Niemcy spierają się o moratorium na Nord Stream 2 a USA wahają się w sprawie sankcji | Greenpeace jest na celowniku prywatnych wywiadowni w Austrii

Niemcy spierają się o moratorium na Nord Stream 2 a USA wahają się w sprawie sankcji | Greenpeace jest na celowniku prywatnych wywiadowni w Austrii

Niemcy spierają się o moratorium na Nord Stream 2 a USA wahają się w sprawie sankcji

Jest rozdźwięk w rządzie niemieckim wokół pomysłu zatrzymania budowy spornego gazociągu Nord Stream 2 z pomocą moratorium. Natomiast Amerykanie nie zdecydowali się poszerzyć sankcji wobec tego projektu o operatora Nord Stream 2 AG oraz jego szefa.

Deutsche Presse Agentur/Politico/Wojciech Jakóbik

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas uznał, że zatrzymanie Nord Stream 2 oznaczałoby eskalację w relacjach z Rosją pomimo apeli sojuszników o wycofanie się z tego kontrowersyjnego przedsięwzięcia. Minister Maas powiedział cytowany przez niemiecką agencję prasową DPA, że jego zdaniem porzucenie Nord Stream 2 nie doprowadziłoby do deeskalacji, ale „przeciwnie”. Jego zdaniem ważniejsze jest wsparcie Ukrainy. W ten sposób odniósł się do wypowiedzi minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer, która zadeklarowała otwartość w sprawie rozmów o moratorium na budowę Nord Stream 2 albo uzależnienia dostaw z jego użyciem od zachowania Rosji.

Tymczasem Politico ustaliło, że sankcje wobec Nord Stream 2 nie znajdą się na nowej liście, którą przygotowuje Departament Stanu USA. Departament Sprawiedliwości dał zielone światło sankcjom wobec operatora Nord Stream 2 AG oraz prezesa Matthiasa Warniga. Politico ustaliło, że resort stanu wycofał się z tego rozwiązania. Kongresmeni ponadpartyjnie popierający poszerzenie sankcji już przyglądają się tej sprawie.

Administracja prezydenta Joe Bidena może przedstawić nowe sankcje przeciwko Rosji w czwartek, 15 kwietnia. Jednak Departament Stanu miał według Politico uznać, że nie jest gotów na wprowadzenie nowych ograniczeń w sprawie Nord Stream 2 zaproponowanych przez jego odpowiednik zajmujący się wymiarem sprawiedliwości. Administracja Bidena musi przedstawić nową, „czarną listę” w ciągu 90 dni od przedstawienia poprzedniej, czyli w maju. Tymczasem budowa Nord Stream 2 postępuje i dołączył do niej kolejny statek, Akademik Czerski. Rosjanie chcieliby ukończyć prace we wrześniu i umożliwić dostawy od 2022 roku.

Greenpeace jest na celowniku prywatnych wywiadowni w Austrii

Greenpeace ostrzega, że austriacki OMV zatrudnił prywatne wywiadownie do śledzenia aktywistów, jak Welund.

Greenpeace/Wojciech Jakóbik

Według Greenpeace austriacki koncern węglowodorowy OMV zatrudnił firmy wywiadowcze do monitorowania działalności aktywistów. Chodzi o spółki jak międzynarodowy Welund założony przea byłych pracowników wywiadu brytyjskiego MI6, który ma przyglądać się działaniom Greenpeace oraz ruchu Fridays for Future.

– Greenpeace ostrzega przed coraz bardziej rozpowszechnioną i systematyczną inwigilacją społeczeństwa obywatelskiego przez przemysł gazowo-naftowy – czytamy na stronie Greenpeace. Z tego względu ta organizacja domaga się rezygnacji prezesa OMV Rainera Seela oraz odpowiedzi na informacje, które bazowały na raporcie magazynu Dossier donoszącego o takiej aktywności tej firmy. Greenpeace Austria opublikował dokument opisujący współpracę OMV z Welundem.

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Oskarżenia Rosji o incydenty w pobliżu budowy spornego gazociągu Nord Stream 2 nabierają nowego znaczenia w obliczu eskalacji napięcia na granicach Ukrainy i Rosji, która mogłaby zagrozić Baltic Pipe na etapie krzyżowania z Nord Stream 2. To temat dla NATO stojącego na straży szlaków dostaw i argument za moratorium na budowę spornej rury Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji

Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odnotowała trzeciego kwietnia skokowy wzrost przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy w regionie Donbasu znajdującego się pod kontrolą marionetkowych republik wspieranych przez Rosję. Te informacje spowodowały, że Francja, Niemcy, USA i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie. Amerykanie wezwali Rosjan do zatrzymania eskalacji.

Francja i Niemcy razem z Ukrainą oraz Rosją tworzą tak zwany format normandzki, w którym toczyły się rozmowy o deeskalacji napięcia w relacjach ukraińsko-rosyjskich po nielegalnej aneksji Krymu oraz ofensywie sił rosyjskich w Donbasie w 2014 roku. Podobna rola przypadła Trójstronnej Grupie Kontaktowej z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz OBWE. Ukraińcy odmówili negocjacji na żywo w kwietniu ze względu na pandemię koronawirusa, zależność Białorusi od Rosji oraz planowaną obecność przedstawicieli nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.

Warto podkreślić, że prezydent Rosji Władimir Putin, który zgodnie z prawem będzie mógł rządzić tym krajem do 2037 roku może potrzebować nowej awantury do windowania spadających słupków poparcia w obliczu wyborów parlamentarnych zapowiedzianych na wrzesień 2021 roku.

https://biznesalert.pl/rosja-ruchy-wojsk-ukraina-rozmowy-obwe-budowa-nord-stream-2-incydent-francja-niemcy-usa-energetyka-gaz-bezpieczenstwo/embed/#?secret=hUqP34Pirf

Konsekwencje dla Nord Stream 2 i Baltic Pipe

W międzyczasie Rosjanie poskarżyli się na incydenty z udziałem jednostek NATO, które ich zdaniem zagrażają bezpieczeństwu budowy na wodach duńskich, wymieniając szczególnie działania wojskowe Polski, chociaż w okolicach działały także jednostki z innych krajów, na przykład Niemiec. Ta odrzuciła oskarżenia, ale ministerstwo spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej zaapelowało o niepodejmowanie działań mających zatrzymać budowę spornego gazociągu, który według planu ma być gotowy do końca roku. Mariusz Marszałkowski pisał, że działania Rosji mogą być przygotowaniem do prowokacji mających zakłócić budowę polsko-duńsko-norweskiego gazociągu Baltic Pipe.

