Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet | Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet | Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

:Unia Europejska nie wprowadzi na razie sankcji na gaz z Rosji a Kanada ustąpiła Gazpromowi w sprawie spornej turbiny Nord Stream 1. Restrykcje zachodnie tracą impet w obliczu kryzysu energetycznego podsycanego przez Rosję.

:Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans przyznaje, że powrót do paliw kopalnych w krótkim terminie uchroni Europę przed niepokojami społecznymi. Komisja daje taryfę ulgową w zakresie pomocy publicznej, by ułatwić inwestycje.

:USA ostrzegają, że jeśli państwa zachodnie nie zdecydują się na wprowadzenie wyjątku w mechanizmie ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji w ramach restrykcji w odpowiedzi na atak na Ukrainę, baryłka może podrożeć nawet do 140 dolarów.

Sankcje bez gazu i turbina Gazpromu bez sankcji. Restrykcje Zachodu tracą impet

Unia Europejska nie wprowadzi na razie sankcji na gaz z Rosji a Kanada ustąpiła Gazpromowi w sprawie spornej turbiny Nord Stream 1. Restrykcje zachodnie tracą impet w obliczu kryzysu energetycznego podsycanego przez Rosję.

Agencja Bloomberg donosi, że siódmy pakiet sankcji unijnych wobec Rosji za atak na Ukrainę ma zawierać ograniczenia handlu złotem oraz modyfikację listy podmiotów objętych ograniczeniami dotychczas.

Nowy pakiet nie zawiera ceny maksymalnej ropy zaproponowanej przez USA, ale będącej wciąż przedmiotem dyskusji na Zachodzie, ani ograniczeń wobec gazu z Rosji proponowanych przez część państw członkowskich, ale odrzuconych przez większość z nich. Polska i Litwa odcięte od dostaw gazu z Rosji popierały takie rozwiązanie, ale Niemcy czy Włochy liczą na dostawy z Rosji w celu zgromadzenia zapasów na zimę, których im brakuje przez ograniczenie podaży rosyjskiego Gazpromu.

Dlatego Kanada ustąpiła Rosjanom i przekaże turbinę Siemensa zawieszając część sankcji wobec Rosji, w odpowiedzi na apel Niemiec pragnących uzupełnić zapasy gazu z użyciem dostaw przez Nord Stream 1, które miałyby być zagrożone w razie braku tego urządzenia. USA poparły ten ruch jako sposób na uniknięcie wykorzystania przez Rosję gazu jako broni. Ukraina wezwała ambasadora Kanady do wyjaśnień, uznając ruch Ottawy za błąd.

Kryzys energetyczny podsycany przez Rosję ograniczającą dostawy gazu, a przez to windującą ceny jego oraz energii na giełdach, wywołuje rekordowe ceny energii i gazu na giełdzie europejskiej. Unia Europejska stoi przed widmem recesji, a to może osłabiać wigor oporu wobec Rosji pomimo dalszych naruszeń praw człowieka na Ukrainie oraz działań wojennych.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Komisja daje taryfę ulgową w energetyce w obawie przed przewrotem politycznym

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans przyznaje, że powrót do paliw kopalnych w krótkim terminie uchroni Europę przed niepokojami społecznymi. Komisja daje taryfę ulgową w zakresie pomocy publicznej, by ułatwić inwestycje.

Zdaniem Timmermansa Europa jest zagrożona „głębokim konfliktem i starciem” ze względu na rekordowe ceny energii i powinna w krótkim terminie wrócić do paliw kopalnych, by uniknąć niepokojów społecznych. – Jeśli nasze społeczeństwo stoczy się w głęboki konflikt i starcie z braku energii, na pewno nie zrealizujemy naszych celów klimatycznych. Na pewno nie dojdziemy tam, gdzie powinniśmy, jeżeli brak energii doprowadzi do poważnych zakłóceń w naszym społeczeństwie, więc musimy zapewnić, że ludzie nie będą tkwić w zimnie tej zimy – powiedział.

