Groźba wojny podnosi cenę ropy do 96 dolarów za baryłkę | Unijna blokada Nord Stream 2 jest na stole wobec groźby ataku Rosji na Ukrainę

Groźba wojny podnosi cenę ropy do 96 dolarów za baryłkę | Unijna blokada Nord Stream 2 jest na stole wobec groźby ataku Rosji na Ukrainę

:Baryłka ropy Brent przebiła wartością 96 dolarów i jest to najwyższa cena od października 2014 roku. Powód to groźba wybuchu nowej wojny na Ukrainie, którą Rosja może zaatakować w każdej chwili według danych z USA.

:Austria poprze sankcje unijne wobec Nord Stream 2 w pakiecie obostrzeń przygotowanych jeżeli faktycznie dojdzie do ataku Rosji na Ukrainę. Póki co odradza dyskusję publiczną na ten temat. Niemcy przyznają, że zielone światło do dostaw zależy od rozwoju wypadków nad Dnieprem.

Czytaj dalej„Groźba wojny podnosi cenę ropy do 96 dolarów za baryłkę | Unijna blokada Nord Stream 2 jest na stole wobec groźby ataku Rosji na Ukrainę”

Rozstrzygnięcie losu budżetu obronnego USA bez nowych sankcji wobec Nord Stream 2 nastąpi na dniach | Voyager z USA może dać energetykom węglowym pracę przy atomie

Rozstrzygnięcie losu budżetu obronnego USA bez nowych sankcji wobec Nord Stream 2 nastąpi na dniach | Voyager z USA może dać energetykom węglowym pracę przy atomie

:Izba reprezentantów przyjęła projekt budżetu obronnego USA bez zapisów o nowych sankcjach wobec Rosji, w tym wobec spornego gazociągu Nord Stream 2. Amerykanie obiecują, że przekonają Niemców do zatrzymania dostaw gazu w razie inwazji rosyjskiej na Ukrainie.

:Padają już sugestie, że to Rosnieft, a nie Gazprom, może ulżyć Europie w dobie kryzysu energetycznego, ale być może i tak z pomocą spornego Nord Stream 2, który chcą wymusić Rosjanie ograniczając podaż gazu w Europie.

:Zwolennicy energetyki jądrowej z Nuclear Energy Institute przekonują, że odejście od węgla na rzecz małego atomu (SMR) daje największe szansę na stworzenie nowych miejsc pracy. Firmy z Polski ogłosiły zainteresowanie tą technologią, jak KGHM nawiązujący współpracę z NuScale.

Czytaj dalej„Rozstrzygnięcie losu budżetu obronnego USA bez nowych sankcji wobec Nord Stream 2 nastąpi na dniach | Voyager z USA może dać energetykom węglowym pracę przy atomie”

Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA

Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA

:Umowa koalicyjna nowego rządu w Niemczech jest pozbawiona bezpośrednich zapisów o Nord Stream 2. Zawiera jednak postulat współpracy przy wodorze z Rosją, który nie dotrze do zachodniego sąsiada Polski inaczej niż gazociągami jak sporna magistrala Władimira Putina. Gazprom ma już plany eksportu.

:Amerykanie obiecali wypuścić 50 mln baryłek ropy na rynek w celu obniżenia cen. Mają za nimi pójść inne kraje. OPEC+ ostrzega przed nadpodażą i rozważa odpowiedź.

Czytaj dalej„Nord Stream 2 między wierszami zapisów o wodorze umowy koalicyjnej w Niemczech. Gazprom ma już plan | Ropa pozostaje droga, ale OPEC+ straszy nadpodażą przez interwencję USA”

Nowe sankcje USA uderzają w Nord Stream 2, ale nie w samo serce, by nie uderzyły w Niemcy | Czarny Piątek nadciąga: drożyzna i ryzyko blackoutu. Europejczycy mogą pójść polską drogą

Nowe sankcje USA uderzają w Nord Stream 2, ale nie w samo serce, by nie uderzyły w Niemcy | Czarny Piątek nadciąga: drożyzna i ryzyko blackoutu. Europejczycy mogą pójść polską drogą

:Nowe sankcje amerykańskie wobec podmiotów zaangażowanych w budowę Nord Stream 2 nie uderzają w operatora, a tym samym dostawy szykowane z użyciem tej magistrali. Krytycy administracji USA w Waszyngtonie oczekują dalszych działań, ale Departament Stanu USA podkreśla, że zależy mu na współpracy z Niemcami.

