USA pomogą Ukrainie reformować energetykę i dofinansują armię. Kijów chce blokady Nord Stream 2

USA pomogą Ukrainie reformować energetykę i dofinansują armię. Kijów chce blokady Nord Stream 2

Minister energetyki Ukrainy i sekretarz energii USA spotkali się po raz kolejny w ramach dialogu strategicznego o energii oraz klimacie podjętego w 2018 roku. Amerykanie obiecali wesprzeć reformy sektora energetycznego nad Dnieprem. Pierwszego września odbędzie się spotkanie prezydentów obu krajów w sprawie Nord Stream 2, podczas którego Ukraińcy będą się domagać zatrzymania tego projektu.

Sekretarz Jennifer Granholm zagwarantowała ministrowi Hermanowi Haluszczenko, że jej kraj pomoże Ukrainie „poprawić zarządzanie korporacyjne spółek skarbu w sektorze energetycznym”. To odniesienie do zastrzeżeń USA po zmianach personalnych w Naftogazie. Strony mają zebrać międzynarodowe grono ekspertów mające przygotować rozwiązania w tym zakresie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zjawił się w Waszyngtonie 31 sierpnia. Spotka się pierwszego września z prezydentem USA Joe Bidenem, by rozmawiać o sprawach bezpieczeństwa, w tym o Nord Stream 2 traktowanym przez Ukraińców jako zagrożenie i potencjalne narzędzie destabilizacji umożliwiające Rosji dalszą agresję na wschodzie ich kraju. Strona ukraińska odrzuca propozycję układu w sprawie Nord Stream 2 przedstawioną przez USA i Niemcy, bo nie daje gwarancji bezpieczeństwa pomimo atrakcyjnych, długofalowych propozycji współpracy w sektorze gazu oraz wodoru.

Zełeński podpisał z sekretarzem obrony Lloydem Austinem porozumienie obronne o pomocy wojskowej wartej 60 mln dolarów oraz współpracy strategicznej w odpowiedzi na agresję rosyjską. Budżet USA na 2021 rok przewiduje do 250 mln dolarów pomocy wojskowej Ukrainie.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Socjalista wygrywa debatę kandydatów na kanclerza. Polacy rozmawiali z chadekami i zielonymi | Afganistan uderza w rozmowy prezydentów USA i Ukrainy o Nord Stream 2, który też ma problemy

Socjalista wygrywa debatę kandydatów na kanclerza. Polacy rozmawiali z chadekami i zielonymi | Afganistan uderza w rozmowy prezydentów USA i Ukrainy o Nord Stream 2, który też ma problemy

: Sondaże pokazują, że zwycięzcą dyskusji kandydatów na kanclerza Niemiec został Olaf Scholz reprezentujący socjalistów z SPD. Ogólnodostępne informacje pokazują, że Polska kontaktowała się dotąd z przedstawicielami chadeków (CDU) oraz partii Zielonych.

: Financial Times rozmawiał z doradcą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego przed jego wizytą w Waszyngtonie. Problemy z wycofaniem sił USA z Afganistanu podkopują jego rozmowy z Joe Bidenem, które odbędą się ostatecznie pierwszego września. Jednak sankcje USA i prawo unijne sprawiają kłopot także samej magistrali z Rosji do Niemiec.

Socjalista wygrywa debatę kandydatów na kanclerza. Polacy rozmawiali z chadekami i zielonymi

Sondaże pokazują, że zwycięzcą dyskusji kandydatów na kanclerza Niemiec został Olaf Scholz reprezentujący socjalistów z SPD. Ogólnodostępne informacje pokazują, że Polska kontaktowała się dotąd z przedstawicielami chadeków (CDU) oraz partii Zielonych.

Szybka sonda przeprowadzona przez ośrodek Forsa po debacie w telewizji RTL i n-tv pokazała, że wygrał ją Scholtz. Ankieterzy zapytali 2500 respondentów i 36 procent z nich uznało wspomnianego polityka za zwycięzcę. Annalena Baerbock z partii Zielonych uzyskała 30 procent głosów a Armin Laschet z CDU – 25 procent.

Zajęcie stanowiska kanclerza Niemiec ma wpływ, ale nie decyduje o koalicji rządzącej. Ta zostanie wyłoniona po wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 26 września, po których odejdzie obecna kanclerz Angela Merkel. W grę wchodzi tak zwana „jamajka”, czyli sojusz chadeków, zielonych oraz liberałów, „światła drogowe”, czyli socjaliści, liberałowie i Zieloni oraz inne kombinacje z wielką koalicją socjalistów oraz chadeków jak obecnie włącznie.

Premier RP rozmawiał już z Arminem Laschetem, który odwiedził Warszawę 31 lipca. Jednakże sondaże przedwyborcze dają mu coraz mniejszą szansę na objęcie stanowiska kanclerza. Polacy rozmawiali kontaktowali się także z Zielonymi w sprawie spornego projektu Nord Stream 2. Nie zgadzają się z nimi w sprawie polskiego projektu elektrowni jądrowych, których obawiają się ci niemieccy politycy.

Wojciech Jakóbik

Afganistan uderza w rozmowy prezydentów USA i Ukrainy o Nord Stream 2, który też ma problemy

Financial Times rozmawiał z doradcą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego przed jego wizytą w Waszyngtonie. Problemy z wycofaniem sił USA z Afganistanu podkopują jego rozmowy z Joe Bidenem, które odbędą się ostatecznie pierwszego września. Jednak sankcje USA i prawo unijne sprawiają kłopot także samej magistrali z Rosji do Niemiec.

– Zaangażowanie USA w bezpieczeństwo Ukrainy jest podważane biorąc pod uwagę wszystko, co wydarzyło się w ostatnich miesiącachm od porozumienia USA-Niemcy w sprawie Nord Stream 2 po porażkę w Afganistanie – powiedział doradca Zełeńskiego Tymofij Myłowanow. Stwierdza, że prezydent ukraiński będzie się domagał gwarancji, że „USA nie porzucą Ukrainy”.

Financial Times ustalił, że prezydent Ukrainy będzie zabiegał o większe zaangażowanie wojskowe i finansowe USA nad Dnieprem. – Byłoby logiczne przekazać Ukrainie ten sam poziom wsparcia wojskowego i finansowego, jaki otrzymywał Afganistan, bo to wiarygodny kraj gotowy do walki i wyznający wartości liberalnej demokracji – powiedział doradca Zełeńskiego.

BiznesAlert.pl ustalił, że delegacja ukraińska uwzględni udział prezesa Naftogazu Jurija Witrenki, który domaga się przeniesienia punktów odbioru gazu z zachodniej na wschodnią granicę Ukrainy, przenosząc odpowiedzialność za ładunek na odbiorców już na terytorium ukraińskim. Apeluje także o przedłużenie obecnej umowy przesyłowej z Gazpromem do co najmniej 2035 roku, kiedy gaz ma zostać zastąpiony Odnawialnymi Źródłami Energii. – To nie jest kaprys Ukrainy. To praktyczne wdrożenie zasad europejskich w zgodzie z „literą i duchem” wspomnianymi przez Niemcy oraz USA we wspólnym stanowisku o Nord Stream 2 – napisał Witrenko na Facebooku.

