Rozstrzygnięcie losu budżetu obronnego USA bez nowych sankcji wobec Nord Stream 2 nastąpi na dniach | Voyager z USA może dać energetykom węglowym pracę przy atomie

Rozstrzygnięcie losu budżetu obronnego USA bez nowych sankcji wobec Nord Stream 2 nastąpi na dniach | Voyager z USA może dać energetykom węglowym pracę przy atomie

:Izba reprezentantów przyjęła projekt budżetu obronnego USA bez zapisów o nowych sankcjach wobec Rosji, w tym wobec spornego gazociągu Nord Stream 2. Amerykanie obiecują, że przekonają Niemców do zatrzymania dostaw gazu w razie inwazji rosyjskiej na Ukrainie.

:Padają już sugestie, że to Rosnieft, a nie Gazprom, może ulżyć Europie w dobie kryzysu energetycznego, ale być może i tak z pomocą spornego Nord Stream 2, który chcą wymusić Rosjanie ograniczając podaż gazu w Europie.

:Zwolennicy energetyki jądrowej z Nuclear Energy Institute przekonują, że odejście od węgla na rzecz małego atomu (SMR) daje największe szansę na stworzenie nowych miejsc pracy. Firmy z Polski ogłosiły zainteresowanie tą technologią, jak KGHM nawiązujący współpracę z NuScale.

Czytaj dalej„Rozstrzygnięcie losu budżetu obronnego USA bez nowych sankcji wobec Nord Stream 2 nastąpi na dniach | Voyager z USA może dać energetykom węglowym pracę przy atomie”

Wyciek umowy Mołdawii z Gazpromem: były naciski. PGNiG i Zieloni chcą zatrzymać Nord Stream 2 | Chiny chcą być potęgą jądrową i rzucić wyzwanie USA na Nowym Jedwabnym Szlaku

Wyciek umowy Mołdawii z Gazpromem: były naciski. PGNiG i Zieloni chcą zatrzymać Nord Stream 2 | Chiny chcą być potęgą jądrową i rzucić wyzwanie USA na Nowym Jedwabnym Szlaku

Źródła Financial Times potwierdzają wcześniejsze ustalenia innych mediów o tym, że Gazprom domagał się od Mołdawii koncesji politycznych w zamian za tańszy gaz. Prezes PGNiG ostrzega na łamach tej gazety przed zależnością od Rosji. Niemieccy Zieloni opowiadają się przeciwko rozpoczęciu dostaw Nord Stream 2.

Agencja Bloomberg podaje, że Chiny planują budowę co najmniej 150 reaktorów jądrowych w następnych 15 latach za kwotę szacowaną na 440 mld dolarów. Chcą zostać największym wytwórcą energii z atomu i wyprzedzić USA.

Czytaj dalej„Wyciek umowy Mołdawii z Gazpromem: były naciski. PGNiG i Zieloni chcą zatrzymać Nord Stream 2 | Chiny chcą być potęgą jądrową i rzucić wyzwanie USA na Nowym Jedwabnym Szlaku”

Mołdawia kupuje kolejny gaz spoza Rosji. Gazprom nie odpuszcza i oczekuje osłabienia więzi z Unią | Niemcy w trzy dni ustalili, że Nord Stream 2 nie jest zagrożeniem wbrew PGNiG i kryzysowi energetycznemu

Holenderski Vitol sprzeda Mołdawii milion metrów sześciennych w dniu 27 października. To kolejne zakupy po odbiorze tej samej ilości od polskiego PGNiG i ukraińsko-amerykańskiego ERU 26 października. Mołdawianie zmagają się z kryzysem gazowym wobec braku współpracy Gazpromu, który oczekuje poluzowania relacji z Unią Europejską.

Ministerstwo gospodarki i energii Niemiec w trzy dni ustaliło, że Nord Stream 2 nie zagraża bezpieczeństwu dostaw. Jego opinia jest niezbędna w procesie certyfikacji spornego gazociągu przez niemieckiego regulatora Bundesnetzagentur, której przygląda się polskie PGNiG, pomimo argumentów za wykorzystywaniem kryzysu energetycznego przez Gazprom do wymuszenia startu tej magistrali.

