Polska powinna użyć polityki klimatycznej do rozwoju technologii napędzających gospodarkę

– Mamy wielkiego słonia w pokoju, o którym wszyscy mówią zamiast o szczycie klimatycznym, czyli kryzys energetyczny. Jest wielka pokusa żeby przekreślić politykę klimatyczną, bo przecież teraz energia i ciepło będą drogie, więc to nie ma sensu. Na szczęście na ratunek przychodzi technologia, która obiektywnie pokazuje, co będzie się rozwijać – powiedział redaktor naczelny BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik w programie Telewizji wPolsce.

– Jeżeli przyjąć, że rewolucja przemysłowa zapewniła nam największe emisje dwutlenku węgla w historii, to na pewno kraje najbardziej rozwinięte, które w XIX wieku zaczęły się bardzo szybko rozwijać, zaczęły emitować bardzo dużo gazów cieplarnianych i teraz w ich ślad dopiero idą państwa takie jak Indie, czy Chiny, które teraz mają swój boom gospodarczy i które teraz chcą się rozwijać, tak jak kraje Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych kilkadziesiąt czy nawet kilkaset lat temu – mówił Wojciech Jakóbik.

Mityczny zielony fundusz

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl podkreślił, że największy ciężar emisji jest w świecie zachodnim, który się najbardziej rozwinął gospodarczo w ostatnich dziesięcioleciach. – Natomiast podział zobowiązań musi być w miarę sprawiedliwy. To znaczy, ci którzy mają więcej pieniędzy mają dać te pieniądze. Słyszymy już od lat o mitycznym zielonym funduszu, który nie został stworzony, bo z poszukiwaniem tych pieniędzy różnie nam idzie. Z drugiej strony kraje mniej zaawansowane też muszą się zobowiązać, do usunięcia gospodarki rabunkowej widocznej szczególnie w Chinach. Jest też komponent praw człowieka, który jest podnoszony przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone i tutaj bardzo ciekawa jest inicjatywa, która jest mniej popularna, bo to dopiero nowy temat, czyli walka z emisjami metanu. To też gaz cieplarniany. Tak się składa, że jest nieodzownym elementem działalności sektora wydobywczego, ropy i gazu. Tak jak super rozwinięta Unia Europejska, USA i najsilniejsze kraje Unii Europejskiej, bo Polska już trochę mniej poradzą sobie z emisjami metanu. Rosja czy Chiny już niekoniecznie. Widać, że takie inicjatywy to jest właśnie atak tych krajów najbardziej rozwiniętych na rywali, takich jak Chiny czy Rosja. Nieprzypadkowo pod inicjatywą tej sprawy podpisała się koalicja krajów, a Chiny, Indie i Rosja nie, bo to dla nich jest wyrok – powiedział.

– Nie ma porozumienia także przez to, że mamy wielkiego słonia w pokoju, o którym wszyscy mówią zamiast o szczycie klimatycznym, czyli o kryzys energetyczny. Jest wielka pokusa żeby przekreślić politykę klimatyczną, bo przecież teraz energia i ciepło będą drogie, więc to nie ma sensu. Na szczęście na ratunek przychodzi technologia, która obiektywnie pokazuje, co będzie się rozwijać – dodał.

– Ciekawym elementem dyskusji z punktu widzenia Polski jest fakt, że na przykład Chińczycy ogłosili, że teraz będą szli bardzo mocno w atom. Komisja Europejska na pewno też dzięki staraniom Polski, czy Francji mówi o tym, że atom ma być narzędziem dekarbonizacji, ma być wsparciem polityki klimatycznej. Jeżeli mamy my Polacy coś wygrać na tych rozmowach to na przykład właśnie uznanie atomu – powiedział Jakóbik.

Ile ma kosztować walka ze zmianami klimatu i kto za nią zapłaci

– Oczywiście wszyscy za to zapłacą tak samo jak za wyższe ceny energii, wyższe ceny ciepła i za kryzys gospodarczy, który nas czeka, więc i tak będziemy płacić. W tej rzeczywistości warto zastanowić się za co chcemy płacić, czy chcemy konserwować węgiel wbrew trendom, które każą odchodzić od tego paliwa, czy chcemy iść na sto procent w odnawialne źródła energii, które jeszcze nie są gotowe, ponieważ nie mają zabezpieczeń w postaci magazynów energii na odpowiednią skalę. Atak zimy i kryzys energetyczny pokazują, że dalej jeszcze nie wystarczą, czy właśnie chcemy skorzystać z atomu, który jest sprawdzony i daje stabilne dostawy zeroemisyjne. Wyzwaniem są odpady nuklearne, jednak są one bezpiecznie składowane – mówił Wojciech Jakóbik.