Warto także spojrzeć na ostrzeżenia Rosji w odniesieniu do Nord Stream 2 w szerszym kontekście eskalacji na wschodzie Ukrainy. Jeżeli Zachód zdecyduje się na stanowcze działanie mające powstrzymać prezydenta Władimira Putina przed nowymi, wrogimi działaniami wobec Ukrainy, ten może sięgnąć po narzędzia wojny hybrydowej w celu obrony swych interesów. Niezdecydowanie Stanów Zjednoczonych nie oznacza automatycznego braku odpowiedzi Unii Europejskiej. Sekretarz stanu do spraw europejskich w ministerstwie spraw zagranicznych Francji Clement Beaune znany z postulatu porzucenia spornego gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy poinformował media drugiego kwietnia, że prowadzi konsultacje z Berlinem w sprawie potencjalnego konsensusu na temat tego projektu. – Tak jak mówił rok temu prezydent Emmanuel Macron, mamy obawy względem tego projektu, który czyni nas zależnymi od Rosji – powiedział telewizji BFMTV. – Początkowo mieliśmy różne zdania, to się czasem zdarza w Europie. Podejmujemy jednak wysiłek w celu odnalezienia konsensusu – dodał. Zastrzegł, że zależy mu na tym, aby wypracować z Niemcami wspólne stanowisko pozbawione wpływu USA po to, by projekt Nord Stream 2 nie zaszkodził Ukrainie ani nie zwiększył zależności Europy od gazu rosyjskiego. Część polityków niemieckich domagała się moratorium na budowę Nord Stream 2 w celu odbudowy współpracy transatlantyckiej. Oficjalnie jednak stanowisko Berlina nie uległo zmianie. Amerykanie rozważają poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2, ale sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił, że jego los zależy ostatecznie od budowniczych.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-rozmowy-usa-niemcy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=4tUp2jOmqa

Moratorium na Nord Stream 2 a eskalacja

Jeżeli faktycznie Amerykanie nie zdołaliby zatrzymać budowy z pomocą nowych sankcji, moc sprawcza pozostanie w rękach budowniczych, ale i krajów, które mogą odmówić dalszych prac na swych wodach. Odcinek duński jest prawie gotowy i ma być kończony w kwietniu 2021 roku. Duńczycy nie zdecydowali się na blokadę prac pomimo początkowej mitręgi administracyjnej je opóźniającej. Jednak po ukończeniu odcinka duńskiego będą niezbędne prace na wodach niemieckich pozwalające przyłączyć rury na wodach Danii z tymi, które już czekają na terytorium morskim Niemiec. Protesty ekologów nie zablokowały tamtejszych prac, ale mógłby to zrobić rząd niemiecki, gdyby posłuchał apelów wewnętrznej opozycji wobec Nord Stream 2 o moratorium. Być może Francja przekona Niemcy do działania tego rodzaju w celu pokazania autonomii strategicznej względem USA postulowanej przez oba te kraje. Alternatywa to układ pozwalający dokończyć Nord Stream 2 pomimo sprzeciwu Amerykanów, ale dający ochronę Ukrainie ustalony pod presją Rosjan intensyfikujących działania na jej wschodnich obrzeżach.

Gdyby jednak Rosja została zagoniona do narożnika i zmuszona do zatrzymania budowy na Bałtyku, zgodnie z modelem działania znanym z historii, mogłaby znów wywrócić stół rozmów dyplomatycznych z użyciem eskalacji, na przykład poprzez prowokacje przeciwko projektowi gazociągu Baltic Pipe, które usprawiedliwiłaby w mediach rzekomymi incydentami z udziałem Polaków przy Nord Stream 2, zgodnie z tym, co pisał Mariusz Marszałkowski z BiznesAlert.pl. Trudne do określenia działania floty rosyjskiej oraz dyplomacji rosyjskiej mogłyby spowodować zakłócenia krzyżowania gazociągu z Rosji do Niemiec z magistralą mającą zapewnić gaz norweski Polakom pomimo umowy międzyoperatorskiej między Gaz-System a Nord Stream 2 AG opisującej warunki techniczne tej operacji. Mogłoby się okazać, że te rury będą krzyżowane w obliczu nowej eskalacji w Donbasie oraz towarzyszących im działaniom Rosjan na Morzu Bałtyckim.

Ten scenariusz jest teoretycznie mało prawdopodobny, bo nie po myśli Nord Stream 2. Rosjanie apelują o przestrzeganie prawa międzynarodowego gwarantującego bezpieczną konstrukcję tego gazociągu, tego samego, które teoretycznie zapewnia teraz krzyżowanie Baltic Pipe z tym gazociągiem, które powinno być sprawą techniczną, a nie polityczną. Jednakże Kreml wielokrotnie działał na szkodę własnych firm stawiając wyżej interesy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, czego najlepszym przykładem jest agresja na Ukrainie z 2014 roku, która skończyła się wykluczeniem Gazpromu z tamtejszego rynku w listopadzie 2015 roku. Jeżeli jednak Rosjanie zostaną zmuszeni do zatrzymania budowy Nord Stream 2 przez działania dyplomatyczne Zachodu, mogą sięgnąć po rozwiązania hybrydowe utrudniające ustalenie ich odpowiedzialności za ewentualne problemy pomimo faktu naruszenia tych samych przepisów, o których przestrzeganie apelują oskarżając NATO, na czele z Polską, o incydenty w pobliżu ich budowy.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-usa-moratorium-niemcy-rozmowy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=5Cl6ny5KLZ

NATO musi działać

Zagrożenie opisywane powyżej pokazuje, że projekt Nord Stream 2 pozostaje wyzwaniem z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a tym samym jest tematem właściwym do omówienia w ramach NATO, które może uchronić wschodnią flankę, w tym projekt Baltic Pipe, przed eskalacją z pomocą wspólnej reakcji ponad podziałami rysującymi się między USA, Niemcami i Rosją. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zachęcał aliantów do rozmowy o Nord Stream 2 pomimo oczywistej niechęci Berlina. Ten format obok unijnego wydaje się najwłaściwszy do ustalenia wspólnego stanowiska państw zachodnich w sprawie Nord Stream 2 oraz nowej eskalacji działań Rosji na granicy z Ukrainą. Nie można traktować tych tematów oddzielnie. NATO musi działać w celu obrony interesów aliantów, w tym bezpieczeństwa szlaków dostaw surowców jak planowany Baltic Pipe. Jeżeli budowa tego gazociągu ruszy zgodnie z planem w połowie 2021 roku, do krzyżowania z Nord Stream 2 może dojść latem lub jesienią, które przez wrogie działania Putina mogą być gorące.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-rosja-prowokacja-niemcy-polska-marynarka-wojenna-energetyka/embed/#?secret=oOIyMoCRr0

Kij czy marchewka? Sankcje czy moratorium wobec Nord Stream 2?

Kij czy marchewka? Sankcje czy moratorium wobec Nord Stream 2?

Sankcje wobec Nord Stream 2 wprowadzone przez USA mają skłonić Rosję do zmiany zachowania, ale niekoniecznie zatrzymają budowę. Może do tego doprowadzić moratorium, które być może jest możliwe do wynegocjowania z Niemcami. Jednak czas na działanie ucieka, bo sporny gazociąg ma być niebawem ukończony – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Sankcje, czyli kij

USA mają przedstawić zaktualizowaną czarną listę sankcji wobec spornego gazociągu Nord Stream 2. Pomimo apeli administracja Joe Bidena nie zrobiła tego do teraz, ale ma czas do maja 2021 roku. Tymczasem budowa tego spornego gazociągu postępuje. Pierwsza nitka ma być gotowa do końca maja a druga do końca czerwca 2021 roku. Projekt ma zostać ukończony do końca 2021 roku. Mimo to terminarz Gazpromu wielokrotnie się wydłużał. Nord Stream 2 już teraz jest opóźniony o prawie dwa lata, bo miał powstać do końca 2019 roku, kiedy na jego drodze stanęły pierwsze sankcje amerykańskie.