Podkreślił też znaczenie wdrożenia przepisów trzeciego pakietu energetycznego wobec projektu Nord Stream 2. Z kolei źródła portalu Montel w Komisji Europejskiej przekonują, że Gazprom będzie musiał sprzedać spółkę Nord Stream 2 AG, aby mogła się stać niezależnym operatorem zgodnie z przepisami europejskimi, a byłby to najmniej optymistyczny scenariusz opóźniający start dostaw i zwiększający koszty Rosjan, o którym pisał BiznesAlert.pl.

Tymczasem Rosjanie grożą USA odwetem za najnowsze sankcje wobec Nord Stream 2 uderzające w firmę ubezpieczeniową Constanta. Gazociąg nie będzie mógł rozpocząć pracy bez ubezpieczenia.

Biały Dom zapowiada wizytę Zełeńskiego na środę, pierwszego września, dwa dni później od terminu zapowiadanego wcześniej. Pierwotnie jednak prezydent Ukrainy miał odwiedzić swego amerykańskiego odpowiednika jeszcze w lipcu. Komunikat Białego Domu głosi, że w agendzie spotkania znajdą się projekt Nord Stream 2 oraz walka z korupcją na Ukrainie.

Reuters/Interfax/Financial Times/Wojciech Jakóbik

Gazowe Ogniem i Mieczem wokół Nord Stream 2

Gazowe Ogniem i Mieczem wokół Nord Stream 2

Inicjatywa Platformy Krymskiej była okazją do kuluarowych rozmów o Nord Stream 2. Polska i Ukraina odegrały w nich prominentną rolę. Razem mogą stworzyć alternatywę do systemu dostaw gazu podporządkowanego rurze Putina, zaczynając od solidarności w razie zakłócenia dostaw przez Rosję, która już teraz celowo ogranicza podaż gazu w Europie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Ogniem i mieczem, czyli gazem i siłami zbrojnymi

Obraz podziałów szlachty koronnej i kozackiej prowadzących do zguby Rzeczpospolitą znany z prozy Henryka Sienkiewicza to domena historii. Współcześnie Polska oraz Ukraina działają razem przeciwko polityce Moskwy, która okupuje Krym i używa dostaw gazu do celów politycznych, czego najświeższym przykładem jest ograniczanie podaży tego surowca w Europie Zachodniej w celu jak najszybszego uruchomienia dostaw przez Nord Stream 2. Zgodnie ze słowami Zełeńskiego dostawy zielonego wodoru sławione przez Berlin jako przyszłość ukraińskiego sektora gazowego po Nord Stream 2 to „domena przyszłości” a rura Putina to wyzwanie na dzisiaj. Propozycja układu o Nord Stream 2 uwzględnia wiele marchewek, ale wciąż za mało kijów. Prezydenci Andrzej Duda i Wołodymyr Zełeński razem ostrzegają na łamach Le Figaro oraz Die Welt, że ten projekt może posłużyć Rosji do przygotowania nowej agresji w regionie, podkreślając aspekt bezpieczeństwa dotąd nazbyt pomijany w propozycji układu o Nord Stream 2 sformułowanej przez USA oraz Niemcy w lipcu tego roku. Pierwszy tom trylogii Sienkiewicza został ostatecznie zatytułowany „Ogniem i mieczem” w odniesieniu do walk bratobójczych w Rzeczpospolitej prowadzonych z pomocą oręża tego typu. XXI-wieczna walka jest prowadzona przez Rosjan przeciwko Polakom i Ukraińcom z użyciem ognia (gazu) i miecza (sił zbrojnych). Polsko-ukraiński sojusz przypomina o tym aspekcie Niemcom oraz innym obrońcom projektu Nord Stream 2 pragnącym przedstawić go jako przedsięwzięcie czysto komercyjne wbrew faktom.

https://biznesalert.pl/jakobik-to-nie-nord-stream-2-obniza-ceny-gazu-ale-koronawirus-benzyna-bedzie-tansza-analiza/embed/#?secret=KMQpii9sC1

SOS, czyli solidarność gazowa

Ukraina wspierana przez Polskę domaga się konkretnych gwarancji bezpieczeństwa, których dotąd brakowało w układzie o Nord Stream 2. 23 kwietnia odbyło się spotkanie polityków odpowiedzialnych za energetykę z Ukrainy, Niemiec i Stanów Zjednoczonych na temat układu w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2. Rozmowy będą kontynuowane. Ośrodek ICIS ustalił, że Ukraińcy mieli zaproponować włączenie ich kraju do systemu bezpieczeństwa dostaw Unii Europejskiej objętej rozporządzeniem SoS. Ukraina miałaby dołączyć do grupy krajów wspierających się w razie problemów z dostawami gazu, w której są już Polska i Niemcy, a także Czechy i Słowacja. Źródło ICIS przekonuje, że Ukraina obawia się niedoboru gazu w hubie środkowoeuropejskim Baumgarten tej jesieni ze względu na ograniczoną podaż z Rosji, o której pisał BiznesAlert.pl. Niemcy miałaby zagwarantować bezpieczeństwo dostaw na Wschód w punkcie Lanzhot na granicy niemiecko-czeskiej. ICIS przekonuje, że także Polska mogłaby zyskać na takim układzie, ponieważ zwiększyłby szanse na dostawy gazu z Niemiec uzupełniających mniejsze dostawy przez Ukrainę w wyniku spadku przesyłu przez jej terytorium.

Powrót Katarzyny Wielkiej został udaremniony

Polacy podejmowali w przeszłości próby włączenia Ukrainy oraz innych krajów Wspólnoty Energetycznej (np. Mołdawii) do systemu bezpieczeństwa dostaw regulowanego Rozporządzeniem SOS, w czym wiódł prym premier Jerzy Buzek, jeden z pomysłodawców Wspólnoty. Stanowi ono, że regionalne grupy solidarności energetycznej będą się wymieniać gazem w razie pojawienia się niedoborów. Regulacja powstała po kryzysach gazowych 2006 i 2009 roku i została zrewidowana między innymi przy udziale Polaków tak, aby kontrola Gazpromu nad magazynami w Niemczech nie zagrażała bezpieczeństwu dostaw gazu do Polski. Tu znowu wraca motyw z Ogniem i Mieczem. Pamiętne słowa Sienkiewicza o carycy Katarzynie Wielkiej likwidującej sicz zaporoską mogą stanąć przed oczami obserwatorów dyskusji o bezpieczeństwie dostaw gazu w Europie. Nowelizacja rozporządzenia SoS uwzględnia zasadę solidarności, która ustanowiła współpracę grup regionalnych. Niemcy zostały przyłączone do grupy z Polakami, aby musieli udostępnić gaz ze swego systemu w razie problemów, nawet jeżeli Gazprom nie chciałby udostępnić gazu z magazynów niemieckich, wśród których dominuje Katharina, nazwana tak na cześć…Katarzyny Wielkiej, o czym pisałem w 2015 roku. Skuteczna walka o poprawę regulacji europejskich zwiększyła bezpieczeństwo Polaków, a w przyszłości może je zwiększyć na Ukrainie, jeżeli postulat Kijowa znajdzie uznanie w Unii Europejskiej. Z tego względu wskazane jest włączenie Komisji w rozmowy o układzie o Nord Stream 2 niesłusznie zastąpionej przez Niemcy próbujące wchodzić w jej buty i odbierające wiarygodność integracji europejskiej, w tym tej w sektorze gazowym. Należy także zapewnić, że wypróżnianie magazynów gazu przez Rosjan przed sezonem zimowym wbrew logice rynkowej nie doprowadzi do niedoborów na rynku europejskim tej jesieni. Polacy i Ukraińcy ostrzegają przed tym ryzykiem. Polskie magazyny gazu są zapełnione w 89 procentach z niecałych 3,2 mld m sześc. pojemności. Ukraińcy chcą zgromadzić w magazynach rekordowe 20 mld m sześc. przed sezonem grzewczym. Sąsiedzi zachodnioeuropejscy nie mogą powiedzieć tego samego. Magazyny europejskie pod kontrolą Gazpromu są zapełnione na rekordowo niskim poziomie około 18 procent.

