Gazprom traci zaufanie Kremla

GazpromRosyjski gigant gazowy napotyka na coraz więcej przeszkód na drodze do utrzymania monopolu na dostawy gazu dla krajów europejskich. Coraz szybciej traci wpływ na rzeczywistość w Europie ale i w samej Rosji. Notowania Gazpromu na Kremlu spadają.

Najpoważniejszym uderzeniem ostatnich miesięcy było wejście Statoilu na europejski rynek spotowy dzięki umowie z Wintershallem. Na jego mocy Norwegowie zastąpią Rosjan na pozycji największego dostawcy gazu dla Niemiec.

Co prawda Gazprom deklaruje, że będzie walczył o utrzymanie umów długoterminowych ale rynek już weryfikuje ich aktualność. Zdaniem ekspertów cytowanych przez The Moscow Times firmę może czekać nawet rozbicie na kilka mniejszych spółek do 2020 roku. Michaił Korczemkin z Eastern European Gas Analysis twierdzi, że będzie ona przynosiła straty w nadchodzących latach i czeka ją nieuchronna restrukturyzacja w okolicach wyborów prezydenckich w Rosji zaplanowanych na 2018 rok.

Tymczasem europejskie zapotrzebowanie na surowiec spada. Stanowi jednocześnie 80 procent zysków Gazpromu. Spadło ono 11 procent w 2011 roku (dane Energy Information Administration) i będzie spadać do 2020 roku. Zdaniem ekspertów banku Merril Lynch zainteresowanie gazem w Europie nie wróci do tego czasu do poziomów z 2008 roku. Wszystkiemu winien jest kryzys, który wymusił obniżkę cen na rynku spotowym. Ceny oferowane przez Gazprom nie poszły w tym czasie w dół, ponieważ są indeksowane z rosnącą ceną ropy naftowej. Piłka leży teraz na Kremlu i od polityki Rosji zależy, czy firma zdecyduje się na krok w stronę większej konkurencyjności i odejdzie od tego mechanizmu.

Gazprom zmaga się również z problemami z wydajnością. Jego infrastruktura jest przestarzała a jej modernizacja przebiega powoli. Koszta inwestycyjne w tyk sektorze mogą sięgnąć 11 miliardów dolarów w najbliższych trzech latach. Eksperci przewidują, że te liczby mogą być jeszcze większe. Firmę niszczą również rozbudowane przywileje socjalne pracowników i zobowiązania wobec państwa, które pobiera poważne kwoty, które Gazprom mógłby inwestować.

English: Gazprom Headquarters in Moscow, Russi...
Siedziba Gazpromu w Moskwie (Zdjęcie: Wikipedia)

Rosjanie liczą na nowe kontrakty na Wschodzie, w tym z Chinami – sprawy nie posuwają się jednak naprzód, ponieważ Państwo Środka ma wybór i nie jest póki co zainteresowane ofertą Gazpromu.

Firmie rośnie także konkurencja na rynku wewnętrznym. Na głównego konkurenta wyrasta Novatek starający się na pozwolenie na eksport gazu rosyjskiego. To przywilej do tej pory dostępny jedynie dla Gazpromu. Póki co Novatek – firma Giennadija Timczenko przejmuje krajowe kontrakty dotychczasowego monopolisty. Udziały w rynku tej pierwszej rosną, a ostatniej maleją. Eksperci wskazują, że świadczy to jednoznacznie o utracie zaufania Kremla dla Gazpromu. Złe czasy dla tej firmy dopiero nadchodzą.

Sytuacji nie poprawił szczyt UE-Rosja z 21 grudnia na którym Rosjanom nie udało się uzyskać wyłączenia South Stream i Nord Stream z reguł trzeciego pakietu energetycznego ani żadnych innych znaczących koncesji. Plotki, o tym jakoby Gazprom nie zamierzał reagować na nowe realia obniżkami cen, jedynie potwierdzają prognozy ekspertów wróżących koniec ery tego giganta w Europie.

Twarde stanowisko Brukseli i coraz mniejsze pole manewru Gazpromu na Starym Kontynencie to szansa dla Polski. Nasza dyplomacja powinna zabezpieczyć obowiązywanie trzeciego pakietu w ramach gazociągu OPAL okalającego naszą zachodnią granicę tak, by Rosjanie nie mogli zająć całego przesyłu. Dzięki temu wąskie gardło, którym możemy sprowadzać gaz z rynku spotowego przez Niemcy zostanie ocalone i będzie je można poszerzać zgodnie z planami Gaz-Systemu.

Polska powinna walczyć o niższą cenę i, w razie problemów, wrócić do arbitrażu w Sztokholmie. Groził już tym minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Szkoda, że kilka tygodni wcześniej sam zgodził się na wycofanie sprawy przeciwko Rosjanom. Mądry Polak po szkodzie. Tak czy inaczej nasze stanowisko powinno zostać usztywnione. Uleganie przyjaznej retoryce Kremla, która pewnie ostatnio pojawiła się w rozmowach o gazie byłoby rzucaniem koła ratunkowego Gazpromowi. Nie jest to w naszym interesie i byłoby najgorszym możliwym ruchem pozostającym w dyspozycji Warszawy.

Enhanced by Zemanta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s