Komisja Europejska przekazała państwom członkowskim plan zmian zasad pomocy publicznej zwiększający zakres wsparcia krajowego projektów pozwalających uniezależnić Europę od gazu z Rosji w ramach programu REPowerEU. Zakłada on uniezależnienie od tego paliwa do 2025 roku. Nowy projekt pozwala dotować sektory zagrożone kryzysem, a także dodatkowe środki na inwestycje w Odnawialne Źródła Energii, wodór, biometan, magazyny energii i pompy ciepła. Te reguły mają zastąpić rozwiązania tymczasowe przyjęte 23 mara w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Ropa może podrożeć do 140 dolarów za baryłkę. Trwa dyskusja o cenie maksymalnej ropy z Rosji

USA ostrzegają, że jeśli państwa zachodnie nie zdecydują się na wprowadzenie wyjątku w mechanizmie ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji w ramach restrykcji w odpowiedzi na atak na Ukrainę, baryłka może podrożeć nawet do 140 dolarów.

Sekretarz skarbu Janet Yellen od tygodni przekonuje państwa zachodnie do wdrożenia ceny maksymalnej dostaw ropy z Rosji. Rozmawiała o tym ze swym japońskim odpowiednikiem Shunichi Suzuki. Cena maksymalna pokrywałaby koszty wydobycia ponoszone przez Rosjan i wynosiła 40-60 dolarów za baryłkę. Nie pozwoliłaby jednak finansować wojny na Ukrainie. Grupa G7 zgodziła się rozważyć taką opcję, ale na razie nie ma rozstrzygnięć w tej sprawie.

Jednakże Yellen przyznaje, że wprowadzenie ceny maksymalnej bez ustępstw w sprawie ubezpieczenia ładunków morskich ropy z Rosji, cena baryłki może wzrosnąć z obecnych około 100 do 140 dolarów, ze względu na to, że amerykańskie, brytyjskie i unijne firmy odpowiadają za 90 procent ubezpieczeń takiego transportu i mogłyby ograniczyć płynność na giełdach. Dlatego USA proponują wyjątki w tym zakresie.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Drugi gazoport w Polsce nie zaszkodzi klimatowi, tylko Putinowi

Ekolodzy krytykują plan pływającego gazoportu w Zatoce Gdańskiej uznając, że nie jest potrzebny do porzucenia gazu z Rosji, ale dlaczego w takim razie Niemcy chcą mieć cztery takie jednostki? Pewne fakty mogły umknąć krytykom – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta

Niemcy chcą wydzierżawić cztery jednostki do magazynowania i regazyfikacji LNG, czyli FSRU, z pierwszą gotową do pracy jeszcze w lutym 2023 roku. Polacy chcą mieć FSRU w 2025-27 roku w zależności od tempa przystosowania infrastruktury na lądzie, którą Niemcy już posiadają. Ministerstwo klimatu potwierdziło BiznesAlert.pl zainteresowanie mocą tej jednostki w Czechach i na Słowacji. Obiekt może mieć zatem nie 6 a 12 mld m sześc. przepustowości dzięki drugiemu statkowi przy nabrzeżu.

