:PERN potwierdza, że Ropociąg Przyjaźń nadal nie tłoczy ropy z Rosji, choć miał posłużyć do dostaw z Kazachstanu do Niemiec. Media niemieckie informują o remoncie. Jeżeli jednak zamieni się w dłuższą przerwę dostaw, wpłynie na ceny ropy, które notują rekordowe spadki pomimo działań Rosjan.

:- Obecnie trudno ocenić, gdzie w następnych pięciu latach azprom uplasuje 90 mld m sześc. gazu na który zbyt stracił w zeszłym roku w Europie – pisze Kommiersant.

Tajemniczy remont blokuje Ropociąg Przyjaźń, akurat wtedy gdy miał posłużyć do dostaw spoza Rosji

PERN potwierdza, że Ropociąg Przyjaźń nadal nie tłoczy ropy z Rosji, choć miał posłużyć do dostaw z Kazachstanu do Niemiec. Media niemieckie informują o remoncie. Jeżeli jednak zamieni się w dłuższą przerwę dostaw, wpłynie na ceny ropy, które notują rekordowe spadki pomimo działań Rosjan.

– Dostawy ropy Ropociągiem Przyjaźń przez Rosję są obecnie niemożliwe z powodu remontu i wątpliwe jest, czy rurociąg zostanie wznowiony po 16 stycznia, gdy remont miał się oficjalne zakończyć – podaje Märkische Oderzeitung (MOZ). BiznesAlert.pl informuje w innym miejscu, że Niemcy chcą jednak polegać na dostawach ropy przez Polskę ze względu na obawy o to, czy Ropociąg Przyjaźń zapewni stabilność dostaw z Kazachstanu, na które liczył Berlin.

BiznesAlert.pl jako pierwszy informował, że ropa z Rosji nie płynie przez Przyjaźń w Nowym Roku. Dziewiątego stycznia uzyskaliśmy potwierdzenie, że nie płynie nadal. Nie jest jasne, czy to skutek remontu o którym informuje MOZ czy zapowiedź powrotu problemów znanych z kryzysu zanieczyszczonej ropy z 2019 roku, kiedy Ropociąg Przyjaźń nie pracował przez kilkadziesiąt dni przez problemy z jakością surowca słanego z Rosji. Warto też przypomnieć, że Przyjaźń przechodziła remont także w styczniu 2020 roku, który zakończył się bez problemów. Z kolei w listopadzie 2022 roku Przyjaźń nie słała ropy do krajów Europy Środkowo-Wschodniej przez uszkodzenie infrastruktury wskutek działań wojennych Rosji na Ukrainie.

Polska i Niemcy miały porzucić ropę z Rosji do końca roku. Mimo to nie weszły nadal w życie sankcje na północną nitkę Ropociągu Przyjaźń, o które miały wnioskować według informacji BiznesAlert.pl. PKN Orlen miał realizować dalej kontrakty z Rosjanami – z Rosnieftem do końca stycznia i z Tatnieftem do końca 2024 roku, do czasu wejścia w życie tych obostrzeń. Zatrzymanie dostaw Ropociągiem Przyjaźń uniemożliwi wykorzystanie przepustowości zakontraktowanych w Transniefcie na 2023 roku do czasu zakończenia remontu. Niemcy chcieli rozwijać dostawy ropy nierosyjskiej z Kazachstanu z użyciem Przyjaźni, na co według rewelacji mediów niemieckich mieli uzyskać zgodę Kremla.

Ropa notuje rekordowe spadki wartości. Brent kosztuje około 80 dolarów za baryłkę. Rosjanie są zmuszeni sprzedawać mieszankę Urals w niektórych kontraktach z szóstego stycznia w cenie 38 dolarów za baryłkę. Przecena jest wymuszona wprowadzeniem ceny maksymalnej G7, Unii Europejskiej i Australii, która utrudnia Rosjanom znalezienie klientów.

MOZ/Bloomberg/Aleksandra Fedorska/Wojciech Jakóbik

Gazprom przegrał Europę i nie ma alternatywy

– Obecnie trudno ocenić, gdzie w następnych pięciu latach azprom uplasuje 90 mld m sześc. gazu na który zbyt stracił w zeszłym roku w Europie – pisze Kommiersant.

Kommiersant podaje dwa pomysły zastąpienia europejskiego rynku zbytu. Pierwszy to budowa hubu gazowego w Turcji a drugi to unia gazowa z Kazachstanem i Uzbekistanem. – W obu przypadkach mówimy jednak o mirażach, które szczególnie widać na przykładzie tureckim. Żaden kraj ani klient nie zgłosił dotąd zainteresowania zakupami w tym hubie, nie ma żadnych liczb o skali inwestycji ani wolumenach gazu – konstatuje Kommiersant.

– Z kolei władze obu krajów Azji Środkowej odmówiły nazywania współpracy z Rosją unią gazową, zapewniając, że kupią gaz z Rosji tylko na warunkach rynkowych, a żadne decyzje nie zostały podjęte – czytamy dalej.

Zdaniem Kommiersanta jedyna realna alternatywa do dostaw na rynek europejski to budowa gazociągu Siła Syberii 2 do Chin, który pozwoliłby przekierować gaz z bazy surowcowej poświęconej dotąd Europie do Azji. – Problem polega jednak na tym, że Chiny wychodzące z pandemii koronawirusa nie potrzebują na razie dodatkowego gazu z Rosji i mogą sobie czekać na atrakcyjne warunki Gazpromu. Jednakże Rosja będąca liderem zasobów gazu na świecie nie może czekać wiecznie na decyzję chińską, patrząc jak jej udziały rynkowe są zajmowane przez innych producentów. Taka rola przypadła Iranowi, który został objęty sankcjami na technologie LNG i nie mógł ich sam rozwijać, więc jedynie obserwował, jak robią to inni – podsumowuje Kommiersant.

Gazprom podał, że spadek eksportu na rynek Unii Europejskiej i Turcji sięgnął w 2022 roku 45 procent, czyli około 100 mld m sześc. Rosjanie ograniczają podaż gazu w Europie od wakacji 2021 roku podsycając kryzys energetyczny. To działanie jest obecnie wiązane z przygotowaniami do inwazji na Ukrainę z lutego 2022 roku. Mimo to ceny gazu spadają zimą 2022/23 roku ze względu na rekordowe zapasy w magazynach europejskich i ciepłą aurę.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s