Fiasko rozmów Rady Unii Europejskiej o odpowiedzi na kryzys energetyczny przez podziały we Wspólnocie powodują przełożenie rozstrzygnięć na grudzień. Wiemy, co proponowała Polska.

Czytaj dalej„Mołdawia kupuje kolejny gaz spoza Rosji. Gazprom nie odpuszcza i oczekuje osłabienia więzi z Unią | Niemcy w trzy dni ustalili, że Nord Stream 2 nie jest zagrożeniem wbrew PGNiG i kryzysowi energetycznemu”

Francuzi chcą mieć mały atom na eksport do 2030 roku. Czy Polska skorzysta? | Orban z Gazpromem odcinają Ukrainę od gazu unijnego. Polska może pomóc, lecz Komisja sugeruje Słowację

Francuzi chcą mieć mały atom na eksport do 2030 roku. Czy Polska skorzysta?

Rząd francuski ma wesprzeć państwową EDF przy rozwoju małych reaktorów modularnych SMR do 2030 roku po to, aby ta technologia była towarem eksportowym Francji do krajów potrzebujących nowych źródeł energii bez emisji CO2. Polskie firmy także są zainteresowane tą technologią.

Prezydent Francji Emmanuel Macron ocenił, że energetyka jądrowa pomaga zmniejszać emisje gazów cieplarnianych razem z Odnawialnymi Źródłami Energii. Francja i dziewięć innych krajów unijnych, w tym Polska, przekonują Komisję Europejską do uznania atomu za źródło korzystne dla klimatu i zasługujące na wsparcie banków w taksonomii.

– Musimy patrzeć na różne rodzaj technologii – powiedział Macron. Francja przeznaczy miliard euro na SMR oraz inne, nowe technologie jądrowe, także te związane z utylizacją odpadów nuklearnych. – Pierwszy cel to posiadanie SMR we Francji do 2030 roku – dodał.

EDF dołącza do firm jak amerykańskie NuScale Power w USA czy chińskie CNNC starające się o pozyskanie opłacalnej technologii małych reaktorów. Jednakże Francuzi zamierzają także budować nowe reaktory konwencjonalne, ze względu na konieczność wymiany floty elektrowni jądrowych. EDF ma zbudować sześć nowych jednostek tego typu w celu zastąpienia części z 56 występujących we Francji.

Według przedstawicieli EDF technologia SMR może być eksportowana do krajów, które nie mogą sobie pozwolić na duży atom, ale chcą osiągnąć efekt środowiskowy znany z Francji bogatej w takie źródła.

Francuzi prowadzą rozmowy o budowie dużego atomu w Polsce. Warszawa ma wybrać partnera technologicznego i model finansowy w 2022 roku. Pozostali oferenci to Westinghouse z USA i KHNP z Korei Południowej. Firmy polskie są także zainteresowane technologią SMR, ale współpracują w tym zakresie z GE Hitachi albo NuScale. Firmy jak PKN Orlen, KGHM czy ZE PAK podpisały już pierwsze umowy o współpracy naukowej przy technologii małych reaktorów modułowych.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Orban z Gazpromem odcinają Ukrainę od gazu unijnego. Polska może pomóc, lecz Komisja sugeruje Słowację

Niedługo po podpisaniu przez węgierskie MVM nowego kontraktu gazowego z rosyjskim Gazpromem i przekierowaniu dostaw z Ukrainy na szlak z użyciem Turkish Stream strona ukraińska zaczęła notować problemy z rewersowymi dostawami z Unii Europejskiej. Alternatywny szlak dostaw rewersowych wiedzie między innymi przez Polskę, ale Komisja proponuje Słowację.