Amerykanie nie będą prawdopodobnie chcieli użyć poszerzonych sankcji, jeśli administracja Joe Bidena będzie czekać do maja z przedstawieniem nowej listy sankcji wbrew apelom przeciwników Nord Stream 2 albo/i nie będzie ona zawierać nowych podmiotów związanych z tym projektem. Będzie to mogło oznaczać, że nie chcą uderzyć w firmy niemieckie, antagonizując sojusznika albo/i uznały to narzędzie za mniej skuteczne od alternatywy. Świadczą o tym słowa sekretarza stanu USA Antonego Blinkena, który stwierdził, że los Nord Stream 2 zależy ostatecznie od jego budowniczych – w domyśle – nie od sankcji. Jest to myśl zbieżna z jego podejściem do restrykcji jako narzędzi zmiany zachowania, a nie celu samego w sobie, z książki napisanej przez Blinkena jeszcze w 1987 roku opisanej w innym miejscu.

Sygnałem mogącym potwierdzać takie podejście jest poszerzenie sankcji wobec Turcji na mocy ustawy CAATSA, tej samej, która obejmuje także Nord Stream 2. Departament Sprawiedliwości USA stwierdza w dokumencie poszerzającym restrykcje wobec Ankary stwierdza, że wykorzystanie sankcji nie jest efektywną ani właściwą strategią w tym przypadku. Politico przypomina, że Departament Sprawiedliwości przedstawił dwa pakiety nowych restrykcji związanych z tym projektem przeciwko operatorowi Nord Stream 2 AG oraz prezesowi Matthiasowi Warnigowi, które nie zostały dotąd wdrożone. Nie oznacza to jednak, że Amerykanie na pewno porzucą sankcje wobec Nord Stream 2, a raczej o to, że nie będą traktować ich jako narzędzie usuwające problem. Mogą się być kijem, oprócz którego pojawi się marchewka, kierowana szczególnie w stronę sojuszników jak Niemcy, ale i Polska wymieniana co rusz przez sekretarza Blinkena jako kraj poszkodowany przez sporny gazociąg.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-rozmowy-usa-niemcy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=LKu2WIEzbv

Moratorium, czyli marchewka

Politico donosi, że Administracja USA pod wodzą Joe Bidena zamierza zatrudnić Amosa Hochsteina, który pracował jako specjalny przedstawiciel i koordynator do spraw polityki energetycznej za prezydentury Baracka Obamy. Hochstein ma poprowadzić konsultacje z Niemcami „w sprawie zatrzymania budowy”. Przeciwnicy tego projektu postulują między innymi moratorium skutkujące zamrożeniem prac znajdujących się już na finiszu na wodach duńskich.

Nie wiadomo, czy Hochstein wykorzysta kij sankcji wobec Nord Stream 2 w ewentualnych rozmowach z Niemcami. Fakt, że Amerykanie komunikują się w tej sprawie z Berlinem od dłuższego czasu, w tym z niemieckim ministerstwem finansów, może oznaczać, że rozmawiają o konsekwencjach ewentualnego zatrzymania budowy spornego gazociągu. Niemcy argumentują, że takie rozstrzygnięcie skończyłoby się miliardowymi odszkodowaniami, więc Amerykanie mogą proponować swego rodzaju marchewkę, pozwalającą uśmierzyć te negatywne konsekwencje. Trudno analizować te rozmowy ze względu na ograniczony dostęp do informacji na ten temat.

Niezmiennie jednak możliwy jest scenariusz, w którym dojdzie do układu co najmniej zamrażającego budowę Nord Stream 2 na mocy moratorium w celu spokojniejszego prowadzenia rozmów na temat rozwiązań pozwalających w końcu powstać temu gazociągowi, ale przy zabezpieczeniach chroniących interesy sojuszników USA innych, niż Niemcy, na przykład Polski czy Ukrainy.

Nieoficjalnie można usłyszeć o „wyłączniku” Nord Stream 2 pozwalającym zatrzymać jego pracę w razie zagrożenia bezpieczeństwa dostaw gazu przez Ukrainę. Przekierowanie dostaw ze szlaku ukraińskiego na niemiecki z użyciem Nord Stream 2 oraz gotowej już odnogi niemieckiej EUGAL jest bardzo prawdopodobnie, szczególnie po informacjach o tym, że Ukraińcy stracili już przesył do Mołdawii na rzecz Turkish Stream omijającego ich od południa i gazociągów europejskich, w tym rumuńskich. Nie jest pewne, czy taki „wyłącznik” działałby efektywnie wobec nieprzewidywalności Rosji.

Dlatego być może Amerykanie zabiegają o rozwiązania z udziałem Niemców, na przykład poprzez ich zaangażowanie kapitałowe w system przesyłu gazu na Ukrainie i stąd biorą się przecieki o możliwych inwestycjach niemieckich w rozwój sieci i wodór nad Dnieprem. Warto w tym kontekście przypomnieć, że Hochstein był już przedstawicielem Białego Domu zajmującym się promocją Południowego Korytarza Gazowego pozwalającego Europie zmniejszyć zależność do gazu rosyjskiego z pomocą dostaw kaspijskich, na początek z Azerbejdżanu. Możliwe też, że Amerykanie będą oczekiwali od Niemców skrupulatnej implementacji przepisów antymonopolowych trzeciego pakietu energetycznego na mocy dyrektywy gazowej obejmującej Nord Stream 2, a potem negocjacji z Rosjanami sposobu ich wdrożenia. Wówczas moratorium mogłoby obowiązywać nawet do zakończenia rozmów na ten temat, które mogłyby potrwać kilka miesięcy albo nawet kilka lat. Wówczas jednak Niemcy musieliby otrzymać kolejną marchewkę w postaci rekompensaty strat spowodowanych zamrożeniem Nord Stream 2.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-usa-moratorium-niemcy-rozmowy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=mNl84QaW1d

Czas ucieka

Rozważania na temat kija i marchewki mających zatrzymać Nord Stream 2 mogą stracić rację bytu, jeżeli Rosjanie ukończą budowę tego gazociągu zgodnie z ich oficjalnymi zapowiedziami, do których należy mieć oczywiście dystans ze względu na doświadczenia historyczne. Należy powtórzyć, że Nord Stream 2 był już wielokrotnie opóźniany przez różne zdarzenia, w tym te nieprzewidywalne, jak sztormy. Tak stało się na początku kwietnia i można znaleźć obliczenia sugerujące, że same sztormy opóźniły ten projekt o niecały miesiąc. Wciąż możliwy jest scenariusz, w którym Nord Stream 2 powstaje po polskim Baltic Pipe i jest on umiarkowanie optymistyczny z punktu widzenia interesów Polski wobec faktu, że jeszcze w 2019 roku ukończenie rury rosyjskiej wydawało się nieuniknione. Tymczasem jest już opóźniona o prawie dwa lata a polityka amerykańska kija i marchewki może ją dalej opóźniać, o ile administracji Joe Bidena nie zabraknie werwy przy poszerzaniu restrykcji oraz umiejętności dyplomatycznych w rozmowach z sojusznikami.

