Polska nie boi się przerwania dostaw gazu. Trwa impas gazowy na Ukrainie. Putin jedzie do Pekinu

Wschodni Program Gazowy Rosji
Wschodni Program Gazowy Rosji. Nie do zrealizowania bez dobrej woli Chin

Autorski przegląd informacji o energetyce

Polski system gazu ziemnego przygotowany na potencjalne zakłócenia dostaw

(MINISTERSTWO GOSPODARKI)

Sytuacja w systemie gazowym w Polsce pozostaje stabilna od początku kryzysu rosyjsko – ukraińskiego. Aktualnie wszystkie dostawy gazu ziemnego w ramach zawartych kontraktów realizowane są bez zakłóceń a polski operator systemu przesyłowego jest w  stałym kontakcie z operatorem ukraińskim. Ponadto Ministerstwo Gospodarki wraz z Gaz – System S.A. mają przygotowane plany reagowania pozwalające na utrzymanie stabilności funkcjonowania krajowego systemu gazowego. Tranzyt gazu przez Ukrainę stanowi blisko 40 proc. (3,8 mld w 2013 r.) gazu dostarczanego do Polski z Rosji w ramach kontraktu jamalskiego. Polski system gazowy jest dobrze zabezpieczony na wypadek zakłóceń w dostawach z tego kierunku dzięki rozbudowanych w ostatnich latach połączeniom transgranicznym z unijnym rynkiem energii. Pozwalają one uzupełnić ewentualne braki gazu w przypadku zakłóceń w dostawach tego surowca  do Polski przez terytorium Ukrainy. W ostatnich latach, dzięki inwestycjom w sektor magazynowy, nastąpił istotny wzrost pojemności magazynowych. Od kwietnia 2014 r. rozpoczęło się zatłaczanie Podziemnych Magazynów Gazu ziemnego przed sezonem zimowym 2014/15. Aktualnie znajduje się w nich ok. 1,5 mld m3, a docelowo, jesienią 2014 r., wielkość ta powinna wynieść przeszło 2,5 mld m3. Nasze bezpieczeństwo zwiększa również uruchomiony 1 kwietnia 2014 r. tzw. rewers fizyczny na gazociągu jamalskim pozwalający na uzupełnianie dostaw gazu zakupami na rynkach państw członkowskich UE. Ministerstwo Gospodarki pozostaje w stałym kontakcie z Gaz – System S.A., który na bieżąco monitoruje przepływ gazu przez granicę RP i innych państw członkowskich.

San Leon traci partnera do poszukiwań gazu łupkowego w Polsce

(GAZLUPKOWY/CIRE)

Jak poinformował gazlupkowy.pl, po przeprowadzeniu badań geologiczno-inżynierskich TransAltantic Petroleum podjął decyzję, że nie zainwestuje w łupkowe koncesje San Leona w Polsce na warunkach wstępnie uzgodnionych w marcu. Serwis przypomina, że TransAltantic Petroleum miał zostać kolejnym partnerem San Leon przy poszukiwaniach gazu łupkowego w Polsce. Pod koniec marca San Leon poinformował o zawarciu wstępnego porozumienia z TransAtlantic Petroleum, na podstawie którego w zamian za wykonanie i sfinansowanie 6 odwiertów poszukiwawczych miał on otrzymać 50 proc. udziałów w koncesjach Nowa Sól, Wschowa, Góra, Rawicz, Prisice, Kotlarka, Oleśnica, Praska i Wieluń. Wartość prac oszacowano na 60-70 mln dol. TransAtlantic miał zostać również operatorem tych koncesji. San Leon miał zatrzymać 37,5 proc. udziałów, a pozostałem 12,5 proc. miało należeć do Hutton Energy. Prace poszukiwawcze miały rozpocząć się w czerwcu i potrwać do końca 2015 roku – czytamy w gazielupkowym.pl.

