:Dostawy gazu przez Nord Stream 1 zostały zatrzymane przez przerwę techniczną. Obawy o to, że został zatrzymany na zawsze windowały ceny gazu, przynosząc Gazpromowi rekordowe zyski.

:Inspektorzy MAEA udali się do Elektrowni Zaporoże okupowanej przez Rosjan, gdzie mają na miejscu ocenić zagrożenie skażeniem radioaktywnym w związku z działaniami zbrojnymi w pobliżu.

:Niemiecka gazeta Handelsblatt opisuje problemy Polski z pozyskaniem gazu z Norwegii i stawia tezę, że będzie potrzebowała dostaw przez Niemcy tej zimy. Destrukcja popytu może pozwolić na uniknięcie takiego scenariusza.

Nord Stream 1 stoi i nie wiadomo czy ruszy, a Gazprom zarabia biliony

Dostawy gazu przez Nord Stream 1 zostały zatrzymane przez przerwę techniczną. Obawy o to, że został zatrzymany na zawsze windowały ceny gazu, przynosząc Gazpromowi rekordowe zyski.

Gazprom tłumacząc się naprawami tłoczni Portowaja zatrzymał dostawy gazu przez gazociąg Nord Stream 1 do Niemiec o godzinie 6.00 czasu moskiewskiego. Mają zostać przywrócone trzeciego września o godzinie 4.00 tego czasu. Obawy o to, że dostawy nie wrócą wywindowały ceny gazu w okolice 300 euro za megawatogodzinę na giełdzie europejskiej TTF. To rekord historyczny. Zaczęły jednak tanieć po wieściach o powodzeniu zatłaczania gazu do magazynów w Europie przed zimą: w Polsce i Niemczech.  

Tłocznia Portowaja wykorzystuje sześć turbin. Jedna z nich wróciła z naprawy z Kanady do Niemiec pomimo sankcji wobec Rosji na prośbę Berlina, który chciał pozbawić Rosjan pretekstu do zatrzymania dostaw i został za to skrytykowany przez Ukrainę atakowaną przez siły rosyjskie. Rosjanie twierdzą jednak, że nie mogą odebrać turbiny z Niemiec przez sankcje, które powinny zostać zdjęte i twierdzą, że pozostałe pięć turbin znajdujących się w Kanadzie nie pochodzi z Portowej. W międzyczasie spalają gaz wart 10 mln dolarów dziennie we flarze w okolicach tej tłoczni ze względu na to, że nie mają go gdzie magazynować, a ograniczyli dostawy do Europy.

– Rosja widzi panikę w krajach europejskich z tego tygodnia i chce ją maksymalnie podkręcić marząc o wywołaniu chaosu. Francja powinna zareagować poprzez przygotowanie bardziej stanowczej polityki energetycznej na zimę i wzmocnienie solidarności unijnej – ocenił prof. Jean-Michel Glachant, kierownik Florenckiej Szkoły Regulacji.

Ograniczenie dostaw do Europy ma dać rekordowe przychody Gazpromowi, którego udział na rynku spadł z 40 procent w całym 2021 roku do 20 procent w czerwcu, ale przychody w pierwszej połowie 2022 roku mają sięgnąć 2,5 bln rubli. W międzyczasie trwają rozmowy na temat nowych sankcji unijnych wobec Rosji, które dotąd omijały Gazprom przez obawy części państw przed ograniczeniem dostaw gazu rosyjskiego, które już nastąpiło.

Nord Stream AG/Wojciech Jakóbik

Inspektorzy mają poznać prawdę o zagrożeniu skażeniem w Elektrowni Zaporoże

Inspektorzy MAEA udali się do Elektrowni Zaporoże okupowanej przez Rosjan, gdzie mają na miejscu ocenić zagrożenie skażeniem radioaktywnym w związku z działaniami zbrojnymi w pobliżu.

Misja Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej odwiedziła Kijów, gdzie dyrektor tej organizacji Rafael Grossi spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim, a rankiem 31 września udała się do Elektrowni Zaporoże okupowanej przez Rosjan i będącej przedmiotem obaw o bezpieczeństwo radiacyjne. Wizyta ma potrwać jeden dzień.

Władze marionetkowe regionu zaporoskiego okupowanego w toku inwazji Rosji na Ukrainę poinformowały, że misja MAEA odwiedzi Elektrownię Zaporoże odwiedzi piąty i szósty reaktor, które pracują, system chłodzenia oraz składowania odpadów. Rosjanie oskarżają Ukraińców o ostrzał jednostki, ale Kijów informuje, że sami dokonują prowokacji i zmilitaryzowali obiekt poprzez rozmieszczenie sił zbrojnych na jego terenie. Apeluje o demilitaryzację Zaporoża.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Czy Polska będzie potrzebować gazu z Niemiec? Gra o gaz z Norwegii trwa

Niemiecka gazeta Handelsblatt opisuje problemy Polski z pozyskaniem gazu z Norwegii i stawia tezę, że będzie potrzebowała dostaw przez Niemcy tej zimy. Destrukcja popytu może pozwolić na uniknięcie takiego scenariusza.

Handelsblatt opisuje wymianę opinii na temat ceny gazu norweskiego w nowych kontraktach negocjowanych obecnie przez PGNiG. Premier Mateusz Morawiecki sugerował, że Polacy powinni dostać zniżkę. – Czy powinniśmy płacić Norwegii 110 euro za megawatogodzinę gazu? Cztery czy pięć razy więcej niż rok temu – pytał w czerwcu, a obecnie jest cytowany przez Handelsblatt.

Margrete Lobben Hanssen z norweskiego ministerstwa energetyki powiedziała w Newsweeku Polska, że sprzedawcy w Norwegii są zobowiązani do oferowania gazu w cenach rynkowych. Tymczasem gaz na giełdzie TTF kosztuje już około 300 euro za megawatogodzinę. Ma to być według Handelsblatta przyczyna braku rozstrzygnięcia w sprawie kontraktów PGNiG, które miały zapełnić gazociąg Baltic Pipe.

Handelsblatt cytuje dane PKO BP, z których wynika, że Polska odcięta od dostaw z Rosji przez spór z Rosjanami o płatności w rublach potrzebuje jeszcze 5,6 mld m sześc. dostaw by zrealizować zapotrzebowanie. To jednak według ministerstwa klimatu i środowiska spadnie z 20 mld m sześc. rocznie w 2021 roku do 18 w 2022 roku. Dalsza destrukcja popytu oraz podpisanie umów z Norwegami mogą uzupełnić tę lukę.

Warto przypomnieć, że Niemcy również nie podpisali nowych umów na dostawy gazu z Norwegii pomimo wizyty kanclerza Olafa Scholza w Oslo. Usłyszał wówczas, że wzrost wydobycia z wiosny tego roku po ataku Rosji na Ukrainę to szczyt możliwości norweskich.

Handelsblatt/Wojciech Jakóbik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s