:Die Welt podaje, że w najbliższy piątek zwany Czarnym Piątkiem ze względu na wyprzedaże przedświąteczne w sklepach regulator niemiecki jest zobowiązany przedstawić taryfy z cenami energii na 2022 rok.

:Rośnie sojusz konsumentów ropy mających uwolnić jej rezerwy w celu obniżenia cen baryłki a także paliw ropopochodnych w celu ulżenia gospodarkom. Producenci porozumienia naftowego OPEC+ odmawiają zwiększenia podaży.

Czytaj dalej„Nowe sankcje USA uderzają w Nord Stream 2, ale nie w samo serce, by nie uderzyły w Niemcy | Czarny Piątek nadciąga: drożyzna i ryzyko blackoutu. Europejczycy mogą pójść polską drogą”

Nord Stream 2 „to harakiri Europy”. Polska może go zamrozić, ale potrzebuje Trybunału | Jest pokłosie ustępstw wobec Gazpromu. Reforma gazowa w Mołdawii stoi, a Europa upomina

Nord Stream 2 „to harakiri Europy”. Polska może go zamrozić, ale potrzebuje Trybunału | Jest pokłosie ustępstw wobec Gazpromu. Reforma gazowa w Mołdawii stoi, a Europa upomina

:Spór o gazociąg Nord Stream 2 trwa po tym jak Niemcy zawiesili jego certyfikację niezbędną do rozpoczęcia dostaw. Niektórzy dziennikarze nazywają go „harakiri Europy”. Prawnicy z Polski i Ukrainy mogą je jeszcze opóźnić lub zatrzymać, ale będą potrzebowali pomocy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

:Sekretariat Wspólnoty Energetycznej skierował do Mołdawii list o porażce wdrożenia zapisów rozdziału właścicielskiego oraz certyfikacji operatora systemu przesyłowego gazu Moldovatransgaz. To spółka należąca do Moldovagaz z udziałami Gazpromu. Tymczasem nowy kontrakt gazowy z Rosjanami ma uwzględniać zapisy o tym, że zmiany są możliwe dopiero po spłaceniu długu.

Czytaj dalej„Nord Stream 2 „to harakiri Europy”. Polska może go zamrozić, ale potrzebuje Trybunału | Jest pokłosie ustępstw wobec Gazpromu. Reforma gazowa w Mołdawii stoi, a Europa upomina”

Ukraina tworzy zespół reagowania na zagrożenia Nord Stream 2. Cena gazu bije kolejne rekordy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński podpisał dekret o stworzeniu grupy na rzecz minimalizacji ryzyka związanego z powstaniem gazociągu Nord Stream 2, który jego zdaniem jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa jego kraju oraz całego regionu. Cena gazu w Europie bije kolejne rekordy m.in. przez Gazprom.

Nowy zespół ma szukać rozwiązań zmniejszających ryzyko towarzyszące Nord Stream 2 w sektorze energetyki i bezpieczeństwa. Na jego czele ma stanąć Andrij Jermak, szef Kancelarii Prezydenta. W jej skład wejdą szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Iwan Bakanow, przewodniczący Naftogazu Jurij Witrenko, minister energetyki German Galuszczenko, a także sekretarz Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony Aleksiej Daniłow.

Gazociąg Nord Stream 2 został ukończony we wrześniu 2021 roku po dwóch latach opóźnień. Nie wiadomo kiedy ruszą dostawy bo musi przejść certyfikację techniczną oraz regulacyjną, a także poradzić sobie z sankcjami wobec firm ubezpieczających i certyfikujących.

Ceny gazu w Europie sięgnęły 15 września 970 dolarów za 1000 m sześc. przez niewystarczające zapełnienie magazynów gazu w jej zachodniej części. Gazprom jest częściowo odpowiedzialny za ten stan rzeczy, bo ogranicza podaż na rynku pomimo dostępnych mocy przesyłowych na Ukrainie. Kijów uważa, że jest to działanie celowe mające wymusić rozpoczęcie pracy Nord Stream 2.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

To będzie sroga zima. Gazowa wojna hybrydowa Rosji już trwa

– Ta zima ma być sroga przez wir polarny. To wspaniała okazja do użycia gazowej broni hybrydowej przeciwko Europie przez Rosjan, którzy chcą wymusić rozpoczęcie pracy Nord Stream 2 i zagrożenie nowym konfliktem na Ukrainie. Polska może pomóc zmniejszyć to ryzyko z użyciem gazu i atomu – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Sroga zima a wir polarny

