Atak zimy pokazuje, że przezorny energetyk jest zawsze ubezpieczony

Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG
Tankowiec LNG w gazoporcie. Fot. PLNG

Zima atakuje na całym globie pokazując, że przezorny jest zawsze ubezpieczony nie tylko jeśli chodzi o ciepłe ubrania w szafie, ale także elastyczność na rynku energii i gazu – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Atak zimy pokazuje, że przezorny energetyk jest zawsze ubezpieczony”

Powrót chińskiego wirusa… i wojny cenowej na rynku ropy?

SONY DSC

Koronawirus nigdzie sobie nie poszedł. Pandemia atakuje falami i wraca do Państwa Środka, które już raz ukrywało fakty na jej temat. Optymizm inwestorów na rynku ropy może niebawem prysnąć, szczególnie jeśli komuniści znów nie przekazują nam całej prawdy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Powrót chińskiego wirusa… i wojny cenowej na rynku ropy?”

Straszak kontra wytrych Nord Stream 2

Nord Stream. Grafika: Gazprom

Amerykanie stosują straszak sankcji USA, by wykoleić projekt Nord Stream 2 jeszcze przed ich formalnym wejściem w życie. Rosjanie przy walnym wsparciu Niemiec chcą zastosować wytrych, który pozwoli im się przed nimi obronić. Wyścig z czasem trwa nadal, którego kres przyniosą dopiero wybory parlamentarne w Niemczech jesienią – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Straszak kontra wytrych Nord Stream 2”

Czarna lista USA uderzy w Nord Stream 2 na ostatnim etapie jego budowy | Incydent w elektroenergetyce rodzi apele o więcej gazu…z Rosji?

:Cena baryłki Brent wynosi już ponad 57 dolarów przez sygnały o wzroście zapotrzebowania na ropę oraz wbrew sygnałom o wzroście liczby chorych na koronawirusa na całym świecie. Podnosi rentowność wydobycia ropy łupkowej w USA, które może znów obniżyć ceny.

:Reuters ustalił, że Amerykanie planują publikację czarnej listy firm zaangażowanych w projekt Nord Stream 2 na ostatnim etapie budowy tego gazociągu na wodach duńskich około piętnastego stycznia.

:Zagadkowe zaburzenie częstotliwości pracy kontynentalnego systemu elektroenergetycznego zanotowane w zeszłym tygodniu wzbudziło obawy Niemców, którzy przekonują, że transformacja energetyczna musi się odbywać z zabezpieczeniem energetyki konwencjonalnej. Czytaj dalej„Czarna lista USA uderzy w Nord Stream 2 na ostatnim etapie jego budowy | Incydent w elektroenergetyce rodzi apele o więcej gazu…z Rosji?”

Czy Biden zatrzyma Nord Stream 2? Rosjanie przyznają, że niemiecka fundacja ma go chronić | Otrzeźwienie na rynku ropy przez trzecią falę koronawirusa

:Cena ropy naftowej zakończyła wzrosty z zeszłego tygodnia przez obawy o trzecią falę koronawirusa. BiznesAlert.pl przewidywał taki scenariusz. Rząd polski ma ogłosić w tym tygodniu zmiany obostrzeń pandemicznych w obliczu nowej fali zachorowań w Europie.

:Svenska Dagensbladet przekonuje, że polityka nowego prezydenta USA Joe Bidena w sprawie spornego gazociągu Nord Stream 2 może być bardziej stanowcza niż jego poprzednika Donalda Trumpa ustępującego z urzędu 20 stycznia. Tymczasem Rosjanie przyznają, że niemiecka fundacja klimatyczna ma chronić ten sporny projekt przed sankcjami amerykańskimi.

:Duńczycy zamierzają przetestować z partnerami produkcję zielonego wodoru z pomocą morskich farm wiatrowych. Ta technologia może zostać kiedyś zastosowana w Polsce, gdzie może dojść do współpracy z ich udziałem. Czytaj dalej„Czy Biden zatrzyma Nord Stream 2? Rosjanie przyznają, że niemiecka fundacja ma go chronić | Otrzeźwienie na rynku ropy przez trzecią falę koronawirusa”

Niemcy i Rosjanie są pewni finiszu Nord Stream 2. Tylko USA mogą go zatrzymać | Europa może zmusić Rosję do walki z emisją CO2 z użyciem CBAM

:Niemiecka firma Uniper oraz dyplomaci Austrii i Federacji Rosyjskiej przekonują, że sankcje USA nie zatrzymają Nord Stream 2 dzięki kontaktom z Waszyngtonem. Innego zdania są Amerykanie, którzy chcą poszerzyć te obostrzenia, a być może wprowadzić także kolejne.