Zdaniem redaktora, jeżeli Polskę czeka nas kryzys energetyczny to ona musi inwestować mądrze te miliardy, czy też biliony dolarów, które zostaną wydane na transformację energetyczną. – To też inwestycja w nowe dziedziny gospodarki. Inwestorzy często podejmują decyzję sami, ale decyzje regulacyjne pozwalają wskazać, które branże gospodarki będą faworyzowane. Oczywiście wodór będzie faworyzowany, bo jest w interesie Niemiec, OZE będą faworyzowane, bo są w interesie tych najsilniejszych gospodarek. Obecnie sprzyja im także administracja Stanów Zjednoczonych. Zobaczymy co będzie po ewentualnych zmianach politycznych – powiedział.

Gra interesów o to kto dostanie więcej

– Natomiast atom, czyste technologie węglowe, różne rozwiązania, które można poruszyć w debacie sprawdzą się lub nie. Oczywiście czyste technologie węglowe są bardzo niepopularne, więc Polakom trudno będzie je przeforsować na arenie międzynarodowej. Polacy są w awangardzie transportu zeroemisyjnego, elektrycznego, one mogą wygrać i zyskać środki z tego wielkiego koszyka. To gra interesów o to kto dostanie więcej. Jest jedno zastrzeżenie, Polska nie jest krajem trzeciego świata, jest w gronie 20-25 najsilniej rozwiniętych państw na świecie i z tej perspektywy powinniśmy na to patrzeć. Oczywiście jest wiele zaniedbań i niedostatków, ale możemy ambitną politykę klimatyczną. Znowu wracam tu do atomu, który jest naszą suwerenną decyzją nigdy niezrealizowaną od 30 lat. Jak w końcu zrealizujemy ten plan będziemy mogli swobodniej prowadzić politykę klimatyczną – mówił w rozmowie z Telewizją wPolsce.

Opracowała Gabriela Cydejko

Polska powinna użyć polityki klimatycznej do rozwoju technologii napędzających gospodarkę

Polska powinna użyć polityki klimatycznej do rozwoju technologii napędzających gospodarkę

– Mamy wielkiego słonia w pokoju, o którym wszyscy mówią zamiast o szczycie klimatycznym, czyli kryzys energetyczny. Jest wielka pokusa żeby przekreślić politykę klimatyczną, bo przecież teraz energia i ciepło będą drogie, więc to nie ma sensu. Na szczęście na ratunek przychodzi technologia, która obiektywnie pokazuje, co będzie się rozwijać – powiedział redaktor naczelny BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik w programie Telewizji wPolsce.

– Jeżeli przyjąć, że rewolucja przemysłowa zapewniła nam największe emisje dwutlenku węgla w historii, to na pewno kraje najbardziej rozwinięte, które w XIX wieku zaczęły się bardzo szybko rozwijać, zaczęły emitować bardzo dużo gazów cieplarnianych i teraz w ich ślad dopiero idą państwa takie jak Indie, czy Chiny, które teraz mają swój boom gospodarczy i które teraz chcą się rozwijać, tak jak kraje Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych kilkadziesiąt czy nawet kilkaset lat temu – mówił Wojciech Jakóbik.

Mityczny zielony fundusz

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl podkreślił, że największy ciężar emisji jest w świecie zachodnim, który się najbardziej rozwinął gospodarczo w ostatnich dziesięcioleciach. – Natomiast podział zobowiązań musi być w miarę sprawiedliwy. To znaczy, ci którzy mają więcej pieniędzy mają dać te pieniądze. Słyszymy już od lat o mitycznym zielonym funduszu, który nie został stworzony, bo z poszukiwaniem tych pieniędzy różnie nam idzie. Z drugiej strony kraje mniej zaawansowane też muszą się zobowiązać, do usunięcia gospodarki rabunkowej widocznej szczególnie w Chinach. Jest też komponent praw człowieka, który jest podnoszony przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone i tutaj bardzo ciekawa jest inicjatywa, która jest mniej popularna, bo to dopiero nowy temat, czyli walka z emisjami metanu. To też gaz cieplarniany. Tak się składa, że jest nieodzownym elementem działalności sektora wydobywczego, ropy i gazu. Tak jak super rozwinięta Unia Europejska, USA i najsilniejsze kraje Unii Europejskiej, bo Polska już trochę mniej poradzą sobie z emisjami metanu. Rosja czy Chiny już niekoniecznie. Widać, że takie inicjatywy to jest właśnie atak tych krajów najbardziej rozwiniętych na rywali, takich jak Chiny czy Rosja. Nieprzypadkowo pod inicjatywą tej sprawy podpisała się koalicja krajów, a Chiny, Indie i Rosja nie, bo to dla nich jest wyrok – powiedział.

