnicze z Unii oraz unijnej przez samoloty z Białorusi.

Nowe sankcje wobec Białorusi mają zostać uzgodnione 21 czerwca podczas następnego spotkania ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej w Luksemburgu. Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas zadeklarował, że Unia Europejska nie może porzucić sankcji wobec Białorusi dopóki nie dojdzie do zwolnienia ponad 400 więźniów politycznych.

Reuters/Wojciech Jakóbik