:Wprowadzenie mechanizmu dostosowania do śladu węglowego może kosztować Rosję miliardy euro, ale i zmusić ją do dekarbonizacji – podaje Kommiersant. Czytaj dalej„Niemcy i Rosjanie są pewni finiszu Nord Stream 2. Tylko USA mogą go zatrzymać | Europa może zmusić Rosję do walki z emisją CO2 z użyciem CBAM”

Ropa znów drożeje tydzień przed szczytem o porozumieniu naftowym | Koniec sporu o koszty dostaw Gazociągiem Jamalskim. Rosjanie dołożą do Baltic Pipe?

Gazociąg Jamalski

:Spółka Nord Stream 2 należąca w stu procentach do Gazpromu informuje o ukończeniu niemieckiego odcinka gazociągu o tej samej nazwie. Tymczasem weto prezydenta USA zostało przełamane i Amerykanie są krok bliżej przyjęcia budżetu obronnego na 2021 roku zawierającego poszerzone sankcje wobec Nord Stream 2.

:Świąteczne wieści o porozumieniu w sprawie brexit oraz pakietu stymulującego gospodarkę USA, a także rozpoczęciu dystrybucji szczepionki na koronawirusa windują cenę ropy.

:Taryfa za dostawy gazu przez polski odcinek Gazociągu Jamalskiego z 2020 roku wzrośnie wskutek odrzucenia odwołania od decyzji w sprawie podwyżki. Wyższe opłaty za przesył gazu przez Polskę mają finansować projekty dywersyfikacyjne Gaz-System, jak gazociąg Baltic Pipe. Czytaj dalej„Ropa znów drożeje tydzień przed szczytem o porozumieniu naftowym | Koniec sporu o koszty dostaw Gazociągiem Jamalskim. Rosjanie dołożą do Baltic Pipe?”

Kolejne sankcje USA wobec Nord Stream 2 w drodze | Białoruś i Rosja chcą do końca miesiąca ustalić warunki dostaw ropy w 2021 roku

:Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia Polska Grupa Górnicza i Tauron poinformowały, że prowadzą rozmowy o realizacji i rozliczeniach dostaw węgla w 2020 roku. Ta druga spółka zapowiedziała wcześniej, że wypowiada umowę z PGG.

:Barka Fortuna wróciła do portu w Wismarze po tym, jak rozpoczęła budowę niemieckiego odcinka gazociągu Nord Stream 2. Amerykanie szykują kolejne sankcje, które mają zatrzymać ten sporny projekt.

:Premier Białorusi Roman Gołowczenko zapowiedział, że jego kraj powinien podpisać nowe kontrakty na dostawy ropy rosyjskiej do końca 2020 roku. Spór cenowy doprowadził na przełomie 2019 i 2020 roku do zatrzymania importu z Rosji i prób dywersyfikacji zakończonych po krwawej rozprawie z protestami po sfałszowanych wyborach prezydenckich w sierpniu 2020 roku. Czytaj dalej„Kolejne sankcje USA wobec Nord Stream 2 w drodze | Białoruś i Rosja chcą do końca miesiąca ustalić warunki dostaw ropy w 2021 roku”

Putin wie, że dostanie rózgę, więc chce zepsuć Święta innym jak Grinch

Figurka Grincha. Fot. Wikimedia Commons
Figurka Grincha. Fot. Wikimedia Commons

Kreml próbuje imputować własne przywary swym przeciwnikom. Znów oskarża USA o wojnę hybrydową i wrogą politykę wobec Nord Stream 2, bo przegrywa na wszystkich frontach i nie będzie miał dużo powodów do świętowania w to Boże Narodzenie. Psuje więc Święta innym niczym bajkowy Grinch – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Czytaj dalej„Putin wie, że dostanie rózgę, więc chce zepsuć Święta innym jak Grinch”

3 przeszkody, które stoją na drodze Chin do stania się nowym światowym hegemonem dla 300Gospodarka.pl

Dane nie wskazują na to, żeby czekał nas wiek należący do Chin. To dobrze, bo byłby on koszmarem i zagrożeniem dla zachodniego modelu życia – pisze w felietonie Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl i członek redakcji kwartalnika „Sprawy Międzynarodowe”.

Nadejście wieku Chin wydaje się części opinii publicznej nieuchronne. Wynika to ze stałego wzrostu produktu krajowego brutto i licznych informacji o osiągnięciach gospodarczych tego kraju. Pojawiła się swoista moda na tezy o zmierzchu Zachodu oraz wzroście nowego hegemona w postaci Państwa Środka.