Wir polarny to swoisty cyklon formujący się nad biegunem północnym przynoszący okresowe ochłodzenie w sezonie zimowym na tej półkuli. Wielki niż nad Arktyką powstały przez wir tworzy presję na obszary obejmujące Amerykę Północną, Europę i Północną Azję. Jeżeli zdoła zepchnąć zimne powietrze na południe, zima może być sroga. Temperatury na półkuli północnej oraz ciśnienie spadają już teraz i meteorolodzy spodziewają się takiego zjawiska w sezonie zimowym 2021/2022.

To zła wiadomość dla sektora gazowego dotkniętego rekordem wysokich cen gazu, które sięgają już około 700 dolarów za 1000 m sześc. na giełdach europejskich. To poziom najwyższy w historii, który będzie wzmagany przez ewentualny atak zimy i jego konsekwencję w postaci wyższego zapotrzebowania na to paliwo. Celowa obniżka podaży gazu w Europie Zachodniej przez Gazpromu dodatkowo pogłębi ten problem, a co za tym idzie, wzrośnie presja na uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 pomimo przeszkód w postaci prawa dyrektywy gazowej Unii Europejskiej zobowiązującej do wdrożenia przepisów antymonopolowych względem tej magistrali Gazpromu oraz sankcji amerykańskich, póki co uniemożliwiających certyfikację techniczną.

Sektor gazowy Ukrainy przyznaje nieoficjalnie, że chociaż Naftogaz zgromadził w magazynach gazu nad Dnieprem niezbędne 20 mld m sześc. pozwalające przetrwać sezon zimowy bez niedoborów, to możliwe są niespodziewane incydenty, jak pożar instalacji Urengoj na Syberii, które ograniczą lub zatrzymają dostawy gazu rosyjskiego przez terytorium ukraińskie. Taki problem oznaczałby dalszy wzrost cen paliwa, zagrożenie bezpieczeństwa dostaw do Europy, a co za tym idzie jeszcze większą presję na uruchomienie Nord Stream 2. Rozmówcy BiznesAlert.pl pragnący pozostać anonimowi nie mają złudzeń. – Istnieje wielkie ryzyko działań hybrydowych przeciwko sieci przesyłu gazu na Ukrainie. Jeden incydent może zatrzymać całe dostawy – ostrzega wysoki przedstawiciel sektora gazowego na Ukrainie. To także ryzyko podniesienia cen gazu nad Dnieprem, a te mają wysokie znaczenie polityczne.

Dostawy gazu na Ukrainę, w przeciwieństwie do Polski, nie mają istotnego znaczenia dla elektroenergetyki, ale sektora ciepłownictwa komunalnego. Wszelkie wahania cen ciepła będą miały znaczenie polityczne. Ewentualny kryzys gazowy w okresie występowania wiru polarnego zagraża zatem drożyzną i problemami z dostawami ciepła nad Dnieprem, a co za tym idzie może się przerodzić w kryzys polityczny. Ten połączony z rozczarowaniem działaniami Zachodu w sprawie agresji rosyjskiej na Krymie i w Donbasie, a także w sporze o Nord Stream 2, może przerodzić się na wzmocnienie sił antyzachodnich w Kijowie pomimo pozornej siły obozu prozachodniego skupionego wokół prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego. Warto przypomnieć, że nie posiada on zaplecza niezbędnego do budowy samodzielnej pozycji politycznej. Jeżeli nowy kryzys gazowy w sezonie grzewczym 2020/21 doprowadziłby do zainstalowania sił prorosyjskich w Kijowie, Moskwa odniosłaby sukces polityki gazowej nakierowanej na osiągnięcie właśnie takich celów, a nie jak najwyższego dochody ze sprzedaży gazu.

Kryzys cen gazu połączony z ewentualnymi niedoborami na Ukrainie jest tym bardziej prawdopodobny przez fakt, że gazociąg Nord Stream 2 został już ukończony. Istnieją dwa możliwe scenariusze. Rosjanie mogą wywołać kryzys po to, by argumentować za uruchomieniem tego gazociągu bez oglądania się na prawo europejskie. To scenariusz bardziej ekstremalny. Mogą także poczekać na uruchomienie Nord Stream 2 i wywołać kryzys wtedy, mając świadomość, że nie odbije się on na klientach Europy Zachodniej mających alternatywę do szlaku ukraińskiego. To argumenty za tym, aby przygotować się na ewentualny kryzys dostaw tej zimy oraz opóźnić uruchomienie Nord Stream 2 do czasu zakończenia rozmów o przyszłości dostaw gazu przez Ukrainę po zakończeniu kontraktu przesyłowego z Gazpromem, który obowiązuje do 2024 roku.

