Dodatkowe cięcia porozumienia naftowego na horyzoncie | Niemcy chcą importować wodór. Mogą wykorzystać Nord Stream 2

System przesyłowy gazu w Niemczech

:Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko zadeklarował, że jego kraj nie porzuci dostaw ropy z Rosji, ale sięgnie po surowiec z innych kierunków.

:Prezes kartelu naftowego OPEC Mohammed Arkab przekonuje, że jest konsensus krajów członkowskich jego organizacji z producentami spoza niej podpisanymi pod porozumieniem naftowym o dodatkowych cięciach w odpowiedzi na epidemię koronawirusa.

:Niemcy chcą zwiększać produkcję wodoru w kraju, ale także importować go z zagranicy. Oznacza to nowe wyzwania dla bezpieczeństwa dostaw surowców.

Białoruś chce układu z Rosją i alternatywnych dostaw ropy, także przez Polskę

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko zadeklarował, że jego kraj nie porzuci dostaw ropy z Rosji, ale sięgnie po surowiec z innych kierunków.

RIA FAN/Interfax/Wojciech Jakóbik

 

– Będziemy (sprowadzać ropę z Rosji – przyp. red.). To ropa i system przesyłowy stworzone rękami Białorusinów z pokoleń przed naszym, a logistyka tych dostaw jest najwygodniejsza – zadeklarował prezydent cytowany przez RIA FAN.

Pałac prezydencki w Mińsku był areną spotkania Łukaszenki, ambasadora Federacji Rosyjskiej na Białorusi oraz wicepremiera Władimira Siemaszki. To kontynuacja rozmów na temat przywrócenia dostaw firm państwowych Rosji na terytorium białoruskie zawieszonych w Nowym Roku przez brak porozumienia o warunkach dostaw po spotkaniu Łukaszenki z prezesem Rosnieftu Igorem Sieczinem w lutym. Przyniosło ono poprawę atmosfery, ale nie doprowadziło do podpisania nowej umowy.

Dostawy z Rosji docierają obecnie na mocy porozumienia tymczasowego z firmami Grupy Safmar zapewniając około 719 tysięcy ton w okresie styczeń-luty 2020. To o 76 procent mniej dostaw rosyjskich, niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Z tego względu rafinerie białoruskie wykorzystują tylko połowę mocy przerobowych.

Mińsk szuka alternatywnych szlaków dostaw. Sprowadził pojedyncze ładunki z Azerbejdżanu i Norwegii. Deklaruje gotowość do rozpoczęcia dostaw przez Polskę z wykorzystaniem rewersu Ropociągu Przyjaźń. Polacy ostrożnie potwierdzają taką możliwość.

 

Dodatkowe cięcia porozumienia naftowego na horyzoncie

Prezes kartelu naftowego OPEC Mohammed Arkab przekonuje, że jest konsensus krajów członkowskich jego organizacji z producentami spoza niej podpisanymi pod porozumieniem naftowym o dodatkowych cięciach w odpowiedzi na epidemię koronawirusa.

Reuters/Finanz.ru/CNBC/Wojciech Jakóbik

 

Reuters donosi, że według Arkaba ma dojsć do „nowych, znaczących cięć” poprzez „wycofanie z rynku ilości nieskonsumowanych przez koronawirusa”. Epidemia wirusa w Chinach i poza nimi ogranicza wzrost zapotrzebowania na ropę zwiększając nadpodaż na rynku oraz obniżając dodatkowo cenę baryłki.

Mimo to pojawiały się informację o możliwej wolcie Rosji, której zależy na zastępowaniu starych złóż ropy nowymi. Firmy rosyjskie potrzebowały w tym celu wzrostu wydobycia. Gazprom Nieft i Rosnieft opowiadały się zatem przeciwko nowym cięciom porozumienia naftowego, pod którym jest także podpisana Moskwa.

Komisja techniczna OPEC+, czyli państw zaangażowanych w porozumienie naftowe, zarekomendowała dodatkowe cięcia z powodu koronawirusa o 0,6-1 mln baryłek dziennie w drugim kwartale 2020 roku oraz przedłużenie obecnych cięć do końca 2020 roku. Obecne cięcia wynoszą 2,1 mln baryłek dziennie dzięki dobrowolnej redukcji Arabii Saudyjskiej. Wzrost ambicji układu może spowodować zatrzymanie istotnego spadku cen baryłki lub ich wzrost. Ropa Brent staniała od Nowego Roku o ponad 15 procent i kosztuje około 55 dolarów za baryłkę.

Decyzja ma zapaść podczas szczytu OPEC+ w Wiedniu zaplanowanym na 4-6 marca. Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że zapotrzebowanie na ropę w pierwszym kwartale 2020 roku spadnie o 435 tysięcy baryłek w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. Byłby to pierwszy spadek od czasów kryzysu finansowego w 2009 roku.

 

Niemcy chcą importować wodór. Mogą wykorzystać Nord Stream 2

Niemcy chcą zwiększać produkcję wodoru w kraju, ale także importować go z zagranicy. Oznacza to nowe wyzwania dla bezpieczeństwa dostaw surowców.

Bloomberg/Boerse.de/Wojciech Jakóbik

 

Bloomberg opisuje plany rządu w Berlinie, który chciałby zwiększyć produkcję wodoru poprzez rozwój elektrolizy z 1 do 5 GW poprzez dotację tej technologii. Jednocześnie miał dojść do nieoficjalnych porozumień w sprawie importu tego pierwiastka z Afryki, na przykład z Nigerii. Ministerstwo edukacji i badań Niemiec szacuje, że ten kraj mógłby sprowadzać do 45 mln ton wwodoru w 2050 roku. Obecnie nie importuje go w ogóle.

Jedynie cztery procent wodoru na świecie pochodzi z procesu elektrolizy. Reszta jest wytwarzana z paliw kopalnych jak gaz. Potencjalni producenci to Norwegia, Rosja, kraje Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Niemcy przygotowują strategię wodorową, która ma opisać kierunki rozwoju branży oraz potencjalnych partnerów międzynarodowych. Wśród nich może znaleźć się Gazprom, który chce w przyszłości słać wodór przez sporny Nord Stream 2, znajdujący się na etapie budowy.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s