FSRU w Polsce stało się przedmiotem krytyki Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, organizacji ekologicznej krytykującej wcześniej wydobycie węgla w Turowie, czy nowy blok węglowy a potem gazowy w Ostrołęce. – Uzasadnieniem budowy ma być pomoc Czechom, Słowacji i Ukrainie, choć odchodzenie od gazu z Rosji to potrzeba najbliższych miesięcy, a nie lat, zanim FSRU powstanie. Nie można pozwolić, aby krótkoterminowe obawy o dostawy energii sprawiły, że Polska i Europa ugrzęzną w długoterminowych, kosztownych umowach i budowie niepotrzebnej infrastruktury do odbioru LNG. Odejście od rosyjskiego gazu jest konieczne i pilne, aby pomóc w zakończeniu wojny w Ukrainie, jednak eksperci wykazali, że można to osiągnąć bez nowych inwestycji w paliwa kopalne. Zamiast marnować lata a potem importować szkodliwe dla klimatu, drogie paliwo z drugiego końca świata, pieniądze te należy inwestować tu i teraz w zmniejszenie zużycia gazu, czyli programy termomodernizacji, pompy ciepła i lokalną infrastrukturę energii odnawialnej – mówi Diana Maciąga, koordynatorka ds. klimatu i energii Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Należy zatem przypomnieć, że polskie FSRU także ma być wynajmowane i może zostać odprawione, gdy nie będzie potrzebne, na przykład wobec nadzwyczajnego tempa transformacji energetycznej pozwalającej szybciej porzucić gaz. Alternatywa to przestawienie tej infrastruktury na tak zwane gazy odnawialne: wodór i biometan, pozwalające wykorzystywać instalacje gazowe bez emisji gazów cieplarnianych, choć i te bywają już krytykowane za potencjalne wycieki. Warto dodać, że rewizja unijnej regulacji TEN-E zakłada, że projekty gazowe będą mogły liczyć na wsparcie finansowe Unii Europejskiej z Narzędzia Łącząc Europę (Connecting Europe Facility) do końca 2027 roku, jeżeli będą gotowe do przestawienia na zielone gazy. Oznacza to, że FSRU w Zatoce Gdańskiej może ułatwić Polsce oraz innym krajom regionu porzucenie gazu z Rosji do 2027 roku zgodnie z celem unijnego planu REPowerEU, a przy tym uwzględnić troskę o klimat poprzez pozostawienie furtki dla gazów odnawialnych lub odprawienie go, gdy już nie będzie potrzebny. Torpedowanie tego projektu z użyciem argumentów ekologicznych może zaś doprowadzić do przedłużenia zależności od gazu z Rosji, która dba o klimat znacznie mniej niż Unia Europejska, szczególnie ostatnio wyzwalając olbrzymie ilości gazów cieplarnianych przy okazji niszczenia suwerennej Ukrainy.

Wsparcie pływającego gazoportu w Polsce i nie tylko z zielonym światłem Brukseli

Wsparcie pływającego gazoportu w Polsce i nie tylko z zielonym światłem Brukseli

Rada Unii Europejskiej przyjęła 16 marca rewizję regulacji poświęconej finansowaniu projektów priorytetowych w energetyce, czyli TEN-E. Wśród takich projektów znalazł się tak zwany pływający gazoport.

Nowe zasady wejdą w życie po publikacji w oficjalnym dzienniku Unii Europejskiej. Opisują kryteria finansowania najważniejszych projektów energetycznych w Europie. Te zostały ustalone w negocjacjach Rady z Parlamentem Europejskim i zakładają koniec wsparcia projektów gazowych oraz naftowych z okresem przejściowym do 2029 na finansowanie projektów na gaz, pod warunkiem możliwości ich przerobienia na wodór.

Nowe zapisy TEN-E mają także przyspieszyć procedury w odniesieniu do pozwoleń i podkreślić rolę odnawialnych źródeł energii oraz inteligentnych sieci. Unia Europejska ma wydać 48 mld euro w ramach Narzędzia Łacząc Europę (CEF) w latach 2021-27.

Piąta lista Projektów Wspólnego Zainteresowania (PCI) zawiera 67 projektów elektroenergetycznych oraz magazynów energii, 20 projektów gazowych, sześć odnoszących się do transportu CO2 i pięć poświęconych inteligentnym sieciom. Wśród nich znalazł się pływający gazoport, czyli jednostka FSRU, która ma stanąć w Zatoce Gdańskiej, według najnowszych informacji Gaz-System miałoby się to stać w 2026 roku.