Perspektywa następnych trzech lat zabezpieczonych pozornie kontraktem przesyłowym nad Dnieprem nie powinna uspokajać. Klauzula ship or pay w nim zawarta zobowiązuje Gazprom do opłacenia dostaw przez Ukrainę, ale nie fizycznego transportu gazu. Rosjanie mogliby teoretycznie jutro zakręcić kurek z gazem, opłacając ship or pay zgodnie z prawem, ale obniżając jednocześnie ciśnienie gazu w systemie Ukrainy do stopnia, który zagrozi stabilności przesyłu do Europy. Ukraińcy muszą utrzymywać niezbędny poziom technicznego gazu w celu umożliwienia pracy swych gazociągów. Pozbawieni przesyłu z Rosji nie będą w stanie tego zagwarantować, stając przed widmem destabilizacji, a dodatkowo także powrotu propagandy rosyjskiej o tym, że Ukraina nie jest wiarygodnym krajem tranzytowym. W międzyczasie Rosjanie mogliby uruchomić Nord Stream 2 bez certyfikacji, nawet jeżeli musieliby zapłacić za to karę. Będzie to swoiste duszenie sektora gazowego nad Dnieprem, które może posłużyć do szantażowania Europy i wymuszania zmian politycznych po myśli Kremla. Byłby to także najlepszy moment do nowych działań wojskowych na Ukrainie, a z moich rozmów z przedstawicielami tamtejszego sektora gazowego wynika, że to ryzyko jest brane poważnie pod uwagę. Niestety sektor gazowy nad Dnieprem nie przygotował się dotąd na zmniejszenie zależności od przesyłu gazu z Rosji.

Układ Polska-Ukraina-USA o LNG i atomie

Odpowiedź to zdecydowana polityka Zachodu nakierowana na wsparcie Ukrainy jeszcze przed tym sezonem grzewczym, bo rośnie bezpośrednie zagrożenie destabilizacją polityczną oraz agresją militarną przeciwko temu krajowi. W tym świetle rozmowy o nieformalnej propozycji USA i Niemiec w sprawie Nord Stream 2, czyli pomysłach wsparcia transformacji energetycznej Ukrainy oraz rozwoju rynku wodoru w tym kraju, jawią się jako temat poboczny. Kijów potrzebuje formalnych gwarancji bezpieczeństwa militarnego oraz wsparcia na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa dostaw gazu. W innym wypadku nawet jeśli ruszy nowa ofensywa Rosji nad Dnieprem, kraje zachodnie nie będą zdeterminowane do działania, mając gotowy szlak alternatywny w postaci Nord Stream 2.

Rozwiązanie proponowane przez Ukraińców to umowy na przepustowość gazociągów ukraińskich z udziałem firm z Niemiec i nie tylko. Jeżeli Europejczycy zainwestują środki w tamtejszą infrastrukturę, będą zainteresowani jej stabilnością. Będzie to także argument dla Gazpromu za utrzymaniem przesyłu przez Ukrainę, bo taka będzie wola jego klientów. Nie ma na razie widoków na stworzenie konsorcjum do zarządzania gazociągami na Ukrainie z udziałem kapitału zachodniego, więc umowy na przepustowość tamtejszych rur i magazynów to rozwiązanie kompromisowe. Warto dalej zabiegać o rozwój dostaw LNG z USA przez Polskę na Ukrainę w ramach układu opisywanego wielokrotnie na BiznesAlert.pl. Działania zaproponowane przez amerykańskiego przedstawiciela do Nord Stream 2 Amosa Hochsteina w rozmowie z dziennikarzami z Polski są niewystarczające. Należy wykorzystać trójstronny format polityczny Polska-Ukraina-USA stworzony jeszcze w czasach administracji Donalda Trumpa do sformułowania realnych rozwiązań, jak dofinansowanie Gazociągu Polska-Ukraina lub innego projektu pozwalającego rozwinąć dostawy gazu ze Świnoujścia (a kiedyś Baltic Pipe) nad Dniepr, a także zmniejszenia zależności od gazu w Polsce oraz na Ukrainie poprzez dalszą aktywizację współpracy w sektorze jądrowym z udziałem Westinghouse. Ta firma jest zaangażowana nad Wisłą i Dnieprem w promocję jej technologii jądrowej. Wola polityczna powinna sprawić, że dojdzie jak najszybciej do rozstrzygnięć.

Należy także wykorzystać Wspólnotę Energetyczną do konsultacji z Komisją Europejską, która powinna brać udział we wszelkich rozmowach zamiast Niemiec, które nie są bezstronne. Jednak nawet Berlin przychylił się do pomysłu konsultacji Nord Stream 2 w ramach Wspólnoty wysuniętego przez Kijów. Kolejny obszar działania to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej który wydał już szereg wyroków na korzyść klientów Gazpromu, które ograniczają Nord Stream 2, jak konieczność wdrożenia przepisów dyrektywy gazowej względem tego przedsięwzięcia. Należy także odnieść się do zagrożeń z zakresu twardego bezpieczeństwa tworzonych przez ten koncern rosyjski. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w świetle przytoczonych faktów, zależność od gazu z Rosji nie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa militarnego Unii Europejskiej i NATO. Negocjacje nowego porządku nie powinny się odbywać pod presją gazową Rosjan, którzy najwyraźniej już rozpoczęli gazową wojnę hybrydową przeciwko całemu światu zachodniemu.

Rosjanie używają wysokich cen gazu do wymuszenia Nord Stream 2 | Ostatnia szarża w parlamencie USA

Rosjanie używają wysokich cen gazu do wymuszenia Nord Stream 2

Rosjanie wykorzystują rekordowe ceny gazu w Europie – za które są częściowo odpowiedzialni – do promocji spornego Nord Stream 2.

– Szybkie uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec zrównoważyłoby wysokie ceny gazu w Europie, także na rynku spotowym – zapewnił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Rosjanie są oskarżani o celowe ograniczanie dostaw gazu do Europy mające podnieść dodatkowo rosnące ceny tego surowca i przekonywać do uruchomienia Nord Stream 2 pomimo przeszkód jak prawo unijne i sankcje USA.

Pieskow uznał, że uruchomienie Nord Stream 2 obniżyłoby ceny. Wcześniej Gazprom sugerował, że ten gazociąg mógłby rozpocząć pracę w październiku 2021 wbrew sankcjom USA wobec firm ubezpieczających i certyfikujących technicznie, a także prawu unijnemu zobowiązującego do wdrożenia przepisów antymonopolowych trzeciego pakietu energetycznego na mocy dyrektywy gazowej jeszcze przed certyfikacją Nord Stream 2 AG w roli regulatora i rozpoczęciem dostaw.

– Należy się spodziewać, że strona rosyjska spróbuje wywrzeć nacisk na władze w Europie wykorzystując kontekst nadciągającego kryzysu gazowego w Europie tej zimy. Jednakże na ten moment nie wygląda na to, że będzie jej łatwo odnieść sukces – pisał Mateusz Kubiak w Jamestown Foundation.

Cena gazu ziemnego na spocie na giełdzie TTF przekroczyła 900 dolarów za 1000 m sześc.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Ostatnia szarża na Nord Stream 2 w parlamencie USA

Ponadpartyjna grupa kongresmenów chce cofnąć zawieszenie sankcji wobec operatora Nord Stream 2 i jego prezesa w ostatnim wysiłku na rzecz zatrzymania dostaw przez ten sporny gazociąg z Rosji do Niemiec. Rozstrzygnięcie ma nastąpić w przyszłym tygodniu.

Poprawka z Izby Reprezentantów przedstawiona 14 września przez Michaela McCaula (Republikanina), Marcy Kaptur (Demokratkę) oraz ośmiu innych polityków wzywa prezydenta USA do wprowadzenia sankcji na podmioty projektujące, budujące albo zarządzające gazociągiem Nord Stream 2. Daje także zielone światło nowym, obowiązkowym sankcjom wobec podmiotów oraz osób z zagranicy odpowiedzialnych za te czynności.

Poprawka McCaula i Kaptur trafiła do ustawy budżetu obronnego NAtional Defense Authorisation Act (NDAA). W ten sam sposób zostały wdrożone pierwsze sankcje wobec Nord Stream 2, zamrażając jego budowę na ponad rok. Komisja Regulacji spotka się 20 września, aby ocenić, czy poprawka zaproponowana przez kongresmenów powinna trafić do NDAA. Ma też możliwość przekazać sprawę komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów.