To opinie na wyrost, które jednak mogą stać się samospełniającą przepowiednią, bo będą promować chińskie spojrzenie na stosunki międzynarodowe aż do faktycznej zmiany układu sił na świecie, o ile tylko Chińczykom wystarczy na nie sił.

Rzeczowa analiza sytuacji w Chinach pozwala stwierdzać, że widać już symptomy słabnięcia tego giganta na glinianych nogach. PKB Chin faktycznie stale rośnie. Jednak według danych Trading Economics za Narodowym Biurem Statystycznym Chin roczne tempo wzrostu gospodarczego w ujęciu kwartalnym spada. Nie jest to trend nowy, bo można go obserwować od czasu kryzysu gospodarczego 2008 roku, kiedy nastąpiło pierwsze tąpnięcie z 15 procent w 2007 roku do 6 procent rok później, z którego Państwo Środka nie zdołało się już podnieść.

Tempo wzrostu gospodarczego po 2012 roku utrzymywało się poniżej 10 procent i zbliżyło do 5 procent w 2019 roku. Pandemia koronawirusa wywołała następne tąpnięcie i spadek PKB o 6,8 procent w pierwszym kwartale 2020. Nie wiadomo, jak szybko będzie się podnosić gospodarka chińska z kryzysu wywołanego pandemią i jest za wcześnie, by to ocenić.

Należy przy tym zachować rezerwę do wszelkich danych ekonomicznych Państwa Środka, które, niczym dawny Związek Radziecki, może nie przekazywać prawdziwych informacji ze względu na mechanizm samookłamywania się reżimów totalitarnych.

Najbardziej dobitny przykład takiego działania to fałszowanie danych z Chin o skali pandemii na początku pierwszej fali wiosną 2020 roku i aresztowania lekarzy, takich jak Li Wenliang z Wuhan, który próbował z kolegami po fachu informować świat na ten temat.

Spowolnienie wzrostu gospodarczego Chin nie jest incydentalne i może mieć podstawy strukturalne. Analiza perspektyw rozwoju Państwa Środka w odniesieniu do barier socjologicznych pokazuje, że Państwu Środka kończy się czas na budowę hegemonii wróżonej przez część komentatorów.

Koniec dywidendy demograficznej

Według analizy Keiichiro Oizumi z Center for Pacific Business Studies tak zwana dywidenda demograficzna Chin miała się zakończyć w 2015 roku, kiedy zacznie hamować wzrost gospodarczy. Widać, że dynamika wzrostu demograficznego spada systematycznie od lat 80. XX wieku i jest obecnie najniższa w historii.

Tempo wzrostu liczby ludności wyniosło w 2018 roku 0,5 proc. w porównaniu z 0,6 proc. w USA i 0 procent w Rosji. To skutek polityki jednego dziecka wprowadzonej przez Denga Xiaopinga, ojca rozwoju gospodarczego Państwa Środka, po to, aby więcej dóbr konsumpcyjnych przypadało na jednego obywatela. Może się okazać, że ta polityka sprawi w przyszłości, że zabraknie obywateli do podtrzymywania wzrostu gospodarczego.

Dlatego przewodniczący Xi Jinping nakazał jej liberalizację. Jednak może być za późno na zmiany. Piramida demograficzna Państwa Środka, która zgodnie z nazwą jest zdrowa, gdy przypomina monument z Egiptu z największą liczbą ludzi młodych utrzymujących małą liczbę emerytów, zaczyna już stawać na głowie. Populacja Państwa Środka w 2019 roku wyniosła niecałe 1,5 mld ludzi.

Dominowały w niej grupy z udziałem ponad czterech procent w wieku 30-34 i 45-54 lat, czyli wieku średnim według International Institute for Applied Systems Analysis. Grupy w wieku poniżej 19 lat nie przekraczały 3 procent. Chińczycy szybciej się zestarzeją niż zdążą wzbogacić, zgodnie z maksymą George Friedmana z głośnej książki „Następne 100 lat”.

Problem z przestawieniem gospodarki

Kolejne wyzwanie to przestawienie rozwoju gospodarczego na konsumpcję wewnętrzną. Fakt, że Chiny są fabryką świata świadczy o jej zależności od globalnego systemu handlu ustanowionego przez Zachód w Bretton Woods, a nie o tym, że zaraz stworzą własny.

Pomimo prób partii komunistycznej Państwo Środka pozostaje zależne od eksportu, który hamuje w dobie spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią. Jeszcze w 2011 badacz turecki Yilmaz Akyuz opisał fakt, że jedna trzecia wzrostu gospodarczego Chin wynika z eksportu towarów z ich terytorium. Głównym powodem rodzącej się zależności od świata zewnętrznego jest tzw. podkonsumpcja (ang. underconsumption), wynikająca z kolei z relatywnej biedy gospodarstw domowych w Państwie Środka.