Wilno rozważy propozycję Orlen Lietuva

(THE BALTIC COURSE)

Premier Litwy Algirdas Butkevicius potwierdził, że propozycja rewizji taryf na transport produktów petrochemicznych przedstawiona przez Orlen Lietuva zostanie rozważona w przeciągu tygodnia. Wilno deklaruje chęć znalezienia rozwiązania „korzystnego dla obu stron”. – Nie oznacza to, że strony powinny działać ze stratą – podkreśla Butkevicius. Spółka-córka PKN Orlen liczy na uruchomienie kolejowego transportu produktów z rafinerii w Możejkach, która przynosi straty ponieważ połączone z nią rurociągi pozostają nieczynne.

Niepodległość płynie na Litwę

(LITHUANIA TRIBUNE)

Obiekt służący do regazyfikacji i magazynowania gazu skroplonego (FSRU) o nazwie „Niepodległość” wybudowany w Korei Południowej opuścił stocznię Hyundai Heavy Industries i płynie na Litwę. Okręt został zakupiony przez norweski Hoegh LNG. Pozwoli Litwinom na wykozystanie terminalu LNG w Kłajpedzie do pozyskania alternatywnych dostaw gazu. Kłajpedos Nafta podpisała 10-letni kontrakt na wykorzystanie FSRU należącego do norweskiej firmy. Terminal w Kłajpedzie ma zacząć pracę w 3 grudnia 2014 roku.

Trwa impas gazowy na Ukrainie

(REUTERS/ITAR TASS/TERESA WÓJCIK/INTERFAX/THE MOSCOW TIMES/MSZ/WOJCIECH JAKÓBIK)

Gazprom poinformował wczoraj, że Ukraina musi spłacić dług gazowy w wysokości 3,5 mld dol. Do 2 czerwca tego roku a od 3 czerwca będzie otrzymywać dostawy surowca z Rosji w oparciu o przedpłaty. Według szacunków rosyjskiej firmy przy założeniu, że cena dostaw wynosi $485,5/1000m3 Ukraina będzie zmuszona zapłacić 1,6 mld dolarów za 3,4 mld m3 dostarczone w czerwcu. Chociaż Rosjanie utrzymują, że Ukraina może mieć problem z zebraniem 17-20 mld m3 gazu ziemnego w swoich magazynach gazowych niezbędnych do utrzymania tranzytu, to według informacji Stowarzyszenia Europejskich Operatorów Podziemnych Zbiorników Gazowych (GSE) już w maju 2014 roku znajduje się w nich 9,3 mld m3. To o 9,4 procent więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) oświadczył wczoraj, że uważnie śledzi sytuację na Ukrainie po kontrowersyjnym referendum w sprawie przyjęcia niepodległości przez wschodnie regiony tego kraju i państwa. MFW w ub. miesiącu przyznał Ukrainie pakiet pomocy o wartości 17 mld dol., ale przy tym zwrócił uwagę, że może on zostać ponownie rozpatrzony, jeśli Kijów utraci kontrolę nad wysoko uprzemysłowioną, wschodnią częścią kraju. MFW przypomina, że wschodnie regiony – doniecki, ługański i charkowski wytwarzają 21,5 proc. całego PKB Ukrainy. Z tych terenów pochodzi też 30 proc. całej ukraińskiej produkcji przemysłowej.  MFW przekazał Ukrainie pierwszą transzę pomocy w wysokości 3,2 mld dol, z której ta większą część zamierza przeznaczyć na spłatę długu gazowego wobec Rosji. Misja ewaluacyjna MFW odwiedzi Kijów w czerwcu tego roku.

Unia Europejska i Ukraina podpisały wczoraj w Brukseli memorandum o porozumieniu w sprawie przyznania pożyczki w wysokości 1 mld euro w dwóch równych transzach. Bruksela będzie monitorować sposób wydawania tych środków przez Kijów. Pierwsza transza trafi na konto Ukrainy po zatwierdzeniu pożyczki przez ukraińskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Rzecznik komisarza ds. gospodarczych i monetarnych Simon O’Connor zapowiedział, że część tej pomocy może posłużyć do spłaty długu gazowego wobec Rosji.