Pomimo ponadpartyjnej zgody w parlamencie USA prezydent Joe Biden zdecydował o zawieszeniu tych sankcji w celu utrzymania kontaktów dyplomatycznych z Niemcami w sprawie Nord Stream 2. Jednakże razem z kanclerz Angelą Merkel obiecał, że jeśli gaz zostanie użyty przez Rosję jako broń, zostaną wprowadzone nowe sankcje. Tymczasem Rosja celowo ogranicza podaż gazu w Europie, by podnieść ceny i wymusić rozpoczęcie pracy Nord Stream 2.

Radio Wolna Europa/Wojciech Jakóbik

Koniec budowy Nord Stream 2 to dopiero początek

Koniec budowy Nord Stream 2 to dopiero początek

Ukończenie budowy gazociągu Nord Stream 2 prawie dwa lata po pierwotnym terminie nie kończy sporu w jego sprawie. Sankcje USA oraz prawo unijne nie pozwolą szybko uruchomić dostaw pomimo polityki faktów dokonanych Gazpromu przyczyniających się do drożyzny w Europie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Portal EA Daily podaje, że w nocy z niedzieli na poniedziałek szóstego września budowa Nord Stream 2 została ukończona a nitka będąca przedmiotem prac czeka na tak zwany złoty spaw, czyli połączenie ukończonych odcinków na wodach niemieckiej strefy ekonomicznej. Gazprom zapowiedział, że chciałby uruchomić dostawy 5-6 mld m sześc. gazu przez Nord Stream 2 tej jesieni, ale na przeszkodzie stoją sankcje USA oraz konieczność wdrożenia unijnych przepisów antymonopolowych trzeciego pakietu energetycznego na mocy dyrektywy gazowej.

Wyzwaniem pozostają certyfikacja techniczna oraz ubezpieczenie wymagające współpracy firm zagrożonych obowiązującymi sankcjami USA. Amerykanie domknęli sankcje, wpisując na ich listę firmę Constanta, która mogła potencjalnie posłużyć do ubezpieczenia Nord Stream 2 oraz ominięcia tych restrykcji. Może się okazać, że to od Waszyngtonu będzie ostatecznie zależeć kiedy Nord Stream 2 zostanie ubezpieczony, a co za tym idzie, kiedy będą możliwe dostawy z punktu widzenia technicznego. Nie jest jasne jak długo potrwa ten proces, ale można sobie wyobrazić sytuację, w której pierwsza nitka ukończona jeszcze w czerwcu 2021 roku będzie prezentowana jako potencjalne źródło wspomnianych wyżej 5-6 mld m sześc. do zaoferowania Europie tej jesieni.

Rosjanie będą próbowali dalej przekonywać w sądzie oraz debacie publicznej, że ich gazociąg jest technicznie ukończony przez fakt utworzenia modelu finansowego oraz przekazania środków na jego realizację, a więc istnieją podstawy do rozpoczęcia dostaw. Przegrana przed sądem w Dusseldorfie oraz potencjalne przyłączenie się do tego procesu PGNiG oraz innych podmiotów domagających się pełnego wdrożenia przepisów unijnej dyrektywy gazowej, a co za tym idzie czaso- i kapitałochłonnej certyfikacji regulacyjnej w zgodzie z wyśrubowanymi standardami ograniczającymi Gazprom. Dyskusja o wpuszczeniu strony trzeciej w postaci Rosnieftu już trwa w Rosji i może być czymś więcej niż próbą wykorzystania sytuacji przez tego rywala Gazpromu do złamania monopolu rosyjskiego. W najbardziej skrajnym przypadku Rosjanie musieliby zmienić własne prawo, by dostosować Nord Stream 2 do przepisów unijnych i pozbawić Gazprom wyłączności na dostęp do gazociągów eksportowych. Taki ruch wymagałby wcześniejszych rozmów z Komisją Europejską, a być może porozumienia międzyrządowego Niemcy-Rosja, a więc zabrałby dodatkowy czas.