Z tego względu Chiny muszą się przestawić na wzrost wywoływany krajowym zużyciem dóbr. Próby takiej zmiany są symbolizowane przez wielkie programy inwestycji państwowych w infrastrukturę, które skutkują nierzadko pustymi autostradami i miastami-widmami, w których samochody parkują tylko pod instytucjami rządowymi utrzymującymi iluzję rozwoju.

Reżim komunistyczny w przeciwieństwie do gospodarek zachodnich woli dofinansowywać firmy państwowe zamiast wspierać przychody pracowników. David Uren z Uniwersytetu w Sydney wskazuje w pracy naukowej, że Chiny odpowiadały w 2019 roku za 13,5 procenta światowego eksportu.

Chiny prowadzą politykę pobudzania konsumpcji wewnętrznej co najmniej od 2007 roku, kiedy Wen Jiabao uczynił z niej zadanie priorytetowe partii. Jednakże wydatki gospodarstw domowych w Chinach odpowiadają tylko za 38 procent rozwoju gospodarczego kraju. To wzrost o dwa procent od czasów Wena. Udział ten w innych krajach rozwijających się, jak Indie, Brazylia czy RPA, waha się między 55 a 60 procent.

To wyzwanie pogłębia nierównomierne rozłożenie populacji chińskiej, która ciąży ku bogatemu wybrzeżu, nad które ściągają Chińczycy z pustej północy i wschodu, na dodatek ogarniętych prześladowaniami etnicznymi oraz religijnymi.

Brak kapitału społecznego

Masakra na placu Tiananmen z czwartego czerwca 1989 roku to tylko najbardziej jaskrawy przykład okrutnej działalności reżimu komunistycznego w Państwie Środka. Inny, mniej znany, to obozy pracy przymusowej laogai, których więźniowie zbiegli na Zachód opowiadają o osiemnastogodzinnym dniu pracy oraz torturach z wykorzystaniem wysokiego napięcia.

To centra reedukacji ideologicznej oraz darmowej produkcji i forma totalitaryzmu funkcjonująca obecnie w Chinach, podobnie jak prześladowania religijne katolików, mniejszości tybetańskiej, muzułmańskich Ujgurów czy chrześcijańskiej sekty Falun Gong.

Do tego należy dodać nowe zjawiska, takie jak powszechna inwigilacja obywateli z użyciem mediów społecznościowych i innych nowoczesnych technologii, ze specjalnym systemem oceny zachowania obywatela pozwalającym warunkować mu dostęp do podstawowych usług, jak choćby przejazd koleją.

Te zjawiska nie pozwalają na budowę kapitału społecznego definiowanego przez Roberta Putnama jako cechy organizacji społecznych, które kreują efekty zewnętrzne dla całej wspólnoty. Chiński model życia nie jest i prawdopodobnie nie będzie atrakcyjny, o ile Chińczycy nie przejmą modelu chińskiego.

Stoją obecnie przed alternatywą opisaną przez Henry’ego Kissingera w klasycznym dziele „O Chinach”, gdzie napisał, że Państwo Środka stało w historii przed fundamentalnym dylematem: otworzyć się na Zachód i jego wpływy, czy izolować się, zamykając do wewnątrz.

Nie jest zatem pewne, czy „wiek Chin” jest w ogóle możliwy, a jeśli tak, to czy byłby dobry dla świata. Wiele wskazuje na to, że wrota jadeitowego imperium mogą zostać zamknięte.

Szczyt partii komunistycznej w maju zakończył się postulatem stworzenia modelu gospodarczego opartego o tak zwaną podwójną cyrkulację. Chodzi o przejście od napędu dzięki integracji z systemem międzynarodowym (pierwsza cyrkulacja) na samowystarczalność (druga cyrkulacja). Nowy plan czternastoletni, który ma zostać zaprezentowany w 2021 roku, pozwoli poznać więcej informacji na ten temat. Jednak już te zapowiedzi sugerują, że Chiny raczej zamkną się na świat na tyle, na ile to będzie możliwe.

Wiek należący do Chin, z nieustającą inwigilacją, nieludzką eksploatacją gospodarczą i prześladowaniem inności, to mało kusząca wizja, która najprawdopodobniej nie spełni się przez bariery wytworzone przez partię komunistyczną, która rządzi Państwem Środka już ponad pół wieku. To nie jest wcale zła wiadomość dla Zachodu.

Źródło: 300Gospodarka.pl