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Czy Nord Stream 2 i Baltic Pipe będą się krzyżować, gdy w Donbasie znów skrzyżują się miecze?

Oskarżenia Rosji o incydenty w pobliżu budowy spornego gazociągu Nord Stream 2 nabierają nowego znaczenia w obliczu eskalacji napięcia na granicach Ukrainy i Rosji, która mogłaby zagrozić Baltic Pipe na etapie krzyżowania z Nord Stream 2. To temat dla NATO stojącego na straży szlaków dostaw i argument za moratorium na budowę spornej rury Putina – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji

Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odnotowała trzeciego kwietnia skokowy wzrost przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy w regionie Donbasu znajdującego się pod kontrolą marionetkowych republik wspieranych przez Rosję. Te informacje spowodowały, że Francja, Niemcy, USA i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie. Amerykanie wezwali Rosjan do zatrzymania eskalacji.

Francja i Niemcy razem z Ukrainą oraz Rosją tworzą tak zwany format normandzki, w którym toczyły się rozmowy o deeskalacji napięcia w relacjach ukraińsko-rosyjskich po nielegalnej aneksji Krymu oraz ofensywie sił rosyjskich w Donbasie w 2014 roku. Podobna rola przypadła Trójstronnej Grupie Kontaktowej z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz OBWE. Ukraińcy odmówili negocjacji na żywo w kwietniu ze względu na pandemię koronawirusa, zależność Białorusi od Rosji oraz planowaną obecność przedstawicieli nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.

Warto podkreślić, że prezydent Rosji Władimir Putin, który zgodnie z prawem będzie mógł rządzić tym krajem do 2037 roku może potrzebować nowej awantury do windowania spadających słupków poparcia w obliczu wyborów parlamentarnych zapowiedzianych na wrzesień 2021 roku.

https://biznesalert.pl/rosja-ruchy-wojsk-ukraina-rozmowy-obwe-budowa-nord-stream-2-incydent-francja-niemcy-usa-energetyka-gaz-bezpieczenstwo/embed/#?secret=hUqP34Pirf

Konsekwencje dla Nord Stream 2 i Baltic Pipe

W międzyczasie Rosjanie poskarżyli się na incydenty z udziałem jednostek NATO, które ich zdaniem zagrażają bezpieczeństwu budowy na wodach duńskich, wymieniając szczególnie działania wojskowe Polski, chociaż w okolicach działały także jednostki z innych krajów, na przykład Niemiec. Ta odrzuciła oskarżenia, ale ministerstwo spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej zaapelowało o niepodejmowanie działań mających zatrzymać budowę spornego gazociągu, który według planu ma być gotowy do końca roku. Mariusz Marszałkowski pisał, że działania Rosji mogą być przygotowaniem do prowokacji mających zakłócić budowę polsko-duńsko-norweskiego gazociągu Baltic Pipe.

Warto także spojrzeć na ostrzeżenia Rosji w odniesieniu do Nord Stream 2 w szerszym kontekście eskalacji na wschodzie Ukrainy. Jeżeli Zachód zdecyduje się na stanowcze działanie mające powstrzymać prezydenta Władimira Putina przed nowymi, wrogimi działaniami wobec Ukrainy, ten może sięgnąć po narzędzia wojny hybrydowej w celu obrony swych interesów. Niezdecydowanie Stanów Zjednoczonych nie oznacza automatycznego braku odpowiedzi Unii Europejskiej. Sekretarz stanu do spraw europejskich w ministerstwie spraw zagranicznych Francji Clement Beaune znany z postulatu porzucenia spornego gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy poinformował media drugiego kwietnia, że prowadzi konsultacje z Berlinem w sprawie potencjalnego konsensusu na temat tego projektu. – Tak jak mówił rok temu prezydent Emmanuel Macron, mamy obawy względem tego projektu, który czyni nas zależnymi od Rosji – powiedział telewizji BFMTV. – Początkowo mieliśmy różne zdania, to się czasem zdarza w Europie. Podejmujemy jednak wysiłek w celu odnalezienia konsensusu – dodał. Zastrzegł, że zależy mu na tym, aby wypracować z Niemcami wspólne stanowisko pozbawione wpływu USA po to, by projekt Nord Stream 2 nie zaszkodził Ukrainie ani nie zwiększył zależności Europy od gazu rosyjskiego. Część polityków niemieckich domagała się moratorium na budowę Nord Stream 2 w celu odbudowy współpracy transatlantyckiej. Oficjalnie jednak stanowisko Berlina nie uległo zmianie. Amerykanie rozważają poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2, ale sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił, że jego los zależy ostatecznie od budowniczych.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-rozmowy-usa-niemcy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=4tUp2jOmqa

Moratorium na Nord Stream 2 a eskalacja

Jeżeli faktycznie Amerykanie nie zdołaliby zatrzymać budowy z pomocą nowych sankcji, moc sprawcza pozostanie w rękach budowniczych, ale i krajów, które mogą odmówić dalszych prac na swych wodach. Odcinek duński jest prawie gotowy i ma być kończony w kwietniu 2021 roku. Duńczycy nie zdecydowali się na blokadę prac pomimo początkowej mitręgi administracyjnej je opóźniającej. Jednak po ukończeniu odcinka duńskiego będą niezbędne prace na wodach niemieckich pozwalające przyłączyć rury na wodach Danii z tymi, które już czekają na terytorium morskim Niemiec. Protesty ekologów nie zablokowały tamtejszych prac, ale mógłby to zrobić rząd niemiecki, gdyby posłuchał apelów wewnętrznej opozycji wobec Nord Stream 2 o moratorium. Być może Francja przekona Niemcy do działania tego rodzaju w celu pokazania autonomii strategicznej względem USA postulowanej przez oba te kraje. Alternatywa to układ pozwalający dokończyć Nord Stream 2 pomimo sprzeciwu Amerykanów, ale dający ochronę Ukrainie ustalony pod presją Rosjan intensyfikujących działania na jej wschodnich obrzeżach.

Gdyby jednak Rosja została zagoniona do narożnika i zmuszona do zatrzymania budowy na Bałtyku, zgodnie z modelem działania znanym z historii, mogłaby znów wywrócić stół rozmów dyplomatycznych z użyciem eskalacji, na przykład poprzez prowokacje przeciwko projektowi gazociągu Baltic Pipe, które usprawiedliwiłaby w mediach rzekomymi incydentami z udziałem Polaków przy Nord Stream 2, zgodnie z tym, co pisał Mariusz Marszałkowski z BiznesAlert.pl. Trudne do określenia działania floty rosyjskiej oraz dyplomacji rosyjskiej mogłyby spowodować zakłócenia krzyżowania gazociągu z Rosji do Niemiec z magistralą mającą zapewnić gaz norweski Polakom pomimo umowy międzyoperatorskiej między Gaz-System a Nord Stream 2 AG opisującej warunki techniczne tej operacji. Mogłoby się okazać, że te rury będą krzyżowane w obliczu nowej eskalacji w Donbasie oraz towarzyszących im działaniom Rosjan na Morzu Bałtyckim.