S&P Global Platts/Wojciech Jakóbik

Ropa drożeje wobec rozmów o embargu na dostawy z Rosji | Europa dałaby radę bez gazu z Rosji. Polska i Litwa są gotowe na embargo

Ropa drożeje wobec rozmów o embargu na dostawy z Rosji | Europa dałaby radę bez gazu z Rosji. Polska i Litwa są gotowe na embargo

:Ropa Brent kosztuje już ponad 130 dolarów w kontraktach majowych na giełdzie ICE w Londynie. USA rozmawiają z sojusznikami o zakazie importu tego surowca z Rosji w odpowiedzi na atak na Ukrainę oraz liczne zbrodnie wojska rosyjskiego.

:Rosyjski Kommiersant przyznaje, że USA mogłyby całkowicie zastąpić Gazprom na rynku europejskim zwiększając wydobycie gazu o 10 procent. Zachód rozważa zakaz importu gazu z Rosji. Polska i Litwa deklarują gotowość dzięki terminalom LNG oraz innej infrastrukturze dywersyfikacyjnej.

:Minister finansów Christian Lindner zapowiedział w telewizji ARD, że Niemcy wydadzą 200 mld euro na transformację gospodarczą, społeczną i państwową. Berlin chce porzucić zależność od surowców z Rosji, między innymi poprzez budowę terminali LNG jak Warszawa.

Czytaj dalej„Ropa drożeje wobec rozmów o embargu na dostawy z Rosji | Europa dałaby radę bez gazu z Rosji. Polska i Litwa są gotowe na embargo”

Turbodywersyfikacja wobec inwazji Rosji na Ukrainie (ANALIZA)

Turbodywersyfikacja wobec inwazji Rosji na Ukrainie (ANALIZA)

– Inwazja Rosji na Ukrainie trwa pomimo kolejnych sankcji wprowadzanych przez Zachód. Należy liczyć się z możliwością zatrzymania dostaw gazu z powodu nowych restrykcji, incydentów albo takiej decyzji Rosji. Europa jest w stanie porzucić błękitne paliwo przy odpowiednim wysiłku z udziałem Polski. Oszczędność energii i surowców będzie miarą patriotyzmu oraz solidarności z Ukrainą – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czytaj dalej„Turbodywersyfikacja wobec inwazji Rosji na Ukrainie (ANALIZA)”

Pierwsze sankcje spadają na Gazprom i Rosnieft, ale OPEC+ nie reaguje na rekordową cenę ropy | Niemcy wydadzą 1,5 mld euro na zapasy LNG w obliczu inwazji Rosji na Ukrainę

:Pierwsze sankcje uderzają w Gazprom i Rosnieft a cena ropy dalej rośnie. Potęgi OPEC+ nie idą za Międzynarodową Agencją Energii i nie ślą na rynek więcej baryłek, niż planowały przed atakiem Rosji na Ukrainę.

:Ministerstwo gospodarki i energetyki Niemiec ogłosiło drugiego marca, że zakupi LNG za 1,5 mld euro, które w krótkim terminie ma trafić do magazynów gazu opróżnionych przez sezon grzewczy oraz celowe ograniczenie dostaw z Rosji. Te z magazynów niemieckich, które znajdują się pod kontrolą Astory, firmy należącej do Gazpromu mają rekordowo niskie zapasy lub są puste, rodząc podejrzenia o celowe działanie Rosjan przed atakiem na Ukrainę.

:EurActiv.com dotarł do szkicu pomysłów Komisji Europejskiej na uniezależnienie się od surowców z Rosji. Jeden z nich to obowiązkowe zapasy gazu.

Czytaj dalej„Pierwsze sankcje spadają na Gazprom i Rosnieft, ale OPEC+ nie reaguje na rekordową cenę ropy | Niemcy wydadzą 1,5 mld euro na zapasy LNG w obliczu inwazji Rosji na Ukrainę”

Eksplozja uderza w dostawy ropy na Stary Kontynent. Apel USA do OPEC+ pozostaje bez odpowiedzi | Nord Stream 2 może się opóźnić o trzy lata i ruszyć razem z Baltic Pipe o ile nie będzie wojny na Ukrainie

Eksplozja uderza w dostawy ropy na Stary Kontynent. Apel USA do OPEC+ pozostaje bez odpowiedzi | Nord Stream 2 może się opóźnić o trzy lata i ruszyć razem z Baltic Pipe o ile nie będzie wojny na Ukrainie

:Operator ropociągów w Turcji BOTAS poinformował o wybuchu zatrzymującym pracę ropociągu Kirkuk-Ceyhan doprowadzającego ropę z Kurdystanu. Cena baryłki rośnie, a apel USA do państw porozumienia naftowego OPEC+ o zwiększenie podaży pozostaje bez odpowiedzi.