Nieoficjalnie można usłyszeć, że przeciwnicy Nord Stream 2 obawiają się polityki faktów dokonanych i uruchomienia dostaw wbrew ograniczeniom, co sugerują już pierwsze komentarze prorosyjskich analityków w Europie Zachodniej po porażce Rosjan w sporze o derogację opisanym w BiznesAlert.pl. Dalszy udział Polaków oraz innych przeciwników Nord Stream 2 w procesie certyfikacji operatora tego gazociągu jest niezbędny do ustabilizowania sytuacji w obliczu drożyzny, za którą częściowo odpowiada także Gazprom ograniczający dostawy do Europy pomimo niedoborów i opróżniający magazyny. Rozmowy o Nord Stream 2 będą toczyły się równolegle do negocjacji układu zaproponowanego przez USA oraz Niemcy przy zastrzeżeniu, że ich ewentualna porażka może się skończyć wdrożeniem zawieszonych sankcji amerykańskich wobec operatora Nord Stream 2 AG, które mogłyby uniemożliwić rozpoczęcie dostaw.

Podsumowując, koniec budowy Nord Stream 2 to dopiero początek kolejnego etapu sporu o ten gazociąg, który dzieli Europę od momentu przedstawienia pomysłu na niego w 2015 roku. Budowa rury Władimira Putina została opóźniona o prawie dwa lata dzięki sankcjom USA oraz prawu unijnemu, które pomogły bronić bezpieczeństwa energetycznego Europy przed nadużyciami Gazpromu. Uruchomienie dostaw przez Nord Stream 2 jest obecnie zapowiadane przez oficjeli rosyjskich na koniec 2021 roku wbrew próbom wprowadzenia polityki faktów dokonanych tej jesieni. Możliwe, że ten termin także nie zostanie dotrzymany, jeśli sankcje amerykańskie zablokują certyfikację techniczną albo proces certyfikacji regulacyjnej potrwa dłużej. Podniesienie argumentów z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa przez Polskę oraz Ukrainę może poszerzyć format i wydłużyć rozmowy na temat Nord Stream 2, wkładając w szprychy tego projektu kolejne kije.

Transnieft wciąż nie ma kontroli pozwalającej uniknąć nowego kryzysu zanieczyszczonej ropy. PERN daje przykład | Budowa Nord Stream 2 jest na finiszu. Nie uchroni Europy przed rekordowymi cenami gazu

Transnieft wciąż nie ma kontroli pozwalającej uniknąć nowego kryzysu zanieczyszczonej ropy. PERN daje przykład | Budowa Nord Stream 2 jest na finiszu. Nie uchroni Europy przed rekordowymi cenami gazu

: Rosyjski operator ropociągów przesyłowych Transnieft nadal nie może przejąć kontroli nad prywatnymi punktami odbioru ropy w celu uniknięcia zanieczyszczenia surowca jak w 2019 roku. Rosjanie wciąż nie zapłacili rekompensat Polakom. Polski PERN kontroluje jakość ropy na bieżąco.

: Gaz pozostanie drogi nawet po ukończeniu budowy Nord Stream 2, który czeka na złoty spaw. Ceny gazu pozostaną rekordowe przez za małe zapasy w Europie pomimo apelu Gazpromu o uruchomienie dostaw mimo przeszkód.

Transnieft wciąż nie może przejąć kontroli nad dostawami ropy z Rosji. PERN daje przykład

Rosyjski operator ropociągów przesyłowych Transnieft nadal nie może przejąć kontroli nad prywatnymi punktami odbioru ropy w celu uniknięcia zanieczyszczenia surowca jak w 2019 roku. Rosjanie wciąż nie zapłacili rekompensat Polakom. Polski PERN kontroluje jakość ropy na bieżąco.

Transnieft wezwał rząd do zaostrzenia regulacji bezpieczeństwa przy punktach odbioru ropy i przekazania mu odpowiednich kompetencji pozwalających na niezapowiedziane kontrole, monitoring wideo oraz dostęp do danych o jakości ropy. Prezes tej firmy Nikołaj Tokariew wezwał premiera Michaiła Miszustina w lipcu do przyjęcia jego propozycji w ramach projektu dekretu o wymogach bezpieczeństwa paliw i instalacji paliwowych. Uznaje opór pracowników sektora prywatnego za próby utrzymania status quo polegającego na dostarczaniu ropy z szarej strefy do systemu. Sprzeciw pochodzi także od Surgutnieftegazu i Rosnieftu. Transnieft przekonuje, że celowe wprowadzenie zanieczyszczonej ropy do systemu może zatrzymać wręcz jego pracę.

