: Prezydent USA Joe Biden powiedział na spotkaniu poświęconym cyberbezpieczeństwu z udziałem liderów G7, że nadal oczekuje od swego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina konkretnych działań przeciwko hakerom, którzy zaatakowali amerykański Colonial Pipeline.

: Po pożarze w instalacji przerobu gazu Urengoj, który doprowadził do ograniczenia dostaw LPG oraz wpłynął czasowo na import błękitnego paliwa przez Gazociąg Jamalski doszło do kolejnego incydentu, tym razem w kolejnej instalacji tego typu w Orenburgu, który może wpłynąć na szlak przez Ukrainę i Słowację.

: Spółka Nord Stream 2 AG, która jest operatorem projektu o tej samej nazwie, krytykuje wyrok sądu niemieckiego nie pozwalający derogować tej magistrali spod przepisów unijnej dyrektywy gazowej. Oznaczają one nowe trudności i być może opóźnienie dostaw Nord Stream 2. W przeszłości ostrzegał, że te przepisy mogą ściągnąć na projekt katastrofę.

Biden wciąż czeka na Putina w sprawie cyberataku na Colonial Pipeline

Prezydent USA Joe Biden powiedział na spotkaniu poświęconym cyberbezpieczeństwu z udziałem liderów G7, że nadal oczekuje od swego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina konkretnych działań przeciwko hakerom, którzy zaatakowali amerykański Colonial Pipeline.

Biden poinformował, że jest już wiadomo kto i skąd zaatakował tę infrastrukturę strategiczną w USA. Apelował na szczycie z Putinem w Genewie w czerwcu tego roku o działania przeciwko tym przestępcom. – Wyraziłem się wtedy jasno. Oczekujemy, że ci ludzie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – przyznał przywódca USA cytowany przez Kommiersanta.

Cyberatak na Colonial Pipeline w tym roku ograniczył dostawy produktów naftowych na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych wywołując wzrost cen i niepokoju na rynku. Problem został usunięty, ale administracja USA oczekuje, że Rosjanie zajmą się hakerami, którzy działali z ich terytorium i byli ich narodowości. Temat padł także w rozmowie telefonicznej doradcy bezpieczeństwa Jake’a Sullivana z szefem rady bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołajem Pietruszewem 23 sierpnia, ale została zdominowana rozmowami o sytuacji w Afganistanie.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Kolejny tajemniczy pożar Gazpromu. Tym razem może uderzyć w dostawy od południa

Po pożarze w instalacji przerobu gazu Urengoj, który doprowadził do ograniczenia dostaw LPG oraz wpłynął czasowo na import błękitnego paliwa przez Gazociąg Jamalski doszło do kolejnego incydentu, tym razem w kolejnej instalacji tego typu w Orenburgu, który może wpłynąć na szlak przez Ukrainę i Słowację.

Gazprom Pererabotka informuje gazetę RBK, że pożar z 25 sierpnia o godzinie 11.25 czasu lokalnego poparzył trzech pracowników. Incydent w Urengoj z początku sierpnia podniósł ceny gazu na rynku europejskim o sześć procent, ale dostawy przez Gazociąg Jamalski zostały już prawie przywrócone do poprzedniego poziomu. Nowy incydent w Orenburgu do tej pory nie wpłynął na wolumen słany tą magistralą. Tamtejsza instalacja służy między innymi dostawom gazu do uralskich i wołżańskich ośrodków przemysłowych ze złoża Orenburg szacowanego na 1,8 bln m sześc. kondensatu gazowego, który potem jest przerabiany w gaz ziemny i inne produkty jak LPG.

Gaz z Orenburga dociera na zachodnią granicę Federacji Rosyjskiej i dalej przez Ukrainę do Słowacji, Węgier oraz Rumunii. Tak zwane porozumienie orenburskie poskutkowało budową Gazociągu Sojuz. Na razie nie ma informacji o ograniczeniach dostaw przez tę magistralę.

RBK/Wojciech Jakóbik

Czy Nord Stream 2 czeka katastrofa? Rosjanie twierdzą, że nieukończony gazociąg jest ukończony

Spółka Nord Stream 2 AG, która jest operatorem projektu o tej samej nazwie, krytykuje wyrok sądu niemieckiego nie pozwalający derogować tej magistrali spod przepisów unijnej dyrektywy gazowej. Oznaczają one nowe trudności i być może opóźnienie dostaw Nord Stream 2. W przeszłości ostrzegał, że te przepisy mogą ściągnąć na projekt katastrofę.

Nord Stream 2 AG wydała stanowisko w sprawie wyroku sądu w Dusseldorfie z 25 sierpnia, który odrzucił apelację w sprawie derogacji gazociągu Nord Stream 2 spod przepisów unijnych. Oznacza to, że przyszły operator będzie przed certyfikacją wdrożyć te przepisy, które warunkują rozdział właścicielski oraz dostęp stron trzecich, a także niezależne wyznaczanie taryf.

W przeszłości Nord Stream 2 AG uznało, że rewizja dyrektywy gazowej wskutek której ten projekt został podporządkowany przepisom unijnym będzie miała „katastrofalne skutki dla tej inwestycji”, bo zmusi do wydzielenia odcinka na wodach niemieckich i przekazania go innemu operatorowi.

– Odrzucenie wniosku Nord Stream 2 o derogację demonstruje dyskryminujący wpływ zrewidowanej dyrektywy gazowej. W dniu efektywnego wejścia w życie tego aktu 23 maja 219 roku gazociąg był ukończony z punktu widzenia wsparcia finansowego – przekonują Rosjanie. – W oparciu o ramy prawne z tamtego okresu nasza firma podjęła się inwestycji wartej kilka miliardów euro długo przed tym, jak Komisja Europejska ogłosiła, że zamierza zmienić dyrektywę – dodają.

Prawnicy Gazpromu przekonują, że gazociąg, którego budowa nie została wciąż zakończona, jest ukończony z perspektywy modelu finansowego. Ta argumentacja nie przemawia do tej pory do sądów, w których toczą się różne spory o Nord Stream 2.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s