– Nie ma porozumienia także przez to, że mamy wielkiego słonia w pokoju, o którym wszyscy mówią zamiast o szczycie klimatycznym, czyli o kryzys energetyczny. Jest wielka pokusa żeby przekreślić politykę klimatyczną, bo przecież teraz energia i ciepło będą drogie, więc to nie ma sensu. Na szczęście na ratunek przychodzi technologia, która obiektywnie pokazuje, co będzie się rozwijać – dodał.

– Ciekawym elementem dyskusji z punktu widzenia Polski jest fakt, że na przykład Chińczycy ogłosili, że teraz będą szli bardzo mocno w atom. Komisja Europejska na pewno też dzięki staraniom Polski, czy Francji mówi o tym, że atom ma być narzędziem dekarbonizacji, ma być wsparciem polityki klimatycznej. Jeżeli mamy my Polacy coś wygrać na tych rozmowach to na przykład właśnie uznanie atomu – powiedział Jakóbik.

Ile ma kosztować walka ze zmianami klimatu i kto za nią zapłaci

– Oczywiście wszyscy za to zapłacą tak samo jak za wyższe ceny energii, wyższe ceny ciepła i za kryzys gospodarczy, który nas czeka, więc i tak będziemy płacić. W tej rzeczywistości warto zastanowić się za co chcemy płacić, czy chcemy konserwować węgiel wbrew trendom, które każą odchodzić od tego paliwa, czy chcemy iść na sto procent w odnawialne źródła energii, które jeszcze nie są gotowe, ponieważ nie mają zabezpieczeń w postaci magazynów energii na odpowiednią skalę. Atak zimy i kryzys energetyczny pokazują, że dalej jeszcze nie wystarczą, czy właśnie chcemy skorzystać z atomu, który jest sprawdzony i daje stabilne dostawy zeroemisyjne. Wyzwaniem są odpady nuklearne, jednak są one bezpiecznie składowane – mówił Wojciech Jakóbik.

Zdaniem redaktora, jeżeli Polskę czeka kryzys energetyczny to ona musi inwestować mądrze te miliardy, czy też biliony dolarów, które zostaną wydane na transformację energetyczną. – To też inwestycja w nowe dziedziny gospodarki. Inwestorzy często podejmują decyzję sami, ale decyzje regulacyjne pozwalają wskazać, które branże gospodarki będą faworyzowane. Oczywiście wodór będzie faworyzowany, bo jest w interesie Niemiec, OZE będą faworyzowane, bo są w interesie tych najsilniejszych gospodarek. Obecnie sprzyja im także administracja Stanów Zjednoczonych. Zobaczymy co będzie po ewentualnych zmianach politycznych – powiedział.

Gra interesów o to kto dostanie więcej

– Natomiast atom, czyste technologie węglowe, różne rozwiązania, które można poruszyć w debacie sprawdzą się lub nie. Oczywiście czyste technologie węglowe są bardzo niepopularne, więc Polakom trudno będzie je przeforsować na arenie międzynarodowej. Polacy są w awangardzie transportu zeroemisyjnego, elektrycznego, one mogą wygrać i zyskać środki z tego wielkiego koszyka. To gra interesów o to kto dostanie więcej. Jest jedno zastrzeżenie, Polska nie jest krajem trzeciego świata, jest w gronie 20-25 najsilniej rozwiniętych państw na świecie i z tej perspektywy powinniśmy na to patrzeć. Oczywiście jest wiele zaniedbań i niedostatków, ale możemy ambitną politykę klimatyczną. Znowu wracam tu do atomu, który jest naszą suwerenną decyzją nigdy niezrealizowaną od 30 lat. Jak w końcu zrealizujemy ten plan będziemy mogli swobodniej prowadzić politykę klimatyczną – mówił w rozmowie z Telewizją wPolsce.