Ten scenariusz jest teoretycznie mało prawdopodobny, bo nie po myśli Nord Stream 2. Rosjanie apelują o przestrzeganie prawa międzynarodowego gwarantującego bezpieczną konstrukcję tego gazociągu, tego samego, które teoretycznie zapewnia teraz krzyżowanie Baltic Pipe z tym gazociągiem, które powinno być sprawą techniczną, a nie polityczną. Jednakże Kreml wielokrotnie działał na szkodę własnych firm stawiając wyżej interesy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, czego najlepszym przykładem jest agresja na Ukrainie z 2014 roku, która skończyła się wykluczeniem Gazpromu z tamtejszego rynku w listopadzie 2015 roku. Jeżeli jednak Rosjanie zostaną zmuszeni do zatrzymania budowy Nord Stream 2 przez działania dyplomatyczne Zachodu, mogą sięgnąć po rozwiązania hybrydowe utrudniające ustalenie ich odpowiedzialności za ewentualne problemy pomimo faktu naruszenia tych samych przepisów, o których przestrzeganie apelują oskarżając NATO, na czele z Polską, o incydenty w pobliżu ich budowy.

https://biznesalert.pl/nord-stream-2-sankcje-usa-moratorium-niemcy-rozmowy-polska-energetyka-gaz/embed/#?secret=5Cl6ny5KLZ

NATO musi działać

Zagrożenie opisywane powyżej pokazuje, że projekt Nord Stream 2 pozostaje wyzwaniem z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a tym samym jest tematem właściwym do omówienia w ramach NATO, które może uchronić wschodnią flankę, w tym projekt Baltic Pipe, przed eskalacją z pomocą wspólnej reakcji ponad podziałami rysującymi się między USA, Niemcami i Rosją. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zachęcał aliantów do rozmowy o Nord Stream 2 pomimo oczywistej niechęci Berlina. Ten format obok unijnego wydaje się najwłaściwszy do ustalenia wspólnego stanowiska państw zachodnich w sprawie Nord Stream 2 oraz nowej eskalacji działań Rosji na granicy z Ukrainą. Nie można traktować tych tematów oddzielnie. NATO musi działać w celu obrony interesów aliantów, w tym bezpieczeństwa szlaków dostaw surowców jak planowany Baltic Pipe. Jeżeli budowa tego gazociągu ruszy zgodnie z planem w połowie 2021 roku, do krzyżowania z Nord Stream 2 może dojść latem lub jesienią, które przez wrogie działania Putina mogą być gorące.

Polska mogłaby podzielić się katarskim LNG z Ukrainą | Ukraińcy ostrzegają przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku przez Nord Stream 2

Polska mogłaby podzielić się katarskim LNG z Ukrainą | Ukraińcy ostrzegają przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku przez Nord Stream 2

: Ministerstwo energetyki Ukrainy i katarska firma Qatar Petroleum podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie współpracy energetycznej. To preludium do ewentualnych dostaw gazu skroplonego z Kataru, który mógłby docierać przez Polskę, ale Ukraińcy na razie spoglądają na pływający gazoport w Chorwacji.

: Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

: Statek Akademik Czerski mający dokończyć budowę Nord Stream 2 na wodach duńskich dotarł w okolice Bornholmu w obliczu ostrzeżeń wywiadu ukraińskiego przed katastrofą ekologiczną, którą mogą ściągnąć na Bałtyk przestarzałe statki pracującej przy tej spornej inwestycji.

: Wprowadzenie systemu handlu emisjami CO2 w Rosji mogłoby uderzyć w spółki elektroenergetyczne, których EBITDA spadłoby o 16 procent przy cenie 11 dolarów za tonę – ocenia VTB Capital. Nie wiadomo, czy Rosjanie ugną się pod presją Europy grożącej obciążeniem towarów z krajów bez aktywnej polityki klimatycznej mechanizmem CBAM.

Polska mogłaby podzielić się katarskim LNG z Ukrainą, o ile nie wygra Chorwacja

Ministerstwo energetyki Ukrainy i katarska firma Qatar Petroleum podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie współpracy energetycznej. To preludium do ewentualnych dostaw gazu skroplonego z Kataru, który mógłby docierać przez Polskę, ale Ukraińcy na razie spoglądają na pływający gazoport w Chorwacji.

Memorandum o współpracy obowiązujące przez trzy lata z opcją przedłużenia o kolejne trzy zostało podpisane przez p.o. ministra energetyki Ukrainy Jurija Witrenkę oraz prezesa Qatar Petroleum i ministra stanu do spraw energetyki Saada bin Sherida Al-Kaabiego. Strony mają współpracować na rzecz poszukiwań i wydobycia gazu na Ukrainę, a także dostaw LNG z Kataru.

Gaz skroplony z Kataru może docierać na Ukrainę przez terminal LNG w Świnoujściu. PGNiG i Naftogaz, którego pracownikiem był w przeszłości minister Witrenko, podpisały w marcu 2021 roku umowę o poszukiwaniu i eksploatacji węglowodorów na Ukrainie. Jednakże póki co ukraiński operator gazociągów przesyłowych OGTSU konsultował się w sprawie możliwości dostaw gazu przez terminal LNG w Chorwacji, czyli pływający FSRU.

Polacy dostarczają już gaz na Ukrainę, w tym dedykowane paczki z gazem skroplonym zamówionym ze Świnoujścia, ale pomimo wieloletnich rozmów nie udało się zawrzeć kontraktu terminowego PGNiG-Naftogaz. PGNiG sprzedaję gaz pośrednikowi ERU Trading, który potem rozprowadza go na ryku ukraińskim. Teoretycznie mógłby się podzielić LNG z Kataru, który odbiera od firmy Qatargas, w której Qatar Petroleum posiada 65 procent akcji.

Amerykańska USAID przedstawiła raport, w którym przekonuje, że dostawy LNG z Polski na Ukrainę mogą być rentowne, a nawet składowane w magazynach gazu nad Dnieprem.

UNIAN/Wojciech Jakóbik

Rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji oraz na budowie Nord Stream 2

Ruchy wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą niepokoją Zachód. Ukraińcy odmawiają spotkania na żywo na Białorusi, która zdaniem Kijowa znajduje się pod wpływem Rosji. Francja i Niemcy konsultują się w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 znajdującego się na finiszu budowy. Rosjanie oskarżają NATO o incydenty na wodach w pobliżu prac.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odnotowała trzeciego kwietnia skokowy wzrost przypadków naruszenia zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy w regionie Donbasu znajdującego się pod kontrolą marionetkowych republik wspieranych przez Rosję. Te informacje spowodowały, że Francja, Niemcy, USA i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie. Amerykanie wezwali Rosjan do zatrzymania eskalacji.