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk po raz kolejny zaapelował do Rosji by ta nie wykorzystywała gazu jako „broni” przeciwko Ukrainie. Powtórzył oskarżenie o nielegalną konfiskatę firm i infrastruktury energetycznej na Krymie wartych dziesiątki miliardów dolarów. – Jesteśmy gotowi przyjąć podejście oparte o rynek ale Rosja powinna przestać używać gazu ziemnego jako kolejnej broni – powiedział Jaceniuk podczas wspólnej konferencji z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. Komisja Europejska potwierdziła wczoraj, że nie akceptuje aneksji Krymu. Stany Zjednoczone przyjęły podobne stanowisko.

Syn Bidena i Aleksander Kwaśniewski w zarządzie spółki gazowej Janukowycza

(REUTERS/BUZZ FEED)

W amerykańskich mediach pojawiła się informacja na temat udziału syna wiceprezydenta USA Joe Bidena – Huntera Bidena – oraz b. prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego w zarządzie spółki gazowej Burisma Holdings należącej do stronników obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Biały Dom ocenia, że związki młodego Bidena z firmą nie mają przełożenia na relacje Waszyngtonu z Kijowem a administracja nie może zabraniać prywatnym osobom aktywności ekonomicznej. Buzz Feed podkreśla, że syn wiceprezydenta USA wszedł do zarządu Burismy dopiero 18 kwietnia 2014 roku a zatem już po obaleniu Janukowycza. Prezydent Kwaśniewski nie skomentował dotąd doniesień na swój temat. Był on członkiem misji mającej na celu uwolnienie b. premier Ukrainy Julii Tymoszenko, dzięki któremu miała być możliwa asygnacja przez Kijów umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską na szczycie w Wilnie w listopadzie 2013 roku. Jednakże do tego nie doszło, Janukowycz nie podpisał umowy, co sprowokowało protesty społeczne na fali których wyrósł ruch Euromajdanu, który doprowadził do obalenia prezydenta Janukowycza i ustanowienia nowych władz kontestowanych w Moskwie. Jak podaje Buzz Feed Kreml nie widzi konfliktu intersów w udziale młodego Bidena i Kwaśniewskiego w zarządzie Burismy. – Każdy wie, że nie ma ukraińskiego gazu. Cały surowiec na Ukrainie jest rosyjski – podkreśla rzecznik władz w Moskwie Dmitrij Pieskow.

Putin jedzie do Pekinu

(ITAR TASS /AP/RIA NOVOSTI/TERESA WÓJCIK/TREND/WOJCIECH JAKÓBIK)

Prezydent Rosji Władimir Putin będzie przebywał dwa dni z oficjalną wizytą w Pekinie, której celem jest umocnienie handlowej współpracy rosyjsko-chińskiej. Wizyta rozpoczyna się 20 maja. Według wczorajszego komunikatu Kremla najważniejszym obszarem tej współpracy są wspólne interesy w dziedzinie energetyki. W czasie wizyty strony przyjmą szereg ważnych dokumentów z zakresu energetyki, gospodarki, przemysłu oraz współpracy humanitarnej. Najbardziej oczekiwanym porozumieniem jest podpisanie warunków dostaw gazu ziemnego od Gazpromu dla CNPC na wolumen 38 mld m3 rocznie przez 30 lat. Strony spierały się do tej pory odnośnie ceny i możliwości przejęcia części rosyjskich złóż przez Chińczyków. Projekt zakłada także budowę gazociągu Siła Syberii. Strony wciąż nie mogą ustalić struktury finansowania rury. Moskwa przekonuje, że umowa zostanie podpisana jeszcze w maju choć nie chce się zgodzić na wpuszczenie chińskich firm do sektora wydobywczego. Wizyta Putina ma w oczekiwaniu Rosji zainaugurować nowy etap strategicznych i wszechstronnych stosunków bilateralnych. Po rozmowach z Pekinem Putin weźmie udział w Czwartej Konferencji Współdziałania i Budowy Środków Zaufania w Szanghaju, która odbędzie się 21 maja. Konferencja ma na celu poszerzenie i pogłębienie współpracy i promowanie pokoju, bezpieczeństwa i stabilizacji w Azji.  Rosyjski prezydent będzie mieć w Szanghaju szereg spotkań bilateralnych z uczestnikami konferencji.

Z kolei podczas wizyty prezydenta Turkmenistanu Gurbanguly Berdimuhamedowa  w Pekinie została podpisana deklaracja woli przyspieszenia rozbudowy gazociągu łączącego turkmeńskie złoża z Chinami w celu zwiększenia dostaw gazu ziemnego na tym kierunku. Od 2009 roku Państwo Środka kupuje od Turkmenów za pomocą trzech nitek wspomnianego Gazociągu Turkmeńsko-Chińskiego. Pekin sprowadza 40 mld m3 rocznie. Po budowie czwartej nitki wolumen będzie mógł wzrosnąć do 65 mld m3 rocznie. Porozumienie nabiera szczególnego znaczenia w obliczu zbliżającej się wizyty prezydenta Rosji, który również chce sprzedawać gaz Chińczykom.

Rosatom planuje duże inwestycje za granicą

(RIA NOVOSTI)

Wstępne plany zakupów Rosatomu zakładają wydatki na poziomie 600 mld rubli czyli 17,2 mld dolarów. Firma planuje budowę elektrowni atomowych za granicami Rosji. Zamierza wziąć udział w kilku przetargach. W dniach 9-11 czerwca odbędzie się Międzynarodowe Forum ATOMEXPO 2014 w Moskwie. W czasie formu Rosatom będzie zachęcał zagraniczne firmy do współpracy przy budowie elektrowni atomowych. Kraje europejskie, w tym Polska planują budowę nowych obiektów. Ich projektom nierzadko brakuje inwestora zagranicznego. Rosatom mógłby się nim stać w niektórych przypadkach, jeśli taka będzie wola polityczna krajów budujących siłownie. Jednakże takie rozwiązanie może być kontrowersyjne w świetle działań Rosji na Ukrainie.

Ropa dalej droga

(REUTERS/PRIME)

Rosnące ceny ropy naftowej z jednej  strony i wpływ kryzysu ukraińskiego z drugiej mogą sprawić, że rosyjska giełda znajdzie się w martwym punkcie. Cena baryłki Brent utrzymuje się na poziomie powyżej 109 dol. Kolejnym czynnikiem są niepewne dostawy ropy naftowej z Libii. Pomimo porozumienia odnośnie zapewnienia tranzytu przez rurociągi libijskie, proces mogą zakłócić kolejne niepokoje spowodowane przez przeciwników władz w Trypolisie.

Chiny wpuszczają zachodni kapitał do sieci gazociągowej

(FINANCIAL TIMES)

Po tym jak główny rywal – Sinopec – zgodził się na sprzedanie mniejszościowych udziałów w infrastrukturze naftowej firmie zagrancznej, giełdowa spółka-córka CNPC – PetroChina – zamierza pozwolić na podobny manewr w akcjonariacie systemu przesyłu gazu doprowadzającego gaz z zachodniej prowincji Sinkiang do wschodnich, nadmorskich miast Guangdong i Szanghaj. To część większego planu rządowego zakładającego wpuszczenie zachodniego kapitału do 80 inwestycji energetycznych na terenie Państwa Środka. Władze w Pekinie zmagają się z korupcją i nieefektywnością w państwowych spółkach energetycznych. Dopływ kapitału z zewnątrz ma pomóc w tych zmaganiach. Chiny planują duże inwestycje na rzecz zwiększenia przepustowości rur na kierunku wschód-zachód którym transportowany jest gaz z Turkmenistanu. Chińczycy inwestują także w złoża w samym Turkmenistanie, Iranie i innych państwach regionu.

Więcej w przeglądzie informacji BiznesAlert.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s