Polska i Ukraina mogą wyciągnąć lekcję z lektury

Polacy i Ukraińcy mogliby iść dalej korzystając z trójstronnej współpracy z USA zawartej jeszcze w czasie administracji Donalda Trumpa oraz propozycji inwestycji w ramach układu o Nord Stream 2. Dofinansowanie budowy Gazociągu Polska-Ukraina, na który nie mogą dotąd znaleźć pieniędzy ani Polacy, ani Ukraińcy, posłużyłoby udrożnieniu szlaku dostaw w obu kierunkach, w tym na Ukrainę do 6,6 mld m sześc. rocznie, pozwalając na efektywne włączenie Kijowa do reżimu rozporządzenia SOS. Kolejnym krokiem mogłaby być wspólna utylizacja magazynów w Polsce oraz na Ukrainie stanowiąca przeciwwagę dla instalacji tego typu w Europie Zachodniej znajdującej się pod wpływem Gazpromu oraz zasilanej przez Nord Stream 2. Magazyny Polski oraz Ukrainy mogłyby być zasilane LNG oraz gazem z Baltic Pipe oraz kolejnych, źródeł jak Turkmenistan sugerowany przez Ukraińców. To dlatego operator gazociągów przesyłowych nad Dnieprem OGTSUA snuje na łamach BiznesAlert.pl wizję wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego całej wschodniej flanki NATO poprzez budowę zintegrowanego hubu gazowego zapewniającego regionowi nawet do 50 mld m sześc. rocznie dzięki polskim źródłom dywersyfikacji w Świnoujściu (gazoport) i Pogorzelicy (Baltic Pipe). Warto przypomnieć, że sam Nord Stream 2 ma zapewnić 55 mld m sześc. na rok. Walka prowadzona ogniem (gazem) i mieczem (siłami zbrojnymi) prowadzona przez Rosję wymaga zatem odpowiedzi w sektorze gazowym oraz bezpieczeństwa. To dlatego rozmowa o bezpieczeństwie regionu po aneksji Krymu powinna uwzględniać stabilność dostaw gazu i na odwrót. Rozmowa o sektorze gazowym po Nord Stream 2 musi uwzględniać aspekt bezpieczeństwa. Polska oraz Ukraina mogą wnieść konstruktywny wkład w tę debatę pod warunkiem efektywnych gwarancji bezpieczeństwa oraz praktycznego wsparcia stabilności dostaw gazu. W przeszłości waśnie między naszymi narodami doprowadziły do katastrofy w postaci upadku Rzeczpospolitej. Współczesna, udana współpraca w sektorze gazowym oraz bezpieczeństwa może dać odwrotny efekt, dalszą integrację na przekór zagrożeniu rosyjskiemu.

https://biznesalert.pl/pandemia-wysokie-ceny-ropa-gaz-bron-putina-nord-stream-2-rafineria-gdanska-baltic-pipe-energetyka-gaz/embed/#?secret=Ma1L6HC5IX

Rosnieft i Ukraińcy w Nord Stream 2? Reakcja na wyrok o dyrektywie gazowej | Atom da Czechom dodatkowy procent PKB a 75 procent prac wykonają firmy czeskie

Rosnieft i Ukraińcy w Nord Stream 2? Reakcja na wyrok o dyrektywie gazowej | Atom da Czechom dodatkowy procent PKB a 75 procent prac wykonają firmy czeskie

: Niedługo po wyroku o tym, że rosyjski projekt Nord Stream 2 musi podlegać przepisom unijnej dyrektywy gazowej Rosnieft ogłasza chęć dostaw gazu do Europy a Ukraińcy oferują, że zostaną operatorami tego gazociągu. Takie zmiany mogłyby pomóc wypełnić wymogi prawa unijnego.

: Raport rządowy na temat projektu budowy nowych reaktorów jądrowych w Elektrowni Dukovany w Czechach sugeruje, że zapewni on dodatkowy wzrost Produktu Krajowego Brutto o 0,9 procent, a firmy czeskie zrealizują 75 prac konstrukcyjnych.

Rosnieft i Ukraińcy w Nord Stream 2? Reakcja na wyrok o dyrektywie gazowej

Niedługo po wyroku o tym, że rosyjski projekt Nord Stream 2 musi podlegać przepisom unijnej dyrektywy gazowej Rosnieft ogłasza chęć dostaw gazu do Europy a Ukraińcy oferują, że zostaną operatorami tego gazociągu. Takie zmiany mogłyby pomóc wypełnić wymogi prawa unijnego.

Rosyjski Rosnieft wraca do planu dostaw do 10 mld m sześc. gazu rocznie do Europy w drodze porozumienia agencyjnego z Gazpromem. Obecnie ta druga firma ma monopol na eksport gazociągami. Rosnieft zapewnia, że jest gotów zapłacić wyższy podatek od wydobycia gazu w zamian za to, że dostanie zgodę na dostawy na Stary Kontynent w 2022 roku, kiedy zwiększy produkcję ze swych złóż. Ta firma zgłosiła propozycję tego rodzaju w liście z 12 sierpnia, który trafił do Kommiersanta niedługo po wyroku sądu w Niemczech orzekającego, że sporny gazociąg Nord Stream 2 musi podlegać trzeciemu pakietowi energetycznemu Unii Europejskiej na mocy dyrektywy gazowej. Oznacza to, że będzie musiał dopuścić strony trzecie do mocy tej magistrali, a więc Rosnieft mógłby stać się jedną z nich. 10 mld m sześc. rocznie to około jedna piąta przepustowości Nord Stream 2 planowanej na 55 mld m sześc. na rok dzielonej na dwie nitki po 25 mld. Można sobie wyobrazić, że Rosnieft rezerwuje prawie połowę przepustowości pierwszej nitki, która mogłaby rozpocząć pracę wcześniej pod warunkiem spełnienia wszystkich wymogów prawa niezbędnych do certyfikacji.

Kolejny wymóg to rozdział właścicielski, czyli wydzielenie niezależnego operatora. Tutaj z pomocą przychodzą Ukraińcy. Prezes OGTSUA, operatora gazociągów przesyłowych na Ukrainie Sierhij Makogon zapewnił, że jego firma mogłaby zostać „prawdziwie niezależnym” operatorem gazociągu Nord Stream 2. Odniósł się w ten sposób do wyroku w Niemczech. Jednakże ta propozycja może nie zostać potraktowana poważnie w Rosji wobec stanowiska Makogona, że Ukraina potrzebuje dostaw gazu przez jej terytorium zagrożonych przez Nord Stream 2 jeszcze co najmniej do 2034 roku zgodnie z postulatem przedłużenia obecnej umowy przesyłowej z Gazpromem o dziesięć lat będącego przedmiotem negocjacji USA-Niemcy-Ukraina. Obecna umowa była negocjowana z udziałem Komisji Europejskiej. Makogon przekonuje, że jeśli moc Nord Stream 2 nie będzie mogła być w pełni wykorzystywana, Rosjanie nadal będą potrzebować szlaku ukraińskiego.

Ministrowie energetyki tych krajów spotkali się 23 sierpnia podczas szczytu Platformy Krymskiej. Tematem rozmów była między innymi implementacja przepisów unijnych wobec Nord Stream 2 oraz pozbawienie Gazpromu monopolu na dostawy gazu do Europy, a także umowa przesyłowa na Ukrainie.

Kommiersant/Neftegaz.ru/Interfax/Wojciech Jakóbik

Atom da Czechom dodatkowy procent PKB a 75 procent prac wykonają firmy czeskie

Raport rządowy na temat projektu budowy nowych reaktorów jądrowych w Elektrowni Dukovany w Czechach sugeruje, że zapewni on dodatkowy wzrost Produktu Krajowego Brutto o 0,9 procent, a firmy czeskie zrealizują 75 prac konstrukcyjnych.

Rząd czeski uznaje, że konieczność zastępowania węgla atomem oznacza, że Czechy powinny maksymalnie rozwinąć kompetencje w sektorze jądrowym. Wicepremier i minister przemysłu oraz handlu Karel Havlicek spotkał się z Czeskim Sojuszem Energetycznym zrzeszającym firmy tego sektora. Rząd i branża liczą na to, że firmy tego rodzaju odegrają znaczną rolę przy budowie nowych reaktorów. – Lokalizacja na poziomie 50 procent została uznana za realistyczną, a maksymalna może sięgnąć 70-75 procent – czytamy w raporcie resortu Havlicka. Wysoki stopień lokalizacji wynika z faktu, że Czesi brali udział w budowie reaktorów w Dukovanach, Temelinie oraz słowackich Mochovcach i Bohunicach w latach 70. i 80. dwudziestego wieku. Firmy czechosłowackie odpowiadały za 90 procent dostaw na budowę Elektrowni Temelin.

Polska także liczy na dobry wpływ budowy elektrowni jądrowych na jej gospodarkę. Jednakże stopień lokalizacji może być mniejszy niż w Czechach ze względu na mniejsze doświadczenie Polaków. Należy jednak podkreślić, że firmy z Polski brały już udział w budowie reaktorów za granicą, a resort klimatu i środowiska zdiagnozował około 100 podmiotów, które mogłyby zostać włączone w Program Polskiej Energetyki Jądrowej. Zakłada on pierwszy reaktor w 2033 roku i 6-9 GW energetyki jądrowej do 2043 roku.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Constanta, czyli Nord Stream 2 nie ruszy przed układem, którego nadal nie ma

Constanta, czyli Nord Stream 2 nie ruszy przed układem, którego nadal nie ma

Nowe sankcje USA wobec Nord Stream 2 prawdopodobnie nie zatrzymają budowy, ale mogą sprawić, że dostawy przez rurę Putina nie ruszą dopóki Zachód nie dojdzie do konsensusu w sprawie tego projektu. Ten wciąż wydaje się odległy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Budowa spornego Nord Stream 2 nie zakończyła się w rocznicę Paktu Ribbentrop-Mołotow i według najnowszych informacji Bloomberga ma się skończyć 12 września. W międzyczasie Departament Stanu USA opublikował niejawny raport przygotowany dla Kongresu w sprawie sankcji wobec Nord Stream 2. Według tego samego Bloomberga wprowadził w nim nowe sankcje wobec spornego projektu: wobec dwóch statków wspierających budowę Ostap Szeremeta oraz Iwan Sidorenko oraz firmy do której należą, Nobility, a także wobec tajemniczej firmy Constanta, której warto poświęcić więcej uwagi.

Amerykanie nie odwiesili sankcji wobec operatora Nord Stream 2 AG oraz jego prezesa Matthiasa Warniga, podmiotów działających w Niemczech. Uderzają w Rosjan i dalej omijają Niemców zgodnie z założeniem, że chcą dojść do porozumienia politycznego po tym, jak zaproponowały układ w sprawie Nord Stream 2 odrzucony na Ukrainie oraz w Polsce. Można postrzegać ten ruch USA jako niepełny ukłon w stronę ponadpartyjnej grupy krytyków linii Białego Domu w Kongresie USA, który zobowiązał go do poszerzenia sankcji.

Domknięcie sankcji zapisem o firmie Constanta mogą pozwolić na to, by dostawy nie ruszyły przed końcem rozmów o Nord Stream 2. BiznesAlert.pl informował, że Constanta to firma założona przez Rosjan w ekspresowym tempie, prawdopodobnie w celu przejęcie odpowiedzialności za ubezpieczenie Nord Stream 2 wobec wycofania się firm zachodnich jak Axa czy Zurich Insurance Group. Constanta należy do Wszechrosyjskiego Związku Ubezpieczycieli uznawanego na świecie, a więc teoretycznie mogłaby ubezpieczyć Nord Stream 2. Sankcje amerykańskie wykluczają taką możliwość, a bez ubezpieczenia sporny projekt nie będzie mógł zostać oddany do użytku. Najwięksi ubezpieczyciele branży ostrzegali przed zaangażowaniem w Nord Stream 2 jeszcze we wrześniu 2020 roku, ale Rosjanie chcieli ominąć ten problem tworząc spółkę-krzak. Amerykanie udaremnili tę próbę.

Nowe sankcje USA to już trzecia przeszkoda stojąca na drodze do rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2. Pozostałe to kolejne, obowiązujące sankcje wobec firm certyfikujących sporny gazociąg oraz konieczność podporządkowania go przepisom trzeciego pakietu energetycznego Unii Europejskiej. Rosjanie próbują je usunąć wywierając presję na rynek zachodni, ograniczając podaż gazu oraz tworząc fakty dokonane w depeszach informujących o tym, że Nord Stream 2 mógłby przesłać pierwszy gaz jesienią 2021 roku i dostarczyć nawet 5,6 mld m sześc. obniżając ceny w Europie. Nowe sankcje USA mogą sprawić, że termin rozpoczęcia dostaw nie będzie zależał już tylko od rządów oraz firm europejskich, ale także dobrej woli Waszyngtonu. Ta pojawi się dopiero po uzyskaniu konsensusu w sprawie układu o Nord Stream 2 w Europie.

Na razie nie ma zgody. Rozmowy Ukraina-Niemcy w Kijowie z udziałem Angeli Merkel i Wołodymyra Zełeńskiego z 22 września nie przyniosły rozstrzygnięć. Zapewnienia Berlina o tym, że będzie zabiegać o sankcje wobec Nord Stream 2 oraz o woli inwestycji w zielony wodór na Ukrainie nie przekonują Kijowa. Rosjanie postawili zaś warunki przedłużenia umowy tymczasowej o dostawach gazu przez Ukrainę na czas po 2024 roku, oczekując konkretnych deklaracji firm zachodnich. Rozmowy o Nord Stream 2 będą kontynuowane. 23 sierpnia będą rozmawiać ministrowie energetyki Niemiec, USA i Ukrainy, by omówić być może konkrety w sprawie układu. Odbędzie się także dialog twarzą w twarz z udziałem Zełeńskiego oraz prezydenta USA Joe Bidena zaplanowany na 31 sierpnia. Układ zaproponowany w lipcu wciąż nie został przypieczętowany. Brakuje w nim gwarancji bezpieczeństwa, mechanizmu wyłączenia Nord Stream 2, jasnej ścieżki sankcji wobec Rosji.

Biden wciąż czeka na Putina w sprawie cyberataku na Colonial Pipeline | Czy Nord Stream 2 czeka katastrofa? Rosjanie twierdzą, że nieukończony gazociąg jest ukończony

Biden wciąż czeka na Putina w sprawie cyberataku na Colonial Pipeline | Czy Nord Stream 2 czeka katastrofa? Rosjanie twierdzą, że nieukończony gazociąg jest ukończony

: Prezydent USA Joe Biden powiedział na spotkaniu poświęconym cyberbezpieczeństwu z udziałem liderów G7, że nadal oczekuje od swego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina konkretnych działań przeciwko hakerom, którzy zaatakowali amerykański Colonial Pipeline.

: Po pożarze w instalacji przerobu gazu Urengoj, który doprowadził do ograniczenia dostaw LPG oraz wpłynął czasowo na import błękitnego paliwa przez Gazociąg Jamalski doszło do kolejnego incydentu, tym razem w kolejnej instalacji tego typu w Orenburgu, który może wpłynąć na szlak przez Ukrainę i Słowację.

: Spółka Nord Stream 2 AG, która jest operatorem projektu o tej samej nazwie, krytykuje wyrok sądu niemieckiego nie pozwalający derogować tej magistrali spod przepisów unijnej dyrektywy gazowej. Oznaczają one nowe trudności i być może opóźnienie dostaw Nord Stream 2. W przeszłości ostrzegał, że te przepisy mogą ściągnąć na projekt katastrofę.

Biden wciąż czeka na Putina w sprawie cyberataku na Colonial Pipeline

Prezydent USA Joe Biden powiedział na spotkaniu poświęconym cyberbezpieczeństwu z udziałem liderów G7, że nadal oczekuje od swego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina konkretnych działań przeciwko hakerom, którzy zaatakowali amerykański Colonial Pipeline.

Biden poinformował, że jest już wiadomo kto i skąd zaatakował tę infrastrukturę strategiczną w USA. Apelował na szczycie z Putinem w Genewie w czerwcu tego roku o działania przeciwko tym przestępcom. – Wyraziłem się wtedy jasno. Oczekujemy, że ci ludzie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – przyznał przywódca USA cytowany przez Kommiersanta.

Cyberatak na Colonial Pipeline w tym roku ograniczył dostawy produktów naftowych na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych wywołując wzrost cen i niepokoju na rynku. Problem został usunięty, ale administracja USA oczekuje, że Rosjanie zajmą się hakerami, którzy działali z ich terytorium i byli ich narodowości. Temat padł także w rozmowie telefonicznej doradcy bezpieczeństwa Jake’a Sullivana z szefem rady bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołajem Pietruszewem 23 sierpnia, ale została zdominowana rozmowami o sytuacji w Afganistanie.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Kolejny tajemniczy pożar Gazpromu. Tym razem może uderzyć w dostawy od południa

Po pożarze w instalacji przerobu gazu Urengoj, który doprowadził do ograniczenia dostaw LPG oraz wpłynął czasowo na import błękitnego paliwa przez Gazociąg Jamalski doszło do kolejnego incydentu, tym razem w kolejnej instalacji tego typu w Orenburgu, który może wpłynąć na szlak przez Ukrainę i Słowację.

Gazprom Pererabotka informuje gazetę RBK, że pożar z 25 sierpnia o godzinie 11.25 czasu lokalnego poparzył trzech pracowników. Incydent w Urengoj z początku sierpnia podniósł ceny gazu na rynku europejskim o sześć procent, ale dostawy przez Gazociąg Jamalski zostały już prawie przywrócone do poprzedniego poziomu. Nowy incydent w Orenburgu do tej pory nie wpłynął na wolumen słany tą magistralą. Tamtejsza instalacja służy między innymi dostawom gazu do uralskich i wołżańskich ośrodków przemysłowych ze złoża Orenburg szacowanego na 1,8 bln m sześc. kondensatu gazowego, który potem jest przerabiany w gaz ziemny i inne produkty jak LPG.

Gaz z Orenburga dociera na zachodnią granicę Federacji Rosyjskiej i dalej przez Ukrainę do Słowacji, Węgier oraz Rumunii. Tak zwane porozumienie orenburskie poskutkowało budową Gazociągu Sojuz. Na razie nie ma informacji o ograniczeniach dostaw przez tę magistralę.

RBK/Wojciech Jakóbik

Czy Nord Stream 2 czeka katastrofa? Rosjanie twierdzą, że nieukończony gazociąg jest ukończony

Spółka Nord Stream 2 AG, która jest operatorem projektu o tej samej nazwie, krytykuje wyrok sądu niemieckiego nie pozwalający derogować tej magistrali spod przepisów unijnej dyrektywy gazowej. Oznaczają one nowe trudności i być może opóźnienie dostaw Nord Stream 2. W przeszłości ostrzegał, że te przepisy mogą ściągnąć na projekt katastrofę.

Nord Stream 2 AG wydała stanowisko w sprawie wyroku sądu w Dusseldorfie z 25 sierpnia, który odrzucił apelację w sprawie derogacji gazociągu Nord Stream 2 spod przepisów unijnych. Oznacza to, że przyszły operator będzie przed certyfikacją wdrożyć te przepisy, które warunkują rozdział właścicielski oraz dostęp stron trzecich, a także niezależne wyznaczanie taryf.

W przeszłości Nord Stream 2 AG uznało, że rewizja dyrektywy gazowej wskutek której ten projekt został podporządkowany przepisom unijnym będzie miała „katastrofalne skutki dla tej inwestycji”, bo zmusi do wydzielenia odcinka na wodach niemieckich i przekazania go innemu operatorowi.

– Odrzucenie wniosku Nord Stream 2 o derogację demonstruje dyskryminujący wpływ zrewidowanej dyrektywy gazowej. W dniu efektywnego wejścia w życie tego aktu 23 maja 219 roku gazociąg był ukończony z punktu widzenia wsparcia finansowego – przekonują Rosjanie. – W oparciu o ramy prawne z tamtego okresu nasza firma podjęła się inwestycji wartej kilka miliardów euro długo przed tym, jak Komisja Europejska ogłosiła, że zamierza zmienić dyrektywę – dodają.

Prawnicy Gazpromu przekonują, że gazociąg, którego budowa nie została wciąż zakończona, jest ukończony z perspektywy modelu finansowego. Ta argumentacja nie przemawia do tej pory do sądów, w których toczą się różne spory o Nord Stream 2.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Nord Stream 2 w kuluarach Platformy Krymskiej. Ukraina chce wejść do grupy solidarności z Polską | Katastrofa w Meksyku pozbawia świat dodatkowej ropy. Baryłka znów drożeje

Nord Stream 2 w kuluarach Platformy Krymskiej. Ukraina chce wejść do grupy solidarności z Polską | Katastrofa w Meksyku pozbawia świat dodatkowej ropy. Baryłka znów drożeje

: 23 kwietnia odbyło się spotkanie polityków odpowiedzialnych za energetykę z Ukrainy, Niemiec i Stanów Zjednoczonych na temat układu w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2. Rozmowy będą kontynuowane. Ukraina ma pomysł na zwiększenie bezpieczeństwa dostaw poprzez wejście do grupy solidarności energetycznej z Polską.

: Pożar platformy naftowej w Meksyku pozbawił rynek 440 tysięcy baryłek ropy dziennie. To ilość większa od miesięcznej kwoty, o którą zwiększa podaż grupa OPEC+ w ramach porozumienia naftowego. Ropa drożeje.

Nord Stream 2 w kuluarach Platformy Krymskiej. Ukraina chce wejść do grupy solidarności z Polską

23 kwietnia odbyło się spotkanie polityków odpowiedzialnych za energetykę z Ukrainy, Niemiec i Stanów Zjednoczonych na temat układu w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2. Rozmowy będą kontynuowane. Ukraina ma pomysł na zwiększenie bezpieczeństwa dostaw poprzez wejście do grupy solidarności energetycznej z Polską.

Minister energetyki Ukrainy German Galuschenko zdradził, że rozmawiał z sekretarz energii USA Jennifer Granholm i ministrem gospodarki i energetyki Niemiec Peterem Altmaierem o „szeregu kroków, które mogą być podjęte razem w ramach realnych gwarancji utrzymania przesyłu przez Ukrainę”

– Niemcy są otwarte na sugestie w sprawie Nord Stream 2, ale nie będą tworzyć mu przeszkód – powiedział minister gospodarki i energetyki Niemiec Peter Altmaier cytowany przez Reuters. – Z dzisiejszej perspektywy nie powinniśmy odrzucać żadnych sugestii, ale także tworzyć nieprzezwyciężonych przeszkód – dodał.

Sekretarz Granholm zapewniła, że sankcje wobec Rosji powinny być utrzymane do czasu zwrócenia Ukrainie okupowanego Krymu. – Rosja musi brać odpowiedzialność za swą agresję – powiedziała.

Ośrodek ICIS ustalił, że Ukraińcy mieli zaproponować włączenie ich kraju do systemu bezpieczeństwa dostaw Unii Europejskiej objętej rozporządzeniem SoS. Ukraina miałaby dołączyć do grupy krajów wspierających się w razie problemów z dostawami gazu, w której są już Polska i Niemcy, a także Czechy i Słowacja.

Źródło ICIS przekonuje, że Ukraina obawia się niedoboru gazu w hubie środkowoeuropejskim Baumgarten tej jesieni ze względu na ograniczoną podaż z Rosji, o której pisał BiznesAlert.pl. Niemcy miałaby zagwarantować bezpieczeństwo dostaw na Wschód w punkcie Lanzhot na granicy niemiecko-czeskiej. ICIS przekonuje, że także Polska mogłaby zyskać na takim układzie, ponieważ zwiększyłby szanse na dostawy gazu z Niemiec uzupełniających mniejsze dostawy przez Ukrainę w wyniku spadku przesyłu przez jej terytorium.

Reuters/ICIS/Wojciech Jakóbik

Katastrofa w Meksyku pozbawia świat dodatkowej ropy. Baryłka znów drożeje

Pożar platformy naftowej w Meksyku pozbawił rynek 440 tysięcy baryłek ropy dziennie. To ilość większa od miesięcznej kwoty, o którą zwiększa podaż grupa OPEC+ w ramach porozumienia naftowego. Ropa drożeje.

Państwowy Pemex doświadczył pożaru platformy E Ku-A2 należącej do kompleksu przerobu gazu Ku-Maloob-Zaap w dniu 22 sierpnia po eksplozji, w wyniku której zmarł jeden pracownik a pięciu pozostaje zaginionych. Ogień został opanowany po kilku godzinach, ale spowodował niedobory gazu ziemnego używanego do potęgowania wydobycia ropy. To według dokumentów widzianych przez Reutersa spadło z 719 do 275 tysięcy baryłek dziennie.

Pemex nie podał informacji kiedy upora się z usterką i przywróci ropę na rynek. Baryłka drożeje od 23 sierpnia i sięga ponad 68 dolarów w przypadku Brent oraz 65 dolarów w przypadku WTI. Obie notują wzrost wartości o ponad 3 procent.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Nie ma finału budowy Nord Stream 2 ani konsensusu Ukrainy i Niemiec | RWE i Naftogaz chcą sprowadzać zielony wodór z Ukrainy zamiast z NS2

Nie ma finału budowy Nord Stream 2 ani konsensusu Ukrainy i Niemiec

Kanclerz Niemiec Angela Merkel spotkała się w Kijowie z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim zapewniając, że nie pozwoli, aby sporny gazociąg Nord Stream 2 został użyty przeciwko Ukrainie. Nie przekonała Zełeńskiego. Budowa spornego gazociągu trwa pomimo przecieku o finiszu 23 sierpnia.

– Gaz nie może być używany jako broń – zadeklarowała Merkel. – Poprzemy nowe sankcje, jeśli Rosja użyje tego gazociągu jako broni – dodała, nie precyzując działań, które miałby podjąć Berlin oraz na jakich warunkach je podejmie.

Prezydent Zełeński odparł, że Nord Stream 2 to „zagrożenie” dla Ukrainy, która musi jeszcze ocenić „co konkretnie dostanie” za to, że ten projekt powstanie oraz „kto da konkretne gwarancje”. – Jestem przywódcą kraju znajdującego się w stanie wojny (…) uznajemy ten projekt za groźną broń geopolityczną Kremla – dodał. Przyznał, że inwestycje w zieloną energetykę oraz wodór proponowane w układzie USA-Niemcy o Nord Stream 2 to domena przyszłości, a potrzebne są rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa. – Zielony wodór to przyszłość, a Nord Stream 2 jest dzisiaj – podsumował.

Merkel rozpoczęła rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o warunkach przedłużenia umowy o przesyle gazu rosyjskiego przez Ukrainę, która obowiązuje do końca 2024 roku. Putin wyraził oczekiwanie, że firmy europejskie określą konkretnie ile gazu chcą czerpać tym szlakiem. Jego zdaniem Ukraina nie chce porozumienia. – Wygląda na to, że przywództwo tego kraju przyjęło postawę odrzucenia rozwiązania pokojowego dla zasady – powiedział.

Kanclerz Niemiec oceniła, że potrzebne jest kolejne spotkanie Formatu Normandzkiego poświęconego okupacji Krymu. – Rosja jest uczestnikiem tego konfliktu – powiedziała. Nie została jednak na uroczystość powołania Karty Krymskiej, inicjatywy Kijowa wymierzonej w przywrócenie okupowanego półwyspu Ukrainie, zaplanowanej na 23 sierpnia. Weźmie w niej udział minister gospodarki Peter Altmaier. Niemcy nie dostarczyły także dostaw broni o które wnioskowali Ukraińcy.

Tymczasem budowa Nord Stream 2 postępuje, ale nie zakończy się 23 sierpnia jak sugerowało niemieckie Deutsche Welle, wywołując krytyczne komentarze w odniesieniu do historycznej rocznicy Paktu Ribbentrop-Mołotow przypadającej tego dnia. Prace na wodach duńskich z udziałem barki Fortuna zostały zakończone. Zostało do dokończenia kilkanaście kilometrów na wodach niemieckich. Agencja Bloomberg ustaliła w Niemczech, że prace mają się skończyć 12 września.

Nowe sankcje USA uderzyły w weekend w dwa statki zaangażowane w budowę oraz firmę ubezpieczeniową Constanca. Mogą nie zablokować budowy, ale bez ubezpieczenia i certyfikacji technicznej Nord Stream 2 nie będzie mógł rozpocząć dostaw, na co liczą Rosjanie.

Financial Times/BBC/Die Zeit/TASS/RIA Novosti/Wojciech Jakóbik

RWE i Naftogaz chcą sprowadzać zielony wodór z Ukrainy zamiast z Nord Stream 2

Niemcy i Ukraińcy chcą zbadać możliwość wspólnego importu zielonego wodoru z Ukrainy do Unii Europejskiej. Politycy prorosyjscy w Bundestagu chcieliby go czerpać z Nord Stream 2.

Niemiecka spółka RWE oraz ukraiński Naftogaz podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie badania możliwości współpracy przy całym łańcuchu wartości wodoru oraz jego pochodnych jak amoniak na Ukrainie, w tym w celu ich dostarczania do Niemiec.

Kontekst to inicjatywa H2Global uruchomiona przez rząd niemiecki, która zakłada inwestycje w wodór na całym świecie w celu sprowadzenia go do Europy, która sama nie wytworzy całego wolumenu potrzebnego gospodarce w razie realizacji celu neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 roku.

Naftogaz i RWE mają zbadać możliwość sprzedaży zielonego wodoru z Ukrainy na rynku europejskim. Grupy robocze obu firm mają przez następny miesiąc opracować konkretne rozwiązania w tym zakresie.

Rozmowy tych firm toczą się równolegle do dyskusji o spornym projekcie gazociągu Nord Stream 2 z udziałem polityków. Prorosyjski szef komisji gospodarki i energetyki Bundestagu Klaus Ernst zasugerował, że zielony wodór dla Niemiec powinien pochodzić z Rosji i docierać tą sporną magistralą. – Nord Stream 2 może zostać przystosowany do dostaw wodoru. Rosja ma niezwykły potencjał produkcji zielonego wodoru potrzebnego nam do transformacji energetycznej. Z tego powodu byłoby dobrze zacząć rozmowy z Rosją o dostawach tego paliwa – powiedział cytowany przez TASS.

RWE/TASS/Wojciech Jakóbik

Nord Stream 2 w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow? Merkel odwiedzi najpierw Moskwę, potem Kijów

Nord Stream 2 w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow? Merkel odwiedzi najpierw Moskwę, potem Kijów

Niemiecka telewizja Deutsche Welle podała niepotwierdzoną informację, która okrążyła świat, że ceremonia symbolicznego zakończenia budowy Nord Stream 2 nastąpi w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow. Tymczasem kanclerz Niemiec Angela Merkel uda się na Ukrainę, by przekonywać do układu z USA o tym gazociągu, ale najpierw odwiedzi Moskwę.

Budowa Nord Stream 2 jest na ostatnim etapie i może się zakończyć w sierpniu lub wrześniu. Deutsche Welle podało, że ceremonia ukończenia budowy nastąpi 23 sierpnia, w dniu kojarzonym w Europie Środkowo-Wschodniej z układem Hitler-Stalin zwanym paktem Ribbentrop-Mołotow o podziale wpływów przed wybuchem II Wojny Światowej. Ta niepotwierdzona informacja wywołała liczne komentarze, ale media rosyjskie przyznają, że prace przy Nord Stream 2 mogą się przeciągnąć do września. Niezależnie od daty ten projekt jest krytykowany jako zagrożenie przez kraje regionu.

Tymczasem Angela Merkel odwiedzi Moskwę 20 sierpnia, by rozmawiać między innymi w sprawie Nord Stream 2, w tym o warunkach przedłużenia umowy przesyłowej z Gazpromem o dostawach gazu przez Ukrainę. Te spadają. Rosjanie zarezerwowali tylko 650 tysięcy m sześc. gazu w aukcjach na Ukrainie. Oznacza to, że zamierza słać przez jej gazociągi poniżej 110 mln m sześc. dziennie we wrześniu w porównaniu z 124 mln m sześc. w sierpniu pomimo rosnących cen gazu w Europie. Gazprom przekonuje, że obniży je dopiero Nord Stream 2 i chciałby uruchomić dostawy jedną z nitek jeszcze w październiku i wysłać nim 5,6 mld m sześc. w 2021 roku. Do tego czasu jednak musi spełnić szereg wymogów, o których mówi prezydent Ukrainy przed wizytą Merkel w Kijowie.

– Budowa gazociągu to jedno. Drugie to jego oddanie do użytku, które wymaga czasu – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński przed wizytą kanclerz Angeli Merkel w Kijowie zaplanowaną na 22 sierpnia. Nord Stream 2 podlega przepisom trzeciego pakietu energetycznego, które muszą zostać wdrożone zanim ruszy do pracy.

– Są także firmy ubezpieczeniowe. Wykorzystamy ten czas do obrony naszych interesów – wskazał Zełeński. Certyfikacja techniczna wymaga udziału firm, którym grożą obowiązujące sankcje USA. Statek Marlin prowadzi prace niezbędne do jej przeprowadzenia, ale nie wiadomo, czy znajdzie się podmiot gotowy na formalną certyfikację.

Zdaniem Zełeńskiego gazociąg Nord Stream 2 podniesie ceny gazu na Ukrainie i „jest bronią”, a Moskwa już teraz podnosi sztucznie ceny gazu w Europie. – Współcześnie nie trzeba kupować karabinów maszynowych by zaszkodzić jakiemuś krajowi. Wystarczy używać narzędzi ekonomicznych – ocenił.

Prezydent Ukrainy jest sceptyczny wobec rychłych perspektyw zielonego wodoru przedstawianego przez Niemców jako cel inwestycji nad Dnieprem mających stanowić rekompensatę za Nord Stream 2. – Jego rozwój jest możliwy za kilka lat, jeżeli proces produkcji nie będzie drogi. Technicznie moglibyśmy nawet słać zielony wodór przez nasze gazociągi, ale wciąż jesteśmy dopiero na początku procesu.

Prezydent Ukrainy skrytykował także porozumienie USA-Niemcy w sprawie Nord Stream 2. Nie wierzy w możliwość realizacji jego zapisów. – Oczywiście nie jestem zadowolony z tego układu, o ile mogę go tak nazwać, ani formy w jakiej został zawarty – ocenił. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba poinformował zaś, że konieczność negocjacji twarzą w twarz spowodowała przesunięcie wizyty Zełeńskiego w Waszyngtonie. Odwiedzi prezydenta Joe Bidena nie 30, ale 31 sierpnia.

– Znamy zakończenie filmu, ale idziemy na niego mimo wszystko, mając nadzieje na to, że może skończy się inaczej. I nie kończy się inaczej, bo to film, który został wcześniej nakręcony. Wiadomo jak został nakręcony, jaki jest scenariusz i do czego prowadzi. To całkowicie zrozumiała historia – powiedział Zełeński o sytuacji wokół Nord Stream 2.

RND/Neftegaz.ru/Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Kolejna batalia o Nord Stream 2 na horyzoncie. Polska i Ukraina mogą się włączyć | Atom sprawi, że Słowacja będzie eksportować energię. Polska liczy na to samo

Kolejna batalia o Nord Stream 2 na horyzoncie. Polska i Ukraina mogą się włączyć | Atom sprawi, że Słowacja będzie eksportować energię. Polska liczy na to samo

Gaz jest tak drogi, że zaczyna przegrywać z węglem, a Rosjanie zarabiają na eksporcie

Węgiel drożeje razem z innymi surowcami dotkniętymi niedoborem ze względu na szybki wzrost zapotrzebowania za którym nie postępuje wystarczająco szybkie odrodzenie wydobycia. Ceny eksportu węgla z Rosji wzrosły prawie dwukrotnie od maja sięgając 137 dolarów za tonę. Mimo to rosnące ceny gazu, które również notują rekordy, zwiększają atrakcyjność czarnego paliwa.

Ceny węgla na świecie wzrosły od maja o 60 procent. Cena dostaw węgla rosyjskiego o kaloryczności 6000 kcal/kg wzrosła w tym czasie z 74 do 137 dolarów w kontraktach free on board realizowanych w portach bałtyckich. Cena tego paliwa na rynku wewnętrznym wzrosła z 2,1 do 3,15 tysięcy rubli za tonę.

Agencja Platts informowała, że węgiel brunatny był głównym źródłem energii w Niemczech w sierpniu przez spadek produkcji ze źródeł odnawialnych wywołany mniejszą wietrznością. Według Platts węgiel będzie wypychał gaz z sektora wytwarzania tam, gdzie będzie to możliwe technicznie. Powodem są rekordowe ceny gazu notowane w Europie, przekraczające 550 dolarów za 1000 m sześc.

Rosstat informuje już o rekordowych zyskach spółek węglowych z Rosji, które wzrosły w pierwszych pięciu miesiącach 2021 roku do 135,4 mld rubli, a straty spadły do 8,6 mld rubli. Te wyniki można porównać z całym 2019 roku w którym owe wskaźniki sięgnęły odpowiednio 138,2 i 16,1 mld rubli.

Polska sprowadziła w 2020 roku około jednej czwartej węgla, którego potrzebuje. Zaimportowała 12,82 mln ton węgla, z czego 9,44 mln ton z Rosji. Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu wydobycie węgla w dwudziestu kopalniach polskich sięgnęło 11,135 mln ton w okresie styczeń marzec 2021 roku, a zapasy sięgały z końcem marca 5,82 mln ton.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Kolejna batalia o Nord Stream 2 na horyzoncie. Polska i Ukraina mogą się włączyć

Rosjanie rzucają wyzwanie dyrektywie gazowej, która musi zostać wdrożona, aby gaz mógł płynąć przez nową magistralę. Spór prawny może się toczyć z udziałem firm z Polski i Ukrainy, które już zgłosiły udział w procesie certyfikacji Nord Stream 2 w Niemczech, albo jeszcze go zgłoszą.

TASS/Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

Kreml przyznaje wobec sprzecznych informacji o terminie ukończenia budowy gazociągu Nord Stream 2, że będą podejmowane dalsze próby zatrzymania tego projektu na etapie certyfikacji, „ale są skazane na porażkę”.

Niemieckie Deutsche Welle informuje, że budowa spornego Nord Stream 2 zakończy się 23 sierpnia pomimo złych warunków pogodowych, które obecnie ją opóźniają. Portal Neftegaz.ru dopuścił możliwość ukończenia budowy tego gazociągu w pierwszych dniach września. Jeżeli prace zakończą się 23 sierpnia, kiedy rusza szczyt poświęcony Karcie Krymskiej opisywanej w BiznesAlert.pl. Krym to półwysep ukraiński okupowany przez Rosję od 2014 roku.

– Jestem przekonany, że wszelkie próby podważenia, rzucenia mu wyzwania, wszelkie próby podejmowane wokół jego ukończenia na określonych warunkach są skazane na porażkę, ale takie próby będą podejmowane – powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow podczas wykładu na Uniwersytecie Immanuela Kanta w Królewcu. – Gazociąg jest już zbudowany już prawie do ostatniej prostej – dodał. Barka Fortuna ma do ukończenia około 15 km gazociągu na wodach niemieckich. Złe warunki pogodowe uniemożliwiają jej prace.

Ławrow odniósł się także do podporządkowania Nord Stream 2 przepisom unijnego trzeciego pakiet energetycznego. – Komisja Europejska zachowuje się nieszczerze – ocenił. Przypomniał, że służba prawna Komisji uznała, że Nord Stream 2 nie powinien podlegać tym przepisom ograniczającym Gazprom, bo został sfinansowany „długo przed rewizją dyrektywy” podporządkowującej go im. – Mamy po swojej stronie nie tylko decyzję dwóch krajów, czyli Rosji i Niemiec, wspieraną przez wielu członków Unii Europejskiej, ale także prawidłowe prawo, którego będziemy bronić – zapowiedział Ławrow.

Zrewidowana dyrektywa gazowa Unii Europejskiej obejmuje trzecim pakietem energetycznym wszelkie gazociągi ukończone po maju 2019 roku, a więc także Nord Stream 2. Te przepisy zmuszają do rozdziału właścicielskiego oraz ustanowienia niezależnego operatora wyznaczającego niezależnie taryfy, tymczasem Gazprom ma być jedynym dostawcą, a należąca do niego w stu procentach spółka Nord Stream 2 AG operatorem tej rury. Komisja Europejska musi zgodzić się na certyfikację Nord Stream 2 przez regulatora niemieckiego Bundesnetzagentur zanim ten gazociąg rozpocznie pracę.

Polskie PGNiG złożyło wniosek o udział w procesie certyfikacji do Bundesnetzagentur. BiznesAlert.pl ustalił, że podobne działania rozważają Ukraińcy z OGTSUA oraz Naftogazu.

Atom sprawi, że Słowacja będzie eksportować energię. Polska liczy na to samo

Dwa nowe reaktory jądrowe Elektrowni Mochowce na Słowacji mają rozpocząć pracę w 2023 roku. Sprawią, że Słowacja zmieni się z importera w eksportera energii. Polska chce użyć atomu do zmniejszenia importu energii, ale dopiero w 2033 roku.

World Nuclear News/Wojciech Jakóbik

Według resortu gospodarki Słowacji uruchomienie reaktora trzeciego w Mochowcach w tym roku zmieni słowacki bilans handlu energią z 1,1 procent importu w 2020 roku do 9 procent eksportu w 2022 roku. Reaktor czwarty, który ma rozpocząć pracę w 2023 roku pogłębi ten trend.

Nowe reaktory słowackie powstają od końca lat osiemdziesiątych XX wieku w technologii rosyjskiej WWER, która została zastosowana w poprzednich jednostkach. Elektrownia Mochowce jest zarządzana przez Slovenske Elektrarne, spółkę Skarbu Państwa.

Polska także chce budować elektrownie jądrowe z pierwszym reaktorem w 2033 roku, które posłużą między innymi do redukcji importu energii. Z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych wynika, że Polska wysłała w pierwszym półroczu 2021 roku 2,27 TWh energii za granicę, a sprowadziła około 5,5 TWh. Ujemne saldo w handlu energią wyniosło 3,2 TWh wobec około 6,4 TWh rok wcześniej. Oznacza to, że import malał, a eksport rósł.