Francja i Niemcy razem z Ukrainą oraz Rosją tworzą tak zwany format normandzki, w którym toczyły się rozmowy o deeskalacji napięcia w relacjach ukraińsko-rosyjskich po nielegalnej aneksji Krymu oraz ofensywie sił rosyjskich w Donbasie w 2014 roku. Podobna rola przypadła Trójstronnej Grupie Kontaktowej z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz OBWE. Ukraińcy odmówili negocjacji na żywo w kwietniu ze względu na pandemię koronawirusa, zależność Białorusi od Rosji oraz planowaną obecność przedstawicieli nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.

Sekretarz stanu do spraw europejskich w ministerstwie spraw zagranicznych Francji Clement Beaune znany z postulatu porzucenia spornego gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy poinformował media drugiego kwietnia, że prowadzi konsultacje z Berlinem w sprawie potencjalnego konsensusu na temat tego projektu. – Tak jak mówił rok temu prezydent Emmanuel Macron, mamy obawy wzglę1)dem tego projektu, który czyni nas zależnymi od Rosji – powiedział telewizji BFMTV. – Początkowo mieliśmy różne zdania, to się czasem zdarza w Europie. Podejmujemy jednak wysiłek w celu odnalezienia konsensusu – dodał. Zastrzegł, że zależy mu na tym, aby wypracować z Niemcami wspólne stanowisko pozbawione wpływu USA po to, by projekt Nord Stream 2 nie zaszkodził Ukrainie ani nie zwiększył zależności Europy od gazu rosyjskiego.

Część polityków niemieckich domagała się moratorium na budowę Nord Stream 2 w celu odbudowy współpracy transatlantyckiej. Oficjalnie jednak stanowisko Berlina nie uległo zmianie. Amerykanie rozważają poszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2, ale sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił, że jego los zależy ostatecznie od budowniczych. Tymczasem Rosjanie poskarżyli się na incydenty z udziałem jednostek NATO, które ich zdaniem zagrażają bezpieczeństwu budowy na wodach duńskich, wymieniając szczególnie działania wojskowe Polski. Ta odrzuciła oskarżenia, ale ministerstwo spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej zaapelowało o niepodejmowanie działań mających zatrzymać budowę spornego gazociągu, który według planu ma być gotowy do końca roku.

TASS/BFMTV/Reuters/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Ukraińcy ostrzegają przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku przez Nord Stream 2

Statek Akademik Czerski mający dokończyć budowę Nord Stream 2 na wodach duńskich dotarł w okolice Bornholmu w obliczu ostrzeżeń wywiadu ukraińskiego przed katastrofą ekologiczną, którą mogą ściągnąć na Bałtyk przestarzałe statki pracującej przy tej spornej inwestycji.

Akademik Czerski dotarł pod koniec marca w okolice Bornholmu, w których trwa budowa gazociągu Nord Stream 2 z pomocą barki Fortuna. Czerski może przyspieszyć ten proces. Nie rozpoczął jednak jeszcze pracy, a jego los pozostaje pod znakiem zapytania ze względu na możliwość poszerzenia sankcji USA wobec tego projektu.

Kolejne wyzwanie to raport Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy ostrzegający przed katastrofą ekologiczną na Bałtyku, którą mogą spowodować przestarzałe statki towarzyszące budowie Nord Stream 2. – Wykorzystanie jednostek i sprzętu przestarzałych technologicznie zwiększy prawdopodobieństwo katastrofy z winy ludzkiej o konsekwencjach na skalę regionalną – można przeczytać w raporcie cytowanym przez Kyiv Post. Największe zagrożenie ma powodować statek Katun przechodzący obecnie naprawy w porcie Munkebo w Danii.

Wcześniej ekolodzy z Greenpeace oraz Deutsche Umwelthilfe ostrzegali, że niedotrzymanie standardów może spowodować zagrożenie dla środowiska w okolicach budowy Nord Stream 2. Greenpeace informował o wycieku toksycznego smaru na plażach niemieckich. Budowa spornego gazociągu ma zakończyć się według deklaracji Rosjan do końca 2021 roku. Pierwotnie gazociąg miał powstać do końca 2019 roku.

Kyiv Post/Wojciech Jakóbik

Jeśli Rosja ugnie się przed CBAM, jej energetyka zapłaci krocie za ochronę klimatu

Wprowadzenie systemu handlu emisjami CO2 w Rosji mogłoby uderzyć w spółki elektroenergetyczne, których EBITDA spadłoby o 16 procent przy cenie 11 dolarów za tonę – ocenia VTB Capital. Nie wiadomo, czy Rosjanie ugną się pod presją Europy grożącej obciążeniem towarów z krajów bez aktywnej polityki klimatycznej mechanizmem CBAM.

Analitycy VTB Capital postanowili oszacować koszty wprowadzenia kwot emisji CO2 w Rosji na wzór rozwiązań z zakresu polityki klimatycznej Unii Europejskiej, która domaga się naśladownictwa od partnerów zagranicznych. Zamierza włączać zapisy o klimacie do wszystkich umów międzynarodowych oraz wprowadzić podatek od śladu węglowego (CBAM) na towary docierające z krajów, które nie prowadzą aktywnej polityki klimatycznej.

VTB Capital obliczyło, że pilotażowy system handlu emisjami CO2 mógłby zostać wprowadzony pod presją CBAM już w 2022 roku na Sachalinie. Przewidywana cena uprawnienia do emisji to 150-2000 rubli (2-25 dolarów) za tonę.

Wszelkie scenariusze brane pod uwagę przez VTB Capital zakładają negatywny wpływ ekonomiczny na firmy Inter RAO, RusHydro, OGK-2, TGK-1, Mosenergo, Enel Russia i Unipro. Cena uprawnienia w wysokości 11,1 dolarów za tonę oznaczałaby koszt sektora energetycznego szacowany na 187 mld rubli rocznie oraz spadek EBITDA wymienionych firm o 16 procent poza RusHydro, które posiada istotne moce energetyki wodnej uznawanej za źródło odnawialne i pozbawionej emisji CO2. Cena energii elektrycznej dla przemysłu musiałaby wzrosnąć o około 10 procent. Jednakże eksperci Centrum Energetycznego w Moskiewskiej Szkole Zarządzania w Skołkowie cytowani przez Kommiersant nie spodziewają się wprowadzenia systemu handlu emisjami ani zielonego podatku w Rosji.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Wywiad ukraiński potwierdza, że Nord Stream 2 omija sankcje. Senatorzy znów apelują do Bidena | Francuzi rozwijają fiński przyczółek. Mogliby2 zaopatrywać Polskę w paliwo jądrowe

Wywiad ukraiński potwierdza, że Nord Stream 2 omija sankcje. Senatorzy znów apelują do Bidena | Francuzi rozwijają fiński przyczółek. Mogliby2 zaopatrywać Polskę w paliwo jądrowe

:Niemiecki Volkswagen zmienia nazwę w USA na Voltswagen i zamierza sprzedawać jedynie samochody elektryczne do 2030 roku.