:Prezes Unipera przewiduje, że dostawy przez gazociąg Nord Stream 2 mogłyby ruszyć w październiku 2022 roku pod warunkiem, że nie wybuchnie nowa wojna na Ukrainie. Kanclerz Niemiec nie wykluczył blokady gazociągu w razie ataku Rosji. Jeżeli dostawy ruszą w październiku 2022 roku, rozpoczną się równolegle do początku pracy gazociągu Baltic Pipe na gaz z Norwegii dla Polski.

:Optymistyczne wieści płyną z analizy ośrodka Rethink Energy, który przekonuje, że wodór zielony pozyskiwany z pomocą Odnawialnych Źródeł Energii będzie konkurencyjny cenowo do szarego, pochodzącego z rafinerii, już za dwa lata. To dobra wiadomość dla firm polskich inwestujących w ten rodzaj wodoru i zła dla tych, które inwestują w inne.

Czytaj dalej„Eksplozja uderza w dostawy ropy na Stary Kontynent. Apel USA do OPEC+ pozostaje bez odpowiedzi | Nord Stream 2 może się opóźnić o trzy lata i ruszyć razem z Baltic Pipe o ile nie będzie wojny na Ukrainie”

Atom w taksonomii, czyli jak nie wpaść w pułapkę gazową Putina (ANALIZA)

Atom w taksonomii, czyli jak nie wpaść w pułapkę gazową Putina (ANALIZA)

Atom ma szansę na utrzymanie finansowania w Unii Europejskiej za pośrednictwem taksonomii jak gaz, ale potrzebne są nowe elektrownie jądrowe oraz regulacje na rzecz bezpieczeństwa dostaw tego paliwa, by zależność od Gazpromu nie przeniosła się do sektora wodorowego. Rosjanie już budują dolinę wodorową we wschodnich Niemczech – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Etykietowanie atomu i gazu po myśli Polski

Taksonomia Unii Europejskiej to system klasyfikacji aktywności ekonomicznej mający wejść w życie od 2022 roku. Ma określać które jej rodzaje są zrównoważone z punktu widzenia środowiska z pomocą określonych definicji. Ma zastosowanie między innymi w sektorze wytwarzania energii elektrycznej, faworyzując określone jej źródła i dając im szansę na finansowanie. Inwestycje dopuszczone w taksonomii nie będą miały problemów z pozyskaniem wsparcia banków, a potrzebują ich do realizacji megaprojektów, jak elektrociepłownie gazowe lub elektrownie jądrowe. Trwa dyskusja na temat zapisów taksonomii na temat gazu i atomu. Eksperci Komisji Europejskiej (Ekspercka Grupa Techniczna, do której należa m.in. Maciej Bukowski i Georg Zachmann komentujący na łamach BiznesAlert.pl) uznali, że atom pomaga chronić klimat i jest bezpieczny. Gaz ziemny został potraktowany przez tych ekspertów jako paliwo przejściowe umożliwiające rozpoczęcie transformacji energetycznej jako źródło uzupełniające niestabilne dostawy z Odnawialnych Źródeł Energii poprzez wprowadzenie terminu technologii przejściowej oprócz zrównoważonej. To otwarte drzwi dla energetyki gazowej, także tej opalanej tak zwanymi gazami odnawialnymi, jak biometan czy wodór (z różnych źródeł), a także technologii wychwytu i składowania dwutlenku węgla CCS. Wciąż nie ma porozumienia w sprawie atomu i gazu. Los atomu i gazu w taksonomii ma zostać rozstrzygnięty w osobnym akcie delegowanym zaplanowanym na czwarty kwartał 2021 roku, a więc realnie grudzień 2021 roku rodząc obawy o bezpieczeństwo terminu wdrożenia taksonomii.