Opracowała Gabriela Cydejko

Trump atakuje Zielony Nowy Ład

Donald Trump i Jean-Claude Juncker. Fot. EEAS

W przedbiegach do wyborów prezydenckich w 2020 roku prezydent Donald Trump postanowił zawalczyć z zieloną rebelią i programem Nowego Zielonego Ładu – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Trump atakuje Zielony Nowy Ład”

Blue Corridor, czyli transformacja energetyczna na gazie z Rosji

Blue Corridor w Berlinie. Fot. Blue Corridor

Gazprom i jego sojusznicy w Europie promują wykorzystanie gazu w przemyśle i transporcie jako receptę na efektywną transformację energetyczną. Alternatywa do rewolucji na paliwie z Rosji może nadejść z Polski sięgającej po coraz więcej nierosyjskiego surowca – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Blue Corridor, czyli transformacja energetyczna na gazie z Rosji”

Dziś zapadnie wyrok w sporze o OPAL | Sukces francuskiego atomu w Chinach to sygnał dla Polski

:10 września przed południem zostanie ogłoszony wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie przyznania rosyjskiemu Gazpromowi wyłączenia spod regulacji antymonopolowych przy wykorzystaniu odnogi Nord Stream w Niemczech o nazwie OPAL.

:7 września ruszyła komercyjna praca drugiego reaktora EPR w chińskiej elektrowni jądrowej Taishan zapewnionego przez francuski EDF. To największy projekt współpracy Chin i Francji w sektorze energetycznym. Czytaj dalej„Dziś zapadnie wyrok w sporze o OPAL | Sukces francuskiego atomu w Chinach to sygnał dla Polski”

Pierwszy gazoport to dopiero początek. Rusza kolejny GAZTERM

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

Rusza XXII Gazterm w Międzyzdrojach. Będzie areną bałtyckiego szczytu gazowego poświęconego przyszłości sektora gazu skroplonego w regionie. To okazja do dyskusji o dalszych losach terminalu LNG w Świnoujściu, którego zakończenie budowy było dopiero początkiem gry o rosnący rynek – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Pierwszy gazoport to dopiero początek. Rusza kolejny GAZTERM”

PE przegłosuje dyrektywę o czystym transporcie | Trump nie zabezpieczył komórki. Służby Chin i Rosji go śledzą

:25 października odbędzie się głosowanie w sprawie pojazdów nisko i zeroemisyjnych.

:New York Times donosi, że służby chińskie i rosyjskie włamały się do telefonu prezydenta USA. Czytaj dalej„PE przegłosuje dyrektywę o czystym transporcie | Trump nie zabezpieczył komórki. Służby Chin i Rosji go śledzą”

Nieudany podryw Muska | Kampania BP w obronie Rosji przed sankcjami USA

Rosnieft już czuje sankcje. Rosjanie skarżą je do WTO, podobnie jak zapisy trzeciego pakietu energetycznego.

:Financial Times przekonuje, że Elon Musk może stracić stanowisko prezesa Tesli na rzecz Jamesa Murdocha, dyrektora wykonawczego wytwórni filmowej 21st Century Fox i syna Ruperta Murdocha, milionera z USA. Musk twierdzi, że to nieprawda.

:Prezydium Rady Miejskiej w Petersburgu zwróciło Sądowi Rejonowemu w Moskwie sprawę Greenpeace Rosja przeciwko spółce Nord Stream 2 AG w sprawie zagrożenia ze strony projektu o tej samej nazwie dla Rezerwatu Kurgalskiego.

:Brytyjskie BP opowiedziało się przeciwko sankcjom wobec spółek rosyjskich na czele z Gazpromem i Rosnieftem, które mogą zagrozić energetyce europejskiej. Może być to element większej kampanii.

Nieudany podryw Muska. Murdoch na czele Tesli?

Financial Times przekonuje, że Elon Musk może stracić stanowisko prezesa Tesli na rzecz Jamesa Murdocha, dyrektora wykonawczego wytwórni filmowej 21st Century Fox i syna Ruperta Murdocha, milionera z USA. Musk twierdzi, że to nieprawda.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Młody Murdoch jest już głównym doradcą Tesli. Nad Muskiem zebrały się chmury po ugodzie w sprawie zarzutów oszustwa wysuniętych przez U.S. Securities Commission regulującą obrót papierami wartościowymi. Zgodnie z porozumieniem ma on zrezygnować ze stanowiska prezesa zarządu Tesli i zapłacić 20 mln dolarów kary.

Zarzuty dotyczyły rzekomego oszukania inwestorów poprzez sugestię, że Tesla jest bliska prywatyzacji w cenie 420 dolarów za akcje. Okazało się potem, że Musk nie znalazł inwestora do takiej transakcji, a jedynie chciał zaimponować swej dziewczynie, gwieździe muzyki pop o pseudonimie Grimes.

 

Nord Stream 2: Greenpeace Rosja chodzi od Annasza do Kajfasza

Prezydium Rady Miejskiej w Petersburgu zwróciło Sądowi Rejonowemu w Moskwie sprawę Greenpeace Rosja przeciwko spółce Nord Stream 2 AG w sprawie zagrożenia ze strony projektu o tej samej nazwie dla Rezerwatu Kurgalskiego.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Greenpeace ostrzega, że gazociąg ma wytyczoną trasę przez obszary cenne środowiskowo i będzie szkodził tamtejszej florze oraz faunie w po zakończeniu budowy. Organizacja domaga się zakazu budowy na terenie rezerwatu. Wcześniej sąd w Moskwie uznał, że nie ma jurysdykcji w tej sprawie i przekazał ją do Petersburga.

Zgodnie z prawem rosyjskim w wyjątkowych sytuacjach inwestycja może być zawieszona nawet, jeżeli otrzymała ocenę oddziaływania na środowisko, a tak było w przypadku rosyjskiego odcinka spornego gazociągu Nord Stream 2. Greenpeace Rosja wskazuje, że w Niemczech zastosowano specjalną metodę układania gazociągu w tunelu, która chroni środowisko, a na terytorium rosyjskim nie. Tam ma być układany tradycyjną metodą polegającą na wykopaniu pasa ziemi, ułożeniu magistrali i zasypaniu jej. Greenpeace przypomina o możliwości ominięcia Rezerwatu Kurgalskiego dzięki rewizji szlaku.

Nord Stream 2 AG informuje, że nie otrzymało dotąd nowego wezwania do sądu i prowadzi dalsze prace budowlane na wodach rosyjskich. Przekonuje, że odbywają się one w zgodzie z prawem rosyjskim.

 

Kampania BP w obronie rosyjskiej energetyki przed sankcjami USA

Brytyjskie BP opowiedziało się przeciwko sankcjom wobec spółek rosyjskich na czele z Gazpromem i Rosnieftem, które mogą zagrozić energetyce europejskiej. Może być to element większej kampanii.

RBK/Wojciech Jakóbik

Prezes BP Bob Dudley przekonuje, że Amerykanie nie wprowadzą sankcji wobec spółek energetycznych z Rosji analogicznych do tych, którymi został już objęty gigant stalowy Rusal. Nie dojdzie do tego, bo zdaniem Dudleya, restrykcje wobec Gazpromu lub Rosnieftu, zagroziłoby „Załamaniem europejskiej energetyki”.

– Nie sądzę, aby do tego doszło. Jeśli Rosnieft, Gazprom albo Łukoil zostałyby objęte sankcjami jak Rusal, w konsekwencji doszłoby do wyłączenia systemu energetycznego Europy – ostrzegał prezes BP.

Od 2013 roku BP jest największym udziałowcem Rosnieftu z akcjonariatem na poziomie 19,75 procent. Posiada 20 procent akcji złoża Sredniebotuobinski w ramach joint venture Jermak Neftegaz. Od wtedy dywidendy z Rosnieftu przyniosły BP ponad 100 mld rubli. Rosyjskie aktywa dają brytyjskiej spółce jedną trzecią wydobycia ropy naftowej.

Według informacji BiznesAlert.pl brytyjskie BP doprowadziło do publikacji szeregu artykułów w mediach popularnych w Brukseli, których treść miała przekonywać, że sankcje USA wobec rosyjskiej energetyki są złym pomysłem. Amerykanie rozważają m.in. objęcie sankcjami partnerów finansowych spornego projektu gazociągu Nord Stream 2.

 

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Gazpromu atak wyprzedzający na LNG w Europie

FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta
FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta

Niskie ceny ropy naftowej, zwiększają atrakcyjność dostaw gazu od Gazpromu na niekorzyść LNG. Widać to już na Litwie. Są jednak inne narzędzia dalszego obniżania opłacalności dostaw z gazoportu, co ma istotne znaczenie dla polskiego obiektu w Świnoujściu. Czytaj dalej„Gazpromu atak wyprzedzający na LNG w Europie”