Serhij Makogon zaalarmował na konferencji prasowej, że do tej pory gaz rosyjski docierał do Węgier przez Ukrainę fizycznie. Nowy kontrakt opiewa na 3,5 mld m sześc. gazu rocznie do 2036 roku z użyciem gazociągu Turkish Stream pozwalającego omijać szlak ukraiński przez Morze Czarne, Turcję i Bałkany. Brak dostaw fizycznych z Ukrainy na Węgry oznacza ograniczoną możliwość dostaw rewersowych, które są „wirtualne” czyli polegają na poborze fizycznym gazu przeznaczonego dla Węgrów, ale rozliczanego jako cofnięty nad Dniepr.

Tymczasem jeszcze we wrześniu rewers na Węgrzech odpowiadał za 87 procent dostaw z Unii Europejskiej na Ukrainę. Sześć procent dostaw pochodziło z Polski. Polacy i Ukraińcy rozmawiają o zwiększeniu przepustowości połączeń gazowych na granicy w celu umożliwienia większego importu nad Dniepr. Jednakże projekt Gazociągu Polska-Ukraina pozostaje bez rozstrzygnięć, a operatorzy spierają się o to, kto ma pierwszy zainwestować w większą moc.

Podczas szczytu Unia Europejska-Ukraina wysoki przedstawiciel Unii do spraw polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Josep Borell przekonywał, że kontrakt węgierski nie narusza przepisów unijnych. – Kraje unijne mają prawo wchodzić w porozumienia dwustronne. Z tego co wiem nie ma niczego nielegalnego w kontrakcie Węgier z Gazpromem, niczego co byłoby niezgodne z przepisami europejskimi – powiedział Reutersowi. Kijów apelował do Brukseli o zbadanie zgodności tej umowy z prawem europejskim. Ukraina jest członkiem Wspólnoty Energetycznej pozwalającej integrować rynki energii i gazu ziemnego krajom nienależącym do Unii Europejskiej.

Komisja Europejska zaproponowała na szczycie UE-Ukraina między innymi zabiegi o zwiększenie przepustowości dostaw rewersowych przez Słowację.

Neftegaz.ru/Reuters/Wojciech Jakóbik

Boom SMR-owy z atakiem na strategię energetyczną w tle

Boom na ogłoszenia firm polskich o zaangażowaniu w technologię małych reaktorów jądrowych nie powtórzy losu boomu łupkowego, jeżeli szybko pojawią się konkrety. W tle komunikatów na ten temat widać krytykę polityki ministerstwa klimatu i środowiska ze strony lobby OZE oraz węglowego w Polsce. Oba bieguny sporu o strategię energetyczną są zjednoczone przeciwko jej twórcom – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kolejny boom w energetyce ze sporem politycznym w tle

KGHM dołączył do rosnącego grona spółek skarbu państwa i prywatnych, które deklarują zaangażowanie w technologię małych reaktorów jądrowych. Wcześniej państwowo-prywatny PKN Orlen i prywatny ZE PAK ogłosiły listy intencyjne z firmą Synthos Green Energy o współpracy przy SMR. Ta ostatnia firma posiada umowę z GE Hitachi na dostęp do technologii BWRX-300, która uzyskała certyfikację w USA i ma zapewnić pierwszy reaktor w Kanadzie, by potem – w razie powodzenia procesu – trafić także do Polski za sprawą Orlenu i ZE PAK. Deklaracje firmy pod wodzą Daniela Obajtka są bardziej ostrożne, niż optymistów z kompleksu wydobywczego węgla pod Koninem. – Zdajemy sobie sprawę, że GE Hitachi Nuclear Energy nie postawiło jeszcze pierwszego małego reaktora, ale proces pre-certyfikacji już trwa. Pierwsze SMRy powstają jednak w Chinach i Rosji. To nie jest technologia „z kosmosu”. Nasz partner ma porozumienie z GE Hitachi – dostawcą reaktora BWRX-300, a my współpracujemy z nim od początku i nadal będziemy współpracować. Będziemy mieć pierwszeństwo i zdobywać przez te lata know-how. Wchodząc we współpracę na samym końcu, moglibyśmy zapłacić więcej i nie zdobylibyśmy niezbędnego doświadczenia – mówił mi prezes Obajtek w wywiadzie nagranym podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. ZE PAK liczy na mały atom w Koninie w ilości 4-6 reaktorów po 300 MW każdy. Niezależnie od losu SMR w Polsce zapowiedzi spółki Zygmunta Solorza-Żaka wywindowały jej kurs i pozwoliły zakończyć pierwsze półrocze 2021 roku z zyskiem netto sięgającym 20 mln zł. Akcje ZE PAK kosztowały jeszcze niedawno niecałe 10 zł, a teraz oscylują w okolicach 20 złotych. Za gigantami idą mniejsi gracze. Już nawet paliwowy Unimot deklaruje zainteresowanie SMR-ami. Obiektywnie jest to pożądana technologia, bo pozwala wytwarzać lokalnie stabilną i zeroemisyjną energię obniżającą jej ceny przemysłowi obawiającemu się o swą konkurencyjność w dobie drożyzny. W tym zakresie KGHM poczynił krok naprzód, bo podpisał list intencyjny bezpośrednio z NuScale posiadającym technologię SMR bez pośrednictwa Synthosa Michała Sołowowa. Jednak i tutaj wszystko zależy od tempa certyfikacji tej technologii w Polsce. Warto także dodać, że jakiekolwiek SMR-y wymagają nowych przepisów zawierających między innymi standardy bezpieczeństwa, a te powstaną tylko wskutek skutecznej pracy legislacyjnej, której tempo w odniesieniu do sektora energetycznego bywa różne, vide liberalizacja ustawy odległościowej.

Mamy zatem w Polsce do czynienia z nowym boomem energetycznym po gazie łupkowym, elektromobilności oraz wodorze. Warunek sukcesu to jednak skuteczne wdrożenie tej technologii. Bariery jej rozwoju zostały już zakreślone przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które zaoferowały konsultacje w sprawie warunków przyłączenia małych reaktorów jądrowych do sieci oraz ich udziału w certyfikacji ogólnej rynku mocy. W tle nadal jest widoczna sugestia ZE PAK, że mógłby sprowadzać energię z atomu w Obwodzie Królewieckim, która może być planem odłożonym na później lub motywatorem rządu do współpracy, w zależności od interpretacji. Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, który odrzucił możliwość importu energii z Królewca, wykazuje bardziej pojednawczą postawę w sprawie SMR w Polsce. – Małe reaktory tzw. SMR one są być może przyszłością, ale przyszłością daleką. Ich zastosowanie to będzie głównie zastosowanie dla przemysłu np. chemicznego czy też w bardzo izolowanych geograficznie miejscach z ograniczonym zapotrzebowaniem na energię. Jeżeli prywatni biznesmeni decydują się na podjęcie tych badań, wdrożeń, to dobrze. To jest sytuacja, w której równolegle z tym programem rządowym, który realizujemy, dużym będzie to realizowane i tu nie ma żadnej konkurencji czy rywalizacji – powiedział Naimski w radio Siódma9. – Problem polega na tym, że tych SMR-ów jeszcze nie ma i że pierwszy z nich być może za kilkanaście lat zostanie zbudowany – dodał.

Jednak kontekst polityczny wyraźnie pokazuje, że duży i mały atom rywalizują ze sobą. Przeciwnicy polityki ministra Naimskiego promują tezę, jakoby SMR mógł powstać wcześniej, a być może zamiast dużego atomu państwowego, dzięki wysiłkowi spółek prywatnych (w domyśle ZE PAK), ale warto przypomnieć, że PKN Orlen i KGHM to spółki Skarbu Państwa kontrolowane przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. W resorcie wicepremiera można nieoficjalnie usłyszeć sceptycyzm wobec planów uruchomienia pierwszego, dużego reaktora jądrowego w Polsce w 2033 roku. Widać zatem jak rysuje się liberalna (umownie) linia krytyki jądrowych planów Piotra Naimskiego. Jego przeciwnicy z tej strony barykady twierdzą, że Polska za mało otworzyła się na import energii pozwalający doraźnie obniżać jej ceny i zaprogramowała strategię energetyczną (Politykę Energetyczną Polski do 2040 roku, PEP2040 – przyp. red.), która nie uwzględniła rewolucji Odnawialnych Źródeł Energii oraz istotnego wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu handlu emisjami EU ETS.

Z drugiej strony barykady pojawia się podobna krytyka ekipy Naimskiego, z którym kojarzony jest również minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Chodzi o Solidarną Polskę reprezentowaną w sprawach polityki energetycznej przez byłego wiceministra aktywów państwowych Janusza Kowalskiego, który twierdzi, że Polska nigdy nie powinna się godzić na nowy cel redukcji emisji CO2 o 55 procent do 2030 roku na bazie którego powstały kontrowersyjne regulacje Fit for 55. Jego zdaniem Polacy powinni wetować unijną politykę klimatyczną i tworzyć własny ETS na wzór rozwiązania brytyjskiego. Kowalski i inni krytycy polityki Naimskiego uważają, że niewystarczająco bronił węgla, który będzie dalej spalany przez niedobór nowych mocy wytwórczych pomimo planu postawienia na gaz uznanego przez tę frakcję za zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego, w czym z resztą nie różni się od liberałów z ośrodka Ember, który przestrzega przed pułapką gazową. Jedni proponują jednak w zamian węgiel, a drudzy – OZE.

Impas w rządzie i alternatywne ścieżki rozwoju energetyki

Umowne lobby OZE i węglowe podają sobie zatem rękę w krytyce Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku prowadzonej przez duet Naimski-Kurtyka, a wzrost temperatury politycznej towarzyszący przeciągającemu się sporowi o Kopalnię Turów może doprowadzić do nowych przetasowań w ramach obecnej ekipy rządzącej, o ile ta nie zdecyduje się na jakimś etapie na wcześniejsze wybory parlamentarne. Trudno sobie jednak wyobrazić jak mogłaby wyglądać nowa stabilizacja po ewentualnych zmianach personalnych. PEP2040 krytykowany przez obrońców węgla za zbytni radykalizm i zwolenników OZE za przesadny konserwatyzm jest kompromisem między najbardziej zaawansowanymi postulatami strony społecznej broniącej węgla a rzeczywistością przyspieszającej polityki klimatycznej. Jednakże Solidarna Polska odrzuciła go już na etapie rozmów rządowych, która obecnie łączy siły z pozarządową Konfederacją w krytyce Piotra Naimskiego i obronie węgla, co było widać w dyskusji o niewyemitowanym wywiadzie ministra udzielonego Ewie Stankiewicz z Republiki w mediach społecznościowych, gdzie Solidarna i konfederaci podali sobie ręce.

Spór o politykę energetyczno-klimatyczną Polski staje się zatem zgodnie z prognozami BiznesAlert.pl rozsadnikiem koalicji rządzącej. Trwają spekulacje na temat zastąpienia Michała Kurtyki przez Jadwigę Emilewicz (zwolenniczka OZE) albo Krzysztofa Tchórzewskiego (obrońca węgla). Nie jest jednak jasne, czy któraś z tych osobistości zagwarantowałaby poparcie całej koalicji rządzącej, a napięcia będą rosnąć wraz z podwyżkami cen energii, ciepła i gazu w 2022 roku. Obecny stan gry tworzy impas i alternatywne ścieżki rozwoju energetyki w ramach jednego sektora realizowane przez PSE i Gaz-System z jednej strony oraz PKN Orlen czy KGHM z drugiej. Nie widać na horyzoncie nowego stabilizatora, który byłby w stanie zastąpić obecną, małą stabilizację.

Niemcy mogą uderzyć w atom w Polsce, więc nie warto spierać się z Francją

Demonstracja w obronie atomu w Niemczech. Fot. Nuklearia
Demonstracja w obronie atomu w Niemczech. Fot. Nuklearia

– Długoterminowe interesy powinny łączyć Polskę i Francję w oporze przeciwko pomysłowi denuklearyzacji Europy przedstawionym przez Niemcy nawet jeśli jest to tylko element wewnętrznej gry politycznej przed wyborami parlamentarnymi jesienią 2021 roku. Berlin mógłby uderzyć w model finansowy polskiego atomu – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Niemcy mogą uderzyć w atom w Polsce, więc nie warto spierać się z Francją”

Biden chce neutralności klimatycznej USA do 2050 roku, zielonego wodoru i SMR | Gazoport partnera Nord Stream 2 może posłużyć do importu wodoru…z Rosji?

:Nowy prezydent USA Joe Biden wraz z wiceprezydent Kamalą Harris przedstawił w Internecie program „Przywrócić przywództwo Ameryki”, w którym walka ze zmianami klimatu znalazła prominentne miejsce. Narzędzia to między innymi dążenie do neutralności klimatycznej USA do 2050 roku oraz inwestycje w zielony wodór i SMR.

:Niemiecki Uniper dokona przeglądu planu budowy terminalu LNG w Wilhelmshaven ze względu na niemrawe zainteresowanie rynku jego przepustowością. Projekt spółki LNG Terminal Wilhelmshaven GmbH należącej w stu procentach do Unipera to jeden z czterech potencjalnych gazoportów mających powstać w Niemczech.

:Dwudzieste szóste posiedzenia Rady Bałtyckiej zrzeszającej Litwę, Łotwę i Estonię zakończyło się między innymi deklaracją o braku woli importu energii elektrycznej z rosyjskiego atomu na Białorusi. Czytaj dalej„Biden chce neutralności klimatycznej USA do 2050 roku, zielonego wodoru i SMR | Gazoport partnera Nord Stream 2 może posłużyć do importu wodoru…z Rosji?”

Koronawirus rządzi ropą: interwencja OPEC+ albo nowy kryzys cen baryłki | SMR od Synthosa staje do gry o atom w Polsce przed szczytem Trójmorza

Kraje Trójmorza. Fot. Three Seas Initative
Kraje Trójmorza. Fot. Three Seas Initative

:Kolejny szczyt OPEC+ będzie poświęcony ewentualnemu dostosowaniu porozumienia naftowego do warunków rynkowych wywołanych drugą falą koronawirusa. Warunki na rynku mogą spowodować nowy kryzys cenowy, do którego potęgi naftowe nie będą chciały dopuścić.

:19 października rusza szczyt Trójmorza, który ma być okazją do zawarcia umowy Polska-USA przygotowującej potencjalną współpracę przy budowie polskiej elektrowni jądrowej. Synthos z partnerami promuje technologię małych reaktorów modularnych. Czytaj dalej„Koronawirus rządzi ropą: interwencja OPEC+ albo nowy kryzys cen baryłki | SMR od Synthosa staje do gry o atom w Polsce przed szczytem Trójmorza”

Trzy fakty o atomie z USA w Polsce ze spotkania Duda-Trump

Andrzej Duda i Donald Trump. Fot. Biały Dom
Andrzej Duda i Donald Trump. Fot. Biały Dom

Wypowiedzi prezydentów USA i Polski na temat polskiego projektu elektrowni jądrowej były lakoniczne i tajemnicze. Jednakże zdradzili co najmniej trzy nowe fakty – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Trzy fakty o atomie z USA w Polsce ze spotkania Duda-Trump”

Ostatnia bitwa o strategię energetyczną

Elektrownia Opole

Zwolennicy atomu po raz kolejny i, być może ostatni, zetrą się z promotorami energetyki odnawialnej zabezpieczanej gazem – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Ostatnia bitwa o strategię energetyczną”