Spór polityczny o taksonomię podzielił Europę na kilka obozów, z których najbardziej prominentne powstały między innymi z udziałem Polski. Warszawa podpisała się pod listem Bułgarii, Czech, Grecji, Litwy, Rumunii, Słowacji i Węgier w obronie gazu jako paliwa przejściowego, a także Czech, Francji, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier za uznaniem atomu za źródło zrównoważone. Cichy bohater tej dyskusji to Niemcy, które z jednej strony chcą wykorzystać gaz do transformacji, a z drugiej domagają się denuklearyzacji Europy. Spór o te źródła rozgrywa się w dużej mierze między krajami Trójkąta Weimarskiego z finałem wskazującym na kompromis pozwalający wykorzystać gaz i atom. Opór aksjologiczny Austrii, której raporty o szkodliwości atomu są oparte na danych kwestionowanych już przez ekspertów Komisji Europejskiej, to didaskalia tej dyskusji.

https://biznesalert.pl/raport-niemcy-zieloni-atom-polska-katastrofa-czarnobyl-energetyka-atom-srodowisko/embed/#?secret=8fqoD5mBSL

Dolina wodorowa Gazpromu w Niemczech

Niemcy będą natomiast zainteresowane wpisaniem gazu do taksonomii jak Polska, ale z innych powodów. Polacy musza inwestować gaz w latach dwudziestych, ponieważ będą mieli atom dopiero w latach trzydziestych. Nasi zachodni sąsiedzi mają atom, ale chcą z niego zrezygnować do 2022 roku i zabezpieczać Odnawialne Źródła Energii z użyciem gazu. Ośrodek analityczny DIW z Berlina szacuje, że odejście od atomu zwiększy użycie węgla kamiennego i brunatnego, co widać na grafice 1.

Grafika 1. Zmiana miksu energetycznego Niemiec bez atomu. Grafika: DIW Berlin

Chociaż DIW przekonuje, że zużycie węgla zakończy się w okolicach 2030 roku, a w latach trzydziestych gwałtownie spadnie zużycie gazu ze względu na rozwój OZE tak, aby w 2040 roku wytwarzanie energii pochodziło całkowicie ze źródeł odnawialnych, to bez efektywnej technologii magazynów energii niedostępnej dotychczas spalanie błękitnego paliwa będzie rosło, o czym informuje z kolei raport instytucji reprezentującej przemysł niemiecki BDI stąpający mocniej po ziemi. Apeluje on o dostarczenie dodatkowych 43 GW energetyki gazowej po to, aby możliwe było odejście od węgla w 2030 roku z 80 procent udziału OZE według umowy koalicyjnej nowego rządu. Grafika 2. ze zmianą miksu energetycznego Niemiec według BDI pokazuje zależność: im więcej OZE, tym więcej gazu do stabilizacji. 43 GW to przy zgrubnych szacunkach około 40 mld m sześc. rocznie dodatkowego zużycia gazu.