Rozmówcy Kommiersanta przyznają, że prywatne rafinerie zwane samowarami zapewniają około 4-5 mln ton produktów naftowych rocznie i wprowadzają do systemu ropę, która nie podlega kontroli ilości oraz jakości. To z tego powodu Transnieft został zobowiązany do opłacenia rekompensat za dostarczenie zanieczyszczonej ropy w 2019 roku z użyciem Ropociągu Przyjaźń. Transnieft zarezerwował na ten cel 30 mld rubli, z których przekazał już połowę. Polskie PKN Orlen, Grupa Lotos i PERN nie otrzymały jeszcze rekompensat.

– PERN sprawuje kontrolę jakości transportowanej i magazynowanej ropy naftowej w oparciu o wytyczne wynikające z ustaleń z partnerami biznesowymi oraz wewnętrzne, rygorystyczne zasady monitorowania jakości ropy, które w istotnym stopniu zwiększają bezpieczeństwo jakościowe odbiorców surowca. Wymagania jakościowe oraz sposób ich kontroli stanowią element uzgodnień między dostawcą a odbiorcą surowca oraz zależą od technicznych uwarunkowań systemów przesyłowych – informuje biuro prasowe PERN w komentarzu dla BiznesAlert.pl. – Od incydentu z 2019 roku kiedy do Polski wpłynęło ponad 1 mln ton zanieczyszczonej chlorkami organicznymi ropy naftowej ze wschodu, dane uzyskiwane z systemu kontroli jakości pozwalają prowadzić niezakłóconą dystrybucję surowca, w stosunku do wciąż wysokiego ryzyka ponownym wystąpieniem zanieczyszczenia. Jest to najlepszą miarą skuteczności przyjętego modelu funkcjonowania i roli PERN w obszarze kontroli jakości ropy. Standardy w zakresie kontroli jakości ropy istotnie zostały zaostrzone po zaistniałym w 2019 roku incydencie chlorkowym, skutkującym wstrzymaniem na 46 dni czasu dostaw surowca z Rosji. Obecnie, każda partia ropy dostarczana do systemu PERN poddawana jest wewnętrznej kontroli jakości realizowanej przez laboratoria PERN, w szczególności w zakresie parametrów świadczących o stopniu zanieczyszczenia surowca.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Budowa Nord Stream 2 jest na finiszu. Nie uchroni Europy przed rekordowymi cenami gazu

Gaz pozostanie drogi nawet po ukończeniu budowy Nord Stream 2, który czeka na złoty spaw. Ceny gazu pozostaną rekordowe przez za małe zapasy w Europie pomimo apelu Gazpromu o uruchomienie dostaw mimo przeszkód.

Odchodzący szef austriackiego OMV, partnera finansowego Nord Stream 2, zdradził kilka szczegółów na temat tego projektu. Zapewnia, że jego budowa zostanie ukończona na dniach pomimo apeli Ukrainy o jej zatrzymanie.

Rainer Seele zapewnił, że budowa Nord Stream 2 może się zakończyć w nadchodzących dniach. Zdaniem byłego prezesa OMV uruchomienie dostaw przez ten gazociąg nie obniży znacząco rekordowych cen gazu w Europie ze względu na chłodną wiosnę, która spowodowała, że zapasy na kontynencie są małe. Przyznał jednak, że gdyby Nord Stream 2 już pracował, Europa miałaby więcej gazu do dyspozycji. Jego zdaniem nie opłaca się przekierować całego gazu z Ukrainy do nowego gazociągu, ale decyzja należy do Gazpromu. Ceny gazu w Europie przekroczyły pod koniec sierpnia 600 dolarów za 1000 m sześc., co oznacza historyczny rekord.

Portal EA Daily podaje, że w nocy z niedzieli na poniedziałek szóstego września budowa Nord Stream 2 została ukończona a nitka będąca przedmiotem prac czeka na tak zwany złoty spaw, czyli połączenie ukończonych odcinków na wodach niemieckiej strefy ekonomicznej. Gazprom zapowiedział, że chciałby uruchomić dostawy 5-6 mld m sześc. gazu przez Nord Stream 2 tej jesieni, ale na przeszkodzie stoją sankcje USA oraz konieczność wdrożenia unijnych przepisów antymonopolowych trzeciego pakietu energetycznego na mocy dyrektywy gazowej.

TASS/Lenta.ru/EA Daily/Wojciech Jakóbik