:Ukraińska służba wywiadu zagranicznego SZRU poinformowała, że sankcje USA wobec spornego projektu Nord Stream 2 są omijane przez Rosjan na różne sposoby. Tymczasem senatorzy amerykańscy znów zaapelowali do prezydenta Joe Bidena o poszerzenie restrykcji, tym razem w Foreign Policy.

:Statek Akademik Czerski udał się na budowę Nord Stream 2 zgodnie z informacją przekazaną przez Duńską Agencję Energetyczną. Ma dokończyć odcinek duński, a konkretnie nitkę A, która ma być budowana w kwietniu, o ile nie staną mu na przeszkodzie poszerzone sankcje USA i ekolodzy z Niemiec.

:Wieloletnie opóźnienie nowego atomu w Finlandii nie zraża Francuzów z Framatome, którzy chcą oferować swe paliwo jądrowe w regionie. Polska wciąż nie wybrała partnera technologicznego do realizacji swego programu zakładającego budowę pierwszego reaktora w 2033 roku.

Volkswagen zmieni się w USA w Voltswagen i będzie sprzedawać tylko samochody elektryczne

Niemiecki Volkswagen zmienia nazwę w USA na Voltswagen i zamierza sprzedawać jedynie samochody elektryczne do 2030 roku.

Marka Volkswagen weszła do Stanów Zjednoczonych w 1955 roku. Zmiana nazwy ma wejść w życie w maju, ale już teraz widać ją w mediach społecznościowych tej firmy. Zmiana zostanie poprzedzona prezentacją pierwszego elektrycznego samochodu SUV marki VW.

Volkswagen stał się celem spekulacji na temat ewentualnego związku informacji o zmianie marki ze zbliżającym się Prima Aprilis, który wypada pierwszego kwietnia i jest okazją do żartów. Włączają się w nie także media podając żartobliwie nieprawdziwe informacje. Przedstawiciele niemieckiej firmy zarzekają się jednak, że ich decyzja to nie żart na Prima Aprilis.

The Washington Post/Wojciech Jakóbik

Wywiad ukraiński potwierdza, że Nord Stream 2 omija sankcje. Senatorzy znów apelują do Bidena

Ukraińska służba wywiadu zagranicznego SZRU poinformowała, że sankcje USA wobec spornego projektu Nord Stream 2 są omijane przez Rosjan na różne sposoby. Tymczasem senatorzy amerykańscy znów zaapelowali do prezydenta Joe Bidena o poszerzenie restrykcji, tym razem w Foreign Policy.

SZRU ustaliła, że Rosjanie stosują kilka sposobów na ominięcie sankcji wobec Nord Stream 2. Zostały one potwierdzone w śledztwie Deutsche Welle.

Pierwsza to zmiana właściciela. Przykład to przejęcie statku Akademik Czerski należącego pierwotnie do Gazpromflotu przez Temriuk Trans Marin a potem Mortantransservice albo statków od tego operatora Ostap Szeremeta i Ivan Sidorenko przez JSC Nobility.

Kolejny to wyznaczenie własnego ubezpieczyciela Constanta Insurance Company po odejściu Zurich Insurance Group z Nord Stream 2 w odpowiedzi na sankcje USA. Ta firma otrzymała licencję ubezpieczeniową od Banku Rosji 13 stycznia i piątego marca otrzymała pozwolenie Związku Ubezpieczycieli Wszechrusi na działalność zagraniczną.

Trzeci sposób to zakup sprzętu i usług firm zachodnich w małych partiach i przez pośredników. Przykładem może być sprzęt do pracy przy rurach i hydrauliczny zakupiony od włoskiej firmy Nuova Patavium na potrzeby Akademika Czerskiego. Docierał on w transzach wartych poniżej 200 tysięcy dolarów na terytorium Rosji. Dopiero po dotarciu całego pakietu został on wysłany do portu, w którym znajdował się Czerski.

W ostatnim czasie doszło do usunięcia statków Krebs Jet i Krebs Geo pływających od polską banderą za udział w projekcie Nord Stream 2 poprzez transport załóg na statki układające rury i monitoring stref chronionych na obszarze budowy. Utraciły one prawo do używania bandery polskiej i dokumentację niezbędną do pracy.

Amerykanie deklarują, że poszerzą sankcje wobec Nord Stream 2, ale tego nie robią, a budowa postępujeSenatorzy amerykańscy kilkukrotnie apelowali do administracji Joe Bidena o jak najszybsze działanie. Robią to po raz kolejny na łamach Foreign Policy.

Senatorzy Michael McCaul oraz Jim Risch wyrażają zaskoczenie niepewnym działaniem Bidena w sprawie Nord Stream 2. Przypominają o ponadpartyjnym poparciu poszerzenia sankcji wobec tego projektu, których podstawowym celem miało być „zapobieżenie ukończeniu budowy” tego gazociągu. Przypominają, że Biden nie wahał się zatrzymać projektu ropociągu z USA do Kanady o nazwie Keystone XL.

– Dlaczego zatem pozwala, aby gazociąg pozwalający Kremlowi roztaczać szkodliwy wpływ ze szkodą dla naszych sojuszników, był nadal budowany – pytają. Senatorzy McCaul  Risch domagają się od Waszyngtonu poszerzenia sankcji USA wobec Nord Stream 2 bez opóźnień na wszelkie statki i firmy zaangażowane w budowę tego gazociągu.

UNIAN/Foreign Policy/Wojciech Jakóbik

Akademik Czerski zmierza na finał budowy Nord Stream 2, ale mogą mu przeszkodzić sankcje i ekolodzy

Statek Akademik Czerski udał się na budowę Nord Stream 2 zgodnie z informacją przekazaną przez Duńską Agencję Energetyczną. Ma dokończyć odcinek duński, a konkretnie nitkę A, która ma być budowana w kwietniu, o ile nie staną mu na przeszkodzie poszerzone sankcje USA i ekolodzy z Niemiec.

Nitka A to najdłuższy nieukończony odcinek Nord Stream 2 ciągnący się na długości 16,5 km na wodach niemieckich oraz 68,5 km na wodach duńskich. Akademik Czerski może ją ukończyć do końca maja lub czerwca, jeżeli nie natrafi na dodatkowe przeszkody. Barka Fortuna ukończyła już 24.5 km nitki B na wodach duńskich. Gazprom przekonuje, że ukończy Nord Stream 2 do końca 2021 roku, a pierwsza nitka mogłaby być gotowa w czerwcu.

Jednak na przeszkodzie projektu mogą stać sankcje USA, które według deklaracji Waszyngtonu zostaną poszerzone. Póki co jednak do tego nie doszło pomimo licznych apeli ponadpartyjnych z Senatu do prezydenta Joe Bidena. Inne wyzwanie to odwołanie od zgody niemieckiej Federalnej Agencji Morskiej i Hydrograficznej na prace na wodach duńskich złożone przez organizację Deutsche Umwelthilfe. – Nasz sprzeciw uniemożliwia dalszą budowę Nord Stream 2 na wodach niemieckich. Jesteśmy w pełni zdeterminowani, by wykorzystać wszelkie dostępne środki prawne – deklaruje prezes Deutsche Umwelthile Constantin Zerger. Prace na odcinku niemieckim są niezbędne do połączenia fragmentu Nord Stream 2 budowanego na terytorium duńskim.

Wspomniana organizacja zakwestionowała w sądzie administracyjnym w Schwerin także powołanie przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego fundacji na rzecz ochrony klimatu, która mogłaby posłużyć do ominięcia sankcji USA przeciwko Nord Stream 2, bo nie obejmują one podmiotów rządowych. Ekolodzy domagają się ujawnienia dokumentów zatwierdzających powołanie tej fundacji krytykowanej przez organizacje pozarządowe i polityków opozycyjnych w Niemczech.

EA Daily/Deutsche Umwelthilfe/Wojciech Jakóbik

Francuzi rozwijają fiński przyczółek. Mogliby zaopatrywać Polskę w paliwo jądrowe

Wieloletnie opóźnienie nowego atomu w Finlandii nie zraża Francuzów z Framatome, którzy chcą oferować swe paliwo jądrowe w regionie. Polska wciąż nie wybrała partnera technologicznego do realizacji swego programu zakładającego budowę pierwszego reaktora w 2033 roku.

Trzeci reaktor fińskiej Elektrowni Olkiluoto wykonany w technologii EPR uzyskał zgodę regulatora STUK na załadunek paliwa jądrowego. Projekt jest realizowany przez fińskiego operatora TVO oraz partnerów francuskich z AREVA i Framatome.

Przedstawiciele Framatome przekonują, że ładowanie paliwa to ważny kamień milowy projektu realizowany w dbałości o najwyższe standardy bezpieczeństwa. Ma dojść do załadunku 241 kaset paliwowych wyprodukowanych w instalacjach Framatome w Niemczech oraz Francji. Potem nastąpi seria testów przygotowujących obiekt do oddania do użytku.

Budowa trzeciego reaktora Elektrowni Olkiluoto jest już opóźniona ponad 12 lat. Pierwotnie miał on rozpocząć pracę w maju 2009 roku. Nowy termin został wyznaczony na luty 2022 roku. Przyłączenie obiektu do sieci ma nastąpić w październiku 2021 roku.

Francuzi pozostaną na miejscu po ukończeniu budowy na mocy kontraktu długoterminowego o zarządzaniu reaktorem zawartym z TVO. Ma temu służyć spółka-córka Framatome Finland Oy, która będzie także oferować swe rozwiązania nowym partnerom w Europie Północnej.

Polska planuje zbudować pierwszy reaktor jądrowy w 2033 roku i 6-9 GW mocy tego typu do 2043 roku. Poszukuje partnera finansowego i technologicznego. Pojawiły się oferty amerykańskiego Westinghouse z technologią AP1000, francuskiego EDF z technologią EPR oraz południowokoreańskiego KHNP z technologią APR1400. Rządy tych krajów deklarują gotowość do stworzenia modelu finansowego oczekiwanego przez Polaków. Niezależnie od wyboru dostawcy technologii będzie on potrzebował paliwa jądrowego do pracy.

Framatome/Wojciech Jakóbik

Trwa bój o taksonomię, od którego może zależeć to, ile Polacy zapłacą za transformację na gazie | Czy Koreańczycy powtórzą model z Barakah w Polsce? Rusza transfer technologii do ZEA

Elektrownia jądrowa Barakah. Fot. Wikimedia Commons
Elektrownia jądrowa Barakah. Fot. Wikimedia Commons

:Spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO może być okazją do rozmów USA-Niemcy na temat projektu Nord Stream 2. Amerykanie zapowiedzieli poszerzenie sankcji wobec niego. Duńska Agencja Energetyczna zaktualizowała terminarz budowy, z którego może wynikać, że Nord Stream 2 nie rozpocznie dostaw przed 2022 rokiem, o ile nie zatrzymają go sankcje amerykańskie.

:Komisja Europejska dopuści finansowanie gazu, ale warunki będą ostre. Koalicja z udziałem Polski się im sprzeciwia, bo jej zdaniem utrudni transformację energetyczną z pomocą tego paliwa, zmuszając do drogich inwestycji ograniczających emisję gazów cieplarnianych.

:Koreańczycy planują przekazać Zjednoczonym Emiratom Arabskim technologię po tym, jak zbudują reaktory jądrowe w Elektrowni Barakah. Są zainteresowani budową atomu w Polsce. Czytaj dalej„Trwa bój o taksonomię, od którego może zależeć to, ile Polacy zapłacą za transformację na gazie | Czy Koreańczycy powtórzą model z Barakah w Polsce? Rusza transfer technologii do ZEA”

Polska i Ukraina apelują o zatrzymanie Nord Stream 2 w przeddzień rozmów w Brukseli

Przedstawiciele Polski i Ukrainy apelują w mediach niemieckich o zatrzymanie projektu gazociągu Nord Stream 2 w przeddzień posiedzenia Rady Europejskiej poświęconego między innymi strategii postępowania wobec Rosji. Ostrzegają, że ten projekt da Kremlowi środki na dalszą agresję. Czytaj dalej„Polska i Ukraina apelują o zatrzymanie Nord Stream 2 w przeddzień rozmów w Brukseli”

USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2, który może czekać nowa przeszkoda w Niemczech | Rewolucja łupkowa ma powoli wychodzić z depresji, ale porozumienie naftowe zwiększa niepewność

Krzyżowanie Baltic Pipe i Nord Stream 2. Grafika: Wojciech Jakóbik
Krzyżowanie Baltic Pipe i Nord Stream 2. Grafika: Wojciech Jakóbik

:Amerykanie deklarują, że chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2, ale czas na decyzję ucieka. Tymczasem nie wiadomo kiedy zostanie wydana zgoda niezbędna do dokończenia budowy w Niemczech.

:U.S. Energy Information Administration opisuje depresję wydobycia ropy łupkowej w USA wywołaną pandemią koronawirusa. Jednakże wydobycie ropy łupkowej w jednym z zagłębi już rośnie, choć niejasna polityka uczestników porozumienia naftowego dodaje niepewności.

:Posłowie do Parlamentu Europejskiego wezwali Komisję do przedstawienia propozycji CBAM, mechanizmu mającego chronić przemysł w Europie przed negatywnymi skutkami polityki klimatycznej z uwzględnieniem postulatu wysuwanego przez Polskę. Czytaj dalej„USA chcą poszerzyć sankcje wobec Nord Stream 2, który może czekać nowa przeszkoda w Niemczech | Rewolucja łupkowa ma powoli wychodzić z depresji, ale porozumienie naftowe zwiększa niepewność”

Czas na moratorium wobec Nord Stream 2. Polacy mogą ujawnić, jak Kreml gra Gazpromem

– Doraźne rozwiązanie sporu o Nord Stream 2 to moratorium na jego budowę co najmniej do zakończenia rozmów z udziałem USA, Niemiec oraz innych zainteresowanych. Polska mogłaby wnieść do nich wkład w postaci wiedzy o nadużyciach Gazpromu przy kontrakcie jamalskim – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Czas na moratorium wobec Nord Stream 2. Polacy mogą ujawnić, jak Kreml gra Gazpromem”