Grafika 2: Wzrost roli gazu w Niemczech. Grafika: BDI

To ważny punkt, bo tłumaczy dlaczego pomimo faktu, że w umowie koalicyjnej w Niemczech nie ma bezpośrednich zapisów o spornym gazociągu Nord Stream 2 (przepustowość to 55 mld m sześc. rocznie), za to są o imporcie wodoru z Rosji. BDI postuluje budowę energetyki gazowej „Hydrogen-ready”, aby mogła być kiedyś opalana tym gazem odnawialnym, zeroemisyjnym. Mógłby wówczas pochodzić w dużej mierze z Rosji. Firmy niemieckie i rosyjskie już lokalizują miejsca potencjalnych inwestycji wodorowych w obu krajach, a Gazprom posunął się wręcz do przedstawienia planów budowy doliny wodorowej u wylotu Nord Stream 2 w Meklemburgii-Pomorzu Przednim z pomocą spółki Gazprom-Hydrogen. To jednak nie tylko ta firma. Rosnieft wykupił udziały Shella w Rafinerii Schwedt, która także ma posłużyć do produkcji wodoru, a także zazieleniać swą aktywność. Rosjanie szykują sobie zagłębie wodorowe na wschodzie Niemiec. Być może dlatego prezydent Władimir Putin mówił na Forum Rosja Wzywa o możliwości eksportu wodoru istniejącymi gazociągami z Rosji. Przekonywał, że gospodarka rosyjska jest jedną z „najbardziej zielonych” na świecie wbrew faktom o największych wyciekach metanu z tamtejszych instalacji zaopatrujących m.in. Nord Stream 2. Gazprom ma przygotować raport o możliwości użycia gazociągów do eksportu wodoru do czerwca 2022 roku, wcześniej już dopuszczał taką możliwość. Niezależnie od tego symbioza gospodarcza niemiecko-rosyjska znana z sektora gazu, a przeniesiona do sektora wodoru może stać się niezbywalnym elementem transformacji energetycznej według modelu zaplanowanego w Berlinie, nawet po wejściu Zielonych i Liberałów krytycznych wobec Nord Stream 2 do koalicji z SPD. Należy się spodziewać, że będą pilnować dostosowania tego spornego projektu do przepisów unijnych, ale nie zablokują go. To dlatego BDI apeluje o wpisanie gazu do taksonomii jako źródła zrównoważonego. Przemysł niemiecki uznaje za to, że należy nadal dążyć do denuklearyzacji Europy zgodnie z postulatem resortu klimatu poprzedniego rządu pod wodzą Svenji Schulze z SPD, bo „energia jądrowa nie jest szansą w walce z kryzysem klimatycznym ani nie jest zgodna z celami klimatycznymi”. To nieprawda, bo bez atomu Niemcy mogą czasowo zwiększyć zależność od paliw kopalnych i emisję CO2, chociaż faktycznie zwiększą udział OZE w miksie. Ten paradoks pokazuje napięcie między dwoma celami polityki klimatycznej całej Unii Europejskiej – obniżką emisji CO2 i zwiększaniem udziału OZE. Stanowisko BDI jest oderwane od rzeczywistości jak postulaty ministerstwa klimatu Austrii, która domagała się taryfy ulgowej dla krajów zwiększających emisję CO2 w dobie kryzysu energetycznego, żeby nie musiały sięgać po atom w celu ich obniżenia. Tymczasem rusyfikacja polityki klimatycznej może przedłużyć zależność surowcową od Rosji i utrzymać ryzyko polityczne z nią związane.

Jak nie wpaść w pułapkę gazową Putina?

Z tego względu w Niemczech narasta dyskusja na temat ocalenia pozostałych sześciu reaktorów jądrowych, a w Polsce jest poparcie rządu dla budowy 6-9 GW energetyki jądrowej do 2043 roku. Polacy potrzebują atomu by nie wpaść w pułapkę gazową, ale pójdą póki co szlakiem Niemiec, ze względu na to, że w latach dwudziestych nie będą jeszcze mieli reaktorów i będą bronić gazu w taksonomii jak ich zachodni sąsiedzi. Powinni jednak zadbać o to, aby taryfa ulgowa dla gazu w latach dwudziestych realna wobec poparcia Niemiec nie pociągnęła całej Europy, a razem z nią Polski, w głębszą zależność od Rosji, także w sektorze wodoru. Jacques Delors Energy Centre publikuje raport, z którego wynika, że Gazprom jest jedynym dostawcą gazu do Europy, który posiada wolne moce eksportowe, choć ich nie wykorzystuje w pełni, przez co jest oskarżany o celowe podnoszenie cen gazu w celu wymuszenia certyfikacji Nord Stream 2 (Grafika 3). Tymczasem zależność Europy od gazu z Rosji wzrosła z 30 do 41 procent w 2021 roku.

Grafika 3. Wolne moce Gazpromu, z których nie chce skorzystać. Grafika: Jacques Delors Energy Centre.

– Obniżka wydobycia lokalnego w Europie spowodowała, że spadła także dywersyfikacja dostaw i wzrosła zależność od importu. To podejście skończyło się wzrostem siły rynkowej firm węglowodorowych korzystających na rosnących udziałach rynkowych, a za Gazpromem stoi Federacja Rosyjska z oczywistą agendą osłabiania Unii Europejskiej i karania Ukrainy – piszą autorzy raportu. – Rosyjski gaz może być piętą achillesową Europy. Rekomendują zwrócenie się Rady Unii Europejskiej do Władimira Putina o zakończenie manipulacji ceną gazu w Europie, zastąpienie negocjacji Nord Stream 2 bilateralnych z udziałem Niemiec i Rosji, multilateralnymi pod przewodnictwem Komisji Europejskiej, a także wprowadzenie obowiązkowych zapasów gazu w całej Europie na wzór rozwiązań z Francji i Polski. Zalecają także inwestycje w magazyny energii pozwalające szybciej odejść od paliw kopalnych. Rozwiązanie alternatywne, ale mniej modne w Europie to powrót do atomu, szczególnie wobec rozwoju nowych technologii, które mogą przyspieszyć powstawanie nowych reaktorów. Z tego względu energetyka jądrowa powinna się znaleźć w taksonomii oprócz gazu, ale dopuszczenie tego drugiego źródła powinno zostać uzupełnione przez wzmocnione regulacje na rzecz bezpieczeństwa dostaw, które będą chronić przed nadmierną zależnością od jednego dostawcy, aby obniżyć znaczenie Gazpromu na rynku gazu, a w przyszłości różnych spółek rosyjskich na rynku wodoru, które tworzą już sobie zagłębie w na wschodnie Niemiec. Jeśli nawet rewolucja wodorowa nie wypali, zostanie stary dobry gaz a pułapka Putina się zatrzaśnie.

Strach przed omikronem pogłębia depresję ropy | Senat USA rozważa nowe sankcje wobec Nord Stream 2 a Putin oferuje go Europie do ochrony klimatu

Strach przed omikronem pogłębia depresję ropy | Senat USA rozważa nowe sankcje wobec Nord Stream 2 a Putin oferuje go Europie do ochrony klimatu

:Świat nie wie jak nowy wariant koronawirusa o nazwie omikron wpłynie na gospodarkę. Cena ropy pikuje przez strach przed nieskutecznością istniejących szczepionek oraz ograniczeniami pandemicznymi.

:Kiedy senatorzy USA rozważają nowe sankcje mogące dalej opóźnić rozpoczęcie dostaw przez sporn projekt gazociągu Nord Stream 2, prezydent Rosji Władimir Putin oferuje go jako źródło gazu oraz wodoru potrzebnych do realizacji unijnej polityki klimatycznej.

Czytaj dalej„Strach przed omikronem pogłębia depresję ropy | Senat USA rozważa nowe sankcje wobec Nord Stream 2 a Putin oferuje go Europie do ochrony klimatu”

Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA

Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA

:Umowa koalicyjna nowego rządu w Niemczech jest pozbawiona bezpośrednich zapisów o Nord Stream 2. Zawiera jednak postulat współpracy przy wodorze z Rosją, który nie dotrze do zachodniego sąsiada Polski inaczej niż gazociągami jak sporna magistrala Władimira Putina. Gazprom ma już plany eksportu.

:Amerykanie obiecali wypuścić 50 mln baryłek ropy na rynek w celu obniżenia cen. Mają za nimi pójść inne kraje. OPEC+ ostrzega przed nadpodażą i rozważa odpowiedź.

Czytaj dalej„Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA”